Dodaj do ulubionych

Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic?

04.10.12, 16:51
Witam
Lecze sie juz od 11.06.2011 z miesieczna przerwa na grzyba. Mam Borelioze w i Bartonelle od jakis 14 lat ale dopiero w czerwcu ubieglego roku dowiedzialam sie co mi jest. Borelioza wyszla mi tylko w Elisie w klasie Igg a WB wyszedl mi wynik negatywny natomiast Bartonella wyszla mi pozytywnie Moje objawy to bole stawow teraz doszly jeszcze zawroty glowy i klocie serca.
Przez pierwsze pol roku leczenia praktycznie nic sie nie dzialo od czasu do czasu pobolewaly mnie stawy ale do przezycia. Natomiast od stycznia tego roku przez pierwsze 3 miesiace mialam regolarne bole stawow rano i wieczorem czasami poranne bole ustepowaly jak duzej polezalam w lozku i poprostu przegrzalam caly organizm. Od poczatku tego roku do teraz mialam moze 2 tygodnie przerwy w bolu. Najlepszy tydzien mialam jak byly silne upaly po 34 stopni ciepla wtedy mialam caly tydzien bez bolu wogole jak byly mocne upaly to ja czulam poprawe w samopoczuciu.
Na tej podstawie moj lekarz stwierdzil ze moze by juz przerwac leczenie bo bol moze tez wynikac ze szkod ktore w moim organizmie poczynila borelka i bartonella.
Nie wiem co mam robic czy tak jak mowi moj lekarz zrobic sobie przerwe zregenerowac organizm przejsc na ziola wzmacniajace i oczyszczajace organizm.
Nadal czuje sie nie za wesolo niepokoja mnie moje zawroty glowy takie zachwiania rownowagi i klocia serca. Nie wiem czy to dlatego ze antybiotyki oslabily moj organizm czy moze mam w sobie jakies pasożyty czy to takie mocne herexy. Jak mialam dwutygodniowa przerwe w braniu antybiotykow to pod koniec pierwszego tygodnia mialam bardzo silne bole stawow glownie kolanowych potem leeko zelzaly a potem znowu mocne bole. Nastepnie zaczelam brac Duomox 3 razy dziennie, Azitrox i Tinidazol po jakichs 2 tygodniach odczuwalam mocne zmeczenie najchetniej cale dnie bym przesypiala plus bole stawow nasilajace sie z kazdym ruchem.
Czekam teraz na wyniki badan morfologii i prob watrobowych zeby sprawdzic jak sie trzymam. Ostatnio mialam lekko podwyzszona bilubirine dlatego tez min. moj lekarz sugerowal zeby dac odpoczac organizmowi i mowil ze przydalo by sie powtorzyc testy na Borelke. Bo poniewaz od poczatku roku nie ma zadnej poprawy a moje bole w polowie przypadkow uzaleznione sa od pogody to byc moze jestem juz zdrowa a bole wynikaja ze szkod wyzadzonych przez chorobe.

Prosze odradzcie co dalej robic czy to rzeczywiscie mozliwe ze boli bo choroba wyzadzila takie szkody? Przed rozpoczeciem leczenia nigdy nie mialam tak zeby przez 9 miesiecy codziennie mnie cos bolalo. Nie wiem czy jest dalszy sens leczenia antybiotykami skoro nie ma poprawy. Czy jest mozliwe ze to taki dlugotrwaly herex?
Obserwuj wątek
    • ola25 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 05.10.12, 13:20
      Napisz do mnie na gazetowy smile
      • zielarz22 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 05.10.12, 14:55
        Dla mnie wniosek nasuwa się tylko jeden - abx już nie działają i nie ma sensu dalej ich stosować.
        Są alternatywy - zioła, olejki, próbuj.
        • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 05.10.12, 18:13
          Witaj Zielarzu

          Co do ziol to chetnie tylko nie jakies ze stanow tylko takie ktore normalnie moge kupic w polskich sklepach zielarskich. A ze szczeci np nie widzialam zadnych nalewek czy preparatow w sprzedazy. W wiekszosci poza wilka koora to sa ziola ciezko dostepne.
          Szczerze powiedziawszy to przed leczeniem czulam sie lepiej niz teraz.
          Jakie olejki polecasz? Rozumiem ze olejki tylko do nacieran? Z olejkow uzywam tylko pichtowy do kompieli. Nie wiem sama z ktorej strony sie za to zabrac. Za rok chcialabym sie starac o dziecko ale przeraza mnie ze sie nigy tego dziadostwa nie pozbede albo nawet jak juz sie bede dobrze czula to czy napewno nie bede na 100 % zdrowa bo takiej pewnosci nie ma.
          A nie chcialabym zeby moje dziecko tez to dziadostwo odziedziczylo. Poza antybiotykami nigdy o innych srodkach nie slyszalam ktore chronia dziecko chorej kobiety w trakcie ciazy.

          Nie wiem czy antybiotyki nie dzialaja czy dzialaja i poprostu mam takiego przewleklego herexa. Wydaje mi sie ze same antybiotyki to za malo tylko nie wiem z czym je moge jeszcze laczyc?
          • zielarz22 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 05.10.12, 20:12
            Czy zioła które można normalnie kupić w amerykańskich sklepach zielarskich są gorsze od tych dostępnych w Polsce?
            W mojej opinii w USA jest zdecydowanie większy wybór i lepsze ceny plus wydaje mi się większe bezpieczeństwo.
            Nie jestem teoretykiem tylko praktykiem bo sam mam boreliozę i jest poza dyskusją , że szczeć pomaga i działa, sam próbowałem i wiem, że działa, zarówno sama - robiłem sam nalewki jak i w mieszankach - piłem taką mieszankę od dr.nemo i zawierała poza szczecią vilcacorę plus żeńszeń syberyjski plus jeszcze coś. Czułem się rewelacyjnie niestety nie wybiło wszystkiego a w/g dr.nemo nie można jej stosować dłużej niż miesiąc.
            Ja jestem fanem olejków bo ich używam i pomagają mi, z tego co wiem to innym też. Olejki mają dokładnie takie same właściwości jak abx - zabijają bakterie, niektóre lepiej, inne skuteczniej, tak samo zresztą jak przy abx. Nie mają przy tym skutków ubocznych.
            Publikacji naukowych potwierdzających właściwości antybakteryjne olejków są setki.
            Nemo pisze, że olejki działają na 90% pacjentów to chyba tak samo jak abx. Nie musisz korzystać z jego porad i płacić za to, wystarczy, że napiszesz i zamówisz 5 olejków na boreliozę. Za trzydzieści parę zł wypróbujesz czy olejki działają czy też nie.
            Można też dostać bezpłatne próbki po 0,9ml.
            Ja nie znam tańszej i skuteczniejszej terapii.
          • basia-morena Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 05.10.12, 21:53
            Proponuję się zgłosić do gosia_dobron na wp.pl Ona ma dużo ziół z własnego zbioru i samodzielnie robi też niektóre specyfiki, takie jak siarczan berberyny na przyklad.

            Pozdrowienia smile
          • chemdog Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 10.10.12, 00:58
            Poczytaj mój nowy wątek na forum jak ja się leczę teraz "moja walka z boreliozą zioła" się nazywa wątek tam rozpisałem co nie co .żeby było jaśniej mówisz,że w cieple ci jest lepiej to tak jak mi jest lepiej kiedyś było bardzo zle dlatego ja jestem za takim leczeniem jak proponuje Storl przegrzanie organizmu do tego szczeć i inne zioła i ci powiem rusza do przodu to wszystko na abx i coraz gorzej stało leczenie od roku ciągle nawroty nawet na słońce nie szło wyjść co to za życie człowiek bez słońca umiera tak mi się wydaje dlatego inne metody i inne rzeczy,jak długo studiuje zioła i inne metody leczenia tak jak czytam o tobie to abx na nic się zda tylko pogorszy jak mi i grzyb będzie taki,że niewiem jak potem się zabrać za to
    • basia-morena Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 06.10.12, 22:44
      Osobiście nie testowałam, ale Gosia tak to robi:

      0,5 szkl. zmielonej kory (lub gałązek) berberysu lub mahonii zalać 2,5 szklanki 70% gorącego alkoholu - jak przestygnie dopiero wtedy dać kwas 3- 4 krople kwasu siarkowego rozcieńczonego z małą ilością wody - nie lać kwasu do goracego preparatu bo wybuchnie. !!!!!
      Gosia po prostu zostawiła do następnego dnia i wtedy dodała kwas.

      Gałązki lub korę zbiera się jesienią lub wiosną. Najlepsza jest kora z korzeni berberysu, ale to nie jest surowiec łatwy do zdobycia. Kwas siarkowy czysty do analizy, oczywiście. Obecność liści lub owoców na gałązkach nie przeszkadza - nie trzeba ich usuwać.

      Siarczan berberyny jest silnym środkiem przeciwko pasożytom w przewodzie pokarmowym i okolicach.
      ***

      Gorzknik kanadyjski wchodzi w skład amerykańskich "protokołów" przeciwko boreliozie. Można wyobrazić sobie nasz berberys jako zamiennik gorzknika lub taki siarczan berberyny w domowych środkach przeciwko krętkom i ich kompanii.

      To, co się otrzyma z powyższego przepisu, to oczywiście nie krystaliczny siarczan berberyny, ale intrakt berberysowy lub mahoniowy z siarczanem berberyny.

      Pozdrowienia smile
      Basia
    • analogkid Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 07.10.12, 01:38
      justynarosa13 napisała:

      > Prosze odradzcie co dalej robic czy to rzeczywiscie mozliwe ze boli bo choroba
      > wyzadzila takie szkody?

      Byćmoze, a byćmoze tez błędna diagnoza i jest to coś jesszcze innego

      Przed rozpoczeciem leczenia nigdy nie mialam tak zeby p
      > rzez 9 miesiecy codziennie mnie cos bolalo. Nie wiem czy jest dalszy sens lecze
      > nia antybiotykami skoro nie ma poprawy.

      moim zdaniem jesli po 9 miesiacach nie ma poprawy to odpowiedz nasuwa sie sama

      Czy jest mozliwe ze to taki dlugotrwaly
      > herex?

      nie


      skąd wiesz ze masz 14 lat boreliozę?
      • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 08.10.12, 15:17
        Witam

        Skad wiem ze od 14 lat mam Bolerioze bo jakies 14-16 lat temu ugryzl mnie kleszcz nie pamietam ile dokladnie mialam wtedy lat ale wiem ze bylam nastolatka i bylam z sasiadka na jagodach w lesie a ze jagody byly marnej jakosci a obok rosly piekne maliny to stwierdzilam ze bede zbierac maliny na sok na zime na przeziebienia. Mimo ze mialam na sobie rajstopy dresy itd to i tak kleszcz wszedl mi w pachwine. Wyjmowal mi go lekarz w szpitalu bo sama sie balam ale nic nie powiedzial o BB a rumienia nie mialam.
        Pamietam tez ze od tamtego okresu ktory tez pokrywa sie z okresem dojrzewania bolaly mnie stawy a lekarze mi odpowaiadali ze rosne, albo przepisywali bardzo silne leki przeciwbolowe ktore brala moja babcia na osteoporoze takze od razu taka recepta ladowala w koszu na smieci. Pamietam tez ze mialam taki okres ze wracalam ze szkoly i poprostu bylam tak zmeczona ze od razu kladlam sie spac.

        Mialam robione rozne badania krwi, wszystko wychodzilo super mam tylko maly gozek na lewym placie tarczycy ale hormony w normie. Mialam robione USG bioder, rezonans magnetyczny kregoslupa ledzwiowego, przeswietlenie kolan, ploc, usg kolan. Bylam w instytucie reumatologi w wawie wszyscy mi mowili ze jestem zdrowa. A i mam jeszcze lekki niedosluch na poziomie mowy slyszalnej pewnie tez od BB. Kiedys mialam tez chore zatoki ale mialam inchalacje w przychodni i po tym przeszlo.
        W badaniach Elisa wyszla mi Bolerioza a w badaniach WB nie wyszla mi bolerioza ale wyszla mi Bartonella chociaz zadnych problemow se skora nie mam najwiekszy moj problem to bolace stawy a nie dawno doszlo zachwianie rownowagi i bole glowy.
        Stad wnioskuje ze to bolerioza.

        Kiedys jak jeszcze szukalam co mi jest to ortopeda skierowal mnie na rechabilitacje gdzie pani dr stwierdzila ze mam niestabilne lewe kolano czy cos takiego juz nie pamietam (chociaz mnie bardziej zawsze prawe bolalo ale ono wg niej bylo ok) w kazdym badz razie mialam cwiczenia plus laseroterapia plus prady na kolana. Po tym mialam na rok spokuj z kolanami co prawda bol przeszedl do kostek i juz myslalam ze sobie wyjdzie ze mnie ale nic z tego.
        Po tym doswiadczeniu zastanawiam sie nad urzadzeniem typu zapper ale nie mam kompletnie pojecia ktory wybrac. Wczesniej zabiegi pradem mi pomogly a to tez sa jakies fale ktore maja nam pomoc.
        Przynosi mi tez ulge cieplo, upaly goraca kompiel ostatnio z dodatkiem olejku pichtowego chociaz podobno kretki rozwijaja sie w temp. 33-35 stopni. Nie wiem mi tam troszke bol ustaje. Plus nieraz zakladam na kolana opaski uciskowe tez pomaga.
        Generalnie czuje sie gorzej po leczeniu niz przed (przed bolalo zazwyczaj okresowo ale bylam w stanie chodzic na basen, aerobik czy silownie, ogolnie zawsze lubilam chodzic czy jezdzic rowerem do 24 roku zycia mieszkalam na wsi, no i mialam tez troche chopla na temat zdrowego odzywiania, pozniej mieszkalam w wawie ale i tak sporo rzeczy przywozilam z domu bo to co jest w sklepach mi poprostu nie smakowalo. Zreszta jak ktos ma wybor to zazwyczaj wybiera naturalne jedzenie). Nie naduzywalam nigdy lekow bo zawsze bylam zdrowa albo babcia postawila banki czy dala gorocej wodki z maslem i miodem i grypy itd same przechodzily.

        Boje sie ze jezeli bede brala za dlugo antybiotyki to wychoduje w sobie kretki odporne na jakiekolwiek antybiotyki a z drugiej strony chcialabym sie wyleczyc. Przez 9 miesiecy mialam moze ze 2 tygodnie bez bolu gdzie jeden tydzien byl jak byly mega upaly. A tak codziennie cos mnie boli przez pierwsze 3 miesiace tego roku mialam bole stawow ale tylko rano i wieczorem a w poludnie potrafilam przejsc 8 km z kijami (nording walking) i nic mnie nie bolalo a potem wieczorem znowu przychodzil bol.
        Cos mi mowi ze same antybiotyki nie wylecza BB ze trzeba dzialac kompleksowo ale nie wiem co z czym moge laczyc a nie chce zrobic mieszanki wybuchowej ktora jeszcze bardziej mnie oslabi. Sporo osob bierze i antybiotyki i ziola do konca nie wiedzac jak one na siebie oddzialuja. Wiele postow juz przeczytalam na ktorych sa sprzeczne informacje na temat laczenia roznych lekow chemicznych a co dopiero mowic o laczeniu lekow chemicznych z ziolami, olejkami, srebrem i innymi specyfikami.
        Dlatego stoje na rozdrozu i pytam innych o ich doswiadczenia.
        • uruz2 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 08.10.12, 21:10
          Morena-Murena. Berberys odkłada się w sercu, wątrobie i trzustce. Na malarię kiedyś dawali.

          Jak dziewczynę serce kłuje, to ma sobie zaaplikować????

          Pomijając fakt, że dzikiego berberysu to ja nie widziałam na oczy.

          Ma z parku rwać, czy co?
          • basia-morena Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 09.10.12, 10:20
            > Morena-Murena. Berberys odkłada się w sercu, wątrobie i trzustce.

            Eeee... Berberys sie odkłada? Pewnie tradycyjnie problem jest w dawce i motodzie przerobu. Przeżucie kolczastych łodyżek może być wyzwaniem dla normalnego człowieka, ale owoce są bardzo smaczne i zawierają dużo witamin. W sklepach azjatyckich można nieraz kupić suszone owoce berberysu.

            > Na malarię kiedyś dawali.

            No widzisz - to znaczy że działa przynajmniej na te pierwotniaki.
            Berberyna jest silnym środkiem bakteriobójczym i przeciwkrwotocznym przy krwawieniach macicznych. A zresztą, co ja sie będę wysilać:
            pl.wikipedia.org/wiki/Berberyna
            > Pomijając fakt, że dzikiego berberysu to ja nie widziałam na oczy.

            To znaczy, że mało widziałaś.

            > Ma z parku rwać, czy co?

            Nie musi koniecznie rwać z parku, chociaż to jest możliwe, jeśli park jest w odpowiedniej odległości od zanieczyszczeń i uzgodni się to obsługą. Jesienią często przycina się krzewy, więc jest to wykonalne. Na potrzeby zielarskie wystarczy niewielka miotełka gałązek.
            Ale można sobie albo samodzielnie zahodować w ogrodzie, albo posadzić po partyzancku sadzonkę zakupioną w Biedronce pod lasem. Można też się rozejrzeć na porzuconych działkach.
            Można oczywiście zgłosić sie do Gosi, która ma gotowy preparat na teraz.
            ***

            A tak na marginesie uruz2 - czy Ty czasem zanurzasz głowę w wodę, najlepiej zimną? To naprawdę działa - nasi przodkowie mieli rację tongue_out

            Pozdrowienia smile
            Basia
            • uruz2 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 09.10.12, 11:09
              Nie dawaj się tak łatwo sprowokować...smileNie mam czkawki, więc łba do wody nie kładę bez potrzeby. Odkłada się. Na bank. Sobie sprawdź i się nie gorączkuj bez potrzeby.

              Nie ma lekko, nawet w Platformie Antybiotykowej ludzie coś tam o ziołach wiedzą. smile)

              Kwestia sporna z tym widzeniem. smile Z całym szacunkiem, ale są tereny w Polsce, gdzie nie ma dzikiego berberysu wcale.

              Chyba że chodziło Ci o doświadczenie życiowe. I tutaj nie będziemy w żadnym razie dyskutować. Licytacje na allegro są. smile
              • basia-morena Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 09.10.12, 13:11
                > Nie dawaj się tak łatwo sprowokować...smile Nie mam czkawki, więc łba do wody nie
                > kładę bez potrzeby.

                A ja robię to dość regularnie, jeśli tylko woda nie jest zbyt gęsta i wcale czkawki nie potrzebuję.

                > Odkłada się. Na bank. Sobie sprawdź i się nie gorączkuj bez potrzeby.

                Ale co się odkłada? Bo nie cały berberys przecież. Może jakiś jego składnik, którego nie wolno przedawkować? Na przykład owa berberyna? Tak, ale nie odkłada, tylko raczej uwalnia i dlatego może powodować problemy. Z Wikipedii:
                "Jednym z niekorzystnych oddziaływań jest silne uwalnianie bilirubiny z jej nierozpuszczalnego kompleksu z albuminą obecnego we krwi. Z tej przyczyny nie należy jej stosować u kobiet w ciąży i noworodków z żółtaczką."

                Znacznie więcej o berberynie jest w wersji angielskiej tego artykułu.
                Po prostu to jest lek i jako lek należy go traktować.

                Ale jagody są bezpieczne - nie zawierają berberyny. Z drugiej strony oczywiście mają warość tylko taką, jak każda inna jesienna jagoda: trochę witaminy C, trochę kwasów, trochę minerałów i tak dalej. Są dość smaczne, ale jest mało jagody w stosunku do pestek. Dzika róża jest lepsza pod tym wzgledem.

                > Kwestia sporna z tym widzeniem. smile Z całym szacunkiem, ale są tereny w Polsce,
                > gdzie nie ma dzikiego berberysu wcale.

                Warto porozmawiać z leśnikami - oni często sadzą dla ptaków.

                Pozdrowienia smile
                Basia
                • uruz2 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 09.10.12, 13:48
                  Z Wiki : Obecnie zastosowanie to jest mocno ograniczone, ponieważ berberyna odkłada się w sercu, wątrobie i trzustce, dlatego przetworów z berberysu nie można spożywać przez dłuższy czas

                  Z autopsji, berberyna podnosi próby watrobowe, jest groźna.

                  Z leśnikami nie będę rozmawiać, bo nie czuję już więcej potrzeby stosowania berberysu.
                  • basia-morena Re: Berberyna 09.10.12, 17:55
                    Zmieniam tytuł, aby osoby zainteresowane mogły łatwiej śledzić dyskusję smile.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Berberys_pospolity
                    Informacja Twoja z tego artykułu jest podana na podstawie książki:
                    Kuźnicka Barbara, Dziak Maria. Zioła i ich stosowanie. Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1984.
                    Mam tą książkę w domu. Jest to mała książeczka formatu kieszonkowego i autorki nie podają źródła swoich informacji. Poza tym jest to książeczka nie dla lekarzy, ale do tzw. szerokiego kręgu odbiorców.
                    Informacje z Wikipedii na temat berberyny z rozdziału o berberynie są zdecydowanie nowsze i oparte na badaniach naukowych. W angielskiej Wikipedii jest nawet podrozdział o własnościach ochronnych berberyny dla wątroby - zapobiega stłuszczeniu i marskości wątroby.

                    W materiałach dla lekarzy lub obszerniejszych pracach popularnych jest napisane, że w ZALECANYCH dawkach preparaty z berberysu nie są szkodliwe. Na przykład tak jest w książce "Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie".

                    > Z autopsji, berberyna podnosi próby wątrobowe, jest groźna.

                    Podnosi próby wątrobowe - tak, zgadza się, ale nie dlatego, że jest z tego powodu groźna, ale dlatego, że "jednym z niekorzystnych oddziaływań jest silne uwalnianie bilirubiny z jej nierozpuszczalnego kompleksu z albuminą obecnego we krwi." Czyli to nie jest problem jej działania na wątrobę.

                    W Wikipedii nieco jest napisane o bilirubinie: pl.wikipedia.org/wiki/Bilirubina
                    Wynika z tego dość jasno, że w czasie stosowania preparatu należy wspomagać pracę wątroby i nerek, aby skutecznie usuwać uwolnioną substancję.

                    "Bilirubina krążąca w tej postaci we krwi w połączeniu z albuminą jest nierozpuszczalna w wodzie i dlatego nie przechodzi do moczu. Przedostaje się natomiast do komórek wątrobowych, z których później zostaje wydzielona do żółci wątrobowej w postaci bilirubiny bezpośredniej, zwanej inaczej cholebilirubiną, bilirubiną A lub bilirubiną związaną. Po dostaniu się do komórek wątrobowych bilirubina jest dwukrotnie sprzęgana z kwasem glukuronowym. Przez to traci zdolność przenikania bariery krew-mózg i przestaje być związkiem neurotoksycznym."
                    ***

                    Prawdą jest, że berberyna to silny lek.
                    Prawdą jest, że w stanie czystym to jest wynik działania biotechnologii, a nie przyrody.
                    Dalej, wspominałam już o stosowaniu nie berberyny, ale siarczanu berberyny, jako związku lepiej przyswajalnego.

                    W internecie są dostępne wyniki badań toksyczności siarczanu berberyny na szczurach: tobaccodocuments.org/rjr/524512345-2352.html

                    Z powodu antybiotykoodporności bakterii temat berberyny będzie wracał coraz bardziej.

                    Oczywiście nadal nie uważam, aby to była oranżada, którą się pije dla orzeźwienia. To jest lek.

                    Stosowanie byłoby dobrze przekonsultować ze znajomym farmaceutą, aby sprawdził, czy nie będzie interakcji ze stosowanymi innymi lekami chemicznymi.

                    > Z leśnikami nie będę rozmawiać, bo nie czuję już więcej potrzeby stosowania
                    > berberysu.

                    W sumie szkoda, bo pewnie na hasło "borelioza" są gotowi zrobić wszystko, by pomóc zdobyć materiały do eksperymentów. W końcu oni są najbardziej narażoną grupą zawodową w Polsce.

                    Pozdrowienia smile
                    Basia
                    • margolcia_63 Re: Berberyna 09.10.12, 18:28
                      Nieładnie p. Basiu!
                      Chorzy na boreliozę to nie trzoda chlewna, ptaki ani materiał do groźnych eksperymentów!!!
                      Wypowiada się pani na temat kompletnie sobie obcy. Wypadało by się trochę chociaż zapoznać z chorobą.
                      Podobnie jak z podstawami chemii. To, że do zeskrobin z berberysu doda się alkohol i kwas siarkowy to nie znaczy, że powstanie na życzenie siarczan berberyny. Powstanie prawdopodobnie mieszanka różnych estrów różnych alkaloidów, bo berberys to nie tylko berberyna. sic!

                      Pani Basiu, jak chce pani eksperymentować to bardzo proszę na sobie i na swoich świniach!!!
                      Powodzenia w eksperymentach na sobie, bo świnii mi szkoda uncertain

                    • uruz2 Re: Berberyna 09.10.12, 18:41
                      Stosowanie byłoby dobrze przekonsultować ze znajomym farmaceutą, aby sprawdził, czy nie będzie interakcji ze stosowanymi innymi lekami chemicznymi.

                      Znasz bardzo dobrych farmaceutów.

                      Reasumując - stosowanie ziół wymaga naprawdę gruntownej wiedzy i, co najwazniejsze, dużej praktyki.
                      Oczywiście, ryzykujemy bardzo stosując abx. Naturalnie, jest to coś w rodzaju wiwisekcji, eksperymentowania na żywym organizmie.

                      Wobec próby łączenia tak różnych związków chemicznych, jestem jako osoba upośledzona chorobą, bezradna.

                      Kiedy sama na sobie eksperymentowałaś nie miałaś dylematu - środki stricte chemiczne, czy zioła. Po prostu dokonałas wyboru pomiędzy ingerencją chirurgiczną a ziołami.

                      U nas wygląda to inaczej.

                      A jak sobie wyobrażasz leczenie ziołami człowieka z neuroinfekcją, który momentami nie bardzo wie, gdzie jest? To może być samobójstwo.
                      • basia-morena Re: Berberyna 10.10.12, 00:08
                        Niestety, nie znam za wielu farmaceutów, ale oni zwykle mają w swoim otoczeniu komputerowe bazy danych, w których są zestawione dopuszczalne i niedopuszczalne kombinacje różnych substancji. Lekarze rzadziej się tym posługują, a szkoda.

                        Prawdopodobnie farmaceuci w aptekach z laboratoriami wiedzą skąd dostać i berberynę i siarczan berberyny. To są produkty przemysłowe nieobjęte patentami.

                        Nie ma obowiązku wykonywać tego metodami chałupniczymi. Metoda, o której pisałam oczywiście daje śladowe ilości siarczanu berberyny, ponieważ w samej korze berberysu ilość berberyny to około 1%. Więcej berberyny jest w korzeniach gorzknika kanadyjskiego, ale u nas to nie jest surowiec powszechnie dostępny.
                        ***

                        Najprostszym środkiem ochronnym i regenerującym tkankę mózgową jest olej kokosowy. Dalej, rewelacyjne wyniki daje nalewka z korzeni szczodraka krokoszowatego. U nas niektórzy już go uprawiają, ale w Rosji można nalewkę albo suszone korzenie kupić w aptekach lub zielarniach. W angielskiej Wikipedii pisało też coś o neuroprotekcyjnych własnościach berberyny.

                        Wiem, że w Gdańsku na Farmacji robią jakieś badania nad gorzknikiem (uprawiają go w części ogrodu niedostępnej dla zwiedzających) i berberyną, ale nie wiem dokładnie, jakie.

                        Dobranoc smile
                        Basia
                        • margolcia_63 Re: Berberyna 10.10.12, 07:45
                          Pani Basiu, i znów prawie pani wie o co chodzi, tylko "prawie" robi dużą różnicę.
                          Mikołayou miał diagnozę SM, czyli wszedł w fazę autoagresji, więc nie jest to takie oczywiste, że pobudzanie ukł. odpornościowego jest u niego celowe, o ile wogóle takie właściwści ma szczeć barwierska?
                          Bakcyle nie dość, że nie mają błony komórkowej i są przez to nieosiągalne dla sys. odporności, to jeszcze dodatkowo większość czasu bytują wewnątrzkomórkowo, więc komórki ukł. odpornościowego mogą wyrządzać więcej szkody niż pożytku. Jednakowoż muszą być na jakimś przyzwoitym poziomie utrzymywane, bo przecież nasze życie wewnętrzne nie sprowadza się tylko do zakażeń atypowych.
                          Ja mam lekarza o drugiej specjalizacji farmakologia i jest o wiele ostrożniejszy niż Pani, w swoich zaleceniach. Kto wie, może jest po prostu głupszy niż Pani?!
                          Badała Pani te interakcje abx-ów z ziołami i adicoxami? Jeśli tak, to mogę wiedzieć w jakiej szopie? No i chyba warto by wiedzieć przy takich zaleceniach jakie abx-y mikołayou bierze!?

                          • basia-morena Re: Berberyna 10.10.12, 13:27
                            To może tak to pytanie do właściego wątku? tongue_out

      • chemdog Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 10.10.12, 01:01
        no ja też zapomniałem zapytać skąd wiesz,że masz 14 lat boreliozę to co się działo?jak byś miała aktywną przez tyle lat nie leczoną to byś nie pisała tutaj tak mi się wydaję bo potem idą lawinowo objawy z kolejnych układów mnie do 2 lata z powierzchni ziemi zmiotła i zaatakowała co się dalo
        • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 10.10.12, 10:28
          Do Hemdoga.
          Mysle ze moja BB byla aktywna bo co jakis czas dochodzily nowe bole stawow. Najpierw byl kregoslup potem nadgarstki, lokcie , kolana, biodra, kostki plus w miedzy czasie bole dloni i sennosc, uszkodzenie sluchu i zatoki. A dlaczego nie rozlozyla mnie odrazu tego nie wiem.
          Byc moze dlatego ze wychowalam sie na wsi i mialam dostep do naturalnego jedzenia bez chemii i antybiotykow. Wiem co nieco na temat odzywiania i roznych diet i zawsze staralam sie zdrowo odzywiac a ruchu tez nigdy mi nie brakowalo. Byc moze moj organizm byl na tyle silny ze trzymal jakos BB w ryzach a teraz zostal osłabiony przez abx stad caly czas mi sie tylko pogarsza. Nie wiem nie mam pojecia tak tylko wnioskuje. Zreszta w tej chorobie nie ma nic pewnego ile ludzi tyle przypadkow. Pozatym jednak sporo jest ludzi na forum ktorzy w miare funkcjonowali majac jednoczesnie BB a nie wiedzac o niej. Niektorzy nawet zdrowe dzieci urodzili. Mam sasiadke ktora nie wierzy w BB miala rumień ale prowadzi zycie prozdrowotne np w maju pije herbatki z pokrzywy itd miewa jakies bole stawow ale twierdzi ze to ze starosci i ze stawy trzeba masowac wtedy to im pomaga. Ale powiem Ci ze w miare sie kobieta trzyma poki co przynajmniej.
          • madziaifilip Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 10.10.12, 11:17
            Justyna, z tymi zdrowymi dziećmi rodzonymi mając boreliozę to bym nie przesadzała. Nie możemy znać statystyk, tego nie wiemy, tego same matki nie wiedzą które urodziły dzieci a leczą się na inne choroby bo nie wiedzą że mają boreliozę. Tych ludzi jest masa. Ja mogę pisac po sobie. Zaszłam w ciążę z synem 11 lat temu (nie wiedziałam że mam boreliozę), ledwo się urodził, dał radę ale przez kolejne 7 lat był non syop chory, konsultowany od neurologa po kardiologa. Wszyscy mówili ze to skutek uszkodzeń okołoporodowych i trwającego 30 godzin porodu. Myślałam ok, tak ma być. Dopiero kiedy rok temu urodziłam córeczkę a ona po 14 dniach odeszła na sepse, i jej strata +e.coli+samo cc zwaliło mnie z nóg, z życia. profesorowie i mędrkowie już mieli mnie wysyłać kolejny raz na oddział psychiatryczny. Nie dałam się. Zrobiłam wszystkie badania bo wydawało mi sie na granicy z pewnoscią że mam raka albo Hiv. Rozbiłam też posiew krwi i dziesiatki badań. Trafiłam na to forum i natychmiast zrobiłam badania. Pewnei nie czytałaś mojego wątku, nie wiem, bo w dniu kiedy gin zezwolił (blizna) na kolejne starania sie o dziecko odebrałam wyniki na boreliozę. Gin pozwolił, mówił: no przecież to stara klasa, nie świeża. Ale mu nie uwierzyłam. Dr K absolutnie zakazał mi zachodzenia w ciążę ale natychmiastwoe podjęcie leczenia. Kiedy ja zaczęłam się leczyć u wspaniałej dr, z moim synkiem było już naprawdę źle. Ona wiedziała na pewno- borelizoa wrodzona. Po 2 miesiącach zaczął leczenie. 13 października ja mam 8 miesięcy on 6 msc leczenia. Skad znasz takie "pewne" statystyki ze kobiety (z borelioza) rodzą zdrowe dzieci? Moim zdaniem to pokaże czas. Dr potwierdziła tylko nasze przypuszcznia, że córka na pewno boreliozę miała. Moooże gdybym była obstawiona antyb przez całą ciążę, miała by też szansę na to by nie doszło do zakażenia E.coli. To wie Bóg. Ja tylko uważam, że maaasę kobiet rodzi dzieci majac boreliozę ale o tym nie wie. Te które nie wiedzą potencjalne objawy które dziecko potem ujawnia- zwalają na garb a. przedszkola, b. słabej odpornosci, c. innych żródeł. Te które wiedzą, podejrzewam, mogą sie zabezpieczyć antyb u lekarza prowadzącego nie mam na myśli ginekologa, a potem poprostu obserwować swoje dziecko. Ja nie miałam zielonego pojęcia dlatego mój syn ma dziś 11 lat i musi przechodzić przez to wszystko. Justyna , ja marzę o dziecku, nawet o tym z dr rozmawialiśmy ostatnio, musiałam ją o to zapytać, bo taką też mam motywację, ze jeszcze bedę miała szansę. Ma to swoje ryzyko, ale wierzę że warto i ze jestem w najlepszych rękach.
            • mab62 Do Justyny. 10.10.12, 14:36
              "Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic?"

              Oczywiście ,Ty sama musisz podjąć decyzję.
              Ja mogę napisać,co robiłam w momencie takich dylematów,jak u Ciebie obecnie.

              Ja kontynuowałam antybiotykoterapię,a przez rok byłam w ciągłym pogorszeniu, z groźnym dla życia pogorszeniem pracy serca.
              Pierwszy dzień bez bólu i pogorszeń serca,miałam po roku leczenia .
              Mnie się opłacało to poświęcenie,choć cały czas się leczę i wyleczona nie jestem.
              Ci którzy mnie znają osobiście,widzą różnicę mojego stanu sprzed 2 lat,a obecnego.
              Poprawa jest znaczna.

              Każdy przypadek jest inny,ale z doświadczenia mojego i osób z tak złożoną i przewlekłą infekcją jak Twoja,wynika że antybiotyki to podstawa.
              Nawet Ci którzy są teraz przeciwko takiej terapii,poszli w nią znając rokowania(plusy i minusy).
              Pewnie,że antybiotyki to nie wszystko,trzeba cały czas się dokształcać i szukać drogi do własnego wyzdrowienia.
              Każdy przypadek jest inny.
              Ja obecnie do abx ,jako terapię uzupełniającą stosuję zioła Buhnera.
              Ale do tego trzeba się solidnie przygotować i też liczyć się z konsekwencjami swojego wyboru.

              Ja na dzień dzisiejszy uważam,że w Twoim przypadku same zioła sobie nie poradzą.
              Jeśli przerwiesz teraz antybiotykoterapię,wrócisz do niej w jeszcze gorszym stanie.

              Ale to moje zdanie,decyzja należy do Ciebie.

              Trzymaj się i nie poddawaj.Będzie lepiej.

              Pozdrawiam.
              • justynarosa13 Re: Do Justyny. 13.10.12, 09:35
                Do Mab62


                "Ja kontynuowałam antybiotykoterapię,a przez rok byłam w ciągłym pogorszeniu, z groźnym dla życia pogorszeniem pracy serca.
                Pierwszy dzień bez bólu i pogorszeń serca,miałam po roku leczenia ".

                Hejka

                wiem ze sama musze podjac decyzje o leczeniu, nie chodzi mi o to zeby ktos ja za mnie podja tylko dziwne jest dla mnie ze w sumie przez pierwsze pol roku nic sie nie dzialo a teraz przez 9 miesiecy jest tylko pogorszenie. Chodzilo mi o spytanie tez innych czy tez tak mieli i Ty mi w zasadzie odpowiedzialas ze przez caly rok mialas praktycznie pogorszenie a dopiero potem zaczelo sie poprawiac. To daje mi nadzieje ze moze i u mnie tez tak jest. I ze w koncu mi sie zacznie polepszac. Jakie ziola dodatkowo stosowalas?
            • iwi-32 do madziaifilip 10.10.12, 20:17
              madziaifilip proszę podaj maila do siebie, bo chciałabym zapytać Cię o kilka rzeczy dotyczących ciąży i boreliozy, bo mam podobny problem ;-(
              Pozdrawiam
              • madziaifilip Re: do madziaifilip 11.10.12, 18:49
                do iwi-32, filip.czapla@poczta.onet.pl
                • margolcia_63 Re: do madziaifilip 12.10.12, 06:16
                  Dla ziółkowców:
                  fitness.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art97,naduzywasz-ziol-uwazaj.html
                  • basia-morena Re: do madziaifilip 12.10.12, 11:27
                    Typowy artykuł, jakich jest ostatnio bardzo dużo.
                    Troche to prawda, trochę to bujda. Nikt rozsądny nie spożywa naparstnicy wełnistej, tojadu, oleandru, bielunia, pokrzyka, owoców ziemniaków, naci pomidorów i wielu innych części roślin, które rosną sobie dookoła nas dziko lub w uprawie. Nikt rozsądny nie pije wody, w której stały konwalie. W zasadzie to nikt rozsądny ogółem nie pije wody, w której stały przez kilka dni kwiaty, chyba, że ma ochotę na jakiś rozstrój żołądka.

                    A z drugiej strony nie będe się wysilać za mocno: każdy normalny lek ma załączoną ulotkę, na której między innymi są wypisane przeciwwskazania i skutki uboczne.

                    Katastrofą obecnego kretyństwa wymyślonego przez naszych władców jest z jednej strony zostawienie leków roślinnych tylko na studiach farmaceutycznych, a zlikwidowanie na studiach lekarskich, a z drugiej strony ograniczenie sprzedaży ziół i informacji umieszczanych na opakowaniach. To jest cenzura, która nie służy nikomu. Dzieki temu mamy teraz epidemię ziół do kąpieli relaksujących, które oczywiście nie mają skutków ubocznych, za wyjątkiem uczuleń.
                    Żeby ta ruta tylko dawała uczulenia, to by nie była kiedyś stosowana jako środek poronny, przy czym dawka poronna była bardzo bliska dawki śmiertelnej.

                    Ja nie wierzę za mocno w jakieś konspiracje światowego przemysłu farmaceutycznego. Ja wierzę za to w lenistwo ludzi, którym się nie chce babrać z ziołami, bo szybciej jest wziąć pigułę i biegnąć dalej i wierzę w nadgorliwość urzędników, którzy musza udowodnić konieczność swojego istnienia. Dzięki okrojeniu wykszałceniu lekarzy, nie ma komu nakazać picia ziół w przypadku problemów chronicznych.

                    Kiedyś mojej babci lekarz na wyjściu ze szpitala nakazał picie ziół żółciopędnych, a jak babcia coś marudziła o braku czasu, to po prostu nawrzeszczał "a co pani ma lepszego do robienia w życiu, niz parzyć ziółka?" Babcia żyje do tej pory, ale ta historia była w czasach, kiedy lekarze myśleli nieco inaczej. Co innego stany ostre, wymagające ostrej interwencji, a co innego stany przewlekłe, które należy łagodzić delikatnie.
                    Młotkiem nie ustawia się kryształów na półce.

                    Gdyby apiryna była tak samo traktowana, jak zioła, to by już dawno była usunięta ze sprzedaży bez recepty. Przecież ona powoduje niebezpieczeństwo krwotoków do przewodu pokarmowego. I tak dalej - a kupić to można wszędzie i reklamowane jest wszędzie.

                    Pozdrowienia smile
                    Basia
                    • margolcia_63 Re: do madziaifilip 12.10.12, 12:42
                      basia-morena napisał(a):
                      "Gdyby apiryna była tak samo traktowana, jak zioła, to by już dawno była usunięta ze sprzedaży bez recepty. Przecież ona powoduje niebezpieczeństwo krwotoków do przewodu pokarmowego. I tak dalej - a kupić to można wszędzie i reklamowane jest wszędzie."

                      Pani Basiu, czy wie pani ile tej kory trzeba zedrzeć z tej wiązówki błotnej by uzyskać równowartość kwasu acetylosalicylowego zawartego w jednej tabletce np. Aspiryny? Założę się, że nie! Podobnie, nie wie Pani ile substancji czynnej przechodzi do naparu, odwaru itd..

                      Podobnie jak nie wie Pani jak wygląda wiązówka blotna, a może wierzba, tylko jaki gatunek i gdzie rośnie robi wielką różnicę. Nie wie Pani też co na tej wiązówce siedziało, jakie tam są zakażenia, co s...ło, czy to zginie w tym naparze, odwarze, nalewce. Jaśniej się nie da, P. Basiu!
                      • basia-morena Re: aspiryna 12.10.12, 14:19
                        Proponuję czytać dokładnie MOJE teksty i nie wciskać kitu, którego JA NIE napisałam.

                        > Pani Basiu, czy wie pani ile tej kory trzeba zedrzeć z tej wiązówki błotnej by
                        > uzyskać równowartość kwasu acetylosalicylowego zawartego w jednej tabletce np.
                        > Aspiryny? Założę się, że nie! Podobnie, nie wie Pani ile substancji czynnej prz
                        > echodzi do naparu, odwaru itd.

                        A czy ja pisałam coś na temat zastępowania czymś aspiryny?

                        Ja tylko napisałam, że to jest poważny lek, który ma skutki uboczne, który powinien być sprzedawany na receptę, a nie leżeć w stosach na półkach w przy kasach w sklepach spożywczych.

                        Nie darmo kilka lat temu właśnie z powodu interwencji nadzoru farmaceutycznego znikły z bilboardów wielkie reklamy Acardu pod hasłem "Jeśli kochasz mnie to weź pigułkę", a na ilustracji był siwy pan z małym dzieckiem na ręku.

                        Wiem jak wygląda wiązówka i wiem, jak wyglada kora wierzby i wiem, kiedy i z jakich gatunków wierzby pozyskuje się korę i do jakich cełow ona służy. Z wiązówki nie pozyskuje się kory - nikt na ten pomysł jeszcze nie wpadł, bo to bylina i nie ma nic wspólnego z wiązem, który jest drzewem i ma korę, którą można pozyskiwać do celów leczniczych, o ile się wie, do czego ją użyć, bo w napopularniejszych poradnikach wiąz nie jest opisywany jako źródło surowców zielarskich.

                        Wiem, że kwas acetylosalicylowy jest syntezowany i że w jednej tabletce aspiryny może być go tyle, co w wiadrze wywaru z kory wierzby.

                        A swoje gotowce przygotowane jakiś czas temu na inne okazje proponuję wykorzystać w dyskusji gdzie indziej tongue_out

                        Pozdrowienia smile
                        Basia
                        • uruz2 Re: aspiryna 12.10.12, 17:39
                          Pozwolę sobie, jak zwyklesmile, nie zgodzić się z wypowiedzią Basi.

                          Zanim dotrzesz do lekarza, który przepisze Ci Acard, zawał będzie tak zaawansowany, że żadna karetka już nie pomoże.

                          Nie wolno łykac salicylanów tak sobie. Ale, jak dotąd, jest to jedyny ratunek przed zejściem.
                          Leki powinny być dostępne bez recepty. Wszystkie.

                          NFZ by miało w końcu spokój. Na 100% możesz sobie wziąć digoxin ( to w kwestii naparstnicy)albo beta-bloker, o ile masz ukończone 18 lat.

                          Pozwala się sprzedawać narkotyki ( nikotyna, alkohol), ale już tetracyklinę musi koniecznie przepisać dermatolog.

                          Na wódzie nie ma nawet ostrzeżenia, jaka dawka jest śmiertelna. Chociaż mniej więcej wiadomo.

                          To taka polityczna hipokryzja. A kasa leci tam, gdzie jej potrzebują. Do góry.
                          • uruz2 Re: aspiryna 12.10.12, 17:40
                            I dlaczego ruta? Gorczyca przecież !!!!
                            • basia-morena Re: aspiryna 12.10.12, 22:40
                              > I dlaczego ruta? Gorczyca przecież !!!!

                              Szczególnie gorczyca w kąpieli relaksującej smile)

                              Pozdrowienia smile
                              Basia
                      • lorenzo3-8 Re: do madziaifilip 13.10.12, 00:07
                        Już kiedyś pisałem że koncerny farmaceutyczne to fundują ci wycieczki do ciepłych krajów
                        • madziaifilip Re: lorenzo 13.10.12, 09:11
                          nie rozumiem
            • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 13.10.12, 09:25
              Do madziafilip.
              Zle mnie zrozumialas jezeli chodzi o ciaze. Nie chodzilo mi o to ze matki zarazone borelioza rodza zdrowe dzieci ze nie ma ryzyka. Tylko o to ze znam jedna matke ktora teraz wie ze byla chora podczas 2 ciaz i oboje dzieci urodzilo sie zdrowymi. Pamieta kleszcza z przed porodow i zle samopoczucie. Jak juz sie dowiedziala ze jest chora to przebadala rowniez dzieci i okazalo sie ze sa zdrowe. Chcialam powiedziec poprostu chemdogowi ze nie ma regoly i to ze jego choroba zwalila z nog to nie znaczy ze mnie tez musiala, i dlatego ja jako tako funkcjonowalam przez te 14 lat.
              • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 13.10.12, 09:38
                Witam

                Mam takie pytanie czy ktos kiedys slyszal o protokole Klingharta?
                www.forum-borelioza.pl/protoko-klingharta-t811.html
                Moze u osob ktore nie maja efktow w leczeniu antybiotykami dzieje sie tak dlatego ze organizm ma problem w usunieciu neurotoksyn ?
                • chemdog Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 15.10.12, 20:16
                  no właśnie z tymi neurotoksynami jest problem protokół ten dobra rzecz działa na 3 płaszczyznach i ma sens nie powiem ale uważam,że szczeć z rdestowcem więcej uczynią dobrego tak mi się wydaje działają na podobnej zasadzie co cały protokół do tego włączyć vilcacorę,pau de arco,sarsaparillę,żeń szenia z syberii i pójdzie do przodu ja po szczeci mam silne pogorszenia ale z każdym pogorszeniem idzie poprawa,trzeba coś dla siebie znaleść,mnie po 3 latach antybiotyki nie ruszały zero poprawy tylko gorzej było i gorzej sam nie wiem od czego już to zależy gubię się heh,czasami jestem już tym zbyt zmęczony żeby o tym myśleć ale na razie testuję zioła zobaczymy co będzie dalej co zrobi ta szczeć
                  • zielarz22 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 15.10.12, 22:05
                    Jest oczywiste, że jeśli przez rok nic się nie posunęliśmy do przodu to trzeba próbować czegoś innego.
                    Ja próbowałem i abx i ziół ale to po olejkach było najlepiej.
                    Ale każdy ma swój rozum i jego i los w swoich rękach.
                  • pies_z_laki_2 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 16.10.12, 11:57
                    Chemdog.

                    Upominam cię ostatni raz.

                    Zacznij używać wielkich liter, akapitów i znaków przestankowych.

                    Jeśli nadal będziesz pisał tak, jak powyżej, to zostaniesz zbanowany.

                    Podpisano - moderator.
                    • basia-morena Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 18.10.12, 14:56
                      Przepraszam justynarosa13 za "zadymiarski" wtręt, ale nie mogę się powstrzymać:

                      Czy wszyscy dyskutanci tutaj są tak upominani za interpunkcję i formatowanie?

                      Pozdrowienia smile
                      Basia
                • prymulka1234 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 18.10.12, 11:48
                  i Wy wierzycie w te bzdury napisane w tym protokole?Matko jedyna,dawno większej ściemy nie widziałam...czysty bełkot,pseudonaukowe hasła wymieszane z tekstami typu że na detoksykacje wpływa ...(haha)-status społeczny wink) the best. Co to za szarlatan ten cały niby doktor? Ma on choć jakiś dyplom?wink
                  • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 18.10.12, 12:08
                    Do prymulka1234
                    Nie zasmiecaj mi mojego watku nasmieawaniem sie z innych ! Wystarczy poszukac troche w necie zeby sie czegos dowiedziec o tym czlowieku. Jak jestes taka madra to zamiast tracic czas na forum na kpiny to wymysl skuteczny sposob leczenia BB i bedzie po krzyku!
                    Chce miec w swoim watku konkretne rady a nie taksie slowne smieci jak Twoje ktore do niczego nie prowadza. Chcesz cos udowodnic to oprzyj sie na jakischs konkretach!
                  • margolcia_63 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 21.10.12, 06:58
                    Prymulka, spokojnie. My też nie wierzymy w tego pana.
                    Siedzi "se" gość i dedukuje jak by tu leczyć krętkowice i inne zakażenia, czy jak to zwał, i jak mu berecik zawieje to mu się koncepcja zmienia??
                    Takich uzdrowicieli, dedukatorów (termin własny) tu nie brakuje, niestety.
                    Może p. Buhner zaczął by od leczenia baranów i na tym poprzestał.
                • mab62 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 18.10.12, 13:44
                  justynarosa13 napisała:

                  > Witam
                  >
                  > Mam takie pytanie czy ktos kiedys slyszal o protokole Klingharta?
                  > www.forum-borelioza.pl/protoko-klingharta-t811.html
                  > Moze u osob ktore nie maja efktow w leczeniu antybiotykami dzieje sie tak dlate
                  > go ze organizm ma problem w usunieciu neurotoksyn ?

                  Problemy z usuwaniem toksyn ma większość osób poważnie zainfekowanych.
                  Gdy organizm musi usuwać toksyny z wielu patogenów(np w chorobie z Lyme),nie radzi sobie z tym.
                  Trzeba mu w tym pomagać,oczywiście nie zawsze się to udaje.
                  Z czasem coraz mniej jest toksyn i leczenie zaczyna posuwać się do przodu szybciej.

                  Takie są moje doświadczenia.
                  Oczywiście każdy może mieć własne zdanie na ten temat.

                  Pozdrawiam.
                  • justynarosa13 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 19.10.12, 07:23
                    do mab62
                    Tez mi sie tak wydaje ze jedna z przyczyn dla ktorej ciagle odczowam bol.
                    Czy mozesz prosze podac w jaki sposob TY walczylas z toksynami? Czy zauwazalas poprawe po czyszczeniu organizmu czy po antybiotykach?
                    Pozdrawiam
                    • mab62 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 19.10.12, 09:25
                      Ja nie miałam możliwości czyszczenia organizmu po antybiotykach.Ja od 3 lat jestem na antybiotykach(mam 36 letnią chorobę z Lyme,wielonarządową).

                      Próby oczyszczanie na początku kuracji,to była walka z wiatrakami.
                      Piłam hektolitry wody z cytryną,zieloną herbatę,stosowałam chlorelle,ALA i wiele innych supli.
                      Po chlorelli tarczyca szalała,kwas ALA skutecznie wypłukał z toksynami moje minerały itd.
                      Organizm zaczął radzić sobie z usuwaniem toksyn ,dopiero jak antybiotyki wybiły sporo bakterii.Tak gdzieś po 2 latach leczenia.

                      Takie mam doświadczenia.

                      Pozdrawiam.
                      • zyrafa46 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 28.03.15, 12:27
                        Witam,
                        Nie czytałam wszystkiego... święta za pasem i fura gości + uszkodzony kręgosłup tongue_out
                        Chciałam tylko powiedzieć, że jest dobry sposób na pozbycie się wielu nieproszonych gości.
                        Np grzybica, toksyny, inne.
                        Ponieważ nie wiem, czy ten sposób działa też na pasożyty - to od nich (niezależnie) zaczynam.
                        Nie wiem, czy je mam, ale ponieważ prawie wszyscy mają to pewnie i ja.
                        Potem zadziałam jak wyżej.
                        Jeśli ktoś chce wiedzieć - wszystkim wyślę ten sam tekst na priv (zmieniając tylko nagłówek smile)

                        Serdecznie pozdrawiam, miłych, uśmiechniętych Swiąt życzę,
                        Ania
                        • depakinka11 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 28.03.15, 20:45
                          Mozesz mi wyslac?
                          depakinka11@gazeta.pl
                        • depakinka11 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 28.03.15, 21:02
                          zyrafa46 napisała:

                          > Witam,
                          > Nie czytałam wszystkiego... święta za pasem i fura gości + uszkodzony kręgosłup
                          > tongue_out
                          > Chciałam tylko powiedzieć, że jest dobry sposób na pozbycie się wielu nieproszo
                          > nych gości.
                          > Np grzybica, toksyny, inne.
                          To napisz tu.
                          > Ponieważ nie wiem, czy ten sposób działa też na pasożyty - to od nich (niezależ
                          > nie) zaczynam.
                          > Nie wiem, czy je mam, ale ponieważ prawie wszyscy mają to pewnie i ja.
                          > Potem zadziałam jak wyżej.
                          > Jeśli ktoś chce wiedzieć - wszystkim wyślę ten sam tekst na priv (zmieniając ty
                          > lko nagłówek smile)
                          >
                          > Serdecznie pozdrawiam, miłych, uśmiechniętych Swiąt życzę,
                          > Ania
                          • miroslaw111 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 29.03.15, 11:55
                            zyrafa46: również poproszę na gazetowego miroslaw111 gazeta.pl
    • leho12345678 Re: Prosze o Pomoc nie wiem co dalej robic? 04.03.26, 15:39
      masz dale borelioze mnie wyleczyły olejki eteryczne i zioła mój telefon 789 975 963 mail leho rod3@gmail.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka