anyx27
01.11.09, 15:24
Wcześniej temat był mi odległy i zupełnie nie zaprzątałam sobie nim głowy, ale
wczoraj dowiedziałam się o znajomym, który zachorował na AH1N1. Chorował na
bb, był leczony przez 8 miesięcy przez lekarza forumowego, jest bezobjawowy od
wielu miesięcy, a więc zakłada, ze jest zdrowy. Problem w tym, ze nie
reagował na leczenie grypy, dopiero któryś z kolei lek zatrzymał chorobę.
Pomijam juz fakt, ze wszelkie choroby przewlekłe, w tym bb, powodują, że
wzrasta ryzyko zachorowania oraz powikłań. Przypomniał mi się nasz kolega
Łukasz, który przestał leczyć bb po tym, jak zachorował, bodajże na zapalenie
płuc i nie było go czym leczyć. Nie macie obaw, że w razie zachorowania na
jakąś poważną chorobę bakteryjną, bądź wirusową, odczujecie skutki leczenia
bb? Chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat, bo sama trochę się wystraszyłam.