joana.sz
15.06.04, 16:57
Witam. Mam na imię Joanna. Mam 30 lat i cholernie poplątane życie. Wiem że to
brzmi banalnie ale proszę o finansową pomoc......... jakąkolwiek .
Zdaje sobie sprawę że większość ludzi popuka się w głowę i stwierdzi że
jestem kolejną naciągaczkom. Ja sama jeszcze rok temu
pewnie zrobiłabym to samo ale czasy się zmieniają.
Pół roku temu wiodło mi się całkiem dobrze. Nie było mnie może stać na
fanaberie ale na tym nigdy mi nie zależało. Żyłam sobie
spokojnie i miałam świadomość że moim dwóm córkom nie powinno niczego
zabraknąć. I tak było do czasu gdy zaczął odwiedzać
mnie komornik. Okazało się że mój mąż narobił mnóstwo długów za które teraz
ja również muszę odpowiadać. Oczywiście jedyne co mógł jeszcze zrobić
–ot po prostu prozaicznie nas porzucił. Zostawił nas dla jakieś panny (jak w
brukowym romansidle).Fakt dobrodusznie zostawił
nam parę groszy które zainwestowałam w interes i…………splajtowałam .Wyparła
mnie konkurencja i chyba również to że nie miałam z czego rozwijać firmy. W
tej chwili jestem bez kasy i perspektyw z całą masą długów i świadomością
że jak tak dalej pójdzie to po prostu zamkną mnie a moje dzieci trafią do
domu dziecka. Staram się z tego wybrnąć ale tracę nadzieję czy kiedykolwiek
mi się to uda .Nigdy nie uważałam się za osobę bezradną .Wychodziłam z
różnych tarapatów ale teraz to już prawdziwe dno. Dodam jeszcze że nie
jestem jakimś nierobem który czeka na jałmużnę ale każdemu może się
pochrzanić w życiu a ja jestem na to dowodem.
Na tym forum mowa jest czasami o wielkich pieniądzach mnie do szczęścia
wystarczyłby mały ich ułamek.
Przez mojego eks mam zablokowane wszystkie możliwości kredytów....i w ten
sposób sytuację patową.
Jeżeli ktoś jest w stanie pomóc z góry dziękuję .
joana.sz@gazeta.pl