julapost
11.05.04, 17:58
Mam ogromną prośbę o rady za które z góry dziękuję.Miesiąc temu otworzyłam
PUB który w założeniach miał szansę dobrze prosperować(całkiem porządna
okolica w pobliżu dużego osiedla).Zainwestowałam w to wszystkie pieniądze i
cóż mogę tylko powiedzieć że jestem załamana.Dzienne utargi (od poniedziałku
do czwartku)balansują na granicy 50zł.W piątki i soboty jest troszkę lepiej
ok.300zł.Przy miesięcznych kosztach ok.5000zł łatwo policzyć że powoli staję
się bankrutem(żeby było weselej mam dwójkę malutkich dzieci).Próbowałam
imprez karaoke,ulotek roznoszonych po mieście i nic ...)Konkurencja pozornie
nie jest grożna(w okolicy są same mordownie).Ostatni mój pomysł który troszkę
mam obawy wprowadzić w czyn to dyskoteka z atrakcją dla panów tzn.ze
stiptizem.I na tym kończy się moja inwencja twórcza.Może ktoś mógły mi
doradzić co zrobić żeby rozkęcić interes w innym przypadku będę zmuszona go
poprostu zlikwidować a to wiązało by się z zupełną plajtą.Dodam jeszcze że w
obecnej sytuacji nie stać mnie na ekstrawagancję i opłacanie np.zespołów
muzycznych za 1000zł.Gdyby interes ruszył wtedy proszę bardzo mogę dać
zarobić innym.Jeszcze raz proszę o podpowiedzi.Aśka