moleslaw
04.05.08, 16:55
Czy ktoś może mnie oświecić,o co chodzi w Brulionie z Anielką,dlaczego ona
nie miała gdzie mieszkać?wiem że zmarła ciotka Lila a Mamert z rodzinką
wyjechał do Tunezji na kontrakt.Tylko dlaczego Aniela w tej sytuacji straciła
pokoik?Przecież tym bardziej powinno im zależeć żeby mieszkaniem zajął się
ktoś znajomy.Nie stracili przecież tego domu po ciotce bo wiemy że po powrocie
tam mieszkali.
Żeby nie było ja nie wytykam tego jako wpadki,może wtedy były jakieś dziwne
przepisy ,które nie pozwalały na korzystanie z lokum pod nieobecność właścicieli.