mantra1 06.11.05, 23:56 ...otwieram na jutro i na zaś ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 00:05 Ja mam zaburzenia czasowe wiec mnie dziendoberki o polnocy nie stanowia. Pracuje wiec i tak spac nie moge a nawet jakbym mogla to bym i tak nie zasnela. Pod wplywem opowiesci Nokatowych) Pieknie pisze. Na weekend polecam Breslau. Patriota Lokalny Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 08:29 Witam jeszcze z Warszawy. Pochmurno. W sobotę ostatecznie wyprowadziła się córka. Ja pakuję się nadal. Trudno jest spakować prawie 30 lat( a w sumie, dużo więcej) do kilku pudełek.... W dodatku, oboje z mężem reprezentujemy odmienną filozofię . Ja - sentymentalną, on pragmatyczną. Ja - zabieram wyszczerbione filiżanki i obtłuczone kieliszki, odziedziczone po mamie i ciociach - bo to pamiątka,nie wyrzucę, a dzieci nie chcą (dla nich nie pamiątka, a skorupa). Mąż - weź ten nowy komplet, nie po to kupiłaś mówiąc, że chcesz mieć jednakowe, żeby teraz zostawiać. W rezultacie, bierzemy i jedno - i drugie. No i te różne durnostojki - wazoniki, figurki, obrazki - niepotrzebne, a lubiane, oswojone, tworzące DOM. Pamiętacie, jak pięknie o tym pisał Tuwim w "Kwiatach Polskich"? ...."Mój dom. Mieszkanie. Pokój. Biurko. A w nim (pamiętasz) ta szuflada, Do której się przez lata składa Nie używane już portfele, Wygasłe kwity, wizytówki, Resztki żarówki, ćwierć - ołówki... Leży tam spinka, fajka, śrubka, Syndetikonu puste tubka, Jakaś pincetka czy pipetka, Stara podarta portmonetka, Kostka do gry, koreczek szklany, Bilet na dworcu nie oddany, Szary zamszowy futeralik, Zaschły pędzelek, lak, medalik, Przycisk z jaszczurką bez ogona, Legitymacja przedawniona, Brązowe pióro wypalane, Z białym napisem "Zakopane", Korbka od czegoś, klucz od czegoś, Lecz już oboje "do niczego" - Słowem, wiesz, jaka to szuflada... A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz, Znajdziesz tam małe zasuszone Serce twe, w gratach zagubione... Więc nie wyrzucaj nic, nie sprzątaj... Przyda, nie przyda się - niech leży. Oszczędzaj graty przy "porządkach" W takich szufladach i zakątkach, Boś z każdym cząstkę życia przeżył Jak z tą szufladą, tak z ojczyzną: I trwasz nie wiedząc, z tą starzyzną... Nic nie wyrzucisz. Coś ci wzbrania Przetrząsnąć lamus przywiązania I "niepotrzebne", "nieużyte" Usunąć. Niech zostanie z tobą. Zabobon, mówisz. Tak, zabobon... Ludzie uczeni zwą to - mitem. I z tej codziennej mitologii Nagłych, z zaułka, zjawień, olśnień, To z barwy, linii, to z melodii Chwila ojczyzną ci wyrośnie. Zjawi się taka niewątpliwa, Wyłączona, nie do podrobienia, Że poznasz z echa, zwęszysz z cienia: To ona - twoja, własna. żywa...." No właśnie...mała ojczyzna,wspomnienia, przeszłość, jakaś cząstka nas.... Trzymając w palcach pękniętą filiżankę, jak jakieś medium wywołuję duchy i wspminam przeszłość..... zapatrzona w chwilę, której nie ma, zasłuchana w głosy ludzi, którzy już dawno odeszli... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 13:00 Witaj Kanoko jeszcze warszawska Mamy szczęście, ze masz takie mnóstwo bibelotów Dzięki temu dłużej jesteś z nami Popieram postawę męża Zaczynacie "nowe" i bierz tylko nowe chyba, że chcesz nowe mieć identyczne jak stare Chociaz rozumię przywiązanie do "staroci" Mam przykład w domu. Moje dziecie pakuje kartony na swoje Teoretycznie wybiera tylko nowe, ale jak kazałam zapakować bambetle skrzętnie skrywane w kanapie i wystawić kolo smietnika, zeby inne dzieci miały radochę, to napotkałam zdecydowany opór Nie mam pojęcia po co jej wór maskotek jeszcze z lat komuny? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:20 Moje dziecię też pakowało tylko nowe, stare wystawiając na śmietnik. Maskotki i inne takie, poszły won. Ja jestem bardziej sentymentalna - zabieram i stare, żeby zachować ciągłość ).A w tym nowym, które mam mieć, chcę zostawić trochę starego - bo nie wszystko, co stare, było złe...... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:38 Kanoko, wychodzi na to, ze ktos, gdzies sie pomylił Ty powinnaś być w mojej rodzinie a ja w Twojej Wy byście byli sentymentalni, przywiązani do przeszłości a my przy każdej okazji zaczynali wszystko od początku Ale suma sumarum bysmy się uzupełniali Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 13:15 Witam. Witaj Kanoko miło znowu Ciebie poczytać. Przeprowadzka to sytuacja stresogenna, ale przy okazji daje możliwość i odwagę pozbycia się kilku zbędnych rzeczy Może tym razem - zanim znowu nam znikniesz na jakiś czas - uda mi się zapokoić moją ciekawość - Jak daleko się przeprowadzasz ? Jak Ci się uda pogodzić rozterki tego rozstania z miastem ? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:43 Ew, do Makowa Mazowieckiego - 77 km od Warszawy, ze względu na bliskość do rodziny i dzieci(samochodem i PKS), oraz łatwy i szybki dojazd nad Narew, na działkę. Jak mi się uda pogodzić rozterki rozstania z miastem? Jeszcze nie wiem. Liczę(jak zawsze)na książki, prasę, internet i....towarzystwo męża. Na podróże małe i duże - w tym i do Warszawy - do dzieci, rodziny, znajomych, teatru, na wystawy.Do okolicznych miast i miasteczek Mazowsza - Ciechanowa, Ostrołęki,Ostrowi, Przasnysza, Pułtuska. Po mamie jestem rdzenną mazowszanką. Kogoś też tam na miejscu z czasem pewnie poznamy. A jak będzie i czy nasza decyzja była słuszna - pokaże czas..... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:16 Na dzisiejsze warunki motoryzacyjne to niedaleko Dojazd do opłotków Warszawy niejednokrotnie mniej zajmuje czasu niż samo przebicie się przez miasto. Kanoko życzę Ci z całego serca abyś szybko zadomowiła się w nowym miejscu. Pomacham łapką przed Nieporętem Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:23 Ile to jest 77 km na godziny (czas) dojazdu? Bo to jest istotne, jesli mniej niz dwie godziny, to jakby nic. A wiesz jaka to bedzie atrakcja jechac: do miasta, do dzieci? A potem z radoscia wrocisz do siebie. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:29 maryna04 napisała: Ile to jest 77 km na godziny (czas) dojazdu? Poza weekendami (korki na Mazury) zajmuje około godzinę. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 17:08 Chyba jednak jestem na najlepszej drodze do uzaleznienia od netu. Rano wlaczylam kompa, a tu kiszka - nie ma sieci. Pokombinowalam jak umialam - nic. Dzwonie do Nokaty do roboty, dostaje jakies instrukcje, co mam wlaczyc, co podlaczyc i w jakiej kolejnosci, w ktora dziurke, wykonuje i nadal nic - niby jest, lecz go nie ma (tego neta) Nastepny telefon do providera sieci. Czekam, czekam, czekam... w koncu mily pan kaze mi wykonac to samo, co kazala SKN, namierzajac mnie jednoczesnie "od sie", znowu miotam sie od gnizdka do gniazdka, od kabla do kabla, od routera do modemu i z powrotem. Niestety, pan mowi, ze na linii on-ja jest wszystko w porzadku, wiec pewnie cos domowej sieci zle skonfigurowane. I co tu zrobic z takim ogromem wolnego czasu? Pracowac sie nie da, bo nawet na poczte nie moge sie dostac, zeby sprawdzic, czy cos splynelo. No to pranko moze. Nastawiam pralke i myk do kompa, a nuz tym razem zaskoczy. Nie zaskoczylo. Wiec po kolei: kurzyki, manicure i inne zabiegi kosmetyczne, wypad do sklepu, rozwieszenie prania, obiad,troche lektury papierowej...a ten potwor przyciaga jak magnes, wiec po kazdej z tych czynnosci, tak na wszelki wypadek sprawdzam. W koncu mowie sobie: dosc, nienormalna jestes, lezec! I klade sie z ksiazka z postanowieniem, ze nie pojede juz do kompa. Po przeczytaniu jednej strony, na szczescie wraca moj macher. Okazuje sie, ze z routera "wypial sie" jeden maly kabelek... wrrrr.... uffff.... ) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 11.11.05, 07:03 W bezsenna noc musze jeszcze podac do wiadomosci, ze wlasnie jestesmy w USa po wyborach, jak zwykle w drugi wtorek, a kazdy stan i powiat glosowal na to, co potrzebuje. Miasto NY glosowalo na nowego burmistrza, ktory jest juz drugio raz, a obecnie wiadomo bylo, ze wygra, i wygral olbrzymia przewaga. cztery lata temu wygral mini, mini przewaga, a teraz 30%. Wybierani byli tez burmistrzowie dzielnicowi -(5), wszedzie wybrano tych samych, tez kilkumradnych. Ponado glosowalismy na kilku radnych, a takze odbyly sie referenda na tematy rozne. Np. kto ma decydowac o budzecie miasta, burmistrz miasta, czy gubernator stanowy. Burmistrz "kazal" zaznaczyc "yes" to i tak zaznaczylam, nastepne referenda mowily, czy nalezy wypuscic akcje na wspopmozenie kolei, itd. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 11.11.05, 09:32 Maryno - jak juz odespisz bezsennosc. to oswiec mnie prosze jak wygladalo to glosowanie od strony "wizualnej": czy to byl plik luznych karteczek/z pyt.i nazwiskami/ do yes'owania, czy ksiazeczka , czy tez plachta A4 jak w przypadku naszych wyborow prezydenckich? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 12:43 Podoba mi sie ten system wypowiedzi referendalnych w NY, dotyczących spraw miasta. Natomiast co do tego, kto ma decydowac o budzecie - czy nie stanowi trgo jakas ustawa? Czy tez jest to planowana zmiana? Chyba jednak burmistrz, bo "blizsza koszula cialu" - przeciez on odpowiada za wykonanie budzetu. Chyba, ze czegos nie rozumiem.... Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 13:38 Zalaczam jeden obrazek i jeden filmik - jak technicznie sie glosuje. Jest to jeden z ciezkich wstydow miasta, ze ma tak stare maszyny, chyba maja ze 60 lat. Od lat sa wrecz organizacje na rzecz wymiany maszyn. W miescie potrzeba ich 20 tys. Koszta (!!!), wcale nie jest powidziane, ze zawodna elektronika zajmie ich miejscena czym polega ma nowoczesnos ewentualnie nowych W kazdym stanie jest dowolnie, maszyny do glosowania sa rozne i to co bylo kiedys na Florydzie kiedy mogly sie wydawac "dziurki poprzesuwane w stosunku do kandydata" tu nie mialoby miejsca, natomiast moglaby miec miejsce inna awaria. W Ameryce chyba nikt nie wie, ze mozna glosowac na papierze, pierwsze maszyny do glosowania wprowadzono juz w XIX, wynalazca jakiegos rodzaju byl tez Edison. www.vote.nyc.ny.us/voting.html www.vote.nyc.ny.us/voting.html Widac na filmiku jak jest to starozytne, a najbardziej smiszna jest ta wajcha czerwona - czlowiek czuje sie jak kapitan na mostku. Kazdy zarejstrowany wyborca dostal obszerna 25 stronnicowa inormacje o wszystkich kandydatach a takze propozycjach do przeglosowania. Jak chlopu na miedzy wyjasniano w nich na czym polegaja oraz "za i przeciw". Podana przeze mnie propozycja zmiany prawa dotyczyla budzetu stanowego, czyli naszych pieniedzy. Na podstawie tego ile placi sie podatku stanowego, a ile federalnego , to widac ze panstwo jako takie niewiele daje. Boskad by mialo miec? Swoimi pieniedzmi stan ma prawo sie rzadzic jak chce wg swoich przepisow prawnych, ktore wlasnie chce zmienic, na pewno nie dot. to wszystkich pozycji w budzecie, dla mnie niewazne blizsza koszula cialu zreszta ufamburmistrzowi Bloombergowi jesli on tak zalecil, a b. dobrze prowadzi miasto, to tak glosowalam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 18:09 Narazie nie obejrzalam maszyny, bo strasznie dlugo sciaga sie plik, ale instrukcja imponujaca!Ja tez popieram Blomberga, oczywiscie calkiem teoretycznie Dodalam dzisiaj do albumu kilka nowych fotek z dalekiej polnocy, mam nadzieje ze sie spodobaja Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 18:15 Nagle wyskoczylo mi okno z maszyna do glosowania! Obejrzalam - imponujace mozeliwosci zmieniania dokonanego wybotu, a czerwona wajcha swietna! Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 09:28 A z samego rana witam switem bladym. Ze szkolki. Pan spoznil sie, to i moge pocichutku przywitac sie. Cmokaski bobaski (i bobasice). )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 11:33 Cześć Nokata)) A ja ma dziś dzien wolny i sie byczę przed kolejnym maratonem pracowitym.. K Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 12:30 Witam w oczekiwaniu na kolejny przyplyw roboty. W tzw. mintajmie poznaje tajniki programu Fine Reader, ktory zamienia zeskanowane strony tekstu na format Worda. No i dziala, chociaz z zasady nie czytam zadnych instrukcji i helpow za darmo Wszystko na tzw. babska intuicje, co czasami denerwuje Nokate. Wiem, ze mnie nie pochwali, bo wiec chwale sie sama Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 12:53 Wprawdzie nie rozumiem ani słowa z tego co piszesz ale Cię chętnie pochwalę)))) Muszę za chwilę wyjsć na chwilę z domu a tak mi tu dobrze przy klaptopie , cieply kaloryfer, widok z okna na podwórko i Davis... Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 13:10 A jak sie zalapalas na imprezy w Las Vegas? Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 13:15 Jakze mialabym Cie nie chwalic, jak Cie chwale. Tyle ze nie za czesto, bo bys mi wlazla na glowe. I jak by wygladala Stara Kostyczna Nokata z Manterka na glowie? Hmmm a moze.... taki gustowny kapelutek... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 15:08 Piekne, świerszczące za kominem, a jeszcze ani razu nie wpisałam się To z niedomiaru wolnego czasu. Ludzie pchają się do mnie służbowo drzwiami i oknami. Zupełnie nie wiem po co. Dlatego uciekłam do domu. Jeszcze brak mi odwagi by telefon, ze ściany... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 15:27 a co można zrobić z telefonem ze ściany???? ewentualnie co on może ze ściany))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 7777 post:) 14.11.05, 15:30 Popełniłaś 7777 post)) Telefonem WYRWANYM ze sciany mozna przyciskać papierzyska na biurku Odpowiedz Link
alfredka1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 15:47 Hahaha, trafiło mi się, jak...kurze ziarno )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:05 Gratuluję AlfredkoJa się wprawdzie na niego szykowałam ale Tobie nie zazdroszczę Nie udało mi się 60 000 na Kobiecej Polonii , czaiłam się pół dnia ale tam duża konkurencja... Natomiast na dżezie 400 moje ! Raz na wozie , raz pod wozem Byłam właśnie w banku , założyłam konto bankowe w internecie. Do tej pory płaciłam rachunki pzrez telefon i było pysznie ale teraz od czasu do czasu chcę pare koron Młodej podrzucić a telefonicznie za granicę sie nie da. Komórkę częso wyłaczam jak odsypiam , bo praca a właściwie teraz już trzy , mnie nęka... Kran. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:24 Będę pilnowała aby 8888 był Twój Rachunki płacimy przez internet, bardzo wygodne. Młoda też od czasu do czasu nam podrzuca /chyba w rewanżu za niegdysiejsze kieszonkowe / Odpowiedz Link
mantra1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:53 Qrcze, tez sie zasadzalam na te cztery siodemki, a nawet chcialam je honorowo oddac Koniczynce, bo jej najbardziej pasowalyby do nicka te kosy Maryno, sluby w L.V. sie podglada tu: www.maxior.pl/?p=index&id=3329&14 a inne kamerki sa tu: www.maxior.pl/?p=list&cat=14 od dwoch dni sa tez nowosci - kamera live w gabinecie dentystycznym i w recepcji w jakims hamerykanskim jailu, czyli mamrze ) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: 7777 post:) 17.11.05, 11:59 Janie Kranie, po co chodziłas do banku? Od dwóch lat mam konto internetowe a swojego banku na oczy nie widziałam, nie mówiąc o tym, ze nie wiem nawet na jakiej ulicy ma swoją siedzibe Gorzej, ze od października świeci pustkami Zus pomimo, że 27 października przedłużył mi prawo do renty, do dzisiaj nie raczył przelać należnego świadczenia. Ale kij im w oko Tak jak u Alfredki, młoda zasila drobnymi Dzień jakis pochmurny, że nie bardzo sie chce patrzeć za okno Ale za to niepalący sąsiad wpada na fajkę Denerwuje się oczekiwaniem na fachmana i popala Żona jak wróci z pracy a poczuje to jak w banku ma opeer Odpowiedz Link
alfredka1 Re: 7777 post:) 17.11.05, 15:07 Kupiłam Nowy Dzień /wczoraj brakło/, można poczytać, loty niższe aniżeli w GW ale są artykuły całkiem dobre. Dzisiaj był dodatek TV i stwierdzam że jest lepiej opracowany i przjrzysty bardziej od piątkowego. Odpowiedz Link
alfredka1 uzupełnienie poprz.wpisu 17.11.05, 15:20 Dzisiaj kosztuje o 50 groszy więcej Odpowiedz Link
jan.kran Re: Gaju:))))) 18.11.05, 01:46 Poszłam do banku założyć konto netowe. Ja do banku nie zaglądam od dwóch lat. Karta plus przekazywanie opłat telefonicznie załatwia wszystko. Ale teraz chcę mieć możliwość taniego przesyłania pieniędzy z Oslo do Monachium... i przez net jest najtaniej i dośc szybko. Pozdrawiam. Kran. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 13:33 Zdziwiła mnie konieczność pójscia do banku, zeby założyć konto netowe, ponieważ ja zakładając swoje, weszłam na strone i bez ruszania tyłka z domu to zrobiłam. Pracownik banku dostarczył kwity do podpisu i karty do domu i tyle było mojej styczności z bankiem Pozdravki Odpowiedz Link
mantra1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 14:02 W moimbanku, zeby miec dostep do operacji online tez trzeba bylo oebrac osobiscie kopertke ze scisletajnym numerem klienta. Ale to bylo 2 lata temu. Moze teraz juz usprawnili. Drugi bank przyslal wszystkie scisletajne do domu Odpowiedz Link
jan.kran Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 15:43 mantra1 napisała: > W moim banku, zeby miec dostep do operacji online tez trzeba bylo oebrac > osobiscie kopertke ze scisle tajnym numerem klienta. Ale to bylo 2 lata temu. > Moze teraz juz usprawnili. Drugi bank przyslal wszystkie scisletajne do domu :- > ) Ja poszłam się zapytać Osoby Żywej w banku o ten przekaz pieniądza za granicę. Jka mi rzucila ile kosztuje przez bank to natychmiast przeszłam na elektronikę... Kran Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 15:55 I tak trzymaj)) Za chwilę mnie trafi Już 4 raz mam przerwę w dostepie do netu Bez awantury chyba się nie obedzie, a dzisiaj wyjątkowo nie mam ochoty na psucie sobie humoru. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 08:16 Sobota w topniejącym śniegu. Witam o poranku. Spać nie mogę z "tych nerw" no, bo co tu gadać, trochę się bojam . Za oknem prószy śnieg i psica na spacerze była zupełnie biała - no, prawie. Cały dom śpi, a ja podczytuję net. Znalazłam coś smakowitego )) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:23 Po sniegu juz ani sladu, a nawet zaswiecilo cos takiego na "es" (nie napisze calego slowa, zeby nie zapeszyc). Dzis dzien mamowo-tesciowy. Najpierw przechwycenie jednej mamy na dworcu i "wyprzesiadkowanie" jej do nastepnego pociagu z mala przerwa na kawe, a potem na obiadek do drugiej Ma byc faszerowana papryka, nawet z nadwyzka na wynos, bo kazala zabrac odpowiednie naczynko. Trzymajta sie ludziska i spedzajta milo lykend ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:29 Pozdrawiam z przypudrowanego na bialo swiatka Mantro - jak masz dobrze - uwielbiam papryke faszerowana. Kanoko - jeszcze warszawska - trzymam za was wielkie kciuki Wszystkim super soboty i dziekuje Nokacie za rewitalizacje Kaczorow Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:58 Gdzie jest śnieg? No, gdzie Dlaczego u mnie Go nie ma? Miasto zaczyna szarzeć i ponurzeć(?). Wesoło i kolorowo jest tylko, gdy zablokowane zostaje dla ruchu całe miasto. Wczoraj, na jedynej drodze łączącej lewo i prawobrzeże przesunął się ładunek w ciężarówce. Po godzinie stanęło całe miasto. Ulice lsniły białymi i czerwonymi światłami samochodów. To trwało do późnego wieczora. Dobrze, że byłam w domu. miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3021947.html Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 20.11.05, 09:04 Donoszę, że u nas śniegu brak. Dzień jest szary, ale nic nie pada. Z resztą, nie lubię śniegu w mieście (dużym), bo posypywany piaskiem z solą, rozjeżdżany kołami samochodów, rozdeptywany tysiącami nóg, błyskawicznie przekształca sie w brudną breję(. Lubię śnieg na polach i w lasach, ale zawsze w pobliżu musi być przytulny, ciepły kąt, gorąca herbata i światło - wtedy śnieg mnie cieszy. Bezkresne białe płaszczyzny (jak na zdjęciach Mammajki)porażają mnie i...przerażają. Nie nadaję się na polarnika. Swoją drogą, ciekawa jestem, jak wygląda zima w małym mieście. Wkrótce się przekonam i Wam opiszę. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 20.11.05, 09:51 Donoszę że u mnie śnieg był. Trzy tygodnie temu jeden dzień. Aktualnie mam jesien ciągle. Kran Północny)))) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 08:50 Dzieńdoberkuję o pochmurnym poranku, w miejscu właściwym. Wczoraj byliśmy u córki, na nowym mieszkaniu. Fajnie mają ). Nie wiem kiedy z małej dziewczynki wyrosła na taką mądrą kobietę....To cieszy, wzrusza, ale i zmusza do zadumy. Kiedy patrzę na dorosłe dzieci, budujące swoja własne życie, najmocniej odczuwam upływ czasu..... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 09:00 Mam podobne odczucia jak Ty Kanoko... Ju się nie moge doczekać Świąt, cóunia przyjedzie... Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 11:53 Piękne słońce, mrozu nie ma. Wróciłam ze szpitala, już po n-tej kontroli, mam czekać i być dobrej myśli więc czekam i jestem Kanoko, cieszymy się ,że już parę dni jesteś z nami, czujemy się "kompletni" / t.zn. prawie wszyscy w domu/ Uściski od wodnikostwa.Wędrowiec tak ostatnio zaharowany, że aż się martwię, jak każda matka, jak ona udżwignie to co na siebie bierze i to dobrowolnie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 12:35 Alfredko, cieszę sie, że z oczkiem już lepiej - widzę, że czytasz . Uściski wdziecznie przyjmuję i odwzajemniam. Zapracowanego Wędrowca, takoż ściskam. A co do nadmiaru pracy i obowiązków, jakie bierze dobrowolnie na siebie,to Jej nie pozwalaj - pracoholizm nikomu na dobre nie wyszedł. Wypraktykowałam to na sobie (. Ale wiem, że dziecię matki nie posłucha ) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 16:09 Niby godzina na dziendoberki, a za oknem mrok(( Nie lubię takich krótkich dni. Z niczym nie zdąrzam. Ale za to mam mnogo czasu na moje kochane leniuchowanie Od tygodnia mam zwężyc mojej pannicy spódnicę i zanim spojrze w okno już ciemno a, że jezeli już szyję to przy świetle dziennym, jakoś bidula nie moze się doczekac) Może jutro )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 00:07 Dziendobry, bo juz sroda, mialam solidna stluczke, jestem w rozpaczy! Buuuuu..... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 00:16 Dlaczego rozpaczasz? Ucierpiałas bardzo? Napisz coś więcej. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 10:55 No ja cudem nie, ale autko bardzo! Pojechalo na lawecie do warsztatu i nie predko sie zobaczymy! Smutne i cholernie klopotliwe! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 11:36 Mammajko kochana, współczuję ale cieszymy się,że jesteś cała.Naprawią, wyklepią i będzie dobrze, staraj się zająć czymś co Cię odciągnie od ciągłego przeżywania tego od nowa. Trzymamy kciuki za Twoje samopoczucie, ściskamy mocno, przytulamy. Jeżeli masz ochotę i to pomoże, napisz jak to było ale chyba lepiej nie, bo znajdzie się jakaś mądrala co to wie wszystko lepiej i mądrzej . A wodnik twierdzi, że opisać powinnaś bo wyrzucisz z siebie tę "sytuacyjną wredotę". Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 11:52 Mammajko, wspolczuwam serdecznie Tobie i Twojemu autku. Nie wiem, jak moge Cie pocieszyc na dzis...ale jestem pewna, ze za niedlugi czas ta stluczka stanie sie w Twojej pamieci tylko jedna z przygod, jakich pelne jest nasze zycie i zobaczysz, jak spokojnie, a nawet z humorem bedziesz o niej opowiadac. A sluchajacy Cie ludzie pokiwaja glowami i stwierdza, ze mialas fart, bo nie doznalas zadnych obrazen w tym wypadku. I Ty przyznasz im racje Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 13:51 Jeden znawca powiedzial, ze samochod bardzo dobrze sie zachowal, wzial na siebie uderzenie i zadzialy "kontrolowane strefy wgniotu". I daltego mi nic, wiec tym sie pocieszam. Dziekuje kochani za dobre slowa, gdyby nie to ze dzisiaj mamy otwarcie wystawki naszych (z mzonkiem) prac to nie byloby tak niefartownie. Uciekam dalej do roboty, sciskam pocieszycieli Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 20:20 Mammajo, współczuję Cieszę się, ze cało wyszłas z wypadku. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 22:10 Mammajko , również współczuję, ale cieszę się,że tylko samochód ucierpiał. Dobry warsztat powinien dać zastepczy samochód. Też jestem ciekawa, gdzie ta wspolna wystawa? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 22:16 Bylo bardzo milo, wernisaz uswietniony doskonala muzyka pary malzenskiej grajacej na fortepianie i kontrabasie, w sumie jestesmy zadowoleni, chociaz jest to na koncu swiata zwanego Warszawa Bylo duzo milych ludzi, a ja wam powiem w sekrecie, ze nie cierpie wystawiania swoich imtymnych spraw na forum publiczne, no ale czasem trzeba. O samochodzie nawet dzis nie myslalam, nikt mi nie da zadnego zastepczego, ale mam nadzieje ze zaprzyjazniony blacharz tanio wezmie.Teraz rzucam sie na czytanie forum Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 00:15 Uff, kamień z serca. Wczoraj to wyglądało tragicznie, Najważniejsze, że Tobie się nic nie stało!!! a samochód to tylko rzecz. Wiadomo, ze niezaplanowany wydatek, ale z tym można zawsze sobie poradzić. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 11:27 Gaju - niestety ten niezaplanowany wydatek akurat mocno mnie zaboli, bedzie trzeba zrezygnowac z innych zaplanowanych No, coz, grudzien - trudny finansowo z wiadomych przyczyn, a widoki takie sobie A jeszcze zagadka pozostaje ile przyjdzie placic za ogrzewanie po podwyzcze ceny gazu.... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 12:47 Mammajo, niestety tak sie przeważnie dzieje, że jak sie wali to z kazdej strony Na zasadzie domina Na ten czas trzeba zacisnąc zęby i przetrwać. Okropny ciągnacy sie przeraźliwie listopad, przynoszący zazwyczaj kłopoty(u mnie to najgorszy miesiąc w roku), powoli mija grudzień przeleci lotem błyskawicy a w styczniu zauwazysz, ze sobie poradziłaś ze swoimi problemami)) gorzej z gazem Tez nie wiem, ale liczę, ze rachunki przyjdą w styczniu. ale to będzie Nowy Rok, nowe perspektywy i nadzieje Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 22:32 Gaju, tez sie pocieszam jak moge, w koncu nie znalazlam sie w szpitalu, a dzisiaj fachman powiedzail mzonkowi ze 30 cm dalej i tak by bylo. Ale smutno, ze taki moment i tyle sie rypie.... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 23:34 Mammajko, głowa do góry!!! spójrz na to z lepszej strony. Żyjesz, nie masz żadnych obrazeń, przeciez to wielkie szczęście!!! Smutne, że Mikołaj, Święta, Sylwester, prezenty... skromniejsze, ale rodzina napewno zrozumie. Dla nich prezentem jest to, że będziesz miedzy nimi, a mogło byc całkiem inaczej Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 03:02 Ściskam Cię mocno Mamajko Resztę koleżenstwa też i prosze o usprawiedliwienie rzadszej obecności. Czytam regularnie ale dużo pracuję ... i jakaś taka ospała jestem w ten ciemny , nordycki czas.. Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 08:31 Witam, pozdrawiam. Pakowanie, meldowanie wymeldowanie, zakupy, sprawy urzędowe...uFFFF W Warszawie od rana pada śnieg.... Dzisiaj odcinają mnie od sieci. Jak zaistnieję ponownie w cyberprzestrzeni, to się odezwę. Ściskam wszystkich razem i z osobna knk Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 10:15 Sciskamy i serdecznie pozdrawiamy i trzymamy kciuki, zeby cala operacja przenosin przebiegla sprawnie i bezproblemowo. No i oczywiscie za ten maly kabelek, ktory, mam nadzieje, wkrotce znowu Cie do nas podlaczy A w Warszawie szaro-buro-sniegowo-brudno. I nastroj mniej wiecej w tych barwach. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 11:46 Kanoko, wracaj szybciuteńko, będziemy tęsknili( Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 13:07 Witam piatkowo, u mnie "na wsi" swierki posypane jak cukrem pudrem, nawet ladnie, brak slonca, Kanoko - pozdrawiam rowniez i trzymam kciuki za pomyslna przeprowadzke i szybkie polaczenie! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 14:09 Wierze, ze pierwsza rzecza, która zrobisz, bedzie zainstalowanie jakiegoś łącza, żeby nie narażać nas na długa rozłąkę) Pozdrawiam)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:18 gaja_1 napisała: > Wierze, ze pierwsza rzecza, która zrobisz, > bedzie zainstalowanie jakiegoś łącza, > żeby nie narażać nas na długa rozłąkę) > Pozdrawiam)) Taka wizja mnie naszła. Pod nowy dom Kanoki podjeżdża wielka ciężarówka z dobytkiem. K. wyjmuje zgrabny laptop i krzesełko obrotowe udając się do wcześniej upatrzonego punktu strategicznego. Podłacza kompa a za jej plecami toczy się przeprowadzka)) Kran. > Odpowiedz Link
byfauch Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:25 jan.kran napisała: Witam. Tam u Ciebie już chyba noc polarna. Masz już tę antydepresyjną speclampę ? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:35 byfauch napisał: > jan.kran napisała: > > Witam. > Tam u Ciebie już chyba noc polarna. > Masz już tę antydepresyjną speclampę ? No nie mam ale depresji też nie ))) Jest ciemno , ale np. teraz już się rozjaśnia. W sumie w Oslo zimą nie ma aż takiej dużej róznicy jak chodzi o długość dnia w porownaniu z PL. Problemem jest to że krotkie dni trwają od listopada do końca marca. A potem dni są coraz dłuższe i od konnca maja do końca sierpnia masz mało nocy. Przez kilka tygodni tylko kilka godzin. Rozmawiałam z ludżmi mieszkającymi długo na Pólnocy gdzie pól roku jest dzien i pół noc. Większość ludzi gorzej znosi brak nocy niż światła dziennego. Coś w tym jest... Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:20 jan.kran napisała: > Rozmawiałam z ludżmi mieszkającymi długo na Pólnocy gdzie pól roku jest dzien > pół noc. > Większość ludzi gorzej znosi brak nocy niż światła dziennego. > Coś w tym jest... > Kran -----------> Miało być odwrotnie.... Gorsze są dni bez nocy niż kompletna ciemność. Ja też tak odczuwam . Witaj Koniczynko )) K. Odpowiedz Link
koniczynka777 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 09:20 Dawno nie bylam,czasu brak..pozdrawiam Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:55 Witam , w Wwie szarawy poranek, śnieżek lekko pruszy. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:59 Beznadziejny poranek Przydała by sie lampa, o której wspomina Byfauch) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 09:15 Witam w tę ponurą deszczową niedzielę. I roboty huk, ale kasy co raz mnie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 12:32 omeri napisała: "... I roboty huk, ale kasy co raz mnie " witaj "w domu" - czyt.: Unii Europejskiej!, mila O. )) Przyzwyczaj sie prosze do takiej normalnosci. Roboty i... opadow tutaj (UE) nie brakuje nigdy a kasa: albo "la, la" lub "za mala" ) Wszystko to normalka! ) Obysmy zdrowi byli i nie tracili wiary w lepsze jutro! ) pozdr. pE Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 13:24 popaye napisał: > omeri napisała: > > "... I roboty huk, ale kasy co raz mnie " > > witaj "w domu" - czyt.: Unii Europejskiej!, mila O. )) > > Przyzwyczaj sie prosze do takiej normalnosci. > Roboty i... opadow tutaj (UE) nie brakuje nigdy a kasa: albo "la, la" lub "za > mala" ) > Wszystko to normalka! ) > Obysmy zdrowi byli i nie tracili wiary w lepsze jutro! ) > > pozdr. > pE Masz absolutnie rację. to takze skutki globalizacji, firma prosperuje a mimo to zwalnia pracownikow. Brzmi znajomo? ale z drugiej strony ciesze sie wielce,ze jesteśmy w UE, uwzględniajac wyniki ostatnich wyborów. Innaczej... wole nie myśleć nawet. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 13:45 Niestety po oplaceniu kosztow reperacji auta nie bede zachwycona! I wiesz co, Omeri? Jakos za malo na codzien odczuwam, ze jestesmu w Unii...Nie wiem sama, na czy to polega Chyba glownie na poczuciu, ze mam paszport w biurku i moge sobie jechac gdzie chce. Ale nie jade, jakos Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 14:44 Gdy tylko wygrzebiesz się z frustracji finansowych/powypadkowych będziesz w innym nastroju.Paszport niech leży, wystarczy dowód.Ciesze się żem już unijna, jakoś rażniej że nie będziemy sie bratali z Lukaszenką albo wojnę mu wypowiadali /w zależności od opcji politycznych/. Już trasę A-3 remontują, spalarnię śmieci lada moment uruchomią, za unijne pieniądze odnawia się wiele obiektów przyrodniczych co to od Niemca nie były ruszane.Byłam niedawno na wsi, znajomi chłopi też trochę mniej jęczą chociaż im zawsze mało i mało. 0bawiam się jednego, że władze Szczecina i części Regionu wszystko potrafią zmarnować /wyłączam b.koszalińskie, które mimo po PGR biedoty, dzielnie sobie radzi i kapitału obcego się nie boi/ W Szczecine władze albo skrajnie prawicowe albo nijakie i nic ich nie obchodzi. Przeklął ktoś to miasto, czy co: ((( W ub.tygodniu na spotkaniu 18 Regionów umieszczono nasz region na 18 miejscu. Zarzucono brak inicjatywy, niewykorzystywanie położenia blisko granicy i dużego wybrzeża, nie mówiąc o niszczejących obiektach turystyczno wypoczynkowych poniemieckich. Przpraszam, już kończę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem-do A:) 27.11.05, 15:04 Alfredko! Mimo,ze siedze po przekatnej od ciebie w innym kacie, myle tak samo. Pozdrawiam serdecznie cale Wodnikostwo. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki jak .. codzien?:)UE znowu 27.11.05, 15:02 Im dalej od centrum na wschod pionowo na mapie PL tym UE widac coraz wiecej... na plakatachw UG, UM .I tylko. Bo Polak potrafi spiepszyc/sorry/nawet to co dostaje podane "gotowe". Zamiast przyjrzec sie sprawdzonym wzorcom i zastosowc, nasi urzednicy ambitnie/ godnie!/ wypracowuja kolejna "wlasna sciezke" dojscia do... tego samego. I chca byc jak zwykle swietsi od papieza. Np. zakladaja,ze potencjalny uczen stypendysta to oszust/ wiec najpierw niech rodzic wyda "swoje" pieniadze,a dopiero potem dostanie zwrot od UE- jak mu polski urzednik "zatwierdzi"/ . Nie wiem z czego wynika ten brak zaufania - z doswiadczenia na niektorych "przedsiebiorcach"?? Im wiecej szczegolowych uregulowan tym wiecej prob oszukan, ale prawda jest zwykle prosta - urzednicy sluza wladzy, a wladza stanowi prawo/ wygodne dla siebie/. Stad taka nieustanna samo/oborona przed UE/ w kazdym prawicowym rzadzie/. Bo UE nie tylko wspiera, ale zada w zamian przestrzegania unijnych procedur i standardow. A u nas wciaz trwa proba przechytrzenia UE...wy tylko dajcie, a my sami juz to zagospodarujemy... wg uznania. I "zaoszczedzone" na biednych uczniach pieniadze wyda sie np. na na drogi,ktore jakims cudem zawsze sa u nas najdrozsze za km, albo na kolejna limuzyne za kilakset tys, bo przeciez nie wypada,zeby urzednik jezdzil "uzywanym" po porzedniku autem! na koniec zeby bylo optymistycznie- idzie ku dobremu - PiSowy premier glosi,ze postapi odwrotnie niz szemrana wiesc niesie/ "na zlosc" mediom?/wiec wystarczy sie odpowiednio zmobilizowac... i moze nie uda sie tak wiele namieszac do nastepnych wyborow. Ten rzad przejdzie na pewno do historii... Im szybciej tym lepiej. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak .. codzien?:)UE znowu 27.11.05, 16:04 Na szczescie środków unijnych przeznaczonych na jeden cel nie wolno wydać na inny i tego muszą sie przeróżne władze nauczyć. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 16:06 Przykre,ze nie masz autocasco. Mm, a wiesz co by sie dzialo teraz, gdyby nie UE. Płonęły by stosy ... Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 17:48 Zyjemy ze sporym marginesem ryzyka, czesto swiadomie bo na ubezpieczenia od "wszystkiego" nikomu o normalnej konstytucji finansowej nie wystarczy dochodow Rozumiem wiec Mammajke, ze z subiektywnie pojetych "racji" finansowych z ubezpieczenia Auto-casco zrezygnowala. Przykre, ale nie zakladala takiego niekorzystnego dla Niej (Jej finansow) - przypadku. W kazdym nieszczesciu sa jasniejsze momenty. Mammaja, na szczescie dla Niej, nie musi dojezdzac wlasnym autem codziennie z i do pracy na konkretna godzine i do tego Jej samej w wypadku sie nic (fizycznie) nie stalo - jasniejszy promyk w tym "nieszczesciu". Zazartowalem z ta UE, ale cos w tym jest! Na brak "kasy" narzekaja ludzie wszedzie a.... wolnosc podrozowania po calym Swiecie wiekszosc obywateli UE ma od "zawsze" - nawet do USA (bez wiz!), A mimo tego, ich "codziennosc" to problemy identyczne jak ma Mm czy Omeri . Deszcz (najczesciej) pada i kasy ciagle za malo! . Zazdroscic nie ma komu bo (podobno) szczesliwcy na Zach.Polkuli maja wiecej (?) kasy ale za to nie maja kiedy jej wydac ) 7-10 dni urlopu i 2-dni "swiateczne" w roku - he, he Urlopu to ja mam 6-sc tygodni i "swiat" od cholery - tylko nie bardzo mam kiedy go wziasc czy swietowac, bo (jak wspomina Omeri)z racji globalizacji "musze" konkurowac (wydajnoscia) z tymi pracowitymi z USA czy "niskooplacanymi" zza wschodniej granicy ). Juz sie "ciesze" na jutro bo bede mial okazje sie ta wydajnoscia "delektowac". eeeh... pozdr. pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 19:39 Alfredce dziekuje za pocieszajacy post, na codzien tez staram sie widziec te "jasniejsze strony", oczywiscie ze jest ich sporo. A autocasco ktore placilam przez rok, kosztowalo tyle co ta reperacja samochodu.Wiec nie placac w zeszlym i w tym roku i tak wyszlam na swoje Chociaz teraz podobno sa jakies tansze ubezpieczenia, rozejrze sie za tym, dotychczas mialam 40% znizki w PZU, to mi sie nie chcialo zmieniac. A jezeli chodzi o pomysly na wydawanie kasy, to moj maz ma ich nieogranioczona ilosc, zawsze znajdzie cos w domu co trzeba wymienic, naprawic itd. Naszczescie to sie chciaz przydaje Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 28.11.05, 13:58 Piekny sloneczny dzien, szkoda ze za godzine bedzie ciemno. Autko bedzie na sobota, jakos przeczolgam sie przez ten tydzien.Pozdrawienia. Mm Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 11:59 Luuudzie!!! w Szczecinie śnieg, leży sobie od kilkunastu godzin, ale pięknie) wróciłam od okulistów /zbiegło się ich aż czworo/, jest średnio. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 12:17 Ściskam Alfredko)) U mnie był śnieg ale dosłownie symbolicznie , zaraz zniknął. Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 17:42 Również ściskam naszą Szacowną Seniorkę. Musi być dobrze. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 23:20 Alfredko droga! Co to znaczy -srednio ? Prosze, zeby bylo doskonale ))))Duzo usciskow! Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 09:49 Siemanko z rachitycznym sloneczkiem w tle Co sie dzieje, Alfredko? Dlaczego "srednio"? Pamietaj, ze gdybys potrzebowala namiarow na dobrych okulistow mozesz walic do mnie jak w dym. P.S. Cos nam forum letarguje, zauwazyliscie? Do klawiatur, Panie i Panowie! ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 10:57 Wezwana do klawiatury szybciutko piszę i opisuję. Forum rzeczywiście ledwo zipie i jest mi smutno bo to jedyne na którym jestem) brak mi tylu osób, że tylko z uwagi na słabe oko nie wymienię. Krótko o średnim stanie - przy usuwaniu sfatygowanej soczewki okazało się, że jest ona "zlepiona" za zrostami po niegdysiejszym stanie zapalnym. Gdyby wszystkie zrosty usunięto byłoby tyle luzu, że miałabym pełne oko soczewek. Teraz trzeba czekać aż zostaną one /zrostowe resztki/ wchłonięte co może trwać długo, do paru miesięcy. Gdy już będie ich niewiele, poprawią laserem. Mam nadzieję, że będę widziała. Za oknem poniewierają się resztki wczorajszego śniegu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 11:02 Ja mysle, ze uczestnicy tego forum nie pisza duzo, zeby Alfredka nie musiala duzo czytac! Serdecznosci nadal! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 11:05 Ja ostatnio dużo pracowałam... Uzbierało mi się majli do odpisania, forumów do przejrzenia , odespać muszę. Ale zaglądam tu regularnie))) Karn Odpowiedz Link