mas.uka
29.12.14, 15:19
Moja znajoma ma problem. Jej mąż alkoholik, nieleczący się stał się agresywny. Nie wzywała jeszcze nigdy policji, nie ma założonej karty. Właścicielką mieszkania jest ona, kupiła je jeszcze przed ślubem, nie mają dzieci. Od kilku tygodni nie ma zupełnie kontaktu z mężem, nie może się z nim dogadać, on nie chce się leczyć, rzucił pracę, ona jest załamana. Chciała po prostu wyrzucić go z chaty, zmienić zamki i wymeldować ale w biurze meldunkowym dowiedziała się że jeśli on tam mieszka na stałe to nie jest możliwe wymeldowanie go bez jego zgody. Jest jakiś sposób na to żeby go faktycznie wymeldować?