no nie wiem gdzie Ci odpowiadac - Kran wywala z sylwestra, bo watek za dlugi,
a nie wiem czy w dziendoberki zagladasz, wiec pozwalam sobie na zalozenie
nowego tematu. mysle, ze nikogo nie uraze

Jeszcze raz chcialam ci podziekowac za super opis ALaski

Przeczytalam go z
ogromnym zainterewoaniem, sama mam tam ochote sie wybrac (oczywiscie cruisem
Maryno - Oregon jest taki jak na pocztowkach - pachnacy choinkami. Dla kogos
kto lubi przyrode, chyba nie ma bardziej uroczego miejsca do mieszkania.
Blisko do oceanu, blisko do gor (kaskadowe) - sa pustynie i lasy wiecznie
zielone. Sa wodospady i strumienie - olbrzymia rzeka Columbia.. Miasta
nieduze, najwiekszy Portland ma ok.500 tys mieszkancow, co na warunki
amerykanskie jest nie tak duzo. Klimat bardzo mi odpowiada - lata dlugie, max
27C 0 -wiosna zaczyna sie juz w lutym. A zima krotka i niemrozna. Bardzo
charakterystyczne tutaj sa deszcze, nie tak duzo jak w Washington State - ale
troche pada. Mi osobiscie nie przeszkadza, z cukru nie jestem

Polonii tutaj nie jest duzo - rozrzucona po calym miescie i stanie/nie ma
skupisk tak jak w NY albo Chicago - raczej ludzie ustawieni, dorobieni - lub
tzw"nowi" przyjezdzajacy tutaj do pracy na kontraktach na wizie pracowniczej.
Prosze bardzo - dla zainteresowanych - zajrzec na link:
photos.yahoo.com/ania_2203
jest tam moich pare zdjec robiony w zeszlym ! juz roku: latem 2005.
wybrzeze oregonskie, ujscie Columbii, Mt. Hood (okoliczny wulkan) i pare ujec
ze stanu Washington
pozdrawiam
ania