Dodaj do ulubionych

Inne drogi zakażenia..

07.01.10, 15:19
Zastanawiającym jest fakt,że aż 2/3 (a nie np. tylko 10%) ludzi chorych na
boreliozę nie przypomina sobie aby być ugryzionym przez kleszcza a tylko w ok.
30% pojawia się rumień. O czym to może świadczyć? Automatycznie nasuwa się
wniosek, że muszą być inne drogi zakażenia niż tylko wektor kleszczowy. Jakie
znaczenie ma zatem długotrwałe leczenie, nawet dużymi dawkami leków
(antybiotyków), jeżeli w tym czasie dochodzi do wtórnych zakażeń tą samą droga
(lub inną) różną niż kleszcze. Ważnym jest ustalenie jak długo bakteria
(krętek borrelia burgorferi) pozostaje przy życiu poza organizmem. Dla
informacji ( o ile dobrze pamiętam): krętek blady np. ok 8 godz., wir Hiv 3
godz, świerzbowiec 3-4dni. Czytając na temat długości życia bb czego się
dowiadujemy? - w jednym miejscu czytamy, że bardzo trudno ją wyhodować i
utrzymać przy życiu w war. lab., w innym zaś, że trzymano ją w roztw. samego
antybiotyku przez 30 dni i jeszcze wyodrębniono żywe bakterie bb. Jeżeli tak
(to drugie) i jeżeli łatwość zakażenia jest podobna jak krętkiem bladym, to
mamy tutaj cały wachlarz możliwości (droga płciowa, wspólne ręczniki etc).
Nikt tak naprawdę nie badał możliwości zakażenia bb poprzez mleko. Wszyscy
(niemal) je pijemy... Wiadomo, ze można zachorować na odkleszczowe zapalenie
opon mózgowych pijąc zakażone mleko kozie. Czy nie może zatem dochodzić do
zakażenia boreliozą ( czy innymi ch. odkleszczowymi) pijąc nieprzegotowane
mleko (w tym jogurty, maślankę, kefir, ... ,za wyjątkiem, raczej, mleka UHT)
krowie czy kozie??? Zwierzęta żywiąc się trawą na łąkach i pastwiskach mają
znakomitą możliwość wprowadzenia do organizmu krętka bb (poprzez bezp.
ugryzienie kleszcza czy też, poprzez jego połknięcie wraz z trawą) Proszę te
wszystkie moje rozważania traktować, li tylko, jako głos w dyskusji, lub
przynajmniej do własnych przemyśleń czytającego. W walce z boreliozą mamy coś
tak potężnego jak własny rozum. Kiedy lekarz, w gabinecie, mówi mi, że
boreliozą można zarazić się tylko poprzez ugryzienie kleszcza bo właśnie tak
przed chwilą (przy mnie) przeczytał w jakimś poradniku, lub ma podst samego
testu ELISA orzeka czyjąś chorobę (bądź nie-), to ja się zastanawiam: "Co ja
tutaj robię?". Dlaczego ludzie chorzy na boreliozę tak błąkają się po różnych
lekarzach? (ale to już temat do następnej rozmowy)
ps> moje(47l) wyniki, listopad 2009 (to tak dla porównania, gdyby ktoś
chciał): ELISA dodatni IgM>200, IgG ujemny ok.14 ; WB IgM dodatni (jeden
prążek OspC), IgG graniczny (jeden prążek p17). W tej chwili jeszcze się nie
leczę..., szukam najlepszego dla mnie rozwiązania... Spokojnie! Bez paniki smile
Pozdrawiam Wszystkich, życząc powrotu do zdrowia ( a na pewno tak będzie) smile
Obserwuj wątek
    • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 07.01.10, 15:28
      Wszystko co piszesz może być prawdą jednakże jakie z tego konkluzje?
      Nie leczyć się?Czasami to się udaje czego jesteś
      przykładem.Widocznie twoje objawy nie dają ci tak w kość.Pomyśl
      jednak o ludziach z filmiku do czego doszło bez leczenia.Jakie
      potworne choróbska może nam zafundować bb?
      Pozdrawiam,Wiola
      • zbyscheck Re: Inne drogi zakażenia.. 07.01.10, 20:36
        szila2008: nie wiem od kiedy mam boreliozę (chyba od 1989 r.)... Przypuszczam,
        ze w tym roku ponownie ukąsił mnie ten przyjemniaczek. Moje objawy: zaburzenia
        rytmu serca (bardzo dokuczliwe), całkowita ślepota oka lewego i 30% widzenia w
        oku prawym, bóle stawowe, drętwienie rąk, nóg, zaburzenia pamięci i szereg
        innych... Tylko w tym roku byłem 44 razy u lekarza i żaden się nie rozpoznał..
        Musiałem sam do tego dochodzić..., sam zrobić wyniki (2x) itd. Nie użalam się
        nad sobą bo i po cóż (?). Indolencja, ignorancja, brak wiedzy lekarzy (zwłaszcza
        rodzinnych) jest porażająca. Nawet kiedy idziesz do specjalisty, np kardiologa,
        to on nie wiem , ze zaburzenia rytmu serca mogą być przy boreliozie sadnie zada
        ani jednego pytania w tym kierunku). Wizyta ma prosty schemat: zaburzenia rytmu
        => biosotal => 100zł => do widzenia => następny pacjent . Co do leczenia:
        oczywiście, że trzeba się leczyć, tylko z rozsądkiem... Jaki sens ma wyleczenie
        się z boreliozy a zniszczenie sobie np. wątroby... Chodzi o to aby leki w
        połączeniu z naszym systemem odpornościowym załatwiły sprawę... Znam ludzi,
        którzy od kilku lat łykają tabletki..kilogramy antybiotyków... Czy nie zaszli w
        ślepy zaułek, w którym są już tylko antybiotyki... Co by się stało gdyby je
        odstawiono? Dlaczego przez kilka lat nie udało się ich wyleczyć? Może dlatego,
        że wciąż na nowo się zarażają tylko nie wiedzą jaką drogą (np przez kontakty
        seksualne z chorym na boreliozę partnerem, czy w jakiś inny sposób)... Skoro
        jednych można wyleczyć 6-tygodniową kuracją doxycykliną (w połączeniu np z
        metronidazolem na cysty), czy 3 miesięcznym "kropelkami" ( przyp. Tadeusza
        Drozdy), to dla czego innym trzeba dawkować "tony" antybiotyków. Czy nie narzuca
        się tutaj przypuszczenie, że gdzieś jest popełniany błąd, albo jest jeszcze coś
        o czym nie wiemy bądź nie dostrzegamy tego (???)
        Życzę Wszystkim (i sobie) szybkiego wyleczenia smile
        • kasroz Re: Inne drogi zakażenia.. 07.01.10, 20:57
          Według mnie skoro to jest krętek tak jak kiła i można go znaleść w
          płynach ustrojowych oraz wkręca się w tkanki i wędruje swobodnie po
          całym organizmie więc może w kontakcie z tymi płynami można się
          zarazić gdyż bakteria pokonuje barierę skóry.
          Może to głupie ale tak se wykombinowałam smile
          • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 07.01.10, 21:39
            Zbyszek więc jaka jest twoja propozycja?Zostawić to wszystko?Jak ty
            się leczysz bo przy takich objawach coś robisz?Łatwo powiedzieć,że
            leczenie jest nieskuteczne ale niektórzy nie widzą innego wyjścia.Ja
            sama przed leczeniem miałam już kłopoty z normalnym funkcjonowaniem
            i nawet ryzykując takie leczenie wolę to niż oderwanie od
            rzeczywistości.Każdy próbuje jak może,nie tylko abx ale i ziołami i
            czym się tylko da.O wątrobę za bardzo bym się nie martwiła bo ją się
            kontroluje a bardziej o odporność organizmu.Nie ma jedynej dobrej
            drogi w tej chorobie.Decyzja należy do każdego.Pewnie nikt nie ma
            ochoty łykać tony abx ale nie widzą innego wyjścia .
            • anyx27 Re: Inne drogi zakażenia.. 07.01.10, 23:15
              Jak Ania (484848a) była u dr Jonesa w USA, to powiedział jej, że skoro jej
              partner też jest chory (mają całą rodzinę chorą -Maciek ma boreliozę wrodzoną),
              to mimo braku objawów, powinien też się leczyć, zeby jej nie zarazić ponownie.
              • raf.99 Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 00:14
                zbyschek:

                O ile wiem (źródeł nie pomnę):
                - krętka borelli znajdowano PCR-em w spermie, a także w ślinie osoby
                chorej
                - był w Stanach przypadek rodziny zarażonej przez picie surowego
                mleka chorej (kozy?)
                Wnioski można sobie dopowiedziec.


                Z drugiej strony krętek ponoc ginie w temperaturze poniżej 40st C,
                więc podstawowa higiena wskazana - i owe ręczniki (osobne) powinny
                byc jednak bezpieczne wink.


                Co do mleka, jogurtu, maślanek, kefirów i innych przetworów mleka w
                powszechnym handlu - one nie są surowe tylko w zdecydowanej
                większości podane obróbce cieplnej (za wyjątkiem np. niektórych
                niepasteryzwanych serów).


                Co do bakterii która przeżyła w roztworze antybiotyku: to zależy
                jaki to był antybiotyk - zważywszy zagadnienie form L, cyst czy
                biofilmu bakteryjnego. Dlatego koniecznie zażywamy kilka abx na raz
                żeby bakteria miała jednak trochę trudniej wink
                A poważnie: doświadczenie o którym mówisz jest wlaśnie przesłanką do
                stosowania kombinowanych antybiotyków w dużych dawkach.


                Co do niszczenia wątroby: nie wiadomo dokładnie (i nikt tego chyba
                prędko nie dojdzie) w jakim stopniu czynnośc wątroby zaburzają abx-y
                a w jakim sama bakteria i jej toksyny uwalniane podczas leczenia.
                Wiadomo jedynie na pewno że nieleczona choroba potrafi wywołac
                ciężkie, nawet śmiertelne zniszczenia we wszystkich najważniejszych
                narządach ciała.


                Co do leczenia/nieleczenia się: możliwośc zadawania sobie takiego
                pytania nie jest dana wszystkim. Niektórzy nie mają innego wyjścia
                bo nie są w stanie normalnie egzystowac.
                Mało jeszcze wiem - ale nie spotkałem się jak dotąd z przekonującą
                opinią kogoś komu leczenie wg zasad ILADS zaszkodziło względem stanu
                w jakim był uprzednio... Za to spotkalem się już z wieloma
                historiami dośc spektakularnej poprawy. Moja historia nie jest
                bardzo od nich różna.
                "Wątpię więc jestem" - każdy z nas zadaje sobie pytania, nikt nie ma
                ochoty kupowac leków w ilościach hurtowych - ale też każdy wie
                najlepiej w jakim był stanie przed - i co mu ulżyło w cierpieniu...
                Wiadomo że niektórzy ludzie żyją zapewne latami z nieleczoną
                infekcją i mają się względnie dobrze. Dlaczego? Tego pewnie dlugo
                się nie dowiemy.
                Wiadomo też że nieliczni chorzy nie powracają nigdy do pełni zdrowia
                mimo intensywnego leczenia - i też nie wiemy dlaczego.


                Co do jednego nie ma wątpliwości - niewiele jest poważnych chorób w
                których w naszym XXI wieku nauki i techniki byłoby tyle
                niewiadomych...
                • great.blondino Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 00:39
                  ja tak tez sobie ostatnio gdybalem ze nawet jak skoncze leczenie to
                  moze mnie kiedys ten badziew znowu dopasc skoro jest to cholernie
                  populaarna choroba wiec po co sie leczyc...z 2 strony jak sie nie
                  bede leczyl to bedzie coraz gorzej...ludzie z HIV nie maja takiego
                  dylematu...2 raz go nie zlapia a jak sie nie beda leczyc to umra...

                  tak naprawde to cale leczenie nie jest az tak strasznie meczace i
                  nie ma co go demonizowac.

                  Plusy:

                  -nie jemy slodkiego (cukier jest zly na wszystko)
                  -jemy duzo warzywek (ot samo zdrowie)
                  -unikamy ciezkich potraw (samo zdrowie)
                  -nie pijemy i nie palimy (co tu duzo gadac)
                  -Ci co maja sile zaczeli sie ruszac wiecej
                  -chudniemy

                  Minusy:
                  -lykamy co godzine jakas pigule, ktore przy odpowiednich oslonach
                  nie szkodza (mam lepsze wyniki niz przed leczeniemsmile...na dluzsza
                  mete idzie sie przyzwyczaic


                  Podsumowujac:

                  odkad zaczalem sie leczyc przestalem pic, wysypiam sie, zdrowo sie
                  odzywiam i czuje sie lepiej i oprocz noszenia przy sobie pokaznego
                  pudelka na leki innych minusow za bardzo nie widze...nawet jak
                  zlapie bb za kilka lat znowu to jakos lamentowal nie bede bo juz
                  wiem z czym to sie je i jak sie leczy...
                  • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 15:23
                    Blondino super to opisałeś,że teraz to leczenie faktycznie wydaje
                    się mniej straszne.Jedyny minusik to koszty.Będąc kiedyś staruszką
                    jak z emerytury wydolę na leki?
                    • great.blondino Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 17:02
                      no fakt koszty sa dosc wysokie (przestalem liczyc bo szkoda nerwow) ale
                      wychodzimy z zalozenia ze i tak jestesmy chorzy wie i tak leczyc sie musimy...
        • emvaldi 3 miesięczne kropelki - o jakiego Drozdę chodzi ? 08.01.10, 17:15
          i co to niby za kropelki co go w 3 miechy z borelki wyciągnęły ????
          • rich69 Re: 3 miesięczne kropelki - o jakiego Drozdę chod 08.01.10, 19:33
            Ciekawe przemyslenia ktore i mnie nurtuja.
            Pierwsze dramatyczne znaki pogorszajacego zdrowia mialem w 1988
            roku,Cala gama objawow o ktorych tutaj na forum piszecie,mieszkalem
            wowczas na Florydzie.Dziesiatki badan nic nie wykrylo,wyslanie do
            psychiatry,leki antydepresyjne,nie wiele pomogly,utrata ukochanej
            pracy. Pochodze z rodziny zyjacej blisko natury udalem sie do
            lekarza medycyny naturalnej ktory stwierdzil kandydoze,ca za
            ulga,nareszcie!znam nazwe mojej choroby.Dopiero wiele lat pozniej
            dowiedzialem sie ze kandydoza nie jest przyczyna choroby a
            objawem.Dieta,pro i prebiotyki,zdrowy styl zycia,zaniechanie uzywek,
            ziola, pierwsze herxy,duza poprawa.Nigdy wiececej nie robilem
            badan,bralem rozne suplementy i ziola,leki homopatyczne i
            izopatyczne na wzmocnienie organimu,przeszedlem na odzywianie
            makrobiotyczne,cwicze joge.Nie przyjmowalem zadnych srodkow
            farmaceutycznych,nawet aspiryny.Z dawnych objawow zostalo mi moze
            5%,glownie neurologicznych.Jednak kilka tygodni odstepstw od
            zdrowego zycia a dawne objawy wolno powracaja.Czy to jest borelioza
            czy inny diabel nie ma juz znaczenia.Kocham swoj sposob zdrwoego
            zycia! Ludzie oceniaja moj wiek o 12 lat mlodziej niz mam na metryce
            urodzenia,czuje sie wspaniale i jestem pewny ze naturalnymi
            sposobami zlikwiduje te 5%,wiedze czerpie wlasnie z takich forum
            polskich,angielskich i hiszpansko jezycznych.Chcialbym wszystkich
            serdecznie pozdrowic i zachecic do zdrowego sposobu na zycie.
    • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 19:25
      Wiecie, czasami np zastanawiam się czy ktoś znajomy powinien pić z tej samej butelki czy szklanki co ja.. czy przypadkiem ich nie zarazę
    • szlachetne_zdrowie Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 22:33
      Ja również czasem zastanawiałam się nad tym tematem. Niepokojący jest fakt, że
      chorobę przenoszą roztocza. Są niewidoczne i nie wiadomo kiedy nas zarażają.
      Poza tym nasze domowe roztocza, po naszym wyleczeniu mogą nas zainfekować
      ponownie. A pozbyć się ich chyba nie da. Siedzą sobie na kanapie i czekają na
      ofiarę.smile
      • nikka11 Re: Inne drogi zakażenia.. 08.01.10, 23:56
        Tę chorobę naprawdę mogą przenosić roztocza??? To znaczy, że ktoś
        przyjdzie do mnie do domu, posiedzi na kanapie i wraca do domu
        chory??? Pytam całkiem poważnie. To jaki to wszystko ma sens?
      • zbyscheck Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 01:34
        Pisząc Wam o tym wszystkim chciałem podkreślić jak ważny w walce z boreliozą
        jest sprawny system odpornościowy (sam jestem modelowym przykładem tego... ).
        Wystarczy stres (który potrafi obniżyć sprawność ukł. odpor. aż o 70%),
        niekorzystne okoliczności (wychłodzenie, niewłaściwe odżywiane się, przemęczenie
        itd) i choroba zaczyna brać górę... Tak jest, z resztą, w przypadku wielu
        chorób, których patogeny mieszkają w nas: wirus zwykłej opryszczki wargowej czy
        wirus półpaśca (ma go ok 80% ludzi) i szeregu innych mikrobów (rozpoznanych i
        nie-). Czy się leczyć? Oczywiście, że tak! (przez leczenie rozumiem działanie
        zmierzające do poprawy naszego zdrowia i w konsekwencji do eliminacji tej cwanej
        bakterii z naszego organizmu). Co mamy przeciwko niej? - rozum (jesteśmy
        mądrzejsi od niej), system odpornościowy i środki. Musi mieć jakieś słabe punkty
        (na pewno kiedy jest poza organizmem), dlatego musimy o niej wiedzieć jak
        najwięcej> Wiemy względnie dużo co się z nią dzieje wewnątrz nas, ale
        zaskakująco mało o tym jak się zachowuje poza-. Jest tyle pytań : jak długo
        przeżyje w warunkach dla niej korzystnych(wilgotność, odp. temp.) i
        niekorzystnych. Wiemy, że zamknięta w cystach potrafi przeżyć do 2,5-4.5 lat.
        Czy dezynfekcja spirytusem niszczy je? (np prątki gruźlicy nie giną w alkoholu).
        Czy zwykłe pranie zabija bb? Te wszystkie pytania nurtują mnie w kontekście
        niepowodzeń w leczeniu boreliozy i wobec faktu ponownego zachorowania po roku
        czy kilku latach od wyleczenia. Nie mogę się oprzeć odczuciu, że musi być w tym
        jakieś drugie dno. Może Ci ludzi powtórnie się zarażają się (borelioza nie
        uodparnia) od (jest tu wiele możliwości) chorego na boreliozę psa lub kota...
        Jeżeli te bakterie mogą przyjmować formy przetrwalnikowe, znakomicie
        zakamuflować się gdzieś w zaułkach mieszkania i później przy jakiejś okazji
        zainfekować nas (w ogóle, najczęstsze drogi infekcji to: oczy, układ oddechowy,
        pokarmowy, płciowy czy zranienia) jak to jest np w przyp. leptospirozy
        (zainfekowany leptospirami kurz).Zobaczcie jak jeszcze mało wiemy na temat bb sad
        Ktoś napisał, ze bb ginie w temp 40C... - czy ludzie, którzy mieli temp.>40C
        wyzdrowieli?
        Na koniec: Mając na uwadze nasze własne dobro i innych pamiętajmy, że bakterie
        boreliozy wykryto w łzach, moczu, spermie... Czy są w ślinie, pocie (poty nocne
        są częste w tej chorobie)? Korzystajmy z rozumu, dbajmy o nasz system
        odpornościowy...co do reszty (antybiotyki w jakich dawkach itd) każdy musi
        zadecydować sam w porozumieniu z mądrym lekarzem.
        • anetaryd Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 08:58
          Czytając ten wątek jestem jeszcze bardziej przerażona, ta ch...... bb to jakiś
          obłęd.
          • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 11:19
            No nie jest to faktycznie pocieszające ale miejmy nadzieję,że
            odporność naszych najbliższych jest wysoka.Co nam pozostaje?MOże
            polecieć w kosmos?
            • rich69 Re: rozne drogi leczenia... 09.01.10, 12:11
              Gdzie ich znalesc?Tych madrych lekarzay,jazeli juz jakis sie
              wyroznia to i tak koncentruje sie na jednym ocinku,np lekarz
              stosujacy leki farmaceutyczne nie ma wiadomosci o lekach ziolowych i
              odwrotnie.Ja uwazam ze dobry lakarz od chorob boreliozowych powinien
              duzo wiedziec o parazytolgi,systemie odpornosciowym,homeopati,
              ziololecznictwie,odzywianiu,farmakologi.Aby wyleczyc choroby
              zwiazane z borelioza trzeba podejsc calosciowo, na kilku roznych
              odcinkach, samo lykanie srodkow farmacetucznych czy samych ziol nie
              przynosi spodziewanych rezultow,nawet dwubiegunowe podejscie czyli
              antybiotyki i podreperowanie systemu odpornosciowego daje lepsze
              rezultaty niz same srodki farmacetyczne.Uwazam ze wiekszosc na tym i
              podobnym forum ma wiecej wiadomosci niz nie jeden lekarz.

              • zbyscheck Re: rozne drogi leczenia... 09.01.10, 14:55
                Czy "wylecieć w kosmos"? smile -no jest w tym pewna myśl (oczywiście nie w sensie
                dosłownym). Wiele osób nie może sobie poradzić np. ze świerzbem lecząc tą
                przypadłość miesiącami ponieważ nie potrafi sobie poradzić z tym roztoczem
                (świerzbowcem) pomimo higieny, wygotowywania pościeli itd. A wystarczy wyjechać
                gdzieś na na tydzień - dwa (świerzbowiec żyje poza org. gospodarza tylko 3-4
                dni) i mieszkanie jest czyste. Czy da się to zastosować w przypadku bb.? Krętek
                blady (wywołujący kiłę), który jest typowym beztlenowcem (bez tlenu wytwarza
                energie i nie może żyć w warunkach tlenowych), żyje kilka godzin. O bb wiemy, że
                nie potrafi wytwarzać energii w obecności tlenu, że bardzo potrzebuje Vit D itd.
                Trzeba jak najwięcej wiedzieć nie tylko o samej chorobie jako takiej ale ,
                przede wszystkim, o bakterii ją wywołującej. W ogóle aby walczyć z jakimś
                przeciwnikiem należy go wcześniej dobrze poznać. Stosunkowo dużo wiemy o życiu
                bb wewnątrz organizmu, ale zaskakująco mało poza-. Bardzo istotną informacją
                (podaną przez forumowicza) jest to, że bakteria ta ginie w temp 40C. Może to
                będzie kiedyś w przyszłości sposób na wyleczenie się (podnieść temp. ciała do
                temp>40C)(?) Kto wie...? Na razie lepiej nie próbować smile Natomiast znakomicie
                możemy wykorzystać tą informację walcząc a bb w naszym otoczeniu.
                Celem tego forum jest zebranie jak najwięcej wiadomości,właśnie takich, bo tylko
                wtedy (znając ją jak najdokładniej) będziemy mogli
                skutecznie unikać powtórnego zakażania się. Na pewno nie chodzi o straszenie
                kogokolwiek, no bo i nie ma się też czego bać... - bakteria jak każda inna.
                Ewentualny strach wynika właśnie z tej niewiedzy (najczęściej boimy się czegoś,
                czego nie znamy). Jestem też daleki od popadania w skrajności; nie robienie nic
                <-> olbrzymie dawki antybiotyków. Sam osobiście skłaniam się raczej w kierunku
                holistycznego podejścia do problemu (traktowania człowieka jak całości).
    • zbyscheck Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 15:00

      Tadeusz Drozda (59 l.) omal nie wyzionął ducha. Przeżył nawrót ciężkiej choroby
      - boreliozy - przenoszonej przez kleszcze. Aktor słaniał się na nogach, ale nie
      wiedział, co jest przyczyną jego cierpień. Przypadek sprawił, że trafił do
      odpowiedniego lekarza. W samą porę. Gdyby stało się to później, borelioza
      zaatakowałaby większość narządów satyryka i doprowadziła nawet do jego śmierci...
      - Potwornie bolały mnie kolana i nie wiedziałem dlaczego. Co prawda chodziłem,
      ale każdy krok sprawiał mi kłopot - mówi "Super Experessowi" Tadeusz Drozda. -
      Odwiedzałem ortopedów, którzy kierowali mnie na operację kolan. Tłumaczyli, że
      przy mojej wadze to normalne, że stawy wysiadają - wspomina. - Ale ja czułem się
      coraz gorzej i nie bardzo chciałem wierzyć w ich diagnozy - dodaje satyryk.
      Wycieczki od specjalisty do specjalisty trwały, a ból narastał. Pomoc przyszła z
      najmniej oczekiwanej strony. Po jednym z występów do Tadeusza Drozdy podszedł
      widz. Zastanowiło go, że artysta z trudem wchodzi na scenę.
      - Powiedział, że miał to samo i wysłał mnie do specjalistycznej kliniki w
      Gdańsku - opowiada komik.
      Drozda już następnego dnia był w Trójmieście. Tam postawiono diagnozę: nawrót
      groźnej boreliozy.
      Tadeusz Drozda przypomniał sobie wtedy, że kilka lat wcześniej ukąsił go
      kleszcz. Wówczas na jego plecach pojawił się siniak, który zaczął powiększać się
      z dnia na dzień. Okazało się, że ów rumień to objaw ciężkiej choroby zakaźnej -
      boreliozy - którą przenoszą kleszcze. Drozda trafił do lekarza, który
      natychmiast przepisał mu antybiotyki. To pozwoliło zahamować rozwój choroby.
      Niestety, niedawno wróciła. Ponownie uderzyła ze zdwojoną siłą.
      Tym razem jednak wszystko skończyło się szczęśliwie dzięki zatroskanemu
      wielbicielowi, który odesłał satyryka do gdańskiej kliniki. - Dostałem specjalne
      krople i już po 3 miesiącach zauważyłem wyraźną poprawę - wyznaje dziś Drozda. -
      Teraz jestem zdrowy - dodaje.
      • zbyscheck Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 15:15
        Przedstawiłem Wam przedruk z artykułu jaki ukazał się w związku z chorobą P. T.
        Drozdy. Znajdziecie tam wiele sformułowań (typu: "wyzionąć ducha", "przyprawić o
        śmierć") obliczonych na podniesienie dramaturgii wypowiedzi. Nie należy tak
        podchodzić do tego problemu. Jest sianie internetowej paniki. Postanowiłem go
        jednak zaprezentować ze względu na jego optymistyczne zakończenie smile
        O boreliozie trzeba czytać z rozwagą odrzucając wszelkie półprawdy (z dwóch
        półprawd nie zbuduje się prawdy).
        Wszystkiego najlepszego smile
        • anetaryd Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 15:21
          W artykule piszą że był test 100% wiarygodne potwierdzające bb, zastanawia mnie
          dlaczego testy zostały wycofane, dlaczego nadal z nich nie korzystają? Mając
          takie wiarygodne testy wszystko było by chodź troszkę łatwiejsze.
          • szila2008 Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 15:42
            Może nie ma co tak bezgranicznie wierzyć w te artykuły jak i te
            kropelki?
            A odnośnie zakażenia drogą zewnętrzną to po przemyśleniach doszłam
            do wniosku,że gdyby tak było to byśmy mieli pandemię bb.
            • ter69 Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 17:08
              A co to za kropelki, które w tak szybki sposób przywracają zdrowie?
              • anetaryd Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 17:17
                Z drugiej strony rzecz biorąc szila masz racje, ale jednak lepiej dmuchać na zimne.
              • arrakis74 Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 09.01.10, 17:48
                Pewnie biotrakson wink
              • tajtaja Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 10.01.10, 21:56
                ter69 napisała:

                > A co to za kropelki, które w tak szybki sposób przywracają zdrowie?

                jeśli dobrze dedukuję, to chodzi o krople dr jonasa (czechy), w gdańsku jest
                centrum takiego leczenia i pewnie tam sie drozda udał

                kropelki mają za zadnie czyszczenie organizamu i podniesienie odporności
                (joalis.pl) watpię jednak żeby 3 miesiące wyleczyły, bo jest to proces dużo
                dłuższy, a pewnie pomogły poczuc sie lepiej
            • zbyscheck Re: inne drogi zakazenia 09.01.10, 22:51
              Szila, nie koniecznie musimy mówić o pandemii, ale problem jest znacznie
              poważniejszy niż się sądzi. Rocznie zgłoszonych przypadków zachorowań jest ok. 4
              tys. ale sam sanepid przypuszcza, że może ich być 10 razy więcej. Ja oceniam, że
              znacznie więcej sad Bez trudu udało mi się znaleźć 10 os. w przeszłości
              ugryzionych przez kleszcza, przy czym żadna z nich się nie leczy w tym kierunku,
              ani nawet nie robiła badań. Tymczasem statystycznie, rzecz ujmując (od 25 do 70%
              kleszczy jest zakażonych samą tylko bb), połowa z nich powinna być zarażona
              boreliozą (lub inną chorobą koinfekcyjną). Oczywiście chodzą sobie do lek.,
              leczą się (bądź nie) na różne dolegliwości (stawy, ropne anginy, bóle głowy
              itd), tak jak my niegdyś. Czy któryś z lekarzy wpadnie na na to aby skierować
              ich na badania WB , czy chociażby ELISA. Wątpię... To, że ja wiem o swojej
              chorobie zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie!!! Przypuszcza się, ze takich ludzi
              w Polsce są setki tysięcy (a gdzieś czytałem, że nawet więcej,). Biorąc pod
              uwagę podejście lekarzy pierwszego kontaktu (indolencję, ignorancję...), oraz
              jak trudno wykryć boreliozę nawet przy pomocy WB (często dopiero po prowokacji
              antybiotykowej) to mogę zaryzykować twierdzeniem, ze my wszyscy który mamy już
              rozpoznanie jesteśmy w jakiś sposób szczęściarzami w tym wszystkim. Chodzi teraz
              tylko o umiejętnie pokierowanie samym leczeniem.
              Co, jeszcze, do zakażeń innych niż wektor kleszczowy: są przypadki gdzie całe
              rodziny chorują na boreliozę w tym samym czasie... Czyż nie jest to kolejny
              dowód na pozakleszczowych źródeł zakażeń? Uważa się, że do przenoszenia bb
              przyczyniają się również komary, wszy, pchły i wszystkie inne, które mogą być
              przekaźnikiem krew -> krew. Ja zanim zacznę leczyć siebie, wcześniej
              przeleczyłem swojego psa (w ciemno, ale tyle kleszczy co on już miał...). Nie
              zamierzam przeoczyć niczego. Tak na marginesie dodam tylko, że podobno psa o
              wiele trudniej wyleczyć z boreliozę niż człowieka. (Na szczęście mój brat jest
              weterynarzem smile)
              Kończę bo jak zwykle się rozpisuję, ale to tylko świadczy o tym jak bardzo
              brakuje nam kogoś z kim moglibyśmy porozmawiać i być zrozumianymi.
        • zbyscheck Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 15.01.10, 18:19
          (P. przedruk artykułu wyżej...) Niektórzy z Was pytali mnie o jakie kropelki
          chodziło i gdzie się P. Drozda leczył. Poinformował mnie,ze P. Doktor nazywa się
          Zuzanna Raźniewska, tel. do niej: 583449671 (Gdańsk).
          Miłego wieczoru (pomimo wszystko) Zbyszek smile
    • gdyniankaania Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 21:30
      najciekawsza dyskusja jaka od dluzszego czasu byla prowadzona na tym forum,
      czy istnieje mozliwosc aby stowarzyszenie zwrociło sie do gazety aby ta
      przekazala panu Drozdzie wiadomosc ze inni chorzy na tą chorobę pragnęliby
      poznac te tajemnicze krople i czy mógłby sie z nimi skontaktowac
      ponadto, mnie osobiscie bardzo zainteresował fakt ze borelioza ginie w 40
      stopniach, nie wiedzialam o tym a moze to faktycznie da sie jakoś wykorzystac
      przy leczeniu
      • babaelka-0 Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 23:31
        Witam!
        Chetnie dowiedzilabym sie czegos wiecej o owych zagadkowych kropelkach .Moze to jakies nieznane nam panaceum na borelke?

        Pozdrawiam
        Elka
        • kasroz Re: Inne drogi zakażenia.. 09.01.10, 23:48
          A może chodzi o krople MMS już była o tym mowa na forum.
          • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 09:22
            Zbyszek zgadzam się z tobą,że pewnie dużo ludzi chodzi nie
            zdiagnozowanych od lekarza do lekarza i bardzo dużo jest zakażonych
            bb nie wiedząc o tym ale smutna prawda jest też taka,że ludzie nie
            chcą wiedzieć.Wolą mieć to lub tamto,szwendać się po lekarzach
            zamiast sprawdzić czy to nie bb.Sama się z tym spotkałam wsród
            rodziny i znajomych.Niektórzy chorzy nawet na choroby śmiertelne
            które mogą być od bb np.toczeń a nie chcą sprawdzić bo nie było
            kleszcza itp.itd.
            A co do psów to ja moje też przeleczyłam ale podobno u psów właśnie
            bb jest bardzo łatwa do wyleczenia tylko którać z koinfekcji jest
            dla nich śmiertelna.
            A w sumie czemu się dziwię,że ludzie nie chcą sprawdzić czy mają bb
            skoro sama boję się spradzić czy ma ją moja rodzina?Wynika to
            głównie z tego,że leczenie jest bardzo drogie i rzadko kogo stać na
            leczenie więcej niż jednej osoby ale z drugiej strony jeśli zarażamy
            się nawzajem to kółko się zamyka.
            Wiola
            • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 14:10
              zainteresowaliście mnie tymi zwierzakami, sama mam kilka i czesto wyciągałam z nich mocno napite kleszcze.. Czy psom robi się jakieś badania, zeby to potwierdzic czy wystraczy powiedziec weterynarzowi cio i jak , zeby je przeleczył?
      • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 09:21
        Jeśli dobrze rozumiem chodzi o temperature ciała pow. 40* - taką gorączke? Osobiście bedąc małym dzieckiem miałam jakies 41 stopni goraczki tylko próbuje zlokalizowac ją w czasie czy to było przed poczatkami bb czy po - bo osttnio zastanawiałam sie czy to własnie nie był poczatek bb, bo nagle wyjechałam w lecie zdrowa i pelna sił na wieś i po kilku dniach zwliło mnie z nóg, pogotowie, lekarz i naprawde ledwo zyłam, nie mialam siły sie ruszyc, mówic.
        • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 18:50
          Można zwierzakom zrobić badania ale szkoda kasy i lepiej przeleczyć
          w ciemno.
          • rich69 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 19:46
            Moze zapytajmy czy osoby ktore mialy temperature ciala 40* i wiecej
            odczuly poprawe zdrowia.Wiem sauna parowa wraz z chlosta witkami
            brzozowymi zwieksza temperatura ciala, watpie jednak aby to bylo
            mozliwe osiagac 40* stopni.U mojej babci na wsi sam przechodzilem
            taka kuracje przeciw grypowa wlasnie w bani,zawsze dzialalo.
            Rowniez mozna stymulowac system odpornosciowy za pomoca pokrzyw,
            wenonom pszczol, wywolywaczem do klisz filmowych ktore poteguje sie
            i naciera mala powierzchnie skory,zaczynajac od najmniejszej
            potencji wszystkie w.w. sposoby rowniez zwiekszaja temperature cila.
            • depakinka11 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 20:06
              Jesli chodzi o wyzsza temperature ciala,to
              ja mam caly czas i nie czuje sie dobrze z tym!
              Odnosnie temperatury 40'C,to mialam ponad tydzien
              jak na dobre mnie zlapalo Bb.
              Sama nie potrafilam isc do lazienki
              wszystko wirowalo nawet w lozku ,cos okropnego!!!
              Uwierzcie ,nawet stany podgoraczkowe sa koszmarem
              przez wiele lat!!!!!
              • rich69 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 20:20
                Stan podgoraczkowy oznacza ze organizm walczy, gorzej gdy
                temperatura ciala spada ponizej normy.Czyli te 40 C to nie tak, bo
                po tygodniu powinnas odczuc duza ulge a Ty piszesz ze nic!
                • depakinka11 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 20:35
                  Te 40'C mialam zanim zaczelam sie leczyc.
                  Bylo coraz to gorzej!
                  Pozniej antybiotyk(nie pamietam jaki)
                  bralam i leki na obnizenie to obnizala
                  sie 38,7'C na noc wyzsza byla.
                  Ale ja jak jeszcze sie wogole nie leczylam to juz od
                  wielu lat mialam stany podgoraczkwe i to nie takie
                  niskie 37,8'C 38,0'C.Obnizalam sobie ciagle
                  lekami od goraczki!
                  No i tak pozostalo do dzisiaj z ta temperatura!
                  Ale z ta temperatura 40'C doslownie umieralam,koszmar!
                  Po tym nic na lepsze sie nie zmienilo.
                  A stanow podgoarczkowych ,slyszalam ze organizm
                  sie broni .
                  Ale ilez to lat moze sie bronic????
                  Bo ja juz naprawde nic z tego nie rozumiem!
                  Bardzo dokuczaja mi stany podgoraczkowesad
                  Jeszcze nie slyszalam i nie czytalam aby tyle czasu miec
                  stany podgoraczkowe!
                  Moze ktos pomysli ,ze niektorzy tak juz maja?
                  Wiec ja napewno tak nie mialam wczesniej tzn kiedys.
                  Tyle czasu podwyzszona temperatura?
                  Ja nic juz nie jestem w stanie zrozumiecsad
                  Tak wiele bym dala ,aby chociaz tydzien pozyc
                  z normalna temperatura!
                  pozdrawiam!


                  • kasroz Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 21:07
                    Ja też już od 6 lat mam stany podgorączkowe nie tak wysokie ale tak
                    37-37,4 to norma.
                    • depakinka11 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 21:26
                      I co Ci lekarze mowili ,mowia?
                    • depakinka11 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 21:34
                      No ja mam wyzsze.
                      A jak przy nich sie czujesz?
                      Bo ja bardzo zle caly czas.smile
                      Pozdrawiam!
                      • kasroz Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 22:14
                        Lekarze to co zawsze że taka moja uroda smilemówią tak nawet o moich
                        węzłach chłonnych które są powiększone już od paru lat do póki
                        morfologia jest ok to nie ma o co się martwić hehe ubaw po pachy z
                        tymi specjalistamitongue_out
                        A czuje się zle cały czas mało kiedy mam 36,6 kiedy mam taki wynik
                        na termometrze to jestem zdziwionasmile
                        Ale często mam poczucie wysokiej gorączki a wtedy właśnie mam 36,6
                        hehe mnie w tym choróbsku już nic nie zdziwi.
            • arrakis74 Re: Inne drogi zakażenia.. 10.01.10, 22:48
              "wywolywaczem do klisz filmowych"
              Rich! nieźle "dałeś do pieca" <rotfl>
              Mam lepszą propozycję - do pieca na 3 zdrowaśki - podciągnie temperaturę aż miło wink
              • rich69 Re: Inne drogi zakażenia.. 11.01.10, 00:39
                Produkt nazywa sie dinitro chloro benzene DNCB, poszukaj sobie na
                wyszukiwarce,produkt uzywany w USA,kosztuje pare dolarow,nawet
                pacjeci z HIV to uzywaja ponoc z dobrym skutkiem,.
              • zbyscheck Re: Inne drogi zakażenia.. 11.01.10, 16:12
                1) ta magiczna temp 40C podana była przez jednego z forumowiczów (wierzę, że w
                sposób odpowiedzialny). Dla mnie, obecnie , ma znaczenie przede wszystkim w
                zwalczaniu bb poza organizmem. Bo cóż to oznacza? - ,że wystarczy zwykłe pranie
                w temp. np 60C, że wystarczy zwyczajnie wyparzyć naczynia (a nie przez 20min we
                wrzącej wodzie jak np w toksoplazmozie) i szereg innych praktycznych
                zastosowań... Co do niszczenia bb wewnątrz org.: Jeżeli bb ginie w temp 40C to
                należałoby podnieść temp ciała do 41C (przy 41,5C może następować uszkodzenie
                struktury białek w komórkach nerwowych, chociaż znam ludzi, którzy taką temp
                mieli) ale oczywiście nie w warunkach domowych, lecz pod kontrolą lek, gdzieś w
                ośrodku spec., działając (np chemicznie) na ośrodek temperaturowy (podwzgórze).
                Lecz - jeżeli w ogóle - to jest to sprawa dalekiej przyszłości (potwierdzenie,
                badania nauk. etc.). Ciekawią mnie bardzo doświadczenie ludzi, którzy mieli
                boreliozę (na pewno) i jednocześnie temp>40C. Czy
                organizm zareagował w kierunku poprawy?
                Co do stanów pod- i gorączkowych: u mnie porobiło się tak, ze od kilku ładnych
                lat nigdy nie miałem temperatury. Żeby nie wiem ci się stało (miałem w tym
                czasie, ropną anginę, grypy, często mam poty nocne, ale temperatura ilekroć,
                sobie mierzę, 36,2 - 36,8C (chociaż wewnętrznie czuje jakbym miał z 38C). teraz
                sobie myślę, że moze bakteria tak się broni przed tą feralną temp. 40C,
                uszkadzając np makrofagi lub powodując zmniejszenie produkcji substancji
                przekaźnikowych (interleukiny-1). A szkoda, bo białka odpornościowe wykazują
                największą aktywność w temp 37,5-38C. (ale z drugiej strony, jak czytam, jakie
                to jest uciążliwe...).
                2) Co do zwierzaków ; przeleczyć w ciemno (oczywiście nożna zrobić badania,
                poziom usług weterynaryjnych jest podobnie wysoki jak w przypadku medycyny
                ludzkiej) - ja tak zrobiłem, w ciemno (chociaż mój brat jest wet.).
                3) Jeżeli chodzi o osoby (mieszkające z nami) wykonać badania (WB w obu
                klasach)... a/na pewno: aa/mają dolegliwości wskazujące na boreliozę, ab/
                partnerzy seksualni, b/ wskazane: pozostali. Ja wiem, że są to koszty (206zl/os)
                ale też gra jest o wysoką stawkę (o zdrowie, jakość życia, a być może i o samo
                życie).
                Badania najlepiej wykonać po prowokacji antybiotykowej odczekując pewien czas
                ... (np ktoś brał antybiotyk z jakiegoś powodu, lub spowodować sztucznie
                (konsult. z lek.), albowiem często jest tak, że normalnie wynik WB (czułość 70%)
                wychodzi ujemny (co nie oznacza jeszcze, że się jest zdrowym), a po antybiotyku
                - dodatni. Dlatego zaleca się aby badanie to (bez pr. antybit.) powtarzać (np w
                odstępach miesięcznych) nawet 5-krotnie.
                Znów się rozpisałem smile Będziemy zdrowi... na pewno! smile
                cdn. smile
                • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 11.01.10, 17:54
                  Ja mam kontakt z moimi zwierzakim raz w tygodniu, ale rodzina i tak nie wierzy w istnienie bb, zasugerowali mi, ze przeciez niemoge miec pewnosci ze to nie objawy psychiczne, wiec moze sie przebadam pod tym wzgledem zamiast brac abx - wiec nie mam szans na przeleczenie moich psów a miały kleszcze wielokrotnie sad jakis pomysł?
                  • zbyscheck Re: Inne drogi zakażenia.. 11.01.10, 21:44
                    1_tylko_ja... nie ma sensu brać antybiotyków jeżeli nie masz pewności,że jesteś
                    chora na boreliozę lub którąś z chorób odkleszczowych, no chyba, że masz je
                    zaordynowane z innego powodu... Jeżeli tak, to byłby to znakomity moment (gdzieś
                    po 4-6 tyg.) aby zrobić sobie WB. W moim przyp. właśnie tak było... we wrześniu
                    brałem antybiotyk na gardło a w październiku zrobiłem ELISE i WB, wyniki były
                    dodatnie w klasie IgM. Jeżeli miałaś rumień i ugryzł Cię kleszcz, to jest to
                    najlepszy test (wynik dodatni). Jeżeli tylko podejrzewasz boreliozę, to badania
                    WB (bez prowokacji antybiotykowej) trzeba czasami powtórzyć kilka razy (nawet
                    5), jeżeli wynik wyszedł ujemny (takie są u nas te testy).
                    Co do zwierzaków... -przelecz je (doxycyklina i metronidazol, nie są drogie).
                    zachowując odpowiednią dawkę. Podzielić zawartość kapsułki na ileść części
                    (zależy ile waży piesek) i wsypać do wydrążonego w kształcie stożka w kawałku
                    kiełbasy odpowiednią ilość, zatkać powstałym korkiem z kiełbaski i.... piesek
                    połyka ze smakiem wink (2x dziennie).
                    • rich69 Re: Inne drogi zakażenia.. 12.01.10, 12:35
                      Polecam przeczytac:www.eioba.pl/a83472/pasozyt_wrog_czy_przyjaciel

                      Ciekawy artykuł - alfa36 09.01.10, 23:39
                    • fionka21 Re: Inne drogi zakażenia.. 12.01.10, 13:51
                      Leczenie psów wg ILADS przewiduje megadawki doxy- - 20 mg/kg na dobę.

                      Na wiosnę moja bokserka (35 kg bardzo żywej wagi) miała pierwszego w życiu
                      kleszcza.

                      Przeleczyłam ją przez miesiąc 400 mg doxy-. Nie miałam odwagi dać więcej. Nawet
                      dr Beata poradziła, żeby jej więcej nie dawać...
                    • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 12.01.10, 18:29
                      borelioze miałam 4 lata temu wykryta i oczywiscie "przeleczoną"
                      obecnie wb pokazało mi tylko p41 , wiec wynik ujemny, a abx biore od 2 miesiecy i dzięki abx moge znowu zyc. Jesli to nie bb ( w co wątpie) to i tak abx mi pomagaja.
                      • great.blondino Re: Inne drogi zakażenia.. 12.01.10, 18:49
                        gdzies kiedys ktos madrzejszy ode mnie napisal ze p41 reaguje z
                        flagelina (fragment kretka) i daje reakcje krzyzowe z kila i
                        kretkami wystepujacymi w chorobach zebow...kily raczej nie masz bo
                        jest to mega rzadka choroba wsrod heteroseksualnych kobiet w krajach
                        rozwinietych a dosc nowe badania wykazuja ze kretki (nie pamietam
                        nazwy tej bakterii) wystepujace w chorobach nie reaguja na WB z p41.
                        Dochodzi jeszcze mozliwosc chorob tropikalnych ale szczerze mowiac
                        watpie...

                        klinika + pozytywna reakcja na abx pomimo ujemnych testow jednak
                        swiadcza o borelce bo seronegatywnosc jest doc popularna ale o tym
                        juz duzo bylo na forum...

                        • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 00:06
                          Wszystko wskazuje na bb, obraz kliniczny,przebieg choroby, test elisa dwukrotnie dodatni 4 lata temu, p41 w wb,reakcja na abx, herxy,

                          Najśmieszniejsze jest to, ze jak ide teraz do lekarzy(ostatnio internista) którzy mnie wczesniej leczyli i mowie ze mam bb to słysze: " O faktyczie, wszystko wskazuje na bb, nikt tego Pani wcześniej nie zdiagnozował- neurolog odrazu powinien zwrócic uwage ze to objawy bb? smile
                          • anetaryd Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 08:46
                            Lekarze momentami są tak bezczelni i śmieszni że dosłownie brak słów, ja idąc do
                            lekarza nie rozwijam tematu bb bo to tak jakbym gadałam z noworodkiem.
                            • kasia081 Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 09:53
                              fionka21 12.01.10, 13:51 Odpowiedz
                              Leczenie psów wg ILADS przewiduje megadawki doxy- - 20 mg/kg na
                              dobę.

                              Na wiosnę moja bokserka (35 kg bardzo żywej wagi) miała pierwszego w
                              życiu
                              kleszcza.

                              Przeleczyłam ją przez miesiąc 400 mg doxy-. Nie miałam odwagi dać
                              więcej. Nawet
                              dr Beata poradziła, żeby jej więcej nie dawać...
                              Re: Inne drogi zakażenia..
                              fionka a przez jaki czas podawałaś psu abx?
                            • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 17:56
                              najlepszy był moj endokrynolog,( do którego zawsze miałam szacunek) , w drugim miesiącu leczenie, nagle skonczył mi sie pernamentny brak miesiączki, i zmniejszył się u mnie poziom TSH( 0d 15 lat miałam za duzy, a teraz zmniejszam dawki hormonu) na to moj endo, ze to napewno nie od bb bo on sie na tym zna, i to nie ma nic wspolnego bb z tarczyca.
                              • szila2008 Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 19:12
                                To moja endo wykazała się duża kulturą.Dałam jej materiały od
                                dr.Burrasccano odnośnie tarczycy.Z zainteresowaniem je
                                przeczytała,powiedziała,że bardzo ciekawe i dała mi skierowanie na
                                wszystkie te badania które były na ulotce.
                                • 1_tylko_ja_0 Re: Inne drogi zakażenia.. 13.01.10, 21:19
                                  Ja robie badania od 15 lat, miałam juz podejrzenia wielu chorób związanych z tarczyca, wiele badań łącznie z rezonansem poniewaz miałam podejrzenie guzów i nikt nigdy nie stwierdził dlaczego moj organizm ma rozwaloną gospodarkę hormonalną ( zle pracuje tarczyca, nadnercze, jajniki)i nie upieram sie ze to napewno od bb, ale widze ze juz na początku leczenia nagle po tylu latach moj organizm zaczyna pracowac, sam bez hormonów, więc chyba cos jest na rzeczy..

                                  a które dokłanie materiały dałaś swojej endo?smile
                • krolewna_marysia Obniżenie temperatury 02.10.10, 14:50
                  Witam Was, bo to mój pierwszy wpis. Ja też mam zwykle nietypowo niską temperaturę, a szczególnie w czasie natężenia objawów. Chciałam jednak podzielić się inną informacją na temat temperatury, może komuś pomoże. Jedyną rzeczą, która jest w stanie przerwać u mnie straszny ból z napięcia mięśni, jest obkładanie się wzdłuż kręgosłupa lodem. Stosuję to, mimo iż ksiądz Kneipp twierdził, że takie drastyczne zabiegi zdecydowanie szkodzą.
    • anetaryd Re: Inne drogi zakażenia.. 14.01.10, 11:38
      Przepraszam że nie w temacie ale nie chce zakładać nowego wątku. Zastanawia mnie
      czy w białaczce występuje ból stawów i porażenie nerwów...
    • norbert_dm Borelia, a temp. 40 stC 15.01.10, 10:05
      Kilka słów na poruszany powyżej temat: Borelia, a temp. 40 stC.

      Wszystko się zaczęło od tego, że jak co pół roku dopadł mnie ból krzyża.
      Tradycyjnie ketonal nie nie pomógł, więc dzwonię po masażystę. Ten z kolei
      wymasował Kura San'em i zalecił gorące kąpiele. Potraktowałem to zalecenie
      dosłownie - codziennie rano i wieczorem urządzałem sobie półgodzinną kąpiel w
      bardzo gorącej, parującej wodzie - ponad 45 st C - jednym słowem zrobiłem sobie
      z łazienki saunę. I tak przez kolejne kilka dni. Zdaje się piątego dnia takiej
      kuracji obudziły mnie w nocy kłucia całego ciała, ręce i nogi miałem zdrętwiałe.
      Za dnia okazało się jeszcze, że razi mnie światło słoneczne i zacząłem się
      jąkać. Na początku pomyślałem sobie, że przez ten gorąc coś mi się stało z
      układem krążenia. Teraz już wiem, że to była bb. Sięgając pamięcią wstecz,
      przypomina mi się, że 3 lata temu na kajakach było ugryzienie...

      Może ta wysoka temperatura wyzwoliła ukrytą infekcję? Może Borelia potraktowała
      tę temperaturę jako zagrożenie i w obronie zaatakowała? W każdym razie coś
      musiało zdekonspirować ukrytą od 3 lat bakterię. Być może była to właśnie
      podwyższona temperatura ciała?
      • zbyscheck Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 15.01.10, 18:24
        (P. przedruk artykułu wyżej...) Niektórzy z Was pytali mnie o jakie kropelki
        chodziło i gdzie się P. Drozda leczył. Poinformował mnie,ze P. Doktor nazywa się
        Zuzanna Raźniewska, tel. do niej: 583449671 (Gdańsk).
        Miłego wieczoru (pomimo wszystko) Zbyszek smile
        --
        zbyscheck
        • szila2008 Re: inne dr. zak. przyp. T. Drozdy 15.01.10, 20:32
          No to teraz telefon nie będzie się urywał.
          • zbyscheck Re: inne dr. zak. Shila... 16.01.10, 10:31
            Wiola, czyż nie o to chodzi aby lekarze pomagali chorym a chorzy wiedzieli gdzie
            tej pomocy oczekiwać (szukać)(?) Ja rozumiem, że nie każdy jest Judymem, ale....
            Powinno się wpisać do wyszukiwarki "lekarze leczący boreliozę" i otrzymać z 500
            wyświetleń. Jest raptem trzech, o których mowa na forum, ale wysyłasz maila do
            P. Beaty i nawet nie otrzymujesz odpowiedzi. Dr Wielkoszyński pomimo natłoku
            zajęć znalazł czas na odpowiedź i na konsultacje ( a to już dużo). Tak więc
            różnie to wygląda... Takich zwykłych spec. ch. zak. (właściwie należałoby
            napisać: "spec.")znajdziesz w każdym mieście , tylko oni leczą w/g wytycznych, w
            których(w/g mnie) 80% jest polityki a tylko 20% medycyny.
            • szila2008 Re: inne dr. zak. Shila... 16.01.10, 20:09
              Zbyszek lepiej nie oceniajmy naszych lekarzy forumowych.A swoją
              drogą czy ktoś się dowiedział co to za kropelki.Wiola
              • zbyscheck Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 16.01.10, 20:33
                O czym dowiedzieliśmy się prowadząc tą naszą rozmowę:
                !) zapomnijmy o tym, że kleszcze są jedynym wektorem zakażeń boreliozą (chociaż
                są osoby - w tym lekarze - twierdzący, ze właśnie tylko te pajęczaki mają
                monopol na zakażanie ludzi i zwierząt borelią smile)
                2) boreliozę (szerzej: również inne choroby odkleszcowe) mogą przenosić komary,
                wszy, pchły, inne insekty, które mogą być wektorem krew -> krew (wspominało się
                nawet roztocza).
                3) zarazić się można (tak jak każdym patogenem) podczas różnych badań (np
                endoskopowych), u stomatologa, podczas pobierani krwi, u ginekologa, transfuzji
                (krew dawcy nie jest badana a kierunki bb), dializy, itd (wszędzie tam gdzie
                ktoś (prac. lab., medyczny) może popełnić błąd.
                4)BB wykryto w łzach, moczu, spermie... przypuszczalnie4 jest w innych
                wydzielinach. Zatem możemy zarazić się również droga płciową (takie przyp.
                odnotowywano). Warto zatem aby oboje partnerzy zrobili przynajmniej badania WB.
                Zobaczcie ile jest różnych (innych niż kleszcze możliwości zakażenia. To
                tłumaczy dlaczego 2/3 ludzi chorych nie wie gdzie się zaraziło (oczywiście część
                z nich rzeczywiście nie zauważyła kleszcza bądź maleńkiej nimfy), dlaczego
                chorują całe rodziny i wreszcie, dlaczego jest tyle niepowodzeń w leczeniu
                boreliozy (przypuszczalnie dochodzi do powtórnych zakażeń, bądź leczenie jest
                źle ordynowane). Zważywszy, że borelia może przeżyć w cystach 2,5-4,5l, to
                leczenie, będąc w sposób ciągły na antybiotyku, nie powinno trwać dłużej jak 5
                lat. Tymczasem są osoby, które leczą się od 15 lat. W/g mnie dobre leczenie to
                antybiotyk dobrze penetrujący do mózgu (przełamujący barierę) + coś na
                rozbijanie cyst, czas leczenie 6tyg. Niezwykle ważnym jest dbałość o system
                odpornościowy - jeżeli zniszczymy go abx, to zostaną nam już tylko antybiotyki i
                każdorazowe ich odstawienie spowoduje nawrót choroby. Mam ambiwalentny stosunek
                do leczenia pulsacyjnego... Hmmmm.. Tak na marginesie: dobrze, że Jagiełło z
                Wielkim Mistrzem nie wpadli na pomysł wojny pulsacyjnej bo bitwa pod Grunwaldem
                trwała by do dziś smile Oczywiście kwestia walki z borelią wewnątrz org. to sprawa
                pomiędzy pacjentem a lekarzem prowadzącym. Ja chciałbym się zatrzymać nad tym co
                sami możemy zrobić wokół siebie. Populacja kleszczy wzrosła w ostatnim okresie
                40-krotnie, również więcej jest ich zakażonych (25-70%). 70% leśników miało
                kontakt z kleszczem... Również mnóstwo ludzi na wsiach (taka specyfika pracy)
                było ugryzionych nawet przez kilka kleszczy... - nie znam nikogo (z tej drugiej
                grupy) kto by się leczył. Kleszcze są wszędzie... Możemy jednak je zwalczać,
                stosując opryski, pułapki, grodząc działkę, tępiąc gryzonie, nie pozwalając aby
                psy biegały wolno (możemy zarazić się od naszych czworonożnych przyjaciół). W
                walce z samą bb (aby nie dopuścić do powtórnych zakaże, ważne jest to co
                powiedziałem o tej bakterii na wstępie (gdzie możemy ją spotkać). Na pewno ważna
                jest informacja,ze bb ginie w temp 40C (informacja z forum) oraz, ze łatwo ginie
                w temp. pokojowej (inf. p. "Notes studenta"). Wydaje mi się ważnym jest
                przeleczenie psa, kota (nawet w ciemno)... a już na pewno jeżeli wcześniej
                zauważono na nich kleszcza(e). Zanim zacznę leczenie staram się nie zaniedbać
                żadnej sprawy, a do samego leczenia tez trzeba podchodzić zdrowo-rozsądkowo.
                • zbyscheck Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 16.01.10, 20:43
                  Oczywiście to są tylko moje przemyślenia (w oparciu o uzyskane informacje) i jak
                  takie maja odniesienie przede wszystkim do mojej osoby, chciałem się jednak nimi
                  podzielić z Wami, zważywszy na uniwersalizm większości z nich.
                  ps. Szila... wręcz powinniśmy oceniać lekarzy (wszystkich), w końcu powierzamy
                  im coś tak drogocennego jak nasze zdrowie.
                  zbyscheck
                  • anetaryd Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 17.01.10, 09:30
                    Bez przesady z oceną lekarzy, w końcu gdyby nie oni to kto by nas leczył?
                    • zbyscheck Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 17.01.10, 11:04
                      Ocena lekarza nie jest jednoznaczna z jego dyskwalifikacją... Każdy kto wybiera
                      lekarza siłą rzeczy dokonuje pewnej weryfikacji, najpierw pod katem
                      specjalizacji, później jego dokonań (w tym stopni naukowych), no i oczywiście w
                      oparciu o opinie zebrane od innych pacjentów... Tak więc każdy, chcąc - nie
                      chcąc , dokonuje oceny lekarza, któremu powierz swoje zdrowie i jest to jak
                      najbardziej właściwe...
                      • szila2008 Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 17.01.10, 16:24
                        Pewnej rzeczy tu nie rozumiem.Czy ty się już leczysz czy nie?Bo raz
                        piszesz,że nie możesz skontaktować się z lekarzem a potem,że
                        zaczniesz leczenie po wszystkich za i przeciw?
                        • zbyscheck Re: inne dr. zak. Podsumowanie:) 19.01.10, 14:58
                          Gdzie dostrzegasz sprzeczność? Z punktu widzenia logiki implikacja przedstawiona
                          przez Ciebie jest prawdziwa. Nie mogę skontaktować się z lekarzem => nie leczę się.
                          Właśnie, najpierw muszę rozważyć wszystkie 'za' i 'przeciw'. Jak to zwykle bywa
                          prawda zawsze leży po środku smile W/g mnie najlepszym leczeniem wydaje się: dwa
                          antybiotyki (na formę ze ścianą i bez- (L)) w synergiźmie s. addycyjnym, dobrze
                          penetrujące do mózgu (przełamujące barierę), plus 'coś' na rozbijanie cyst
                          (pamiętając aby ten trzeci lek nie był antagonistą w stosunku do dwóch
                          poprzednich (np. doxycyklina antagonizuje z metronidazolem w bad. in vitro.
                          Chociaż doxycyklina słabo przenika do mózgu, to z drugiej strony działa na wiele
                          koinfekcji). Czas leczenia; ok. 6 tygodni. Stężenie leków w/g wytycznych (np
                          doxycyklina 2 x 100, chociaż należy uwzględnić masę ciała).Oczywiście do tego
                          działanie p. grzybicze (w tym dieta, probiotyki...), wspomaganie układu
                          odpornościowego (np Echnacea, Esberitox N, MgB6, Vitaminer, Proventic,
                          VitD(?),...).
                          • zbyscheck Re: inne dr. zak. Leczenie :) 19.01.10, 15:01
                            Wiola, powyżej przedstawiam Ci mój punkt widzenia odnośnie leczenia...
                            Miłego dnia... korzystania z życia ("w życiu liczą się tylko chwile...")
                            Zbyszek smile
                            • szila2008 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 19.01.10, 15:49
                              Wiesz ja myśle,że lekarz ci nie potrzebny.Sam się najlepiej
                              wyleczysz.
                              • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 28.02.10, 23:28
                                No niestety to fakt - borelioza latwo sie zarazic od np partnera
                                zyciowego , juz to wiem na wlasnym przykladzie - zona niestety
                                chora , w zasadzie to gowno zrobilo z NAS inwalidow , mnie juz po
                                roku od ukaszenia kiedy mialem rumien i niestandardowa
                                antybioterapie przez 3 m-ce (abx dozylny , abx doxy i metranizadol -
                                wszystko wysokich dawkach )... nie wiem czy wiekszosc z Was wie ze
                                nawet przy najbardziej agresywnej antybiotykoterapi w najlepszym
                                przypadku zabijemy 85 % tego dziadostwa 15 % wczesniej czy pozniej i
                                tak sie odrodzi .. zreszta jak na pytanie czy borelioza jest
                                wyleczalna w necie nie ma jednoznacznej odp to ...
                                • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 28.02.10, 23:32
                                  maskadar1 napisał:

                                  > ... nie wiem czy wiekszosc z Was wie ze
                                  > nawet przy najbardziej agresywnej antybiotykoterapi w najlepszym
                                  > przypadku zabijemy 85 % tego dziadostwa 15 % wczesniej czy pozniej i
                                  > tak sie odrodzi ..

                                  Poproszę o źródło naukowe.
                                • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 28.02.10, 23:40
                                  maskadar1 napisał:

                                  > No niestety to fakt - borelioza latwo sie zarazic od np partnera
                                  > zyciowego , juz to wiem na wlasnym przykladzie - zona niestety
                                  > chora ,

                                  nie masz pewności, czy żona nie złapała kiedyś kleszcza i dlatego też jest chora.
                                  • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 28.02.10, 23:50
                                    www.borelioza.org/artykuly/dickson.pdf
                                • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 28.02.10, 23:42
                                  zreszta to jest tak wredna choroba , ze w zasadzie jest posrednikiem
                                  wielu ciezkich chorob przewleklych , czy ktos umierajac np na
                                  serce , to lekarze powiedza ze to miazdzyca , nadcisnienie etc ..
                                  nigdy ze moze te pieprzone sprytne spiralki przyczynily sie do
                                  tego .. i tak analogicznie do wszystkich organow w czlowieku , bo
                                  moga byc nawet w zebach ...
                                  • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:13
                                    i nie pisze tu juz o koinfekcjach ktore kazda prawie ofiara dostaje
                                    w pakiecie , bo to juz odrebna sprawa praktycznie w Polsce nie do
                                    wyleczenia .Mam takie pytanie dla Was wszystkich , pojawilo sie na
                                    tym forum 3 lekarzy leczacy metoda ILIADS , leczylem sie u jednej z
                                    nich czy nie odniesliscie wrazenia ze to zwykle wyciaganie kasy , ze
                                    to nieudaczniki ktorzy nie sprawdzili sie w swoich najprostszych
                                    specjalizacjach (np pediatra ) , szukaja kasy u naprawde powaznie
                                    chorych , zdesperowanych ludzi ? Wizyta u takiego 150 zl , podanie
                                    dozylne abx juz ich nie interesuje , opieka nad leczeniem
                                    telefoniczna lub i-mail ( ani jedno ani drugie nie dziala ! )A cale
                                    to leczenie nie jest jakas tajemnica , wszystko na necie
                                    znajdziesz , i jak masz znajomego lekarza to leki tez se
                                    zalatwisz ...
                                    • arrakis74 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:27
                                      Trole na forum onetu !!!
                                      • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 19:12
                                        Arrakis74 -sam jestes Trolem pajacu !
                                    • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:27
                                      maskadar1 napisał:

                                      > i nie pisze tu juz o koinfekcjach ktore kazda prawie ofiara dostaje
                                      > w pakiecie , bo to juz odrebna sprawa praktycznie w Polsce nie do
                                      > wyleczenia .


                                      Poproszę o źródło naukowe smile

                                      > A cale
                                      > to leczenie nie jest jakas tajemnica , wszystko na necie
                                      > znajdziesz , i jak masz znajomego lekarza to leki tez se
                                      > zalatwisz ...

                                      Droga wolna smile
                                    • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:28
                                      Czy ktorykolwiek z tych "lekarzy " poprosil Was o wyniki badan np
                                      watroby , krwi , moczu -przeciez jest wiele osob dla ktorych abx to
                                      zabojstwo , poza tym nie bede Wam mowil ile przeszedlem w przychodni
                                      zeby doslownie wyblagac o przydzielenie mi srodowiskowej
                                      pielegniarki , na podanie takich dawek abx . Leczenie tej choroby
                                      polega tylko na diagnozie objawow klinicznych , wiec sam wiem czy np
                                      po doxy mam herxy czy mi pomaga czy nie - wszystko zalezy od nas i
                                      co powiemy Werbowej , Kurkiewiczowi etc to to zapisza ... i skasuja .
                                      • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:39
                                        maskadar1 napisał:

                                        > Czy ktorykolwiek z tych "lekarzy " poprosil Was o wyniki badan np
                                        > watroby , krwi , moczu

                                        owszem, na każdej wizycie.

                                        > Leczenie tej choroby
                                        > polega tylko na diagnozie objawow klinicznych ,

                                        a ja myślałam, że leczenie polega na leczeniu. To kolega mnie oświecił big_grin
                                        • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 19:35
                                          > Leczenie tej choroby
                                          > polega tylko na diagnozie objawow klinicznych ,Anyx27 nie lap mnie
                                          za slowka wiesz o co mi chodzilo , zgodzisz sie chyba ze mna ze
                                          szczery wywiad z pacjentem , wymienienie wszystkich objawow ,
                                          (niektorzy prowadza w czasie leczenia dziennik -kazdego dnia co
                                          ijak) ma bardzo duzy wplyw na cale leczenie .
                                • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:12
                                  maskadar1 napisał:

                                  > nawet przy najbardziej agresywnej antybiotykoterapi w najlepszym
                                  > przypadku zabijemy 85 % tego dziadostwa 15 % wczesniej czy pozniej i
                                  > tak sie odrodzi ..

                                  Cytuję:

                                  Dr David Jernigan napisał razem z żoną książkę o boreliozie. Zaobserwowali
                                  oni, ze nie jest tak łatwo uzyskać dobry efekt przy leczeniu antybiotykami,
                                  ponieważ nawet leczenie dożylne zabija maksymalnie 85% bakterii, a zostawia
                                  jeszcze 15%, które są odporne na antybiotyki.


                                  Szalenie ciekawa nadinterpretacja z twojej strony.
                                  • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 00:45
                                    To tez interpretacja na wlasnym przykladzie , mialem to szczescie
                                    ze pojawil sie rumien , bylo konkretne leczenie w sumie z 3 miesiace
                                    zaraz po ukaszeniu agresywne leczenie i 8 miesiecy 1 abx + protokol
                                    Brunera + inne ziola .Zona nie miala kleszcza .
                                    • anyx27 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 01.03.10, 01:22
                                      maskadar1 napisał:

                                      > Zona nie miala kleszcza .

                                      A skąd taka pewność?
                                      • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 19:28
                                        Oczywiscie nie mamy tej pewnosci ,nie zauwazyla bynajmniej jakiegos
                                        ukaszenia i jeszcze przed kazdym wyjsciem w "zielone" stosowala
                                        chyba wszystkie mozliwe srodki antykleszczowe . Podsumowujac byc
                                        moze takie rzeczy jak picie z tej samej butelki , roztocza ,czy jak
                                        na inych forach czytalem dotyk (???) raczej nie spowoduja zarazenia
                                        sie BB , ale kontakty seksualne ..wydaje mi sie ze raczej tak .




























                                        • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 19:45
                                          tutaj macie informacje na temat tego leczenia (kropelkami) o ktorej
                                          wyzej byla mowa www.danmed.pl/?id=3
                                          • gdyniankaania Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 20:18
                                            dzięki za info,skąd się o tym dowiedziałeś
                                            nie wiem ktore zamowic bo o boreliozie nic nie piszą ale do gdańska mam
                                            niedaleko moze się wybiorę
                                            • maskadar1 Re: inne dr. zak. Leczenie :) 02.03.10, 23:04
                                              Wyzej ktos podal tel p. Zuzzanna Razniewska tel 583449671 ,
                                              zadzwonilem i powiedziala mi ze maja bardzo dobra skutecznosc w
                                              leczeniu Boreliozy , jakis aparat Salwia ( czy cos takiego ) ktory
                                              lokalizuje ogniska bytowania kretkow , no i owa Pani Razniewska
                                              miala i ma praktyki u Pana Jonasza (Jonasa) z Pragi , oczywiscie
                                              takich prywatnych klinik DANMED jest w Polsce wiecej ( praktycznie
                                              w kazdym wojew. ) ale wszystko sie zaczelo od Pani RAZNIEWSKIEJ i
                                              ponoc ona jest najlepsza - czy w to wierzyc ...?? nie wiem ..
                                              szczerze powiem chce wierzyc i chyba sprobuje , w najgorszym wypadku
                                              oczyszcze organizm bo w tej kwesti to raczej pozytywnie na necie sie
                                              maja .. Prosze wszystkich ktorzy tez skorzystaja o podzielenie sie
                                              opinia -i zdrowia zycze wszystkim !!!
                                              • emvaldi terminy w danmedzie są na czerwiec :) 02.03.10, 23:50
                                                • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 03.03.10, 08:46
                                                  to przeznaczenie chyba jest
                                                  zadzwonilam i bardzo przemila pani powiedziala ze akurat zwolnil sie termin
                                                  jutro bo ktos odwolal wizyte
                                                  wiec jutro jade pelna nadziei i wiary w sukces
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 03.03.10, 16:47
                                                    pytałam czy mozna w tym czasie stosowac ziola ,pani odpowiedziala ze tak jak
                                                    najbardziej i ze nawet inne leki tez
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 13:26
                                                    jestem po wizycie pelna wiary w leczenie

                                                    pani doktor powiedziala ze kretkow we krwi nie mam tylko w sledzionie i gdzies
                                                    jeszcze ale zapomnialam gdzie
                                                    na razie leczenie ukierunkowane na uklad nerwowy depresje grzybice i uklad
                                                    hormonalny ktory jest calkiem rozregulowany i jeszcze mam watrobe oslabiona po
                                                    antybiotykach

                                                    drugi etap to bedzie wybicie kretkow

                                                    pani byla b. profesjonalna mila i wiarygodna
                                                    czuje ze bede zdrowa

                                                    i nie jestem pracownikiem ani przedstawicielem tej firmy
                                                    bo jak sama czytam o takich cudownosciach to czesto mysle ze to przedstawiciele
                                                    tych firm pisza ale danmed to by chyba nie musial bo maja ogromne kolejki i
                                                    terminy na czerwiec ja obliczylam ze leki mam na 2 miesiace i juz sie martwie
                                                    jak tu sie wczesniej dostac do pani doktor na wizyte

                                                    moze naiwna jestem ale naprwde wierze w to leczenie, bede relacjonowac
                                                  • anyx27 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 13:35
                                                    Mojej znajomej na badaniu Salvia jakaś Pani (lekarka?)powiedziała, że ma
                                                    zaatakowany mózg przez krętki w 20-stu %. I dała kropelki i takie tam inne. To
                                                    było jakieś 8miesięcy temu. Jak nie trudno się domyśleć, kropelki ani to
                                                    pseudoleczenie nie pomogły.
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 13:41
                                                    a mnie pomoże wink)))
                                                  • anyx27 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 13:57
                                                    gdyniankaania napisała:

                                                    > a mnie pomoże wink)))

                                                    tego ci życzę smile
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 14:31
                                                    a tak serio
                                                    krople sa czeskie jest to wynalazek doktora jonasa ktory jest lekarzem a nawet
                                                    ordynatorem szpitala

                                                    nie wiem kto leczyl twoja znajoma bo mnie lekarka

                                                    przyjmuje sie wyłacznie krople a nie jakies tam inne

                                                    poza tym moze twoja znajoma miala kretki w mozgu

                                                    leczenie jest dlugotwale wiec co 2 miesiace jest wizyta i zmiana lekarstw

                                                    nie wiem dlaczego nazywasz to pseudoleczeniem
                                                    trzeba byc troche elastycznym i bardziej otwartym

                                                    wedlug jakich kryteriow dzielisz leczenie na to prawdziwe i pseudoleczenie?
                                                    czy jak ktos ma dyplom lekarza to leczenie prawdziwe, czy moze leki musza byc
                                                    produkowane przez koncern farmaceutyczny?

                                                    bo dla mnie to jest wlasnie leczenie bo spełnia
                                                    zasady Hipokratesa "przedewszystkim nie szkodzić"

                                                    mysle ze warto najpierw sprawdzic i wyrobic sobie wlasne zdanie
                                                    panu drozdzie pomoglo wink)))
                                                    mnie tez pomoze
                                                  • szila2008 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 15:08
                                                    Każda droga prowadząca nas do celu jest dobra i każda może być dla
                                                    każdego inna.Ja bym sie tego trzyma bo już sama wiara czyni cuda.
                                                  • fionka21 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 15:10
                                                    >>poza tym moze twoja znajoma miala kretki w mozgu<<

                                                    Nie ma boreliozy bez infekcji układu nerwowego wink
                                                  • anyx27 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 17:02
                                                    fionka21 napisała:

                                                    > >>poza tym moze twoja znajoma miala kretki w mozgu<<
                                                    >
                                                    > Nie ma boreliozy bez infekcji układu nerwowego wink

                                                    Nie chodzi o to, że były w mózgu, bo na pewno były i są, ale o te 20%.
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 19:51
                                                    Gdyniankania - Czy mozesz mi podac jakie sa orientacyjne koszta ,
                                                    np. jednej wizyty , badania tym aparatem , cen tych kropelek i i
                                                    nnych - tak mniej wiecej ?
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 20:53
                                                    P.S - tez anyx27 nie rozumiem -jakos tak anty..x27 ,ja owszem na
                                                    wlasnym przykladzie
                                                    stwierdzilem ze u mnie abx jakos tak srednio sie sprawdzaja (ale sa
                                                    podstawa leczenia -to jest pewne , tak samo jak to ,ze nie daja
                                                    gwarancji WYLECZENIA ) , dlatego tez warto szukac .. - nie wiem moze
                                                    polaczenie jakichs "normalnych " dawek abx + rozbijanie cyst z taka
                                                    kuracja danmed ? ...moze raz to , raz to ...Ja pisze o swoich
                                                    doswiadczeniach z hardrokowa antyb , ktora pomogla , ale zdrowy nie
                                                    jestem , i ktorej sie boje .. Teraz zazywajac normalne dawki abx
                                                    pulacyjnie +tyni/citrosept + (wielki plus ) ZIOLA mam ten sam efekt .
                                                  • anyx27 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 23:04
                                                    maskadar1 napisał:

                                                    > P.S - tez anyx27 nie rozumiem -jakos tak anty..x27

                                                    za długo tu siedzę, żeby wierzyć w wyleczenie cudownymi kropelkami. Owszem,
                                                    wspomagająco można sobie różne preparaty i terapie stosować, ale wspomagająco.
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 04.03.10, 23:08
                                                    koszty nie są wysokie bo wizyta, badanie ustalenie lekow i zapas lekow na 2
                                                    miesiace 435zl.

                                                    pani twierdzila ze maja bardzo dobre wyniki jezeli chodzi o wyleczalnosc
                                                    boreliozy i ze nie jest ze mna tak zle i ze szanse na wyleczenie boreliozy sa duze

                                                    naprawde warto probowac tą metoda lecza juz od lat z powodzeniem
                                                    jest wiele opinii pozytywnych i duzo osob wyszlo dzieki tym kropelkom z ciezkich
                                                    chorob
                                                  • mniamumniamu Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 07:44
                                                    Oby Ci się sprawdził ten wysoki poziom wyleczalności. Informuj nas na bieżąco,
                                                    zawsze to jakiś nowy tor smile
                                                    Ale ja w tym względzie też sceptyczna jestem. Ludziom aplikuje się przeróżne
                                                    mieszanki antybiotyków, wspomagacze, każe zmienić dietę i tryb życia, by
                                                    zwiększyć szanse na wyjście z choroby, a i tak nie zawsze się udaje. A tu mają
                                                    jedne kropelki załatwić sprawę... Byłby to cud dla wszystkich dotkniętych ta
                                                    chorobą..
                                                    Mi się wydaje, że przebiegłość krętka i jego zdolność do zmian i przyjmowania
                                                    różnych form nie pozostawia tu złudzeń.
                                                    Za to temat oczyszczania i poprawienia odporności przed leczeniem wydaje mi się
                                                    bardzo ciekawy. Bo czasem człowiek zapomina, że musi na siebie popatrzeć
                                                    kompleksowo i że zły stan jelit i toksyny odpowiadają za wiele rzeczy w jego
                                                    organizmie.
                                                    Napisz nam jak reagujesz na kropelki. Myślę, że nawet ci sceptycznie nastawieni
                                                    sa ciekawi smile
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 10:42
                                                    dzis rano pierwsza dawka kropelek

                                                    troszke to uciazliwe bo trzeba robic kilkuminutowe przerwy pomiedzy nimi a ja
                                                    mam 5 buteleczek na stres depresje uklad hormonalny limfatyczny i grzyba
                                                    ale czego sie nie robi dla zdrowia

                                                    silnych reakcji na razie sie nie spodziewam , bo na kretki dopiero za 2 miesiace
                                                    cos dostane wiec jak one beda ginac to wtedy pewnie moze byc gorsze samopoczucie

                                                    a na razie mysle ze bedzie ok

                                                    wieczorem druga tura przerwa pomiedzy aplikacjami minimum 8 godzin
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 13:27
                                                    f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2845255&start=6630
                                                    cytat z tego wątku z kafetrii
                                                    "rozmallia
                                                    botanikhs,nie zgodzę sie z Toba .. gdyż sa juz dostepne badania na ten temat ,
                                                    ze metoda detoksdykacji wg.dr J.JONASZA całkowicie zwalcza borelioze kazdego
                                                    typu-no ale niestety nie zwalcza wszystkich skutków zniszczen.mi wyszlo ze
                                                    bakteria borelli umiejscowiła sie w lewej oponie mózgowej (i to by sie zgadzalo
                                                    bo od lat cierpialam na paralize lewej strony ciała
                                                    ), w tym momecie bakterie juz udało sie zwalczyc, lecz w mojej krwi zostały
                                                    toksyny po boreliozie , ktore dluzej sie zwalcza niz sama bakterie ale jest to
                                                    do zrobienia .Tylko mało kto w Polsce wie o tej metodzie , Polacy sa zacofani i
                                                    jak ktos proponuje leczenie ziolami a nie antybiotykami stucznie zrobionymi
                                                    przez czlowieka (oczywiscie nie neguje antybiotyków)odrazu uwazaja to za zabobon
                                                    i cos nie mozliwego.A to oczywiscie wiaze sie z brakiem wiedzy na ten
                                                    temat.Przyznaje sie , ze puki nie sprowbowałam tej metody, nie poczytałam o tym
                                                    tez myslalam , ze to jakis naciagacz jakich nie malo w naszym kraju.(a przeciesz
                                                    natura nie jest po to by tylko na nia patrzec i podziwiac , ale glownie by z jej
                                                    dobr korzystac)"
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 19:32
                                                    gdyniankaania i inni borykajacy sie z problemem roznych masci
                                                    grzybic , ktore jak wiadomo przy antybiotykoterapi nie sa
                                                    rzadkoscia , pomimo diety , lekow oslonowych ,etc ...mnie i wielu
                                                    innym chorym BARDZO pomoglo to
                                                    www.vivanatura.nl/pl/OreganolP73/P73_oregano_SS.htm tylko
                                                    musi byc ten najmocniejszy (podrobki z alegro mozna sobie
                                                    podarowac ).Dzieki za podanie kosztow leczenia danmed , mysle ze to
                                                    kwota ktora mozna zaryzykowac na poczatek , i np odpuscic sobie 2
                                                    razy badanie western Blot (koszt podobny , a jak ktos mial rumien i
                                                    dalej zle sie czuje -zupelnie zbedny ) na rzecz np takiego
                                                    oczyszczenia .
                                                  • tajtaja Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 20:22
                                                    moja córka jest na tej terapii od przeszło pół roku...terapia daje dobre
                                                    rezultaty ale uważam, że powinna być jako wspomagacz i iść w parze z innymi
                                                    terapiami (kropelki na borelie, rzeczywiście daje sie dopiero po jakimś czasie,
                                                    nazywają się "spirobor" i jedna dawka, to za mało)
                                                    nie sadzę, by 2 miesiace wystaczyły, po prostu jest tak wiele punktów
                                                    ogniskowych, które trzeba rozbić a następnie wyczyścić, ze potrzeba na to wiecej
                                                    czasu, pewnie zależy to od długości czasu samej choroby

                                                    zwykle zestaw na 1 1/2 - 2 miesięcy kosztuje 300-350 zl, do tego nalezy doliczyc
                                                    wizytę (mamy w w-wie) ok 100 zl raz na 3-4 miesiace
                                                  • mniamumniamu Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 22:10
                                                    Tajtaja, ale na jakiej dokładnie terapii, na kropelkach oczyszczających czy na
                                                    borelię? I od kiedy je bierze, to znaczy, czy zaczęła w trakcie brania abx czy
                                                    po nich czy jak?
                                                  • tajtaja Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 05.03.10, 23:19
                                                    za zgoda lekarza odstawiła abxy i zaczeła czyszczać organizm ale z tego co mi
                                                    wiadomo, to nie trzeba odstawiac abxow, kropelki mozna barc jednoczesnie....jak
                                                    za pewne wiesz kazda kuracja ma 4-5 rozne kropelek działjace na różne organy i
                                                    układy, corka dostala na bb (spirobor) dopiero w drugiej albo nawet w trzeciej
                                                    kuracji, spriobor był powtarzany chyba 3 razy i pwenie to nie jest koniec
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 06.03.10, 08:17
                                                    ja przyjmuje ziola androgr.resver.cats c. żeń-sz. i ta niemiecka herbatke cistus
                                                    pytalam pani doktor w danmed czy mam dalej kontynuowac ziola i powiedziala ze
                                                    oczywiscie tak
                                                    kropeliki joalis mozna laczyc ze wszystkim z antybio. tez
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 09.03.10, 17:48
                                                    Gdyniankaania - jak tam leczenie ? jakies zmiany w samopoczuciu ?
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 09.03.10, 18:36
                                                    za szybko na cudowne uleczenie, chociaz kto wie wink
                                                    na razie strasznie chce mi sie spac
                                                    przed kropelkami chodzilam spac o 24 teraz o 20 jestem nieprzytomna padam na
                                                    lozko i spie po 15 minutach
                                                    nic poza tym nie zauwazylam
                                                    milo ze pytasz
                                                    jak wyzdrowieje dam znac
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 10.03.10, 21:34
                                                    To mysle jest jedna z wielu madrych wypowiedzi jednego z chorych na
                                                    to paskudztwo , i potwierdza fakt ze warto szukac "alternatywnych
                                                    srodkow " : "wnioskuje z tego ze za lekarzy leczacych borelioze z
                                                    efektami uwarzasz tylko tych którzy lecza wg ILDAS

                                                    nie bardzo sie z tym moge zgodzic

                                                    na pewno racja jest w tym że podejscie większosci zakazników do BB ,
                                                    jest delikatnie mówiąc lekkomyslne, ale nie mozna wszystkich wrzucac
                                                    do jednego wora..

                                                    sa lekarze którzy starają sie wyjśc poza ten magiczny krag
                                                    bezczynności i pomagac pacjentom
                                                    wśród nich niewatpliwie sa i ci leczący w Polsce wg zasad ILDAS

                                                    jednak nie popadał bym w samozachwyt jesli chodzi o tych 3-5 lekarzy
                                                    leczących w kraju metadami niestandardowymi ( ILDAS)
                                                    dlaczego???
                                                    wystarczy poczytac cytowane przez ciebie forum BB na portalu
                                                    gazeta.pl
                                                    generalnie z postów tam zamieszczanych emanuje groza, bezsilnośc i
                                                    rozpacz w obliczu długotrwałej antybiotykoterapii a braku lub
                                                    minimalnych efektach leczenia

                                                    wszyscy tam na forum propaguja metode niestandardowa
                                                    czy to słusznie czy nie??
                                                    nie wiem , mysle że najlepszym wykładnikiem moze być liczba osób
                                                    zaleczonych, a ich jest na tamtym forum mało, nie wiem moze ci
                                                    zaleczeni juz tego forum nie odwiedzaja , natomist leczący sie
                                                    często sami dostrzegaja watpliwośc dotyczące tego leczenia i braku
                                                    jego efektów

                                                    moim zdaniem i zdaniem lekarzy zakazników tych których znam, BB jest
                                                    choroba wyleczalna ale pod jednym warunkiem

                                                    ze leczenie abax zostało właczone do 48 godzin od ukąszenie kleszcza
                                                    i jest prowadzone minimum 6 tygodni ( cykl zyciowy kretka to 4
                                                    tygodnie)
                                                    i tu jest problem , bo mało kto wie że ma nieproszonego gościa na
                                                    sobie( nimfa jest raczej mało rzucajaca sie w oczy) i nie wie ze
                                                    choruje
                                                    a choroba daje objawy juz w stadium zaawansowanym( bóle stawów ,
                                                    parestazje itp) wtedy nie ma szans na jej wyleczenie , mozna ja
                                                    próbowac zaleczyć
                                                    to potwierdzaja pacjenci i ich historie z przytaczanego forum
                                                    ci u których choroba sie nie rozwinęła ( byli szybko zdiagnozowani)
                                                    maja efekty leczenia
                                                    natomiast ci z przewlekła BB, mecza sie po kilkanascie miesięcy na
                                                    abax-ach a efekty są albo zadne , albo znikome, albo jet pogorszenie
                                                    ( grzybica)

                                                    reasumujac

                                                    kazdy ma swój rozum i kazdy wie co jest dla niego dobre
                                                    ja sam jestem borelikiem ,ale mimo objawów nie zdecydowałem sie na
                                                    tak długa antybiotykoterapie ( podjąłem ją , ale po 4 misiącach
                                                    braku efektów , nie było ani pogorszenia , ani poprawy odstawiłem tę
                                                    metodę)
                                                    uważam że jest mało prawdopodobne abym został w ten sposób wyleczony
                                                    natomiast istnieje duże ryzyko powikłań takiego leczenia.
                                                    trzeba sobie zdac sprawe ze medycyna czasami jest bezbronna i nie ma
                                                    co walczyć na siłę z wiatrakami
                                                    bo mozna sobie tylko zaszkodzic "

                                                    pozdr.
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 16.03.10, 21:14
                                                    Co tak cicho ... wszyscy juz zdrowi ???
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 16.04.10, 20:35
                                                    Prosba do Gdyniankaania -jak tam leczenie tymi kropelkami ? Troche
                                                    czasu juz minelo czy mozeszesz cos blizej napisac o skutkach
                                                    leczenia ?
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 17.04.10, 16:12
                                                    hmmmmm,sama nie wiem co by tu napisac?????
                                                    tak zeby nie narobic komus falszywej nadzieji

                                                    ja czuje sie lepiej
                                                    konkretnie
                                                    1.gardlo bolalo od grudnia, nie boli nic a nic ale....
                                                    leczylam sie rowniez u laryngologow dwóch zreszta i pilam balsam
                                                    szosatakowskiego, ochyda
                                                    2.kolano bolało dlugo ,teraz wcale nie boli,ale przylejalam sobie plastry
                                                    rozgrzewajace takie jak kapiplast,ale tureckie ze smokiem na opakowaniu, grzeja
                                                    niesamowicie wolno uzywac 1 na 2 tygodnie
                                                    3.plecy bolaly strasznie od pazdziernika taki bol ze nie moglam
                                                    wytrzymac,przeszlo ale smarowalam olejkiem Lyme przepis znalazlam na forum
                                                    oprócz tego resveratrol,andrographis cats claw żeń-szeń, cistek
                                                    gorace a nawet b. gorace kapiele,ćwiczenia na orbitreku,pilates, nawet jak mocno
                                                    bolalo, spacery,co dzien pol litra soku z sokowirowki marchew seler burak
                                                    pietruszka kapusta fenkuł

                                                    wiec trudno powiedziec czy to krople czy moze co innego a moze wszystko na raz
                                                    ale mimo braku pewnosci na krople namawiam bo nie zaszkodza, a to sie liczy,
                                                    trzeba probowac wszyskiego

                                                    zycze zdrowia wszyskim
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 17.04.10, 19:32
                                                    Serdeczne dzieki za odp . Swoja droga ta mieszanina olejkow - dosc
                                                    ciekawa . Wracajac do tych kropelek kazde z nich mozna kupic , i
                                                    zastanawiam sie nad Spiroborem + Imun (na probe) .Wiem ze nie ma to
                                                    jak wizyta , prowadzenie lekarza , ten aparat Slavia i przygotowanie
                                                    oczyszczajace , jednak z dwoch powodow -mieszkam 600km od Gdanska
                                                    (a innym przeszkolonym osr w Polsce jakos nie ufam )i praca ktora
                                                    tez niejako zarabiam na leczenie , nie bardzo pozwala ,drugi to ,
                                                    to ,ze nie jest zle na tym co jestem ( protokol Brunera ) - mysle
                                                    tylko cos jeszcze dodac . Pytania do Gdyniankaania: czy
                                                    taka "samowolka " ma sens ? , czy doszlas juz do tych kropli ?
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 17.04.10, 19:44
                                                    mysle ze jak najbardziej ma sens
                                                    ten aparat silva jest po to zeby okreslic jakie ktos ma dolegliwosci a jezeli
                                                    wiesz co ci dolego to mozesz sprobowac sam dobrac
                                                    ja biore 5 roznych po 10 kropli rano i wieczorem

                                                    i powtorze po raz nie wiem ktory najwyzej nie pomoze, trudno,ale na pewno nie
                                                    zaszkodzi
                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 07.05.10, 20:31
                                                    Witam ! Do Gdyniankaania - jak tam leczenie z Dan med ...? ,
                                                    przyslali mi spirobor , lykam 2 tyg i musze powiedziec ze jest
                                                    troszke lepiej , tylko ze pije jednoczesnie Cistus , i tak nie
                                                    bardzo wiem od ktorego z w/w poprawa nastapila . Od dluzszego czasu
                                                    interesuje sie pijawkami tylko nie wiem jak sie do tego zabrac ,
                                                    gdzies przeczytalem ,ze Ty tez chcialas nimi sobie pomoc - prosze
                                                    Cie o jakies info jesli juz stosujesz - pozdrawiam
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 09.05.10, 09:06
                                                    spirobor? ja tego nie brałam
                                                    na grzyby mialam yeast mix
                                                    cistus tez pije juz druga paczke napoczelam
                                                    kropelki wlasnie mi sie koncza,
                                                    ale na 17 maja mam umowiona druga wizyte,mysle ze dostane nowy zestaw
                                                    odezwe sie i napisze jak bylo
                                                    czuje sie calkiem ok,ale jak juz pisalam nie wiem co mi pomaga , moze wszystko
                                                    na raz,
                                                    obecnie planuje kuracje pokrzywami, bede z nich robila sok i pila

                                                    pijawki mysle ze to super sprawa,
                                                    sprawdzilam gdzie w gdyni stawiaja, ale ja jestem alergikiem i mam bardzo niskie
                                                    cisnienie krwi i to mnie troche wstrzymuje przed pijawkami, troche sie obawiam
                                                    zeby sobie nie zaszkodzic,
                                                    ale z drugiej strony jednak mnie to neci,mysle ze jeszcze tego sprobuje ale moze
                                                    nie teraz
                                                    maskadar jak poeksperymentujesz z pijawkami to napisz koniecznie jak bylo
                                                    a tak w ogole to obserwuje lekka zmiane na forum, ludzie staja sie bardziej
                                                    otwarci na rozne naturalne metody leczenia i na zdrowe zycie w szerokim
                                                    pojeciu,zgadzasz sie ze mna?

                                                  • maskadar1 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 09.05.10, 23:43
                                                    Witaj/cie ! Spirobor - dzila oczyszczajaco przy , zakazeniu
                                                    kretkami , i wlasnie chyba dostaniesz to w pozniejszej fazie
                                                    leczenia kiedy oczyscisz inne organy , "strefy zapalne " -
                                                    umozliwiajac tym samym bardziej skuteczne odprowadzenie zabitych
                                                    kretkow i toksyn z nich - ja to zaczynam od "dupy strony " - ale
                                                    jakis efekt jest wiec narazie przy tym zostane . Na Twoje pytanie
                                                    odp tak , oczywiscie tez widze wieksza otwartosc ludzi na leczenie
                                                    naturalne - ziolka , homeopatia , leczenie pradem , tlenem ,
                                                    pijawkami .. etc - w naszej chorobie, antyb podany w 48 godz od
                                                    ukaszenia kleszcza i podawany jeszcze min 2 m-ce daje 90% na
                                                    wyleczenie , pozniej ..nie ma praktycznie lekarstwa na to - problem
                                                    polega na tym by nie dopuscic do rozwoju choroby , bo zyc z tym o
                                                    ile czegos konkretnego na to nie znajda -trzeba bedzie do konca .
                                                    Dbanie o sprawny syst immunologiczny ,DIETA ! i systematyczne bicie
                                                    kretkow ziolami i sporadycznie , rozsadnie antybiotykami -pozwoli
                                                    nam funkcjonowac .
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 10.05.10, 18:39
                                                    zgadzaqm sie z toba w 100%
                                                    zarazki i bakterie sa wszedzie, kazdy z nas nosi w sobie wiele chorob z
                                                    boreliozy trudno sie wyleczyc i nie zrujnowac sobie zdrowia,
                                                    trzeba wzmacniac organizm
                                                    ja polecam kuracje pokrzywa
                                                    wzoraj zaczelam
                                                    nazbieralam na gorkach przy plazy cala torbe pokrzyw
                                                    w domu umylam 3 razy ,wywirowalam w suszarce do salaty, zrobilam sok w sokowirowce
                                                    teraz trzymam to w lodowce i cala rodzina nawet moj syn pijemy rano łyżeczke
                                                    przeczytalam ze max mozna pic 2 tyg.
                                                    no i nie zbierac tam gdzie samochody i gdzie psy sikaja
                                                    podobno super leczy likwiduje toksyny i pomaga na wszysko wink
                                                  • gdyniankaania Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 17.05.10, 23:27
                                                    dzis bylam na drugiej wizycie w danmedzie
                                                    pani doktor pytala czy gardlo kolano i plecy juz nie bola ,
                                                    powiedziala ze organizm sie wzmocnil i teraz przechodzimy do likwidacji kretkow
                                                    ktore sa w śledzionie
                                                    mam calkowicie inny zestaw kropli
                                                    ktory starczy na dwa miesiace
                                                    potem wiem ze czeka mnie jeszcze oczyszczanie watroby i nerek ale to juz nie z
                                                    kretkow tylko z toksyn

                                                    no i jeszcze nadal zbieram pokrzywy i pije z nich sok, naprawde wszystkim
                                                    polecam za darmo a samo zdrowie

                                                    i bardzo sie ciesze ze coraz wiecej osob upatruje w zdrowym sposobie zycia
                                                    recepty na wyleczenie z boreliozy i nie tylko
                                                  • gabi-610 Re: terminy w danmedzie są na czerwiec :) 02.08.10, 01:54
                                                    I jakie są dalsze efekty leczenia proszę piszcie? Czy ktoś próbował
                                                    leczy sie tą metodą w któyms z warszawskich ośrodków i jakim
                                                    rezultatem?
                                                  • adrian_fenig Więcej wiary! 02.10.10, 21:55
                                                    maskadar1 napisał:
                                                    > [...] a choroba daje objawy juz w stadium zaawansowanym ( bóle stawów ,
                                                    > parestazje itp) wtedy nie ma szans na jej wyleczenie , mozna ja
                                                    > próbowac zaleczyć [...
                                                    ]

                                                    Uprzejmie proszę o nierozprzestrzenianie poglądu na temat nieuleczalności boreliozy.
                                                    Nikomu i niczemu to nie służy!
                                                  • maskadar1 Re: Więcej wiary! 03.11.10, 21:21
                                                    Do adrian_fenig - a ja Cie uprzejmie prosze , o nie pisanie głupot , ludzie którzy zdiagnozowali u siebie tą ciężką chorobę (zbyt pózno) i troche się tym interesują , dobrze wiedza że to prawda . "Nikomu i niczemu to nie służy!" - otóż słuzy , bo zdajac sobie sprawe z powaznej sytuacji , będą sie starac prowadzic naprawde prozdrowotny tryb zycia , zaczna szukac WŁAŚCIWYCH !! lekarzy , ktorzy z kolei ustawia odpowiednie leczenie , oparte o solidne badania (np nierzadkich koinfekcji ) . Wielu chorym info o standardowej antybiotykoterapi ( 3 tyg) , daje pewnosc pozegnania sie z boreliozą ,i tak potem właśnie znajduja sie w tej drugiej grupie z "niedoleczona -zaniedbana " borelka . Chodzi mi o to , zeby wszyscy dotknieci tą choroba od samego poczatku taraktowali to jako "smiertelny " problem , bo potem ich wszelkie dzialania sprawia .. ze rozczarowania beda mniejsze , a komfort zycia , znacznie wiekszy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka