Dodaj do ulubionych

Depresja prezesa

    • Gość: gosc Depresja prezesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 11:28
      Jeremiasza 10:23 - Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga
      nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem.
      Izajasza 48: 17, 18 - Oto, co powiedział Jehowa, twój Wykupiciel, Święty
      Izraela: „Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek,
      sprawiam, że idziesz drogą, którą powinieneś kroczyć. 18 O, gdybyś tylko zważał
      na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość —
      jak fale morskie.

      www.watchtower.org/p/jt/index.htm
    • Gość: Gość Depresja prezesa IP: *.metronet.pl 06.08.08, 13:13
      A czemu tu sie dziwic wszyscy wielcy tego świata oraz najbotszi
      cierpia na depresje taka jest cena za sukces
    • Gość: Nie medyk Depresja prezesa IP: 213.17.164.* 06.08.08, 13:38
      Każdy prezes jest inny, więc jak tu mówic o deprsji prezesa.
      Całe medyczne podejście, sprowadzić do wspólnego mianownika, absurd.
    • beerbeer Depresja prezesa 06.08.08, 13:59
      Biedni prezesi ubolewam nad zdrowiem każdego z nich, strasznie sie
      przepracowują wykorzystując na każdym kroku swoich pracowników!
      • michalina101 Re: Depresja prezesa 06.08.08, 15:30
        a jak zwykly pracownik zejdzie na zawal to nikt tego nie zauwazy.... wszyscy
        taka samo zasuwaja a zwykli ludzie nie maja nianki w domu i dzakuzi zeby sobie
        odpoczac
        • mahadeva Re: Depresja prezesa 06.08.08, 15:40
          dokaldnie, prezesi maja o wiele lepiej niz zwykli ludzie :) nie
          wiem, skad pomysl, ze to takie straszne byc prezesem
        • gontarski Re: Depresja prezesa 06.08.08, 17:22
          Właśnie właśnie moje kłopoty z sercem zaczęły się od robienia w nadgodzinach w
          jakiś terminach na wczoraj teraz muszę się wziąść za siebie bo chcę spokojnie
          odpocząć na emerytrze a nie spędzić ją w szpitalu
          • kachca Re: Depresja prezesa 06.08.08, 18:09
            wbrew pozorom zadbanie o zdrowie nie wymaga takiego nakładu przy sercu czasu
            można wspomagać się lekami jak proficar dbać o kondycje tym że przejdziemy się
            schodami (a tak można tak:) zamiast windą gorzej z psychiką tu nie można od tak
            łyknąć pigułki i zapomnieć o świecie
            • pacynka11 Re: Depresja prezesa 07.08.08, 14:31
              Jakie ma działanie ten Proficar dokładnie coś związanego z sercem??
              • kachca Re: Depresja prezesa 08.08.08, 16:39
                jest to lek który zapobiega zakrzepom krwi i zatorom w mózgu dzięki czemu chroni
                między innymi przed zawałami
      • Gość: ~~A Re: Depresja prezesa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 15:51
        dokładnie! oj biedni prezesi, przepracowanie boroczki, to nic ze przez miesiac
        zarabiaja tyle co ja przez rok to sie wytnie ale ten stres normalnie DRAMAT! A
        tak na powaznie to niech sobie jaj nie robia trzepia taka straszna kapuste ze
        glowa mala to niech nie placza ze im zle, za darmo zadna firma nie zaplaci
        nikomu za nic kilkudziesieciu tysiecy miesiecznie!
    • Gość: wojtek Depresja prezesa IP: 213.17.245.* 06.08.08, 16:37
      Ja zapi..po 12-14 godz nad dobę + weekendy. Zarabiam duze pieniadze (ok 30-40
      tys miesiecznie)
      Ale lubie co robie. Biore sobie urlopy po dwa tygodnie co pol roku - wylaczam
      sie (latem i zimą - łączę ze Świątmi i Nowym ROkiem).
      Wyjazd musi być daleko - aby nie można wrócić (nie np Hiszpania czy
      Portugalia), Jak kiedys pojechałem do Francji to na dwa dni opłacao mi sie
      przylecieć i wrócić. Dlatego teraz byłem w Kostaryce.Na Nowy Rok byłem w
      Indonezji. Wyłaczam komórkęna co dzień. Włączam wieczorem i sprawdzam kto
      dzwoni i ile razy. Wtedy oddzwaniam ale nie na kazdy telefon. Zajmuje mi to ze
      30 min i dalej relaksuje się
      To bardzo pomaga. NIe mam depresji ale totalny luz jak wracam jestem w pełni
      zrelaksowany
      • Gość: jukej Re: Depresja prezesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 09:54
        a teraz masz przerwę na zmywaku?
    • Gość: psychiatrolog Depresja prezesa IP: *.centertel.pl 06.08.08, 23:27
      W artykule jest błąd: nie ma czegoś takiego jak depresja dwubiegunowa, bo to
      oksymoron. Depresja to depresja, w skrocie stan niskiej samooceny oraz swojej
      przeszlej sytuacji. Tak wiec z definicji depresja nie moze byc dwugbiegunowa.
      Mowimy o chorobie afektywnej jednobiegunowej lub dwubiegunowej. A tak swoja
      droga to chcialbym wziac udzial w tym wyscigu szczurow, pracowac w wielkiej
      korporacji ale juz dla mnie za pozno. Zastanawiam sie nad jednym: czy te
      depresje u pracownikow korporacji to nie jeden wielki mit majacy u podloza
      pewne nieporozumienie...
      • sil100 Zdanie kogoś, kto był prezesem 07.08.08, 17:05
        Po przeczytaniu Waszych postów, chcę się podzielić swoją opinią na temat rzekomo nieistniejącej depresji, urojonych problemów zdrowotnych i "wymysłów biednych prezesów", którzy harują "tyle samo" co ich pracownicy a zarabiają o wiele więcej. Tak się składa, że ja przeszłam wszystkie szczeble kariery od najniższego do najwyższego, więc mogę się wypowiedzieć wiarygodnie na ten temat.
        Wcześniej, jako pracownik niskiego lub średniego szczebla, lubiłam swoją pracę, pracowałam bardzo dużo (do 12 godzin), zarabiałam bardzo dobrze. Byłam doceniana i szybko awansowałam. Jednak gdy zaczęłam być ODPOWIEDZIALNA za pracę 30 osób, kiedy przestałam być nagle pracownikiem, który ma bardzo ograniczoną identyfikację ze swoim pracodawcą i jego celami i odpowiada tylko za małe cegiełki, a nie za całość - wtedy zaczął się stres. Coraz większy, coraz bardziej przytłaczający. Pojawiły się nieoczekiwane problemy zdrowotne, bezsenność, a praca przestała mnie cieszyć całkowicie. Gdy czytam więc wpisy tych, którzy uważają, że życie prezesa jest łatwe i że "ma dobrze bo się relaksuje w jacuzzi", to śmiech mnie ogarnia - tak mogą mówić tylko ludzie, którzy w życiu nie byli na wysokim stanowisku. Depresja i stres mają to do siebie, ze wysoka pensja ich nie leczy. Ja na szczęście byłam na tyle rozsądna, że zrezygnowałam z dyrektorowania i jestem szczęśliwa, że moje zdrowie po rekonwalescencji wróciło do normy, a depresja mnie nie zdążyła dopaść. Proponuję tę strategię każdemu prezesowi, który zaczyna widzieć u siebie przeciążenie stresem. U mnie podziałało dość szybko. Tylko trzeba w porę to rzucić, zanim będzie za późno.
        • Gość: b.s. Re: Zdanie kogoś, kto był prezesem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.03.10, 19:37
          Jestem psychologiem i wiem,o czym piszesz.To forum powinno być tak
          moderowane,by mogli porozmawiać ze sobą ludzie,którzy znają problem
          i identyfikują się z nim.Inaczej nie ma sensu.Może zaapelowac do
          moderatora lub załozyć forum zamknięte.
    • Gość: kazik Depresja prezesa IP: 94.75.121.* 01.03.10, 13:08
      slyszalem ze depresja jest podstepna i niebezpieczna moja sasiadka ostatnio
      kilka razy tracila przytomnosc a wszystko zaczynalo sie od wysokiej goraczki
      dreszczy jest cukrzykiem cukier podnosil sie do 400 cisnienie spadalo 70/20 i
      wystepowalo silne odwodnienie sa podejrzenia ze to depresja nie powiem zycie
      daje jej dobrze w kosc
    • Gość: Jacek - Kraków Depresja prezesa IP: *.gemini.net.pl 29.10.10, 16:54
      Depresja to temat tabu nie tylko w biznesie. Ogólnie, jak ktoś mówi że chodzi na psychoterapię (nie ważne czy dodaje jakąś nazwę, typu: Gestalt, czy Behawioralną) to jest to traktowane jako obciach. A najczęściej duża część z tych którzy uważają to za obciach, sama powinna udać się do psychoterapeuty. Także to problem nie tylko prezesów, ale bardzo dużej części społeczeństwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka