Dodaj do ulubionych

Czy możliwe ze to borelioza?

21.03.10, 11:17
Witam,Moja historia :Moje złe samopoczucie rozpoczęło się w pazdzierniku
2009.Przed tym może dwa razy we wrzesniu zdarzyło mi się uczucie przysłowiowej
‘guli w gardle’,które przypominało dusznosć, trwało maksymalnie kilkanascie
minut.Zaznacze ze jestem osobą która nigdy nie narzekała na zdrowie.W
pazdzierniku mogę powiedziec wszytsko się zaczęło.Wrażenie ‘guli w gardle’
zaczęło pojawiac się coraz czesciej, wyglądalo coraz grozniej,chwilami miałam
wrażenie ze za chwile zabraknie mi powietrza i zaczne się poprostu dusić.Nie
wiem tak na dobrą sprawe od czego by zacząc,gdyż lista objawów jaka mnie w
ciągu tego czasu dotkęła jest długa.Na początku miało to postac powiedzmy
‘ataków’ np. w autobusie czy tez lezac w łóżku wieczorem tuż przed zaśnięciem:
‘gula w gardle’, wrażnie dusznosci , uczucie gorąca , często gorąca zimna na
przemian, zawroty głowy,czasami robiło mi się ciemno przed oczami, miałam
wrecz pewnośc ze zaraz zemdleje.Byłam ogólnie bardzo osłabiona, szybko się
meczyłam, czasem najłatwiejsze czynności przyprawiały mnie o ogromne
zmeczenie.Na początku strasznie drętwiały mi nogi ,ale po miesiącu to
zwyczjanie zniknęło.Dr ętwienia powróciły ,a le dretwieją mi nogi, rece,
buzia, a czasem nawet co może być smieszne plecy.Nie wiem czy dretwienie to
odpowiednie okreslenie , jest to bardzo intensywne mrowienie, bardzo nie
przyjemne.Czasem po prostu całą mnie w środku trzęsie.Nie wiadomo skąd
potworne bóle karku,okolic kręgosłupa szyjnego, wszystko niesamowicie mocno
napięte.Jesli chodzi o oczy to problemy z nimi również się pojawiają, nie
wiadomo z jakiej przyczyny łzawią, miewam rozmyty , za mgla obraz.Oprocz tego
ból w srodku uszu.Czesto miałam wrazenie w nosie jakgdyby cos mi tam spływało
, nieprzyjemne , ostre. Mam swtierdzone przewlekle zapalenie migdałków,
wyglądają okropnie, mają białe naloty, są powiększone i przekrwione, ale nie
bolą wiec dla pani doktor to nie wydal się istotny problem. Gardlo czasami
pobolewa, ale tak chyba ma prawie każdy od czasu do czasu. Zdarza się również
kaszel, który kiedys u mnie jako zdrowej osoby nie miał prawa się
pojawiac!Nastepnie bole glowy, zdarzało się ze głowa potrafiła pobolewac nawet
dwa tygodnie.Bóle głowy jako tako niezlokalizowane, głowa potrafiła bolec w
kązdym miejscu.Jeslu chodzi o dolegliowosci od strony układu pokarmowego ,
takie równie się poajwiają , bóle w dole brzucha i biegunka. Nie ma jakiejs
reguły, czasem nie ma żadnego problemu,a czasem nie wiadomo skąd pojawia się
biegunka. Od jakiegos miesiąca mam żółty nalot na języku który nie
znika.Mdłosci, zdarzało się że brak apetytu przez tydzien a potem jadłam
normalnie. Z psychiką tez nie dzieje się u mnie za dobrze. Apatia, brak
motywacji chęci niemal do wszystkiego.Miewam stany depresyjne. Czy jest to
spowodowane chorobą , czy też ciągłym zamartwianiem się , zastanawianiem się
co mi jest, lękiem że to cos poważnego, nie wiem.Najgorsza w tym wszytskim
jest bezsilnośc.Oczywiscie chodzilam po lekarzach.Były badania krwi , badania
na tarczyce…za każdym razem jak jestem u lekarza , pani doktor lekceważy
większosć wymienianych przeze mnie objawów.Sciskanie w gardle podciągnęła pod
tarczyce, ale endokrynolog po wyniku tsh , usg tarczycy wykluczył jakiekolwiek
zaburzenia.Dostałam również skierowanie na rtg kręgosłupa szyjnego,wyszlo mi
splycenie lordozy szyjnej, i to wedlug pani doktor ma większosc ludzi.Półtora
miesiąca temu wymusiłam od pani doktor skierowanie do neurologa, pod
pretekstem moich bolów głowy, jej reakcja na trwające tydzien bóle głowy
była..: wie pani ile jest przyczyn bólu głowy i to było na tyle. U neurologa
jeszcze nie byłam. Sa dni kiedy czuje się powiedzmy niezle ,a bywają kiedy
czuje się fatalnie.Z osoby bardzo towarzyskiej, otwartej i zadowolonej z życia
stałam kims nie do poznania, nie umiem sobie z tym poradzic. Podejrzewam że to
może być nerwica , ale chciałabym się upewnic czy nie jest inna poważna
choroba. Z tego co wyczytałam w internecie, a przeczytałam naprawde dużo, mogę
podejrzewac u siebie albo grzybice organizmu albo borelioze.Byz może mam jakas
bakterie o której nawet istnieniu nie mam pojecia.Czy ktos boryka się z
podobnymi objawami i mógłby się jakos odniesc do moich objawów?Nie oczekuje
diagnozy , bo wiem że ja mogę uzyskac tylko od lekarza,ale podejrzewam ze
rozumiecie że oni nie zawsze zajmują się pacjentem jak należy…Mam 23 lata i
chce cieszyc się życiem i zdrowiem jak każdy człowiek w moim wieku.Czy to może
być borelioza?Nigdy nie ugryzł mnie kleszcz a przynajmniej tego nie
pamiętam.Czy to możliwe żeby choroba roziwjała się tyle miesięcy?
Obserwuj wątek
    • prowirus Re: Czy możliwe ze to borelioza? 21.03.10, 12:28
      Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na Twoje pytanie, bo borelioza i
      inne choroby odkleszczowe mają czasem wiele wspólnych cech.
      Istnieje taka teoria, że "coś" osłabiło Twój układ odpornościowy i
      grzybek wziął Cię w swoje posiadanie, ale to trzeba by zrobić badania
      w tym kierunku - musisz porozmawiać z lekarzem o skierowaniu na takie
      badanie.

      Zrób badania i to ze 3-4 razy w róznych odstepach czasu. Zainteresuj
      się dosyć tanim badaniem Western-Blot - to na początek.

      www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/panel-badan-diagnostycznych/

      albo:

      www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/test-c6-lyme-nowoc59bc/

      Możesz też spróbowac tzw. prowokacji antybiotykiem i zobaczyć jak się
      poczujesz.

      Te migdałki to może po prostu usuń, bo te siedlisko bakterii i często
      ognisko wtórnych zakażeń - skonsultuj to z lekarzem.

      Pozdr.

      P.S. Poczytaj FAQ docs.google.com/View?
      docid=dfs9jh96_16gzkp8qfn - to bardzo wazne!
      • anyx27 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 21.03.10, 13:57
        Moje objawy zaczęły mi dokuczać w wieku 22lat. Zaczęło sie od ataku duszności ,
        "guli" w gardle, osłabienia w autobusie, a więc bardzo podobnie jak u ciebie.
        Potem objawy były różnorodne, bardzo podobne do twoich. Doszło do tego, że
        musiałam wziąć urlop zdrowotny na studiach. Wędrówka po lekarzach zajęła mi 5
        lat - diagnoza podstawowa nerwica, potem tężyczka, zaburzenia elektrolitowe itd.
        Po 5 latach sama wpadłam na to (dzięki forum), że to może byc borelioza. Dwa
        pierwsze badania tego jednak nie potwierdziły, dopiero trzecie. Kleszcza,
        rumienia nie pamiętam. Ba, ja nigdy nawet kleszcza na żywo nie widziałam! moja
        borelioza rozwijała się ukradkiem co najmniej 20 lat.

        • margolcia_63 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 21.03.10, 15:18
          Witaj, niestety pomimo złej kondycji musisz wykrzesać z siebie trochę
          energii i się kompleksowo przebadać. Zrób posiewy z gardła, ogólne badania
          krwi i moczu, badania w kierunku chorób odkleszczowych i grzybów na
          początek. Na pewno w takiej kondycji jak opisujesz nie da się żyć. Ojawy
          jakie opisujesz mogą wskazywac na odkleszczówkę ale lepiej byś miała to
          potwierdzone badaniami bo leczenie nie jest najprzyjemniejsze. Dobrze byś
          znalazła jakiegoś sensownego lekarza który zajął by się Tobą kompleksowo.
          Pozdrawiam.
          • szila2008 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 21.03.10, 18:09
            Przy swoich objawach musisz wziąść jednak pod uwagę i bb tak jak
            piszesz.Więc badania u dr.Wielkoszyńskiego,badania na grzybicę i na
            wszelki wypadek warto włączyć dietę przeciwgrzybiczną bo one też
            nieżle mieszają a to zdrowa dieta i na pewno nie zaszkodzi no i może
            jakieś antydepresanty choćby na początek żeby było łatwiej.

            To takie moje konkluzje,Wiola
      • geodeta_31 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 00:25
        prowirus napisał:


        > Te migdałki to może po prostu usuń, bo te siedlisko bakterii i często
        > ognisko wtórnych zakażeń - skonsultuj to z lekarzem.

        Jasne. Zniknie tymczasowe siedlisko bakterii, które zbierają migdały, ale
        przecież nie znikną bakterie, które w nich, i nie tylko są! Bzdurny pomysł i
        bzdurna teoria. Zadbaj o odporność, jedzenie i układ pokarmowy zamiast wycinać
        części swojego ciała po pseudo radach...

        Geo.
        e-mail: geodeta31@gmail.com
        "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go lekceważy."
    • brunetka70 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 16.04.10, 08:16
      ewel-ajn jak czytam twój post to tak jakbym czytała o sobie tylko ,że ja zmagam
      sie z czym "takim" juz 10 lat.Wyniki swietne a moje życie to koszmar napisz
      prosze czy cos sie zmieniło,czy zrobiłaś badanie i czy wiesz cos wiecej?
    • ewel-ajn Re: Czy możliwe ze to borelioza? 25.04.10, 19:48
      Zdecydowałam się wreszcie zrobić testy Elisa, i oto moje wyniki:
      IgG :20,6 oraz IgM : 68,6. Jakie są szanse że faktycznie mam borelioze? Czy ktos
      miał może podobne wyniki?
      • margolcia_63 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 25.04.10, 21:02
        Szansa, wg mnie na 99%. Szukaj szybko lekarza i zaczynaj leczenie bo czas
        nie jest Twoim sprzymierzeńcem. Pozdrawiam.
        • geodeta_31 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 00:32
          margolcia_63 napisała:

          > Szansa, wg mnie na 99%. Szukaj szybko lekarza i zaczynaj leczenie bo czas
          > nie jest Twoim sprzymierzeńcem. Pozdrawiam.

          A świstak siedzi i zawija w sreberka... Od razu też strzel sobie w głowę, bo
          przecież też jest jeszcze z 50 innych chorób prawdopodobnych na 99% i tam też
          szybko powinnaś szukać lekarza, bo czas nie jest Twoim sprzymierzeńcem.
          A właśnie że jest! Myśl, badaj, idź w stronę, gdzie wyników pozytywnych jest
          najwięcej w różnych badaniach. Nie zapędzaj się w jeden róg i miej oczy otwarte.
          Pozdrawiam.
      • geodeta_31 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 00:29
        ewel-ajn napisała:

        > Zdecydowałam się wreszcie zrobić testy Elisa, i oto moje wyniki:
        > IgG :20,6 oraz IgM : 68,6. Jakie są szanse że faktycznie mam borelioze? Czy kto
        > s
        > miał może podobne wyniki?

        Ale podobne do czego? Jakie są normy w przedmiotowym badaniu? Podałaś jedynie
        swój wynik, nie podając żadnych norm, które obowiązują w danym labie przy danym
        badaniu...
        Jeśli po przeanalizowaniu norm, wynik jest dodatni w którejkolwiek klasie,
        potwierdź wynik Western Blotem.
    • kozzy82 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 09:32
      Takie objawy daje rowniez - Chlamydia Pneumoniae :

      - przewlekły kaszel , uczucie palenia , przewlekłe zmęczenie , uczucie nadwrażliwość różnych części ciała , bóle mięśni , bóle stawów , problemy z wzrokiem - zapalenie spojówek, rozmyty obraz , podwójne widzenie , utrata wzroku , chroniczne zapalenie gardła , bóle głowy , plamienie międzymiesiączkowe , ból pęcherza , krwiomocz , palenie w żołądku , uczucie splątania , zaburzenia psychiczne , itd.
      forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=2
      Szczegulnie , u osob z obnizona odpornoscia , objawy pojawiaja sie i znikaja , bakteria panoszy sie , po organizmie i przenosi sie , z jednego ukladu , w drugi.

      Jest odpowiedzialna przede wszystkim , za problemy , z drogami oddechowymi ale daje rozne objawy , dobrze , zeby skonsultowac sie ze specjalista i zrobic badania , tez pod tym katem.
      Na lekarze domowego nie licz , zrob prywatnie badanie , pod kierunkiem Chlamydii Pneumoniae.
      • szila2008 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 17:45
        W moim labie test Elisa dodatni powyżej 11 a więc masz dodatnią
        Elisę w obu klasach.
        • margolcia_63 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 19:56
          Do geodety: Od myślenia to jeszcze nikt nie wyzdrowiał. Chyba jesteś w
          kiepskim nastroju ale to nie jest miejsce do dawania sobie upustu.
          Dziewczyna ma ewidentną boreliozę a Ty siejesz tylko zamęt w jej bolącej
          głowie. Elisa najprawdopodobniej nie różni się w normach bo zakupiona w
          tym samym miejscu a to wysokie miano + objawy.... Oczywiście można się
          badać i myśleć ale na potrzeba dużo kasy i dużo czasu a borelioza się
          zadamawia i sieje spustoszenia. Ja, przy takim mianie Elisy miałam
          zdiagnozowaną neuroboreliozę i byłam leczona przez zakaźników a jak
          wiadomo nie są oni zbyt do tego chętni. Diagnoza nie była potwierdzana WB.
          Nadal raz w roku ją powtarzam bo u mnie jest adekwatna do mojej kondycji.
          • geodeta_31 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 26.04.10, 23:08
            margolcia_63 napisała:

            > Do geodety: Od myślenia to jeszcze nikt nie wyzdrowiał.

            Pewnie masz rację, ale od niemyślenia również efektu pozytywnego nikomu nie wróżę...

            > Chyba jesteś w kiepskim nastroju ale to nie jest miejsce do dawania sobie upustu.
            > Dziewczyna ma ewidentną boreliozę a Ty siejesz tylko zamęt w jej bolącej głowie.

            Ja nie daję sobie upustu ponieważ jestem w kiepskim nastroju. Daję sobie upust,
            ponieważ dajesz sobie prawo do diagnozowania ludzi na podstawie testu Elisa bez
            jasno określonych norm. Rozumiem również, że jesteś lekarzem, hmm?

            > Oczywiście można się
            > badać i myśleć ale na potrzeba dużo kasy i dużo czasu a borelioza się
            > zadamawia i sieje spustoszenia.

            To świetnie. A leczenie z Caritasu za darmo dostanie? Czy czasem kilka stówek co
            miesiąc musi wydusić sama? A co sieje spustoszenie, to jednak lepiej być pewnym
            w jak największym stopniu...

            > Ja, przy takim mianie Elisy miałam
            > zdiagnozowaną neuroboreliozę i byłam leczona przez zakaźników a jak
            > wiadomo nie są oni zbyt do tego chętni. Diagnoza nie była potwierdzana WB.
            > Nadal raz w roku ją powtarzam bo u mnie jest adekwatna do mojej kondycji.

            No to brawo. Dobrze, że dodałaś "Ja". Każdy sobie rzepkę skrobie. Miłego leczenia.
            • margolcia_63 Do greodety 28.04.10, 10:40
              Hm. A gdzie Ty wyczytałeś, że jestem lekarzem i podejmuję się leczenia.
              Wręcz przeciwnie nie zalecam myślenia tylko radzę by dziewczyna zwróciła
              się do lekarza i by on podjął laeczenie, jeśli się mylę to jego rola by
              zweryfikował moją opinię - to po pierwsze.

              Po drugie ludzie piszą na tym forum szukająć porady a Twoja porada by
              myśleć dla mnie jest nie do przyjęcia bo myśleć trzeba zawsze ale sam
              dobrze wiesz, że w początkach nie jest to takie proste by to ogarnąć
              temat, tymbardziej jak człowiek jest chory. Poza tym jest wytyczna by
              nawet lekarz nie leczył się sam.

              Po trzecie chyba wiesz, że borelioza bywa seronegatywna, więc jaka by nie
              była norma jest mało ważne, zawsze jest to trop. Oczywiście można sie
              badać i było by super dla chorego i lekarza mieć badąń jak najwięcej ale
              też chyba jest Ci wiadome, że badania są b. chimeryczne i z moich
              osobistych doświadczeń
              warto spróbować leczenia na intuicję bo przynosi
              to dobre efekty. Badania przyniosły potwierdzenie trafności leczenia.

              Po czwarte to chyba nia fair jak Tobie się nie powiodło zabierać nadzieję
              innym na wyzdrowienie, tak samo jak wpis w Twoim wątku, że rzekomo wiesz
              coś czego inni nie wiedzą.
    • ewel-ajn Re: Czy możliwe ze to borelioza? 30.04.10, 11:42
      Witam, wczoraj udało dostac mi się do lekarza chorób zakaznych.Przypominam moje
      wyniki testu elisa:igg-20,6 oraz igm-68,6.
      Po pierwsze spodziewałam się ze dostane skierowanie na badanie western blot,
      żeby potwierdzic wyniki,tak sie nie stało,doktor stwierdził że to nie ma sensu,
      bo taka sama liczba przeciwciał wyjdzie i w tym badaniu, a robi sie ono
      przeważnie jesli elisa jest negatywna i wtedy dalej szuka się w dokładniejszym
      badaniu. Z drugiej strony stwierdził, że nie wie czy to borelioza , i ze jest
      70% szans na to, i tylko 25 % ludzi z takimi wynikami jak moje faktycznie ma
      borelioze. W każdym razie ze przeciwciała są , wiec ''cos'' jest napewno, wiec
      zalecił miesięczne przeleczenie lekkim antybiotykiem(Unidox), potem miesiąc
      przerwy i elise do powtórki. Mam wrażenie, ze nie do końca poważnie mnie
      potraktował, jest 30% ze to nie borezlioza, czyli możliwe że to jakies inne
      bakterie? Co miał na myśli mówiąc, ''cos'' jest?Dlaczego mam leczyc się, nie
      wiedząc do konca co lecze, czy nie lepiej najpierw dowiedziec co to jest
      konkretnie, a nie leczyć się w ciemno? Wierze,że gdyby sytuacja była poważna to
      lekarz by tego nie zlekceważył , ale z drugiej strony...mam wynik aż 68,6 w
      klasie IgM, to chyba jest dosyć niepokojąca liczba. Wogóle pod wielkim znakiem
      zapytania są dla mnie jego zalecenia, zastanawiam się, czy nie zrobić
      western-blota na własną ręke, i nie pojść do lekarza prywatnie. Prosze o Wasze
      zdanie. Dzięki za wszytskie wcześniejsze komentarze!
      • margolcia_63 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 30.04.10, 11:58
        Na Twoim miejscu zgłosiła bym się do lekarza leczącego wg Ilads i
        wtedy on zleci Ci dodatkowe badania, wg swoich preferencji. Nadal
        nie podajesz norm w swojej Elisie a to może być istotne. Pozdrawiam.
        • prowirus Re: Czy możliwe ze to borelioza? 30.04.10, 12:30
          geodeta31Jasne. Zniknie tymczasowe siedlisko bakterii, które zbierają
          migdały, ale
          przecież nie znikną bakterie, które w nich, i nie tylko są! Bzdurny pomysł i
          bzdurna teoria. Zadbaj o odporność, jedzenie i układ pokarmowy zamiast wycinać
          części swojego ciała po pseudo radach...

          Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj, albo wyjaśnij swoje teorie,
          bo w taki sposób jak Ty to każdy może pisać i nic z tego nie wynika.
          Z tego co wiem to przy częstych infekcjach migdałów lekarze zalecają usuwanie
          ich. Może są w błędzie, ale jeśli już podważasz to, to może wyjaśnij, bo bardzo
          chętnie się dowiem dlaczego masz takie a nie inne zdanie o tym.

          Co do dawania sobie upustu, to bardzo dobrze napisała Ci margolcia_63:

          margolcia_63 Po czwarte to chyba nia fair jak Tobie się nie powiodło
          zabierać nadzieję
          innym na wyzdrowienie, tak samo jak wpis w Twoim wątku, że rzekomo wiesz coś
          czego inni nie wiedzą.


          Może podzielisz się tym o czym nie wiedzą inni? Myślę, że jeśli wiesz coś
          ważnego, to możesz pomóc wielu osobom i oszczędzić cierpienia wielu innym
          ludziom. Będę wdzięczny jak napiszesz o co chodzi.

          • geodeta_31 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 03.05.10, 19:07
            prowirus napisał:


            > Jak nie masz nic do powiedzenia to się nie udzielaj, albo wyjaśnij swoje
            teorie, bo w taki sposób jak Ty to każdy może pisać i nic z tego nie wynika. Z
            tego co wiem to przy częstych infekcjach migdałów lekarze zalecają usuwanie ich.
            Może są w błędzie, ale jeśli już podważasz to, to może wyjaśnij, bo bardzo
            chętnie się dowiem dlaczego masz takie a nie inne zdanie o tym.

            Otóż swoje zdanie wyraziłem w cytowanym przez Ciebie poście. Możesz wycinać
            wszelkie węzły limfatyczne w swoim ciele, które akurat nabrzmiały czy spuchły.
            Tylko czy to będzie rozwiązaniem problemu Twojego organizmu? Czy zlikwidowaniem
            nabrzmiałego węzła? Hmmm...

            A to co lekarze zalecają, dawno przestało mnie interesować. Dzięki Bogu i
            partii. Polecam.

            > Co do dawania sobie upustu, to bardzo dobrze napisała Ci margolcia_63:
            >
            > margolcia_63 Po czwarte to chyba nia fair jak Tobie się nie powiodło
            > zabierać nadzieję
            > innym na wyzdrowienie, tak samo jak wpis w Twoim wątku, że rzekomo wiesz coś
            > czego inni nie wiedzą.


            Tak, jest masa ludzi, którzy rzeczywiście zareagują na to leczenie,
            ale najczęściej będą to ludzie w ostrej fazie Bb i koinfekcji. Reszta to
            mrzonki. Ale to indywidualna sprawa i osobnicze zdrowie.
            Nic mi do tego.
            Nie zabieram ludziom nadziei - wręcz przeciwnie. Niektórym ją daję, ponieważ
            część z nich trwając w antybiotykoterapii, skończy jak nasza znajoma - Welwiczia...

            > Może podzielisz się tym o czym nie wiedzą inni? Myślę, że jeśli wiesz coś
            > ważnego, to możesz pomóc wielu osobom i oszczędzić cierpienia wielu innym
            > ludziom. Będę wdzięczny jak napiszesz o co chodzi.

            Otóż jeśli dorośniesz, to nie widzę większych przeszkód. Na razie nie będzie Ci
            dane.
            • prowirus Re: Czy możliwe ze to borelioza? 04.05.10, 09:54
              Witam. W sumie to i może masz racje, ale ja nie wiem już co myśleć, bo sam męczę
              się od ponad roku i część objawów ustąpiła, a tu znowu pojawiają się nowe... Już
              nie wiem co robić dalej i może dlatego tak zareagowałem na Twoją wypowiedź...
              Może faktycznie powinienem spróbować ziół i odstawić abx.
      • ewel-ajn Re: Czy możliwe ze to borelioza? 04.05.10, 14:22
        Przykro mi to stwierdzić, ale chyba jak ktoś tu napisał to forum to w większości
        przypadków, miejsce gdzie dajecie upust emocjom, a nie wymieniacie się mądrymi
        spostrzeżeniami i doświadczeniami... Są inne miejsca od tego, i bardziej
        skuetcznie można sobie z tym radzić w realu a nie w sieci!
        • geodeta_31 Przepraszam... 04.05.10, 23:39

          ...to Twój wątek i jak najbardziej miałaś prawo tak powiedzieć.
          Odpowiadałem z początku na Twoje pytania, ale reakcje na moje
          wypowiedzi były żywiołowe i tak to poszło smile Nie gniewaj się - dawno
          mnie nie było, stąd trochę popisałem. Bardzo proszę administratorów
          o oczyszczenie wątku ewel-ajn z moich niemerytorycznych wypowiedzi...
          • prowirus Re: Przepraszam... 05.05.10, 00:34
            Z moich też. Dziękuje.
        • ego414 Re: Czy możliwe ze to borelioza? 07.05.10, 18:50
          2010-05-07, 01:21
          Borelioza to jeszcze stosunkowo mało znana choroba. Niestety
          niezwykle powszechna. Z tego co już wiem na jej temat, między innymi
          z autopsii, choruje na nią bardzo duża część społeczeństwa nawet o
          tym nie wiedząc. Bywają podobno nawet przypadki samowyleczenia, a
          także przypadki wieloletniej infekcji i totalnego wyniszczenia
          organów wewnętrznych. Ci u których wystąpił rumień i typowe objawy,
          powinni być szczęśliwi. W takim przypadku bowiem, nawet mniej bystry
          lekarz powiniem się zorientować o co chodzi i przystąpić do
          leczenia. Wieloletnia, ukryta infekcja to tragedia dla organizmu.
          Lekarze w Polsce są coraz bardziej wyczuleni, ale i tak z prawidłową
          diagnozą różnie to jeszcze bywa. Najlepiej to sami bądźcie czujni.
          Poczytajcie sobie o boreliozie tutaj:
          www.powitaminy.pl/choroby/borelioza.html
          Brałem też od nich specyfiki wspomagające leczenie i dużo mi
          pomogli. Wyleczenie tego świństwa wcale nie jest proste. Jest jednak
          możliwe. Fundamentalną sprawą jest znalezienie lekarza, który
          naprawdę wie jak to leczyć. Inaczej, to szkoda czsu, pieniędzy a
          przede wszystkim ZDROWIA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka