Cześć
Mam boreliozę przewlekłą. Obecnie jestem na leczeniu ziołami.
Oprócz moich objawów standardowych obecnie czyli: bólu stawów, problemów z rozmazywaniem się obrazu, zmęczenia jest jeszcze kaszel. I stąd moje pytanie. Czy u kogoś z Was pojawiał się nasilający się kaszel (raz mokry, raz suchy) i czy coś Wam pomagało? Z jaką koinfekcja był u Was związany?
W sumie wszystkie moje objawy obecne mi psują pod bartonelle, która mi wyszła raz w WB kilkanaście lat temu na początku leczenia i nigdy więcej - ale może ktoś z Was może ma jakiś pomysł na ten upierdliwy, męczący kaszel

Chce zrobić WB bartonelle w obu klasach. Która jest częściej spotykana żeby jakoś finansowo to ogarnąć.
Nie pamiętam, która u mnie była dodatnia

Pasowałoby może dołączy też Mycoplasme pn. do badań (też miałam jako koinfekcje…).
Już nie wiadomo skąd ten kaszel. Wyniki badań mam ok. Spirometrię, rtg. Wszystko w porządku.
Stawiam, że to albo stricte Borrelia albo Bartonella czy Mycoplasma :