marcin_krysinski
28.01.06, 18:17
Już wiem co to znaczy państwo solidarne o jakie walczą nasi sprawiedliwi
posłowie. Państwo solidarne to takie państwo, którego obywatele współfinansują
swoją pracą (czyli podatkami) różnego rodzaju wyczyny wybieranych (to nic
dziwnego) i niewybieranych (tu jest właśnie esencja solidarności) przez siebie
posłów. Strasznie się cieszę, że kolejne 4 lata ciężkiej pracy podatników
pójdą w diabły... No chyba, że JK się zdecyduje na wcześniejsze wybory (oby) a
obywatele działając zgodnie z jego przykładem (czyli co innego mówię, co
innego robię) zagłosują gremialnie nie na tę partię którą JK reprezentuje. A
jak jeszcze do wyborów pójdą także ci, którzy ostatnio nie byli...Istnieje
wielce prawdopodobna możliwość, że przyspieszone wybory wygra PO i uzyska
ponad 50% mandatów. Czego życzę wszystkim obywatelom.