Dodaj do ulubionych

Laura - sopranistka

15.11.08, 22:38
jakoś kiepsko mi to do niej pasuje - kariera diwy operowej... widzę ją w
bardziej rozrywkowym repertuarze. coś a la Katie Melua, albo Norah Jones.
Obserwuj wątek
    • monikate Re: Laura - sopranistka 15.11.08, 23:11
      Coś pośredniego m. Marią Callas a Madonną :)
    • dakota77 Re: Laura - sopranistka 15.11.08, 23:50
      Przeciez nie wiemy, co bedzie robic po studiach. Na razie studiuje na wydziale
      wokalnym, potem moze robic co zechce, tym bardziej, ze kariere operowa robia
      nieliczni, niezaleznie od tego, jak bardzo uzdolnieni. To nie zalezy tylko od
      talentu, ale od szczescia i sily przebicia.
    • agnieszka_azj Re: Laura - sopranistka 16.11.08, 00:34
      Mi pasuje. Chodziłam do liceum z dziewczyną, która obecnie jest
      mazzosopranem światowej klasy, a wtedy była ostatnia osobą, którą
      mogłabym sobie w takiej roli wyobrazić.

      Miecznikowski też studiował na AM śpiew i kształcił się na śpiewaka
      operowego.
      • avvg Re: Laura - sopranistka 16.11.08, 14:14
        > Mi pasuje. Chodziłam do liceum z dziewczyną,
        która obecnie jest
        > mazzosopranem światowej klasy, a wtedy była
        ostatnia osobą, którą
        > mogłabym sobie w takiej roli wyobrazić.

        Ma na imię Aleksandra?
        Przepraszam, jeśli nie wypada pytać, ale
        ciekawość mi nie pozwala nie zadać tego
        pytania:)
        • agnieszka_azj Re: Laura - sopranistka 16.11.08, 21:10
          avvg napisał:
          > Ma na imię Aleksandra?

          Nie - Małgorzata ;-)
        • aaneta Re: Laura - sopranistka 17.11.08, 13:01
          Aleksandra jest sopranem. Koloraturowym :)
          • l1k2 Re: Laura - sopranistka 22.11.08, 13:17
            Po kim w ogole Laura odziedziczyła talent wokalny?
            • minerwamcg Re: Laura - sopranistka 22.11.08, 15:24
              A dlaczego to koniecznie trzeba odziedziczyć? Może któraś babcia
              ładnie śpiewała, i przeszło z przeskokiem na wnuczkę, w dodatku w
              większym nasileniu. Może mama Pyziaka była podporą chóru kościelnego
              w Pcinie Dolnym?
    • veranillo Re: Laura - sopranistka 22.11.08, 15:12
      Mnie na początku (chyba w "Języku Trolli) też trochę dziwiło to nagłe
      zainteresowanie Laury śpiewem, bo we wcześniejszych tomach Jeżycjady (poza
      "Pulpecją", gdzie pięknie śpiewała na Jasełkach), w ogóle nie było wspomniane,
      by specjalnie interesowała się muzyka. No, niby lubiła jazz i operę, ale nie
      próbowała zdawać do szkoły muzycznej, nie śpiewała w domu, jakoś się nie czuło,
      by ta muzyka była częścią jej życia. Teraz wydaje mi się to nawet wiarygodne,
      może dlatego, że pani MM częściej o tym wspomina.
      • noida Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 11:49
        Miałam kolegę, który dopiero pod koniec podstawówki zaczął się uczyć grać na
        gitarze i tak się w tym zakochał, że gdzieś w drugiej czy trzeciej liceum podjął
        jednocześnie naukę w szkole muzycznej, a teraz studiuje dyrygenturę. Więc nie
        wydaje mi się to dziwne w sumie.
    • tygrys2112 Re: Laura - sopranistka 22.11.08, 19:54
      Mi by bardziej pasowała do rocka (coś w stylu Closterkeller) :)
    • nessie-jp Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 16:11
      Mnie by Laura nie pasowała w roli artystki estradowej, wydurniającej się i
      wyginającej na scenie w kolorowych ciuszkach ku uciesze publiczności. Nie --
      Laura musi dominować, tchnąć godnością i absolutnie nie poniżać się do żadnych
      podskoków i kręcenia zadem.

      Może mam spaczone pojęcie muzyki estradowej...? :)
      • uccello Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 16:44
        > nie poniżać się do żadnych
        > podskoków i kręcenia zadem.

        > Może mam spaczone pojęcie muzyki estradowej...? :)

        moja ukochana Cocio- Babcia widząc w TV prężącą walory i gnącą się
        tę lub inną wokalistkę, zaciągała się papieroskiem i mówiła
        zmróżywszy oczy :

        robi dziewczyna co może...
        • uccello Uccello-byczystka 23.11.08, 17:03
          to znaczy Ciocio- Babcia MRUŻYŁA jak najbardziej ortograficznie:)
      • dakota77 Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 21:57
        Moze masz:-). Przeciez Laura spokojnie moglaby spiewac cos w stylu Anny Marii
        Jopek chociazby, nie trzeba jej od razu widziec w roli Dody II:-)
        • nessie-jp Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 22:53
          A czy wiadomo, co Jopek studiowała?

          Z tego co kojarzę, to śpiewaczki (i śpiewacy), że tak powiem ogólnie, operowe
          (operowi), bez problemu radzą sobie ze śpiewem estradowo-popularnym, natomiast w
          drugą stronę to już raczej niemożliwe. Więc może Laura po prostu obstawia różne
          opcje kariery :)
          • dakota77 Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 22:57
            Dlatego juz na poczatku watku pisalam, ze przeciez Laura po tych studiach moze
            robic rozne rzeczy:). Ale jakos do Laury jako postaci bardziej pasowala mi
            estrada niz opera.
          • dakota77 Re: Laura - sopranistka 23.11.08, 22:58
            Jopek studiowala fortepian na AM, oprocz tego jazz w amerykanskiej szkole.
    • jeriomina Re: Laura - sopranistka tak trochę OT 08.01.09, 13:57
      Studia na AM to nie tylko śpiew. Szukałam jakiegoś wątku żeby się dopisać w tej
      sprawie. To, co już gdzieś zauważono, że Laura nie ma w domu pianina, a ja
      zauważyłam, że w ogóle nie jest wspomniane, żeby się uczyła jakiegoś kształcenia
      słuchu, literatury muzyki, literatury operowej...przecież jest całe mnóstwo
      teoretycznych przedmiotów na takiej uczelni bez których nie da się tylko
      śpiewać...coś o tym wiem, bo też taką uczelnię kończyłam, jak już wspomniałam
      chyba w innym wątku o Laurze...
      Dla mnie bezsens totalny:)
      • jeriomina Re: Laura - sopranistka tak trochę OT 08.01.09, 13:58
        Już nie mówiąc o ćwiczeniach zespołowych, Laura powinna mieć jakiś kolegów,
        koleżanki z uczelni, różne ćwiczenia przygotowuje się razem, są tzw. "zespoły
        operowe" - taki przedmiot...
    • weronika753 Re: Laura - sopranistka 08.01.09, 14:37
      Obawiam się tego, że Laura zostanie całkowicie zborejkowana*).

      Będzie musiała odkupić całe swoje "złe" życie, wszystkie grzechy wymierzone w
      Rodzinę, a Gabryjelę w szczególności.

      Aż strach wyobrażać sobie, że w najbliższej powieści zobaczymy ją, jak pochylona
      nad kołyską, swoim pięknym, czystym i słodkim sopranem śpiewać będzie oseskowi
      kołysanki, a mieszając w garnku z zupą - dziewiętnastowieczne pieśni patriotyczne.


      *) świadczy o tym konfesja u łoża konającej ;) matki: "Ty zawsze byłaś taka
      dobra, a ja taka zła"
      • croyance Re: Laura - sopranistka 08.01.09, 17:44
        Nagra "Piesni Patriotyczne - Tobie, Polsko!' i zaspiewa na koncercie
        wspominkowym JPII.
        • weronika753 Re: Laura - sopranistka 09.01.09, 13:12
          Nie idźmy tak daleko ;)

          Chodzi mi o wysoce prawdopodobne upupienie Laury, nie tylko o wciśnięcie między
          pieluszki i garnuszki, ale o jej rezygnację z rozwijania talentu, z marzeń o
          karierze.

          Cesia pragnęła być lekarką, a widzimy ją jak jest otoczona grupką dzieci, jak
          realizuje się już wyłącznie w macierzyństwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka