lutecja4 02.12.07, 13:01 dlaczego dobre matki w Jezycjadzie sie nie maluja i maja zniszczone rece?czy naprawde jedno drugiemu przeczy?wiem ze najwazniejsze jest wnetrze ale odrobina dbania o siebie chyba nie zaszkodzi Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nighthrill Re: makijaz 02.12.07, 16:25 Ida np. się maluje, ale nie jest pokazana jako wzór matki. Aniela też jest wymalowana. Te prawdziwe matki polki natomiast - jak Gabrysia czy Mila - poświęciły całe swe życie rodzinie i nie mają w ogóle czasu dla siebie, co podkreślają byle jakim strojem i brakiem makijażu czy perfum. Zresztą, wydaje mi się, że wg pani MM każda elegantka jest pusta. Prawdziwe kobiety mają bowiem ważniejsze sprawy na głowie - rodzinę, naukę, a nie makijaże i manicure. Odpowiedz Link
onion68 Re: makijaz 02.12.07, 17:03 Hej, perfumują się akurat wszystkie - Gaba na przykład używa Aqua di Gio, Ida Jadore. Odpowiedz Link
hopdoprzodu Re: makijaz 09.12.07, 18:17 nighthrill napisała: > Ida np. się maluje, ale nie jest pokazana jako wzór matki. Ale autorka parokrotnie zaznacza, że nie jest wprawna w tej sztuce np. Józinek zauważa, że na Sylwestra Ida wymalowała się niezbyt umiejętnie i zbyt kolorowo. Odpowiedz Link
szprota Re: makijaz 09.12.07, 21:26 Ja mam wrażenie, że to wynika mniej z braku wprawy, a bardziej z niecierpliwości Idy. Ciężko mi uwierzyć, że wychodząc na cały dzień "do ludzi" nie sięga po puder czy jasną szminkę, no! Odpowiedz Link
toja737 Re: makijaz 02.12.07, 17:16 Wydaje mi się, że nigdzie nie jest zaznaczone, że mama B. się nie maluje. Ma zniszczone ręce, bo nie używa kremu (Kalamburka) - i ja ją rozumiem, bo też po prostu nie lubię - ale o tym, że się maluje jest i w IS, i w K, niewykluczone, że i w KK jakiś tusz się plącze. Jako b.jasna blondynka musi uważać, żeby nie przesadzić. Ja ją sobie zawsze wyobrażam z podkreślonymi delikatnie oczami. Ciekawa jestem, jakie wybrałybyście dla niej perfumy/wodę toaletową? A Gaba, jako typ sportowy, uważa makijaż na codzień za niepraktyczny, a od święta jest jeszcze bardziej zabiegana i zwyczajnie zapomina. Odpowiedz Link
sowca Re: makijaz 02.12.07, 21:52 Mama Borejko używa czarnego tuszu w "Idzie sierpniowej" :) A co do perfum, to chyba był już taki wątek - trzeba pogrzebać w archiwum :) Odpowiedz Link
lutecja4 Re: makijaz 02.12.07, 23:58 Ida tylko pomalowala rzesy maminym tuszem bo jako 15-latka swojego pewnie nie miala a mama Borejko z tego co pamietam tylko jako Miss Juwenaliow miala makijaz i to smialy a potem nic a nic a te ktore sie maluja sa matkami jakby nie w pelnym wymiarze(np Jozefina czy Aniela) Odpowiedz Link
uccello Re: makijaz 03.12.07, 00:12 lutecja4 napisała: >a mama Borejko z tego co pamietam tylko jako Miss Juwenaliow miala makijaz i to smialy a potem nic a nic No to najwyraźniej drugi raz umalowała się w Kwiecie Kalafiora , kiedy to: "Nadciągnęła świeżo umalowana mama, więc uczczono jej szczęśliwy powrót nowymi okrzykami." Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: makijaz 04.12.07, 13:32 Przecież Cesia pokazana jest również jako dobra matka, a wiemy, że się malowała. Natalia maluje się w Tygrysie i Róży - w Jeżycjadzie pokazana jako postać pozytywna i nie wiadomo, o tym jaką jest matką, ale negatywnych rzeczy o niej nie słychać. Odpowiedz Link
szprota Re: makijaz 04.12.07, 00:15 Może być jeszcze tak, że Mila czy Gaba malują się np. przed wyjściem na większe zakupy i jest to czynność tak oczywista, że niewarta wzmianki. Serio mówię. Pani M.M. jest z pokolenia mojej mamy, która podmalowanie się przed wyjściem traktuje jak czynność równie naturalną jak wzucie butów. Oczywiście makijaż delikatny, kredka, puder, jasna szminka, niemniej spełniający swoje zadanie. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: makijaz 04.12.07, 14:10 a czy jak ktoś się nie maluje, to znaczy, że nie dba o siebie? ja na ten przykład maluję się 2 razy do roku, a nie uważam się za niezadbaną. wręcz przeciwnie, ćwiczę, codziennie dbam o skórę twarzy i ciała, a także włosy, starannie dobieram stroje. Po prostu nie używam kosmetyków kolorowych - nie jest mi w nich do twarzy (to nie tylko moje zdanie). Matką zostaję od czerwca i myślę, że w tych kwestiach niczego to nie zmieni. Nie przesadzajmy z tymi uogólnieniami. Odpowiedz Link
lutecja4 Re: makijaz 04.12.07, 21:16 ale mnie naprawde nie chodzilo o jakis wyzywajacy makijaz tylko o to ze pare razy opisywane byly te zniszczone rece tak jakby matka z zadbanymi dlonmi nie moglaby byc matka dobra i troskliwa moja mama bardzo dobrze i duzo nam gotowala(jest nas 3)a o rece dbala i codziennei robila sobie makijaz Odpowiedz Link
grimma Re: makijaz 04.12.07, 21:20 ja jestem potwornie mloda matka (mam rocznego synka) i Ci powiem ze z tymi dlonmi to jest problem. zmywanie, mycie rak co chwila (karmienie kupa zmywanie w plynie butelki) i dlonie sie niszcza:P Odpowiedz Link
ptasia Re: makijaz 04.12.07, 21:43 imho te zniszczone dłonie mają być symbolem "dłoni pracujących". niekoniecznie w fabryce :), ale zmywające, gotujące itd. i to prawda, że jeśli się cały czas je moczy, parzy, ociera itd. to nie ma bata - będą "zniszczone". choć zależy, co rozumiemy przez zniszczenie - mi osobiście nie podobają mi się dłonie białe, idealnie gładkie, takie "bez historii". Dłonie Mili mówią: "używam ich". i zgadzam się, jeśli chodzi o delikatny makijaż. myślę, że dla pani MM pewne środki upiększające (tusz, szminka, puder) są tak oczywiste, że nie warte wzmianki. Tego typu makijaż pamiętam z jej własnej twarzy podczas spotkania czytelników parę dobrych naście lat temu, ale ze zdjęć widziałam, że niewiele się zmieniło. Makijaż, który jest wyraźnie wspomniany, jest albo bardziej widoczny (co Aniela miała bakłażanowe? Usta? Jakiś wampiryczny był ten opis), i/albo używany przez osoby nieletnie. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: makijaz 05.12.07, 11:24 chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. chodziło mi o to, że protestuję przeciwko stawianiu następującemu równaniu: kobieta bez najdelikatniejszego choćby makijażu = kobieta niezadbana. Oczywiście, że można być dobrą matką i się malować. Ale można też być dobrą matką, mieć czas dla siebie, ale po prostu się nie malować, bo mi w tym nie do twarzy. Jeżeli zaś chodzi o ręce, to nie wiem, co masz na myśli poprzez zadbane. Ja jedno wiem z autopsji: nie można jednocześnie mieć manicure i wykonywać prac domowych. Poza tym w pewnym wieku ręce, po których widać, że należą do osoby wykonującej od lat obowiązki domowe, to jest zupełna norma. Nawet jeżeli codziennie się o te ręce dba. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: makijaz 05.12.07, 13:38 Faktycznie mycie garów z dlugasnymi paznokciami jest nieco trudne, a i w efekcie koncowym, dla paznokci - niezbyt efektowne. Mam raczej krotkie paznokcie, na wieksze wyjscia i latem - maluje, raz elegancko, stonowano, raz - "wszystkie kolory teczy" ;) A to co dla moich rak niezbedne - to krem - mam rozlozone i w kuchni, i w lazience, i w aucie, i w firmie, ikorzystam, czesto! A mama jestem od 15 lat. Odpowiedz Link
sowca Re: makijaz 05.12.07, 21:32 czekolada72 napisała: > Faktycznie mycie garów z dlugasnymi paznokciami jest nieco trudne, a > i w efekcie koncowym, dla paznokci - niezbyt efektowne A tu akurat wszystko jest kwestią przyzwyczajenia - ja mam dośc długie i zawsze pomalowane paznokcie i nie przeszkadza mi to w zmywaniu, sprzataniu czy praniu:) Inna sprawa, że Mila pewnie po prostu nawet nie myslala o tym, ze warto byloby posmarowac dlonie kremem po umyciu :D Odpowiedz Link
lacitadelle Re: makijaz 06.12.07, 11:05 nie no, mi też manicure absolutnie w pracach domowych nie przeszkadza. Za to prace domowe przeszkadzają manicure'owi. Po prostu jak nie zmywam i nie sprzątam, to się trzyma 7 dni, a jak mąż mnie we wszystkim nie wyręcza - to max 3. Krem, owszem, pomaga dłoniom, ale trwałości lakieru na pewno nie przedłuża. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: makijaz 06.12.07, 11:19 Mi akurat nie chodziło o zadbane pzanokcie, pomalowane, inna rzecz, ze niestety myjac naczynia lakier sie niszczy, a paznokcie z odpryskiem sa obrzydliwe, wiec.... , ale o dlugie "szpony" Ja akuratmam taki rodzaj paznokci, ze dlugasne wygladaja brzydko, do tego - lamie na klawiaturze, do tego - mam nalog krotkich , no stosunkowo krotkich, paznokci z czasow, gdy bylo to wrecz niezbedne przy uprawianiu sportu, ale to nie jest dyskusja o moich paznokciach ;) Natomiast NIGDZIE nie pisalam, ze krem przedluza trwalosc lakieru!! nawet bym czegos takiego nie wydumala! Ja bez kremu dorak nie umiem zyc, bo woda mi niesamowicie wysusza dlonie ipo kazdym umyciu rak - musze krem stosowac, a ten jednak nieco chroni dlonie. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: makijaz 06.12.07, 11:47 ale mój post był do sowcy - spójrz na drzewko :) poza tym chodziło mi tak ogólnie o to, że jak się wykonuje prace domowe, to pewne kwestie związane z urodą są po prostu bardzo utrudnione. Odpowiedz Link
lutecja4 Re: makijaz 06.12.07, 22:27 mnie nie chodzilo tu o proste rownanie:brak makijazu=niedbanie o siebie,tylko o to podkreslanie przy okazji opisow dobrych matek tych zniszczonych dloni(mama Borejko juz w KK malymi zniszconymi dlonmi robila kanapki na kolacje,Genowefie podobaly sie polamane paznokcie mamy Arlety Kopiec mama Lelujkowa tez miala zniszczone rece itd). Po prostu uwazam ,ze z zadbanymi dlonmi tez mozna dbac o rodzine,a po skonczeniu 60lat naprawde nie jest sie jeszcze zgrzybiala staruszka.Czytajac Jezycjade odnosze wrazenie ze dobra matka dla dobra rodziny musi calkiem zapomniec o sobie a przeciez mozna i myslec o sobie i o bliskich Odpowiedz Link