magda_b 21.11.06, 15:33 nie wierzę, że tak bedzie do Sprężyny...:D Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zgred1967 Re: pusto jakoś 21.11.06, 15:58 Jest jeszcze parę tematów do omówienia: - dlaczego IG nie doniósł kabelka na komendę i co by wtedy było? - czy Żaba dobrze robiła, że wykorzystywała Pawła (Ż, CzP) (czy to było w ogóle wykorzystywanie?) (do zadań specjalnych)? - czy Laura zupełnie straciła zainteresowanie Wolfim, czy tylko chce odłożyć ślub? - czy słowa o ludzkim mięsie są także odpowiedzią na zarzuty, że nikt z bohaterów Jeżycjady nie ma psa? - czy Trolla zachowała się właściwie wobec Pepe? - czy Pyziak wrócił, bo jest ciężko (może terminalnie) chory i go sumienie ruszyło? - czy zarobki Grzesia są w górnej strefie pensji informatyków i dlatego do kawalerki dla Pyzy i Frycka rodzina mogła dołożyć stosunkowo niewiele? - czy Gaba jeszcze kiedykolwiek pojedzie na działkę? - czy Czekoladka i IG będą w stanie się dogadywać mimo dzielących ich różnic? - kiedy Aniella zginie w wypadku samochodowym? - czy i kiedy z Piotrka będą jeszcze ludzie? Niestety nie mam czasu, żeby wrócić do lektury... Odpowiedz Link
strawberryfields Re: pusto jakoś 21.11.06, 21:56 A dlaczegóż Aniella miałaby ginąc w wypadku samochodowym?:p Ale nie wiem czemu tez mam po po CP jakieś dziwne wrażenie że stanie się już wkrótce cos tragicznego...po prostu tak dużo wątków wytwarzają sytuacje typu DISATSTER JUST WAITING TO HAPPEN. Moze to powoduje ten "naszoszkapowy" klimat-choćby pierwsza z brzegu sytuacja kiedy Józinek chce wziać sobei chleba i zostaje odprawiony z kwitkiem...a kiedyś na obiadkach u pani Borejko bywało pół podwórka, teraz własnego siostrzeńca morzą głodem... związku z tym , zgodnie z prawami jakimi rządzi sie nowela pozytywistyczna ktoś powinien "zemrzeć". Odpowiedz Link
ginestra Re: pusto jakoś 22.11.06, 00:11 Myślę, że Aniela ma wielkie szanse (niestety) ulec wypadkowi, bo w jednej z książek (Noelka?) opisane jest jak prowadzi samochód wioząc tort i zajmuje się wszystkim tylko nie patrzeniem na drogę (no coż, jechała wprawdzie powoli, ale malowanie ust i tysiące innych rzeczy absorbowały ją znacznie bardziej niż jazda), a w CP jest chyba wzmianka o tym, że jeździ szybko i brawurowo, bo byli całą rodziną na działce i zorientowali się, że za jakiś krótki czas są umówieni do dentysty (Piotrek), więc ta podróż z działki do tegoż dentysty była po prostu w klimacie "wariat drogowy jest w każdym z nas". A tematy, które podał zgred1967 są super i mam nadzieję, że będą się rozwijać i pączkować. :) Odpowiedz Link
ready4freddy Re: pusto jakoś 22.11.06, 00:14 jesli sie nie myle, to w Kalamburce ostro jechala z tortami. ale wieksze szanse ma chyba pani Sznytek, ktora wrecz nalogowo pakuje sie pod tramwaj (jak jakis Tunio). ja tam jestem ciekaw, kto to ta "Sprezyna" :) Odpowiedz Link
uccello Re: pusto jakoś 22.11.06, 00:56 Kiedy mówicie, Współforumowicze Drodzy, że czujecie ,że za chwilę w Jeżycjadzie stanie się coś dramatycznego, to przyznam się, że ostatnie ksiażki MM przypominają mi (ze względu na wielość wątków i postaci) jakąś Bitwę pod Grunwaldem. Tęsknię za jakimś Vermeerem z Kreską przy oknie. Odpowiedz Link
zgred1967 Re: pusto jakoś 22.11.06, 08:46 ready4freddy napisał: > ja tam jestem ciekaw, kto to ta "Sprezyna" :) To kobieta Mackiego Majchra. Odpowiedz Link
laura-gomez Re: pusto jakoś 22.11.06, 09:10 > kiedy Józinek chce wziać sobei chleba i zostaje odprawiony z kwitkiem... to nie tak było.. babcia mogła mu dać tylko pół bochenka, Józinek stwierdził, że to za mało i podziękował a że pustawo ostatnio na tym forum to fakt Odpowiedz Link