rober-6666
21.10.10, 22:39
Witam serdecznie.
Oto moja przerażająca historia ( w skrócie-żeby nie przynudzać )
Jestem facetem. mam 38 lat.
W najbliższych tygodniach najprawdopodobniej odbiorę sobie życie.
Od kilku lat borykam sie z poważnymi problemami zdrowotnymi, a od 3 lat w ogromnym nasileniu.Są to głównie ciężkie , uniemożliwiające normalne funkcjonowanie problemy psychiatryczno-neurologiczne.
Nie,nie jestem wariatem-nie słyszę głosów i nie widzę duchów
Zawsze byłem bardzo aktywny (masa sportów, boks, siłownia itd ) i bardzo bystry.Pamięć fotograficzna.Setki przeczytanych książek , elokwencja , obycie.Masa znajomych. Żadnych problemów z zarabianiem kasy.
Zaczęło sie jakieś 5-6 lat temu ciągłym zmęczeniem, sennościa, niemożnościa wyspania się.Potem nadszedł BÓL GŁOWY W CZĘSCI POTYLICZNEJ trwający miesiącami, nie ustępujący pod wpływem jakichkolwiek środków przeciwbólowych.Specjalistyczne badania nic nie wykazały.ŚWIATŁOWSTRĘT, CIĄGLE LEKKO OKLAPNIĘTA JEDNA Z POWIEK. Każdego rana moja twarz jest nabrzmiała , jakbym dopiero co skończył chlać. zaczęły pojawiać sie chwile derealizacji.Przełom nastąpił 3 lata temu.rano nie mogłem wstać z łóżka.Pojawił sie paraliżujący lęk i napięcie graniczące z obłędem. Leżałem w łóżku i wyłem.Stan ten utrzymuje się do dziś. ponad 1000 dni męki nie do opisania
Oto moje objawy
-lęk i napięcie powodujące , że mam wrażenie ,że za chwile strace poczytalnośc
-całkowita derealizacja-kompletnie nie rejestruje otoczenia, jestem jakby za szybą, nic do mnie nie dociera,mózg jak z waty, nie pamiętam gdzie zaparkowałem auto, gdzie jest mój 6 letni synek, obraz nie nadąża za ruchem oczu, nie pamiętam filmow, które tydzień temu oglądałem, nie pamiętam większości z 3 ostatnich lat, nie wiem kiedy mój synek z 3 latka stał sie 6 latkiem, nie potrafie czasami zaprowadzic go do przedszkola-czuje jakbym to robil pierwszy raz w zyciu.Innymi słowy-całkowity debil. przypomina to stan przesadzenia, przećpania z marichuaną kiedy mialem około 20 lat...lub stan jaki sie ma po kilku tygodniach nieustannego chlania do nieprzytomności
-zaniki pamięci
-nie poznaje ludzi na ulicy, albo nieznajomi wydają mi sie znajomymi
-nie potrafie przeczytac żadnej książki ani obejżec żadnego filmu-niec do mnie nie dociera
-straszne błędy literowe i ortograficzne w pisaniu
-depresja
- czasami straszna nerwowośc i agresja, ktora ciężko powstrzymac
-bezsennośc
-bóle głowy i karku
-potrafie zgubić sie w markecie
-bardzo uciązliwe piszczenie w uszach,zauważalne zwłaszcza wieczorem, przed spaniem
-szczękościsk i brak apetytu
-wypróżnianie-albo biegunki , albo zatwardzenie.
-bóle między żebrami
-podatne na kontuzje stawy barkowe i łokciowe.
-zimą STRASZNIE marzną mi dłonie. Juz przy -kilku stopniach po kilku minutach prawie wymiotuje z bólu.Poważnie
-bolą mnie palce u rąk-jakbym mial powybijane.
-masa mroczków przed oczami
oczywiście jestem leczony psychiatrycznie. Byłem nawet w szpitalu. Zjadłem około 5 tysięcy tabletek, ze wszystkich mozliwych grup leków psychiatrycznych. CAŁKOWICIE BEZSKUTECZNIE. ba-za każdym razem , gdy je stosuje stan pogarsza sie do granic absurdalnych. Stąd moje myśli o samobójstwie, gdyz nie widze juz nadziei , a życie w takim stanie jest nie do przyjęcia.Straciłem źródła dochodu. wegetuje
Czemu pisze do Was?
jakieś 18 lat temu ukąsił mnie kleszcz. W pachwinę. Nie zauważyłem go. Dopiero jak był juz spasiony i pojawiła się czerwona plama.Tak z 5-7 cm średnicy
Byłem wtedy u lekarza.Wyśmiali mnie.Więc olałem temat.
Kilka lat temu gdy przypomnialem sobie ów fakt zrobiłem sobie badania WB . Wyszły ujemnie, więc olałem ponownie.
Mam pytanie-czy ktoś z Was mial podobne objawy, zwłaszcza neurologiczno-psychiatryczne??
Czy może jak tonący brzytwy sie chwytam i jestem chory psychicznie i pozostaje mi w związku z kompletnie nieskutecznym leczeniem samobójstwo?
Zaznaczam , że przeważaja u mnie objawy psychiczno-neurologiczne.Reszta to taki dodatek, mogący byc wynikiem uprawianych przeze mnie sportów na przykład.
Sorry za długiego posta
Robert