justynarosa13
04.10.12, 16:51
Witam
Lecze sie juz od 11.06.2011 z miesieczna przerwa na grzyba. Mam Borelioze w i Bartonelle od jakis 14 lat ale dopiero w czerwcu ubieglego roku dowiedzialam sie co mi jest. Borelioza wyszla mi tylko w Elisie w klasie Igg a WB wyszedl mi wynik negatywny natomiast Bartonella wyszla mi pozytywnie Moje objawy to bole stawow teraz doszly jeszcze zawroty glowy i klocie serca.
Przez pierwsze pol roku leczenia praktycznie nic sie nie dzialo od czasu do czasu pobolewaly mnie stawy ale do przezycia. Natomiast od stycznia tego roku przez pierwsze 3 miesiace mialam regolarne bole stawow rano i wieczorem czasami poranne bole ustepowaly jak duzej polezalam w lozku i poprostu przegrzalam caly organizm. Od poczatku tego roku do teraz mialam moze 2 tygodnie przerwy w bolu. Najlepszy tydzien mialam jak byly silne upaly po 34 stopni ciepla wtedy mialam caly tydzien bez bolu wogole jak byly mocne upaly to ja czulam poprawe w samopoczuciu.
Na tej podstawie moj lekarz stwierdzil ze moze by juz przerwac leczenie bo bol moze tez wynikac ze szkod ktore w moim organizmie poczynila borelka i bartonella.
Nie wiem co mam robic czy tak jak mowi moj lekarz zrobic sobie przerwe zregenerowac organizm przejsc na ziola wzmacniajace i oczyszczajace organizm.
Nadal czuje sie nie za wesolo niepokoja mnie moje zawroty glowy takie zachwiania rownowagi i klocia serca. Nie wiem czy to dlatego ze antybiotyki oslabily moj organizm czy moze mam w sobie jakies pasożyty czy to takie mocne herexy. Jak mialam dwutygodniowa przerwe w braniu antybiotykow to pod koniec pierwszego tygodnia mialam bardzo silne bole stawow glownie kolanowych potem leeko zelzaly a potem znowu mocne bole. Nastepnie zaczelam brac Duomox 3 razy dziennie, Azitrox i Tinidazol po jakichs 2 tygodniach odczuwalam mocne zmeczenie najchetniej cale dnie bym przesypiala plus bole stawow nasilajace sie z kazdym ruchem.
Czekam teraz na wyniki badan morfologii i prob watrobowych zeby sprawdzic jak sie trzymam. Ostatnio mialam lekko podwyzszona bilubirine dlatego tez min. moj lekarz sugerowal zeby dac odpoczac organizmowi i mowil ze przydalo by sie powtorzyc testy na Borelke. Bo poniewaz od poczatku roku nie ma zadnej poprawy a moje bole w polowie przypadkow uzaleznione sa od pogody to byc moze jestem juz zdrowa a bole wynikaja ze szkod wyzadzonych przez chorobe.
Prosze odradzcie co dalej robic czy to rzeczywiscie mozliwe ze boli bo choroba wyzadzila takie szkody? Przed rozpoczeciem leczenia nigdy nie mialam tak zeby przez 9 miesiecy codziennie mnie cos bolalo. Nie wiem czy jest dalszy sens leczenia antybiotykami skoro nie ma poprawy. Czy jest mozliwe ze to taki dlugotrwaly herex?