Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze!!

25.04.07, 13:20
Wczoraj wzięłam udział w takim fajnym, profesjonalnym szkoleniu udzielania
pierwszej pomocy (i jestem już certyfikowanym ratownikiem first-aid, aha!!).
Oprócz najbardziej interesujących mnie kwestii resuscytacji, czyli głównie
masażu serca i sztucznego oddychania, omawialiśmy również inne metody
ratowania ofiar rozmaitych wypadków.
Pamiętna bohaterskiej akcji Idy, kiedy Lisiecki najadł się maminych tabletek,
i pełna wątpliwości, które nasunęły mi się od razu po lekturze wiele lat
temu, spytałam ratowników o kwestię prowokowania wymiotów u osób
nieprzytomnych (z opisem przypadku Lisieckiego). I oto, co usłyszałam:
JEST TO KATEGORYCZNIE, BEZWZGLĘDNIE ZABRONIONE. Choćby nie wiadomo ile jakich
tabletek najadło się dziecko czy dorosły - nie wolno prowokować wymiotów u
osób nieprzytomnych. W samochód i do szpitala - to najlepszy sposób.
Nie piszę o tym, żeby wytknąć kolejną wpadkę w Jeżycjadzie, bo od czasu IS
minęło prawie 30 lat, a sposoby udzielania pierwszej pomocy zmieniają się
dość diametralnie co jakiś czas.
Chciałam tylko być pewną, że nikomu z Was nie przyjdzie do głowy w taki
sposób ratowac nieprzytomne dziecko :)
Obserwuj wątek
    • onion68 Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 13:53
      A dlaczego zabronione?
      Ja też niedawno brałam udział w takim szkoleniu (na tzw. krzywy ryj, bo
      legalnymi uczestnikami były moje dzieci w ramach kursu młodszych ratowników
      wodnych) i zrobiło na mnie wielkie wrażenie, ale o zatruciach nie było mowy.
      Nawet robiłam masaż serca i sztuczne oddychanie takiej przystojnej połówce
      mężczyzny z tworzywa sztucznego (sztuczne oddychanie kiepsko mi szło). Takie
      szkolenia powinny być wszędzie organizowane, dla każdego. Zwłaszcza, że gdy się
      coś dzieje, to niewiele osób zdobywa się choćby na wykonanie tego pierwszego
      kroku - telefonu, czego byłam świadkiem niedługo potem, w sklepie :(
      To, w czym uczestniczyłam na kursie prawa jazdy, to była kpina połączona z żenadą.
      • the_dzidka Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 14:01
        Zabronione, ponieważ nieprzytomny może się treścią żołądkową zachłysnąć i
        udusić.
        Myśmy też trenowali na przystojnej gumowej połówce pana, który strasznie mi
        przypominał Papieża, bo miał okrągłą buzię i biały czubek głowy, jak
        piuskę :)))) I dziwnie mi było go reanimować :)))
        A egzamin zdawaliśmy na fantomie podłączonym do komputera, który bez żadnej
        ściemy i subiektywizmu pokazywał nam, co i jak robimy dobrze albo źle :) A
        pochwalę się, co mi tam:
        Całkowita ilośc oddechów - 6
        Ilość oddechów prawidłowych - 6
        Odsetek oddechów prawidłowych - 100%
        Średnia częstość ucisków: 110/min
        Calkowita ilość ucisków: 91
        Ilość ucisków prawidłowych: 80
        Odsetek ucisków prawidłowych: 87%
        Za głębokie uciski: 8
        Za płytkie uciski: 3
        Złe miejsce ucisku: 0

        Czyli jestem całkiem niezła w ratowaniu życia... gumowej lali ;)
        • the_dzidka A tak serio 25.04.07, 14:03
          Niestety to, o czym pisze onion68, to smutna prawda. Ludzie potrafią obojętnie
          minąc człowieka leżącego na posadzce sklepu i nie zainteresować się, co się
          stało! Potworne, niewyobrażalne, ale prawdziwe.
          • tygrys2112 Re: A tak serio 25.04.07, 20:03
            Nie wiem, czy to wynika z obojętności.

            Myślę, że mogłabym zadzwonić po pomoc, ale na pewno nie ruszyłabym leżącej
            osoby.
            Dlaczego?
            Nigdy nie nauczyłam się dobrze wykonywać pierwszej pomocy, pomimo szczerych
            chęci i bałabym się, że tę osobę przypadkiem zabiję lub skrzywdzę. Myślę, że
            takich osób jest więcej.
            • moleslaw Re: A tak serio 26.04.07, 08:34
              Tygrysie z tego co wiem ,jedynym twoim obowiążkiem jest zadzwonić po
              pomoc,nikt zaś nie ma prawa zmuszać Cię do udzielenia pierwszej pomocy.Jeśli nie
              znasz zasad jej udzielania lepiej się za to nie brać,może to przynieść więcej
              szkody niż pożytku.Tak samo nie musisz udzielać pomocy jeśli zagraża to twojemu
              życiu lub zdrowiu.
              Mam obawy,że mogłabym jeszcze dodatkowo uszkodzić człowieka zamiast mu
              pomóc.Swego czasu dzwoniłam na pogotowie gdyż zauważyłam kompletnie pijanego
              mężczyznę,śpiącego w szczerym słońcu(w cieniu mogło być ok 50 stopni),udar
              gwarantowany.Dyspozytorce nakłamałam,że nieprzytomny,że budziłam i że alkoholu
              nie czuje ,no i przyjechali.Mam nadzieje że w porę.
            • the_dzidka Re: A tak serio 26.04.07, 09:17
              Tak jak napisała molesław - nie wolno wręcz udzielać pomocy. Ale wyobraź sobie
              sytuację: jestes w sklepie i widzisz, że między półkami lezy nieruchomo na
              przykład schludny, starszy mężczyzna. Pójdziesz dalej? Czy jednak
              zainteresujesz się, co się stało, i polecisz do kierownika sklepu alarmując go,
              żeby zadzwonił po pogotowie?
              Bo jestem jeszcze w stanie zrozumiec - choć z trudem - że na ulicy minie się
              takiego delikwenta, "bo pewnie pijany lezy, dobrze mu tak". Ale w opisanej
              przeze mnie wyżej sytuacji - w głowie się nie mieści, że ludzie potrafią NIE
              zareagować.
              • sevilay Re: A tak serio 26.04.07, 10:36
                no niestety dzidko ale sama się niedawno przekonałam,że to jest
                powszechne.Jakieś dwa miesiące temu pomagałam wstać panu,który zasłabł na
                ulicy,masa ludzi mnie mijała ,w tym wielu uczniów i dopiero jedna pani z
                wnuczkiem mi pomogła posadzic go na ławce.Ten pan był chory na cukrzycę i
                sądzę,że bez pomocy mogło się to dla niego źle skończyć.A ja wtedy jeszcze jak
                na złość nie zabrałam komórki.Na szczęście ta pani miała telefon i pogotowie
                zdązyło na czas.
        • onion68 Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 14:04
          gratulacje :)
          Na pewno w realnej sytuacji lepiej się zachowasz, niż osoba, która takiego
          szkolenia nie przeszła.
        • onion68 Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 14:10
          Mój był zabójczym brunetem ;)
          • verdana Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 15:17
            Mnie tego uczono w harcerstwie, ...dziesci lat temu.
          • sevilay Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 15:35
            a ja zabiłam fantoma.W szkole na PO,tak go ratowałam,że coś biedakowi pękło-ale
            naprawdę nie chciałam!
          • mankencja Re: Ku przestrodze!! 25.04.07, 15:55
            ja mialam szkolenie na polowce ponetnej blondyny o malym, choc ksztaltnym iuscie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka