Dodaj do ulubionych

borelioza + leśnik

10.11.09, 20:13
No to mam i ja....
Po teście WB wynik IgM 188, IgG 5.
Narazie mam skierowanie do zakaźnego w przyszłym tygodniu - zobaczymy, co powie.
Miałem kleszcza na początku października po kolanem, po kilku dniach rumień. Badanie miałem po ok. tygodniu od ukąszenia. Choć - z tego, co czytałem na forum - taki wynik może wskazywać raczej starszą sprawę.
Co myślicie o tym?
Obserwuj wątek
    • prowirus Re: borelioza + leśnik 10.11.09, 21:31
      Ja mysle o Tym, ze powinienes jak najszybciej przyjac odpowiednie leczenie pokis
      bezobjawowy. Zreszta najl;epiej skonsultuj sie po prostu z odpowiednim lekarzem
      a reszte juz bedziesz wiedzial.
      Polowa sukcesu to wlasnie odpowiedni lekarz.
      • anyx27 Re: borelioza + leśnik 10.11.09, 21:42
        prowirus napisał:

        > Ja mysle o Tym, ze powinienes jak najszybciej przyjac odpowiednie leczenie poki
        > s
        > bezobjawowy.

        Zasada jet taka, że leczy się chorego człowieka, nie wyniki, więc sprawa
        leczenia jest co najwyżej do rozważenia.
    • dartom.www Re: borelioza + leśnik 10.11.09, 21:44
      a czy rumień nie jest już objawem choroby?
      • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 09:37
        dobry lekarz - dopiero się okaże za kilka dni, co mi zaproponuje w leczeniu..
        Choć w Sanoku..ciekawe, jakie będzie podejście..
        • 1-ludka Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 11:02
          Lecz jak najszybciej.Moja coreczka miala rumien i natychmiast
          przepisali jej antybiotyk na 3 tyg a lekarz forumowy dopisal na 4
          drugi i tini na cysty ,tez jest bezobjawowa ale moj doktor
          powiedzial ze na tym etapie zadko kiedy sa inne objawy a rumien to
          juz jest objaw,tyle ze 8 tyg. leczenia wystarczy i bedzie zdrowa (?)
          Ja sie mecze leczeniem juz rok wiec chyba lepiej zaraz
          zaczac.Pozdrawiam
          • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 13:53
            hm..jak "spowodować" w razie czego, aby lekarz forumowy zajął się moim przypadkiem?
            • prowirus Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 13:57
              czytaj FAQ lub wejdz na stronę www.borelioza.org/mapa.htm i tam zapytaj.
              Dostaniesz fachową pomoc.
              • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 14:19
                rozumiem, że lekarze forumowi podejmują leczenie po wizycie?
                • matylda138 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 18:18
                  koniecznie szukaj lekarza leczącego według ILADS , na powszechną służbę zdrowia
                  nie ma co liczyć. Według jednego krakowskiego docenta zakaźnika "leśnicy mają
                  przeciwciała i jest to normalne"( chyba nabywają je wraz z wykształceniem bądź
                  zdobytym stanowiskiem). Przy dużym szczęściu zaaplikują Ci 3-tygodniową dawkę
                  abx i następnie stwierdzą, że już jesteś wyleczony !!! Ja nie miałam tyle
                  szczęścia i zostałam całkowicie zignorowana. Dla innego lekarza moje wyniki i
                  objawy były już jednoznaczne-leczę się już trzeci miesiąc.
                  Życzę powodzenia wink

                  Darz Bór!!!
                  • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 19:37
                    no..przeciwciała mogę mieć, bo przygodę z pająkiem miałem wiele razy..
                    Dotychczas też i badania kilkakrotnie, ale chyba metodą elisa jedynie. W tym
                    roku pierwszy raz WB i od razu strzał w 10...smile
                    Pokusi się ktoś o interpretację mojego wyniku?
                    • piwis78 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 20:05
                      Z tego wyniki wynika ze to elisa a nie WB, owszem idź do zakażnika
                      tylko po to, zeby dal ci kwit na cgorobę zawodową.... Pozdrawiam
                      Piwis78
                    • doxycyklina Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 20:06
                      wskazuje raczej na swieze zakazenie,
                      dziubek, ja sie mecze rok z leczeniem sa postepy, ale gdybym mogl to cofnac, zaczalbym to lecznie duzo wczesniej i duzy szuybciej skonczyl,

                      wez pod rozwage i zadzwon chociaz do ktoregos lekarza forumowego,
                      moze on cie przekona, a zakaznika sobie mozesz odpuscic,
                      • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 21:09
                        dostanę jakieś namiary na lekarza?
                        sylvan2@op.pl
                    • rrrenifer Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 20:10
                      > Po teście WB wynik IgM 188, IgG 5.
                      To nie jest wynik WB, tylko Elisa
                      • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 21:08
                        Może coś pokręciłem...Na wynikach mam test: Borrelia EUROLINE - WB IgM - taki
                        diagram z dodatnim p 25 OspC (p25).
                        Drugi wynik to ten jak podałem wcześniej. Czyli wygląda na to, że mam test na
                        elisa i wb...
                        • szila2008 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 21:35
                          Przeczytaj FAQ i zdecyduj się którą metodą chcesz się leczyć.Do
                          zakażnika faktycznie po zaświadczenie a do lekarza forumowego po
                          leczenie.Zresztą sam się przekonasz jaka jest wiedza naszych
                          zakażników.I nie zwlekaj pókiś bezobjawowy.
                          • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 21:42
                            tak, aby uporządkować: rozumiem, że z lekarzem forumowym należy się jakoś
                            skontaktować. Leczenie zaczyna się od wizyty, badań, itd.? Nie jest to
                            "forumowe" leczenie on-line...
                            • wmalgosia Re: borelioza + leśnik 11.11.09, 22:35
                              Żaden odpowiedzialny lekarz nie leczy na " odległość " !!
    • wgrs477 Re: borelioza + leśnik 12.11.09, 08:37
      jesteś leśnikiem a z jakiego n-ctwa,ja też leśnik uważam że lesnicy powinni
      sobie pomagać wiec napisz napisz do mnie na m.bedkowski@op.pl lub zadzwoń
      695270800 jesli chcesz to ci pomogę w sprawie lekarza forumowego.
      • wgrs477 Re: borelioza + leśnik 12.11.09, 08:42
        prosze administratora forum o wykasowanie mojej wiadomości na forum.
        • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 08:28
          Zastanawiam się, jaki może być scenariusz mojego leczenia? Zdaję sobie sprawę,
          że wszystko zależny od wyników i rodzaju leków, ale jak to może wyglądać? I jak
          długo....
          • dafni Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 11:11
            Przede wszystkim bardzo polecam Ci skontaktowanie się zarówno z lekarzem chorób
            zakaźnych, jak i lekarzem forumowym i skonfrontowanie tych dwóch metod.
            Za każdym razem, kiedy czytam porady w stylu "tylko lekarze forumowi, zakaźnicy
            mają nas w nosie" krew się we mnie lekko burzy. W Polsce od wielu lat istnieje
            stosowana z powodzeniem oficjalnie uznana metoda leczenia boreliozy, która nie
            jest oparta na agresywnej antybiotykoterapii. Znam kilku leśników i myśliwych,
            którzy zostali w ten sposób wyleczeni.
            Dlatego każdy powinien sam zdecydować, komu zaufać. Sprawy zdrowia są naprawdę
            zbyt poważne, żeby powierzyć je forum...
            • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 11:35
              Tak mam zamiar zrobić. Przyznam, że jestem zaskoczony łatwością "ferowania"
              rodzajów i dawek różnych leków na forum.... Rozumiem, że jest to wymiana
              doświadczeń, ale porady typu: powinnaś zwiększyć dawkę..etc od osób nie będących
              lekarzami jest nieco śmiała. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że nie neguję
              absolutnie tego sposobu leczenia. Po prostu obserwuję..
              • ewa475 Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 11:56
                Z takim nastawieniem i bez podstawowych chociaż wiadomości na temat diagnostyki
                i leczenia boreliozy wg ILADS nie ma mowy o jakimkolwiek leczeniu.
                Obserwuj sobie i sam podejmij właściwą,najlepszą dla Ciebie decyzję.
                Ja czytałam wszystko o boreliozie przez miesiąc,czasami potrzeba więcej czasu.
                Pozdrawiam,Ewa.
            • fionka21 do dafni 13.11.09, 11:59
              dafni, czyli _MIA_

              Ani my, uczestnicy forum borelioza, ani nasi lekarze, nie jesteśmy idiotami,
              którzy popadli w lekomanię, bo nam internet w głowach namieszał.

              Wielu z nas, w tym ja, przez wiele lat po zdiagnozowaniu boreliozy było pod
              opieką lekarzy chorób zakaźnych. Leczenie, które jest przez nich stosowane jest
              niewystarczające z założenia - monoterapia przy polimorfizmie bakterii, dawki
              bakteriostatyczne, a nie bakteriobójcze, nieuwzględnianie koinfekcji.

              Leczenie wg ILADS podejmują Ci, którzy zrozumieli, że nie ma innej drogi. Zwykle
              po wielu latach choroby, przy bardzo złym samopoczuciu, a niekiedy dramatycznych
              objawach.

              To leczenie jest faktycznie agresywne, ale jestśmy pod opieką świetnych lekarzy
              i na bieżąco monitorujemy stan swego zdrowia. Wielu osobom udało się wyleczyć
              metodą ILADS, w przeciwieństwie do standardowej metody, choć również rodem z USAwink

              Dobrze byłoby, abyś obejrzał film Under our skin. Może wtedy zrozumiałbyś trochę
              więcej. Chętnie służę kopią - odezwij sie na pocztę gazetową smile

              Swoją świadomością na temat prawdziwego oblicza boreliozy i opiniami o leczeniu
              standardowym dzielimy się z nowymi uczestnikami forum. Robimy to z przekonaniem,
              bo wiemy, że im dłużej trwa choroba, tym trudniej ją wyleczyć. A poza tym po
              prostu szkoda życia na cierpienie...

              Nie wiem, choć mogę domyślać się, co Tobą powoduje, że wypisujesz takie teksty
              jak wyżej, tutaj i w opiniach o naszych lekarzach. Nie życzę Ci takich
              doświadczeń, jakie ja miałam, ale może przydały by się...
              • dziubek12_02 Re: do dafni 13.11.09, 12:09
                moje powody takiego właśnie pisania są jednoznaczne i proste: zrozum, że trudno
                podjąć decyzję o długotrwałym i kosztownym leczeniu na podstawie czytania
                opinii na forum. Tym bardziej, że jest to metoda uznawana za eksperymentalną
                (chyba się nie mylę?) ciągle. Ja po prostu mam zwyczajne wątpliwości - do tego
                chyba mam prawo? Nie neguję absolutnie opinii innych użytkowników forum, ani ich
                doświadczeń. Nie jestem z tych, co wszystko nowe odrzucają na starcie. Tylko
                czasem próbuję dopuścić do siebie myśl, że może jakaś odporność naturalna, może
                zwykłe leczenie wystarczy... Piszą osoby, które w ten sposób się wyleczyły.
                Przecież ciągle wszystkiego nie wiemy o chorobie.
              • dziubek12_02 Re: do dafni 13.11.09, 12:11
                Opinii o lekarzach nie wyrażałem żadnych..
                fionka21 napisała:

                > dafni, czyli _MIA_
                >
                >
                > Nie wiem, choć mogę domyślać się, co Tobą powoduje, że wypisujesz takie teksty
                > jak wyżej, tutaj i w opiniach o naszych lekarzach. Nie życzę Ci takich
                > doświadczeń, jakie ja miałam, ale może przydały by się...
              • dafni Re: do dafni 13.11.09, 12:54
                Tak jak wcześniej pisałam uważam, że bardzo ważne jest poznanie racji stojących
                zarówno za ILADS jak i standardami leczenia uznanymi przez Światową Organizację
                Zdrowia. Jak pewnie doskonale wiesz borelioza ma wiele oblicz, możliwości
                przeróżnych koinfekcji i właśnie dlatego daleka byłabym od pochopnego ferowania
                wyroków, co dla kogo jest najlepsze.
                A wiesz co mnie na tym forum boli najbardziej? Nawet nie porady medyczne
                udzielane z taką łatwością przez ludzi nie będących lekarzami. Boli łatwość z
                jaką atakuje się wszystkich, którzy ośmielą się wspomnieć o tym, że istnieje
                alternatywa.
                Zrobiło mi się przykro, kiedy przeczytałam końcówkę Twojego postu. Nie znamy
                się, ale jak łatwo przyszło Ci życzyć mi choroby, bo przecież to kryje się za "a
                może przydała by się"... A może właśnie dlatego, że mnie nie znasz i jesteś
                anonimowa tak łatwo wypisujesz takie rzeczy? Czy rozmawiając ze mną face to face
                równie łatwo przyszłyby Ci takie słowa?
                • fionka21 Re: do dafni 13.11.09, 19:15
                  Nie wiem, czy to kwestia piątku 13-tego, ale mocno poruszyły mnie Twoje wpisy.

                  W kontekście tego, co obecnie dzieje się w sprawie leczenia boreliozy w USA,
                  tj. udowodnienia korupcji IDSA, nowego prawa w Connecticut, zezwalającego na
                  długotrwałą antybiotykoterapię i obligującego firmy ubezpieczeniowe do zwrotu
                  kosztów takiego leczenia oraz intensywnych prac nad nowymi standardami leczenia,
                  Twoje powoływanie się na "uznane standardy leczenia" jest mocno przeterminowane wink

                  O tym, jak wiele oblicz ma borelioza i jak indywidualnie przebiega chyba nikt
                  lepiej od długo chorujących nie wie. Z pewnością nie wie o tym większość
                  lekarzy, też zakaźników. Podobnie jak o seronegatywnej boreliozie, której jest
                  bardzo dużo.

                  Nie feruję pochopnych wyroków co dla kogo jest najlepsze i również uważam, że
                  kaźdy powinien podjąć decyzję sam, ale byłoby dobrze, aby był to wybór świadomy!

                  Sorry, ale w zakończeniu swojego poprzedniego wpisu wyraźnie napisałam, że nie
                  życzę Ci takich doświadczeń, jakie ja miałam. Napisałam również w domyśle, że
                  gdybyś doświadczyła takiego cierpienia, może zrozumiałabyś. Ale najwyraźniej nie
                  zrozumiałaś...

                  Przykre, że nawet lekarz musi sam przejść przez piekło tej choroby, aby uwierzyć
                  pacjentowi, któremu powinien z założenia pomagać.

                  Na zakończenie skopiuję wpis o jednym z naszych lekarzy z portalu Znany Lekarz:

                  _MIA_ [dodano 2009-11-10 17:07:36] • zgłoś nadużycie
                  Ocenasurpriseddradzam
                  Komentarz
                  Zanim zdecydujecie się na leczenie boreliozy metodą proponowaną przez dr
                  Kurkiewicza koniecznie skonsultujcie się z lekarzem chorób zakaźnych. Dzięki
                  temu macie szansę zaoszczędzić sobie wielomiesięcznej i bardzo szkodliwej
                  terapii megadawkami antybiotyków. W Polsce od lat istnieje skuteczna procedura
                  leczenia boreliozy, która nie wyniszcza tak organizmu. Metoda dr Kurkiewicza
                  jest uznawana za bardzo kontrowersyjną. Niestety jest jedyną o której tak głośno
                  w sieci. Nieliczna garstka lekarzy stosujących ją w Polsce twierdzi dodatkowo,
                  że to jedyny sposób wyleczenia boreliozy, co nie jest prawdą.
                  Nie sugerujcie się boreliozowym forum czy poradami Stowarzyszenia Chorych na
                  Boreliozę, tylko zdrowym rozsądkiem.
                  A chyba lepiej zaufać lekarzowi chorób zakaźnych niż interniście, którym jest dr
                  Kurkiewicz?


                  Ta sama stylistyka i sens, tylko jakby odważniejsze wnioskiwink
                  Czyżbyś nie miała odwagi napisać w ten sposób na tym forum?

                  A może to chodzi o antyreklamę naszego lekarza z pobudek osobistych? Bo jego
                  pacjentką chyba nie byłaś wink Skąd więc taka opinia?
                  • dobbiaco Re: do dafni 14.11.09, 06:18
                    W pełni Cie popieram!Polscy zakażnicy..prowadzą ..dziwną grę z
                    chorymi.Nie tylko na boreliozę!Dziś odmówili pomocy dziecku ze
                    stwierdzoną grypą A1H1-nawet badania Matka musiała przeprowadzić na
                    własny koszt!A zakażnicy..wpierali w żywe oczy,ze dziecko jest zdrowe
                    i leczenia nie wymaga!Ja miałam po "leczeniu"na Wolskiej ponowny
                    dodatni test WBlot-i także mi wpierano,że jestem zdrowa i..żebym się
                    leczyła na głowę!!To..jakaś "zmowa milczenia"w temacie tej
                    choroby;chyba jest..zbyt grożna;zbyt przewlekła;zbyt..niemal
                    epidemiczna i zbyt...nie do końca poznana,by państwo chciało walić
                    pieniądze w leczenie jej-i..pieniądze na renty zdrowotne dla
                    lesników,których nie leczona borelioza..posadzi w końcu na wózek
                    inwalidzki..Te ..wpisy ..kogoś o nicku..szkodliwego dla
                    boreliozy;nieświadomego pewnego profesora-zakażnika-dają coś do
                    myslenia..Nigdy się z sobą nie pieściłam;objawy-od lat-jak się
                    okazuje-boreliozy-tłumiąc różnymi lekami i antybiotykami-i..lecąc
                    znowu do pracy..Do lekarzy chodzić nie lubiłam i..nie lubię nadal-
                    choć dziś z zupełnie innych powodów..Skierowań do szpitala
                    zakażnego..miałam 5..Doprowadzona do ostateczności..bólem;i innymi
                    dolegliwościami ,które nagle lawinowo sie na mnie zwaliły-dosłownie
                    błagałam hrabinę z Izby Przyjęć szpitala o pomoc!Nie!Rottweilery z
                    rejestracji-też mnie do lekarza nie chciały dopuścić!A
                    ja..doprowadzona byłam do ostateczności przez nieludzki
                    ból!Kilkukrotnie zabierana przez pogotowie!Taki ból,z jakim..dziś
                    wiem-chorzy na BB ..proszą o eutanazję!!W drodze wielkiej
                    łaski..przyjęta przez zakażnika-z samego widoku w drzwiach..zostałam
                    odesłana na Spartańską-do reumatologów-"bo pewnie panią stawy
                    bolą.."Ze Spartańskiej-po półtora miesiąca badań-wróciłam na Wolską z
                    szybkim powrotnym skierowaniem i wykrytą ELISĄ(!) granicznym
                    wynikiem BB!!!..Następny Western Blot-dodatni..A..to
                    wszystko..rozkładało sie w czasie..Nastepnych tygodni i miesięcy-
                    badań-w czasie których byłam dalej pozostawiona bez pomocy..w
                    straszliwym cierpieniu!!Więc..pisałam tu już o..ochocie zawitania do
                    tych.."lekarzy "zakażników..z probówką pełna kleszczy..I..wcale sie
                    tego nie wstydzę!!Jak to mówił niezapomniany Bogumił Kobiela na
                    stoku-"kiej się nie psewrócis-to się nie naucys.."-Tylko ktoś..chory
                    na tę potworną chorobę-zrozumie innego chorego!Zahaczanie o dra
                    Kurkiewicza-który dla chorych na BB i koinfekcje-jest ..prawdziwym
                    błogosławieństwem i..jasnym światełkiem w tym..pełnym ludzkiej i
                    pseudolekarskiej indolencji i znieczulicy-ciemnym tunelu tej choroby
                    i strasznego cierpienia-osobiste wycieczki pod adresem tego Lekarza
                    przez właśnie duże"L"-to rzecz oburzająca i..trącąca intrygą tak
                    bliską..polskiej prywacie!!Jeśli ktoś neguje metody leczenia dra
                    Kurkiewicza-któremu samemu uratowały kiedyś życie-nie musi sie tymi
                    metodami leczyć!Ja także..miałam kiedyś cień nadziei,że..tradycyjne
                    metody zakażników ..może doprowadzą mnie do stanu,że..w ataku bólu
                    nie bedę myślała..o śmierci,jako jedynej szansie na uwolnienie od
                    cierpienia..Nadzieje..zostały skopane przez ..ból;pogorszenie
                    zdrowia-na kuracji z Wolskiej-i..zoatała..pogarda!Pogarda
                    dla..pseudolekarzy!Pielęgnujących swe tytuły naukowe;pielęgnujacych w
                    tym zawodzie..jedynie SIEBIE!Pozostał..uraz do lekarzy i właśnie..owa
                    pogarda!Ciężko chorego człowieka,którego chorobę i
                    cierpienie..podeptano;zlekceważono..Nie wstydzę się..tej probówki z
                    kleszczami..Nikogo nikt nie zmusza do terapii dra
                    Kurkiewicza..Ja.jeszcze do końca tej walki..nie dotarłam..Ale dzięki
                    Niemu-mogę tą drogą..w ogóle iść.Mogę..w ogóle jeszcze życ..I..nie
                    pozwolę na podważanie Jego autorytetu przez chyba jakichś..fałszywców
                    i intrygantów!I..dziś wiem,że moją Matkę..zabrała także..nie wykryta
                    i nie leczona borelioza..Zabrała Jej ostanie lata życia;sponiewierała
                    i upodliła..Zabrała Jej..wzrok..O lekarzach..już nic nie wspomnę..
    • marzena1963 Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 15:44
      Zgadzam się z tym, żeby nikomu nie życzyć źle. Myślę, że to się tak wymknęło niechcąco… bez przemyślenia.
      Po podjęciu leczenia mam tak pozytywne emocje, że nawet kleszczom życzę, aby sobie żyły długo i szczęśliwie… byle z daleka ode mnie i moich najbliższych.

      Borelioza zmienia nas nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Większość z nas na forum , to ludzi cierpiący. I czasami nawet bardzo. I jest w nas wszystkich sporo goryczy, po doświadczeniach, których kiedyś mieliśmy szanse uniknąć.
      Moja rada jest jedna - nie podejmuj decyzji nie zapoznając się solidnie, naprawdę solidnie z dostępnymi materiałami. I dopiero potem ją podejmij. Jeśli nic się nie dzieje, można sobie poczekać. I poczytać. Jest na to czas.
      Najlepiej poznać swojego przeciwnika i dopiero zastanowić się nad metodą walki. Poznaj bakterię, poznaj leczenie.
      W przypadku tej choroby nie warto zdawać się na innych. Trzeba podejmować własne decyzje i własny trud.

      Jest Google, są słowa kluczowe . Dodam, że je czytałam dwa lata. Doszłam w tym czasie do krawędzi. Miałam szczęście, że w ostatniej chwili złapały mnie przyjazne dłonie. Ale ja je też wyciągnęłam przed siebie, by ktoś miał możliwość je pochwycić, gdy spadałam w dół. Pozwoliłam sobie pomóc.

      Przyznam, że decyzja nie jest łatwa. To wszystko wydaje się tak bardzo nielogiczne i zagmatwane.
      Jednak prawdę czasami znajduje się tam, gdzie wydaje się, że jej nie ma.
      Życzę powodzenia w jej szukaniu.
      I zadowolenia po jej znalezieniu.

      Jeśli pracujesz w lesie decyzja będzie tym trudniejsza. Nie wyobrażam sobie, że jestem na codzień narażona tak na tę chorobę, jak w tym zawodzie.

      -----

      - mój wątek tiny.pl/s7pk
      borelioza.org - strona Stowarzyszenia Chorych Na Boreliozę
      • szila2008 Re: borelioza + leśnik 13.11.09, 19:46
        Będąc w szpitalu poznałam jednego leśnika i tą cudowną metodę
        leczenia standardowego.Pan dwa razy do roku lądował w szpitalu na
        wlewy a na codzień ketonal.Czas jest twoim wrogiem.Wiola
        • marzena1963 Re: borelioza + leśnik 14.11.09, 00:48
          Dodam, że jeżdżę do lekarza co miesiąc od ponad roku i sporo czasu spędzam w poczekalni. Tak sie składa, że mój lekarz jest lekarzem z powołaniem i poświęca pacjentom tyle czasu, ile tego dany przypadek wymaga. Nie odmierza czasu klepsydrą. Wykorzystuję ten go na ciekawe i pożyteczne rozmowy z innymi pacjentami.

          Rzadko udaje udaje mi się spotkać na takiego pacjenta jak ja, który nie zaliczyłby wcześniej leczenia standardowego. Wszyscy zwykle wybierają dłuższą i pozornie tańszą drogę. Była pani lecząca się w NFZ-cie bezskutecznie od 2003 roku. Z objawami neuroboreliozy. Obecnie po pół roku leczenia wg ILADS czuje się znakomicie i myśli o zakończeniu leczenia. Inna osoba z diagnozą stwardnienia rozsianego - masa pieniędzy wydanych na kilkakrotne badania rezonansowe - okazuje się, że pięknie reaguje na leczenie boreliozy. Był młody mężczyzna po trzytygodniowym leczeniu biotraksonem, chwila poprawy i potem jazda tak, że ledwo siedział na krześle. Były dziesiątki innych.

          Może i są przypadki "zaleczenia" po standardzie, ale wydaje mi się, że większość ludzi chorych na boreliozę nie ma nawet pojęcia, iż np. zawał, który właśnie przeszli zawdzięczają chorobie z Lyme. Stękają, narzekają, boli ich wszystko, nie mają chęci do życia, ale badania zwykle wychodzą ok i nie podejrzewają nawet, że to ta choroba zabiera im życie.

          Koleżanka ma męża leśnika, oczywiście z boreliozą. Mówi do mnie lekceważąco: - "A co tam borelioza! Mój mąż to na wszystko jest chory!"
          I otwiera oczy ze zdumieniem, gdy jej wyjaśniam jakie choroby mogą wynikać z boreliozy.
          Naprawdę jest tego bardzo wiele. I lepiej nie przerabiać na własnej skórze.

          Nikt tu nie ma możliwości by wymuszać na kimkolwiek leczenie wg ILADS. Aby się pozbyć nas i tych wszystkich naszych problemów wystarczy nie wchodzić na to forum i temat jest zamknięty.
          Ja też kiedyś tak się zachowałam. Nie tworzyłam wtedy nawet własnego wątku. Poczytałam trochę - zamroczyło mnie od tego wszystkiego i uciekłam stąd na długo.
          Dziś jednak jestem. I całe szczęście, że trafiłam na to forum i dobre rady. Szczęście dla mnie i dla mojej rodziny. Uniknęłam koszmaru, który zaczął juz się do mnie dobierać.
          Jeśli masz mieć wątpliwości – odczekaj. Do decyzji trzeba dojrzeć. Bez przekonania nie ma sensu zaczynać leczenia. Tę chorobę trzeba chociaż spróbować zrozumieć. I szkoda czasu lekarzy. Tym bardziej, że czekają na nich całe rzesze osób, które są zdecydowane na ILADS oraz na wyrzeczenia, które są nieuniknione podczas tej kuracji.

          Jeśli się zaczyna, trzeba ciągnąć do końca. A moze to potrwać dłużej niż oczekujemy.

          • szila2008 Re: borelioza + leśnik 14.11.09, 09:51
            Ja zaczełam leczenie według ILADS nie mając dużej wiedzy o tej
            chorobie ale intuicyjnie wyczułam,że to jedyna droga mimo iż zawsze
            byłam przeciwniczką używania niepotrzebnie abx.Na początku leczenia
            nie wchodziłam na forum przez dwa miesiące bo się bałam czytać tych
            strasznych przeżyć ale nie było tak żle i teraz jestem stałym
            bywalcem.Decyzja należy do ciebie ale dobrze,że wiesz jakie masz
            opcje bo nie wszyscy potrafią zdiagnozować chorobę.
            • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 18.11.09, 21:54
              Wracając do początku...
              Po wizycie mam 20 dni doxy po 2 razy dziennie 100...Witamy w klubiesmile
              Zapytałem, co potem? Lekarka - przecież na wiosnę znowu będą kleszcze Pana
              gryzły... Myślałem, że zaskoczy mnie choć czymkolwiek.....
              - Kiedy (po antybiotyku) można zrobić badanie kontrolne?
              • fionka21 Re: borelioza + leśnik 18.11.09, 22:22
                Witaj, ale w klubie jesteś tylko jedną nogą wink

                My bierzemy doxy w dawce co najmniej dwukrotnie wyższej, do tego dwa inne
                antybiotyki, też w wysokich dawkach.

                W tej metodzie leczenia, którą my się leczymy, nie robi się badań w trakcie
                kuracji, bo niestety nie ma testu, który mógłby pomóc monitorować kurację.
                Leczymy się do momentu, aż ustąpią wszystkie objawy + 3 miesiące dla pewności.

                Zapaszamy do klubu smile
                • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 19.11.09, 07:36
                  objawów akurat nie mam żadnych - może z wyjątkiem rumienia, który tak różnie
                  ciekawie się zmienia..A propos - antybiotyk zadziała na niego?
                  Leczenie mam na podstawie wyników badań - wyłącznie.
                  • fionka21 Re: borelioza + leśnik 19.11.09, 11:22
                    To, czy nie masz objawów skonfrontuj z listą przewlekłej choroby, np. tutaj
                    pl.wikipedia.org/wiki/Borelioza
                    I to nie chodzi o chwilę obecną. Przeanalizuj to w czasie całej Twojej pracy w
                    lesie, albo i dłuższym, bo wielu z nas choruje od wczesnego dzieciństwa, nie
                    pamiętając kleszcza smile
                    • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 19.11.09, 12:18
                      lista długa, aż piękna.... ale chyba nic nie dopasuje do siebie narazie.
                      • szila2008 Re: borelioza + leśnik 19.11.09, 13:09
                        I oby nie pasowało ale przy takich dawkach abx nie liczyłabym za
                        bardzo na cud a rumień to już borelioza rozsiana.
                        • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 20.11.09, 09:52
                          dawka zależny chyba od masy ciała..
                          • szila2008 Re: borelioza + leśnik 20.11.09, 16:19
                            Dawka Doxy powinna wynosić od 400 do 800 na dobę.200 to zupełnie
                            odpada ile byś nie ważył.
                            • ewa475 Re: borelioza + leśnik 20.11.09, 16:49
                              A dajcie spokój leśnikowi,ma swój rozum,na pewno przeczytał Faq,nie ma
                              objawów,wie co robi.
                              Szila,hm,przyznam się,że o dawce doxy 800 to jeszcze nie słyszałam,może w
                              kroplówce,ale i to 600 i tylko w Stanach.
                              • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 20.11.09, 19:47
                                można szaleć i brać nawet..850, ale gdyby na szali nie leżała naprzeciw wątroba,
                                nerki i inne sprawy..
                                • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 29.11.09, 22:49
                                  jestem na półmetku doxy.. narazie nie ma herx`a..
                                  - Kiedy dobrze zrobić badanie kontrolne?
                                  • elblong Re: borelioza + leśnik 30.11.09, 00:00
                                    dziubek12_02 napisał:

                                    > jestem na półmetku doxy.. narazie nie ma herx`a..

                                    Herx nie musi wystąpić, zwłaszcza, że bierzesz za małą dawkę doxy. Taka dawka
                                    nie zabija bakterii, tylko zmusza je do chowania się w cysty. Narobisz sobie
                                    więcej szkody niż pożytku z tego leczenia. Antybiotyki stosuje się w dawkach,
                                    które zabijają bakterie, albo wcale. Możesz też wyhodować sobie szczepy odporne
                                    na doxę.

                                    > - Kiedy dobrze zrobić badanie kontrolne?

                                    Nie ma badań kontrolnych. Żadne badanie nie pokaże Ci, że masz cysty z boreliozą.

                                    Leszek
                                    • dziubek12_02 Re: borelioza + leśnik 30.11.09, 12:17
                                      skąd wiesz, ile ważę???
                                      • ewa475 Re: borelioza + leśnik 30.11.09, 15:02
                                        Duchem świętym Leszek jestsmile
                                      • elblong Re: borelioza + leśnik 30.11.09, 20:57
                                        dziubek12_02 napisał:

                                        > skąd wiesz, ile ważę???

                                        Jeżeli ważysz 30 kg to OK

                                        Pozdrawiam
                                        Leszek
                                        • ewa475 Re: borelioza + leśnik 30.11.09, 21:48
                                          No,coś Ty Leszek,to chyba nie jest mała dziewczynkasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka