Dodaj do ulubionych

witam- niestety ponownie

30.11.07, 13:45
Dzisiaj 3 dzień - cóż mozna powiedzieć ze jestem zaprawiona w
bojach - średnio raz na rok dieta cambridge. Ostatnio luty - marzec -
łacznie zrzuciałam 10 kg - niestety czas zrobił swoje ( a raczej ja
zrobiłam swoje) i znowu -10 to konieczność a przydało by sie i
wiecej.
P 2 danich - 2 kg woda , woda woda ale jakos tak raźniej jak widac
różnicę na wadze.
Może ktoś sie dołaczy - zapraszam serdeczne.
Obserwuj wątek
    • jasmine74 Re: witam- niestety ponownie 02.12.07, 14:17
      Ja też kolejny raz, chciałabym tym razem ostatni- dzisiaj drugi dzień...
      • ewe.32 Re: witam- niestety ponownie 03.12.07, 12:40
        witaj jasmine
        dzisiaj 6 dzień, rano było -3 kg.
        Weekend jest chyba najtrudniejszy - rodzina podjada a ja nic. Nawet
        dzielnie zrobiłam objadek i zapiekanki na kolację.
        Brakuje mi czynności jedzenia - chodzę wokół lodówki i zagladam po
        parę razy sama nie wiem czego szukajac.
        Mysle ze wytrwam do konca - ale co potem ?????
        trzymajcie sie dziewczynki cieplutko w ten trudny czas !
        • jasmine74 Re: witam- niestety ponownie 03.12.07, 16:30
          A u mnie dzisiaj kryzys, choć nie jedzenie czy jego brak jest tu pewnie
          powodem...pół roku schodziłam z czarnych włosów do blondu, a jak się w końcu
          udało to wczoraj nie przejrzałam farby w sklepie, pudełko było od czego innego,
          zawartość inna, widocznie ktoś pogrzebał...no i mam znów ciemne(: Mała rzecz a
          boli no i dół mam jak diabli...w brzuchu burczy w dodatku, spróbuje iśc spać
          wcześniej może to coś da...
          Trzymaj się
          • coff-ee Jasmine... 03.12.07, 16:38
            Hej...
            to jest jakaś paranoja z tymi farbami pomieszanymi.. miałam to
            samo... tak się wściekłam.. ;/
            też mam dziś jakiegoś doła, niby to już końcówka ścisłej, ale idzie
            mi znacznie gorzej niż poczatek, normalnie kręce się koło
            lodówki.. ;/ i zastanawiam na co mi to wszystko!
            ale :) nie poddajemy się:)
            trzyma się dzielnie. !
            spanie faktycznie najlepsza opcja, więc słodkich snów. :)
            pozdrawiam
            • jasmine74 Re: Jasmine... 03.12.07, 17:06
              Dzięki...jak to czasami ulgę przynosi zwykłe wypisanie się. W sumie to miało być
              na poprawę humoru i dobry początek a dzisiaj miałam ochotę schować się gdzieś
              daleko, daleko i nikomu nie pokazywać..A do tej pory prawdę mówiąc mało co mnie
              ruszało,może za dużo już tych przykrych zdarzeń w tym roku miałam, ale jakbym
              zawaliła jeszcze DC to już wogóle horror by był;)
              Mam ten komfort, że mieszkam sama,w lodówce tylko przeciąg został..i tak oby do
              świąt.. Poprzednią DC wytrzymałam ścisłą wzorowo, za to mieszana nie poszła
              wogóle...tzn szła, ale tylko do południa;) teraz juz wiem, że jak się postanowi
              to trzeba wytrwać do końca bo tłuszczyk wraca na miejsce..fuj.
              Idę położyć sobie jakieś odżywki na ten paskudny brąz, niech choć zdrowo wygląda
              jak już nie może wygladać ładnie..nawet mój fryzjer odmówił ratunku widząc
              rozmiar klęski...ech, ciężkie czasem życie babek;)
              • ewe.32 Re: Jasmine... 04.12.07, 15:53
                Hejka
                dzisiaj 7 dzień - rano było -3,5 kg
                Zyję, trwam i mam nadzieje ze sie uda .
                Jasmine- byłam w szoku jak przeczytałam twój post - cholera by
                wzięła te sklepu i ludziska co przekładają. Ale moze tak miało być -
                może lepiej Ci w brazowych włoskach- nie załamuj sie do wiosny
                pewnie zejdzie i farba i tłuszczyk.
                • jasmine74 mam komplet(: 04.12.07, 17:05
                  Wczoraj do kompletu wieczorem rozeszłam się jeszcze z moim facetem...(:
                  Zawaliłam dietę, nerwy nie wytrzymały, za dużo tego...
                  Lażę po chałupie, dół jak diabli, brzuch jak diabli albo i większy może po
                  nocnym żarciu, dziś jeszcze nie dzień, by na nowo powalczyć...
                  ale wrócę do odchudzania tak szybko jak to będzie możliwe.
                  Trzymam kciuki za was.
                  • coff-ee wracaj szybko! 04.12.07, 18:38
                    Jasmine...
                    nie daj się tym bardziej. zapomnij o nocnym obżarstwie, pokaż na co
                    Cię stać i zbierz się. nie ma co zaprzepaszczać wszystkiego przez
                    faceta. ;/
                    wiem, mogę sobie gadac, gorzej z praktyką, ale sama nie wiem co Ci
                    powiedzieć bo od wczoraj łapie takiego doła... ;/ masakra.
                    no ale nic.
                    trzymamy sie!!
                    • jasmine74 Dzięki.... + SUPLEMENTY 04.12.07, 21:25
                      poszłam na siłownię, wycisk pioruński, trochę mi przeszło..albo zobojętniało ze
                      zmęczenia.
                      Dziękuję, nie dam się, nie mogę..zapuszczenie się przez faceta to kiepskie
                      antidotum na jego brak....
                      Na dzisiaj kończę z papusianiem po nocy ( no ale wczoraj to wyjątek był,
                      poniosło mnie..) , jutro może skończę z czys jeszcze, zobaczymy.
                      Fajne babki tu są:)

                      A, coffee- a propos suplementy-
                      POlecam picie herbatki z pokrzywy, na poprzedniej DC wlewałam toto w siebie
                      litrami i włosy bez zarzutu przeszły dietę; natomiast ODRADZAM_ wszelkie
                      dopalacze, powery, L_ karnitynę, zakaz rzeczy typu Hydroxycut!- ćwiczyłam kiedyś
                      intensywnie,i fitness i taniec przeszłam na ścisłą DC i jakoś tak nie umiałam
                      odstawić tego, co na treningach uzupełniało wypocone minerały....treningów tez
                      na początku nie mogłam odpuścić, głupota....no i mało zawału przez to nie
                      dostałam(: cos się z sercem porobiło, okropność. Odczekaj spokojniutko i jak do
                      normalnego odżywiania wrócisz to wtedy
                      • coff-ee Re: Dzięki.... + SUPLEMENTY 05.12.07, 17:33
                        Jasmine.. nie ma to jak wycisk na siłowni, wystarczy się przemóc i
                        pójść, spocić jak najporządniej i chociaż trochę to wszystko
                        przechodzi. też tak mam.
                        Dajesz pięknie rozumiem już od dziś :) ale co DC? :> czy tak po
                        prostu?

                        Ja już własnie konczę DC i pytam o suplementy własnie w celu nie
                        zaprzepaszczenia efektów Dc - cera i paznokcie lepsze, z włosami
                        średnio, ale też popijam skrzyp i pokrzywę. :)
                        Wiem ze nie powinno się na DC jakoś intensywnie ćwiczyć, ale teraz
                        na mieszanej zamierzam zacząć. :) bez dodatków dopalaczowych, muszę
                        podkręcić metabolizm.
                        a co tańczyłaś?:> że tak zapytam, bo własnie poszukuję u siebie w
                        mieście kursu tanga argentyńskiego, o którym zawsze marzyłam, a po
                        tych dietach wszystkich zamierzam w ramach nagrody sobie sprawić :)
                        no i może jakis fajny facet się nawinie. a jak nie ten to inny :)
                        nie damy się im. :)
                        buźka. !
                        • jasmine74 Re: Dzięki.... + SUPLEMENTY 05.12.07, 19:54
                          dzisiaj umartwiałam się standardowo, wciąż trzepnięta brakiem swojego
                          faceta..byłego faceta, ale czas był najwyższy..
                          Tańczyłam standard i latynę, dużo, bardzo dużo..trzy godziny po trzy razy w
                          tygodniu....chyba nawet za dużo bo na wiosnę zerwałam przy tym więzadło,były dwa
                          miesiace gipsu, potem paskudziło się to, paskudziło, a ja dalej za dużo się
                          ruszałam, jeździłam na rajdy rowerowe, fundowałam kolejne wylewy w kolanie ..(:
                          Jak się tak człowiek ruchliwie żyć nauczył to potem tak trudno z tego stylu
                          życia zrezygnować..Trochę odpuściłam jednak no i kilogramów przybyło sporo....W
                          październiku wróciłam na treningi, po miesiącu się wywróciłam przed samymi
                          zajęciami na beton, na tą wrażliwą nogę no i łąkotkę jeszcze strzaskałam do
                          kupy..Następnego dnia w dodatku cięli mnie w zupełnie innym miejscu, z innego
                          powodu, jakby mało tego było....
                          Ta siłownie to rehabilitacja więzadła właśnie, o tańcu czy górach pomarzyć
                          mogę..ale ćwiczy się świetnie, samopoczucie zwyżkuje...ecgh:)
                          Żeby było wogóle śmiesznie- bo na płakanie już siły nie mam- dzisiaj w nocy znów
                          wylądowałam w szpitalu- śpiąca zahaczyłam małym palcem u nogi o kafelek w
                          łazience no i pół palca do szycia poszło...Takiego farta w życiu nie miałam....
                          Z jakiego miasta jesteś?
                          Swojego partnera znalazłam na kursie właśnie, młodszy o dziesięć lat ode mnie,
                          to jest dopiero motywacja, tacy szybko wszystko łapią a babcia jasmine za nim
                          ledwo, ledwo i w domu uczyć się musiała potajemnie potem kroków;)
                          Warto, polecam...A argentino niezłe na wstęp, choć mój młody z parkietu go nie
                          chciał, mówił że pląsy dla anemików;)
                          Pozdrówka:)
                          • ewe.32 Re: Dzięki.... + SUPLEMENTY 10.12.07, 12:06
                            cześć dziewczyny
                            melduję się - dzisiaj 13 dzien od 2 dni - 4,5-5 kg . Niestety jakoś
                            stanęło mimo tego że nie podjadam. Zaczęłam jeździć trochę na
                            rowerku i robić brzuszki bo jakoś energia mnie rospiera. Mam
                            nadzieje że lada moment waga ruszy do dołu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka