Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 49.

08.05.07, 21:59
Ślimaczku,
Wspinaj się na górę Fuji,
Ale powoli, powoli!

Issa
Obserwuj wątek
    • kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 08.05.07, 22:04
      Piękne smile
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 08.05.07, 22:52
        Oj ... nie zauwazylam nowej herbatki i slicznego haiku...
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:21
      zaglądam spragniona... Lecę nastawić czajnik wink
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:47
        Omeri, jak wielki jest ten czajnik, skoro jeszcze nie zagotowała się woda?
        Wieczór z yunanem.
        • kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:48
          Jak yunan, to i ja smile. Idę po drugą filiżankę.
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:52
            To ja tez poprosze smile napalilam na kominku, na dworze tylko 8 C ! Brrrr....
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:53
              Jak się cieplo zrobilo i milo w naszej herbaciarni
              • kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:57
                A za oknem pada deszcz.....Żałuję, że nie posiałam trawy przed wyjazdem - przy
                takim deszczu by wzeszła w okamgnieniu .
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 22:04
                  Deszcz nie pada, ale jest przenikliwe zimno.
                  Bardzo namacalnie (?) obchodzę Święto Flagi. Jeden egzemplarz wisi tuz przy
                  moim oknie. Nie wisi spokojnie i dostojnie, a trzepocze hałasliwie tłukąc o
                  daszek nad drzwiami wejściowymiwink
                  • kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 22:06
                    Mnie jest całkiem ciepło, bo zgrzałam sie przy prasowaniu i teraz paruję wink
                    • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 16:25
                      Zapraszam na herbatę.
                      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 17:25
                        Zaproszenie przyjętesmile Yunan z pyszną konfiturą truskawkową.
                        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 20:37
                          Chetnie korzystam z zaproszenia ,pije herbate wyprodukowana przez moja sasiadke
                          z roznych ziol, do tego dodalam troche miodu,jest pyszna smile)
                          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 21:13
                            Yyyyy.. na ziolach to najlepsza jest nalewka smile) ale herbaty sie napije z
                            Paniami i konfitura.
                            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 22:07
                              Jak do portu dobijam do herbaciarni po ciezkim dniu ! I jeszcze te konfitury...
                              Od jutra zadnych slodyczy! (Dobrze ze od jutra!)
                              • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 22:26
                                Zostalo może trochę tych konfitur?
                                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 23:11
                                  Zaraz przyniose jeszcze wlasnej produkcji. Omeri, mozesz dostac caly spodeczek
                                  ! (ten do konfitur, oczywiscie )
                                  • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 23:26
                                    Dziękuję smile)
                                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 21:11
                                      Po burzliwych przezyciach ( w kategorii przyrody i polityki) czas na spokojna
                                      herbate w milym gronie smile
                                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 21:22
                                        Wreszcie nasencha smile
                                        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 21:31
                                          I yunansmile
                                          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 22:17
                                            Zasluchalam sie w koncert Skrowaczwskiego w radiu Classic. Uczta!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 17:13
      zielona herbata i biale szparagi czekająsmile
      • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 18:19
        Już jadłem dzisiaj szparagi, swietne byly, tez biale. Zielonych na naszym rynku
        nie bylo. Herbate pije bez umiaru wiec przysiade sie z przyjemnoscia i czarnym
        Yunanem. Potem bedzie ogladanie Faktow i tu juz obowiazkowo wino dla
        przyjemnosci i uspokojenia gdyby cos mnie zdenerwowalo /a napewno zdenerwujesmile/
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 20:26
          Zdenerwowało? Wino pomogło?
          Omeri, można robić na zmianę zieloną herbatę i białe szparagi z białą herbatą i
          zielonymi szparagami. Każde z nich ma inny, specyficzny smak. I wszystkie są
          dobresmile
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:32
            A ja z upieczonym jabluszkiem i herbata lipton lize rany w herbaciarni po
            jezdzie z urwanym tlumikiem, mocno stresujacej!
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:37
              Twoje przygody "automobilowe" Mammajko zawsze mnie intryguja smile.
              Mam (raczej) silne nerwy i (wbrew pozorom) sporo cierpliwosci ale hmmm....
              nawet dla mnie byloby tego sporo smile)

              pozdrawiam,-
              pE
              (lipton czarny, - jak zawsze)
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:53
              Mammaju, opisz co się stało. Czy prócz uszkodzenia słuchu po jeździe bez
              tłumika masz (Ty lub samochód) inne szkody?
              • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:56
                Mammajo, to ja cichutko mówie Ci "dobry wieczor", a do Popaya pełnym glosem -
                witaj ahoooooj smile
                • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 22:21
                  ahoooj - Wodniku.
                  Z czasow mojej fascynacji ekstrawaganckimi autami francuskiej produkcji
                  (Citroèn) "bol" Mammajki znam! - he, he, az za dobrze.
                  Ty, moj Mily Druhu masz ta "przewage" nad MM, ze lubisz czesto brac komplet
                  kluczy do reki oraz (co najwazniejsze!) UMIESZ sie nimi poslugiwac
                  i "poprawiac" to czego nie-dorobili producenci z Kraju Grand Nation smile)
                  Serdecznie pozdrawiam i ... naturalnie: dobry wieczor Wszystkim z Panstwa
                  w Herbaciarni.
                  pE
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 23:36
                    Ja nie wiem, czy tylko mnie sie zdarza urwac tlumik na wertepach? To w koncu
                    banalne, tylko moze kto inny wlazlby po ciemku pod auto i jakos go odczepial -
                    ja pozostawiam takie rzeczy fachowcom. Juz wolalam te kilkanascie km z loskotem
                    przejechac, niz czolgac sie bezskutecznie (prawdopodobnie). Naogol mozna jeszcze
                    zadzwonic po pomoc, ale nie pod Otwockiem o 21 szej, w sobote. Mala sprawa -
                    jutro zaprowadze go do zaprzyjaznionego warsztatu, w poniedzialek zrobia i po bolusmile
                    W miedzyczasie syn juz mi obiecal na jutro swoje autko.
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 23:38
                      Poprawka - na pojutrze, jutro to sobie moge rowerem pojezdzic smile
                      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 17:50
                        Przy gorącym yunanie snuję wspomnienia z przeszłości.
                        Dwa razy jeździłam samochodem z uszkodzonym układem wydechowym. Pierwszy raz,
                        sto lat tem w Garbusie odpadła rura wydechowa, razem z tłumikiem. Urwała się
                        zaraz przy silniku. Rurę i pozostałości zawinęłam w stare prześcieradło, które
                        jeździło w bagazniku, włozyłam do samochodu i tak dudniąc na całe miasto
                        dojechałam. Drugi raz jechałam leśną drogą do Ogrodu Dendrologicznego. Droga
                        tam wiodąca ma potworne koleiny z wysokim, ułozonym z kostki garbem. Samochód
                        był obciążony i w czasie zakrętu oparł się rurą o garb. Na szczęście uchwyty
                        wytrzymały, a uszkodziło się tylko połączenie tłumik-rura. Zostawiłam
                        towarzystwo w lesie i radośnie warcząc pojechałam do zaprzyjaźnionego
                        warsztatu. Kilkanaście minut spawania i wróciłąm na resztę piknikusmile
                        • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 19:29
                          smile)
                          he, he - to jest specyfika forow gdzie absolutna przewage liczebna maja
                          kobietysmile.

                          Wodnik, ktorego (zapewne) doswiadczenia w tym przedmiocie musza (!) byc
                          conajmniej takie jak moje (moje pierwsze wlasne auto - zajezdzony trabant600
                          w roku 1969 + wzrastalem w towarzystwie "cudow techniki" jak DKW przedwojenne
                          dziadka jak i po kolei prawie wszystkie polskie i demoludowskie pojazdy mego
                          ojca) smile

                          Moglbym gruba ksiazke napisac w przedmiocie urwanych (rowniez przerdzewialych)
                          tlumnikow i rur wydechowych w najmniej odpowiednim momencie smile.
                          Wodnik MUSI miec podobne doswiadczenia chocby z racji (ode mnie)
                          stateczniejszego wieku i faktu iz sympatyzuje w produktach francuskiej
                          produkcji smile).

                          URWAC tlumnik (w Polsce) - zadna sztuka! smile
                          Mnie ostatnio zdarzylo sie to przed ca 15-laty (Ford Scorpio/diesel) ale ...
                          jak juz to "ze wszelkimi szykanami" (he, he): zaraz za kolektorem - przed
                          pierwszym (!!) tlumnikiem, o 3-ciej w nocy (!) w NIEDZIELE i podczas podrozy z
                          RFN do Warszawy w okolicach... Konina (ca. 200 km przed celem!) smile).

                          Twardo jechalem ... dalej + przejazd przez (prawie) cala Warszawe smile)

                          Dzisiejszy standard stopow blachy uzywanej do produkcji tlumnikow
                          (i katalizatorow) jest taki iz (praktycznie) nie ma mozliwosci
                          ich "przerdzewienia" co bylo (wczesniej) przyczyna wiekszosci uszkodzen ukladow
                          wydechowych samochodow - najlzejsze uderzenie i... urwalo sie smile)
                          Nowoczesne auta, ze wzgl. chocby szczegolnej troski producentow o niski
                          wspolczynnik oporow powietrza maja podwozie szczelnie zabudowane, wiec nawet na
                          tzw "wertepach" uderzyc akurat rura lub tlumnikiem jest "trudno" i trzeba miec
                          wyjatkowego pecha smile)

                          VW Garbus (jak ten we wspomnieniach Wedrowca) to bylo auto "kultowe", sam je
                          mialem (1300) i sam fakt jego posiadania (wtedy!) byl dla mnie takim powodem
                          do "dumy", ze nie przeszkadzalo mnie NIC - ani to ze sie moglo
                          cokolwiek "urwac" ani fakt iz zima "oddech na wasach zamarzal" co bylo
                          najwieksza bolaczka tego auta, praktycznie nie posiadajacego ogrzewania
                          (chlodzony powietrzem silnik z tylu!) smile).

                          Z doswiadczenia - wiem iz KAZDE uszkodzenie mozna nareperowac a juz na pewno
                          UMIEJA to mechanicy w warsztatach wiec hmmm..... czym sie martwic?.
                          Tylko na "niedobrego" (nieudanego) meza nie ma sposobu (poza radykalnymi!)
                          - zdaniem "ciezko doswiadczonej" (w przedmiocie) Popay-owej smile)

                          pozdr.,-
                          pE
                          (zaraz naparze Liptona!)
    • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 20:34
      O tłumikach, nawet w herbaciarni, można długo. Każdy samochodziarz miał z nimi
      pewne doświadczenia. Nam najczęściej ulegały awarii w górach.Na szczęście w
      Stasikówce, to jest wioseczka między Poroninem a Bukowiną, jest doskonały
      warsztat który specjalizował się w tej dziedzinie. Najbardziej skorodowany
      potrafili tak zaspawać że jeszcze długo wytrzymywały. Niestety, właściciel
      bardzo sympatyczny pan zmarł . Zostala wdowa, nigdy jej nie widziałem i pięknie
      odresaturowana "warszawa". Cudo. / ten samochód/. A firmowe tlumuki wytrzymują
      trzy lata, są drogie bo ze specjalnych blach. Ja kupilem wyrób rzemieślniczy.
      Wytrzymaly 4 lata bo z grubszej blachy. Pijmy dalej herbatę no i dobre
      czerwone.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 22:31
        Sencha wieczorna i nadstawiam kieliszek smile
      • popaye Re: herbata na 4-ch kolkach :) 13.05.07, 22:49
        wodnik33 napisał:
        "... doskonały warsztat który specjalizował się w tej dziedzinie. Najbardziej
        skorodowany potrafili tak zaspawać że jeszcze długo wytrzymywały. Niestety,
        właściciel bardzo sympatyczny pan zmarł ....

        hmmm....
        dlaczego (najprawdopodobniej) zmarl, na 99,9% bedzie wiedziala Wedrowiec
        i nie bedzie Jej trudno wydac diagnoze poslugujac sie tylko trescia tych
        niecalych 3-ch zdan z Twojego Wodniku wpisu, ktore pozwolilem sobie zacytowac.

        Troche mnie zaszokowal podany przez Ciebie Wodniku fakt iz "... pięknie
        odresaturowana "warszawa" " zainteresowala Ciebie bardziej niz "inne"
        wymienione przez Ciebie pozostalosci po utalentowanym mistrzu palnika
        i elektrody smile)
        Az taki milosnik motoryzacji to ja (chyba) nie jestem smile)

        pE
        (2-ga fil. Liptona czarnego)
        • mammaja Re: herbata na 4-ch kolkach :) 14.05.07, 00:28
          Niestety koniecznosc uzyczenia kompa synowi nie pozwlila mi wziac udzialu w
          dyskusji wspominkowej o tlumikach. Swoja droga troche sie dziwie, bo auto mam
          mlode , wlasnie skonczy trzy lata, wiec nie wiem czemu ten tlumik sie urwal smile
          No ale dalam temat do rozwazan, a pojazd juz w warsztacie, jutro rano go
          zrobie, Milych snow, juz po herbacie smile
        • wodnik33 Re: herbata na 4-ch kolkach :) 14.05.07, 09:54
          Odpowiedzi zwiezle chociaz moze nie za wiele wyjasniajace
          1.pan zmarl na chorobe palaczy /i nie tylko/
          2."warszawa" rzeczywiscie jak nowa i ciagle kolo niej gromadka ceprow
          3.pozostalosc po mistrzu tlumikowym calkiem dla oka przyjemna, ale jakos tak
          sie skladalo ze z ktoras z moich pan tam bywalem wiec nie bardzo uchodzilo
          dokladniej wnikac w urode wdowy smile
          Proponuje spotkanie na Stasikowce, termin do uzgodnienia....
          • jan.kran Re:Herbatki rozne 14.05.07, 12:38
            Ja wpadam do herbaciarni na moment... poniewaz klikam z miejsca publicznego
            wiec nic nie pijesmile
            Natomiast w domu popijam ostatnio zielona mate i herbate Pu-erh. bardzo
            smakowite , zwlaszcza w taki ziab jaki panuje w Oslo...
            K.
            • omeri Re:Herbatki rozne 14.05.07, 20:09
              Pora na senchę i milionerow
              • alfredka1 Re:Herbatki rozne 14.05.07, 21:37
                Już grzmi i błyska za Odrą, zaraz chyba dojdzie do nas. Szybko ostatnie łyki
                herbaty w herbaciarni i trzeba się wyłączyć.
                • mammaja Re:Herbatki rozne 14.05.07, 23:04
                  Rozmarzyla mnie ta Stasikowka, pamietam szkole kryta zielonym dachem, po lewej
                  strony idac z Poronina. Wiadomo bylo, ze to juz pol drogi do Bukowiny. zasuwalo
                  sie na piechotke, jak uciekl ostatni autobus smile Wieczorny lipton dla zmeczonego
                  ciala, dusza maszeruje dalej smile
                  • popaye Re:Herbatki rozne 14.05.07, 23:34
                    na piechotke Mammajko - rozumiem iz na wlasne zyczenie?.
                    Wodnik np. jezdzil autem i... wychodzil na tym lepiej (jak wynika z wpisow)
                    niz Ty w Warszawie, bo popsute (urwane) tlumniki reperowal "od reki"
                    u tamtejszego Mistrza - spawalnika smile
                    Cialo - pozdrawiam, dusza niech "spaceruje", niewiele wazy to i moze hulac (pod
                    gore!) smile)

                    pozdrawiam popijajac Liptonem,-
                    pE

                    ps.
                    sorry za zarty ale ja: goralskiej muzyki, lazenia pod gore, baraniny
                    i oscypkow - organicznie nie znosze smile
                    • mammaja Re:Herbatki rozne 15.05.07, 01:03
                      To byly lata dziecinne, kiedy nikt w moim otoczeniu nie mial samochodu! Mozna
                      bylo najwyzej furka podjechac, raczej sie nie psula! A do Bukowiny jezdzilo sie
                      z posciela, garnkami i calym wakacyjnym majdanem, nawet sienniki mielismy swoje
                      - gazda mial ino siano smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 15.05.07, 18:12
      Po prostu herbata.
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 15.05.07, 19:53
        Zaslużona sencha
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 15.05.07, 22:45
          Popijam herbata nieskonczona ilosc szparagow smile
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 19:44
            Czas najwyzszy na herbate po pracowitym sadzeniu kwiatow (po poludniu przestalo
            padac!)
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 19:47
              Herbata bez konieczności odpoczynku po sadzeniu kwiatówsad W tym roku prac
              polowych (na parapecie oknawink) nie było. Roślinki w pojemnikach są tymi samymi,
              co w zeszłym roku. Tydzień temu zakwitł tymianek!
              • czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 21:30
                Musze przyznac , ze dzisiaj nic nie robilam,pogoda jest okropna,caly czas pada,
                zimno,wiec pora na garaca herbate a do tego mam pyszna polska chalwe z
                orzeszkami smile)
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 21:38
                  Czarny assam i czerwone wino
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 21:51
                    Omeri, jak brzmi po niemiecku "chałwa" ?
                    U nas zabrakło wedlowskiej chałwy z orzechami, cieeeerpięęę sad(


                    • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 22:20
                      Dobry wieczor,-
                      chyba nie ma "niemieckiego" odpowiednika naszej chalwy smile
                      To obcy na tym rynku specjal i jezeli juz to okresla sie go jako Halva (Halvas)
                      z podkresleniem "cudzoziemskosci" (Indie, Bliski Wschod) tej slodkosci.
                      Niemieckiej produkcji chalwy nie widzialem - nigdy.
                      Duzo jest jej (rodzajow i smakow) w tureckich sklepach sprzedawanej pod nazwa
                      Helva.

                      pozdrawiam,-
                      pE
                      (Lipton (czarny) - srednio (juz) cieply sad
                      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 22:32
                        Dziękuję. W przyszłym tygodniu będę w Schwedt to może tam trafię na chałwę /a
                        ja pamiętam jeszcze sprzed wojny pyszną turecką chałwę/.
                        Czarny Yunan wypity, czerwone wytrawne też i ... ciągle czegoś mi brak smile)
                        • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 23:02
                          przed Wojna, Mila Alfredko - wszystko bylo (ponoc) - lepsze smile)

                          Moja rada (jesli pozwolisz) - kup lepiej nasza-wedlowska.
                          Smakiem wspolczesnej tureckiej chalwy bedziesz rozczarowana.
                          To "ich" specjal - fakt, jest duzo rodzajow ze wszelkimi mozliwymi domieszkami
                          (pistacje, orzechy, czekolada itp) ale hmmm.... to wszystko nie nasz
                          sprawdzony "wedlowski" smak smile.
                          Ciekawe, bo Turcy (wogole Muzulmanie) maja w swoich sklepach niesamowicie duzo
                          niezwykle atrakcyjnie wygladajacych slodyczy ale to wszystko nie "nasz" smak sad.
                          Wiem, ze odczucia smakowe sa subiektywne, jednemu - to innemu - co innego, ale
                          "my" wychowani jestesmy na polskich markach i.. porownujemy sad.
                          Nawet belgijskie praliny - uznawane na calym Swiecie jako niedoscigniony "wzor"
                          - mojej mamie np. szczegolnie nie smakuja i (Jej zdaniem) nie wytrzymuja
                          porownania z produktami f-my Wedel smile)
                          pozdrawiam,-
                          pE
                          • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. Turckie slodycze:) 17.05.07, 00:20
                            Ja lubie zarowno oryginalna chalwe jak i nasza , wlasna polska wedlowskasmile
                            Jadlam tez chalwe w Tunezji , przypomina generalnie te z tureckich sklepow w
                            Oslo. Ale mi apetytu narobiliscie...
                            Co do tureckich slodyczy zgadzam sie z przedmowca. Sa piekne jak chodzi o
                            wyglad ale niejadalne... pare razy sie nacielam , slodkie i klejace okropnie ,
                            czesto mocno kolorowe i pachnace... ale ogolnie nic ciekawego.
                        • edeka5 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 00:25
                          Alfredko, a może nie koniecznie chałwa z "Wedla", a z "Odry" w Brzegu. Spróbuj.
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 00:36
      Poczytalam o chalwie w Wikipedii i dowiedzialm sie znowu czgos nowegosmile
      Chalwa jast robiona z ziaren sezamu ale moze tez byc robiona z kaszy manny !


      pl.wikipedia.org/wiki/Cha%C5%82wa

      en.wikipedia.org/wiki/Halva
      de.wikipedia.org/wiki/Halva
      I jeszcze:


      www.afyontso.org/images/lokum.jpg
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 10:32
        Wszystkie wpisy o chałwie przeczytałam ale nie mam odwagi zaglądnąć narazie do
        wikipedii, tak mnie ta wzmianka o kaszy przeraziła. Nie będę szukała żadnych
        obcych cudownych chałw ale kupię wedlowska, tyle że bez orzechów.
        Kiedyś wodnik przywiózł z Maroka chałwę, w ogromnych metalowych pudełkach, była
        świetna i to był smak zapamiętany w dzieciństwie. Więc jeżeli ktoś kiedyś tam
        się wybierze, to polecam się smile)
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 17:10
      Herbata z deprymującą lekturą portali internetowychsad
      WP Prezydent: sądownictwo w Polsce jest zbyt samodzielne
      GW Fotyga: Embargo w kontaktach handlowych to rodzaj wypowiedzenia wojny
      TVN24 Giertych żąda dymisji Kluzik -Rostkowskiej

      sad
      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 20:20
        Assam i czerwone wino.
        • czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 21:32
          Na ten chlodny wieczor polecam goraca herbate a do tego kieliszeczek adwokata
          wlasnej produkcjismile)
          • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 21:42
            to ja poprosze smile) rzeczywiscie caly dzien temperatura nie przekroczyla 10
            stopni, co przy silnym wietrze od naszej wielkiej wody dawalo odczucie o wiele
            wiekszego chlodu.
            Popaye, poczekaj narazie z wyprawa, ma sie niedlugo ocoeplic.
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 22:02
              Oj, narobiliscie mi smaku ta chalwa, grecka pistacjowa yez jest przepyszna,
              tylko czemu to co dobre jest takie kaloryczne? pozdrawiam z "pusta" herbatka,
              bez dodatkow !
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 22:19
              dobry wieczor,-
              dzieki Wodniku za przestroge zlo-pogodowa.
              Juz... prawie sie zdecydowalem by wsiasc w auto i jechac! smile
              To nie zarty - ja naprawde, prawie zawsze, tak zaczynam urlop - no stress!
              moge, ale NIC nie musze!.
              Jak wyczuje jakakolwiek "presje", szczegolnie zewnetrzna to...
              dalej siedze w domu smile
              Kieruje sie tu moralem popularnej przed wielu, wielu laty historyjki o
              amerykanskim Polonusie ktory po kilkudziesieciu latach pobytu za Oceanem
              odwiedzil rodzinne Podhale smile
              Na pewno ja znasz wiec oszczedze Ci jej opowiadania.

              Watpie bym wyjechal dzisiaj - jakos nie mam podrozniczego nastroju, ale w nocy
              albo nad ranem - kto wie smile
              Pogoda mnie na pewno nie przeraza, u mnie jest to samo, a ja od b.dawna biore
              urlopy w maju i we wrzesniu z pelna swiadomoscia jak moze (pogodowo)
              to wygladac smile.
              Jak bym byl "spragniony slonca" pojechal bym z Popay-owa na Teneryfe ale
              he, he ja mam (slonce i upaly) w... nosie bo wiem (z praktyki) ze zadnym
              wypadku nie rekompensuje to mojego podrozowo/hotelowego stressu.
              Mlodzi niech jezdza, niech siedza na lotniskach wnerwieni np. odwolanym lotem,
              zagubionym bagazem czy niech Im psuje humor trwajaca 24 godz/dobe budowa obok
              Hotelu czy lomoczaca cale noce dyskoteka.
              Po to zeby sie "pochwalic", ze byli np. na Rhodos ?.
              Bylem, widzialem, dziekuje - "postoje" w deszczu mazurskim, rozgrzewajac
              sie wodka z sokiem grapefruitowym i podgryzajac polskie truskawki.
              Lepiej mnie to smakuje niz grecka kuchnia z baranina i owocami morza ktore
              (w najlepszym przypadku) przyprawiaja mnie o mdlosci smile)

              Chyba zrobie sobie nowa (swieza) herbate smile

              pozdrawiam urlopowo,-
              pE
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 10:19
                Mam w nosie kalorie ide kupic chalwe!!!!
                Mam nadzieje ze bedzie pistacjowasmile)))
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 17:56
                  Podtrzymuję opinię Krana o kaloriach. Dodatkiem do herbaty były szparagi
                  zapiekane z masłem i goudąwink
                  Edeko, miło Cie widziećsmile Poszukam polecanej chałwy.
                  • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 18:55
                    szukaj, szukaj, bo jakos tak ponuro wieczorami w obejsciu smile)
                    Na dzisiejszy wieczor do herbaty i czerwonego wytrawnego - rozmowy z dawno nie
                    widzianym znajomym.
                  • edeka5 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:07
                    Ostatnio preferuję "herbatki" z cynamonem. Już chyba spróbowałam wszystkie możliwe do kupienia w mojej okolicy. Niestety najlepsza jest do kupienia tylko w tzw lokalach gastronomicznych np w Szpulce na placu 3+ (chyba nie można tego podciągnąć pod kryptoreklamę).
                    Wędrowcze widziałam w Wetlinie Twoją chatę - prześlę jej zdjęcie na priva.
                    • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:45
                      Wszystko z cynamonem jest smaczne - jabłecznik, ryż, makaron, a herbatniki z
                      cynamonem PYCHA. Kiedyś kupiłam takie na naszym "Manhatanie" nazywały się
                      korzenne ale przebijał smak cynamonu smile))
                      Dzisiaj kupiłam chałwę grecką z migdałami, świetna. Była i z orzeszkami
                      pistacjowymi ale brakło mi pieniędzy, jutro kupię. Pełnia wieczorowego
                      szczęścia.
                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:59
                        To dodaję wina czerwonego do tej pelni szczęścia
                        • warum Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:03
                          A to sie nie pogryzie?smile
                          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:45
                            Nie pogryzło się, było genialne !
                            Cicho dzisiaj w herbaciarni ale już niedługo jesień i samowar zaśpiewa smile)
                            • czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:54
                              Mialam ogromna ochote na chalwe ale nikt mnie nie zaprosil,wiec pozostaje przy
                              herbacie i czerwonym winiesmile)
                              • warum Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:57
                                Czubatku, bo tu samoobslugasmile Gwarantowana tylko dobra atmosfera, a reszte
                                trzeba samemu przytaskac pod komputersmile)
                                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 22:08
                                  ojojoj sad(( wybawiła mnie Warumka najmilejsza z popełnionego nietaktu.Dziękuję.
                                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 22:32
                                    Dorzucam maslane cisteczka produkcji mojej corki, poprosu pycha! Chcialoby sie
                                    posiedziec w herbaciarni, Alfredko, ale real ciagle czegos od nas oczekuje smile
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 21:55
      Wieczorna sencha. Widać Bywalczynie i Bywalcy w muzeach!
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 22:04
        Tylko jedno muzeum otworzyło swoje podwoje, ale najnowsza kolekcja jeszcze jest
        w paczkach. miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4140350.html
        Na pocieszenie czarny yunan.
        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 22:13
          Nie w muzeach, tylko caly dzien w ogrodziesmile Wreszcie mozna sie cieszyc cieplem i
          sloncem! Teraz dopiero na wieczorna herbatke wpadam z liptonemsmile
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 11:38
          wedrowiec2 napisała:

          > Tylko jedno muzeum otworzyło swoje podwoje, ale najnowsza kolekcja jeszcze
          jest
          >
          > w paczkach. miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4140350.html
          > Na pocieszenie czarny yunan.

          -------> Oj ! To juz mam dwa powody zeby sie udac do szczecunasmile))
          Kran
          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 18:24
            i forumowicze tu są życzliwi Kranomsmile
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 20:12
              Na herbacie bede po 21 - szej smile
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 23:15
                Troche sie zeszlo smile Ale i tak nikogo tu nie bylo sad
                • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 23:19
                  Byli, byli smile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 20.05.07, 20:43
      Herbata na ochłodę po gorącym dniu i na rozgrzewkę w zimnych murach mieszkaniawink
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 20.05.07, 23:21
        na dobranoc herbata tez jest dobra!
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 20.05.07, 23:35
          Też z przedsenną senchą, po przedstawieniu w Narodowym dającym wiele do
          myslenia. Polecam "Milość na Krymie" - doborowa obsada!
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 00:27
            Strasznie trudno o bilety ! Juz pare razy probowalam. Napisz czy rezerwujesz
            przez internet?
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 16:19
              Tak przez internet, 6 tygodni wcześniej!
              • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 16:23
                Pora na herbatę i truskawki!
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 17:23
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4152113.html
                  - do wieczornego spotkania smile
                  • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 21:14
                    Zawsze wiedziałam, że herbata to samo zdrowiesmile
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 21:45
                      Odwołano teorię o szkodliwości, a raczej braku dobroczynnego wpływu na zdrowie,
                      bawarki serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,4150110.html
                      • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 23:07
                        Zielona herbata w piramidce!
                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 23:46
                          Wpadam z woda mneralna, bo juz nie mam sily gotowac herbaty! Upal dal sie we znaki!
    • omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 23.05.07, 20:31
      Wieczorny assam
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 23.05.07, 20:46
        Dopijam czterdziesty dziewiąty czajnik i biegnę napełnić nowysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka