maryna04
25.08.05, 04:44
temacik zawsze cieply, ze tak powiem. W dobie swobody seksualnej, nie tak
do konca zmienilo sie pojecie zdrady. Mozna miec innych partnerow, przed
nastaniem stalego zwiazku, oczywiscie niekoniecznie musi to byc malzenstwo,
ale w trakcie trwania takiego zwiazku, w dalszym ciagu partnerzy oczekuja
wiernosci - fizycznej i emocjonalnej. Z kolei w dobie internetu, spotkan
integracyjnych w pracy, SMS -ow bardzo latwo o niewiernosc. Rownie bolesna
moze byc zdrada innego rodzaju - przez przyjaciol, rodzenstwo. Tez potrafi
byc to bardzo bolesne. Ja wiem, ze nigdy zdrady nie wybaczam, pozostaje mi
tylko uczucie pogardy i msciwosci. Ani mi z tym dobrze, ani zle - po prostu
zwyczajnie.