Dodaj do ulubionych

Lekooporność

07.02.10, 13:07
Bardzo nisko się kłaniam
wszystkich serdecznie pozdrawiam

choć się leczę miesięcy parę
objawy nie ustępują prawie wcale

to skłoniło mnie do refleksji
jak się dobrać do tych małych bestii

leczenie naprawdę mam porządne i trwałe
lecz one nie przejmują się tym wcale

czytam, szukam, kombinuję
wreszcie coś znajduję

czy ktoś jest zainteresowany
dlaczego się w leczeniu potykamy?
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: Lekooporność 07.02.10, 19:27
      Jak gadasz wierszem, to nie jest z Tobą tak źle! wink
      • szila2008 Re: Lekooporność 07.02.10, 19:48
        Co masz janie w zanadrzu?
        • jan440 Re: Lekooporność 07.02.10, 22:00
          Wkurzyłem się pisałem pół godziny i sesja wygasła.Już nie napiszę wszystkiego,
          spróbuję podzielić na części. Kupiłem książkę "Bakterie
          antybiotyki lekooporność" PWN 2008. Stron ponad 200,przeczytajcie może
          dojdziecie do innych wniosków, ja doszedłem do jednozdaniowego wniosku
          Wszystkie (naprawdę wszystkie)bakterie uodporniają się na działanie
          antybiotyków. Jest to tylko kwestia dni czy tygodni.
        • anetaryd Re: Lekooporność 07.02.10, 22:00
          Wierszyk naprawdę świetny!!!
          • fionka21 Re: Lekooporność 07.02.10, 22:09
            To z pewnością bardziej skomplikowane niż piszesz.

            Nikt dotąd nie opisał lekooporności Borrelia burgdorferi s. l.

            Chyba, że będziesz pierwszy...

            To, że nie zdrowiejesz prawdopodobnie spowodowane jest koinfekcjami. Warto
            powtarzać badania w tym kierunku. Polecam lab w Zabrzu.
            • jan440 Re: Lekooporność 07.02.10, 22:35
              Przy rozważaniach wykluczmy koinfekcje (bo pierwotniaki,wirusy i inne) tylko
              nasza czysta borelioza.Piszecie o testach - testy na samą boreliozę są zawodne a
              co dopiero na koinfekcje. My walczymy z bakteriami borelii, próbujemy je zabijać
              podczas wielomiesięcznej intensywnej terapii abx.Wiemy,że istnieją cysty,formy
              L,wiemy,że mogą być ukryte, wiemy,że abx na nie nie działają.Wiemy,że wszystkie
              formy borelii mają zdolność wzajemnych przekształceń. Parę rzeczy wiemy a czego
              nie wiemy - w jaki sposób bakterie się przekształcają?, w jakim czasie?, co
              powoduje ten mechanizm?, jak długo mogą być ukryte w formach nieosiągalnych dla
              abx? czy są to miesiące czy lata?
              Moje doświadczenia i paru innych osób z forum mówią,że są to lata.
              Zdecydowana większość z nas zgadzą się z tym,że schemat leczenia IDSA
              jest za krótki i za słaby.
              • jan440 Re: Lekooporność 07.02.10, 23:05
                Również zdecydowana większość z nas stosuje schemat ILADS - leczymy się
                do ustąpienia objawów + 3-4 miesiące. Tyle teoria, u mnie rodzą się pytania.Jak
                długo można czekać na ten moment? Walimy w ciemno mega dawki w różnych
                zestawach, mija rok a tu nic. W/g Burrascano powinno już być dobrze a nie jest.
                Walimy następny rok dalej niewiele lepiej.
                Czym będziemy się leczyć za 5 lat?
                Czy jest sens stosować abx ponad rok?
                Czy można wyleczyć zaawansowaną boreliozę?
                Może tylko wczesną? Może po roku trzeba odpuścić i myśleć tylko o
                pulsach,ziołach? Jakich? Bakterie się uodporniają to pewne.
                Niewiadomych jest wiele, pytania można mnożyć, może ktoś zna odp?
                • medalikara Re: Lekooporność 15.02.10, 15:44
                  Janie,
                  mój przypadek: 11 m-cy leczenia, 2 lata bez objawów, nawrót choroby nie wiadomo
                  przez co. Dziś, od kilku dni rozpoczęte leczenie II i pierwszy prawdziwy herx w
                  życiu. Abx takie same jak kiedyś, tylko w innej konfiguracji + 1 nowy - tavanic.
                  Wniosek - na pewno na któryś nie nabyłam odporności.
                  Aha i w czasie tych dwóch lat nie miałam styczności z żadnymi abx.
    • gdyniankaania Re: Lekooporność 08.02.10, 09:52
      mam podobne wątpliwości,
      lekoodpornośc tłumaczyłaby duży procent leczących się intensywnie przez długi
      czas bez najmiejszej poprawy a wręcz z nasileniem objawów chorobowych
      ponadto myślę że antybiotyki które są na pewno toksyczne ,grzybica która daje
      wiele objawów mogą być również przyczyną złego samopoczucia , więc czekanie
      latami na całkowite ustąpienie objawów mija się z celem bo chyba nie można być
      okazem zdrowia biorąc antybiotyki przez tak długi okres,
      tyle moich przemyśleń po wnikliwym przestudiowaniu forum
      • fionka21 Re: Lekooporność 08.02.10, 11:14
        Przykro mi to powiedzieć, ale poczytajcie trochę!

        Na stronie www.borelioza.org jest dużo artykułów (w zakładce "dla lekarzy").
        Ważniejsze są przetłumaczone na język polski.

        Nie została dotychczas opisana lekooporność bb i argumentu tego nie stosują w
        kontekście bb nawet najzaciekliwsi antagonićsi leczenia wg ILADS.

        Borrelia & co. stwarzają cały szereg innych problemów, począwszy od biologicznej
        natury tych patogenów, powodującej problemy w diagnostyce laboratoryjnej po
        wielosystemowe objawy kliniczne.

        Oprócz przypadków leczenia bez efektów mamy na forum wiele osób, które doznały
        spektakularnej poprawy stanu zdrowia pod wpływem leczenia skojarzoną
        antybiotykoterapią. Można to zaobserwować również wśród osób leczących sie w ten
        sposób naprawę długo, a wcześniej kilkakrotnie "przeleczanych" standardowo.
        Biorąc pod uwagę historię leczenia tych osób to one właśnie powinny ujawnić
        lekooporność. Uwierzcie, wiem o tym z autopsji wink

        A długotrwałe leczenie to w przewlekłej boreliozie rzecz podstawowa, konieczna
        nie tylko z powodów koinfekcji. Sama bb wymaga takiego leczenia. Niepowodzenia
        zaś spowodowane są zwykle koinfekcjami, na które nie działają leki na bb.

        Wpisy na temat rzekomej lekooporności bb powodują niepotrzebny zamęt na forum i
        są wynikiem przemyśleń jak od Kubusia Puchatka wink W ten sposób tworzy sie
        "wiedza forumowa", która nie ma nic wspólnego z faktami. Jednocześnie może to
        spowodować nieracjonalne,a raczej emocjonalne decyzje o zaprzestaniu leczenia
        przez czytających te wątpliwej jakości dywagacje.
        • szila2008 Re: Lekooporność 08.02.10, 12:34
          Jeśli ktoś jest w takim stanie,że może w miare normalnie
          funkcjonować i pracować to faktycznie po co ma sie truć jeśli nie
          chce natomiast jeśli jego stan zdrowotny jest dużo gorszy to będzie
          próbował leczyć sie nawet latami aby było lepiej i nie chodzi tu
          zawsze o całkowite wyleczenie co było by super a mozliwośc
          normalnego funkcjonowania.Ja ostatnio mojej neurolog powiedziałam,że
          byłabym gotowa brać abx całe życie jeśli miałabym się tak czuć jak
          teraz bo przed leczeniem było strasznie ciężko i jestem gotowa na
          różne doświadczenia aby czuć się w miarę normalnie.
          • fasolka_88 Re: Lekooporność 09.02.10, 22:21
            a co rozumiemy przez normalne funkcjonowanie? smile

            Jestem w stanie pracowac (*w bólu) i nawet musze 5 dni w tygodniu min. 8 godzin dziennie,do tego studiuje =co z reszta dla innych jest wytlumaczeniem ze nie jestem taka znowu chora skoro sobie radze i jakos to ogarniam w mimo ze normalnie funkcjonuje to moje zycie jest koszmarne przez bb, i zgodze sie z toba, ze jesli czujemy poprawe po abx to pewnie bylibysmy gotowi brac je przez całe zycie byle by nie wrocił jeszcze wiekszy koszmar jaki trwał przed leczeniem
        • 1-ludka Re: Lekooporność 08.02.10, 13:20
          Byly osoby ktore sie wyleczyly,byly takie ktorym sie polepszylo ale
          byly lub sa i takie ktorym sie pogorszylo i jakos poprawy i szans na
          wyleczenie nie widac.Tak wiec moim zdaniem cale to leczenie jak i
          borelioza to rosyjska ruletka,uda sie lub nie,bedzie lepiej lub moze
          gorzej a kazdy przystawiony do muru i tak sprobuje sie ratowac
          czymkolwiek.Nie ma w tym podzielnosci na dobre i zle leczenie jest
          tylko 50% i kazdy musi sam zdecydowac.
        • jan440 Re: Lekooporność 08.02.10, 14:11
          Droga Fionko.
          1.To,że różne artykuły trzeba czytać tego nie kwestionuję ale tym bardziej można
          czy też należy przeczytać poważną pracę naukową. Mój post wziął się z własnych
          doświadczeń oraz z przejrzenia cytowanej
          książki. Nie będę złośliwy i nie pytam czy przeczytałaś.
          2.To,że nie została opisana lekooporność borelii nie znaczy,że ją badano.Jeśli
          nie badano to jak można ją opisać, przecież lekarze IDSA
          takowej nie będą badać.
          3.W sumie się zgadzamy a Ty tak się złościsz,przecież:
          - czy kwestionujesz,że borelia to bakteria - nie
          - czy kwestionujesz,że bakterie uodporniają się na działanie abx - też nie. W
          czym więc prolem?
          • jan440 Re: Lekooporność 08.02.10, 14:21
            4.Piszesz bardzo ładnymi,"okrągłymi" zdaniami prezentując jedynie słuszne w
            Twoim mniemaniu stanowisko - to Twoje niezbywalne prawo.
            5. Takie samo prawo mają inni. Dla mnie wiedza na dowolny temat składa się
            między innymi z doświadczeń innych ludzi, wszystkich ludzi nie tylko wybranych,
            prezentujących jedynie słuszne poglądy. Myślę,że my wszyscy tu obecni wymieniamy
            się swoją wiedzą i doświadczeniami tylko w jednym celu - pokonania choroby.
            Jeśli Ty uważasz,że to forum to jedynie towarzystwo wzajemnej adoracji to ktoś z
            nas musi się mylić i nie mnie to oceniać.
            6.Jeśli zostałem porównany do puchatka to bardzo się cieszę bo dla mnie to
            bardzo sympatyczna postać i tak też chciałbym być odbierany.
            • raf.99 Re: Lekooporność 08.02.10, 19:16
              jan440:
              Post Fionki to nie są okrągłe zdania tylko rzeczowa i dobrze przemyślana wypowiedź. Wypowiedź z którą ja się w całej rozciągłości zgadzam.

              W problematyce przewlekłej boreliozy nie ma prostych odpowiedzi. Odpowiedzi różnych ludzi na leczenie są bardzo różne co mówią sami lekarze-praktycy, także na tym forum. Naukowcy zaś jak i lekarze wskazują kilka powodów uporczywości przewlekłej Lyme które są o wiele bardziej istotne badawczo i terapeutycznie niż lekooporność bakterii. To dlatego ich badania idą w takim a nie innym kierunku.

              Oczywiście każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania na dowolny temat, natomiast sądy dobrze jest formułować odnosząc się do faktów - a fakty interpretować w kontekście calości wiedzy zgromadzonej w temacie. Rzucanie problemu wyrwanego z szerszego kontekstu powoduje tylko zamieszanie w głowach ludzi którzy w temacie Bb są jeszce mniej biegli. Fionka moim zdaniem ujęła właśnie problem we właściwy kontekst...

              Żeby sie dalej nie rozwodzić:
              - zważcie proszę że na tym forum z oczywistych względów jest nadreprezentacja pacjentów z ciężką i oporną chorobą. Ci którzy uporali sie z tym łatwiej, b. często znikają bezpowrotnie, wielu w ogóle nigdy sie tu nie pojawiło. Stąd obraz płynący z tego forum bywa wystarczająco przygnebiający i bez osobistego pesymizmu autorów. Słowem mówmy o faktach tam gdzie mowa o faktach - a własne emocje i sądy wyrażajmy gdzie indziej. Także przez wzgląd na tych którzy dopiero zaczynają w temacie i mają wystarczający mętlik w głowie...
              - proponuję przypomnieć sobie słowa głównego bohatera Uder Our Skin, leśnika, w końcówce: "Najwieksza poprawa nastąpiła po 3 latach leczenia. Gdybym zrezygnował po roku, nigdy nie osiągnąlbym tego co mam..."
              To jednostkowy, ekstremalny przypadek, zwłaszcza że jego choroba była chyba dość świeża - ale pokazuje problem we właściwym świetle. Nie ma prostych odpowiedzi. A wytwałość i wiara w ostateczny sukces pomaga zapewne tak samo jak leki...
              • swigonka ... 08.02.10, 19:39
                "A wytrwałość i wiara w ostateczny sukces pomaga zapewne tak samo jak leki..."
                Amen.
              • mniamumniamu Re: Lekooporność 08.02.10, 22:30
                "A wytwałość i wiara w ostateczny sukces pomaga zapewne tak samo jak leki..."

                Lekarz, u którego byłam ostatnio, na pytanie o perspektywy leczenia mojej
                ewentualnej bb powiedział: jak będzie Pani miała dobrą motywację do walki, to
                któregoś dnia Pani wygra. Ale nie można się tego spodziewać zbyt szybko.
              • jan440 Re: Lekooporność 09.02.10, 18:51
                Dzięki za wpisy. Mój wątek powstał nie po to aby mi dodać sił i wiary (za
                wsparcie bardzo dziękuję – przyda się) lecz aby wyjaśnić wątpliwości.
                Merytorycznie i konkretnie. Proszę nie wpisywać komunałów typu: „w przewlekłej
                boreliozie nie ma prostych odpowiedzi” czy „niepowodzenia spowodowane są
                koinfekcjami”.To wszyscy wiemy. Proszę mi również nie przypisywać osobistego
                pesymizmu, powodowania zamieszania w głowach czy negowania ILADS. Gdyby tak było
                nie leczył bym się miesiącami i nie był obecny na forum. Pamiętajmy o tytule wątku.
                Są postawione konkretne pytania – spróbuj konkretnych odpowiedzi.
                • raf.99 Re: Lekooporność 09.02.10, 21:10
                  Jan: jeśli Ci to poprawi humor to pozwalam Ci się nawet znielubic smile
                  Ale wszystko co napisałem podtrzymuję. Sprzeciwiam się mieszaniu
                  własnych emocji z faktami i podpieraniu tego nauką. Jeżeli odnosimy
                  się do faktów to wyrażajmy się ściśle a nie w sposób emocjonalny. To
                  dla mnie warunek rzeczowej dyskusji.

                  Posty Fionki i mój odnoszą się jak najbardziej do meritum tej
                  dyskusji, czynią to w sposób rzeczowy i opierają się na wiedzy
                  naukowej a nie spekulacjach. Do pewnych rzeczy natomiast odnieśc się
                  trudno bez wypisywania tu elaboratu na tematy opisane wielokrotnie
                  gdzie indziej przez ludzi znacznie mądrzejszych niż my. Trudno to
                  czynic jeśli dyskusja wydaje się pusta i nic nie wnosząca do tematu
                  (oprócz bezproduktywnych emocji).

                  Janie, postaw tu proszę raz jeszcze pytania na które nie uzyskałeś
                  odpowiedzi, pytania rzeczowe, odnoszące się porządnie do faktów i
                  oparte na prawidłowych założeniach, bo tego brakuje powyżej. Gdzie
                  jak gdzie ale na tym forum prędzej czy później znajdzie aię ktoś
                  mądry kto na nie odpowie.
                  • jan440 Re: Lekooporność 09.02.10, 21:44
                    Poddaję się.Nie będę stawiał porządnych pytań opartych na prawidłowych założeniach.
                    • gdyniankaania Re: Lekooporność 11.02.10, 18:00
                      "3.krętek Borrelia moze sie uodparniać,dr Burrascano pisze o
                      doniesieniach odpornosci krętka na tzw beta-laktamy(patrz ostatni
                      protokuł w tłumaczeniu dra M Kozaka jak wyzej obok FAQ).Stąd byc
                      może to,że niektórzy szybko poprawiaja sie a drudzy na tych samych
                      antybiotykach nie" cytat Pan Doktor Piotr Kurkiewicz

                      pozdrawiam jan440 wink

                      • gdyniankaania Re: Lekooporność 11.02.10, 19:36
                        cytaty

                        "Nikt dotąd nie opisał lekooporności Borrelia burgdorferi s. l. "

                        "Nie została dotychczas opisana lekooporność bb i argumentu tego nie stosują w
                        kontekście bb nawet najzaciekliwsi antagonićsi leczenia wg ILADS. "

                        "Wpisy na temat rzekomej lekooporności bb powodują niepotrzebny zamęt na forum i
                        są wynikiem przemyśleń jak od Kubusia Puchatka"

                        "wiedza forumowa", która nie ma nic wspólnego z faktami. Jednocześnie może to
                        spowodować nieracjonalne,a raczej emocjonalne decyzje o zaprzestaniu leczenia
                        przez czytających te wątpliwej jakości dywagacje. "

                        "Ale wszystko co napisałem podtrzymuję. Sprzeciwiam się mieszaniu
                        własnych emocji z faktami i podpieraniu tego nauką. Jeżeli odnosimy
                        się do faktów to wyrażajmy się ściśle a nie w sposób emocjonalny. To
                        dla mnie warunek rzeczowej dyskusji. "



                      • fionka21 Re: Lekooporność 11.02.10, 20:52
                        Oto cytat z Burrascano:

                        "OPORNOŚĆ NA LECZENIE
                        Borelia zawiera beta-laktamazę i cefalosporynazę, co u niektórych szczepów
                        przekłada się na oporność na cefalosporyny i penicyliny. Jest widoczne, że jest
                        to wolno działający system enzymów który może być przełamany większym, albo
                        bardziej trwałym stężeniem leków, szczególnie gdy jest ono utrzymywane stałym
                        wlewem (cefotaksym) albo preparatami depot (o przedłużonym działaniu - tłum.) -
                        penicylina benzatynowa (debecylina). Niemniej jednak u niektórych pacjentów
                        cykle leczenia cefalosporynami i penicylinami są nieskuteczne, ale jest
                        odpowiedź na sulbactam z ampicyliną (u nas kwas klawulanowy z
                        amoksycyliną-Augmentin - tłum.), imipenem,wankomycynę które działają poprzez
                        inny mechanizm na ścianę komórkowa bakterii niż penicyliny
                        i cefalosporyny."

                        Czy z niego wynika wniosek, że bb jest lekooporna w ogóle?

                        W czasie kuracji zmieniamy zestawy antybiotyków i prędzej czy później trafi się
                        na działający. Beta laktamy i cefalosporyny w moim przypadku były jak
                        najbardziej skuteczne - wywoływały herxy, po których następowała poprawa. Poza
                        tym B. pisze, że trzeba stosować wysokie dawki i długo, a ja tak właśnie jestem
                        leczona.

                        Leczę sie 2,5 roku. Myślę, że gdybym od początku wiedziała jaki mam zestaw
                        bakterii do pokonania - byłabym już zdrowa.

                        Teraz leczę koinfekcje, które ujawniły się w trakcie - początkowo wszystkie
                        wyniki badań w tym kierunku były negatywne. Na tinidazol od dłuższego czasu nie
                        reaguję. Od półtora roku leczę mykoplazmy, które wreszcie uchwyciłam w IgG, a
                        ostatnio też bart, której ewidentne objawy obserwuję, ale w testach nie wyszła.
                        Reakcja na tavanic bardzo silna.

                        Dlatego, pomimo że B. wspomina o możliwej lekooporności na beta laktamy i
                        cefalosporyny, uważam że wiekszym problemem są koinfekcje, zwłaszcza te
                        niezdiagnozowane.

                        Pozdrawiam i życzę pogody ducha smile
                    • pepefresh Re: Lekooporność 11.02.10, 19:46
                      też zauważyłem ,że nie niektóre pytania lub sugestie są wyraznie
                      atakowane,każdy ma prawo pytać o wszystko co go nurtuje odnośnie
                      boleriozy,leczenia itd.,a odnośnie lekooporności to niestety prawda
                      co potwierdzają osoby leczące się kilka lat oraz lekarze forumowani
                      z którymi na ten temat rozmawiałem.
                      • raf.99 Re: Lekooporność 11.02.10, 22:39
                        Pepe, każdy ma prawo zadawac pytania, tylko jeżeli one dotyczą
                        faktów to ważne jest żeby te pytania były rzetelne i nie opierały
                        się (wbrew intencjom autora, w to nie wątpię) na fałszywych
                        założeniach. Bo z tak wywiedzioną konstrukcją już ciężko dyskutowac.
                        Przykłady?

                        "Wiemy,że istnieją cysty,formy L,wiemy,że mogą być ukryte, wiemy,że
                        abx na nie nie działają. [...] jak długo mogą być ukryte w formach
                        nieosiągalnych dla
                        abx? czy są to miesiące czy lata?
                        ---
                        czy na formę L nie działają antybiotyki? czy tini/metro, citrosept
                        nie działają na cysty? W jaki sposób z przewlekłej Lyme wyleczyły
                        się tysiące ludzi na świecie?

                        "Walimy w ciemno mega dawki w różnych zestawach, mija rok a tu nic.
                        W/g Burrascano powinno już być dobrze a nie jest.
                        ---
                        Wg Burrascano w skomplikowanych przypadkach leczenie może trwac
                        latami, w wielu abx mogą byc konieczne do końca życia. Odsyłam do
                        artykułu lub do jego wypowiedzi w Under Our Skin, najbardziej
                        poglądowa.

                        "Czy jest sens stosować abx ponad rok?
                        Czy można wyleczyć zaawansowaną boreliozę?
                        Może tylko wczesną? Może po roku trzeba odpuścić i myśleć tylko o
                        pulsach,ziołach?
                        ---
                        Przykład wielu chorych z forum i z poza forum potwierdza że jest
                        sens. To samo mówią nasi lekarze w Polsce i ci na świecie. Skąd rok
                        terapii abx stał się magiczną granicą po której trzeba wątpic w
                        leczenie?
                        Jeszcze raz odsyłam do wypowiedzi leśnika z Under Our Skin: wyraźna
                        poprawa i powrót do życia po 3 latach leczenia!

                        "Czym będziemy się leczyć za 5 lat?
                        ---
                        zapewne w większości tymi samymi abx którymi leczy się Lyme obecnie,
                        niektóre są w użyciu już klika, inne kilkanaście i więcej lat - i są
                        skuteczne. Od kiedy leczy się Lyme, od 20 czy więcej lat? Ilu ludzi
                        zostało wyleczonych i wróciło do pełni życia? Ilu ludzi wstało z
                        wózka?

                        i dalej już leci w zadanym tonie:
                        "[...] więc czekanie latami na całkowite ustąpienie objawów mija się
                        z celem bo chyba nie można być okazem zdrowia biorąc antybiotyki
                        przez tak długi okres"
                        ---
                        wielu, wielu ludzi jest okazem zdrowia właśnie dzięki długotrwałej
                        terapii abx, nie tylko pomimo tejże, wystarczy poszukac na forum

                        "Tak wiec moim zdaniem cale to leczenie jak i borelioza to rosyjska
                        ruletka,uda sie lub nie,bedzie lepiej lub moze gorzej a kazdy
                        przystawiony do muru i tak sprobuje sie ratowac
                        czymkolwiek"


                        Co wynika z takiej dyskusji dla postronnej osoby?
                        Że wszyscy mamy grubo przewalone i warto rezygnowac z leczenia po
                        roku? Że abx w zasadzie nie działają, nie wiadomo po co je łykac? Że
                        ze świecą szukac osób wyleczonych z Lyme?

                        Czy to jest dyskusja o faktach, o obiektywnej sytuacji wszystkich
                        chorych, czy raczej wyraz pesymizmu autorów i ich sądów przez
                        pryzmat własnego przypadku?
                        Czy taka dyskusja jest konstruktywna? Czy prowadzi do poznania
                        nowych faktów, czy raczej zaciemnia i przekłamuje wiedzę znaną i
                        sprawdzoną przez lekarzy i pacjentów? Czy zamiast wnosic coś
                        sensownego nie sprowadza się do zwykłego biadolenia?


                        Nazwijcie mnie upier**iwcem ale nie lubię jak ktoś dołuje innych, w
                        dodatku podpierając się wiedzą naukową wyjętą z kontekstu. Cenię
                        sobie także racjonalne myślenie - jak ono nas zawiedzie to wtedy
                        dopiero będziemy w du..żym kłopocie.

                        Pozdrawiam wszystkich serdecznie, życząc optymizmu. On też leczy!
                        • arrakis74 Re: Lekooporność 11.02.10, 23:17
                          nic dodać nic ująć raf - bardzo trafnie smile
                        • pepefresh Re: Lekooporność 11.02.10, 23:59
                          zgadzam się z tym co piszecie to pocieszające i motywujące do walki
                          aczkolwiek zgadzam się ,że to ruletka bo skoro w przeciagu trzech
                          dni byłem u dwóch forumowanych lekarzy i jeden stwierdził,że
                          pierwsze skrzypce gra u mnie yorsinioza więc doxy itd,drugi lekarz
                          stwierdził bebesioza, no to malarone ,więc którego posłuchac?
                          usiąść sobie na schodkach i rzucic monetą, mam nadzieję ,że wypadnie
                          yorsinioza bo na malarone mnie nie stać.
                          • fionka21 Re: Lekooporność 12.02.10, 00:03
                            odbierz pocztę
          • reni5553 Re: Lekooporność 11.02.10, 21:49
            jan440

            moje leczenie kiedyś też stanęło w miejscu
            wiele badań na koinfekcje wychodziły ujemnie
            a jednak to one były powodem blokady w postępie leczenia

            dzięki włączeniu leków na koinfekcje wyszłam z choroby

            moim zdaniem właśnie koinfekcje-ich obecność należy wziąć w pierwszej kolejności
            pod uwagę przy braku postępów w leczeniu.

            pozdrawiam
            reni
            • jan440 Re: Lekooporność 11.02.10, 22:06
              Ja wiem,że cenzorzy powinni wiedzieć wszystko ale skąd Wy bierzecie informacje,
              że moje leczenie stanęło w miejscu czy też nie ma postępów,jakieś blokady.
              Więcej boję się pisać bo znów mnie wytniecie.

              Za pozdrowienia serdecznie dziękuję, odwzajemniam się tym samym.
              • gdyniankaania Re: Lekooporność 12.02.10, 09:01
                dlaczego za wszelką cenę próbujecie rozmydlać tą ważną dyskusję o lekoodporności
                dlaczego piszecie tasiemcowe posty o koinfekcjach i po co?

                tak, każdy wie ze
                istnija trudne do zdiagnozowania koinfekcje, które utrudniają leczenie boreliozy
                tylko po co robić o tym wykład w wątku dotyczącym lekoodporności?

                moja propozycja trzymajmy sie tematu lekoodporność
                o koinfekcjach dyskutujcie w wątku dotyczącym koinfekcji
              • reni5553 Re: Lekooporność 12.02.10, 09:19
                Janie440

                1.słowo cenzor kojarzy mi się z minioną epoką, wystarczy zastosować
                słowo "admin", "moderator", więcej na temat znaczenia
                słowa "moderator"-polecam wikipedię.

                2. Poniżej pisałeś min. "Również zdecydowana większość z nas stosuje
                schemat ILADS - leczymy się do ustąpienia objawów + 3-4 miesiące.
                Tyle teoria, u mnie rodzą się pytania.Jak długo można czekać na ten
                moment? Walimy w ciemno mega dawki w różnych zestawach, mija rok a
                tu nic. W/g Burrascano powinno już być dobrze a nie jest.
                Walimy następny rok dalej niewiele lepiej."
                moja odpowiedź poniżej dotyczy leczenia tzw "stojącego w miejscu"

                Janie440

                leczenie wg ILADS wymaga długiego leczenia, wysokimi dawkami abx i
                wcale nie jest regułą, że poprawa następuje szybko, a po roku
                powinno się już spektakularnie polepszyć. Jeśli nie polepsza się
                dostatecznie zauważalnie, bądź wcale, należy rozważyć koinfekcje,
                taki zamysł miałam w poprzednim wpisie. Często zmiana zestawów abx
                daje odpowiedż, reagujemy na jedno, na inne abx - nie.

                bb zaawansowana wymaga dłuższego leczenia, choć gdyby podchodzić do
                rzeczy, że proporcjonalnie tzw młoda choroba winna być wyleczona
                wcześniej-nie zawsze jest to regułą

                przykład : mój przypadek
                chorowałam pół roku
                leczyłam się 2,5 roku
                w tej chwili chwili jestem 4 m-ce po leczeniu bez objawów i cieszę
                się zdrowiem

                na początku swojej drogi leczenia również spotkałam się z rozważniem
                na temat lekooporności, również mnie to zastanowiło
                nie poszłam jednak tym tropem, tylko uparcie długie leczenie,
                zmieniane zestawy, potem diagnozy koinfekcji i długie ich leczenie
                leczenie może trwać kilka lat, jeśli nie odnosi pożądanych efektów
                pomimo lat leczenia i zmienianych zestawów również tych na
                koinfekcje, można przejść na tzw. pulsy

                więcej poczytasz w wytycznych Burrascano, FAQ, ...

                jak do tej pory nie musiałam stosować abx (po ukończeniu leczenia),
                zwykłe przeziębienie mój organizm zwlaczył sam, jak widać jest w
                niezłej kondycji, skoro np. przez ostatni m-c przebywam wśród osób
                chorujących, ropzsiewających stada wirusów i którzy muszą ratować
                się abx, bez konsekwencji dla mnie.

                pozdrawiam









                • 1-ludka Re: Lekooporność 12.02.10, 10:24
                  Jezeli kretki sie nie uodparniaja na abx to dlaczego sa takie
                  sytuacje np.doxy dzialala u mnie rewelacyjnie na poczatku,objawy
                  ustapily w 80% a reszte szlo porownac bardziej do skutkow ubocznych
                  abx,po dwoch miesiacach zaczelo sie pogarszac i w pewnym momencie z
                  abx czy bez samopoczucie bylo jednakowe,przy doumoxie bylo to
                  samo,przy mino nawet szybciej przestala dzialac.I nie byly to zadne
                  herksy czy cos tam.Nawet lekarze z forum nie umia wyjasnic co sie
                  dzieje.Wiec moze jednak ta lekoodpornosc z biegiem czasu sie robi?
                  • gdyniankaania Re: Lekooporność 12.02.10, 10:48
                    .Wiec moze jednak ta lekoodpornosc z biegiem czasu sie robi?"
                    1-ludka tu jest odp.na postawione przez ciebie pytanie


                    "3.krętek Borrelia moze sie uodparniać,dr Burrascano pisze o
                    doniesieniach odpornosci krętka na tzw beta-laktamy(patrz ostatni
                    protokuł w tłumaczeniu dra M Kozaka jak wyzej obok FAQ).Stąd byc
                    może to,że niektórzy szybko poprawiaja sie a drudzy na tych samych
                    antybiotykach nie" cytat Pan Doktor Piotr Kurkiewicz

                    i to jest fakt
                    czy to się komuś podoba czy nie
                    chciałabym tak jak każdy chory na boreliozę żeby to nie byla prawda ale jest i
                    to nie podlega dyskusji

                    gdybać możemy na tematy:
                    jaki to ma wpływ na leczenie?
                    po jakim czasie bakterie się uodpornią?
                    itd itp
                    ale nie zaprzeczajmy faktom












                    • jan440 Re: Lekooporność 12.02.10, 14:37
                      Bogu niech będą dzięki.
                      Już myślałem,że tylko ja jestem taki pokręcony.
                      Wreszcie jesteśmy w temacie - rozmawiajmy tylko o faktach.
                      Mam to samo co 1-ludka i to już jest nie tylko mój fakt.
                      Oporność bakterii na abx jest znana już kilkadziesiąt lat - fakt.
                      Fakt ten zaistniał dużo wcześniej przed odkryciem boreliozy.
                      Te fakty nie pasują niektórym osobom na tym forum - fakt.
                      Pogódźmy się z faktami i próbujmy szukać rozwiązania - po to jest forum
                      • fionka21 Re: Lekooporność 12.02.10, 14:39
                        A jak zamierzasz szukać tego rozwiązania, Janie big_grin ?
                        • jan440 Re: Lekooporność 12.02.10, 14:50
                          Tak jak się powinno,poprzez omawianie doświadczeń innych ludzi.
                          Każdy lek, nową terapię najpierw stosujesz,potem obserwujesz działanie
                          i na końcu omawiasz wyniki i podejmuje się decyzję o dopuszczeniu do stosowania.
                          Czyżby było inaczej?
                          • pepefresh Re: Lekooporność 12.02.10, 15:53
                            W czasie, kiedy zaczynamy niszczyć organizm lekarstwami
                            (antybiotykami), złym odżywianiem, stresami itd. organizm jest
                            osłabiany. Osłabienie wynika z tego, że organizm zaczyna „walczyć na
                            wielu frontach”. Znaczy to, że oprócz utylizacji toksyn, które cały
                            czas są mu dostarczane musi walczyć z grzybami, które zaczynają się
                            rozrastać, bakteriami, które próbują zdominować organizm oraz
                            robakami, które próbują na stałe zasiedlić się.
                            Mamy 4 czynniki, które mogą zniszczyć organizm
                            • Toksyny
                            • Grzyby
                            • Bakterie – pasożytnicze
                            • Robaki
                            Jaką może podjąć decyzje organizm, który nie jest wstanie sobie
                            poradzić z wszystkimi zagrożeniami a chce się ratować przed zagładą?
                            (To jak zagadka logiczna jak zachowa się młody mężczyzna jadący
                            samochodem 2 osobowym widzący na przystanku swoją dziewczynę, za
                            którą tęsknił, kolegę spieszącego się na spotkanie i chorego
                            człowieka, który szybko powinien być odwieziony do szpitala, aby
                            rozwiązanie było optymalne)

                            Opcja I
                            Jeżeli będzie walczył z bakteriami, robakami i grzybami to toksyny w
                            szybkim tempie doprowadzą do uszkodzenia poszczególnych organów. Do
                            tego musi zużyć potrójną ilość energii do walki z tymi patogenami.
                            Słaby organizm może nie posiadać takiej ilości energii.

                            Opcja II
                            Jeżeli będzie walczył z grzybami i toksynami to niekontrolowane
                            bakterie i robaki, (bo robaki i bakterie mają podobne działanie
                            niszczące organizm) doprowadzą do opanowania całego organizmu i
                            zniszczenia go wywołując różne schorzenia. Do tego musi zużyć
                            podwójną ilość energii do walki z tymi patogenami. Słaby organizm
                            może nie posiadać takiej ilości energii.

                            Opcja III
                            Jeżeli organizm będzie utylizował tylko toksyny i pozwoli się
                            rozrastać grzybom Candida to efekt będzie taki, że grzyby
                            przyblokują agresywność bakterii i robaków tak, że nie będą one
                            niebezpieczne dla organizmu. Ale będą żerowały w organizmie, ale w
                            sposób niezagrażający organizmowi. W tym przypadku słaby organizm
                            zużywa pojedynczą ilość energii do zabezpieczenia przed zagładą. To
                            mu wystarcza na przetrwanie.

                            Teraz, jeżeli nie zaczynamy procesu powrotu do zdrowia to grzyb
                            candida również staje się dla organizmu destrukcyjny, ale ten proces
                            trwa latami a nie miesiącami tak jak w przypadku niekontrolowanych
                            bakterii i robaków.
                            Na przykładzie walki z boreliozą można stwierdzić, że działanie
                            antybiotyków zawsze złagodzi aktywność boreliozy. Dlatego że nawet
                            jak antybiotyki nie wybiją bakterii to grzybica, która się rozrośnie
                            zablokuje aktywność tych bakterii.
                            Teraz, jeżeli zaczniemy proces powrotu do zdrowia związany z
                            uszczelnianiem przewodu pokarmowego oraz zmianą sposobu odżywiania
                            organizm zaczyna być odciążany z walką z toksynami, co powoduje, że
                            może zacząć walczyć z innymi patogenami które niszczą organizm.
                            Uszczelnianie przewodu pokarmowego mocno osłabia grzyba, co
                            powoduje, że łatwiej się pozbyć grzyba w pierwszej kolejności.
                            Blokowanie rozrostu grzyba przez organizm i uszczelnienie organizmu
                            powoduje, że grzyb ginie pozostawiając po sobie pożywkę. W okresie
                            niszczenia grzyba zmniejsza się ilość pożywki w organizmie oraz
                            miejsce grzyba zasiedlane jest częściowo przez prawidłową florę
                            bakteryjną. Ale równolegle w tym okresie następuje aktywacja
                            bakterii i robaków, które tak naprawdę mają już ograniczone
                            możliwości do rozwoju zarówno przez małą ilość pożywki jak i
                            częściowo odbudowaną prawidłową florę bakteryjną. Zwiększona
                            aktywność bakterii pobudza organizm do walki z nimi (można
                            powiedzieć wygłodniałe bakterie czyszczą pozostałości po grzybach) i
                            po doczyszczeniu pozostałości słabną i są zabijane przez komórki
                            żerne (fagocyty) lub giną z braku pokarmu.
                            Wtedy aktywują się gronkowce, paciorkowce, borelioza, wirusy
                            opryszczki - wszystko to co było hamowane przez grzyby.
                            Przy normalnym powrocie do zdrowia nie istnieje coś takiego jak
                            powrót grzybicy a reakcje, które występują w miejscach, w których
                            występowała grzybica to działanie bakterii, które przez tą grzybicę
                            były hamowane.
                            • kurkazlotopiorkaa Re: Lekooporność 12.02.10, 16:40
                              Ciekawe czemu naturalny antybiotyk czosnek zawsze działa
                              • szila2008 Re: Lekooporność 12.02.10, 17:25
                                Na mój chłopski rozum pewnie i jest oporność bakterii na abx ale nie
                                sądzę,że na wszystkie.
                              • pepefresh Re: Lekooporność 12.02.10, 18:21
                                antybiotyk tylko zabija, karmi grzyba i to wszystko co spotka,a
                                czosnek ma szersze spektrum działania ,posiada kilkadziesiąt
                                jednostek bakteriobójczych,mnóstwo witamin itd,no i żadna firma
                                farmaceutyczna na nim nie zarobi no chyba ,że w tabletkach ale to juz
                                super kit reklamowy
                                • jan440 Re: Lekooporność 12.02.10, 19:26
                                  Kurkazłoto - szkoda,że czosnek nie działa na bakterie boreliozy ani na wiele
                                  innych ale przy walce z grzybem sprzydaje się
                                  Szila2008 - w cytowanej książce piszą o oporności na wszystkie abx(tak
                                  zrozumiałem),dlatego dobrze by było aby jakieś mądre głowy ją przeczytały i nam
                                  szaraczkom to wyjaśniły
                                  Pepefresh - abx na pewno nie karmi grzyba tylko zabija bakterie - niszcząc
                                  konkurenta robi wolne miejsce w które wskakuje grzyb.Twoje poglądy są
                                  kontrowersyjne i szczerze powiedziawszy nie zgadzam się
                                  • jan440 Re: Lekooporność 12.02.10, 20:30
                                    Droga Reni5553
                                    O cenzurze będę chciał napisać w osobnym wątku (jeśli dasz szansę wink

                                    Forum czytam od wiosny 09. Przeczytałem na pewno kilkanaście tys.postów
                                    (skłaniam się do kilkudziesięciu tysięcy), ponadto przeczytałem parę książek
                                    nt.diety i boreliozy, kilkanaście artykułów i większość prac naukowych
                                    dostępnych w internecie w języku polskim. Pomimo wydawałoby się sporej wiedzy
                                    nadal utrzymuję, że wiem bardzo niewiele na temat tej choroby.

                                    Moje doświadczenie życiowe podpowiada mi, że warto korzystać z wiedzy i
                                    doświadczeń innych ludzi – stąd wątek i skorzystać mam nie tylko ja ale również
                                    inni.
                                    Twoje doświadczenie w walce z chorobą b.cenię i tym bardziej jestem zdziwiony,
                                    że nie chcesz napisać żadnego konkretu na temat tytułowego wątku. Przecież
                                    musisz mieć jakieś przemyślenia walcząc tak długo z chorobą – dlaczego nie
                                    chcesz się nimi z nami podzielić?
                                    Gratuluję wyleczenia, dużej odporności i właściwej strategii w leczeniu
                                    przeziębienia. Mnie zawsze się wydawało, że na przeziębienie nie stosuje się abx
                                    i podobno wirusów też nie zwalcza się abx ale pewnie znów mi się coś
                                    pokiełbasiło. Popraw mnie proszę.
                                    • reni5553 Re: Lekooporność 13.02.10, 00:11
                                      Drogi Janie

                                      Antybiotyki nie działają na wirusy, nie są więc lekiem, który może być stosowany
                                      w leczeniu grypy, przeziębienia, kataru czy zapalenia oskrzeli.
                                      Przeziębienie i grypa to choroby wirusowe. Zastosowanie antybiotyku w trakcie
                                      przeziębienia lub grypy jest uzasadnione jedynie w przypadku wystąpienia
                                      powikłań takich jak np. bakteryjne zapalenie dróg oddechowych-płuc, oskrzeli,
                                      zatok obocznych nosa, zapalenie ucha środkowego.
                                      Trzeba zdawać sobie sprawę, że infekcje wirusowe przy jednoczesnym spadku
                                      odporności organizmu mogą prowadzić do infekcji bakteryjnych. W takim przypadku
                                      niezbędny jest antybiotyk

                                      zastosowałam pewien skrót myślowy
                                      bo
                                      zwykłe przeziębienie czy grypa nie wymaga abx, ale przy złej kondycji organizmu,
                                      osłabionego dodatkowo wirusami abx narażonego na bakterie (powikłania) mógłby
                                      być już niezbędny. Tak się działo ostatnio w moim otoczeniu, gdzie przeziębienie
                                      kończyło się zapaleniem zatok.

                                      Jeśli chodzi o moje doświadczenie-jak najbardziej dzielę się nim

                                      lekooporności tak naprawdę nie możemy wykluczyć, ale jak ją potwierdzić (?).
                                      Przez okres leczenia brałam wiele różnych zestawów abx, mój stan się powoli
                                      poprawiał, potem stanął w miejscu po to by znów się poprawić przy abx
                                      ukierunkowanych już właściwie.
                                      z mojego doświadczenia to nie lekooporność a koinfekcje skutecznie zablokowały
                                      na jakiś czas leczenie.
                                      Wiele abx często powtarzało się w różnych zestawach. Czy mogłam wytworzyć
                                      lekooporność (?) tak naprawdę nie odpowiem Ci na to pytanie w 100 %.
                                      ale
                                      gdyby tak było
                                      to czy zestawy po powiedzmy 1,5 roku czasu leczenia powielające poprzednio brane
                                      abx, ale w innym zestawieniu, ukierunkowane już konkretnie w zidentyfikowaną
                                      chorobę byłyby skuteczne (miałyby zadowalający efekt) ?

                                      załóżmy, że wykształciłam wcześniej oporność na któryś z abx i powracam do niego
                                      po 1,5 ciągłego leczenia np. przy leczeniu bartonelli to czy to leczenie
                                      przyniosłoby zadowalający efekt (?)

                                      Przed leczeniem (dla przykładu-bartonelli), brałam długo i dużo doxy, azitro czy
                                      debecyliny w innych zestawach ukierunkowanych na bb. Włączyłam je potem łącznie
                                      + chinolon (+tini) na leczenie bartonelli.

                                      Na efekty nie musiałam długo czekać - wystarczy pośledzić mój wątek.

                                      przy lekooporności nie sądzę by sam chinolon bez wsparcia mi pomógł

                                      takie są moje spostrzeżenia.
                                      pozdrawiam
                                      • pepefresh Re: Lekooporność 13.02.10, 12:53
                                        proszę o wyjaśnienie,jeżeli abx nie dzialaja na wirusy a bolerioza
                                        przyjmuje formę prowirusa ,to oznacza ,że abx nie działa?
                                        • kurkazlotopiorkaa Re: Lekooporność 13.02.10, 15:34
                                          Ja jeszcze pomęczę was tym czosnkiem.
                                          Wiem z autopsji ze czosnek działa na bb.Jak mnie bolą stawy to jem
                                          go w sporych ilościach,kiedyś przesadziłam i skończyło się herxem.
                                          Kiedyś rozbolał mnie nadgarstek i rozgnieciony czosnek przyłozyłam w
                                          to miejsce-ból ustał.
                                          Za kazdym razem jest niezawodny a to znaczy ze jest w nim coś co
                                          powoduje ze bb go nie znosi i nie uodparnia się na niego.Moze zapach?
                                          • jan440 Re: Lekooporność 14.02.10, 08:46
                                            Przeglądam wpisy moderatorów i ręce opadają.Reni pisze "lekooporności nie możemy
                                            wykluczyć" - jak takie rzeczy może pisać moderator?
                                            Jest to ewidentny fakt naukowy o którym się nie dyskutuje, możemy dyskutować
                                            jedynie o czasie czy zakresie lekooporności.
                                            Ale nie o tym chciałem pisać. Przypuszczalnie wszyscy znamy wątek "Borelioza u
                                            Grzesia". Ja chyba tak jak wszyscy marzę o dwóch rzeczach: nie znaleźć się w
                                            takim stanie jak Grześ a drugie mieć osobę która by mnie obdarzała tak ogromną
                                            miłością. Marzyć każdemu wolno. Jednak zastanawia mnie jedno, czy Grześ nie jest
                                            klasycznym przykładem lekooporności. Ładuje kolejne dawki abx i nic, zakażenie
                                            chyba bakteryjne dalej się rozwija.Tego właśnie się boję i tego chcę uniknąć i
                                            stąd chyba wziął się wątek. Co o tym myślicie ?
                                            • dx771 Re: Lekooporność 14.02.10, 10:38
                                              jan440 napisał:

                                              Przeglądam wpisy moderatorów i ręce opadają.
                                              Reni pisze "lekooporności nie możemy wykluczyć" - jak takie rzeczy może pisać moderator?




                                              Żeś się przyczepił tej lekoodporności. Pogadaj na ten temat z lekarzem który Cię leczy i jeżeli nie masz zaufania do tego co powie to zmień lekarza skoro podejrzewasz, że doprowadza Ciebie do lekooporności.
                                              Przecież antybiotyki i tak bierzesz wg. jego zaleceń a nie tego co napisze Ci jakaś wirtualna Reni5553.

                                              Dzielmy się doświadczeniami z leczenia (który lek komu pomógł,gdzie kupić Tavanic, jaki olejek oregano dobrze na nas działa, podajemy linki do jakiś opracowań itp. a nie twórzmy jakiś paneli naukowych.
                                              • jan440 Re: Lekooporność 14.02.10, 12:17
                                                Następny zgodny głos - dzielmy się doświadczeniami z leczenia - tylko o to
                                                chodzi i po to jest ten wątek. Lekarz mnie nie doprowadzi do lekooporności tylko
                                                abx. Mój lekarz nie wie kiedy bakterie uwalniają się np. z cyst, jeśli wie twój
                                                to gratulacje.
                                                Przyczepiłem się dlatego, że borelia to bakteria, bakterie zabijają abx,
                                                bakterie z czasem nabywają odporność na abx a my miesiącami stosujemy abx jako
                                                podstawowe leki.Czy dociera do Ciebie,że nie ma chyba ważniejszego tematu w
                                                leczeniu boreliozy. Jeśli uważasz inaczej to szkodzisz nie mnie tylko sam sobie.
                                                Ja leczę się dlatego bo wierzę,że to nauka wymyśliła abx a natura obronę przeciw
                                                nim.
                                                Ty możesz wierzyć w co chcesz.
                                                • dx771 Re: Lekooporność 14.02.10, 12:37
                                                  jan440 napisał:

                                                  Mój lekarz nie wie kiedy bakterie uwalniają się np. z cyst, jeśli wie
                                                  twój to gratulacje.
                                                  [b]Przyczepiłem się dlatego, że borelia to bakteria, bakterie zabijają abx,
                                                  bakterie z czasem nabywają odporność na abx a my miesiącami stosujemy abx
                                                  jako podstawowe leki.




                                                  Tu forum nic nie pomoże na Twoje złe leczenie.
                                                  Nie masz zaufania - zmień lekarza np. na Poradnie Chorób Zakaźnych - tam leczą
                                                  kilka tygodni i nie masz tego ryzyka że bakterie się uodpornią.

                                                  Cokolwiek tu napiszemy to bakterie i tak będą się dalej uodparniać jeżeli się
                                                  jednak uodparniają.

                                                  Nie wiesz internetowi i róznym forom - ja uwierzyłem poradom i kupiłem
                                                  kiepskiego laptopa a Ty chcesz decydować o leczeniu na podstawie opini jakiejś
                                                  Reni553 (cenzora/mo(r)deratora).
                                                  Nawet nie wiadomo czy ona wogóle istnieje - moze to jakiś przedstawiciel firm
                                                  farmateutycznych który spamuje na forach - jest to powszechne na różnych forach
                                                  zachęcając do kupna różnych produktów poprzez opinie i porady.
                                                  • dx771 Re: Lekooporność 14.02.10, 12:39
                                                    smile
                                                  • marzena1963 Re: Lekooporność 14.02.10, 13:10
                                                    dx771 pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie
                                                    I bardzo się cieszę, że masz laptopa - nieważne dobry czy kiepski - ważne, że go masz i porafisz używać smile
                                                  • dx771 Re: Lekooporność 14.02.10, 13:28
                                                    Zdemaskowałem kim jest Reni553 i już sie nie odzywasmile
                                                  • reni5553 Re: Lekooporność 14.02.10, 15:30
                                                    dx - nie przejmuj się smile smile smile
                                                    oddzywam się tylko co jakiś czas bo obok forum pracuję (również w weekendy)
                                                    i jak wiesz, nie jest to praca w firmach farmaceutycznych

                                                    co do doświadczenia-opisałam je niżej
                                                    skuteczność leczenia standardowo bb nie jest potwierdzona naukowo
                                                    skuteczność leczenia niestandardowo bb też nie jest potwierdzona naukowo
                                                    wszyscy działamy tak naprawdę na płaszczyźnie doświadczeń, praktyki, przyjętych
                                                    założeń

                                                    nic dodać nic ująć

                                                    dyskusja jak najbardziej jest budująca

                                                    z moich przemyśleń - gdyby lekooporność była regułą
                                                    z choroby nie wyszłoby tylu chorych


                                                    pozdrawiam
                                                    Reni
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 14.02.10, 13:03
                                                    Czy ja się gdzieś,kiedyś skarżyłem na złe leczenie? (możesz cytować)
                                                    Całe szczęście,że istnieją tacy wesołkowie.Świat jest od razu piękniejszy. I
                                                    taki kłamczuszek na dodatek - pisze,że ma kiepskiego laptopa.Kochany mój,
                                                    kiepskiego laptopa to ma piwis a nie ty.
                                                  • kurkazlotopiorkaa Re: Lekooporność 14.02.10, 15:06
                                                    Wniosek z tego taki ze wiemy ze istnieje odpornosc na abx.
                                                    Najrozsądniej było by leczyć się jednym zestawem najdłuzej jak to
                                                    tylko mozliwe, zamias skakac po zestawach i wracać do nich po jakimś
                                                    czasie.Zeby uniknąć owego powracania do zestawów musielibyśmy mieć
                                                    dokładne i wiarygodne wyniki na koinfekcje,niestety sami wiecie jak
                                                    jest.W trakcie leczenia coś wyskoczy i trzeba wracać i tłuc znowu to
                                                    samo.

                                                    Co do Pana Grzesia to o ile pamiętam brał on sterydy a po takiej
                                                    kuracji leczenie ciężko idzie.
                                                    Reni555 to wspaniała osoba która nawet kiedy bardzo zle się czuła
                                                    zawsze wspierała innych.
                                                    Rozumiem Twoje rozgoryczenie z powodu odporności bakteri ale nie
                                                    mamy innego wyjścia.To jedyna droga .
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 14.02.10, 16:12
                                                    Nie ma co sie zastanawiać jak będzie reagować 10 osób bo jest to jasne - każdy
                                                    inaczej. Ta wspaniała osoba - reni skasowała mi już trzeci wątek.I jeszcze
                                                    napisze,że dyskusja jest budująca.Ciekawe jak długo będzie istniał ten
                                                    wątek.Piszesz,że reni wspiera innych - na pewno nie pozwala innym za dużo
                                                    czytać,czyli dba o nasze zdrowie. Zgadzam się to fascynująca osoba.
                                                  • reni5553 Re: Lekooporność 14.02.10, 16:36
                                                    Janie
                                                    żywię nadzieję, że będziesz miał kiedyś okazję powiedzieć mi to jeszcze raz
                                                    osobiście
                                                    pomimo tego, że powróciłam do zdrowia, nadal uczestniczę w działalności
                                                    Stowarzyszenia, spotkaniach, zjazdach etc.
                                                    z zamiarem wspierania i poszerzania (mojej) dalszej wiedzy na temat choroby i
                                                    leczenia.

                                                    pomimo osądów takich a nie innych
                                                    pozdrawiam Cię
                                                    i wszystkich uczestników tego wątku

                                                    Reni
                                                  • gdyniankaania Re: Lekooporność 14.02.10, 15:12
                                                    myślę że takie dyskusje mogą prowadzić do czegoś pozytywnego

                                                    może dzięki nim powstanie jakiś nieco bardziej zmodyfikowany skuteczniejszy
                                                    schemat leczenia

                                                    prawda jest taka że jeśli sami sobie nie pomożemy nikt nam nie pomoże
                                                    kto prowadzi badania na szeroką skalę nad leczeniem boreliozy?
                                                    domyślam się ze przynajmniej w Polsce nikt
                                                    kto analizuje przebieg leczenia i jego rezultaty?
                                                    dwoje lekarzy wspomagających to forum, mimo ich wielkiego zaangażowania i
                                                    szczerych chęci to za mało w obliczu problemów jakie nastręcza leczenie i
                                                    rosnącej liczby zachorowań

                                                    więc nasze doświadczenia są bezcennym zródłem wiedzy, pomimo tego że nie
                                                    jesteśmy lekarzami ani naukowcami, to w pewnym sensie eksperymentujemy na sobie

                                                    wzięcie pod uwagę wałkowanej w tym wątku lekoodporności może a nóż rzuci jakieś
                                                    nowe światło

                                                    można to odebrać jako pseudonaukowe majaczenia laików którzy zabierają głos w
                                                    sprawach o których nie mają pojęcia
                                                    i pewnie tak jest , ale co innego nam pozostaje

                                                    z jednym trzeba się zgodzić leczenie boreliozy jest mniej skuteczne niż byśmy
                                                    chcieli
                                                    więc chociaż błądzimy po omacku to może coś się z tego wyklaruje
                                                  • kurkazlotopiorkaa Re: Lekooporność 14.02.10, 15:23
                                                    Zastanawialiscie się czy jeśli dany kleszcz ukąsił by przykładowo 10
                                                    osób to czy u każdej z nich wystąpiły by takie same objawy?
                                                    Macie jakieś info na ten temat?
                                                  • marzena1963 Re: Lekooporność 14.02.10, 17:44
                                                    Wziąwszy pod uwagę biologię kleszcza, jego cykl rozwojowy i potrzeby w zakresie "żywienia" wydaje mi się wysoce wątpliwe, aby możliwa była taka sytuacja - mam na myśli owe 10 osób.

                                                    Zresztą, po każdorazowej zmianie żywiciela, kleszcz wzbogaca swój bakteryjny zestaw "menu". A ta zmiana żywiciela zachodzi zwykle nie więcej niż trzy, cztery razy.
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 15.02.10, 14:04
                                                    To co napisała gdyniankaania jest tym o co mi chodzi. Jak idzie nasze leczenie
                                                    to wszyscy wiedzą.Uważam,że powinniśmy robić wszystko aby to leczenie szło
                                                    lepiej. Tylko analizując nasze doświadczenia jako pacjentów można dojść do
                                                    nowych wniosków czy schematów. Ktoś napisze,że jakiś abx działał mu słabo,
                                                    krótko czy wcale.
                                                    Sprawdzimy czy to był abx z grupy tetracyklin, beta
                                                    laktamów czy inny. Można opracować ankietę czy tabelkę. Analizą wyników czy
                                                    opracowaniem wniosków zajmą się już lekarze
                                                  • marzena1963 Re: Lekooporność 15.02.10, 14:08
                                                    Bardzo dobry pomysł. smile
                                                  • margolcia_63 Re: Lekooporność 15.02.10, 15:35
                                                    Jan , wg mnie wychodzisz z zupełnie błędnego założenia, po pierwsze każdy
                                                    z nas jest inny genetycznie i to już może determinowąć odporność i stan
                                                    poszczególnych narządów, poza ty nie jesteśmy jałową pustynią w momencie
                                                    zakażenia lecz swoją mikroflorę zdobywamy już od życia płodowego a potem
                                                    wraz z upływem czasu najprawdopodobniej ją wzbogacamy, bądź zmieniamy,
                                                    prowadzimy różny tryb życia, dlatego nie będzie takiego samego obrazu
                                                    choroby u różnych chorych nawet gdyby hipotetycznie byli pokłuci przez
                                                    tego samego kleszcza. Dodatkowo uwzględniając, że podobno samo białko ze
                                                    śliny kleszcza ma właściwości upośledzające odporność to znaczenie będzie
                                                    miała też ilość takich kontaktów . Nałóż na to jeszcze, w jaki sposób
                                                    kleszcz się zaraził, czy miał styczność ze stworzeniem a to miało
                                                    styczność z antybiotykami lub czy odporność bb została przekazana, w
                                                    skrócie, w procesie rozrodczym kleszcza, czy zrażenie nastąpiło inną niż
                                                    pajęczak, drogą. Dodatkowo, jak chorzy się leczą, czy np. przerywają
                                                    leczenie, zaniżają dawki, nie pokrywają cyklu rozrodczego krętka danym
                                                    antybiotykiem to b. z grubsza będziesz miał obraz choroby. Wg mnie,
                                                    jedynym w miarę wiarygodnym sposobem stwierdzenia lekoodporności byłoby
                                                    robienie u każdego chorego hodowli i badanie odporności na antybiotyki ale
                                                    i tak hodowla in vitro nie musiała by odzwieciedlać koniecznie tego co
                                                    dzieje się w jego organiźmie ponieważ krętki mają b. skomplikowaną
                                                    biologię. Jeśli masz tak dużo chęci i energii to spróbuj ją ukierunkować
                                                    na ty by sprawić, by ktoś podjął się hodowli i sporządzania
                                                    antybiotykogramów - to by było wielka sprawa. Dedukowanie natomiast nt.
                                                    odporności nie ma sensu, chyba, że masz jakieś dane, że ktoś takie badania
                                                    robił, konkretnie krętków boreli, ale podaj, kto, gdzie, na jakiej próbie,
                                                    czy inny badacz uzyskał takie same wnioski, czy lekoooporność stwierdzono
                                                    na wybrane abx-y, czy tylko wybrane, jakie? Pozdrawiam.
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 15.02.10, 16:11
                                                    Cała swoją florę bakteryjną niezależnie od tego jak jest bogata tracimy w
                                                    momencie zaczęcia zażywania abx. Antybiotykogram - dobra idea może ktoś temat
                                                    rozwinie.Odpowiedź na Twoje pytania jest w książce. Zachęcam do czytania. Nie
                                                    tylko Ciebie.
                                                  • szila2008 Re: Lekooporność 15.02.10, 16:40
                                                    Janie w tej chorobie ciężko jest stwierdzić na podstawie danych
                                                    zestawów abx czy one nam służą czy nie.Dużo ludzi ma problem z
                                                    odróżnieniem czy to co sie dzieje to herx czy dalej rozwijająca się
                                                    choroba czy też może grzyb.
                                                  • margolcia_63 Re: Lekooporność 15.02.10, 17:36
                                                    Janie, książki nie kupię, po pierwsze mam pilniejsze wydatki, po drugie na
                                                    ogół nie jestem w stanie czytać czcionki w książkach, wreszcie po trzecie
                                                    nawet mnie nie zachęciłeś do jej lektury - nie piszesz, co zawiera, czy w
                                                    znanej Ci publikacji jest cokolwiek o krętku borelii i jego lekoodpornośći
                                                    lub inych infekcjach odkleszczowych, jeśli jest to nam zreferuj, kto
                                                    badał, kiedy, jakie zastosował metody badawcze,jakie wysnuł wnioski, czy
                                                    np. stwiedził, że badanie in vitro krętka ma się jakoś do jego zachowania
                                                    w żywym organiźmie, czy jest absolutnie lekoodporny, czy tylko na wybrane
                                                    abx-y.

                                                    Ponad to, znów się z Toba nie zgadzam, że po włączeniu antybiotyków ginie
                                                    cała mikroflora bo to nie prawda, zmienia się jej skład. W przyrodzie nie
                                                    na próżni. Pisząc o mikroflorze mam na myśli bakterie, wirusy, grzyby,
                                                    pierwotniaki, robaki i inne formy pośrednie.

                                                    Temat boreliozy, traktowanej jako hasło, niewątpliwie jest b. interesujący
                                                    ale raz jeszcze napiszę, nie da się tu nic wydedukować, potrzebne są
                                                    badania naukowe prowadzone przez specjalistów, ja nawet gdybym przeczytała
                                                    3 książki nie pokusiła bym się o wyciąganie jakiś daleko idących wniosków.
                                                    Dlatego, widząc Twoją determinację i dociekliwość myślę, że swoją energię
                                                    mógłbyś wykorzystać i lobbować na rzecz badań w kierunku chorób
                                                    odkleszczowych.
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 15.02.10, 21:41
                                                    Ja piszę o bakteriach które muszą zginąć od abx a ty mi o wirusach i grzybach.
                                                    Potrafisz skutecznie zniechęcić, myślałem że ten wątek może wniesie coś nowego
                                                    ale po co się starać, szukać jak i tak wszyscy wokół wiedzą wszystko lepiej.
                                                  • margolcia_63 Re: Lekooporność 15.02.10, 22:50
                                                    Janie mie było moją intencją zniechęcać Cię do poszukiwań ale znów sie z
                                                    Tobą nie zgodzę, że wiem coś lepiej (jeśli to było do mnie) bo jeśli
                                                    chodzi o boreliozę to wiem, że nic nie wiem. Liczyłam, że streścisz co
                                                    istotnego nt. boreli i lekoodporności wyczytałeś w tej publikacji ale nie
                                                    mogę sie doczekać. Upieram sie tylko, że potrzebne są badania, badania i
                                                    jeszcze raz badania bo wszyscy błądzimy we mgle. Lekoodporność jeśli
                                                    występuje musiała by być badana u każdego z nas i nie rozwiązuje
                                                    wszystkich problemów z leczeniem. Pozdrawiam.
                                                  • jan440 Re: Lekooporność 17.03.10, 07:37
                                                    Czy ktoś już przeczytał tą podstawową książkę w leczeniu boreliozy?
                                                    Chciałbym podyskutować merytorycznie.
                                                  • mtm.3 Re: Lekooporność 17.03.10, 07:57
                                                    Redaguję właśnie książkę Buhnera, jestem na początku, ale on pisze
                                                    (na podsatwie badań i obserwacji) o tym, że u ok. 10% chorych
                                                    antybiotyki nie skutkują mimo dużych dawek i długiej terapii...
                                                    Skutek przynoszą wtedy zioła, bądź łączenie terapii antybiotykowej z
                                                    ziołową.
                                                  • mtm.3 Re: Lekooporność 17.03.10, 08:14
                                                    Mogłam pomylić procent, bo nie chce mi sie teraz szukać tego
                                                    miejsca, ale to, że zdarza się, że kuracja antybiotykowa nie
                                                    skutkuje jest faktem. Same antybiotyki, to może być za mało. Buhner
                                                    pisze, że żeby skutecznie leczyć boreliozę konieczne jest
                                                    równoczesne zabijanie krętków, wzmacnianie odporności, wzmacnianie
                                                    tkanki łącznej (cokolwiek to znaczy - jeszcze do tego nie doszłam),
                                                    no i leczenie objawowe, czyli tego co w danej chwili szwankuje czy
                                                    boli.
                                                    Krętki atakowane antybiotykami mają niesłychane możliwości, mogą
                                                    zmieniać formę na taką, której ten właśnie antybiotyk nie szkodzi,
                                                    mogą zamykać się w cystach albo włazić do wewnątrz różnych komórek
                                                    naszego ciała, a tam antybiotyk już ich nie dosięgnie... sprytne
                                                    bestie... więc może tak być, że ktoś bierze antybiotyki i nic...
                                                    Ale może ja coś źle rozumiem, w końcu jestem tylkoredaktorzyną, a
                                                    nie medykiem smile
                                          • gilmijar_dwa Re: Lekooporność 21.08.10, 09:49
                                            chciałabym też o tym czosnku: nie jest prawdą, że nie produkuje się tego w tabletkach, znam amer. firmę która to robi- w jednej tabletce jest (bodajże),0.75 kg czosnku(równowartość). Czosnek pokonuje barierę krew-mózg, dostaje się do wnętrza cyst zmieniając potrzebne im do istnienia PH, co doprowadza do ich rozbicia. Tu, na naszym forum było już dyskutowane, iż w USA nie stosuje się tini (zamiast tego jest citrosept albo coś innego). A ja przedwczoraj wróciłam z moją córką (Bb, bart, myco- 11 lat nie leczone z 16 lat jej życia)ze Szwecji, gdzie usłyszałam, że te czosnkowe pigułki lekarze wet zalecają nawet psom i koniom- w celu zapobiegania ugryzień. Moja córka używa tych czosnkowych pigułek, a kiedy zaczęła- miała herxy znacznie "jaskrawsze" niż podczas stosowania tini. Rozmawiałam tam z wieloma osobami, mającymi styczność z Bb, nawet z autorką jednego z artykułów na naszym Forum. Jak i dr. Kurkiewicz wiele z nich uważa, że sednem leczenia jest stworzenie takiego środowiska w naszych ciałach, które nie odpowiadałoby tym organizmom (Bb i innym). Problem w tym, że to co szkodzi im- w jeszcze większym stopniu szkodzi nam. A czosnek nie szkodzi nam (w niewielkich ilościach), natomiast szkodzi im. Tylko że ile czosnku możemy zjeść? A tabletki co prawda zachowują słaby zapach czosnku (zawieraja jeszcze por i cebulę)ale mają tego w sobie DUŻO.
    • mtm.3 Re: Lekooporność 17.03.10, 13:42
      Chyba książka Buhnera odpowie na wiele pytań, bo dalej przeczytałam,
      że antybiotyki sprawdzają się w leczeniu wielu ludzi, ale nie
      wszystkich, a złożoność reagowania krętka i jego zdolność do ukrycia
      się w ciele oraz "umiejętność zmiany własnej formy na
      antybiotykooporną" sprawia, że antybiotyki bywają nieprzydatne, nie
      są niestety panaceum u każdego.
      • szila2008 Re: Lekooporność 17.03.10, 17:31
        To,że abx nie na każdego działają wiemy na własnej skórze ale jak to
        wygląda przy ziołach?Czy one dają 100% wyleczeń?
        • jan440 Re: Lekooporność 23.03.10, 19:39
          Zaczynam się skłaniać do koncepcji pulsowej. Antybiotyki, bo one jednak zabijają
          bakterie, przerwa, zioła. Na pewno efekt będzie większy niż abx non stop bo
          tylko hodujesz w ten sposób żmiję na własnej piersi.Żmiję w postaci bakterii
          odpornej na wszystkie abx co już niestety jest faktem.Niedowiarkom polecam
          artykuł "Superbaktrie.Już są,już zabijają" w onecie, przedruk Angora nr 12
          Ja chcę opracować dla własnych potrzeb własny schemat dlatego czekam z
          niecierpliwością na tłumaczenie Buhnera. Trzymam kciuki za redaktorów.
          • pepefresh Re: Lekooporność 23.03.10, 20:38
            ja też myśle ,że to dobra decyzja,ja od początku na ziołach,mam dużą
            poprawę,ale tez myslę zeby co jakis czas wdrążać abx,np
            dr.Kurkiewicz też sie leczy pulsacyjnie dwa razy do roku,pisał o tym
            na forum
            • szila2008 Re: Lekooporność 23.03.10, 21:14
              Na tłumaczenie Buhnera wszyscy czekają z utęsknieniem.
              Pomysł wydaje się być sensowny.
              • ekoma.wroc Re: Lekooporność 24.03.10, 07:40
                Czy zioła rozbijają też cysty?
                • jan440 Re: Lekooporność 27.03.10, 20:43
                  To już wie tylko Bóg a wiara czyni cuda, bo tini niespecjalnie.
                  • aqarel Re: Lekooporność 27.03.10, 21:48
                    jan440 napisał:

                    > To już wie tylko Bóg a wiara czyni cuda, bo tini niespecjalnie.

                    Janie brawo wink za odwagę.Rzeczy są różnie postrzegane przez różnych ludzi, ci co widzą poprawę po zażyciu pastylki lub uświęconej wody, mają łatwiej...po prostu idą i kupują sobie zdrowie. Jak czar opadnie to łapią się czegoś "nowego" i to nowe znów im pomaga, taka jest siła wiary.
                    Jeśli trafimy na lekarza, który wzbudzi w nas zaufanie, poświęci nam więcej czasu, wysłucha nas, dzięki niemu dostaniemy możliwość "specjalnego" leczenia to jest nadzieja, że organizm się podniesie.
                    Zaufanie do metody leczenia plus zaufanie do lekarza obniża stres a to prowadzi do obniżenia kortyzolu.Podwyższony poziom kortyzolu obniża odporność organizmu. Mając zaufanego lekarza i lekarstwo chory czuje się spokojniejszy(bo jest pod dobrą opieką), to przynosi subiektywną poprawę. Odstresowany organizm pobudza do działania system odpornościowy. Czy nie mieliście tak, że przyjazd pogotowia powodował poprawę, że w szpitalu część objawów znika, taka jest siła spokoju i wiary.
                    Chaotycznie napisane ..bo czas mnie goni. smile
                    • babaelka-0 Re: Lekooporność 28.03.10, 16:31
                      Witam!
                      Aqarel,moim zdaniem przyceniasz role placebo.
                      Szczegolnie w odniesieniu do naszego leczenia.Moge sie wypowieadac tylko za
                      siebie.Podejmujac leczenie,bylo mi naprawde wszystko jedno
                      Kto? jak? przy pomocy jakich srodkow? pomoze mi wyjsc z tego dziadostwa.
                      Te klimaty o ktorych piszesz nabieraja znaczenia pozniej,kiedy najgorsze za nami.
                      Nie wierze w calkowite wyleczenie boreliozy.
                      Ale jak zyc? Czy ziola pozwola utrzymac dotychczasowe osiagniecia terapi?

                      Pozdrawiam
                      Elka
                      • pepefresh Re: Lekooporność 28.03.10, 19:13
                        mam neuroboleriozę ,kleszcze co roku od dziecka,os stycznia na
                        pełnym zestawie Buhnera,czyli zioła ,zestaw na tkankę łączną,oraz
                        kilka ważnych dodatków no i 80% poprawy po prostu wracam z odchłani
                        bólu,o abx nie wypowiem sie bo zaraz mnie jak zwykle ktos zaatakuje.
                        • aqarel Re: Lekooporność 28.03.10, 22:29
                          pepefresh napisał:

                          > mam neuroboleriozę ,kleszcze co roku od dziecka,os stycznia na
                          > pełnym zestawie Buhnera,czyli zioła ,zestaw na tkankę łączną,oraz
                          > kilka ważnych dodatków no i 80% poprawy po prostu wracam z
                          odchłani
                          > bólu,o abx nie wypowiem sie bo zaraz mnie jak zwykle ktos
                          zaatakuje.

                          Łykanie antybiotyków nie jest złe..to one mnie wyciągnęły z
                          kiepskiego stanu.
                          Ty postawiłeś na Buhnera ja na Różańskiego...ważne ,że obaj mamy
                          pozytywne efekty wciągania zioła wink , ja mam do tego alkohol 50
                          rano i 50 wieczorem, całkiem wylajtowany jestem.
                      • aqarel Re: Lekooporność 28.03.10, 22:44
                        babaelka-0 napisał:

                        > Witam!
                        > Aqarel,moim zdaniem przyceniasz role placebo.
                        > Szczegolnie w odniesieniu do naszego leczenia.Moge sie
                        wypowieadac tylko za
                        > siebie.Podejmujac leczenie,bylo mi naprawde wszystko jedno
                        > Kto? jak? przy pomocy jakich srodkow? pomoze mi wyjsc z tego
                        dziadostwa.
                        > Te klimaty o ktorych piszesz nabieraja znaczenia pozniej,kiedy
                        najgorsze za nam
                        > i.
                        > Nie wierze w calkowite wyleczenie boreliozy.
                        > Ale jak zyc? Czy ziola pozwola utrzymac dotychczasowe osiagniecia
                        terapi?
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Elka

                        To fatalnie ,że nie wierzysz w wyleczenie. By nastąpiła zmiana
                        trzeba być tą zmianą.
                        Chcesz łykać proszki i czekać na ozdrowienie?... ee nie może to
                        być!!!
                        Wsadź serce w to co robisz(w leczenie) a efekty Cię zaskoczą
                        • babaelka-0 Re: Lekooporność 28.03.10, 23:29

                          Napisalam ,ze nie wierze w calkowite wyleczenie boreliozy.

                          Nie napisalam Panie Fatalisto ,ze nie mam wiary w wyleczenie.
                          Czaisz niuans?
                          Uprawiasz zaiste przewrotna demagogie.Czy aby jest to wlasciwe miejsce do
                          praktyk tego typu?

                          Pozdrawiam
                          Elka

                          • aqarel Re: Lekooporność 29.03.10, 13:44
                            babaelka-0 napisał:

                            >
                            > Napisalam ,ze nie wierze w calkowite wyleczenie boreliozy.
                            >
                            > Nie napisalam Panie Fatalisto ,ze nie mam wiary w wyleczenie.
                            > Czaisz niuans?
                            > Uprawiasz zaiste przewrotna demagogie.Czy aby jest to wlasciwe
                            miejsce do
                            > praktyk tego typu?
                            >
                            > Pozdrawiam
                            > Elka
                            >

                            No popatrz a ja myślałem , że jestem na tym forum, sentymentalnym
                            optymistą.
                            Powiadasz,że jako „Pan Fatalista” uprawiam demagogie...aż zerknąłem
                            do słownika, nooo jak tak uważasz to masz rację.
                            Może kiedyś ,po części, dojrzysz we mnie „Kubusia Fatalistę”.
                            Pozwolisz, „delikatnie się odgryzę” bywa, że ludzie dostają od
                            życia to czego życzą innymi ;
                            babaelka-0 napisała
                            „Kazdy lekarz lekcewazacy Osobe ktora chce zeby jej wyjeli
                            kleszcza,za kara powinien zachorowac na borelioze i wszystkie znane
                            i nieznane koinfekcje."
                            No ale dość tych przepychanek, które wiodą do nikąd.
                            Wątek jest o lekooporności.
                            • babaelka-0 Re: Lekooporność 29.03.10, 16:25
                              Witam!
                              Odgryzasz sie zupelnie nie na temat i na pewno nie "delikatnie",ale nie Ci bedzie.
                              Spojrz na to laskawszym okiem.Wszak to perypetie Depakinki wyzwolily u mnie
                              niskie instynkty.
                              Nie jestem dumna z mich zyczen pod adresem lekarzy.Czy to chociaz w czesci mnie
                              usprawiedliwa?

                              Pozdrawiam
                              Elka
          • aqarel Re: Lekooporność 28.03.10, 16:18
            jan440 napisał:

            > Zaczynam się skłaniać do koncepcji pulsowej. Antybiotyki, bo one jednak zabijaj
            > ą
            > bakterie, przerwa, zioła. Na pewno efekt będzie większy niż abx non stop bo
            > tylko hodujesz w ten sposób żmiję na własnej piersi.Żmiję w postaci bakterii
            > odpornej na wszystkie abx co już niestety jest faktem.Niedowiarkom polecam
            > artykuł "Superbaktrie.Już są,już zabijają" w onecie, przedruk Angora nr 12
            > Ja chcę opracować dla własnych potrzeb własny schemat dlatego czekam z
            > niecierpliwością na tłumaczenie Buhnera. Trzymam kciuki za redaktorów.

            o antybiotykach i antybiotykooporności

            Genom nowej super-bakterii zsekwencjonowany

            "Steno rozwija się w środowiskach wilgotnych i może przenosić się na innych pacjentów np poprzez wilgotne ręczniki. Infekcja może być również wywołana przez używanie zakażonych cewników i tub inhalacyjnych.

            Steno potrafi "przylepić się" do powierzchni cewników tworząc biofilm bakteryjny. Cewnik tak podany pacjentom, szczególnie tym poddawanym chemioterapii, z osłabionym układem odpornościowym, może być przyczyną posocznicy."
    • pogryziony2010 Lekooporność czy biofilm? 29.03.10, 00:53
      Taka tutaj dyskusja o lekooporności powstała, a po cichu się zastanawiam czy tak naprawdę biofilm nie jest w przypadku boreliozy większym problemem niż lekooporność.

      Przypomnę, że biofilm prawdopodobnie pomaga rozbić zielona herbata, więc regularnie pita wydaje się być całkiem dobrym napojem dla osób chorych na boreliozę. Zaszkodzić raczej nie powinna.
      • fionka21 Re: Lekooporność czy biofilm? 29.03.10, 21:21
        smile
        • aqarel Re: Lekooporność czy biofilm? 01.04.10, 20:13
          babaelka-0 napisała:
          Witam!
          Aqarel,moim zdaniem przyceniasz role placebo.
          Szczegolnie w odniesieniu do naszego leczenia.Moge sie wypowieadac tylko za
          siebie.Podejmujac leczenie,bylo mi naprawde wszystko jedno
          Kto? jak? przy pomocy jakich srodkow? pomoze mi wyjsc z tego dziadostwa.
          Te klimaty o ktorych piszesz nabieraja znaczenia pozniej,kiedy najgorsze za nami.
          Nie wierze w calkowite wyleczenie boreliozy.
          Ale jak zyc? Czy ziola pozwola utrzymac dotychczasowe osiagniecia terapi?

          Pozdrawiam
          Elka

          Moim zdaniem nie doceniasz roli placebo a co za tym idzie siły samoleczenia. Jest wiele opracowań dotyczących placebo. Tu masz artykuł "Lek w głowie"

          Samoleczenie
          Około 40 proc. pacjentów po przyjęciu placebo odczuwa poprawę stanu zdrowia.
          Dotyczy to cierpiących na astmę, umiarkowane nadciśnienie tętnicze i choroby autoimmunologiczne oraz stany zapalne i bóle przewlekłe.
          1. Angina pectoris (dusznica bolesna). Aby zwiększyć ukrwienie serca, kardiochirurdzy podwiązywali tętnice. Zaprzestano tego, gdy Edmund G. Diamond z University of Kansas wykazał, że chorzy czują się równie dobrze po operacji pozorowanej.

          2. Astma. Thomas J. Luparello z University of New York podawał chorym inhalator z solą fizjologiczną. Gdy powiedział im, że otrzymują substancję drażniącą, pojawiała się u nich duszność. Gdy sądzili, że otrzymują lek na asmę, następował rozkurcz dróg oddechowych.

          3. Artoza kolana. W leczeniu stawów kolanowych ortopedzi stosują artroskopię kolana, przepłukanie płynem zużytej chrząstki stawu. Chorzy po dwóch latach od takiego zabiegu czują się dobrze, nawet jeśli był to zabieg tylko pozorowany – wykazały próby ortopedy Bruce’a Moseleya.

          4. Dyskopatia. Z interwencją chirurgiczną można poczekać u osób w początkowej fazie choroby, gdy ból uśmierzają zabiegi fizjoterapeutyczne. Pozorowana operacja poprawiła samopoczucie aż 43 proc. osób narzekających na bóle z powodu dyskopatii.

          Artykuł lek w głowie
          • mniamumniamu Re: Lekooporność czy biofilm? 01.04.10, 22:28
            Nigdy nie wierzyłam w placebo. Pewnie i dlatego, że zawsze byłam zdrowa i nie
            musiałam się nad tym zastanawiać. Ale mój lekarz od bb podkreśla rolę optymizmu
            i motywacji.
            • szila2008 Re: Lekooporność czy biofilm? 02.04.10, 20:57
              Eluniu co jest?
              Skąd ten pesymizm?

              Wiola
              • babaelka-0 Re: Lekooporność czy biofilm? 02.04.10, 23:23
                Witam!
                Och Wioletko!
                Od Tarivid? Od Tinni? Przesilenie wiosenne?
                To minie.Nie zakladam innej opcji.

                Wesolych Swiat
                Elka

          • babaelka-0 Re: Lekooporność czy biofilm? 02.04.10, 23:30
            Witam!

            Aqarel, jakie to budujace informacje!
            Nasze szanse na zdrowie poszly w gore.O ile? Jaki procent?
            Konkretny.
            Alez ja tym ufnym zazdroszcze.

            Wesolych Swiat
            Elka

            • jan440 Re: Lekooporność czy biofilm? 20.08.10, 20:40
              Wreszcie chyba ktoś przeczyta książkę a później będzie dyskutować.
              • jan440 Re: Lekooporność czy biofilm? 18.11.10, 16:38
                Nie wiem czy wszyscy czytają "Wyborczą" dla tych co nie czytają streszczę artykuł z dzisiejszej gazety na str.15 "Oporne na antybiotyki bakterie panoszą się na świecie" . Jest to wywiad z prof.
                W.Hryniewicz kierownikiem zakładu Epidemiologii i Mikrobiologi Klinicznej w Narodowym Instytucie Leków.
                Wiadomo,że jest coraz trudniej dobrać odpowiednią terapię aby zniszczyć bakterie bo one chcą też żyć i wypracowują odpowiednie mechanizmy obronne. Z tą wiedzą dzielą się między sobą i gdy wypracowują odporność to najczęściej jest to oporność na wiele leków(abx).Parę miesięcy temu było głośno o bakterii NDM-1,(przywleczono ją z Azji przy okazji operacji plastycznych zostało udowodnione ,że jest w 100% odporna na 100% abx) ona już jest w Francji, Grecji i innych krajach.Do nas jeszcze nie dotarła ale jest t o kwestią czasu. Oczywiście mamy w kraju własne bakterie - pneumokoki czy gronkowce które też są oporne.
                Szacuje się,że 20% z nich jest oporne na cefalosporny III generacji które uchodż za leki ostatniej szansy.( Coś o tym wiemy bo wszyscy je stosujemy). Jedynym wyjściem z syuacji w/g pani profesor to odpowiednie czytaj odpowiedzialne stosowanie abx i higiena. A jeśli będziesz w szpitalu to najlepiej stosować posiew i antybiogram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka