Gość: karolek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.05, 15:30
Słuchajcie, wkuty po raz kolejny, mam takie pytanie: czy można do
odpowiedzialności pociągnąć urzędnika, który źle nas poinformował, wprowadził
w błąd itp. Wracam właśnie z US, gdzie coś takiego miało miejsce - zostałem o
czymś poinformowany pół roku temu, dziś inaczej - na moją niekorzyść.
Urzędnicy tłumaczą się, że NA PEWNO wtedy źle zadałem pytanie, na pewno było
nieprecyzyjne, a przecież w ustawie jest tak i tak. W dodatku dowiedziałem
się, jacy podatnicy są upierdliwi - przychodzą i pytają o wszystko i gdyby
tak każdy przychodził i pytał o wszystko! Nikomu się nie chce sięgnąć do
ustawy, tylko przychodzą i zawracają głowę! Możecie sobie wyobrazić??? I oni,
ci urzędnicy, są przez to tacy podirytowani. W dodatku tak jak zwykle nie ma
nikogo do pomocy, tak teraz znalazły się aż dwie osoby - urzędnik i
urzędniczka, którzy niemalże przekrzykiwali się jedno przez drugie - że
podatnik jest be, że przyłażą, że pytają. I że oni też płacą podatki, a z
moich podatków nic nie mają etc etc etc
Słuchajcie, opadły mi ręce.