welwiczia1
28.09.09, 11:32
Po 2,5 roku leczenia, czyli w styczniu 2009 pojawil mi sie objaw ktory trwa
bez dnia przerwy do dzis i uwazam go za najgorszy ze wszystkich objawow
(gorszy od bolu, dretwien, brain fogu itd) a mianowicie bardzo silne problemy
z rownowaga i zawroty glowy. Od kilku miesiecy nigdzie sama nie wychodze,
jedynie z kims i to pod ramie.
Mam bardzo silne zawroty glowy i zaburzenia rownowagi (rowniez jak siedze czy
leze) Mam poczucie ze ściąga mnie raz na prawo, raz na lewo , jak ide to
chodnik plynie mi pod nogami, wlasciwie ucieka spod nog, a wszystko wokol
lekko wiruje. Mam poczucie ze idac chwieje sie na boki w promieniu ok metra na
prawo i lewo.
Moj maz twierdzi ze jak ide to ide prosto, wiec to tylko moje odczucia.
Poza tym mam problemy z koordynacja nog- placza mi sie gdy ide.
Caly czas czuje sie jak pijana, nawet gdy siedze, czy leze to mam poczucie ze
moje cialo sie chwieje.
Martwi mnie to tym bardziej ze trwa nieprzerwanie od stycznia i pojawilo sie
po 2,5 roku intensywnego leczenia, co interpretuje jako rozwoj choroby (mimo
leczenia) i to idacy w kierunku ktory calkowicie wyklucza mnie z życia, bo
boje sie sama poruszac.
Czy ktos z Was mial taki objaw?