Dodaj do ulubionych

Psychika chorych

13.04.13, 22:04
Od kilku miesięcy mamy diagnozę męża.
Dwa lata poszukiwań przyczyn zmęczenia, bezsenności, nerwicy
okazały się nie bezdechem czy depresją ale bb.
Leki bierze od 1,5 miesiąca - zero herxów albo poprawy.
Ja też jestem chora, ale objawy mam "tylko" stawowe.

Dlatego chciałam zapytać jak bb wpływa na psychikę człowieka.
Bo mój mąż od roku jest nie do wytrzymania, a teraz to już
całkiem wysiadam. Cechy które miał wcześniej były charakterystyczne dla
niego, ale powiem umiarkowanie dotkliwewink
Teraz jest cały czas wk......ny , wściekły, wszystko robię ja albo dziecko żle,
rozdrażnienie błahostkami, wieczne kłótnie, nic mu się nie chce, libido minusowe.
No po prostu nie wiem jak dotrzeć do niego.

Aha, ma w IGG kleszczowe zap mózgu, i też w IGG bartonele.


Obserwuj wątek
    • pumeczka77 Re: Psychika chorych 13.04.13, 22:12
      Wpływa niestety często właśnie tak, jak piszesz. Może być depresja, stany lękowe, zaburzenia nastroju, rozdrażnienie, libido zerowe, kłopoty z pamiecia, koncentracją, poczucie odrealnienia...Wstrętne dziadostwo, zawsze nasila negatywne cechy a nie te pozytywne.
    • asis09 Re: Psychika chorych 14.04.13, 08:34
      Szansa że to się zmieni to ruletka oczywiście.

      Czy osoba tak zachowująca się ma tego świadomość,
      czy zdaje sobie sprawę ze w około wszyscy są zranieni
      przez takie zachowanie?
      Moja córka też jest chora, teraz w stanie zaleczenia.
      Ja też na abx od 1,5 miesiąca, ale nie na u mnie takich objawów
      Staram się zrozumieć ale kurcze wysiadam w takim stanie
      wiecznego uniżenia.
      • pumeczka77 Re: Psychika chorych 14.04.13, 09:09
        Ja myślę, że to już zależy nie tylko od choroby ale od tego jaki mąż był "wyjściowo", że tak powiem. Zawsze pozostaje mówić mu co jego zachowanie robi innym, na pewno jest trudniej panować nad sobą jak jest osłabiony OUN ale może to być także pewna przykrywka, wymówka-jestem chory, nie mogę panować nad sobą, źle się czuję wiec mogę bez odpowiedzialności wylewać kubeł pomyj najbliższym na głowę...Może w sytuacji naprawdę awaryjnej-depresja, stany lękowe, bezsenność poratować się lekami ziołowymi czy chemią, można pójść do dobrego psychoterapeuty na spotkania. Choroba to nie powód, żeby niszczyć najbliższych.
        • anonimicus Re: Psychika chorych 14.04.13, 12:05
          Pumeczka77 chciałbym orzec, że pier..sz głupoty jak potłuczona. Sorki.

          Myślisz, że np. ja "wyjściowo" byłem agresywny, słownie, fizycznie.

          Myślisz, że od urodzenia byłem taki? Myślisz, że to wychowanie sprawiło, że po 12 latach od wielu ukąszeń klesczy, stałem się psycholem, z morderczymi myślami, zapędami, myślami uciekającymi w każdą nieprawidłową stronę?

          Dopowiem, że towarzyszył temu nieprzerwany ból głowy, czoło i skronie oraz czubek głowy.

          Dodatkowo nieprawidłowe fale w badaniu EEG - napady padaczkowe.

          Wielomiesięczna kuracja antybiotykami pomogła.

          Nagle stałem się osobą (prawie) taką jak byłem "wyjściowo" - spokojną, możne powiedzieć, że opanowaną ( w pewnym stopniu).

          Przebycie KZM może powodować istotne zmiany w zachowaniu.

          Widziałem kiedyś kobietę w szpitalu zakaźnym z KZM ostrym, wyglądała i mówiła jak ZOMBIE.

          Nie ma czegoś takiego jak osobowość wewnętrzna której nic nie ruszy. Jak uszkodzisz sobie mózg to zmieniasz się ty twoja osobowość i nic tutaj nie poradzisz.
          • pumeczka77 Re: Psychika chorych 14.04.13, 14:08
            > Cechy które miał wcześniej były charakterystyczne dla
            > niego, ale powiem umiarkowanie dotkliwewink

            > Pumeczka77 chciałbym orzec, że pier..sz głupoty jak potłuczona

            Hmmm...może i pieprzę głupoty jak potłuczona...i może przed chorobą tak ostro byś nie zareagował, kto to wie...a może zawsze tak reagowałeś jak ktoś miał inne zdanie.
            Chodziło mi o to, że choroba może zaostrzać niektóre cechy wcześniej już istniejące. I tyle.
            I że wszystkiego moim zdaniem nie powinno się zwalać na bb. Możesz się nie zgadzać co nie znaczy, że pieprzę głupoty.
    • pumeczka77 Re: Psychika chorych 14.04.13, 09:12
      A przynajmniej można próbować cos z tym robić- i to jest po stronie przede wszystkim męża. Takie jest moje zdanie. Sama bywam okropna, niepohamowana ale staram się nad tym pracować i naprawiać to, co zepsułam.
    • anonimicus Re: Psychika chorych 14.04.13, 11:55
      Wszystko wskazuje na to, że twój mąż cię zdradza... wink

      Taki mały żarcik. Sorki.

      Teraz na poważnie:

      "W grupie 20 osób kontrolowanych w Przyszpitalnej Poradni Chorób Zakaźnych
      najczęściej zgłaszanymi dolegliwościami były: bóle głowy (65%), bóle kręgosłupa -
      głównie karku i części L-S (15%), nadmierna nerwowość (30%), zaburzenia pamięci
      (15%), obniżenie nastroju (10%), zaburzenia toku myślenia, trudności z koncentracją
      (10%), przewlekłe zmęczenie, senność (20%)
      . Dwoje pacjentów trafiło pod stała opiekę
      Poradni Zdrowia Psychicznego - postawiono rozpoznanie zespołu depresyjnego. "

      źródło:

      www.pzh.gov.pl/przeglad_epimed/57-2/572_06.pdf
      NASTĘPSTWA KLESZCZOWEGO ZAPALENIA MÓZGU U CHORYCH
      LECZONYCH W ODDZIALE OBSERWACYJNO-ZAKAŹNYM SZPITALA
      POWIATOWEGO W GIŻYCKU


      To jest tylko jeden przykład.

      Borelioza, kzm, czy inne zapalenie mózgu (encephalitis) , opon mózgowych (meningitis) czy meningoencephalitis (jednoczesne zapalenie opon mózgowych i móżgu) może powodować i zazwyczaj powoduje zmiany osobowości, najczęściej irytacja, nerwowość, wybuchowość i szereg innych problemów.

      Ja bym zrobił na jego miejscu badanie EEG - powinno być dosyć tanie, albo zrobić z NFZ - mąż może mieć napady padaczkowe np. skroniowe, czołowe, takie jak ja miałem - byłem wybuchowy, ciągle zdenerwowany itp.

      Powinien też zrobić rezonans magnetyczny, aby sprawdzić czy nie ma zmian strukturalnych mózgu.

      Szkoda, że na kzm nie ma leczenia, ale można złagodzić objawy.

      Trzymam za ciebie i twojego męża kciuki. Przechodziłem przez to sam i dalej przechodzę, jednak teraz w mniejszym stopniu.

      Jakbyś miała więcej pytań to proszę o kontakt na mój mail: anonimicus@gazeta.pl

      pozdrawiam
      • pumeczka77 Re: Psychika chorych 14.04.13, 14:18
        > Cechy które miał wcześniej były charakterystyczne dla
        > niego, ale powiem umiarkowanie dotkliwewink

        > Pumeczka77 chciałbym orzec, że pier..sz głupoty jak potłuczona

        Hmmm...może i pieprzę głupoty jak potłuczona...i może przed chorobą tak ostro byś nie zareagował, kto to wie...a może zawsze tak reagowałeś jak ktoś miał inne zdanie.

        Chodziło mi o to, że choroba może zaostrzać niektóre cechy wcześniej już istniejące. I tyle.
        I że wszystkiego moim zdaniem nie powinno się zwalać na bb. Możesz się nie zgadzać co nie znaczy, że pieprzę głupoty. I o to, że czasami w stanach zoatrzenia oprócz np. abx można wspomóc się czymś dodatkowo.
        • anonimicus Re: Psychika chorych 14.04.13, 15:06
          ". I o to, że czasami w stanach zo
          > atrzenia oprócz np. abx można wspomóc się czymś dodatkowo. "

          Owszem powinno wspomóc się czymś dodatkowo, np. poradami psychologa/psychoterapią, ale o tym nikt nawet nie wspomni, nikt nie zaproponuje.
        • sidacuta Re: Psychika chorych 14.04.13, 15:08
          Każdy jest inny. Jedna osoba jest z natury wybuchowa a jak dojdzie do tego choroba to juz dynamit.

          Chyba każda chora osoba potrzebuje wsparcia bo bez tego to może się źle skończyć. Wiele osób ma myśli samobójcze szczególnie gdy nie widać postepów leczenia.

          Chory powinien mieć wsparcie w lekarzu i rodzinie. Niestety to znaleźć u lekarza to utopia. Większość z nas leczy się sama, to też narzuca choroba bo trzeba się samemu obserwować i szukać tego co nam pomoże.

          Ja np mam skrajne wahania nastroju i kondycji fizycznej. Kiedyś uśmiech nie schodził mi z twarzy. Teraz smutek i tylko smutek. Mimo świadomości nie potrafie tego przeskoczyć, usmiech pojawil się na chwilę ale szybko znikł wraz z zanikiem postępów i nadzieji.

          Nawet boreliozowcy chyba się nie rozumieją bo mają inne objawy. Jeden ma nero a drugi wieksze objawy dermatologiczne.

          Wsparcie każdemu się przyda.
          Uwielbiam film - Godziny.
          Jak trudno jest zrozumieć zachowanie innej osoby dopóki człowiek nie znajdzie się skórze tej osoby.
          • asis09 Re: Psychika chorych 14.04.13, 17:47
            no tak
            po pierwsze: potwierdzam, że niektóre z zachowań miały miejsca wcześniej,
            ale były przypisywane cechom charakteru, no nikt nie jest idealny.
            To co teraz się dzieje to przerasta mnie.

            po drugie: mamy dziecko, które jest rok po leczeniu.
            Teraz leczę dalej jej astmę i dostaję ataków paniki przy każdym podaniu wziewnych sterydów

            po trzecie: ja też jestem chora i się leczę i mam prawo do moich słabości

            po czwarte: co dalej? normalnie moja psycha teraz chyba siada
            • pumeczka77 Re: Psychika chorych 14.04.13, 20:47
              No właśnie. To że ja jestem chora i często na granicy to oznacza, że moi bliscy wszystko mają znosić z wyrozumiałością? Każdy ma swoja pojemność, wiadoma, że chory mniejszą. Ale tak naprawdę przy chorobie przewlekłej choruje cała rodzina i wszyscy potrzebują wsparcia.
              A w dodatku Ty sama jesteś chora, jest tez dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka