zonka77
18.08.10, 15:31
Witam was - swoje pytania kieruję do lekarzy ale i może ktoś coś takiego
kiedyś widział lub przeżył - to tylko próba dodatkowej porady.
Piszę tutaj chociaż sprawa nie dotyczy boreliozy. Ja sama choruję/chorowałam
na bb ale tym razem chodzi o moją małą córeczkę (22 mies.)
Objawy jakie moja córka ma są głównie skórne. Przebieg był taki:
Najpierw wysypka na stopach i dłoniach - ciemnoczerwone plamki w dużej ilości.
Dostała abx w dniu wyjścia wysypki - lekarz obawiał się że to zakażenie
bakteryjne, powiedział że może skończyć się sepsą.
Popodaniu abx wysypka znika po tygodniu zatrzyków pojawiają się zmiany skórne
wyglądające jak czyraki - duże. Na nogach i rękach. Wygląda to początkowo jak
ugryzienie komara potem jest duże spuchnięte, środek ma białawy twardy z
grudkami. Zmiany mają od 1-2mm do 4 cm średnicy
przebieg: rano ręce i nogi ze zmianami wyglądającymi jak ugryzienie,
wieczorem to wyglądało jak czyraki (czerwone na zewnątrz białe grudkowate w
środku, wypukłe napuchnięte. Rano następnego dnia na tych zmianach pojawiają
się bąble. Na większych po dwa, na mniejszych po jednym. Największe bąble są
naprawdę duże - wypełnione przeźroczystym płynem. Lekarz stwierdza że trzeba
dać mocniejszy abx, że ten płyn to płyn surowiczny, że doszło do zakażenia
bakteryjnego całego organizmu, na szczęście rozprzestrzenia się drogą
limfatyczną więc jeszcze nie jest to taka sepsa typowa ale jeśli zacznie się
rozprzestrzeniać z krwią to będzie "pełna sepsa" i dziecko może w kilka godzin
umrzeć.
Oczywiście mój strach jest wielki. Otrzymujemy nowy silniejszy abx (ten i
poprzedni w zastrzykach) sytuacja zostaje opanowana, bąble pękają, nie
powstają nowe, te niby czyraki zanikają, tam gdzie bąble pękły są rany -
zaczynają się goić
Mija tydzień od ostatniej dawki abx. Wczoraj córka miała wysypkę drobną. Na
nodze coś co wyglądało jak ukąszenie owada ale z twardym środkiem. Dziś ten
środek białawy, twardy grudowaty - dookoła czerwona plama i jest to spore (ok
3 cm średnicy)Nie wygląda to na bolesne (jak poprzednio) dziecko nie
gorączkuje jest w dobrym stanie.
Pojechaliśmy do szpitala - powiedziano nam że nigdy czegoś takiego nie
widzieli. Że nie wiedzą co to jest. Twierdzą że to choroba skóry, może i
bakteryjna ale leczenie abx było niepotrzebne. Mamy skierowanie do szpitala
dermatologicznego gdzie poinformowana już lekarka kazała nam przyjechać jutro.
Podobno dziecku nic nie zagraża.
Lekarz który nas leczył abx jest 300 km od naszego miejsca zamieszkania.
Twierdził że to zakażenie bakteryjne i że widział już nie raz i leczył takie
przypadki.
Ponieważ ja byłam w ciąży mając boreliozę (cały czas na abx, nie karmiłam) ale
nie wykluczyłam ko-infekcji zastanawiam się:
czy są jakieś ko-infekcje które mogą dawać takie objawy u dziecka (czy mogłam
jej coś przekazać co teraz wychodzi) Czy sama ew. bb wrodzona może robić takie
cyrki? Czy kiedykolwiek ktoś spotkał się z takimi objawami zakażenia bakteryjnego?