Oto moja historia, mam ponad 40 lat, 20 kg nadwagi. Postaram się napisać tylko istotne rzeczy
Nie mam już całkiem sił i nie wiem co robić. A co mi dolega:
-stany depresyjne od ponad 20 lat. Stwierdzona dystymia. Leczenie nic nie daje, polepszenie zazwyczaj po odstawieniu lekarstw ( na lekach pogorszenie)
- osłabienie, zmęczenie prawie stale. Od 3 miesięcy nie dające normalnie żyć a jedynie wegetować. Jeszcze pracuję ale tylko dzięki nie fizycznej pracy.
- szumy uszne od 10 lat
- odrealnienie po wysiłku fizycznym
- coraz większa pustka intelektualna
- bolące ( zmiennie) i mocno chrupiące kolana, ale nie spuchnięte
- strzelanie w szyi, strzelanie w uchu przy np przełykaniu śliny
- ucisk w zatoce nosowej, od 3 miesięcy, RTG zatok ok
- ból głowy od 3 miesięcy, przewlekły, niezbyt intensywny ale dobijający
- cierpnięcie dłoni od ponad miesiąca zaraz po przebudzeniu ( nie każdego dnia ale często)
- okresowy ból w okolicy lędźwiowej kręgosłupa od 10 lat z objawami nie adekwatnymi od prześwietleń
- okresowy ból w udach po wewnętrznej stronie ( okolice krocza) od około 2 lat, węzły chłonne ok
Gdyby nie zmęczenie i senność to reszta jest nieistotna. Z życia mam teraz tyle, że wracam do domu i się kładę a to nie jest życie

Można zwalić objawy na depresję, ale gdzieś jest we mnie optymizm, że gdyby nie to osłabienie to mógłbym jeszcze jako tako żyć.
Pisałem tu o tym, że mnie jakiś robale żarły. Pierwszy raz ponad 25 lat temu i mam ślad do dzisiaj:
stare
w tym roku też dwa razy i pogorszenie i tak nie za dobrego stanu zdrowia mogę z tym połączyć. Najpierw 3 miesięcy temu, brzydko wyglądające, jadzące się i z rozlewającą zmianą skórną ( jak siniak ale lekarze orzekli, że to nie rumień). Potem miesiąc później już znacznie łagodniejsze. Robiłem dwa standardowe badania ( w zeszłym i w tym roku 1,5 miesiąca po pierwszym ugryzieniu). Borelioza (metodą CLIA) IgM <2 przy wątpliwym zaczynającym się od 18 i IgG <5 przy wątpliwym od 10. Kleszcza nie widziałem.
po tygodniu
1,5 tygodnia
rozlane
Na początku maja też mnie cos ugryzło ale może to mrówka
nowe
Próbowałem szukać przyczyn i robię to od lat. Ostatnio robiłem krzywą cukrową:
wynik 3,93 (3,90 - 5,50) 2 w. po godzinie 4,69 ( max 11,1) 3 w. po 2 godzinach 5,16 ( max 7,8)
badania krwi, usg węzłów chłonnych pachwinowych i narządów wewnętrznych. Profilaktycznie trułem robale i lamblie. W maju chodziłem na zabiegi rehabilitacyjne( kręgosłup) i przy okazji fizjoterapeuta robił mi dość delikatną terapię odcinka szyjnego, może przez to teraz, choć nie od razu, to drętwienie dłoni rano. W zeszłym roku TK głowy, raczej wykluczyłem też problemy z tarczycą. Z szumem usznym ( miałem robione przepływy krwi jedynie) laryngolog zalecił mi się pogodzić. I tak ze wszystkim się godzę, mobilizuję i mimo przeciwności staram sie nawet od czasu do czasu pobiegać ( co bardzo lubię). Życie towarzyskie nie istnieje. Nie jest łatwo bo mam sporą nadwagę, ale czy ktoś powiedział, że ma być łatwo?Tylko to wszystko co robie to na siłę.Czasami po alkoholu mam lekką poprawę, po większym piciu na dzień czy dwa. No ale nie zawsze i nie mogę tyle pić bo następnej choroby mi nie trzeba.
Wkrótce będę miał rezonans magnetyczny głowy z powodu strzelania w uchu podczas przełykania czy otwierania ust oraz wizyte u okulisty bo badania na zaćmę(PRK) wyszły mi graniczne. Zastanawiam się od czego ból głowy a w zasadzie głównie ćmienie trwające już 3 miesiące. Laryngolog po badaniu i RTG wykluczył zapalenie zatok a mnie wciąż przeszkadza coś w nosie przy nasadzie i jak się zastanowię to czuję pieczenie. Więc cholera wie od czego to drastyczne pogorszenie zdrowia w tym roku, a przecież wcześniej nie było też dużo lepiej.
Jeżeli chodzi o candidę, to kiedys robiłem negatywny test z ust, język mam zawsze biały a od czasu do czasu problem intymny. Z bólami czy przelewaniem nie mam problemów. cierpiałem na niestrawności 10-12 lat temu ale przeszły. Jestem alergikiem po odczulaniu na pyłki i kurz i od paru lat mam spokój. Alergia zaczęła mi się w wieku gdzieś 15 lat i nie jestem pewny czy to nie było w okolicy pierwszego ugryzienia.
Jeżeli ktoś doczytał to dziękuję. Proszę o poradę czy robić panel u dr Wielkoszyńskiego a potem się leczyć naturalnie ( boję się antybiotyków) Na to brzydkie ugryzienie miałem antybiotyk przez 10 dni i miałem straszne objawy nerwicy, które przeszły po odstawieniu. Po odstawieniu abx-u zaczęły się też bóle głowy trwające do dzisiaj więc może to grzybica, choć probiotyki przyjmowałem wtedy.Także parę dni po abx-ie a m/w po ugryzieniu miałem ból gardła i pierwszy raz w tym wieku temperaturę powyżej 38 C. Normalnie mam niską temp w okolicy 36,2, także w czasie chorób. No i mam raczej dobrą odporność na przeziębienia, wszyscy w koło kaszlą i smarkają a ja zazwyczaj jestem zdrowy.
Chaos tego wątku odzwierciedla to co mam teraz w głowie.