tosho
06.02.10, 20:23
Zarchiwizował się stary wątek:
forum.gazeta.pl/forum/w,26140,86424042,86454029,Re_Objawy_ze_strony_oczu.html
Tak więc 1,5 roku później i...nadal mam ten objaw uczucia "ściągania" za
oczami. NIC na to nie działa na dłuższą metę, nie wiem co mam robić.
Najchętniej palnął bym sobie w łeb, ale nie mam odwagi.
Moje dokładne obserwacje i doświadczenie jest takie:
- udało mi się dwukrotnie na pare dni pozbyć całkowicie tego objawu dzięki
biseptolowi oraz tinidazolowi. Zawsze przy tych obu lekach najpierw pojawiał
się herx w postaci migrenowego bólu głowy po czym objaw ze strony oczu
kompletnie mijał jak ręką odjął. Problem polega na tym, że pomimo
kontynuowania leków objaw ten wracał! Kolejne próby biseptolu i tinidazolu nie
wywoływały już herxa w postaci migrenowego bólu głowy i też nie eliminowały
całkowicie tego objawu ze strony oczu,
- objaw ten jest wstrzymywany u mnie przez takie abx: makrolidy, doxycyklina,
minocyklina, biseptol, tinidazol. Na tych abx objaw ten czuje na ok. "2" w
skali od 0-10 (0 najlepiej, 10 najgorzej). Bez tych abx ból za oczami wraca
bardzo szybko, w przeciągu ok. 1 dnia i czuję go na ok. "7" w skali.
- na objaw ten nie miały żadnego wpływu: Ryfampicyna, Malarone, Mepron,
Artemisinin, abx z grupy penicylin (bardzo dokładnie to obserwowałem).
Dodam jeszcze, że często mam źrenice jak szpilki (po herxie z migrenowym bólem
głowy po biseptolu i tinidazolu źrenice wróciły do normy).
Generalnie nie wiem z czym walczę, z jakimś "potworem" który jest oporny na
leki. Dziwi mnie, że ani ryfampicyna ani malarone/artemisinin tego objawu nie
ruszają - tak jak by to trochę wykluczało, że to jest od bartonelli lub babesji.
Próbowałem rozważyć od drugiej strony - leki, które u mnie wstrzymują ten
objaw, czyli: makrolidy, doxycyklina, minocyklina, biseptol, tinidazol mają
taki wspólny "mianownik", że każdy z nich ma właściwości
przeciwpierwotniakowe. Być może to jest odpowiedź. Na Lymenecie znalazłem
kilka osób, które opisywały objaw bólu za oczami. Jednej osobie pomogło
leczenie lekami na toxoplazmozę, drugiej - leczenie babesji.
Jeśli ma ktoś jakieś doświadczenia z takim objawem to proszę o wpisy. Również
osoby z archiwizowanego wątku może mają jakieś nowe spostrzeżenia.
Pozdrawiam.