Dodaj do ulubionych

kłopoty z loterią Reader's Digest

11.07.07, 11:22
Naiwna dałam się nabrać na wielką wygrana w loterii. Szukałam w
korespondencji, którą otrzymałam z Reader's Digest jakiegoś kruczka, ale nie
znalazłam. Po tygodniu otrzymałam książkę i rachunek za nią. Nie zmawiałam
jej i nie przypominam sobie aby było cokolwiek nadmienione, że muszę ją
zamówić. Oczywiście mogę ją odesłać z powrotem, ale na swój koszt. Nie
zgadzam się z tym. Czy firma działa zgodnie z prawem wymuszając w ten sposób
zapłatę?? Czy ja mogę od Firmy żądać przysłania kuriera na ich koszt i
zbarania ode mnie tej przesyłki??
Obserwuj wątek
    • robert_walczak Re: kłopoty z loterią Reader's Digest 11.07.07, 19:01
      W mojej ocenie nie ma Pani obowiązku wysyłania czegokolwiek na własny koszt.
      Skoro Pani nie zamawiała książki, nadawca powinien sam się po nią zgłosić - nie
      ma Pani obowiązku wykładania pieniędzy na wysyłkę.
      • leibniz82 Re: kłopoty z loterią Reader's Digest 12.07.07, 21:46
        o ile dobrze pamietam, to w tych loteriach jest tak, ze zeby wziac udzial w jakims atrakcyjnym losowaniu (o jakis samochod chyba) to trzeba zamowic jakas ksiazke, i za nia zaplacic oczywiscie. moze nie doczytala pani, bo oni zazwyczaj przysylaja caly plik papierow, w ktorych opsiuja co mozna wygrac, jak sie zrobi tak, a co, jak sie zrobi inaczej. trzeba sie tez doczytac w jakiej kopercie to wyslac (dolaczonych jest kilka kopert zwrotnych), bo wybrana koperta odzwierciedla decyzje konsumenta.
      • marta343 Re: kłopoty z loterią Reader's Digest 13.07.07, 08:34
        Wykonałam kilka telefonów do tej firmy i wysłałałm fax w tej sprawie i jak się
        spodziewałam nie dostałam żadnej odpowiedzi. Pracownica obiecywała dwukrotnie,
        ze wyjaśni sprawę i do mnie oddzwoni, ale oczywiście żadnego telefonu się
        niedoczekałam. Nie potrafili mi odpowiedzieć, gdzie w pliku papierów, które
        otrzymałam było napisane, że zamówiłam książkę zdadzając się na udział w
        loterii. Jednak po przeczytaniu kilku postów postanowiłam odesłać książkę na
        własny koszt, ponieważ bałam się, że za jakiś czas , np po latach zgłosi się do
        mnie jakaś firma windykacyjna. Straciałam pieniądze na przesyłkę, na telefony
        do Reader's digest i sporo nerwów. Uważajcie i nie dajecie się nabrać jak ja.
        • robert_walczak Re: kłopoty z loterią Reader's Digest 14.07.07, 12:03
          Tak jak pisałem - nie była Pani do tego zobowiązana, a tego rodzaju firmy
          opierają się właśnie na takich jak Pani, którzy bezpodstawnie obawiają
          się "firmy windykacyjnej".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka