Dodaj do ulubionych

Nie wiem, co to za dziadostwo

10.06.12, 12:17
Witam wszystkich! Coś dziwnego dzieje się ze mną i chyba trudno wszystkie objawy zwalać na Hashimoto i migreny. Objawy pojawiły się parę lat temu ale część z nich mam od ....baaardzo dawna. Spróbuję po kolei je wypisać, dodam, ze od 2 lat leczę się na niedoczynność tarczycy.
1. bóle głowy o charakterze migreny, najczęściej od lewej do prawej strony, często zanim pojawi się ból mam "zjazd do bazy"-senność, kołowatość, znużenie, nadwrażliwość na zapach, dźwięk, światło; ostatnio te bóle zmieniły swój charakter-takie ciągłe ćmienie w całej głowie i jakby rozpieranie
2. towarzszą temu nudnośći, rzadko wymioty, ból brzucha. Brzuch często jest tkliwy, obolały, wzmożona perystaltyka jelit
3. luźne stolce, czasami jakieś zielonkawe
4. w uszach szumy
5. uczucie zmęczenia, znużenia, senności, sen nie przynosi wypoczynku, łatwe męczenie się
6. OKROPNE uczucie "bycia za szybą", jakby na gumie-okropne to jest!
7. słaba pamięć krótkotrwała, poczucie waty w głowie
8. zmiany nastroju-raczej niestety w kierunku smutku, rozdrażnienia, stany lękowe
9. libido prawie zerowe sad
10. kłopoty ze skórą -zmiany atopowe, swędzące, łatwo przy wyjściu na dwór leci z oczu, nosa, czasami pieką oczy
11. prądy gorąca w nogach, prądy bólowe w głowie
12. wypadanie włosów
13. schudłam jakis czas temu i nie mogę przytyć-zawsze byłam raczej szczupła ale nie chudzielec
14. chętnie śpię w ciągu dnia ale drzemka nie daje siły
15. śpię jak zając pod miedzą, łatwo sie wybudzam w nocy, wczesnie rano
16. często gorąco mi w nocy i pocę się
17. wędrujące bóle stawowe, dwukrotnie lekko spuchły mi stawy palców rąk i nóg
18. czasami upławy i swędzenie

Ufff... Ostatnio poczułam sie tak źle i bliska omdlenia i jakieś przerażenie mnie naszło , że wylądowałam na pogotowiu. Skierowano mnie do internisty i neurologa, który popukał młoteczkiem, stwierdził brak objawów ogniskowych i zalecił leczenie w poradni neurologicznej plus rezonans. W poradni kiedys byłam i lekarka z wywiadu stwierdziła migreny. Mam fajną lekarz pierwszego kontaktu ale jakoś kieruje mnie do specjalistów i robi badania na poszczególne dolegliwości. Ja pomyślałam czy nie jest jakaś przyczyna tych wszystkich objawów, wbiłam w wyszukiwarkę i wyskoczyły mi choroby odkleszczowe. Kurde mol...jeszcze by tego tylko brakowało...albo jakaś candida-rozumiem, że ta candida to nie jest odkleszczowa.
Objawy są wędrujące i falujące-raz są raz nie ma, raz sa jedne raz drugie. Badania podstawowe i na choroby reumatyczne są w normie albo na granicy np. zawsze miałam skłonność do anemii. Zapisałam się pare miesięcy temu na rezonans, badanie we wrześniu.
Utrudniają życie jak cholera, a pracować głową trzeba. Tym bardziej jestem załamana, że baaardzo źle toleruję antybiotyki, prawie zawsze dostaję jakiejś wysypki, bólów brzucha i grzybica mimo probiotyków murowana, więc staram sie unikać jak ognia. Czasami jestem załamana co dalej?

Wybieram sie do mojej lekarki, poczytałam o badaniach w Poznaniu ale niewiele z tego rozumiem. Jak podliczyłam jakiś pakiet całościowy czy jak to tam zwać to wyszło mi ca 1200 zł
Doradźcie, proszę, od czego zacząć, jakie badania zrobić i gdzie, czy coś jest refundowane ? Jestem z 3miasta. Tyle na razie, pozdrawiam Was.

Obserwuj wątek
    • mab62 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 10.06.12, 12:45
      Witaj Pumeczka.
      Podobnie jak ty,po wklepaniu objawów w google,trafiłam na to forum.
      Drążenie tematu,a zajęło mi to prawie rok,sprawiło że leczę bartonellozę odkleszczową od 2 lat.
      Łączy nas wiele objawów:tarczyca,brzuch,kłpopty ze skórą,itd...
      Oczywiście może być candida+ jakaś "odkleszczówka"+jakaś "atypówka"(np.chlama+myco).
      Możliwości jest wiele,jedna infekcja nie wyklucza drugiej.
      Oczywiście,jak dysponujesz środkami,żrób sobie testy.
      Ja osobiście odradzam PCR-y,dlatego że u mnie bb+ koinfekcje wyszły ujemne wszystkie w Poznaniu.
      Jeśli chcesz poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,114234313,114234313,_Hashimotka_z_borelioza_moja_historia_.html
      Nie odpuszczaj tematu infekcji "atypowych".
      Czytaj,czytaj,czytaj,drąż temat,porób testy z krwi.
      Powodzenia.
      • margolcia_63 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 10.06.12, 13:15
        www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=tomasz%20wielkoszy%C5%84ski&source=web&cd=1&ved=0CGAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.wielkoszynski.webity.pl%2F&ei=13_UT9ivM4bYtAbcivXsDw&usg=AFQjCNGI44_LY2ix8vkrVmGkDj7RNOIXIw
        Większość pasożytów odkleszczowych przez większość czasu bytuje wewnątrzkomórkowo, więc metoda PCR to jak loteria. Na twoim miejscu robiła bym badania serologiczne.
        Na górze masz link do dobrego diagnosty, który robi badania w kierunku różnych "dziwnych" chorób przenoszonych przez kleszcze. Wogóle poczytaj co dr wypisuje. wink
        Pozdrawiam.
        • pumeczka77 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 10.06.12, 14:44
          Trochę próbuję czytać ale głowa wiruje do tego dochodzi strach...więc niewiele do mnie dociera. Badań u tego gościa jest całe mnóstwo proszę napiszcie łopatologicznie od jakich badań zacząć. Nie wiem co to są te "badania serologiczne" , czym różnią się od badań z krwi i gdzie mogę je zrobić, nie wiem co znaczy metoda PCR? Czy jakiekolwiek badania są robione na NFZ?
          • pumeczka77 Jakie badania 10.06.12, 19:33
            Proszę, napiszcie mi jakie badania zrobić na poczatęk. Nie rozumiem co znaczy "badania serologiczne"? Czy po prostu mam pójść do laboratorium i poprosić o badania serologiczne na boreliozę?
            • karusiap Re: Jakie badania 10.06.12, 20:14
              Pumeczka, badania serologiczne to badanie ilości przeciwciał przeciw chorobom zakaźnym. Badania genetyczne to szukanie dna bakterii w krwi, moczu itp. Dość dobrze wszystkie badania pisane są w książce Borelioza i współinfekcje wydanej przez Stowarzyszenie, ktorą z uwagi na wyczerpany nakład znajdziesz w postaci pdf pod tym linkiem: www.borelioza.org/dokumenty/faq.pdf
              Badania serologiczne na borelioze i koinfekcje możesz zrobić na w laboratorium Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie: www.imw.lublin.pl/index.php/pacjent/choroby-odzwierzece .
              Możesz też poszukać w swojej okolicy laboratorium, które ma doświadczenie w diagnostyce boreliozy i zrobić samo badanie Western Blot (WB) w dwóch klasach IgM i IgG.
              Jeśli chodzi o refundacje, to niestety nie jest łatwa sprawa. W ramach NFZ lekarz może Ci zrobić test Elisa (test przesiewowy, który w diagnostyce boreliozy nie ma zbyt dużej wartości, w starych chorobach wychodzi fałszywie ujemny, ale często wychodzi też fałszywie dodatni, gdyż możliwe są tzw. reakcje krzyżowe z innymi bakteriami). Jeśli Elisa wyjdzie dodatnia, to NFZ sponsoruje jeszcze WB w celu potwierdzenia. Czasem lekarz może zlecić od razu WB, znam takie przypadki, ale nie wiem z czego to wynika (być może trzeba lekarza przekonać wink
              Pozostałe badania, koinfekcje, badania genetyczne itd. - nie znam przypadku w którym bylyby komuś zrefundowane sad Leczenie niestandardowe, czyli wg. ILADS również 100% płatne. Polska rzeczywistość sad
              ___________________________
              Zniżka w iherb - kod FUS544
              • pumeczka77 Re: Jakie badania 12.06.12, 18:55
                Aha i jeszcze z tego co wyczytałam w Lublinie robią sporo tańszy panel koinfekcji niz w Bytomiu (pan W.) ale panel tylko w IgG bez IgM. Czy to ma sens? I czy lepiej zrobić na obecność przeciwciał czy na obecność bakterii?
            • mab62 Re: Jakie badania 10.06.12, 20:20
              nie wiem,gdzie można zrobić p/c w kierunku bb+koinfekcje na wybrzeżu.
              Ale sądzę,że Diagnostyka ma tam swoje oddziały.
              Diagnostyka ma na pewno WB na p/c Borelii +pakiet koinfekcji.
              Zadzwoń,zapytaj.Koszt dość wysoki.
              Można tez napisać do dr.W. w Bytomiu,można wysłać do niego krew na badanie,po wcześniejszym uzgodnieniu.
              Wszystko jest na jego stronie:
              www.wielkoszynski.webity.pl/
              Powodzenia.
              • pumeczka77 Re: Jakie badania 10.06.12, 20:55
                Dzięki ! Troche mi się rozjaśniło z badaniami smile.

                "nie wiem,gdzie można zrobić p/c w kierunku bb+koinfekcje na wybrzeżu.
                Ale sądzę,że Diagnostyka ma tam swoje oddziały"

                mab62 -co to jest ta Diagnostyka? Jakieś laboratorium, które ma oddział na Wybrzeżu?
                • karusiap Re: Jakie badania 10.06.12, 21:06
                  Diagnostyka, to laboratorium diagnostyczne, tzn. sieciówka.
                  Do Lublina też możesz wysłać krew kurierem - ja tak robiłam. Wszystko jest napisane na ich stronie internetowej. Myślę, że mają duże doświadczenie w diagnostyce chorób odzwierzęcych.
                  Ale jeśli chcesz zrobić tylko WB, to może wybierz jakiś lab u siebie, działający koło szpitala zakaźnego?
                  ___________________________
                  Zniżka w iherb - kod FUS544
                  • pumeczka77 Re: Jakie badania 10.06.12, 21:15
                    Z tego co się zorientowałam "na szybko" to Lublin ma niższe ceny niz ten gość W. ale nie wiem czy panel rozszerzony obejmuje tę samą ilość badań. I zrozumiałam, że trzeba wysłać surowicę (?) a nie krew ale to szczególy, o które w razie co zapytam telefonicznie. Bardzo dziękuje za szybką odpowiedź.
    • pies_z_laki_2 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 11.06.12, 11:07
      Witamy w klubie... Jak widać objawy Hashi (w niedoczynności) nakładają się z objawami innych przypadłości sad też tak tu trafiłam smile

      U ciebie sugerowałabym (sądząc z opisanych dolegliwosci) badania z krwi:
      - tsh, fT4 i fT3
      - ferrytyna, wit. B12 i ew. D3
      - morfologia z rozmazem, jonogram, magnez, selen
      - Immunoglobuliny całkowite w IgM i IgG,
      - Yersinia spp w klasach IgG, IgA,
      - Bartonella IgG, IgM,
      - Borrelia (IgM i IgG)
      - Chlamydia trachomats i ew. pneumonia
      - P-ciała p/tkankowej transglutaminazie IgA
      - p.ciała p/ deamidowanej gliadynie (DGP) IgA
      - anty gliandyna Ab (AGA), IgG I IgA

      - badanie moczu (zwykłe i Dobowa Zbiórka Moczu)

      Do tego test (może być domowy, kupiony w aptece, ale tylko ten na badanie antygenu w kale, a nie p.ciał w kropli krwi, bo Hashimotki mogą nie wytwarzać p.ciał...) w kierunku Helicobacter Pylori.

      Brzuch może być opuchnięty z powodu niedoczynności (to dłuższy temat), ale i z powodu zakażenia. Co jest skutkiem, a co przyczyną? Tak, to dobre pytanie, na które szukam odpowiedzi od ponad roku sad

      Badanie ciśnienia, tętno,
      • pumeczka77 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 11.06.12, 15:41
        Dzięki za szczególową odpowiedź smile Część badań mam a hormony tarczycy monitoruję na bieżąco. Taką dzisiaj miałam myśl, że większość tych objawów to objawy jakby ogólnego "zakażenia", zatrucia organizmu. I przyczyn może byc ileś tam...np. właśnie toksyny wydzielane przez bakterie. Zastanawiałam się tez nad tymi herxami- na ile jest to prostu reakcjia organizmu na duże dawki antybiotyków, bo sporo osób nie mających żadnych borelioz też masakrycznie reaguje na antybiotyki.
        • pumeczka77 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 11.06.12, 20:07
          Qrczę...przeczytałam objawy candidy i też wszystkie pasują...chyba potrzebny worek kasy na badania.
        • qwerty090 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 12.06.12, 03:42
          Może zacznij prowadzić dziennik objawów tzn. jak często jest migrena, kiedy bolą cię stawy, kiedy nasila się senność czy ból głowy a kiedy jest lepiej, o ile masz takie okresy. Może zauważysz jakąś prawidłowość. Mi to pomogło utwierdzić się w przekonaniu że mam boreliozę zanim zrobiłam testy; okazało się że mam niemal "książkową" cykliczność objawów tzn. 2 tygodnie lepiej, 2 gorzej - u mnie pogorszenie trwało np. tylko 10 dni a lepszy okres większą część miesiąca ale zawsze jak w banku mialam 3-4 dni kiedy kompletnie ścinało mnie z nóg i to było zawsze co ok.30 dni, okazało się że migrenę też mam prawie jak w zegarku co miesiąc. To ma jakiś związek z cyklem życia krętków, wydzielają toksyny które powodują nasilenie objawów...tyle pamiętam, może coś pomyliłam co do przyczyn. Nie u wszystkich tak jest ale to dość charakterystyczne przy boreliozie (o ile można tu mówić o charakterystycznych objawach, bo potrafi udawać chyba każdą inną chorobę)
          • pumeczka77 badania 12.06.12, 18:39
            Cześć! Znalazłam oddział Diagnostyki w 3mieście, nawet podane jest, że mają swoje laboratorium ale nie mają np. badań w kierunku borelli. Czy macie jakieś doświadczenia z tym laboratorium, kasa duża więć nie chcę trafić na minę.
            • pumeczka77 Re: badania 12.06.12, 18:59
              Aha i jeszcze czy lepiej robic badania na obecność przeciwciał czy na obecność bakterii? W Lublinie panel jest sporo tańszy niż u pana W. ale w panelu są tylko w klasie IgG bez IgM. Czy to ma sens czy lepiej robić w obu klasach? Kasa duża tak czy siak więc nie chciałabym wydać bez sensu.
              • tomik78 Re: badania 12.06.12, 19:39
                zobacz czy po jedzeniu objawy sie nasilają jesli tak to grzybica
                • pumeczka77 Re: badania 13.06.12, 08:08
                  Wiesz co ja juz nie wierzę w takie "sztrasen" diagnozy. Jeśli tak to tak. Muszę sie porządnie przebadać. Równie dobrze moze to byc grzybica jak i borelioza jak i celiaklia. Bardzo proszę Was o opinie czy lepiej zrobic badania (odnośnie boreliozy i inn.) na obecność przeciwciał czy na obecność bakterii. Jakie macie doświadczenia?
                  • pumeczka77 Re: badania 14.06.12, 20:19
                    Uff, dzisiaj trochę zmniejszyła mi się wata w głowie, szyba ścieńczała na tyle, że zadzwoniłam do Poznania gdzie miła i cierpliwa Pani powiedziała mi jakie badania na początek, co, jak i dlaczego. Okazało się także, że mają punkt pobrań w 3city smile. Bo w tej panice to czytałam te podane linki i tylko panika narastała. Koszt badań łącznie z całym panelem jest zajebisty, jutro chcę się wybrać do rodzinnej bo myślę też o badaniach w kierunku tej celiakli i kandydy. Doczytałam tez, że jest ważne aby w WB w opisie była zawarta lista wykrytych prążków, nie zapatałam czy to robią ale dopytam. Pozdrawiam.
                    • pumeczka77 Pomózcie, proszę... 16.06.12, 16:02
                      Od rana siedzę w kompie, czytam na temat bb i podobnych, i ryczę. Przerażenie mnie zalewa, i ta cholerna szyba/wata w głowie. Chudnę z dnia na dzień, jestem przerazona, nie wiem co robić, żeby sobie pomóc zanim cokolwiek będe wiedzieć, czy ta wstręta wata w głowie choć trochę ustąpi podobnie jak inne objawy bb, które pojawiają sie i znikają? A może to jakaś inna cholera, SM? Żeby choc trochę rozsądku złapać. Boje się, że stracę, bo nie jestem w stanie kojarzyć. Niebęde miała na diagnozy i leczenie. Stracę wszystko...takie mysli mnie nachodzą.
                      Byłam wczoraj u rodzinnej, dała mi pare badań ale z tych co bym potrzebowała-żadnego nie mogła wypisać, więc skierowania do poradni specjalistycznych, czekanie, czekanie miesiącami. Idzie sie wykończyć albo wszystko robić kuźwa prywatnie. Wypisałam jej całę listę objawów, żeby było składnie, rozmawiałyśmy prawie godzinę. Gdy wspomniała o nerwicy powiedziałam, że nerwicę to mam ale pewnie od braku diagnozy i tego wszystkiego. Od nerwicy stawy jednak nie puchną i nerwice to mozna rozpoznac jak wykluczy sie wszystko inne, nakońcu. Przyznała rację. Sama nie zasugerowała bb ale gdy powiedziałam ja o takim podejrzeniu, powiedziała, że wpadło jej to do głowy. Niestety, powiedziała też, że z taka lista objawów to żaden szpital mnie nie przyjmie, bo nawet nie wiadomo na jaki oddział kierować.

                      Pozostają badania prywatne albo czekanie miesiącam na rejestracje np. w poradni alergologicznej gdzie moze dostałabym np. skierowanie na badanie w kierunku celiaki.

                      • pumeczka77 Re: Pomózcie, proszę...które lab? 17.06.12, 10:47
                        Na ten moment jestem zdecydowana zrobić komplet badań w tym panel koinfekcji. Czy możecie mi podpowiedzieć, który lab wybrać- waham sie pimiędzy Poznaniem a dr W. Jakie są Wasze doswiadczenia? To ważne dla mnie, będę wdzięczna za wskazówki.
                        • mab62 Re: Pomózcie, proszę...które lab? 17.06.12, 14:27
                          Ja polecam Bytom,z Poznaniem mam przykre dośwadczenia,ale to mógł być przypadek.
                          Wiadomo jak jest z diagnostyką"odkleszczówek".
                          • pumeczka77 Re: Pomózcie, proszę...które lab? 17.06.12, 20:38
                            Dzięki mab smile. Trochę się obawiam czy dam radę z wysyłką bo cholerna wata w głowie trochę utrudnia kontakt.

                            Mam jeszcze pytanie: czy jest sens robić od razu cały panel tzn, czy może być tak, że WB będzie ujemny a pozostałe testy np. na babesie, chlamydię itd. dodatnie? Czy lepiej zostawić kasę na badania dalsze (LTT, CD57) gdyby WB wyszedł ujemny a koinfekcje badać w razie gdy WB wyjdzie dodatni? Ufff...mam nadzieję, że jasno zapytałam.
                            • pumeczka77 Re: Pomózcie, proszę...które lab? 25.06.12, 22:18
                              Odebrałam dzisiaj wyniki i w sumie nic nie posunęło sie do przodu. Zrobiłam na początek WB i rozbicie kompleksów w IgM-takie robi Poznań. I tak: rozbicie kompleksów- ujemny; WB w IgM: 1 punkt-prążek 41 a więc niespecyficzny dla bb, prążek 39-reakcja słabsza niż kontrola odcięcia, nie może byc punktowana, wynik ogólny 1- a więc negatywny;
                              WB w IgG: wynik ogólny- 0 , negatywny, prążek 41 poniżej kontroli odcięcia, nie puntowany.
                              Nie wiem co dalej? Czy za jakis czas powtórzyc to samo u dr W. plus koinfekcje czy robić ten LTT co myślicie?
                              • iwi-32 Re: Pomózcie, proszę...które lab? 25.06.12, 22:31
                                Ja bym radziła zrobić ltt, u mnie sytuacja była podobna,wszystkie testy,łącznie z PCRrt były ujemne, dopiero ltt wykazało aktywne zakażenie boreliasad
                                • pumeczka77 wyniki ( poprzedni post) 25.06.12, 22:56
                                  Qrwa- sory, nie mogłam się powstrzymać- trzeba mieć wór kasy na te wszystkie badania. To raz. Dwa: co to naprawdę za dziadowskie choróbsko jest, że nie wystarczy jeden, dwa testy. Jak policzyłam kasę na te wszystkie koinfekcje, LTT, celiakie, candidy itp. to naprawdę wychodzi wór kasy. A NFZ wiadomo: ma to wszystko głęboko w doopie. Pacjencie lecz się sam. Niedługo wydadza poradnik: JAK ZROBIĆ SOBIE OPERACJĘ NA OTWARTYM SERCU W DOMOWEJ ŁAZIENCE (przy użyciu noża kuchennego i śrubokręta). Wrrr...
                                  • mab62 Re: wyniki ( poprzedni post) 26.06.12, 07:58
                                    Pumeczka.
                                    Tak trzeba mieć wór kasy na badania,a potem na leczenie.
                                    Na początku drogi wielu z nas wydawało sie ,że unikniemy tych kosztów.
                                    Oczywiście,jeśli finanse pozwolą,to zrób LTT i moim zdaniem chociaż p/c przeciw Bartonelli.
                                    Ja LTT jeszcze nie robiłam,bo jak sie diagnozowałam tylko Warszawa wysyłała do Berlina.
                                    Obecnie nie wytrzymuje jeszcze przerwy 6 tyg.od antybiotyków.
                                    Wszystkie inne dostepne badania na bb mam ujemne.
                                    Na początku leczenia miałam tylko w WB dodatni, właśnie prążek p.41.
                                    Mój dr.zadecydował o zrobieniu p/c przeciw Bartonelli.
                                    Wyszło dodatnie w IgM,które utrzymuje sie do teraz.Leczę się dalej,jest lepiej ale objawy nadal sie utrzymują.

                                    Co do Twojego wcześniejszego pytania,czy można mieć koinfekcje bez bb.
                                    Można.

                                    Powodzenia.
                                    Pozdrawiam.
                                    • pumeczka77 Re: wyniki ( poprzedni post) 26.06.12, 20:00
                                      No nic, myślę o powtórzeniu WB i KKI, tym razem chyba zrobię w Bytomiu. Po jakim czasie najlepiej powtórzyc badania?
                                      • pumeczka77 Nowe wyniki 28.06.12, 16:07
                                        Hmmm...dzisiaj odebrałam wyniki -badanie kału na pasożyty. Mam wynik dodatni- cysty blastocistis hominis, jest jednak bardzo mało info na ten temat w necie i na forum. Jutro mam nadzieję dostać się do mojej lekarz ogólnej. Nie wiem czy jest to jedyna przyczyna mojego słabego samopoczucia - mam nadzieję, że tak.
                                        • baska192 Re: Nowe wyniki 28.06.12, 23:36
                                          Gdzies o tym czytalam.Napisz co powiedzial lekarz.Czy w ogole wiedzial o co chodzi.Wiem,ze "to" lubi siedziec w drogach zolciowych i dobrze brac rapaholin przed badaniami wtedy latwiej to zlapac.No ale Ciebie to nie dotyczy bo Ty masz wynik.Pozdr.
                                          • pumeczka77 Re: Nowe wyniki 29.06.12, 10:22
                                            Dzisiaj idę do rodzinnej, sama jestem ciekawa co powie. Z tych skąpych informacji na forum wynika, że to rzadka przypadłość (pierwotniak pasożytniczy) i często lekarze w ogóle nie wiedzą o co chodzi. Jak zresztą w wielu sprawach smile. Pozdrawiam piątkowo.
                                            • margolcia_63 Re: Nowe wyniki 29.06.12, 10:51
                                              Coś się można doczytać. Raczej się dokształć bo wątpię by lekarz coś wiedział. wink
                                              Daj znać, czym będzie leczył, o ile wogóle.


                                              translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Blastocystis&prev=/search%3Fq%3Dblastocystis%2Bhominis%26hl%3Dpl%26rlz%3D1G1TSEA_PLPL481%26prmd%3Dimvnsb&sa=X&ei=52rtT7-CJcTEsgaC5tSODw&ved=0CGoQ7gEwAw
                                              • pumeczka77 Re: Nowe wyniki 29.06.12, 16:19
                                                Margolcia, oczywiście co mogłam to juz wyczytałam, info jest skąpe, na temat leczenia znalazłam 1 wątek 1 globtrotera. Natomiast na forum "Pasożyty, candida" nie ma praktycznie nic. No i jednak mam nadzieję, że lekarz nie zbagatelizuje, przeciez ja ledwo łażę, łeb napierdziela, waga leci, mgła, mdli i inne takie. Dalszych badań nie zaniecham. Nie doczekałam się odpowiedzi ile czasu najlepiej pomiedzy badaniami na bb. Nikt nie wie czy to nie ma znaczenia?
                                                • margolcia_63 Re: Nowe wyniki 29.06.12, 16:49
                                                  Zobacz co Ci powie rodzinny, czy też lekarz "ostatniego kontaktu", jeśli nie będzie miał pomysłu to zamejluj do dr. Ozimka z zapytaniem, czy podjął by się leczenia "tego".
                                                  Tak na chłopski rozum to coś jak lamblie, więc przez analogię...
                                                  Druga część Twojego postu jest dla mnie niezrozumiała, jaki odstęp między jakimi badaniami? Tu nie ma znaczenia odstęp, tylko kasa, jak masz to rób co się da.
                                                  • pumeczka77 Re: Nowe wyniki 29.06.12, 17:58
                                                    Mam blizej do Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej niz do dr Ozimka, więc nie będę wariować tylko raczej leczenie zacznę tu ale najpierw poczekam co powie moja lekarz-tak jak radzisz, gdyby nie ona nie przyszłyby mi do głowy pasożyty. A wiecie jak to jest- na jakie forum się trafi takie jest rozpoznanie wink Chodzi mi o odstęp pomiędzy jednym WB a drugim, mi wyszły ujemne, rozbicie kompleksów też. I nie ma sensu robic chyba badania w kierunku bb co i rusz bo ta bakteria przeciez ma swoja jakąś cykliczność- zadzwoniłam do Poznania i powiedział diagnosta, że mogę powtórzyć badanie za 3 tygodnie. Kasy nie mam na tyle, żeby robić badania jak leci, a one naprawde tanie nie są, oj nie. Choć korci mnie i mam takie lęki, że najlepiej robiłabym co się tylko da ale staram sie nie wariować i zachować resztki rozsądk u i kasy smile. Jest sporo info o tej blastocistis właśnie po angielsku (pomaga mi wujek gugiel) i dużo objawów jest takich samych w róznych chorobach np. właśnie szeroko rozumiane pasożyty (a więc wszystkie dziadostwa typu bb, robaki, pierwotniaki, drożdżyce i inne takie...), choroby układowe immuno, nietolerancje pokarmowe i pewnie wiele innych.
                                                  • pumeczka77 Po wizycie 29.06.12, 21:46
                                                    No więc lekarka nie zrobiła oczu na tę blastocystę, ba nawet powiedziała, że wiele osób ją ma ale nie zawsze daje objawy. A ci, którzy mają jak widać nie siedzą na forum wink. Ze skutecznością leczenia jest różnie. Nie wyklucza innej przyczyny moich dolegliwości ale najpierw chce zająć się tym , co wiadome. Leczenie metronidazol plus oczywiście probiotyk. Dodatkowo zakupiłam dziś w aptece olejek z dzikego oregano. Trochę się boję bo moja lekarka idzie na urlop i zostanę sama z tym metronidazolem. Mam do Was pytanie: czy przy przyjmowaniu metronidazolu można robic WB czy trzeba zakończyć przyjmowanie, odczekać ileś i wtedy robić WB?
                                                  • pumeczka77 metronidazol 08.07.12, 09:36
                                                    Czy ktos może mi odpowiedzieć -ile czasu (jesli w ogóle?) trzeba odczekać po zakończeniu brania metro, zeby zrobic badania WB i koinfekcje? Wiem, że po abx trzeba odczekać (różnie podają 3-6 tygodni i dopiero robic badania na przeciwciała) a jak jest z metro? Czy naprawdę nikt nie wie?

                                                    Nie wiem czy to po metro czy z jakiegoś innego powodu chwilami jestem jak zwłoki, nie mam siły na nic. Wata w głowie zgęstniała i łeb napierdziela prawie non-stop. Czy ja jeszcze kiedyś będę się czuła ok i mogła cieszyć się z czegokolwiek? Takie retoryczne pytanie...





                                                  • pumeczka77 Re: metronidazol 12.07.12, 15:58
                                                    Jak tu życ i pracować? Po tygodniu brania metro i 3 dniach bez bólu głowy i mdłości (ale "wata" i słaba pamięć są przy mnie jak wierni druhowie) dzisiaj odpadam w przedbiegach...a szkło za którym jestem jest grube jak pancernik. Jedynie wreszcie bez wieczornegpo bólu brzucha i bez latania x razy dziennie do kibelka. Innych pierdół typu drobne bóle wędrujace to nie ma co wspominać. Rezonans jest ok, jak szłam po odbiór to miałam miękkie kolana ze strachu. Jak to kurde jest, ze łeb napierdziela, pamięć szwankuje, wata w głowie przesłania myśli a MRI jest prawidłowy? Nie wiem, czy to te toksyny z tych mikroorganizmów zatruwaja tak głowę ale przecież skład krwi i pierwiastki tez są ok. Jak to działa, czy ktoś wie?
                                                  • pumeczka77 Re: metronidazol 14.07.12, 12:18
                                                    Taka się czuję osamotniona bo to forum bb a ja (póki co) leczę sie na blastocistis- to jest pasozyt-pierwotniak podobny do lamblii, który zatruwa mnie skutecznie. Na forum pasozyty to rzadko kto zagląda, tam tez nie ma (niewiele?) osób z takim rozpoznaniem. Ale objawy mam różne, nie wykluczam jakiejs odkleszczówki na razie jednak próbuje walczyć z tym, co wiem.

                                                    Jestem 9 dzień na metro i sie martwię bo nie ma w zasadzie poprawy a nie wiem czy juz powinna być czy po jakimś czasie. Dzisiaj latam do kibelka i cały czas robię zielone kupy (przepraszam za dosłownośc, samo życie...), które wcześniej pojawiały sie okresowo, grzyba nie mam, to jeden z objawów tego cholerstwa.
                                                    Boląca głowa z watą w środku i nudności. Nie wiem czy to objaw rozpadu tych cyst, czy może odwrotnie i ten metro wogóle na mnie nie działa? Eeeech, kurde mol...
                                                  • baska192 Re: metronidazol 14.07.12, 23:19
                                                    Mysle,ze wiele osob to ma tylko o tym nie wiedza.Czy Ty nie robisz zadnych przerw w leczeniu?W pasozyty z reguly uderza sie pulsowo.Rozumiem,ze na razie lecisz jednym ciagiem.Swoja droga jestem bardzo zainteresowana czy to tylko to.Czas pokaze.
                                                  • pumeczka77 Re: metronidazol 15.07.12, 09:17
                                                    No na razie lecę jednym ciągiem, rozpoznanie miałam dopiero co i na razie mam metro na 14 dni. Potem przerwa, badania plus obserwacja sampoczucia i ewentualne dalsze leczenie i badania. Bardzo bym chciała, zeby to była "tylko" ta blastocistis.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: metronidazol 16.07.12, 18:32
                                                    Pumeczko, a inne badania jak? Robiłaś? Jakie wyniki?
                                                  • froga Re: metronidazol 17.07.12, 11:39
                                                    Pumeczka a moze zamiast drogiego LTT zrob LUAT jesli chcesz na borelioze test ,wysylkowo u doktora W.,test jest skuteczny bierzesz metro wiec jest to prowokacja abx i cenowo o niebo lepiej niz LTT. Zeby LTT zrobic to musisz byc minimum 5-6 tyg po abx.
                                                  • pumeczka77 Do pies_z_laki 17.07.12, 19:20
                                                    Jest w moim wątku. Generalnie różne badania z krwi, rozmaz, ASO, pcr, minerały, próby nerkowe, wątrobowe, glukoza, rezonas-wyniki są generalnie ok. Rozbicie kompleksów bb-ujemne, WB prążek 41 IgM + (niespecyficzny) i 39 ponizej lini odcięcia niepunktowany, ogólnie wynik w kierunku bb ujemny. Ale zamierzam powtórzyć i ewentualnie koinfekcje. Na razie jedyny wynik dodatni wyszedł w kierunku blastocistis, która daje szereg objawów podobnych jak przy zatruciu i uszkodzeniu oragnizmu różnymi toksynami czy to z bakterii, robali czy właśnie pierwotniaków. Poczytam o tym badaniu moczu. Myślałam, zeby zrobic PCRrt ale powiedziano mi, ze trzeba odczekać co co najmniej 2 tyg. po leczeniu metro, podobnie jak przy badaniach sero. Pod koniec lipca po przeleczeniu metro idę do mojej lekarki i zobaczę co ona mi powie.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Do pies_z_laki 18.07.12, 16:56
                                                    Pytałam o badania koinfekcji, czy robiłaś inne, niż tylko te w kierunku boreliozy?
                                                  • pumeczka77 Re: Do pies_z_laki 18.07.12, 21:37
                                                    Na razie koinfekcji nie, wyszła mi ta blastocistis więc tu się skupiłam na leczeniu, wiele objawów jest podobnych. Zresztą dowiedziałam się, że po metro muszę odczekać, żeby dalej robic badania. No i tak póki co tkwię w zawieszeniu i zmagam sie z tą blasto. Ale czasami trace nadzieję, że to "tylko" to.
                                                  • pumeczka77 Re: metronidazol 17.07.12, 19:31
                                                    Ale doczytałam, że aby badanie LUAT miało wartość należy podać abx + metronidazol. Ja mam tylko metro.
                                                  • pumeczka77 Po metro 21.07.12, 17:35
                                                    Wczoraj zakończyłam 2 tygodniowe branie metro. Bóle głowy i nudności ustąpiły ale niestety stawy napierdzielają mnie jak tralala, jak nie jeden to drugi, między łopatkami "cóś" siedzi, prądy gorącowe w stopie, w głowie biała wata i czarne myśli, a język seledynowo-zielony. Cała gama kolorów smile Jakoś watpię czy te objawy neuro to są od blastocistis, czy to nie jakaś inna paskuda kleszczowa mi dodatkowo dokucza. W przyszły piątek idę na wizytę do rodzinnej, zobaczymy co ona na to. Biorę cały czas osłonowo na wątrobę, wit.B complex, dietka przeciwgrzybicza ( no dziś wyjątkowo skusiłam się na kawałeczek sernika z jagodami, nie mogłam wytrzymać), i olejek z dzikiego oregano (1 kapsułka)-czy wie ktoś jak długo mogę go brać? Probiotyk, kefiry i kiszonki, bo u mnie łatwo z grzybicą, a reszta serniczka w lodówce kusi...Pozdrawiam.
                                                  • pumeczka77 Re: Po metro i wizycie na izbie przyjęć 02.08.12, 19:47
                                                    Dostałam od lekarki skierowanie na diagnostykę do instytutu (szpital med. morskiej i tropik.). Pojechałam z całym plikiem badań, wyników i spisem objawów coby ułatwić pracę lekarzowi. Hmmm...mam mieszane uczucia. Uzgodniłam termin przyjęcia (połowa sierpnia), widać, że pani dokotor spiesząca się i nieuważna, no i na moją sugestię o odkleszczówce jakiejś np. bart zdecydownie stwierdziła, że "to na pewno nie to". Może ma jakies niewidoczne urządzenie w oczach, które od razu diagnozuje, tańsze niż WB wink. Zapisała mnie na gastro z pobraniem próbki, zeby wykluczyć zespół złego wchłaniania. Po cholerę szukać czegoś kompletenie nowego zamiast przeleczyć wiadome -blastocistis, tym bardziej, że po metro bóle głowy i nudności nie pojawiają sie-póki co,więc tu na pewno pomogło leczenie metro. Oprócz niedowagi nie mam żadnych objawów zespołu niewchłaniania. Na moją usilna sugestię wpisała wynik bb jako wątpliwy więc mam nadzieję, że mi powtórzą a najlepiej cały panel. Prążek 41 jest obecny więc musi być zakażenie jakimś dziadostwem z wicią. Nie uśmiecha mi sie ta gastro, miałam parę lat temu i kiepsko wspominam to badanko, i sensu jego nie widzę.

                                                    Z dobrych wiadomości mam to, że od paru dni jeżdżę moim krążownikiem choć nie tak ostro jak kiedyś-czujność zdwojona ale daję radę. No i w niedzielę wybieramy się na wioskę chyba kupię strój nurkowy, żeby nie miały do mnie dostępu nielubiane przez nas małe zwierzaczki wink. Pozdrówka.
                                                  • pumeczka77 Re: Po metro i wizycie na izbie przyjęć 02.08.12, 19:57
                                                    Aha i a jakże na wspomnienie o poczuciu "bycia za szybą" , waty w głowie zapyatała czy miałam konsultację psychiatryczną big_grin big_grin big_grin. Zapytała tez czy nie mam czasem anoreksji o ludzie, człowiek mimo dobrego apetytu chudnie, widzi to i się tym martwi a ta wyjeżdża z czymś takim. No tak, najlepiej to w ogóle rozpoznać psychozę albo nerwicę i pacjent z głowy. Jednak od nerwicy czy psychozy stawy nie puchną i nie ma zielonych kup -przepraszam za dosadność. W ogóle to trzeba u nas mieć siłę, żeby chorować i walczyć o swoje.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Po metro i wizycie na izbie przyjęć 03.08.12, 12:27
                                                    Trzymam kciuki!

                                                    Szkoda, że nie mamy wpływu na to, co zrobią w szpitalu, bo co innego mówią, a potem co innego badają... Wrrr... To na pewno nie od kleszcza... Wrrr...... A niby od czego, psia krew!!!
                                                  • pumeczka77 Re: Po metro i wizycie na izbie przyjęć 03.08.12, 21:54
                                                    Nie wiadomo od czego - błędne jest zarówno załozenie że na pewno od kleszcza jak i to, że na pewno nie od kleszcza. Na pewno przynajmniej część objawów jest od tego zielonego dziadostwa-blastocistis. Mam nadzieję, że poprowadzi mnie lekarz z otwartą głową a nie zafiksowany na swojej idea fixe.
                                                  • pumeczka77 Pobyt w szpitalu i badania 04.09.12, 10:29
                                                    Wracam do swojego wątku. Nie bede sie rozpisywac o pobycie w szpitalu, napisze tyle, że na słowo bb lekarze reagowali alergicznie, "na pewno pani tego nie ma". W tym kierunku po moich namolnych prośbach zrobili elisę- wynik IgM 13,9. I tyle. Porobili mo za to masę innych badań (łacznie z kolonoskopia i gastro, rtg, wchłanianie, przeciwciała przeciwjądrowe i inn.)- większość jest w normie lub min. odchylenia, jedynie wyszedł helicobater, leczyłam go tydzień duomox plus metro-dłużej nie mogę bo cos mi sie porobiło w gardle i na języku-lekarz więc odstawił. I przybytą mononukleozę. Aha i dośc słabe Fe i ferrytynę-to mam od zawsze. Moje prośby, żeby powtórzyli mi WB bo na skierowaniu do szpitala mam podejrzenie i prośbę o diagnozę w tym kierunku, nie mówiąc juz o koinfekcjach były zdecydowanie odrzucane, "nie ma pani żadnych objawów bb, nawet gorączki (?). Zafundowano mi za to konsultacje psychiatryczną, a jakże, gdzie staruszek lekarz napisał podejrzenie dystymii( to są zaburzenia depresyjne). No trudno nie mieć stanów depresyjnych w takiej sytuacji. Koniec końców wypisano mnie wstanie ogólnym dobrym ewentualna dalsza diagnoza w kierunku neurolog. reumatolg. czyli wracam do początków.

                                                    Zrobiłam więc zaraz po wyjściu ze "szpitala" a jakże prywatnie, WB bb i koinfekcje. Mam dodatnie wyiki w klasie IgM bb i inne koinfekcje. Gdy poszłam po odbiór wypisu ze szpitala
                                                    pokazałam lekarzowi wynik bb- na co on, ze to tylko serologia, wynik moze być fałszywie dodatni (cóż, że mam tez objawy-wszystko można zanegować i że pozostałe wyniki nie wskazują na nic innego). Jestem załamana choć wynik bb mnie nie zaskoczył, bo nie dość, że bb to jeszcze koinfekcje. Cholera jasna ! Jestem też rozdarta jak się tu leczyć, mam dużo obaw i wątpliwości, póki co umówiłam się do lekarza w przychodni przyklinicznej, który leczy bb ale pewnie standardowo, zobaczę co mi zaproponuje.

                                                    Mam prośbę- bardzo proszę o kontakt osoby, które leczą sie/leczyły u dr.T. Wielk. lub Piotra K. Słyszałam też o nowej dr ze Słupska. Kontakt priv: pumeczka77@wp.pl
                                                  • marysi4 Re: Pobyt w szpitalu i badania 04.09.12, 11:21
                                                    Pumeczka, przeczytałam cały wątek, a po ostatnim poście opadły mi ręce. Nie rozumiem dlaczego lekarze ignorują sugestie pacjenta dotyczące przyczyny objawów? W Twoim przypadku wygląda nawet jakby chcieli Ci zrobić na przekór, żeby pokazać, że to oni wiedzą lepiej! Człowiek w tym kraju płaci za ubezpieczenie zdrowotne i nie otrzymuje właściwej pomocy medycznej. Nie chcę generalizować, pewnie niektórzy słuchają swoich pacjentów, dokształcają się i starają się im pomóc, ale ile jest przypadków kiedy lekarz kładzie lachę na pacjenta i krzyczy: "następny!". Lekarze powinni podchodzić do pacjentów bardziej misyjnie niż taśmowo. OK borelioza jest modna, ale to że jest modna nie oznacza że nie występuje!

                                                    Pumeczka powodzenia w leczeniu, dużo zdrówka i optymizmu smile
                                                  • marysi4 Re: Pobyt w szpitalu i badania 04.09.12, 11:23
                                                    Jakie masz koinfekcje?
                                                  • pumeczka77 Re: Pobyt w szpitalu i badania 04.09.12, 12:08
                                                    Marysi, nie wszystkie mogę odczytać, słabe skany, więc czekam na zwykłą pocztę. Z tego co udało mi się odczytać to myko, chlamydia, bart. Z tym unikaniem rozpoznania bb jak ognia to dopiero jest jakas choroba! Ale widzisz, on nawet jak zobaczył pozytyw. wynik i tak nadal jest przekonany, ze to nie od bb. Co zrobić, część lekarzy jest niestety zabetonowana i tracą na tym pacjenci. Przypomina mi sie jedna z definicji psychozy: o chorobię nie świadczą jedynie urojenia i halucynacje lecz zaprzeczenia i racjonalizacje. Nic dodac nic ująć. Zauważyłam też, ze niektórzy lekarze traktują dyskuje z nim, konfrontacje jako atak na siebie a nie szukanie przyczyn, dociekanie. Więc potem chcą udowodnic, że to oni maja rację. Dzięki za wsparcie, jestem w rozsypce i dole.
                                                  • baska192 Re: Pobyt w szpitalu i badania 04.09.12, 23:09
                                                    Trzymaj sie.Masz wynik na papierze.To jest naprawde istotne.Bardzo ulatwia uzyskanie leczenia od lekarzy- znajacych sie na rzeczy oczywiscie.Tych jest malo niestety.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Pobyt w szpitalu i badania 05.09.12, 14:29
                                                    Dokąd jest ci bliżej? Jakie okolice cię interesują? Chodzi o lekarza zakaźnika, rzecz jasna.
                                                    Mogę ci podać namiary na priv, albo napisz do stowarzyszenia, to podadzą ci dane lekarzy iladsowych.

                                                    Jeśli masz już wyniki czarno na białym, to teraz pojechałabym do dr O w W-wie, albo dr W, chyba są najbardziej sensowni z dostępnych, bo obie panie dr Beaty chyba nie przyjmują nowych pacjentów. Jest jeszcze internistka z Ustki / Słupska, neurolożka z Łodzi, kardiolożka z Kielc i neurolog z Poznania, no i internista / farmakolog w W-wie / Lublinie. Spory wybór smile
                                                  • pumeczka77 Re: Pobyt w szpitalu i badania 05.09.12, 19:39
                                                    Do pies-z-laki: ze stowarzyszenia mam namiary na dr Kurkiew., Wielk. (Bytom) i jakiegos goscia z Olszytyna-dr Kuleta, o którym opinie są nieciekawe jeśli chodzi o leczenie bb. Proszę podaj mi namiary na priva do pozostałych (Łódź, Poznań, Wawa, Słupsk-super bo dość blisko)-podzwonię, popytam jak z terminami, rozejrze się. Dr O to ten od robaków? Rozważam też leczenie ziołami, choć nie wiem czy dam radę zrozumieć co, kiedy i jak brać-co się stało z moją super inteligencją wink jakbym qźwa miała otępienie.

                                                    pumeczka77@wp.pl
                                                  • slowianka_kr Re: Pobyt w szpitalu i badania 06.09.12, 09:18
                                                    Pumeczka,
                                                    podejścia "lekarzy" nie będę komentować (choć właściwie podniesienie ciśnienia byłoby wskazane przy takiej pogodzie wink
                                                    Chciałam tylko zasugerować diagnostykę i ewentualne leczenie gardiozy - Twoje objawy ze strony ukł. pokarmowego i alergiczne, a także niskie żelazo i ferrytyna mogą (choć nie muszą oczywiście) wskazywać na zakażenie lambliami. Pasożyty tłucze się przed rozpoczęciem leczenia zakażeń bakteryjnych - może to wydatnie ułatwić walkę z bb i innymi odkleszczowymi.
                                                    Trzymaj się!
                                                  • pumeczka77 Re: Pobyt w szpitalu i badania 06.09.12, 14:58
                                                    Dzięki za sugestie. Na pasozyty miałam dziesiątki badań w tym jakies "specjalistyczne" na lamblie. Nic nie wyszło, wczesniej jeszcze w przychodni miałam przeleczoną blastocistis, podobnie zreszta leczy się lamblie. W kolejnie powtarzanych badaniach wyniki sa ujemne. Jak organizm jest wykończony bb to wszystko się czepia. Chyba przechodzę etap wqrwienia na zmianę z załamką.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Pobyt w szpitalu i badania 06.09.12, 16:05
                                                    Wysłałam pw smile

                                                    Tak, Olsztyn sobie daruj od razu. Reszta w wiadomości...

                                                    Rozpiskę co jeść, co łykać, kiedy i z czym dostaniesz od lekarza, przeczytaj ją dokładnie w poczekalni i jakbyś miała wątpliwości, to od razu zapytaj, zanim wyjdziesz z przychodni. Sprawdzaj też recepty, czy są wszystkie stempelki i dane potrzebne aptece. Chyba, że masz internistę, który przepisze prywatne recepty na nowe druczki z rabatem od zus czy innego nfz smile

                                                    A jakby co, to zawsze jeszcze możesz zapytać tu, albo na forum boreliozowym, czy chlamydiowym, na pewno ktoś podpowie czy objaśni.
                                                  • pumeczka77 Do pies-z-laki 06.09.12, 16:58
                                                    Hmmm, nie doszedł mail od Ciebie. Podam jeszcze raz maila: pumeczka77@wp.pl
                                                  • pumeczka77 Re: Do pies-z-laki 06.09.12, 17:40
                                                    Aha, doszło na gazetowego. Dzięki.
                                                  • pumeczka77 Kolejna wizyta 13.09.12, 20:16
                                                    Chyba zacznę pisac książkę i będzie to powieść tragikomiczna...w kilku tomach...Odbyłam wizytę u lekarki, wizyta opłacona ale za pierwszym podejściem nie wyszło bo pani doktórka miała tylko 10 minut-okazało sie, że ma 2 zebrania, podała mi prywatna komórkę, na którą miałam dzwonić ale dodzwonić sie danego dnia nie mogłam...bo pani doktor komórki zapomniała. No nic, w końcu się umówiłysmy. Wizyta trwała długo, pani doktor przejrzała wszystkie wyniki. Badania od dr W. na koinfekcje odrzuciła wszystkie-mimo, ze część jest pozytywna bo jak powiedziała "są niespójne"-cokolwiek by to miało znaczyć. Gdy zapytałam o niespójność stwierdziła, że np. polega to na tym, że wynik jest dodatni w klsie IgM ale ujemny w klasie IgA. Rozumiem, że wg pani dokor spójny jest wtedy gdy jest dodatni w obu klasach. Hmmm...no cóż, nie jestem diagnostą ale wydaje mi sie to myslenie kompletnie od czapy. Z mojej wiedzy wynika, że IgM oznacza aktywne zakażenie a IgA świeże zakażenie, świeżo nabyte. A inne zanegowała bo"'nie mam objawów". Tzn. mam ale one wg. niej nie sa od bb. Wynik WB już z jej labu- pozytwny- ale dla niej wątpliwy-bo tylko dwa prążki VisE i p25 OspC w IgM i w IgG tylko p31 OspC. "To mogą byc reakcje krzyżowe" ciekawe, co z czym się krzyżuje? A w poprzednim badaniu był tylko 41 i słabo widoczny 39. "Badanie trzeba powtórzyć, kolejne moze być ujemne albo inne prążki moga być dodatnie"- powiedziała. Gdzie tu logika i sens. Pani jest lekarzem, specjalistą od bb i kierownikiem pracowni diagnostycznej chorób pasożytniczych i tropik. Powiedziała, że nie może ani potwierdzić u mnie bb ani jej wykluczyć. Mogę mieć alergię, która daje takie same objawy-to słowa pani doktorki. W ogóle mogę mieć wszystko... Nic to, że mam masę róznych wyników, które na nic nie wskazują. I zaproponowała mi- uwaga!- miesięczne leczenie antydepresentami, bo mogę mieć uwaga! -depresję endogenną. Endogenną?- ja na to. -No, taką pod postacią objawów somatycznych- odpowiada doktórka (to jest nawiasem mówiąc depresja maskowana a nie endogenna, ale nic). Nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać, czy iść w pi...u. "pobierze pani miesiąc i zobaczymy". Powiedziałam, że nie pobiorę miesiąc psychotropów bo nie mam żadnej depresji endogennej ani objawów takowej. I że nie dam sobie zwalić objawów mojej choroby na depresję. Może nie wszystkie moje objawy wynikają z bb ale większość tak. Pani doktor w takim razie przepisała mi na miesiąc kurację unidoxem plus jakies leki osłonowe itd. Powiedziała- nie pytana wcale, ze nie leczy wg. ilads ale leczy osoby ze zrujnowanym układem pokarmowym immunologicznym po iladsie natomiast moze mi dac namiary na koleżankę, która leczy ilads- nie byłam zinteresowana koleżanką póki co. Dzisiaj dodatkowo wykupiłam zordynowane leki ziołowe-nalewki smile (nasze polskie), biorę parę suplementów i mam zamiar za 2-3 tyg. włączyć ten unidox o ile mój organizm go będzie tolerował. Zastanawiam sie czy bb moze powodować chudnięcie, czy ktoś z Was miał taki objaw?

                                                    Co mam zrobić, żeby moje drzewko było takie pod kątem a nie proste jak teraz?
                                                  • analogkid Re: Kolejna wizyta 13.09.12, 21:31
                                                    pumeczka77 napisała:
                                                    >
                                                    > Co mam zrobić, żeby moje drzewko było takie pod kątem a nie proste jak teraz?

                                                    odpowiedzieć na swój pierwszy post w wątku a nie na ostatni
                                                    pzdr
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Kolejna wizyta 14.09.12, 12:31
                                                    >moze mi dac namiary na koleżankę, która leczy ilads- nie byłam zinteresowana koleżanką póki co.

                                                    No i szkoda, bo ciekawa jestem co to za nowe zjawisko się pojawiło na firmamencie smile

                                                    Współczuję ci bardzo tego doświadczenia, ale co nas nie zabije... no wiesz... I teraz wzmocniona już wiesz kogo omijać z daleka...

                                                    Trzymam kciuki za twoją "depresję", żeby się szybko cofała i przestała bruździć w życiu. Trzymaj się ciepło!
                                                  • pumeczka77 Re: Kolejna wizyta 14.09.12, 15:02
                                                    Dzięki za wsparcie smile Plusy pani doktor to dużo czasu, który poswięciła i mimo wszystko odpuściła z tą depresją endogenną, wypisała unidox plus leki osłonowe na żołądek i watróbkę, probiotyk. Powiedziała też, żebym poszła do mojej lekarz rodzinnej, zeby przepisała na recepte refundowaną. Miała też czas, zeby porozmawiać z mężem nt. mojej sytuacji. Całkiem jej więc nie przekreślam, jak wybiorę unidox to moze i się do niej wybiorę- o to mnie prosiła. Więc jakby co to wezmę namiary na tę jej koleżankę- lekarkę" ilads" -sama jestem ciekawa, moze to ktoś z okolic 3miasta. Na razie nie zamierzam wskakiwać na leczenie mega dawkami abx. Tu sie z nią zgadzam, że kiepski stan mojego żołądka na pewno nie sprzyja agresywnej abx. Zaczęłam od naszych ziół, wykupiłam suple, czytam o protokole B. Jeżeli bym się przymierzała do leczenia abx to myślę o "łagodnym" dr O. smile
                                                    Pozdrówka.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Kolejna wizyta 15.09.12, 11:12
                                                    >Tu sie z nią zgadzam, że kiepski stan mojego żołądka na pewno nie sprzyja agresywnej abx.

                                                    Nic nie sprzyja agresywnej antybiotykoterapii, no chyba, że konieczność opanowania ciężkiej choroby... Ale nie o tym chciałam...

                                                    Tak mi się przypomniało, że wiosną 2012 miałam zapalenie gardła, które bez leczenia (bo co to jest przepisane przez przypadkową lekarkę ssanie tymianku z podbiałem) przerodziło się w zapalenie oskrzeli, które mimo tygodniowego antybiotyku przerodziło się w rozległe zapalenie płuc. "Moja" internistka osłuchała mnie, obejrzała świeży rtg i wypisała drugi antybiotyk (bo widocznie "pierwszy nie zadziałał"), oba licząc razem, to trzytygodniowa kuracja. I przez te trzy tygodnie NIE BOLAŁ mnie żołądek!!! A zapalenie błony śluzowej żołądka potwierdzone dwiema gastroskopiami mam od ponad roku bez przerw. I boli mnie też niemal bez przerw, mimo diety, chociaż owszem, ból bywa raz mocniejszy, raz słabszy. Ale wg. gastrologa tego się nie leczy. Można łykać IPP jak zaboli. Jasne! Przewlekłe łykanie IPP to mój ideał i jedyny cel w życiu tongue_out

                                                    Reasumując - abaxy nie zawsze szkodzą smile U mnie jednoznacznie pomagają...

                                                    Ile unidoxu? Jakie osłonowe? Jaki probiotyk?

                                                    Wątroba - polecam:
                                                    Essentiale forte (kapsułki)
                                                    Raphacholin C, drażetki,
                                                    Hepatil Complex x 50 kaps
                                                    Sylimarol 70/100 mg, drażetki
                                                    2 x dziennie x 1-2 szt rano i wieczorem do wyczerpania kartonika, potem zmiana na inny preparat

                                                    Probiotyk/ prebiotyk / synbiotyk (znajdź w necie tańszą aptekę)
                                                    Multilac
                                                    Dicoflor 60
                                                    Biopron
                                                    Lactoseven
                                                    2 x dziennie x 1 kaps / tabl. min. 2 godziny po antybiotyku.

                                                    Jogurt bez dodatków smakowych (możesz dodać w domu jakieś owoce) i dieta bez słodyczy, bezlaktozowa (odrzuć słodkie mleko!), w miarę niskowęglowodanowa i bezglutenowa (bez bułek, tortów i chałek), dużo warzyw świeżych i kiszonych, dużo białka (jaja, chude mięso) i dużo nasion, orzechów, pestek, ziół i strączkowych. I dużo soków warzywnych, niskocukrowych kompotów domowych, zielonej herbaty (antyoksydanty i wypłukiwanie resztek ubijanego patogena) plus woda mineralna bez gazu.
                                                  • pumeczka77 Re: Kolejna wizyta 15.09.12, 15:19
                                                    Serdeczne dzięki za info smile Mam przepisany unidox na miesiąc 2x100, nie wiem czy to ma znaczenie ale waże tyle co dobry kurczak. Do tego esseliv forte, helicid i jakis probiotyk-nie do odczytania dla mnie. Ja biorę teraz nasze zioła-ale nie od R. I jeszcze : proliver (rewelacja) lub karczoch lub sylimarol, rapchacholin kompletnie na mnie nie działa. Vit. C plus flawonoidy, kwasy omega, glukozamina, Fe, okresowo olejek z dzikiego oregano-jest dobry przy abx, vit.B complex plus B12, zen-szen koreanski teraz kupiłam syberyjski. Co tam jeszcze...multilac okresowo lub inny pro. Przymierzam sie do tej vilcacory, jak juz zanabyłam to pobiorę- moze mniejsze dawki. Zielonej herbaty nie cierpię, wychładza mnie i wysusza na maxa, chyba mi nie służy. Za to piję ziołowe i owocowe-ostatnio włączyłam piołun i chyba zrobię absynt wink. Ponoć zioła na alkoholu sa dobre -łatwo przenikają do OUN i miejmy nadzieję-wykańczaja cholerne krętki. Oczywiscie sok z własnych ogórasów, maślanka, kefir, kiszona kap. Surowe jarzyny to z umiarem dla mnie- wychładzają. Mi bardzo służy jedzenie wg TCM, np. rano pyszna kasza jaglana, zupy, chcę ich więcej włączyć. No i moze powoli wróce do jogi- bardzo mi służy(ła) ostatnio mocno zaniechałam i mało ćwiczę. No i staram się na powietrzu trochę "pohasać" coby tlenu dostarczyć. A jak mam dól to qrcze tylko nakryć się prześcieradłem...

                                                    Pozdrówka.
                                                  • pumeczka77 Re: Kolejna wizyta 15.09.12, 15:34
                                                    Dopisek: chyba wszystkie leki ziołowe czy syntetyczne mają plusy i minusy, leczą jedno a mogą uszkodzić drugie. Wybieramy mniejsze zło- jak mam ciężka anginę to biorę abx- w naszej medycynie bo może gdzie indziej nie. Ale jak mam ciągle ciężkie anginy to moze szukam innych alternatyw? Dla mnie abx to ostateczność ale czasami nie moge jej uniknąć. Najczęściej pojawia mi sie wysypka podczas brania i lekarz odstawia. Ostatnio przy metronidazolu plus domox plus polprazol -po tygodniu- zapalenie gardła, wybroczyny, plamienie z pochwy (agranulocytoza?). Lekarz kazał wszystko odstawić. Ale ciekawe: po braniu metro na jakis czas ustępują bóle głowy.Nie wiem o co tu chodzi ale zauważyłam taką prawidłowość.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Kolejna wizyta 16.09.12, 11:07
                                                    "Herbata czerwona nie zawiera znacznych ilości galokatechin, ale też nie zawiera znacznych ilości teaflawin i tearubigin, których duże ilości zawarte są w herbacie czarnej. Zatem aktywność antyoksydacyjna herbat zmienia się w następującej kolejności:
                                                    zielona > czarna > czerwona (4).
                                                    Jednak wyniki niektórych badań dowodzą, że herbata czerwona efektywniej wychwytuje rodnik DPPH niż herbata zielona i czarna (31)."
                                                    - www.kwadryga.pl/upload/Dokumenty/Artykuly_naukowe/Gf_1_08_46-50.pdf
                                                    HERBATY – naturalne źródło antyoksydantów
                                                    dr Justyna Ostrowska
                                                    Zakład Chemii Nieorganicznej i Analitycznej AM w Białymstoku
    • abi0312 Re: Nie wiem, co to za dziadostwo 28.09.12, 19:24
      Pumeczko,
      pytałaś o mój email, jest ponizej.
      Pozdrawiam
      Abi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka