Dodaj do ulubionych

Finansowanie małych i średnich firm

IP: *.ioz.ae.wroc.pl 08.04.03, 14:42
sama teoria - autor chyba tylko przejrzal oferty bankow
niech sprobuje dostac teraz kredyt to zaobaczy jak banki w
Polsce traktuja misie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Arczil Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 22:37
      Skonczcie wreszcie pisac te herezje,jak to male firmy maja
      dobrze,jak wspiera je panstwo,jaka wspaniala oferte maja dla
      nich nasze (?) banki.Tego przeciez nie da sie sluchac !Jak
      przychodzi co do czego,to banku nie interesuje ani to jak dlugo
      masz konto ani jakie masz obroty! Dla nich wazne jest tylko
      zabezpieczenie !!! Niech sie dalej tak zabezpieczaja, to juz
      niedlugo obudza sie z reka w ...Finansowanie malych i srednich
      firm to czysta fikcja-przy niej ladowanie Talibow w Klewkach,to
      fakt niepodwazalny!
    • Gość: Jurek Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 22:10
      Jak chcesz wziąć kredyt 10.000 zł to zabezpieczenie musi być
      30.000. Pytanie - jak mam 30.000 to po cholere porzyczać mi te
      10.000. Sprawa jest bardzo prosta. Prawie wszystkie banki w
      polsce są zagraniczne a te jak wiadomo nie są zainteresowane w
      dawaniu pożyczek , owszem konsompcyjnych tak ale nie
      inwestycyjnych. Unia nie chce dopuścić do tego aby firmy polskie
      stały się konkurencyje w stosunku do nich. Gospodarka polska (
      między innymi z pomocą naszego rządu ) jest już od 10 lat
      niszczona po to aby po wejściu nas do unii zachód miał
      przygotowane przedpole (puste) do działania. Ci co mają firmy a
      pchają się do unii to zwykli "głupcy" którzy nie wiedzą na co
      głosują i liczą na mannę z nieba.
    • Gość: kris Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: 64.251.79.* 08.06.03, 15:43
      bzdurny artykul nie majacy nic wspolnego z rzeczywistoscia. czy
      autor wystapil kiedys o kredyt, wszyscy w Banku beda sie z niego
      smiali za glupote takiego pomyslu.

      Konto obsluza, prowizje nalicza i na tym koniec.
    • Gość: emes Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: *.studiokwadrat.com.pl 12.06.03, 13:45
      Banki faktycznie walcza o male i srednie firmy. Za wszelka cene (placona
      oczywiscie przeze mnie) chca namowic mnie na wziecie kredytu. Schody zaczynaja
      sie jak dochodzimy do formalnosci. Kilka cytatow (z pamieci) z rozmow z
      przedstawicielami bankow:

      1. Telefon
      - Chcemy udzielic Waszej firmie kredytu.
      - To wspaniale! Jakie formalnosci?
      Tu nastepuje wielominutowe tlumaczenie, po ktorym przestawiciel slyszy:
      - Nie rozumiemy sie. To Wy chcecie udzielic mi kredytu?
      - Tak.
      - Wydaje mi sie, ze ilosc formalnosci jest taka, jaka moglaby byc gdym to ja
      chcial kredytu, a wlasciwie o niego zebral.
      - Jak to!?
      - To proste - jezeli chce zaciagnac kredyt na np. 10.000 PLN to koszt
      spelnienia Waszych wymagan nie moze byc wyzszy od kwoty kredytu. A Wasze
      formalnosci spowoduja, ze nie bede mogl pracowac przez miesiac - bede ganial od
      urzedu do urzedu...

      2. W banku
      - Prosze pana, pan nie ma stalych, comiesiecznych zyskow. Nie udzielimy kredytu
      firmie, ktora w jednym miesiacu ma strate, a w nastepnym zysk.
      - To znaczy, ze dla banku wiarygodna jest firma, ktora nie inwestuje (czasem
      prowadzi to przeciez do ksiegowej straty), tylko przejada zyski.
      - No, nie. Ale pan musi miec mozliwosc splaty swoich zobowiazan co miesiac.
      - Jezeli mam w jakims miesiacu ksiegowa strate to wcale nie znaczy, ze nie mam
      pieniedzy!
      - Jak to...?

      3. W banku
      - Prosze pana, pana dochody w tym miesiacu sa wystarczajace, ale w zeszlym byly
      zdecydowanie za niskie.
      - Bo inwestuje.
      - Pana firma musi miec stale dochody na jakims poziomie. Inaczej jest pan
      niewiarygodny.
      - Dobrze. Jakie miesieczne dochody Was satysfakcjonuja?
      - Jak to...?
      - Jakie kwoty maja figurowac na PITach?
      - Przeciez tak nie mozna!
      - Mozna. Na zaksiegowanie faktury kosztowej mam dwa miesiace. Moge jej tez nie
      ksiegowac, zeby byc dla banku bardziej wiarygodny.
      - Jak to...?

      Od kilku lat walcze z bankami. Na szczescie moja firma nie potrzebuje kredytu
      (choc bardzo by sie przydal - lepsza plynnosc finansowa, latwiejsze
      inwestycje). Dlatego bez naprezen moge bawic sie z bankami w ciuciubabke. Nawet
      mnie to zaczyna bawic. Poziom kompetencji urzednikow bankowych jest czasem
      zawstydzajacy - chca udzielac kredytow malym i srednim, a zupelnie nie znaja
      przepisow i specyfiki takich firm. Kilka razy wymagano ode nie dokumentow,
      jakich nie wymaga nawet nasz fiskus! Na moje protesty, ze nie jestem w stanie
      zrobic bilansu w spolce cywilnej (bo nie prowadze pelnej ksiegowosci) panienka
      w banku z rozbrajajaca szczeroscia oznajmia, ze ma cos wymyslic, zeby ladnie
      wygladalo!!!
    • Gość: emes Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: *.studiokwadrat.com.pl 12.06.03, 13:45
      Banki faktycznie walcza o male i srednie firmy. Za wszelka cene (placona
      oczywiscie przeze mnie) chca namowic mnie na wziecie kredytu. Schody zaczynaja
      sie jak dochodzimy do formalnosci. Kilka cytatow (z pamieci) z rozmow z
      przedstawicielami bankow:

      1. Telefon
      - Chcemy udzielic Waszej firmie kredytu.
      - To wspaniale! Jakie formalnosci?
      Tu nastepuje wielominutowe tlumaczenie, po ktorym przestawiciel slyszy:
      - Nie rozumiemy sie. To Wy chcecie udzielic mi kredytu?
      - Tak.
      - Wydaje mi sie, ze ilosc formalnosci jest taka, jaka moglaby byc gdym to ja
      chcial kredytu, a wlasciwie o niego zebral.
      - Jak to!?
      - To proste - jezeli chce zaciagnac kredyt na np. 10.000 PLN to koszt
      spelnienia Waszych wymagan nie moze byc wyzszy od kwoty kredytu. A Wasze
      formalnosci spowoduja, ze nie bede mogl pracowac przez miesiac - bede ganial od
      urzedu do urzedu...

      2. W banku
      - Prosze pana, pan nie ma stalych, comiesiecznych zyskow. Nie udzielimy kredytu
      firmie, ktora w jednym miesiacu ma strate, a w nastepnym zysk.
      - To znaczy, ze dla banku wiarygodna jest firma, ktora nie inwestuje (czasem
      prowadzi to przeciez do ksiegowej straty), tylko przejada zyski.
      - No, nie. Ale pan musi miec mozliwosc splaty swoich zobowiazan co miesiac.
      - Jezeli mam w jakims miesiacu ksiegowa strate to wcale nie znaczy, ze nie mam
      pieniedzy!
      - Jak to...?

      3. W banku
      - Prosze pana, pana dochody w tym miesiacu sa wystarczajace, ale w zeszlym byly
      zdecydowanie za niskie.
      - Bo inwestuje.
      - Pana firma musi miec stale dochody na jakims poziomie. Inaczej jest pan
      niewiarygodny.
      - Dobrze. Jakie miesieczne dochody Was satysfakcjonuja?
      - Jak to...?
      - Jakie kwoty maja figurowac na PITach?
      - Przeciez tak nie mozna!
      - Mozna. Na zaksiegowanie faktury kosztowej mam dwa miesiace. Moge jej tez nie
      ksiegowac, zeby byc dla banku bardziej wiarygodny.
      - Jak to...?

      Od kilku lat walcze z bankami. Na szczescie moja firma nie potrzebuje kredytu
      (choc bardzo by sie przydal - lepsza plynnosc finansowa, latwiejsze
      inwestycje). Dlatego bez naprezen moge bawic sie z bankami w ciuciubabke. Nawet
      mnie to zaczyna bawic. Poziom kompetencji urzednikow bankowych jest czasem
      zawstydzajacy - chca udzielac kredytow malym i srednim, a zupelnie nie znaja
      przepisow i specyfiki takich firm. Kilka razy wymagano ode nie dokumentow,
      jakich nie wymaga nawet nasz fiskus! Na moje protesty, ze nie jestem w stanie
      zrobic bilansu w spolce cywilnej (bo nie prowadze pelnej ksiegowosci) panienka
      w banku z rozbrajajaca szczeroscia oznajmia, ze mam cos wymyslic, zeby ladnie
      wygladalo!!!
    • Gość: Edek Re: Finansowanie małych i średnich firm IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 12.06.03, 21:09
      Co za bzdety!!! Przecież prowadzący działalność musi udowadniać, że nie jest
      łosiem nawet jak bierze kredyt na odkurzacz. Co tu dopiero mówić o kredycie na
      działalność. Ode mnie np. jako zabezpieczenia zarządali poręczenia innej firmy -
      mojego klienta. Umowa miała wyglądać tak: jeśli ja nie spłace to spłaca oni.
      Zapytałem pani w okienku co to za bzdura. Ona na to, że maja tyle
      nieściągalnych kredytów. Ja jej na to, że mają procedury do d... Ich wniosek
      oszust może wypełnić w około 15 minut, mieć firmę "niezależną" i już ma kredyt.
      Uczciwy nie jest w stanie tego wniosku uczciwie wypełnić. Zadałem tej pani
      pytanie naprowadzające z innej beczki: czy finansują działalność nierentowną
      przy założeniu, że ich klient całkowicie nie ma zamiaru poprawić stanu swojej
      firmy. Naturalnie uzyskałem odpowiedź negatywną. Zadałem więc kolejne pytanie:
      to dlaczego banki finansują ekstrawaganckie zachcianki kolejnych ministrów
      finansów niezależnie od świadomości, że te pieniądze są marnowane. W odpowiedzi
      usłyszałem, że zadłużenie budżetu jest gwarantowane przez państwo. To świetnie -
      powiedziałem. I zadałem kolejne pytanie, tym razem natury geograficznej: czy
      słyszała o Argentynie i o tym co wydarzyło się z tamtym budżetem. Słyszała, ale
      w Polsce tak się nie stanie. Być może, ale 1000 zł pożyczone Kołodce zostanie
      zmarnowane i nie wróci do budżetu w formie podatków, a te mają przecież spłacać
      zadłużenie. 1000 zł pożyczone firmie w większości przypadków zasili budżet
      państwa. A najlepszą formą sprawdzenia wiarygodności firmy jest przyjrzenie się
      historii rachunku. Kredytu nie dostałem. Znowu wygrał Kołodko (batalia miała
      miejsce 3 miesiące temu). Olałem temat kredytu obrotowego, bo biedy nie klepię.
      Moje pieniądze dostał Kołodko, więc on musi martwić sie bezrobociem. Opisałem
      sytuację prawdziwą. Moja firma ma się mimo to dobrze, jest prowadzona legalnie
      (tzn. płaci podatki - wysokie), a ja naiwnie myślałem, że przejrzystość moich
      transakcji na koncie wystarczą do oceny mojej zdolności kredytowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka