04.10.14, 22:09
Witajcie!
Mam 21 lat kleszcze pokąsały mnie prawie 4 lata temu, choć nie wykluczam, że zakażenie mogło mieć miejsce 3 lata temu pokąsały mnie wtedy dziwne komary, których ukąszenia nie swędziały tylko bolały, a miejsca ukąszeń napuchły, zrobiły się czerwone i brdzo bolały. Kleszcze niefortunnie złapałam 3 w jeden dzień, pierwszego wyciągnięto mi na pogotowiu natychmiast, z pozostałymi dwoma był problem. Po jakimś tygodniu strasznie rozbolał mnie brzuch, ale nie miałam problemów trawiennych, okazało się że kleszcz zadomowił się bardzo głęboko w pępku. Był ogromny ( jak na kleszcza), opity strasznie. Bez zastanowienia pojechałam do przychodni, tam nie mogli go wyciągnąć i zostałam skierowana do szpitala gdzie kleszczem miał się zająć chirurg. Chirirg okazał się chyba niezbyt kompetentny, gdyż kleszcza wyciągał na 3 razy rozwalając mi pępek. Generalnie strasznie wszystko rozbabrał. Wychodząc poprosiłam o antybiotyk, ale usłyszałam " nasze kleszcze żadnej zarazy nie mają", dodam że wszystko działo się na Dolnym śląsku. Wróciłam więc do domu gdzie z głowy podczas kąpieli wyleciał 3 równie opity kleszcz. Nie było rumienia więc lekarz polecił mi nie martwić się na zapas. Po tych wydarzeniach przez miesiąc nic się nie działo, nie pojawił się rumień, goroczka.

Byłam bardzo młoda, akurat zakochałam się, zbliżał się początek roku szkolnego, klasa maturalna. Byłam wtedy młoda, pełna życia, szczęśliwa- miało być tak jeszcze przez jakiś czas. Na początku bardzo dużo spałam- trwało to jakiś miesiąc. Wstawałam do szkoły, wracałam, jadłam, szłam spać i tak codziennie przez miesiąc. Póżniej zaczeły się problemy mama wyjechała za granicę, stres przed maturą, zmęczenie, byłam zdana na siebie, w tym okresie również bardzo schudłam jakieś 5-7 kg w ciągu miesiąca, nie mogłam się skupić, byłam ciągle zmęczona. Cały czas powtarzałam sobie, że będę twarda, złe samopoczucie i problemy z nerwami wiązałam z moją ówczesną sytuacją rodzinną. Wzięłam się w garść, przytyłam, zdałam maturę, spędziłam wspaniałe wakacje nad morzem. Choć już wtedy czułam, że nie do końca jestem sobą, szybko się załamywałam, czasem nie mogłam opuścić własnej głowy, plątając się w myślach badź dryfując nie myślac wcale, czasem miałam napady agresji bez przyczyny.
Studia, wyjechałam bardzo daleko od domu. Mama nie odzywała się. Miałam bardzo mało pieniędzy ledwo starczyło na jedzenie. Czułam się zmęczona, izolowałam się coraz bardziej. Zmiany w charakterze były już widoczne z kiedyś wesołej i towarzyskiej dziewczyny stałam się apatyczną, pozbawioną jakichkolwiek uczuć skorupą. Sama pytałam siebie czemu nie mogę być szczęśliwa, bylam mloda, zdrowa, mialam chlopaka, na studiach szło świetnie. Już wtedy czułam, że jestem chora, borelioze zawsze miałam w głowie.... Zima pojawia się dziwaczna wysypka. Njapierw pojawia się bąbel jakby ukąszenie komara, gdy zaczynam się drapać pojawia się ich coraz więcej, nagle znikały by pojawić się w sekundzie w innym miejscu, do tego gorączka. Wizyta u lekarza, lekarka przepisuje mi wapno. Gdy mówię o kleszczeach ona pyta o rumień. " Nie było rumienia, nie ma choroby". Zaczyna się pierwsza sesja w moim życiu, nie drążę tematu wysypki, w końcu przecież jestem taka młoda to nie może być nic poważnego. Znów zaczynam chudnąć i coraz bardziej zamykać się w sobie, dużo śpię. Nie mam znjomych, nigdzie nie wychodzę, ludzie mnie drażnią, nie jem (bóle brzucha, uczucie sytości, wrażenie , że pęknie mi żołądek, nie czucie głodu ani sytości, dławię się, nie czuje smaku) potem też nie śpię. Wyglądam jak wrak i tak też się czuje. Cudem zaliczam semestr letni. Jestem na zmianę apatyczna, pobudzona, płaczliwa no generalnie wariuje. Trafiam do szpitala z powodu wycieńczenia organizmu. Stamtąd z powodu braku przyczyny medycznej moich problemów trafiam na psychiatrię z podejrzeniem anoreksji. Lekarzom mówię o kleszczech, ale oni to ignorują
Na psychiatrii spędziłam miesiąc, wykluczono anoreksję, ale diagnozy nie postawiono. Lekartze stwierdzili, że to ani nie depresja ani nerwica, nie wiedzieli co mi dolega. Poprostu się załamałam. Sama uwierzyłąm w tę diagnozę, w końcu depresja i nerwica to choroby XXI wieku. Odzyskałam kontakt z rodziną, z którą przestałam się kontaktować. Trochę stanełam na nogi.Zaczełam zdrowiej jesc, uprawiac sport. Z opóżnieniem wróciałam na studia

Drugi rok studiów był już cięższy. W pierwszym semestrze jeszcze jakoś się trzymałam choć cały czas czułąm jakiegoś intruza sterującego moją psychiką. Przestałam również wierzyć w diagnozy psychiatrów. Semestr Letni ledwo pamiętam. Ciągła agresja, totalne odrealnienie, jakbym cały czas była na totalnym haju. Nie mogłąm się skupić nawet na codziennych czynnościach. Nie rozmawiam już z nikim, ciągle coś gubię, nie mogę trafić do domu, nie dociera do mnie już nic poza moim własnym wewnętrznym głosem. Przychodzą wakacja ja zagubiona we własnym świecie, rodzina nie wie co robić , znów wysyłają mnie do psychiatry. Nie biorę leków psychotropowych, zastanawiam się nad przyczyną. jeszcze ćwicze, wychodzę do sklepu, ale z coraz większym trudem. Lipiec kończę z ćwiczeniami, nie wychodzę, umycie się jest dla mnie problemem. Podejmuję decyzje o wyjeździe na jakiś czas. Tracę czucie w nodzen, pozniej, ręka, oko- ledwo na widzę. Boję się. Trafiam na neurologię. Rezonans, tomograf, badanie serca- nic. Rezonans wykazuje drobne zmiany w mózgu, ale neurolodzy nawet nie opisują ich w wypisie. Twierdzą, że jestem symulantką. Ja na własną rekę szukam odpowiedzi, wiem że dzieje się coś bardzo złego i nie jest to wina dyskopatii. Wtedy sugeruję lekarzowi boreliozę. Na wynik czekam 2 tygodnie. Telefon ze szpitala, mam boreliozę- wtedy jescze nie wiem w jakie bagno wdepnęłam. Najbliższy termin do szpitala za 3 tygodnie. Idę do lekarza ten proponuje mi termin na za 3 dni i zapewnia o neuroboleriozie i potrzebie wykonania punkcji. Ja się wycofuję chce jechać do Wrocłąwia.
Dzwonię do Szpitala we Wrocławiu tam zapewniją mnie, że zostanę przyjęta. Jadę podróż była straszna, trwała 6 godzin. Gdy jestem ze skierowaniem w szpitalu dowiaduje się, że nie będę przyjęta i dostaje termin pukcji na za miesiąc. Punkcja miała zdecydować o moim ewentualnym przyjęciu. Jestem załamana dzwonię od szpitala do szpitala, nikt nie chce mi pomóc. W domu bez antybiotyków i pomocy, leże i cierpię prawie miesiąc. Stan zdrowia znacznie się pogarsza.Załamanie rozjuszyło krętki. Reacę smak na stałe, dretwienie c"chodzi" po całym ciele, nie pamiętam co robiłam przed godziną, koszmar. Zostaje przyjęta do Szpitala w Mielcu.
W mielcu zostaje pobrana punkcja, która wyklucz neuroboleriozę . Zakaznicy idioci- moje wyniki Elisa IGG 240, WB IGG 19, Płyn rdz-m IGG 80. Dostaję dożylnie antybiotyk przez dwa tygodnie, żadnej poprawy. Lekarze nie rozumieją tego, że nie czuję się lepiej i przysyłają mi psychiatrę.
Teraz jestem w domu na odchodne dostałam unidox 2x po jednej tabletce. Czekam na wizytę u dr Zubiel w Łodzi. Unidox rozjusza bakterie, bola mnie stawy, zeby, kości a głowa poprostu pęka- tak żle jak teraz jeszcze się nie czułam, chyba na prawde umieram. Uczucie odrealnienia i osłabienia kontaktu z rzeczywistością pogłębia się. Po buzi przechodzą mi prądy czasem mam wrażenie, że tracę wzrok, Serce wali jak szalone, nogi i rece odmawiają posluszenstwa.
Póki co pije czystek, zenszen syberyjski, olejek oregano, jem bardzo zdrowo ( z reszta nie od dzis, i chyba tylko dzieki temu i regularnym cwiczeniom na swiezym powietrzu jeszcze zyje), niestety teraz nie jestem w stanie nawet wyjsc na spacer, ale lykam wit D, B1, b6, b12, probiotyki naturalne i z apteki, do tego kurkuma, cynamon, czosnek, chlorella
Wiem, ze w moim przypadku same ziola moga nie pomoc odwiedzic panią doktor z Lodzi.
Chcialam zapytac czy ktos sie u niej leczyl i moglby ewentualnie podzielic sie doswiadczeniami z pracy z tym lekarzem
Kiedyś byłam bardzo aktywna, ambitna i towarzyska marzę, aby do tego wrocic, ale nie wiem co robic. Choroba zabrała mi juz 3 lata.
Dziekuje bardzo
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Witajcie 04.10.14, 22:33
      Witaj! Przebrnelam wink wspolczuje ci bardzo... U mnie choroba dala znac jak mialam 22 lata. Teraz mam 33 i jeszcze zyje wink Bywalo bardzo ciezko... Moj watek ze wszystkimi opisami znajdziesz tutaj na forum. U dr Z. z Lodzi lecze sie od miesiaca, ciezko powiedziec, jaki bedzie efekt. Wczesniej leczylam sie na Slasku u dr Beaty (po leczeniu mialam 4 lata spokoju). Skad jestes? P.S. Opisz swoja historie rowniez na kleszcze.edu.pl smile
      • neuro21 Re: Witajcie 04.10.14, 22:48
        Nie sądziłam, że ktoś przebrnie smile Jestem z Dolnego Śląska, ale studiowałam w Łodzi.Wybrałam dr Z ponieważ jest neurologiem, a dt Beata chyba jest nieosiągalna. 4 lata bez żadnych objawów?? Wow ja dałabym wszystko choć za 1 dzień, ale wiem że u mnie to raczej niemożliwe- uszkodzony mózg i nerwy potrzebują sporo czasu na regenerację.
    • miroslaw111 Re: Witajcie 04.10.14, 22:56
      Witaj,
      na początku historia zaczęła się jak horror... opite kleszcze których nie można oderwać bytujące dłuższy czas...nie ma wątpliwości , przekazały Ci intruza .

      Reszta brzmi znajomo ,serdecznie współczuję widzę że masz bardzo silne objawy,jak ja wiedziałem że to borelioza byłem załamany. Teraz jestem mniej chociaż wóczas sąziłem że będę musiał kilka miesięcy ( max )poświęcić na leczenie wyłączając się zżycia.Teraz jestem pogodzony nawet z chorbą do śmierci...

      Możliweże Twoim prpoblemem jest przesadny stres,ten czynnik ,myślenie o objawach całkowicie rozsadza układ immuno,odkład zaczłem myśleć pozytywnie ,a nie że w tym stanie wszystko jest bez sensu mój stan jest stabilny.

      Zmiany tożsamości ,odrealnienie,haj , ja teraz zacząłem kopać w historii,nakładają mi się różne obrazy z przeszłości ,a z drugiej strony potrafię się skupić na czymś trudnym dla zdrowego człowieka i wykonuję to z megazawzięciem.

      Tak samo zauważyłem że ruchomość na świeżym powietrzu jest bardzo ważna.
      Trzymaj się ciepło


      anyx nie jestem z tych którzy się leczyli mieli poprawę , naweroty ...
      dopiero zacząłem leczenie ziołami , funkcjonalność lepsza , ale objawó wg Horowitza będzie około 90% nadal,tylko łatwiej z łóżka wstaje

      jak Wy macie którzy przyjmowaliście abxy miesiącami,piszesz że leczyłeś i były 4 lata spokoju , rozumiem że objawy ustąpiły całkowicie, byłeś jak młody bóg ,energia witalność koncentracja,ew. jakieś tylko symptomy poboreliozowe a po 4latach choroba wraca ? w jakim tempie , jak mocno ? ja pamiętam że to było być albo nie być, tzn byłem zdrów , a po ukąszeniu po 24h już byłem po drugiej stronie , pytanie czy wóczas takie leczenie było całkowicie na darmo ? czy też jednak 4 lata spokoju bez krętka powodowały że wwszystkie narządy były nieprzeciążane, to po nawrocie powinno być łatwiej ? noto chorujący 2lata jest już nieco zmęczony infekcją , a jeśli miałeś 4lata spokoju to całe immuno i narządy są w pierwszej klasie ?
      • miroslaw111 Re: Witajcie 04.10.14, 22:57
        anyx znaczy robiłaś , nie robiłeś smile sork
        • neuro21 Re: Witajcie 04.10.14, 23:23
          Wiem, wiem już też pomału biorę się w garść. Zauważyłam to błędne koło zajęty przez krętki układ nerwowy+stres= super okazja do rozmnażania=ból i pogorszenie. Od wyjścia ze szpitala czytam o chorobie i staram się z nią walczyć na wszystkie sposoby, z czasem na pewno pogodzę się z faktem, że będzie towarzyszyć mi do końca życia. Najgorsze jest to, ze przez nogę oraz ataki nerwicy nie mogę się ruszyć z domu.
          • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 10:31
            neuro21 --> wiem co czujesz bo mam tak samo jak Ty choć choroba starała się mnie zwalić z nóg i były dni gorsze i lepsze nigdy nie pozwoliłem dopuścić do myśli że może mnie to wyłączyć z życia. Dziś kiedy już jestem po antybiotykoterapi antybiotykami (Wlewy 67 szt) - choć pewnie za późno mi je podano bo choroba już była na zaawansowanym poziomie a objawy neurologiczne i stawowe mocno dawały się we znaki dziś po 7 mc od tego i 1 mc na ziołach wiem że trzeba dużo od siebie wymagać by wrócić do zdrowia unikać stresu ponieważ uszkodzony układ nerwowy nie lubi tego i pozostaje czekać aż nasz układ immunologiczny wyciszy się i będzie jak dawniej ale na to potrzeba czasu i żadne abax tu nie przyniosą żądanego efektu - ziołami warto się wspierać bo one regulują nam wiele funkcji w organizmie i działają bakteriobójczo -
            Życzę wytrwałości w dochodzeniu do zdrowia i odnajdowania pozytywnych aspektów chorby
            • neuro21 Re: Witajcie 05.10.14, 12:20
              Czyli odradzasz ilads? Boję się tylko, że w moim przypadku te 2 tygodnie to zdecydowanie za mało. Ciężko znaleźć pozytywne aspekty tej paskudnej choroby. Czytałam Twoje wątki i widzę, że masz podobne podejście co do tzw znienawidzonego zespołu poboreliozwego, moim zdaniem istotnie istnieje szczególnie jeśli chodzi o przewlekła postać choroby. Uważam, ze 4-6 tygodni jest w stanie zniszczyć krętki, a przedłużanie terapii nie naprawi z pewnością tego co choroba pochłonęła przez 4 lata, ale ja nie miałam szczęścia i trafilam na zakaźników dla, których wysoko dodatnie igg w płynie nie jest świadectwem neuroboleriozy o objawach już nie wspomnę. Jestem w kropce ponieważ Ilads uważam za zbyt agresywne, a to co może mi dać nfz wyczerpałam i kompletnie nie wiem co z tym fantem zrobić. Zioła pomału wprowadzam oraz suplementy oczywiście. Jutro zamierzam zbadać poziom wit. b12 ponieważ wiele moich objawów pokrywa się z objawami wieloletnich jej niedoborów do czego z pewnością u mnie doszło.Podczas choroby byłam wegetarianką, w sumie to były długie okresy kiedy nic nie jadłam, a do tego układ nerwowy był zaatakowany i potrzebował znaczne jej ilości, których nie otrzymywał.
              • miroslaw111 Re: Witajcie 05.10.14, 13:50
                neuro21 gdybyś miał wcześniejszą fazę choroby bym miał wątpliwości,na tą chwilę zacząłbym od spróbowania zestawu ziół aniżeli kolejnego agresywnego leczenia abx, do lekarza ilads zawsze po takiej próbie możesz wrócić.

                Lekarze ILADS nie leczą 4-6tygodni ale conajmniej 5-8 miesięcy . Więc masz słuszne obawy że jest agresywne, NFZ nie dał Ci niczego ,na pewno zrobiłwiele złego.

                Wegańska dieta ma szereg wad,jak Ci pisałem samo zastosowanie supli stan chorego diamteralnie poprawia.
                Jeśli nie jesz mięsa enzym Q10, B12 od razu sobie kup a zbadaj dopiero za kilka miesięcy.
                Wyważony zestaw supli na tą chwilę powinien dać ci komfort poprawy wink Lekarze NFZ nie stosowali supli w kroplówkach ?smile Tak się składam że organizm chory zaczyna szybciej je zużywać
                • neuro21 Re: Witajcie 05.10.14, 16:32
                  Supli jem sporo B12, B6, D, ALA, Ginko., Mięsko też na stałe zagościło na talerzu, olej lniany codziennie, dużo zieleninki ( kwas foliowy). Już przed szpitalem zaczęłam się suplementować. W szpitalu dostawałam B6 i dwa zastrzyki miligamma. No szpital, w którym leżałam się nie popisał... Ziółka ziółkami, piję już czystek, żeńszeń syberyjski, pokrzywę, łykam chlorellę- to wszystko tak jak i suple już prawie 2 miesiące, Może jest coś ważnego o czym nie pomyślałam? Zastanawiam się tylko co zrobić z faktem niedoleczenia, gdzie się udać jakie antybiotyki brać
                  • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 17:06
                    Jak będziesz mieć kiedyś chwilę, to poczytaj, jak to u mnie wyglądało wink forum.gazeta.pl/forum/w,26140,73554409,73554409,Rozpoczynamy_walke_.html?visit=1
              • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 20:13
                neuro21 --> czy bakteria jest w organizmie czy jej nie ma świadczą badania IGM --> które oznaczają aktualnie dziejący się stan w Twoim organizmie IGG to przeciwciała które odpowiadają na coś co już było i tego już nie ma czyli jeżeli robisz testy WB i wychodzą Ci IGM dodatni to zakłada się że masz - jeżeli wątpliwy to powtarzasz test za kilka tygodni jeżeli ujemny to wiadomo że już jej nie ma.
                Wiem że jest ciężko dostać się do zakaźników i też zastanawiam się czy było by ze mną lżej z objawami ktore mam teraz gdybym bawet prywatnie wybił wlewami (cefalosporynami np Cefriaxonem ) bo można go kupić bez
                angażowania szpitala i przyjmować przez 30 dni w formie wlewu przez welfrobn np w kroplówce 1x na 24h
                zażywając leki osłonowe np enterol rano i wieczorem po posiłku. Po takiej kuracji powinno się sprawdzić przeciwciała IGM po 3 mc. Wszystkie dolegliwości neurologiczne i stawowe potwierdzone badaniami które wskazują na brak przeciwciał w klasie IGM świadczą o tym iż powikłania po chorobie są i nie da się je przyspieszyć przez zażywanie antybiotyków doustnych ( nie ma takiej opcji ) organizm musi sam się zregenerować i wyciszyć. Nie mam nic do ILADS ale uważam że czasem ładuje się armatą do mrówki.
                • neuro21 Re: Witajcie 05.10.14, 21:07
                  anyx27 przeczytałam Twój wątek, rzeczywiście też traciłaś nadieję i myślałaś, że jest po Tobie, a jednak nadal żyjesz ') To pocieszające
                  igm W klasie IGM zawsze miałam ujemne, a zakaźnik powiedział, że nie ma sensu robić badań wcześniej niż za pół roku
                  • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 21:18
                    Ha ha, no tak, ciągle żyję wink
                    • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 21:28
                      neuro21 --> troszkę to dziwne że podali Ci abax zakaźnicy bez potwierdzonego testu w klasie IGM co do tych 6 mc to się zgadzam tak właśnie jest te antybiotyki w formie wlewów bardzo długo utrzymują się i mogą zakłamywać testy ja robiłem kilka bo jeden jest dla mnie zbyt mało wiarygodny.
      • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 17:17
        Miroslaw, ja mam prawdopodobnie boreliozę wrodzoną, więc od samego poczatku żyję z tym dziadostwem. Pewnie dlatego u mnie to wyglada tak, a nie inaczej. Jestem wcześniakiem, od początku problemy z sercem, w wieku 2 miesięcy chrzest w szpitalu - w takim byłam stanie. Od kiedy pamietam okresowe bóle nóg, problemy z meczliwością, non stop anginyw dzieciństwie, tony antybiotyków. Przy boreliozie wrodzonej trudno się spodziewać, że nawet podczas zaleczenia, będę mieć wszystko zdrowe...

        Teraz nawrót był taki, że od połowy sierpnia odczuwałam nieprzyjemne objawy - pisałam w innym wątku - zaczęło się od bólu ręki w okolicy barkowej i tak się to nasilało. Myślałam, że nadwyrężyłam rękę, bo często grałam w badmintona, ale do tego doszły takie objawy jak okropny ból brzucha (idący aż do klatki piersiowej - pieczenie w mostku), słabość i męczliwosć mięśni (nie mogę skakać, jeździć na rowerze, spacerować dlugo), znów opada mi powieka, bóle kręgosłupa, zakwasy (mam podwyższony poziom mleczanów), trzęsę się cała, zimno mi w stopy i dłonie, objawy grypopodobne, . Nie mam siły na nic, czuję się, jakbym miała gorączkę, mięśnie odmawiają posłuszeństwa, oczywiście w takich chwilach nasilają się objawy paniki.
        Jestem 5 lat po leczeniu boreliozy i koinfekcji u dr Beaty, przez ponad 4 lata czułam się bardzo dobrze, chociaż miałam problemy z mleczanami cały czas, a co za tym idzie z zakwasami i delikatną męczliwością mięśni. Ale spokojnie mogłam funkcjonować, czułam się dobrze.

        Na dzień dzisiejszy schudłam 15kg od czerwca, mam zaniki mięśni, problem z ruchomoscia w okolicach barkow, szyi, ramion, bóle mięśni, męczliwość mięśni (widać, że skóra wisi, powieka opadnięta, mimika twarzy zmieniona, nasila się to w ciągu dnia) , najgorszy jest dyskomfort w gardle - caly czas uczucię ciągniecia mieśni, przeszkody w gardle, konieczność przelykania, odchrząkiwania itp., język opadnięty po jednej stronie). U mnie więc poszło przede wszystkim w mięsnie. Przed zaleczeniem objawy te były o wiele łagodniejsze, silniejsze za to objawy "nerwicowe".
        • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 20:03
          anyx27 --> opisujesz swoje objawy które są typowe dla nóżności mięśni szkieletowych które występują przy dyzfunkcji organu jakim jest grasica jeśli chcesz sprawdzić na 100% czy masz problemy właśnie z tym organem który odpowiada za przeciwciała które atakują neurologiczne zakończenia nerwów i powodują ubytki sprawdź sobie mestinon ( skonsultuj to ze swoim lekarzem )na mnie on nie działa więc na pewno to nie to ale u Ciebie trzeba by to potwierdzić.
          • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 20:15
            Jeśli chodzi ci o miastenię, to mam wykluczoną.
            • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 21:24
              nie o to mi chodzi bo miastenia to choroba a ja mam na myśli rozregulowanie grasicy przez krętka
              • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 21:57
                Jeśli nawet krętek miesza u mnie w tym względzie, to bez leczenia przyczyny (bb), nie będzie efektów.
                • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 22:35
                  to niewątpliwie prawda bez zabicia krętka nie ma co nawet robić sobie ulgę w objawach.
                  • anyx27 Re: Witajcie 05.10.14, 22:39
                    Jak dla mnie wystarczy zaleczenie... W wyleczenie mojej bb nie wierzę.
                    • neuro21 Re: Witajcie 05.10.14, 23:00
                      Ja w wyleczenie swojej też nie wierzę, w ogóle nie wierzę w wyleczenie przewleklej bb. Zaleczenie jak najbardziej i to nawet jak piszesz na lata, ale zawsze z formami przetrwalnikowymi które daja o sobie znac trzeba sie liczyc.
                      • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.10.14, 23:28
                        Dziewczyny nie róbcie z tej bakterii nie wiadomo jakiego cyborga bo to mit
                        • neuro21 Re: Witajcie 06.10.14, 00:11
                          No pewnie, że to nie jest jakiś cyborg, ale za to przebiegła bestia po, której długo trzeba lizać rany. Po za tym jak się długo go hoduje to tworzy formy nie do zabicia dla abxów
                          • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 06.10.14, 21:02
                            hehe smile no dziwne to co piszesz jest trochę i myślę że nie jest to tak aż podstępne jak nam się wydaje z jednym się zgodzę długo siedzi cicho przygotowując się do natarcia niczym zielone ludziki na Krymie smile i pozostawia po sobie spaloną ziemie w postaci objawów które bardzo długo trzeba leczyć sad
                            • miroslaw111 Re: Witajcie 06.10.14, 21:43
                              ja wiem czy długo trzeba "hodować " czy rok czy trzy różnicy dużej nie robi , to już w pełni rozsianana chroniczna choroba, przewlekła borelioza

                              w sumie wkurzony jestem że tak mało się mówi jakie to grożne , a już wogóle na temat tego że jest nieuleczalne !!! to skandal

                              co robić ? nie wiem , wierzę że to jest uleczalne,ale nei wiem czy mam tyle sił , to wyzwacznie życiowe a mi ostatnio nie z górki
                              • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 06.10.14, 22:21
                                miroslaw111 -> to uleczalna choroba i trzeba się cieszyć ze z dwojga złego akurat to się przypałętało pomyśl jak byś miał mieć sm czy tocznia czy miastenie lub inne jeszcze choroby z których się nie wychodzi ... więc głowa do góry trochę optymizmu i przezwyciężysz wroga
                                • miroslaw111 Re: Witajcie 06.10.14, 23:30
                                  tak ja z niecierpliwością czekam na wyroki,żeba się już skończyła sprawa z urzędem,mam majątek zajęty a chce się rozprawić z chorobą,wyniki mam niezłe , brak autoagresji,organizm walczy,chodzę biegam i gdyby nie stres nie ma tragedii na ziołach i suplach , a myślę że przy boreliozie wtrawnego wina również można się napić oczywiście pod konrolą zdrowych smile
                                  • neuro21 Re: Witajcie 06.10.14, 23:46
                                    Pewnie, że trzeba walczyć. Dzisiaj pierwszy raz od 2 miesięcy byłam sama w sklepie, a to dla mnie ogromny sukces i nawet nie zapomniałam co kupić. Tylko patrzeć jak znów będę szaleć na basenie i pilatesiewink
                                    Mirosław uważaj lepiej z alko, jak wypiłam 3 piwka na urodziny to straciłam czucie w nodze i ręce.
                                    • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 07:01
                                      mnie choroba uświadomiła że jeśli chce walczyć o siebie i wyrwać się z tej ponurej choroby muszę zrezygnować z picia i palenia nawet okazyjnego i tak się stało a jedyne co pije to napary z ziół i nalewkę w kosmicznej ilości 2ml 3 na dobę smile - miroslaw111 z tym alk to ja bym uważał na poważnie bo fakt faktem po wypiciu objawy się cofają na czas działania alkoholu ale jest to złudne smile
                                      • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 10:45
                                        Kurcze mi po wypiciu się nasilały i strasznie mnie od alkoholu odrzucało. A próbowaliście może olejku oregano? Ja kupiłam i dziwnie się po nim czuję, ale za to na zmęczenie bardzo dobrze działa zeń szeń syberyjski. Przez cały czas choroby nadużywałam cynamonu, może to nie ma znaczenia,a może tak nie wiem. Kiedyś w liceum przeczytałam, że działa przeciwzapalnie i przedłuża życie lepiej niż żeń szeń i tak codziennie dodawałam go do każdej kawy po łyżeczce, a piłam sporo kawy tak 5-6 na dzień. Kawę rzuciłam jak się dowiedziałam o chorobie co za tym idzie cynamon też i czułam się gorzej teraz dodaję go do ziół.
                                        • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 11:05
                                          kurcze kawy praktycznie nie pijam można powiedzieć że od wielkich dzwonów jak jest niskie ciśnienie co do cynamonu nie wypowiem się bo tego nie stosuje - żeńszeń sybreryjski w postaci nalewki 3ml x 3 na dobę po posiłku jak najbardziej
                                          • miroslaw111 Re: Witajcie 07.10.14, 14:35
                                            żeń-szeń syberyjski daje radę, ja spoyżywam napary
                                            kawa prsed chorobą 1-2filiżanki na dzień , teraz raz na 3m-ce mi się zdarzy w towarzystwie wink

                                            alko tak właśnie działa zamula chociaż na początku wydaje się że łagodzi

                                            co do cynamonu - substancja ta jest także bakteriobójcza,olejek jest tak ostry że bez rożscieńczenia może nam poparzyć skórę czy przełyk

                                            ja rónież stosuję kropelki dwie do ziół, do tego piję 0,03ml jodyny dziennie , organizowi nie zaszdzi,tylko czy czasem te silne środki nie dewastują flory bakteryjneh w jelitach ?
                                            wiem że olejek gożdzikowy też niektórzy chorzy spożywają

                                            oregano jest dobry i mocny,ale czytałęm że może budować biofilmy!

                                            • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 15:28
                                              Kurcze to oregano odstawiam, bo kijowo się po nim czuje. Szeń szeń też w formie naparów spożywam. A może polecicie jeszcze jakieś ziółka, żeby łagodząco na układ nerwowy działały. Czasem jak mam atak to mam ochotę przez okno skoczyć. Takie mam ciśnienie w głowie, że wszystko wyprowadza mnie z równowagi i nie mogę się uspokoić, a po chwili wyje i nie mam sił i w ogóle stawy mnie bolą i krew z nosa leci, za dobrze się nie czuje jeszcze czasem mam wrażenie, ze tracę wzrok. Myślicie, że to herx po antybiotykach czy choroba. Ze szpitala wyszłam prawie 3 tygodnie temu i jetem tylko na doxy.
                                              • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 19:05
                                                Kup sobie czystka i chrolelle oraz neospazmine w tabsach lub w syropie to powinno Ci ulżyć
                                                • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 19:43
                                                  Czystka i chlorelle juz mam, a z neospazminą spróbuje. Czystek naprawdę pomaga, zaczełam go pić zanim dowiedziałam się o tym, że mam bb i noga po 2 tygodniach się trochę poprawiła. Od dawna spożywam różne zioła itp, z chlorellą też miałam już pozytywne doświadczenia. Polecam też grzybki reishi i kurkumę. A myślisz, że to herxy czy pogorszenie? Przed antybiotykami nie bolały mnie stawy ani nie piszczało w uszach, ze wzrokiem bywało różnie, ale teraz to jakaś tragedia.
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 20:08
                                                    mam identycznie jak u Ciebie też po antybiotykoterapi pojawiły się bóle stawów szczególnie czuje biodrowe oraz rozmazuje mi się obraz w oczach w lewym i prawym wcześniej przed było to tylko lewe oko - szum mam tylko w lewym uchu ale te zioła łagodzą te objawy
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 21:12
                                                    No dziwne, ja tez rozmazany obraz miałam tylko prawym oku. Po abx taki pojawił się ucisk, mroczki i czasem nie mogę tak jakby skupić wzroku. Stawy dokuczają szczególnie po prawej stronie najbardziej kolano, łokieć, nadgarstek i palce. Boli mnie szczyt głowy po prawej stronie. To wszystko przyszło nagle, najpierw wszystko naraz rozbolało i od tego czasu ten ból wędruje z miejsca na miejsce. Zaczęło się po doxy i tak zostalo. To chyba niedobite krętki szukają sobie miejsca.
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 21:32
                                                    raczej to pozostałości po krętkach i efekt uszkodzonej osłonki mielinowej - jeżeli robisz badania WB ( kilka ) najlepiej połączyć to z citroseptem 7 dni i 3mc po abax wyjdą Ci testy ujemne lub wątpliwe w klasie IGM to raczej jest to co napisałem na samym początku czyli uszkodzenie osłonki mielinowej nerwu - później będzie blizna glejowa a na końcu reminilizacja ( kilka lat organizm potrzebuje by się w pełni zregenerować ) do tego czasu mózg będzie dostawał błędne odczyty smile i będzie boleć
                                                  • miroslaw111 Re: Witajcie 07.10.14, 21:36
                                                    i to mocno boli ,
                                                    a trzeba było do tego nie dopuścić, dziś jakby mi się przytrafiło to samo wiedział w 2dzień od momentu ikąszenia że mam borelę,

                                                    czy ktoś też miał taki bezpośredni przypadek ? czyli od razu objawy i pogorszenie ? wtedy te abxy dałyby radę i tej gehenny , być może nawet utraty młodości by dziś miało miejsce
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 21:42
                                                    miroslaw111-> cały pic polega na tym że ta bakteria jak jest słaba siedzi cicho i się nie ujawnia ( pojawia się i znika aż przeniknie tam gdzie może zrobić większe spustoszenie ) najgorzej mają te osoby które mają silną odporność czyli ich układ immunologiczny podejmuje walkę i atakuje wszystko dookoła wtedy mamy do czynienia z neuroboreliozą a to już jest masakra ponieważ tak rozchwiany układ immunologiczny prowadzi do autoagresji która wiadomo jak się kończy i jak długo trwa ...
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 21:44
                                                    To dlaczego wcześniej nie bolało? Kurcze w IGM mam 0 w Elisie i w WB i w plynie, za to wszędzie wysokie IGG. Może nie mam krętków w krwi tylko w tkankach. Czytałam Twój wątek i co zabawne choroba u mnie też zaczęła galopować po przerwie w sporcie.
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 21:51
                                                    neuro21 --> zachowaj spokój i cierpliwość klasa IGG to pamięć przeciwciał na obecność w organizmie bakterii - jak nie wierzysz weź zrób sobie badanie na przeciwciałą w klasie \IGG czegoś na co byłaś szczepiona i wyjdzie Ci że układ immunologiczny pamięta tą bakterie czy wirusa i wyjdzie w tej klasie IGG wynik dodatni IGM to to co dzieje się w tej chwili czyli obecny stan tego czy bakteria jest czy jej nie ma i tyle w tym nie ma wielkiej filozofii i nie trzeba się tu doszukiwać nie wiadomo jakich podstępnych działać tej bakterii
                                                  • miroslaw111 Re: Witajcie 07.10.14, 22:01
                                                    ale to IGG na borelię, jeśli wyjdzie dodatnio mamby bankowo , jeśli obojętnieprawodpobieńśtwo ogromne
                                                    jeśli ujemne także niemałe , w przypadku ludzi nieleczonych

                                                    ja miałem IGM obojętne , IGG ujemne ( jeden prążek specyficzny silnie się wybarwił ale diagnostyka to interperetuje - no

                                                    IGM-objaw miałem wręcz oczywisty , po ukąszeniu setnego może kleszcze od miejsca gdzie wyciągnąłem gada dość póżno zaczęły się mrowienia swędzenia i na dystansie 20km czułem ciągłw w jednym miejscu że jestem "nieswój" i z dnia na dzień było tylok gorzej i więcej mrowień /swędzeń, chociaż instynktownie wiedziałem od czego to nie widziałem jak to leczyć,lekarze bezradni
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 22:11
                                                    miroslaw111 --> nie ma potwierdzenia medycznego że badanie dodatnie w klasie igg świadczy o trwającej infekcji organizmu ( nie ma takiej opcji ) te przeciwciała są odpowiedzią organizmu na to co się działo a nie co się obecnie dzieje i nie można interpretować tej klasy do twierdzenia że ma się borelioze ( lecz miało się ją kiedyś ) czyli był kontakt z kleszczem nimfą larwą która była nosicielem tej bakterii - każdy organizm jest inny jeden sobie z tym poradzi inny nie wszystko zależy jeszcze od innych czynników i bakterii pierwotniaków wirusów etc jak zareaguje dany organizm na tego rodzaju bakterie która jest z nami od tysięcy lat
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 22:12
                                                    Jeszcze po leczeniu nie robiłam badan, pewnie teraz będzie w igm. Kurcze ja przez całą chorobę nawet kataru nie miałam ostatni antybiotyk brałam ponad 10 lat temu. Tylko ta wysypka no i zanik miesiączki bez przyczyny medycznej- no, ale oczywiście to tez wina nerwicy wink Po za tym najgorsze z objawów to brak możliwości przełykania i dławienie się przez to wychudłam strasznie , ale nawet ja myślałam ze to nerwica. Najbardziej niepokoiła mnie jednak utrata zmysłu smaku, ale wszyscy mówili, ze sobie wmawiam. Jak byłam w szpitalu to strasznie piekl mnie język i pojawiły się na nim czerwone kropki, okazało się ze kubki smakowe po abx dostaly szalu i wyszly na wierzch. Niepokoją mnie te wędrujące bóle, bo znowu tracę czucie w nodze co jakiś czas tak na zmianę z tymi bólami.
                                                  • miroslaw111 Re: Witajcie 07.10.14, 22:19
                                                    badaniami się nie sugerujcie , naprawdęwestern bloty potrafią nie wychodzić zarówno igg igm u bardzo ciężko chorych ... choroba należy do jednostke leczonych typowo na podstawie objawów badania są elementem monitorowania ,ale nie są wiarygodne

                                                    odporność się zmienia ... niektóre preparaty zioła mogą tak stymulować układ odpornościowy że wirusy są nam niegrożne , ale jednak skłaniam się do tezy że ogólna odporność jest żenująca

                                                    naprawdę łatwo się przeziębić , łatwo się z tego nie wychodzi , ,organizm jest "zatkany "

                                                    neuro21 piszesz o stresie , z perspekytywy czasu wiem że ten czynnik zdrowemu przeszkadza,nas niestety niszczy i daje rónie dużo objawów co samo choróbsko

                                                    mnie bardzo piecze język jak przesadzam z cebulą lub czosnkiem ( cebulę potrafię czasem jeść jak jabłka jak odpowiednio szybko czymś nie zagryzę jest nielekko)

                                                    czosnki jem 2 na dzień , wierzę w tą broń smile
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 22:27
                                                    miroslaw111 --> dzięki badanią nie leczę się interferonami na sm więc w tej kwestji się z Toba nie zgodze
                                                    co do stresu zgadzam się w 200% ponieważ uszkodzony układ nerwowy przy stresie ( nawet takim podświadomym) daje identyczne objawy jak aktywna borelioza ( dlatego ważne są w tej terapi zioła ) czasem alkohol choć ja go nie polecam smile i Tobie też nie radze pić 2-3 piw czasami smile należy wyciszyć organizm uspokoić nerwy i koncentrować się na zdrowym trybie życia i wrócić na ile to możliwe do ruchu - to tak odemnie obserwacje z autopsji
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 22:39
                                                    No właśnie tak się zastanawiam czy, by sie nie zacząć leczyć na nerwicę. Z pewnością mam nerwicę, ale jak tu się jej nie nabawić jak układ nerwowy był zajęty przez tak długi czas i nie funkcjonuje jak należy. mam tylko wątpliwości czy takie leczenie objawowe tego co po bb zostało ma sens, próbowali mnie już leczyć psychiatrzy, ale reakcja na leki żadna. Chyba muszę się ogarnąć i dać czas mojemu układowi nerwowemu.
                                                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.10.14, 22:49
                                                    neuro21 --> zacznij od neospazminy i alanerv generalnie musisz skupić się na regeneracji organizmu glukozamina - colafit - Q10 czytaj zbieraj doświadczenie i wyciągaj własne wnioski
                                                  • miroslaw111 Re: Witajcie 07.10.14, 22:48
                                                    neuro21 posuzkaj dobrego lekarza, stres, nerwice lepiej załgodzić ,niekoniecznie zagłuszyć silnymi środkami któe niszczą co inne , preparaty ziołowe i twoja dobra wola całkowicie wystarczą

                                                    igm alc narazie się nie oparłem , 3raz na ty 2-3 piwa ,następnego dnia godzinhy stracone długiedochodzenie pomimo chlorelli ,

                                                    co do ruchu mam go za dużo , śmiem twierdzić że moim stanie 3km spaceru plus 5km truchtu na dzień byłoby okej

                                                    robię co drugi dzień 16- 20km marszobiegiem , jednak pozwala mi to zapomnieć o bólu , a nawet go łagodzić ! gdy mam siły biec to pocenie się jest pewnie świetnym oczyszczaniem toxyn , ale o tej porze roku to się kończy
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 07.10.14, 23:05
                                                    mam wizyte u neurolozki co leczy ilads, ale juz sama nie wiem czy ilads jest ok czy nie. Wydaje mi sie, ze to przegięcie ładować w siebie abx przez ponad rok, z drugiej strony jak tak czytam co ludzie wypisują to mam wrażenie, ze nie ma innego wyjścia. A inni lekarze do, których chodziłam nie chcą podjąć się leczenia za bardzo.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Witajcie 08.10.14, 19:13
                                                    Ja się u niej konsultowałam smile Mądra kobieta i nie forsuje nadmiarowego a niepotrzebnego leczenia.

                                                    No i wcale nie musisz łykać abaxów rok czy pięć, to zależy od twojego stanu, ale i od twojej decyzji smile
                                                  • neuro21 Re: Witajcie 08.10.14, 20:00
                                                    Dziękuje
                                                    Mam jeszcze pytanie co do koinfekcji czy jak jestem na doxy to moge zrobic badania? Jak tak to jakie?
                                                  • zielarz22 Re: Witajcie 10.10.14, 20:20
                                                    Pies
                                                    O kim piszesz?
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Witajcie 11.10.14, 11:54
                                                    "mam wizyte u neurolozki co leczy ilads"

                                                    Czyli jak sądzę jedyna taka pani dr z Łodzi.
    • neuro21 Re: Witajcie 10.10.14, 19:59
      Znowu muszę wam trochę potruć
      Byłam u neurologa, który kazał mi dobrać do końca doxy od zakaźników i :czekać co się wydarzy Z kolei rodzinny kazał mi jechać do Łodzi, bo boreliozę przewlekła co najmniej rok należy leczyć, a najlepiej dożylnie przez 2 miesiące w moim przypadku. Wypisał też mi receptę na unidox i kazał brać 2x100 do wyjazdu.
      Nie wiem, którego z lekarzy posluchać.
      • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 10.10.14, 20:44
        neuro21 ja bym się skłaniał ku tej terapii wlewowej 2mc a póżniej zioła i sumple
        • miroslaw111 Re: Witajcie 10.10.14, 22:09
          nie jestem lekarzem ani biochemikiem ,ale kolejna dawka leków o wątpliwym działaniu u zakażnika może pogorszyć niż dać oczkiwany efekt , a zioła stosować można zawsze
          • neuro21 Re: Witajcie 11.10.14, 12:44
            igm- a kto mi przepisze 2 mc wlewów? Też najbardziej, by mi sie taka opcja podobała z tym, że mój ogólny nie chce się zająć moim przypadkiem, boi się . Nie wiem już gdzie pójść, bo wszędzie mnie odsyłają do neurologa, a ten nie chce się podjąć leczenia.
            • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 11.10.14, 14:33
              myślę że prywatnie dasz rade to załatwić - prywatna wizyta u zakaźnika lub neurologa który podejmie się wyzwania - ceftrakson można kupić w aptece na receptę oczywiście pozostaje problem wlewów i welfronu prywatnie da się to załątwić ale jest to dość kosztowne bo koszt tygodniowy jakieś 400 zł --> pytanie jest jedno najważniejszcz czy na pewno potrzebujesz tego leczenia i czy masz aktywną borelioze która szaleje i pokazuje się w igmach
              • neuro21 Re: Witajcie 11.10.14, 16:13
                Po wyjsciu ze szpitala zrobilam WB wynik powinien byc w poniedzialek. Neurolog uwaza, ze musze sie leczyc ale narazie kaze czekac co sie po tych 2 tygodniach wlewow stanie. Ja wolalabym jednak dobic bb niz czekac az znowu mi cos sparalizuje ;/ Caly czas przechodza mi prady po twarzy, duzo gorzej widze i bola mnie oczy do tego krew z nosa.
                • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 11.10.14, 16:19
                  2 tyg wlewów to troszkę za mało szkoda że chociaż 4 tyg nie pociągneli Ci na tych wlewach
                  • neuro21 Re: Witajcie 11.10.14, 22:24
                    Mówiłam im, że to za krótko to przysłali mi psychiatrę...
    • neuro21 Re: Witajcie 04.11.14, 21:18
      Zrobiłam nowe badania.
      Badania tarczycy wskazują na niedoczynność, hormony przysadkowe niziutkie, ale w tzw normie. Prócz tego byłam dziś u lekarki w Łodzi. Pani doktor utwierdziłą mnie w moich przypuszczeniach odnośnie mojej choroby. Dostałam skierowanie na badania koinfekcji z podejrzeniem: chlamydii, mykoplazmy, bartonelli, lamblii, glisty ludzkiej, jerisini. Generalnie to wszystko nie brzmi za dobrze, a sytuacja jest co najmniej zła. Mam nadzieję, że metoda ilads przyniesie więcej korzyści niż strat. Na początku drogi z neuroboreliozą byłam jej przeciwniczką, czas pokaże czy się myliłam czy nie. Zestaw abaxów jaki dostałąm:
      ospamox
      azitrox
      metronidazol
      nystatyna
      + suple, probiotyki i osłona na wątrobę

      • pies_z_laki_2 Re: Witajcie 05.11.14, 12:05
        Przy neuroboreliozie ziółka możesz sobie popijać dla przyjemnosci, a chorobę musisz leczyć i to ostro.
        W dodatku jeśli masz koinfekcje, to musisz przyjąć do wiadomości, że samo nie przejdzie.
        Oby leczenie trwało jak najkrócej i było skuteczne!
        Trzymaj się ciepło!
        • neuro21 Re: Witajcie 05.11.14, 14:46
          Dziękuję, mam nadzieję że nie przeżyją takiej ilości abxów. Martwi mnie jedynie brak wlewów, ale doktor powiedziała, że na razie boi się mi je dać.
          • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.11.14, 17:29
            neuro21 -> ja miałem te wlewy dokładnie 67 szt i co po poprawie zaraz po leczeniu już 2 tygodnie po zabrało mi oczy a po 6mc zaczeło się pogarszać więc wlewy to nie wszystko. Wiadomo każdy przypadek jest inny u mnie nie przyniosły oczekiwanego efektu sad więc zioła i agresywna antybiotykoterapia ...
            • neuro21 Re: Witajcie 05.11.14, 22:22
              Ja miałam tylko 2 tygodnie, jest coraz gorzej z dnia na dzień gasnę. Też przestałam wierzyć, że same wlewy mnie wyleczą, ale mogłyby być dobrym uzupełnieniem terapii ilads, którą zaczęłam. Antybiotyki zacznę łykać w piątek i na pewno na bieżąco będę pisać o ewentualnych postępach. Do około miesiąca będę czekać na koinfekcje i to pewnie wiele rozjaśni. A jak u Ciebie IGM?? Jak zamierzasz walczyć z bb i spółką?
              • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 05.11.14, 22:50
                neuro21 -> ja walczę Buchnerem + czystek ala Różański + abax 200mg co 12h Doxycyklina + 1x 500mg Tinidazol przez (15 dni ) potem ( 15 dni ) przerwa do tego łykam rano i wieczorem Enterol 250 po posiłku i osłonowe na wątrobę Essentiale forte + witaminy D3 i B12 -> po tygodniu na Doxy wróciły mi oczy tzn, nie mam już tej mgły przed oczami którą miałem szczególnie rano + Po dołożeniu Tini zwiększyły mi się objawy neurologiczne tak więc dziś ledwo chodziłem ale nie poddaje się i postanowiłem albo ona ( choroba ) albo ja big_grin
                • neuro21 Re: Witajcie 06.11.14, 10:38
                  Igm--> To świetnie, że oczy wróciły smile To jeden z najbardziej upierdliwych objawów. Mam nadzieję, że mi też się wrócą. No ja będę stosować się do zaleceń doktorki, zobaczymy czy efekty też przyjdą tak szybko. To chyba dobrze, że objawy neuro się nasilają, przeszkadzasz towarzystwu w imprezie na Twoich tkankach to się oburzają. big_grin
                  Mirosłąw--> Zrobiłam już koinfekcje w Łodzi przy okazji, a szkoda bo nieźle zabuliłam. sad
                  • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 06.11.14, 11:01
                    neuro21 --> tak może być po Tini nasiliły mi się objawy i jak dotykam brodą do mostka to czuje taki prąd jak mi przez kregosłup przechodzi - pewnie walka w tej bliźnie glejowej się rozpoczeła bo z tego co wiem to tam krętki lubią się zainstalować bo nie przeszkadza im tam układ immunologiczny a abaxy penetrują tą tkankę więc może to być przyczyna nasilenia się objawów --> najważniejsze że oczy mnie tak nie męczą jak wcześniej bo chyba nie ma nic gorszego jak utrata ostrości widzenia i mgłą przed oczami masakra ...

                    co do zaleceń doktora ILADS nie wiem czemu przepisują tak drogie te abaxy i osłony smile jak opakowanie doxy 10szt kosztuje 7zł a Tini też jakos koło tego ( a mój kolega za ilads ) abaxy + osłony wychodzi go 600 zl / mc a przecież też ma zapisane tetracykliny / czy jakoś tak smile no nic pozytywne jest to że organizm zareagował na Doxy i Tini więc myślę że trafiony był to pomysł by włączyć te abax do ziół które już biore ponad 60 dni
                    • neuro21 Re: Witajcie 06.11.14, 12:11
                      Mnie wszystkie abaxy, suple i osłony wyniosą ok. 800-900 zł, tragedia. Mam nadzieję, że agresywna terapia coś pomoże... Ostatnio wydaje mi się, że na zaniedbaną neuroborelkę nie ma leku. Z psychiką u mnie ciężko, nie daję sobie rady z myślami, że gdyby nie bb byłabym pewnie zupełnie inną osobą. Często spoglądałam na moich rówieśników- szczęśliwych, beztroskich i pełnych życia, pytałam siebie dlaczego ja nie mogę taka być? Miałam do siebie zawsze o to pretensje, ale z drugiej strony czułam że jestem chora tylko nie wiedziałam na co. Myślałam, że po prostu jestem nieźle stuknięta.
                      • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 06.11.14, 12:19
                        neuro21 -> spokojnie mnie też myślenie sprawia problem człowiek jest taki otępiały ale damy rade trzeba to dziadostwo prać tymi abaxami aż zdechnie smile i głowa do góry wyzdrowiejesz to nadrobisz wszystko z nawiązką big_grin
                        • neuro21 Re: Witajcie 06.11.14, 13:07
                          big_grin Dzięki no chyba musi tak być, bo nie wyobrażam sobie dłużej takiego (nie)życia! Trzeba walczyć i mieć pozytywne nastawienie, neuroborelka chyba żywi się deprechą. Wielkie dzięki za wsparcie, Twój wątek był jednym z pierwszych jakie przeczytałam, dużo mi to pomogło, lubię też Twoje podejście- nie patrzysz ślepo w jeden punkt, szukasz różnych możliwości i potrafisz przyznać przed sobą, że się myliłeś. Mam nadzieję, że tym razem wygrasz z tym badziewiem.
                          • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 06.11.14, 19:48
                            neuronko21 -> smile dzięki za miłe słowa ale moje leczenie to przykład czego nie robić bo tylko przedłużałem sobie ból i robiłem nadzieję dziś jak bym mógł cofnąć czas na pewno nie zrobił bym przerwy 6mc po antybiotykoterapi wlewami tylko odrazu wprowadził bym zioła i abax wg ILADS - taka jest prawda ale zaufałem zakaźnikom i trochę przedłużyłem chorobę ale mam nadzieję że już będzie tylko dobrze choć po 3 tabsach Tini nieźle mnie sponiewierało... jutro dawka nr 4 smile => pisz jak u Ciebie będzie szło przyjmowanie tych abax i jak z objawami - ja sam jestem ciekaw kiedy u mnie zacznie się ten stan poprawiać...
                            pozdrawiam i życzę wytrwałości w terapi
                            • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 12:51
                              Dzieki smile W sumie to Ci się nie dziwie, gdyby mnie leczyli dożylnie tyle czasu to też bym myślała, że wszystko jest ok i potrzeba czasu na regenerację. Miałam to szczęście w nieszczęściu, że zakaźnicy mnie olali i musiałam szukać alternatywy.
      • miroslaw111 Re: Witajcie 05.11.14, 22:53
        neuro za 2ty będzie można robić bardzo dobre koinfekcje ze zniżką,czas oczekiwania 10dni
    • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 12:39
      Wczoraj zaliczyłam kolejną noc na pogotowiu, tym razem padło na Szpital Uniwersytecki w Łodzi. Nie zaczełam jeszcze antybiotykoterapii, ale zaczęło się od nowa więc sądziłam że nie ma na co czekać. Znów straciłam czucie w nodze, ręce i zaczął mi opadać prawy kącik ust, do tego prawie bnie widziałam na prawe oko. Na pogotowiu byłam o 19, a wyszłam o 3. Zrobili mi tomograf i morfologię. Młody mężczyzna, przyszły neurolog mający dyżur opiedzielił mnie tylko, że głowę zawracam. Zrobił badanie neurologiczne.Stwierdził, że kącik rzeczywiście "trochę opadł", ale nie wiedział jak postąpić w takiej sytuacji. Zaproponował mi przyjść dziś i zapisać się w kolejkę w celu diagnostyki sm...... No płakać się chce sad
      • sayitnow Re: Witajcie 07.11.14, 12:51
        mi neurolog zalecił psychiatrę.. mimo przedłożonych wyników potwierdzających polineuropatię, leki od niego mi zaszkodziły..
        rehabilitant stwierdził, ze parestezje to nie polineuropatia, a efekt pracy przy komputerze..
        • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 13:05
          W zeszłym roku prawie miesiąc leżałam na psychiatrii i też mi te leki zbytnio nie pomogły,a tylko ogłupiły... Gdy na wakacje trafiłam na oddział neurologiczny to neurolog stwierdził, że prawa strona ciała drętwieje mi z powodu podróży i siedzenia w jednej pozycji ...
          • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.11.14, 13:56
            neuro21 --> jeżeli testy na obecność bb czy koinfekcji wychodzą Ci dodatnie to daruj sobie już rozpoznawanie innych chorób z autoagresji ponieważ tylko się udenerwujesz i stracisz czas SM - Miastenia - Toczeń - Choroba Devica to wszystko zbędne badania wykluczające jeżeli test na bb czy koinfekcję sa +
            Ja na Twoim miejscu zaczoł bym nawet na swoją rękę od leczenia 14 dni Doxy 2x200mg co 12h by sprawdzić jak zareaguje organizm na antybiotykoterapię i czy coś w dobrym kierunku zacznie się dziać.
            To chyba najlepsze wyjście z tego bo tak to stracisz czas na badania jak ja a choroba będzie się rozwijać w najlepsze.
            • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 14:14
              Wiemsad mam już receptę na ospamox i azitrox od pani doktor, ale póki co nadal jestem w Łodzi, a chce zacząć terapię w domu. Z drugiej strony wolałabym mieć pewność czy na pewno nic innego mi nie dolega
              • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.11.14, 14:37
                Lek Ospamox jest antybiotykiem. Należy do grupy antybiotyków zwanej penicylinami. Stosuje się go
                w leczeniu zakażeń wywołanych przez bakterie wrażliwe na amoksycylinę. ( raczej abax z grupy pelicylin nie zabije bakterii bez ściany komórkowej )

                Azitrox 250 i Azitrox 500 zawiera jako substancję czynną azytromycynę, która jest antybiotykiem o
                szerokim zakresie działania (działa na większość rodzajów bakterii). Działa poprzez hamowanie syntezy
                białek w komórkach bakteryjnych, uniemożliwiając rozmnażanie i wzrost bakterii. Azytromycyna jest dobrze
                wchłaniana po podaniu doustnym, szybko przedostaje się do tkanek oraz narządów wewnętrznych. Duże
                stężenia leku, które występują po podaniu w zalecanych dawkach, działają bakteriobójczo przez 5 do 7 dni
                od zakończenia podawania leku.
                Azytromycyna jest bardzo wolno usuwana z tkanek, co umożliwia podawanie jej w pojedynczej dawce
                dobowej oraz skrócenie całkowitego czasu leczenia.
                Azitrox jest wskazany w leczeniu następujących zakażeń, wywołanych przez drobnoustroje wrażliwe na
                azytromycynę:
                ? zakażenia górnych dróg oddechowych: bakteryjne zapalenie gardła, zapalenie migdałków
                podniebiennych, zapalenie zatok;
                ? ostre zapalenie ucha środkowego;
                ? zakażenia dolnych dróg oddechowych: bakteryjne zapalenie oskrzeli, zaostrzenie przewlekłego
                zapalenia oskrzeli, lekkie do umiarkowanie ciężkiego śródmiąższowe oraz pęcherzykowe zapalenie
                płuc;
                ? zakażenia skóry i tkanek miękkich: rumień wędrujący (pierwszy objaw boreliozy z Lyme), róża,
                liszajec, wtórnie zakażone ropne zapalenie skóry;
                ? choroby przenoszone drogą płciową.
                neuro21 --> nie wiem czy te abax zadziałają na 100% przeciw bakterią bez ściany komórkowej ( jeżeli taką koinfekcję masz ) bo jeśli nie to spoko.
                masz już wyniki z koinfekcji ?
                Tini to dobre na cysty ale ten drugi Twój abax chyba tak samo powinien zadziałać.
                • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 15:07
                  Dostałam jeszcze Metronidazol na cysty. Koinfekcje za ok 3 tygonie, ale doktor podejrzewa mikoplazmę, bartonellę, glistę, chlamydię, lamblie i yersinie sad
                  • neuro21 Re: Witajcie 07.11.14, 15:08
                    mykoplazmę oczywiście
              • pies_z_laki_2 Re: Witajcie 07.11.14, 19:59
                > Z drugiej strony wolałabym mieć pewność czy na pewno nic innego mi nie dolega

                Ależ na pewno dolega ci całe mnóstwo... czy znasz inną nazwę dla odkleszczówek "wielki imitator"?

                - www.google.pl/search?q=borelioza+wielki+imitator&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&channel=sb&gfe_rd=cr&ei=3hVdVMb-FYOH8QeLpIGoCQ#rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&q=borelioza+%2B+wielki+imitator
                • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 07.11.14, 20:41
                  dokładnie tak jak pisze pies to jest bardzo podstępna bakteria a raczej ich konfiguracja bo jedna borelia by sobie tak nie szalała ale zwykle jest to jeszcze myko chlam i jak się ma pecha to barto i baesh i pomyśleć że zakaźnicy z tych koinfekcji się śmieją nie wierząc w ich istnienie a myko to wogóle olewają na maxa bo twierdzą że z tą bakteria to praktycznie każdy ma styczność i jest ona niegroźna dla organizmu...
                  • neuro21 Re: Witajcie 18.12.14, 19:20
                    Witam po długiej przerwie.
                    U mnie jest zdecydowanie lepiej. Po przyjezdzie do miasta rodzinnego musiałam zrezygnować z marzeń o terapii ILADS, choć może okazać się, że przyniosło to więcej korzyści niż strat. Na ILADS zwyczajnie na świecie mnie nie stać.
                    Trafiłam do szpitala zakaźnego w Wałbrzychu. Znów punkcja, tym razem rozszerzona i ze wskaźnikiem. Badania na inne choroby w tym na SM, które na szczęście zostało wykluczone.
                    Czekanie na wynik 4 tygodnie, a ze mną było już na prawdę źle- zero kontaktu, ból, strach, vanitas. Na oczy już praktycznie nie widziałam, ból na czubku głowy- urósł mi tam dziwny guz, brak pamięci, koordynacji, koncentracji.
                    Punkcja wykluczyła ponownie neuroboreliozę. Okazało się natomiast, że mam paroletnie, nieleczone zapalenie wszystkich zatok. Zatoki niewidoczne praktycznie na zdieciu. Lekarka mówi, że moje problemy hormonalne,wzrokowe,bóle głowy, brak koncentracji spowodowane są przedostawaniem się bakterii do mózgu (w tym do przysadki) oraz uciskiem płatu czołowego.
                    Dostałam 2 antybiotyki póki co na miesiąc, czekam na wizytę u laryngologa i MRI głowy.
                    Po tygodniu brania abaxów odzyskałam wzrok i pole widzenia, bóle znacznie się zmniejszyły. Myślę, że odczuję dużą ulgę po wizycie u laryngologa, może przeprowadzi punkcję.
                    Mam nadzieję, że tym razem diagnoza trafiona. Nie twierdzę również, że mogę się mylić, ale niestety na inną metodę mnie nie stać.
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 18.12.14, 20:19
                      i tak trzymaj ! życzę szybkiego powrotu do zdrowia !
                      napisz jeszcze jakie abaxy Ci pomogły
                      • neuro21 Re: Witajcie 18.12.14, 20:33
                        Igm A Robiłeś zatoki? Biorę Augumentin 1g, Klacid 500 mg
                        • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 18.12.14, 21:33
                          qrcze nigdy nie miałem problemów z zatokami robiłem różne badania rezonans głowy kilka razy oczodoły ale zatoki nie wiem chyba tego tropu nie podejmowałem.
                          • neuro21 Re: Witajcie 18.12.14, 22:52
                            Ja też ich kompletnie nie podejrzewałam, nie miałam kataru ani nawet bólu w tym miejscu konkretnie. Miałam problemy z widzeniem po abaxach na borel, brain fog, bóle głowy,te horrmny, drętwienia. Mogłoby się wydawać, że to tylko zatoki, a tak jednak nie jest. Długi i przewlekły stan zapalny jakiegokolwiek narządu jest tragiczny w skutkach dla organizmu.Pani doktor mówiła mi, że wiele osób z psychiatrii młodych jest do niej odsyłanych i okazuję się, że to zatoki. Opowiedziała mi też parę historii jak ludzie się do niej zgłaszają po długim i bezskutecznym leczeniu ILADS. Naprawdę mądra babka i wie, że boreliozy nie leczy się 1 antybiotykiem i na pewno nie 2 tygodnie.
                            • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 18.12.14, 23:00
                              qrcze tylko czemu z płynu mózgowo rdzeniowego wyszło mi w igm dodatni i w igg wątpliwy ten test hmm narazie ładuje abax w siebie chcę chociaż 4mc zobaczyć co się będzie działo smile
                              • neuro21 Re: Witajcie 18.12.14, 23:09
                                Może przeszedłeś neuroborelkę i leczenie wystarczyło, a teraz tłuczesz inny stan zapalny. Tak czy tak ważne, że Ci lepiej smile Nie metoda lecz cel w tym przypadku się liczy.
                            • sayitnow Re: Witajcie 23.12.14, 21:19
                              a co to za Pani doktor?
                              • neuro21 Re: Witajcie 23.12.14, 22:02
                                Doktor A. ze Szpitala Zakaźnego w Wałbrzychu.
    • neuro21 Re: Witajcie 23.12.14, 14:51
      Chciałam życzyć Wam wszystkim Wesołych Świąt. Po pierwsze zdrowia oczywiście smile,
      ale także spokojnej drogi do zdrowia i wyboru odpowiedniego leczenia i tylko trafnych diagnoz.
      Chciałabym, aby ten czas był wolny od myśli o chorobie spędzonym w gronie najbliższych.
      Szybkiego powrotu do zdrowia życzę Nam wszystkim z całego serca.
      P.
      • igm_20_4_pmr Re: Witajcie 23.12.14, 20:43
        Dzięki neuro21 i Wzajemnie przede wszystkim szybkiego powrotu do żywych ( zdrowych ) ludków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka