wedrowiec2 08.05.07, 21:59 Ślimaczku, Wspinaj się na górę Fuji, Ale powoli, powoli! Issa Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 08.05.07, 22:52 Oj ... nie zauwazylam nowej herbatki i slicznego haiku... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:21 zaglądam spragniona... Lecę nastawić czajnik Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:47 Omeri, jak wielki jest ten czajnik, skoro jeszcze nie zagotowała się woda? Wieczór z yunanem. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:48 Jak yunan, to i ja . Idę po drugą filiżankę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:52 To ja tez poprosze napalilam na kominku, na dworze tylko 8 C ! Brrrr.... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:53 Jak się cieplo zrobilo i milo w naszej herbaciarni Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 21:57 A za oknem pada deszcz.....Żałuję, że nie posiałam trawy przed wyjazdem - przy takim deszczu by wzeszła w okamgnieniu . Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 22:04 Deszcz nie pada, ale jest przenikliwe zimno. Bardzo namacalnie (?) obchodzę Święto Flagi. Jeden egzemplarz wisi tuz przy moim oknie. Nie wisi spokojnie i dostojnie, a trzepocze hałasliwie tłukąc o daszek nad drzwiami wejściowymi Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata. Czajnik 49. 09.05.07, 22:06 Mnie jest całkiem ciepło, bo zgrzałam sie przy prasowaniu i teraz paruję Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 17:25 Zaproszenie przyjęte Yunan z pyszną konfiturą truskawkową. Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 20:37 Chetnie korzystam z zaproszenia ,pije herbate wyprodukowana przez moja sasiadke z roznych ziol, do tego dodalam troche miodu,jest pyszna ) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 21:13 Yyyyy.. na ziolach to najlepsza jest nalewka ) ale herbaty sie napije z Paniami i konfitura. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 22:07 Jak do portu dobijam do herbaciarni po ciezkim dniu ! I jeszcze te konfitury... Od jutra zadnych slodyczy! (Dobrze ze od jutra!) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 10.05.07, 23:11 Zaraz przyniose jeszcze wlasnej produkcji. Omeri, mozesz dostac caly spodeczek ! (ten do konfitur, oczywiscie ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 21:11 Po burzliwych przezyciach ( w kategorii przyrody i polityki) czas na spokojna herbate w milym gronie Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 11.05.07, 22:17 Zasluchalam sie w koncert Skrowaczwskiego w radiu Classic. Uczta! Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 17:13 zielona herbata i biale szparagi czekają Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 18:19 Już jadłem dzisiaj szparagi, swietne byly, tez biale. Zielonych na naszym rynku nie bylo. Herbate pije bez umiaru wiec przysiade sie z przyjemnoscia i czarnym Yunanem. Potem bedzie ogladanie Faktow i tu juz obowiazkowo wino dla przyjemnosci i uspokojenia gdyby cos mnie zdenerwowalo /a napewno zdenerwuje/ Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 20:26 Zdenerwowało? Wino pomogło? Omeri, można robić na zmianę zieloną herbatę i białe szparagi z białą herbatą i zielonymi szparagami. Każde z nich ma inny, specyficzny smak. I wszystkie są dobre Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:32 A ja z upieczonym jabluszkiem i herbata lipton lize rany w herbaciarni po jezdzie z urwanym tlumikiem, mocno stresujacej! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:37 Twoje przygody "automobilowe" Mammajko zawsze mnie intryguja . Mam (raczej) silne nerwy i (wbrew pozorom) sporo cierpliwosci ale hmmm.... nawet dla mnie byloby tego sporo ) pozdrawiam,- pE (lipton czarny, - jak zawsze) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:53 Mammaju, opisz co się stało. Czy prócz uszkodzenia słuchu po jeździe bez tłumika masz (Ty lub samochód) inne szkody? Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 21:56 Mammajo, to ja cichutko mówie Ci "dobry wieczor", a do Popaya pełnym glosem - witaj ahoooooj Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 22:21 ahoooj - Wodniku. Z czasow mojej fascynacji ekstrawaganckimi autami francuskiej produkcji (Citroèn) "bol" Mammajki znam! - he, he, az za dobrze. Ty, moj Mily Druhu masz ta "przewage" nad MM, ze lubisz czesto brac komplet kluczy do reki oraz (co najwazniejsze!) UMIESZ sie nimi poslugiwac i "poprawiac" to czego nie-dorobili producenci z Kraju Grand Nation ) Serdecznie pozdrawiam i ... naturalnie: dobry wieczor Wszystkim z Panstwa w Herbaciarni. pE Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 23:36 Ja nie wiem, czy tylko mnie sie zdarza urwac tlumik na wertepach? To w koncu banalne, tylko moze kto inny wlazlby po ciemku pod auto i jakos go odczepial - ja pozostawiam takie rzeczy fachowcom. Juz wolalam te kilkanascie km z loskotem przejechac, niz czolgac sie bezskutecznie (prawdopodobnie). Naogol mozna jeszcze zadzwonic po pomoc, ale nie pod Otwockiem o 21 szej, w sobote. Mala sprawa - jutro zaprowadze go do zaprzyjaznionego warsztatu, w poniedzialek zrobia i po bolu W miedzyczasie syn juz mi obiecal na jutro swoje autko. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 12.05.07, 23:38 Poprawka - na pojutrze, jutro to sobie moge rowerem pojezdzic Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 17:50 Przy gorącym yunanie snuję wspomnienia z przeszłości. Dwa razy jeździłam samochodem z uszkodzonym układem wydechowym. Pierwszy raz, sto lat tem w Garbusie odpadła rura wydechowa, razem z tłumikiem. Urwała się zaraz przy silniku. Rurę i pozostałości zawinęłam w stare prześcieradło, które jeździło w bagazniku, włozyłam do samochodu i tak dudniąc na całe miasto dojechałam. Drugi raz jechałam leśną drogą do Ogrodu Dendrologicznego. Droga tam wiodąca ma potworne koleiny z wysokim, ułozonym z kostki garbem. Samochód był obciążony i w czasie zakrętu oparł się rurą o garb. Na szczęście uchwyty wytrzymały, a uszkodziło się tylko połączenie tłumik-rura. Zostawiłam towarzystwo w lesie i radośnie warcząc pojechałam do zaprzyjaźnionego warsztatu. Kilkanaście minut spawania i wróciłąm na resztę pikniku Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 19:29 ) he, he - to jest specyfika forow gdzie absolutna przewage liczebna maja kobiety. Wodnik, ktorego (zapewne) doswiadczenia w tym przedmiocie musza (!) byc conajmniej takie jak moje (moje pierwsze wlasne auto - zajezdzony trabant600 w roku 1969 + wzrastalem w towarzystwie "cudow techniki" jak DKW przedwojenne dziadka jak i po kolei prawie wszystkie polskie i demoludowskie pojazdy mego ojca) Moglbym gruba ksiazke napisac w przedmiocie urwanych (rowniez przerdzewialych) tlumnikow i rur wydechowych w najmniej odpowiednim momencie . Wodnik MUSI miec podobne doswiadczenia chocby z racji (ode mnie) stateczniejszego wieku i faktu iz sympatyzuje w produktach francuskiej produkcji ). URWAC tlumnik (w Polsce) - zadna sztuka! Mnie ostatnio zdarzylo sie to przed ca 15-laty (Ford Scorpio/diesel) ale ... jak juz to "ze wszelkimi szykanami" (he, he): zaraz za kolektorem - przed pierwszym (!!) tlumnikiem, o 3-ciej w nocy (!) w NIEDZIELE i podczas podrozy z RFN do Warszawy w okolicach... Konina (ca. 200 km przed celem!) ). Twardo jechalem ... dalej + przejazd przez (prawie) cala Warszawe ) Dzisiejszy standard stopow blachy uzywanej do produkcji tlumnikow (i katalizatorow) jest taki iz (praktycznie) nie ma mozliwosci ich "przerdzewienia" co bylo (wczesniej) przyczyna wiekszosci uszkodzen ukladow wydechowych samochodow - najlzejsze uderzenie i... urwalo sie ) Nowoczesne auta, ze wzgl. chocby szczegolnej troski producentow o niski wspolczynnik oporow powietrza maja podwozie szczelnie zabudowane, wiec nawet na tzw "wertepach" uderzyc akurat rura lub tlumnikiem jest "trudno" i trzeba miec wyjatkowego pecha ) VW Garbus (jak ten we wspomnieniach Wedrowca) to bylo auto "kultowe", sam je mialem (1300) i sam fakt jego posiadania (wtedy!) byl dla mnie takim powodem do "dumy", ze nie przeszkadzalo mnie NIC - ani to ze sie moglo cokolwiek "urwac" ani fakt iz zima "oddech na wasach zamarzal" co bylo najwieksza bolaczka tego auta, praktycznie nie posiadajacego ogrzewania (chlodzony powietrzem silnik z tylu!) ). Z doswiadczenia - wiem iz KAZDE uszkodzenie mozna nareperowac a juz na pewno UMIEJA to mechanicy w warsztatach wiec hmmm..... czym sie martwic?. Tylko na "niedobrego" (nieudanego) meza nie ma sposobu (poza radykalnymi!) - zdaniem "ciezko doswiadczonej" (w przedmiocie) Popay-owej ) pozdr.,- pE (zaraz naparze Liptona!) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 20:34 O tłumikach, nawet w herbaciarni, można długo. Każdy samochodziarz miał z nimi pewne doświadczenia. Nam najczęściej ulegały awarii w górach.Na szczęście w Stasikówce, to jest wioseczka między Poroninem a Bukowiną, jest doskonały warsztat który specjalizował się w tej dziedzinie. Najbardziej skorodowany potrafili tak zaspawać że jeszcze długo wytrzymywały. Niestety, właściciel bardzo sympatyczny pan zmarł . Zostala wdowa, nigdy jej nie widziałem i pięknie odresaturowana "warszawa". Cudo. / ten samochód/. A firmowe tlumuki wytrzymują trzy lata, są drogie bo ze specjalnych blach. Ja kupilem wyrób rzemieślniczy. Wytrzymaly 4 lata bo z grubszej blachy. Pijmy dalej herbatę no i dobre czerwone. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 13.05.07, 22:31 Sencha wieczorna i nadstawiam kieliszek Odpowiedz Link
popaye Re: herbata na 4-ch kolkach :) 13.05.07, 22:49 wodnik33 napisał: "... doskonały warsztat który specjalizował się w tej dziedzinie. Najbardziej skorodowany potrafili tak zaspawać że jeszcze długo wytrzymywały. Niestety, właściciel bardzo sympatyczny pan zmarł .... hmmm.... dlaczego (najprawdopodobniej) zmarl, na 99,9% bedzie wiedziala Wedrowiec i nie bedzie Jej trudno wydac diagnoze poslugujac sie tylko trescia tych niecalych 3-ch zdan z Twojego Wodniku wpisu, ktore pozwolilem sobie zacytowac. Troche mnie zaszokowal podany przez Ciebie Wodniku fakt iz "... pięknie odresaturowana "warszawa" " zainteresowala Ciebie bardziej niz "inne" wymienione przez Ciebie pozostalosci po utalentowanym mistrzu palnika i elektrody ) Az taki milosnik motoryzacji to ja (chyba) nie jestem ) pE (2-ga fil. Liptona czarnego) Odpowiedz Link
mammaja Re: herbata na 4-ch kolkach :) 14.05.07, 00:28 Niestety koniecznosc uzyczenia kompa synowi nie pozwlila mi wziac udzialu w dyskusji wspominkowej o tlumikach. Swoja droga troche sie dziwie, bo auto mam mlode , wlasnie skonczy trzy lata, wiec nie wiem czemu ten tlumik sie urwal No ale dalam temat do rozwazan, a pojazd juz w warsztacie, jutro rano go zrobie, Milych snow, juz po herbacie Odpowiedz Link
wodnik33 Re: herbata na 4-ch kolkach :) 14.05.07, 09:54 Odpowiedzi zwiezle chociaz moze nie za wiele wyjasniajace 1.pan zmarl na chorobe palaczy /i nie tylko/ 2."warszawa" rzeczywiscie jak nowa i ciagle kolo niej gromadka ceprow 3.pozostalosc po mistrzu tlumikowym calkiem dla oka przyjemna, ale jakos tak sie skladalo ze z ktoras z moich pan tam bywalem wiec nie bardzo uchodzilo dokladniej wnikac w urode wdowy Proponuje spotkanie na Stasikowce, termin do uzgodnienia.... Odpowiedz Link
jan.kran Re:Herbatki rozne 14.05.07, 12:38 Ja wpadam do herbaciarni na moment... poniewaz klikam z miejsca publicznego wiec nic nie pije Natomiast w domu popijam ostatnio zielona mate i herbate Pu-erh. bardzo smakowite , zwlaszcza w taki ziab jaki panuje w Oslo... K. Odpowiedz Link
alfredka1 Re:Herbatki rozne 14.05.07, 21:37 Już grzmi i błyska za Odrą, zaraz chyba dojdzie do nas. Szybko ostatnie łyki herbaty w herbaciarni i trzeba się wyłączyć. Odpowiedz Link
mammaja Re:Herbatki rozne 14.05.07, 23:04 Rozmarzyla mnie ta Stasikowka, pamietam szkole kryta zielonym dachem, po lewej strony idac z Poronina. Wiadomo bylo, ze to juz pol drogi do Bukowiny. zasuwalo sie na piechotke, jak uciekl ostatni autobus Wieczorny lipton dla zmeczonego ciala, dusza maszeruje dalej Odpowiedz Link
popaye Re:Herbatki rozne 14.05.07, 23:34 na piechotke Mammajko - rozumiem iz na wlasne zyczenie?. Wodnik np. jezdzil autem i... wychodzil na tym lepiej (jak wynika z wpisow) niz Ty w Warszawie, bo popsute (urwane) tlumniki reperowal "od reki" u tamtejszego Mistrza - spawalnika Cialo - pozdrawiam, dusza niech "spaceruje", niewiele wazy to i moze hulac (pod gore!) ) pozdrawiam popijajac Liptonem,- pE ps. sorry za zarty ale ja: goralskiej muzyki, lazenia pod gore, baraniny i oscypkow - organicznie nie znosze Odpowiedz Link
mammaja Re:Herbatki rozne 15.05.07, 01:03 To byly lata dziecinne, kiedy nikt w moim otoczeniu nie mial samochodu! Mozna bylo najwyzej furka podjechac, raczej sie nie psula! A do Bukowiny jezdzilo sie z posciela, garnkami i calym wakacyjnym majdanem, nawet sienniki mielismy swoje - gazda mial ino siano Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 15.05.07, 22:45 Popijam herbata nieskonczona ilosc szparagow Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 19:44 Czas najwyzszy na herbate po pracowitym sadzeniu kwiatow (po poludniu przestalo padac!) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 19:47 Herbata bez konieczności odpoczynku po sadzeniu kwiatów W tym roku prac polowych (na parapecie okna) nie było. Roślinki w pojemnikach są tymi samymi, co w zeszłym roku. Tydzień temu zakwitł tymianek! Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 21:30 Musze przyznac , ze dzisiaj nic nie robilam,pogoda jest okropna,caly czas pada, zimno,wiec pora na garaca herbate a do tego mam pyszna polska chalwe z orzeszkami ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 21:51 Omeri, jak brzmi po niemiecku "chałwa" ? U nas zabrakło wedlowskiej chałwy z orzechami, cieeeerpięęę ( Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 22:20 Dobry wieczor,- chyba nie ma "niemieckiego" odpowiednika naszej chalwy To obcy na tym rynku specjal i jezeli juz to okresla sie go jako Halva (Halvas) z podkresleniem "cudzoziemskosci" (Indie, Bliski Wschod) tej slodkosci. Niemieckiej produkcji chalwy nie widzialem - nigdy. Duzo jest jej (rodzajow i smakow) w tureckich sklepach sprzedawanej pod nazwa Helva. pozdrawiam,- pE (Lipton (czarny) - srednio (juz) cieply Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 22:32 Dziękuję. W przyszłym tygodniu będę w Schwedt to może tam trafię na chałwę /a ja pamiętam jeszcze sprzed wojny pyszną turecką chałwę/. Czarny Yunan wypity, czerwone wytrawne też i ... ciągle czegoś mi brak ) Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 16.05.07, 23:02 przed Wojna, Mila Alfredko - wszystko bylo (ponoc) - lepsze ) Moja rada (jesli pozwolisz) - kup lepiej nasza-wedlowska. Smakiem wspolczesnej tureckiej chalwy bedziesz rozczarowana. To "ich" specjal - fakt, jest duzo rodzajow ze wszelkimi mozliwymi domieszkami (pistacje, orzechy, czekolada itp) ale hmmm.... to wszystko nie nasz sprawdzony "wedlowski" smak . Ciekawe, bo Turcy (wogole Muzulmanie) maja w swoich sklepach niesamowicie duzo niezwykle atrakcyjnie wygladajacych slodyczy ale to wszystko nie "nasz" smak . Wiem, ze odczucia smakowe sa subiektywne, jednemu - to innemu - co innego, ale "my" wychowani jestesmy na polskich markach i.. porownujemy . Nawet belgijskie praliny - uznawane na calym Swiecie jako niedoscigniony "wzor" - mojej mamie np. szczegolnie nie smakuja i (Jej zdaniem) nie wytrzymuja porownania z produktami f-my Wedel ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. Turckie slodycze:) 17.05.07, 00:20 Ja lubie zarowno oryginalna chalwe jak i nasza , wlasna polska wedlowska Jadlam tez chalwe w Tunezji , przypomina generalnie te z tureckich sklepow w Oslo. Ale mi apetytu narobiliscie... Co do tureckich slodyczy zgadzam sie z przedmowca. Sa piekne jak chodzi o wyglad ale niejadalne... pare razy sie nacielam , slodkie i klejace okropnie , czesto mocno kolorowe i pachnace... ale ogolnie nic ciekawego. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 00:25 Alfredko, a może nie koniecznie chałwa z "Wedla", a z "Odry" w Brzegu. Spróbuj. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 00:36 Poczytalam o chalwie w Wikipedii i dowiedzialm sie znowu czgos nowego Chalwa jast robiona z ziaren sezamu ale moze tez byc robiona z kaszy manny ! pl.wikipedia.org/wiki/Cha%C5%82wa en.wikipedia.org/wiki/Halva de.wikipedia.org/wiki/Halva I jeszcze: www.afyontso.org/images/lokum.jpg Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 10:32 Wszystkie wpisy o chałwie przeczytałam ale nie mam odwagi zaglądnąć narazie do wikipedii, tak mnie ta wzmianka o kaszy przeraziła. Nie będę szukała żadnych obcych cudownych chałw ale kupię wedlowska, tyle że bez orzechów. Kiedyś wodnik przywiózł z Maroka chałwę, w ogromnych metalowych pudełkach, była świetna i to był smak zapamiętany w dzieciństwie. Więc jeżeli ktoś kiedyś tam się wybierze, to polecam się ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 17:10 Herbata z deprymującą lekturą portali internetowych WP Prezydent: sądownictwo w Polsce jest zbyt samodzielne GW Fotyga: Embargo w kontaktach handlowych to rodzaj wypowiedzenia wojny TVN24 Giertych żąda dymisji Kluzik -Rostkowskiej Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 21:32 Na ten chlodny wieczor polecam goraca herbate a do tego kieliszeczek adwokata wlasnej produkcji) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 21:42 to ja poprosze ) rzeczywiscie caly dzien temperatura nie przekroczyla 10 stopni, co przy silnym wietrze od naszej wielkiej wody dawalo odczucie o wiele wiekszego chlodu. Popaye, poczekaj narazie z wyprawa, ma sie niedlugo ocoeplic. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 22:02 Oj, narobiliscie mi smaku ta chalwa, grecka pistacjowa yez jest przepyszna, tylko czemu to co dobre jest takie kaloryczne? pozdrawiam z "pusta" herbatka, bez dodatkow ! Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata. Czajnik 49. 17.05.07, 22:19 dobry wieczor,- dzieki Wodniku za przestroge zlo-pogodowa. Juz... prawie sie zdecydowalem by wsiasc w auto i jechac! To nie zarty - ja naprawde, prawie zawsze, tak zaczynam urlop - no stress! moge, ale NIC nie musze!. Jak wyczuje jakakolwiek "presje", szczegolnie zewnetrzna to... dalej siedze w domu Kieruje sie tu moralem popularnej przed wielu, wielu laty historyjki o amerykanskim Polonusie ktory po kilkudziesieciu latach pobytu za Oceanem odwiedzil rodzinne Podhale Na pewno ja znasz wiec oszczedze Ci jej opowiadania. Watpie bym wyjechal dzisiaj - jakos nie mam podrozniczego nastroju, ale w nocy albo nad ranem - kto wie Pogoda mnie na pewno nie przeraza, u mnie jest to samo, a ja od b.dawna biore urlopy w maju i we wrzesniu z pelna swiadomoscia jak moze (pogodowo) to wygladac . Jak bym byl "spragniony slonca" pojechal bym z Popay-owa na Teneryfe ale he, he ja mam (slonce i upaly) w... nosie bo wiem (z praktyki) ze zadnym wypadku nie rekompensuje to mojego podrozowo/hotelowego stressu. Mlodzi niech jezdza, niech siedza na lotniskach wnerwieni np. odwolanym lotem, zagubionym bagazem czy niech Im psuje humor trwajaca 24 godz/dobe budowa obok Hotelu czy lomoczaca cale noce dyskoteka. Po to zeby sie "pochwalic", ze byli np. na Rhodos ?. Bylem, widzialem, dziekuje - "postoje" w deszczu mazurskim, rozgrzewajac sie wodka z sokiem grapefruitowym i podgryzajac polskie truskawki. Lepiej mnie to smakuje niz grecka kuchnia z baranina i owocami morza ktore (w najlepszym przypadku) przyprawiaja mnie o mdlosci ) Chyba zrobie sobie nowa (swieza) herbate pozdrawiam urlopowo,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 10:19 Mam w nosie kalorie ide kupic chalwe!!!! Mam nadzieje ze bedzie pistacjowa))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 17:56 Podtrzymuję opinię Krana o kaloriach. Dodatkiem do herbaty były szparagi zapiekane z masłem i goudą Edeko, miło Cie widzieć Poszukam polecanej chałwy. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 18:55 szukaj, szukaj, bo jakos tak ponuro wieczorami w obejsciu ) Na dzisiejszy wieczor do herbaty i czerwonego wytrawnego - rozmowy z dawno nie widzianym znajomym. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:07 Ostatnio preferuję "herbatki" z cynamonem. Już chyba spróbowałam wszystkie możliwe do kupienia w mojej okolicy. Niestety najlepsza jest do kupienia tylko w tzw lokalach gastronomicznych np w Szpulce na placu 3+ (chyba nie można tego podciągnąć pod kryptoreklamę). Wędrowcze widziałam w Wetlinie Twoją chatę - prześlę jej zdjęcie na priva. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:45 Wszystko z cynamonem jest smaczne - jabłecznik, ryż, makaron, a herbatniki z cynamonem PYCHA. Kiedyś kupiłam takie na naszym "Manhatanie" nazywały się korzenne ale przebijał smak cynamonu )) Dzisiaj kupiłam chałwę grecką z migdałami, świetna. Była i z orzeszkami pistacjowymi ale brakło mi pieniędzy, jutro kupię. Pełnia wieczorowego szczęścia. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 20:59 To dodaję wina czerwonego do tej pelni szczęścia Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:45 Nie pogryzło się, było genialne ! Cicho dzisiaj w herbaciarni ale już niedługo jesień i samowar zaśpiewa ) Odpowiedz Link
czubatek Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:54 Mialam ogromna ochote na chalwe ale nikt mnie nie zaprosil,wiec pozostaje przy herbacie i czerwonym winie) Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 21:57 Czubatku, bo tu samoobsluga Gwarantowana tylko dobra atmosfera, a reszte trzeba samemu przytaskac pod komputer) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 22:08 ojojoj (( wybawiła mnie Warumka najmilejsza z popełnionego nietaktu.Dziękuję. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 18.05.07, 22:32 Dorzucam maslane cisteczka produkcji mojej corki, poprosu pycha! Chcialoby sie posiedziec w herbaciarni, Alfredko, ale real ciagle czegos od nas oczekuje Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 21:55 Wieczorna sencha. Widać Bywalczynie i Bywalcy w muzeach! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 22:04 Tylko jedno muzeum otworzyło swoje podwoje, ale najnowsza kolekcja jeszcze jest w paczkach. miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4140350.html Na pocieszenie czarny yunan. Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 19.05.07, 22:13 Nie w muzeach, tylko caly dzien w ogrodzie Wreszcie mozna sie cieszyc cieplem i sloncem! Teraz dopiero na wieczorna herbatke wpadam z liptonem Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 11:38 wedrowiec2 napisała: > Tylko jedno muzeum otworzyło swoje podwoje, ale najnowsza kolekcja jeszcze jest > > w paczkach. miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4140350.html > Na pocieszenie czarny yunan. -------> Oj ! To juz mam dwa powody zeby sie udac do szczecuna)) Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 18:24 i forumowicze tu są życzliwi Kranom Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 23:15 Troche sie zeszlo Ale i tak nikogo tu nie bylo Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 20.05.07, 20:43 Herbata na ochłodę po gorącym dniu i na rozgrzewkę w zimnych murach mieszkania Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 20.05.07, 23:35 Też z przedsenną senchą, po przedstawieniu w Narodowym dającym wiele do myslenia. Polecam "Milość na Krymie" - doborowa obsada! Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 00:27 Strasznie trudno o bilety ! Juz pare razy probowalam. Napisz czy rezerwujesz przez internet? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 49. 21.05.07, 16:19 Tak przez internet, 6 tygodni wcześniej! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 17:23 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4152113.html - do wieczornego spotkania Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 21:14 Zawsze wiedziałam, że herbata to samo zdrowie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 21:45 Odwołano teorię o szkodliwości, a raczej braku dobroczynnego wpływu na zdrowie, bawarki serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,4150110.html Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 49. 22.05.07, 23:46 Wpadam z woda mneralna, bo juz nie mam sily gotowac herbaty! Upal dal sie we znaki! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 49. 23.05.07, 20:46 Dopijam czterdziesty dziewiąty czajnik i biegnę napełnić nowy Odpowiedz Link