Dodaj do ulubionych

powrot do Polski i...

15.10.05, 21:10
w przyszlym roku wracamy z chlopakiem do Polski, myslimy o wlasnym biznesie,
mamy kilka pomyslow, prosze o rade, czy ktorys z nich ma racje bytu, moje
miasteczko to okolo 65 tys mieszkancow, wiec nasze pomysly to kawiarenka ( w
moim miescie jest mnostwo pubow ale kawy nie ma gdzie wypic) kawa herbata,
ciastka itd, jedyne czego w tym pomysle sie obawiam to "ochrona", nastepne
handel na ebayu, moj chlopak myslal o remontach, stworzyc wlasna mala firme
remontowa, jest troche tych pomyslow, mam jeszcze 1 wymarzony ale musialabym
tu wygrac w mega million to kregielnia, co o tym wszystkim myslicie? z gory
dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Re: powrot do Polski i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 22:54
      Moim zdaniem najlepszy pomysł na biznes to : "NIE WRACAĆ DO POLSKI".
      Tu jest bieda - nikt Ci nie przyjdzie do kawiarni w 65 tys miasterczku - też w
      takim miesskam.
      Napiszcie lepiej jak jest za granicą i gdzie można stąd spieprzać?
      • rojust Re: powrot do Polski i... 15.10.05, 23:09
        hehhe, ja wlasnie chce stad spie****, moze gdzie indziej jest lepiej ale nie w
        ameryce:) dzieki za pomysl
        • Gość: Kuba Re: powrot do Polski i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:41
          Z takiej usługowej branży z tego co widzę w mojej pipidówie to jeszcze kafeje
          internetowe hulają fajnie - nie wszystkie łebki mają kompy w domu, oraz
          wypożyczalnie płyt DVD z filamami. Ale generalnie to syf i malaria jest.
          Jak masz jakis kapitalik i minimum wiedzy n/t/ to oponki- Tu już wszyscy na
          zimówkach jeźdzą a wiec 2 sezony w roku na przekadki a pomiędzu sprzedaż oponek,
          felg, łatanie itp.
          Ale generalnie to syf tu jest - drogie wszytsko starsznie ludziska kasy nie mają
          to i nic nie kupują.
          Jak już jesteś w Ameryce (USA ?) to po co wracać ? C żle tam?
          • Gość: Paulo Pojeb.. malkontenci IP: *.76.classcom.pl 16.10.05, 00:47
            Nie sluchaj tych matolow,ktorzy opowiadaja jak to tutaj jest zle. Ja przed
            ponad rokiem wrocilem z zagranicy.Mam maly biznes,otworzylem go przed 3
            miesiacami z kapitalem ok 5 tys Zl. Pracuje 2-3 godziny dziennie i zarabiam ok
            3 tys. miesiecznie z szybka tendencja wzrostowa. Jak sie nie ma nic w glowie,to
            sie biadoli na prawo i lewo jak to tutaj jest zle.Wystarczy pomyslec,unia
            europejska stworzyla cudowne mozliwosci eksportu.
            Jestem szczesliwy z powrotu.Mieszkam u siebie,nie musze zapieprzac z wapnem na
            budowie za 5 euro na godzine i nikt mi nie mowi,ze Polacy kradna albo smierdza.
            • rojust Re: Pojeb.. malkontenci 16.10.05, 02:13
              dzieki Paulo, rozumiem Cie bo zapier*** tu bardzo, naprawde jest ciezko i nie
              chce tak, chce powrotu do Polski, znam te narzekania, jak ktos siedzi i nic nie
              robi to narzeka ja chce wziasc sprawy w swoje rece, mamy troche gotowki poza
              tym licze na jakies dofinansowania, trzeba troche pomyslec, tylko chcialabym
              wiedziec w co warto zainwestowac, wiem ze nikt mi tego nie poda bo po co? ale
              ciagle mam jakies pomysly, chce wiedziec co moze wypalic, wiem ze w Polsce nie
              jest lekko, u mnie w miescie jest spore bezrobocie, nie chce pracowac dla kogos
              za 600 zl miesiecznie dlatego wlasnie mysle o czyms swoim, nie chce nieczego
              wielkiego, maly biznesik, dobrze mowie?
            • Gość: DRAB Re: Pojeb.. malkontenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:35
              Ciao Paolo,
              też mam interes ale krajowy , może pochwalisz się co eksportujesz?
              • tola2003 Re: Pojeb.. malkontenci 17.10.05, 09:49
                To prawda, nie sluchaj bzdur, jak sie postarasz to w Polsce sie ustawisz(a
                zanim ktos mnie skrytykuje, to jasno pisze ze bez przekretow i znajomosci)
                Gdziekolwiek jestes czy to USA, Niemcy, Francja, czy tez Polska, poprostu
                trzeba wlozyc duzo pracy, nic nikomu i nigdzie z nieba nie spadnie.
                • seven_sisters Re: Pojeb.. malkontenci 17.10.05, 11:38
                  Zgadzam sie, ze Polacy maja mityczny i naiwny stosunek do zachodu. Ja tez taki
                  mialam i dlatego znalazlam sie w UK, jak chyba teraz pol Polski :) Nie przecze,
                  kase mozna zarobic, a nawet trzeba, bo pieniadze nie leza na ziemi, jak sie
                  wielu wydaje... Koszty (nie tylko finansowe...) sa jednak duze i zastanawiam
                  sie jaki procent z tych przyjezdzajacych wyleczy sie z Zachodu a jednoczesnie
                  zrozumie, ze w kraju rowniez mozna czegos dokonac, tylko trzeba zaczac robic
                  cos wiecej, niz tylko narzekac. Mam nadzieje, ze najazd naszych na Unie bedzie
                  mial wymiar edukacyjny i do Polski wroca jako zmotywowani i pelni pomyslow
                  pracownicy lub - jeszcze lepiej - pracodawcy. No i nalezy przyznac - z jakas
                  kasa na rozkrecenie biznesu. Tego sobie i innym zycze, pozdrawiam!
            • Gość: mark Re: Pojeb.. malkontenci IP: 193.24.24.* 17.10.05, 12:35
              A co robisz, jeśli można wiedzieć?
              • Gość: Paulo Re: Pojeb.. malkontenci IP: *.76.classcom.pl 17.10.05, 14:21
                Nie powiem wam co,bo to zbyt proste i latwo wyroslaby mi konkurencja.Ale
                zasugeruje istote tego biznesu: koszt pracy jest w Polsce kilkakrotnie nizszy
                niz w bogatszych krajach UE,nie ma zadnych ograniczen eksportowych,ani nawet
                skomlikowanych formalnosci.
                Ja porozgladalem sie wokol siebie,wyszukalem przedmioty,ktore sa wykonywane
                recznie,podzwonilem do Niemiec,napisalem kilkanascie maili i prawde mowiac moj
                chalupnik prawie nie nadaza z produkcja.
                A kiedy slysze jak to na zachodzie jest latwo,to ogarnia mnie
                wesolosc.Emigracja,to nie tylko zysk,ale rowniez koszt.W przypadku Polski jest
                po prostu nieoplacalna.Chyba,ze krotka,po nowe doswiadczenia i kapital startowy.
                Najbardziej sobie cenie,ze juz nie musze nosic wapna,robie to na co mam
                ochote,chodze elegancko ubrany,jem w restauracjach,jezdze dobrym samochodem i
                nikt nie wydaje mi polecen.
                Po prostu zyje! Za granica bylem cieniasem.Mimo wyzszego
                wyksztalcenia,doskonalej znajomosci jezyka,pracowalem ponizej moich
                kwalifikacji.
                Nie gloryfikuje Polski,niestety wiele mi sie nie podoba-chamstwo,sklonnosc do
                przemocy,balagan,dresiarze,pijactwo.....
                • teamwork Re: pytanie 18.10.05, 11:54
                  Z roznymi przeszkodami sobie umiem poradzic ale zdobywanie nowego i
                  wiarygodnego klienta to duzy problem. Gdzie szukac kontaktow? Pisac, dzwonic ok
                  ale tak, zeby odpowiedzieli zainteresowaniem, zawartym kontraktem i pieniedzmi
                  za towar.
                • Gość: magda Re: Pojeb.. malkontenci IP: 193.24.24.* 19.10.05, 11:05
                  Paulo, czy możesz udzielić mi kilku informacji na temat formalności jakie
                  nalezy spełnić przy eksporcie do Niemiec? Będę wdzięczna. Z góry dziękuję.
                • Gość: arnold Re: Pojeb.. malkontenci IP: 193.24.24.* 20.10.05, 11:40
                  Paulo - szkoda, że olałeś wszystkich - sam chciałem zadać Tobie kilka pytań.
      • Gość: ala Re: powrot do Polski i... IP: 193.24.24.* 24.10.05, 15:31
        Ciekawy temat szkoda, że się urwał. Mam podobny dylemat z powrotem. Zabrac kasę
        i wracać czy może zostać i dalej pracować za niewolnika - oto jest pytanie?
        • Gość: Tomek Re: powrot do Polski i... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:22
          Mmmh, co mam do tego powiedzieć?
          Ja wróciłem do Polski, po 17 letnim pobycie w Niemczech.
          Na początku byłem entuzjastą, teraz troszkę inaczej myślę,
          ale i tak jeszcze nie żałuję. Narazie jeszcze jestem zatrudniony w Państwowej
          instytucji, ale myślę o otworzeniu własnego biznesu...

          Oprócz wielu rzeczy, które mnie mile zaskoczyły, wymienię te, które mi dały do
          myślenia: biurokracja (jest chyba nawet większa niż w niemczech!!!), ostatnio
          wezwałem policję, ponieważ o 4 w nocy miałem nad głową imprezę, przyjechali
          superszybko, ale to, że mieli pistolety maszynowe, to wedle mnie mówi tomy...
          Ogólnie jest bardzo dużo ludzi pijanych i żebrzących na każdym rogu oraz wiele
          zaczepnych pseudogangsterów!

          Przy ewentualnych odpowiedziach proszę wziąć pod uwagę, co napisałem powyżej
          tej krytyki...
    • Gość: nissan Re: powrot do Polski i... IP: *.pools.arcor-ip.net 17.10.05, 16:29
      No jak masz zamiar na ebayu, to wyrobisz moze pare cienkich euro na miesiac.
      Widac jakie masz pojecie o biznesie. Pozdrawiam ciepluuuuutko i zycze dobrej
      kasy. Masz racje emigracja to wielkie g.
    • Gość: niedowiarek Re: powrot do Polski i... IP: 80.50.49.* 19.10.05, 13:50
      Gość portalu: Paulo napisał(a):.....
      a w jakiej branży jest tak doskonałe utrzymanie przy tak zainwestowanej kwocie?:-)
      • Gość: niedowiarek Re: powrot do Polski i... IP: 80.50.49.* 19.10.05, 13:52
        pardom i zapomniałem dodać 10% ale ja też chcę pracować tak jak ty tylko 3 godziny.
        • Gość: john Re: powrot do Polski i... IP: *.server.ntli.net 27.10.05, 00:28
          Typowy polski len i kombinator, pracowac 3 godziny a zarobic duzo.
          Nic dziwnego ze nie mozecie sie dorobic na tym zgnilym zachodzie.
          Wracajcie do Polski mafia i urzedasy dadza wam dobrze popalic
          • Gość: Paulo Zalamac sie mozna.... IP: *.76.classcom.pl 27.10.05, 15:26
            Przeczytajcie post Johna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka