Dodaj do ulubionych

Prosze o interpretacje wyniku

02.12.05, 19:11
11 lat temu ugryzł mnie kleszcz. Mniejwiecej w tym czasie zachorowałem na
angine ropną i na klatce piersiowej po lewej stronie wyszedł rumień średnicy
12cm. Angina mineła po rumieniu została biała plama teraz prawie nie widoczna.
Od tego czasu mam problemy z gardłem. W późniejszym czasie żadko odczuwałem
zawroty głowy zasłabniecia. Zrobiłem badanie echokardiograficzne lekarz
wytłumaczył to powiękrzeniem lewej komory serca. Od 3 lat mam problemy ze
stawami. Lewe kolano w miednicy i szyi trzaski, prawy nadgarstek wysiadł.
Miejsce białej plamy puchnie, czuje mrowienie na lewym policzku, łokciu, dłoni
i stopie lewa strona jakby zimniejsza. Coraz gorsza pamiec drgania mięśni i
ogólne zmęczenie. Mając 30 lat
Niedawno z mediów dowiedziałem sie że takie plamy wiążą sie z ugryzieniem
kleszcza a dalej Borelioza z tą wiedzą poszedłem do lekarza rodzinnego. Lekarz
stwierdził że media wyolbrzymiają. Jednak postawiłem na swoim. Wyniki właśnie
odebrałem i nic z nich nie rozumiem. A chciałbym sie dowiedzieć zanim w
poniedziałek pujde do lekarza czy są wiarygodne?

Borelia IgG ilościowa/ELISA
Wynik ujemny =<15,9
Wynik wątpliwy 16.0 - 21.9 0,0 RU/ml
Wynik dodatni >21,9

Borelia IgM ilościowa/ELISA
Wynik ujemny =<15,9
Wynik wątpliwy 16.0 - 21.9 0,4 RU/ml
Wynik dodatni >21,9
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Prosze o interpretacje wyniku 03.12.05, 00:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=23794966&a=25642611
      • wroteknowynick Re: Prosze o interpretacje wyniku 04.12.05, 16:33
        Ja tu widze ze podałaś same normy, a gdzie wyniki?
        • darko09 Re: Prosze o interpretacje wyniku 04.12.05, 19:16
          Podane badanie było niekompletne wiec podam je jeszcze raz. Tak wygląda wydruk
          jaki otrzymałem.


          Badanie wynik jednostki min max
          --------------------------------------------------------------------
          Borelia IgG ilościowa /Elisa/
          wynik w surowicy 0,0 RU/ml
          wynik ujemny =< 15,9 RU/ml
          wynik wątpliwy 16,0 - 21,9 RU/ml
          wynik dodatni > 21,9 RU/ml

          Borelia IgM ilościowa /Elisa/
          wynik w surowicy 0,4 RU/ml
          wynik ujemny =< 15,9 RU/ml
          wynik wątpliwy 16,0 - 21,9 RU/ml
          wynik dodatni > 21,9 RU/ml

          • wroteknowynick Re: Prosze o interpretacje wyniku 05.12.05, 23:31
            Co tu interpretować smile Sa normy i wynik ktore miesci sie blisko zera czyli w
            zakresie ujemnym ktory jest negatywny. Nawet najbardziej chorzy pacjenci maja
            wyniki negatywne w tych testach wiec co mam powiedziec smile
            • artur737 Re: Prosze o interpretacje wyniku 06.12.05, 00:00
              Mozna probowac robic inne testy takie jak WB lub PCR, ale borelioza jest diagnoza kliniczna i kiedy sie wykluczy inne choroby to sie po prostu leczy w ciemno nawet jak wszystkie mozliwe testy sa ujemne.

              Tyle, ze czasami trudno przekonac lekarza do leczenia w ciemno, ale nawet w Polsce sa chorzy leczeni, ktorzy mieli wyniki ujemne - tak wiec jest to mozliwe tylko trudne.
              • darko09 Re: Odpowiedz lekarza 06.12.05, 11:23
                Byłem u lekarza i stwierdził jeśli wynik jest ujemny to boleroizy niema. Wiec
                jeśli najbardziej chorzy pacjenci maja wynik ujemny w tych testach, chciałbym
                zrobic test WB lub PCR. Jeżeli jest to mozliwość prosze o podanie miejsca gdzie
                takie testy można zrobić w obrembie Wrocław, Poznań. Z góry dziekuje.
                • szympek88 Re: Odpowiedz lekarza 13.11.06, 19:13
                  do góry
          • domin46 We Wrocławiu robiłeś ten test??? 14.11.06, 15:33
            Bo moja krew na chlamydie pneumoniae, była przesyłana do Wrocławia na ul.
            Weigla12 , i na wyniku są podane identyczne normy. Tyle, że mój wynik to 30,4 a
            więc+.
            • darko092 Re: We Wrocławiu robiłeś ten test??? 18.01.07, 15:13
              Tak domin na Weigla
    • darko092 Re: Prosze o interpretacje wyniku 17.01.07, 17:48
      Witam. Od zrobienia testu na borelioze troche sie u mnie wydażło. Trafiłem do
      zakaznika niby od boreliozy która stwierdziła że miałem kontakt z chorobą ale
      już chory nie jestem i niema czego leczyć. Do tego się sie zastanawiałem. Stan
      mój sie pogarszał do tego stopnia że nie spadała temperatura i cały czas leżałem
      w łużku więcej dolegliwości nie będe opisywał były typowe dla boleriozy. W lipcu
      trafiłem do zakaźnika w Poznaniu gdzie zostały przepisane leki Doxy 2x100mg i
      lakcid. Już po trzech dniach mineło rozkojażenie (takie bombardowanie myśli.
      Brałem Doxy 8 tygodni potem pare tygodni przerwy i następnie leczenie w Klinice
      Chorób Zakaźnych w Poznaniu 8 dni dożylnie Biotrakson. Pare tygodni przerwy i
      znów do ustnie Doxy 2x100mg, biore już 8 tydzień. Jest znaczna porawa na całym
      ciele wszystkie objawy ustąpiły, jedynie w głowie coraz bardziej piszczy i raz
      poraz boli na czubku głowy. Wyczytałem na forum że te dawki które ja biore są za
      małe gdy ja teraz czuje jak by wątroba bolała, biore hepatil ale jakby nie dużo
      pomogło. Mój lekarz zakaźnik jest na urlopie chciałbym sie dowiedzieć co robić.
      • artur737 Re: Prosze o interpretacje wyniku 17.01.07, 17:50
        <Wyczytałem na forum że te dawki które ja biore są za
        małe gdy ja teraz czuje jak by wątroba bolała,>


        Zapewne rozrost drozdzakow od antybiotykow, tzw Candida.

        Przeczytaj watek dieta w czasie antybiotykow.
        • darko092 Re: Prosze o interpretacje wyniku 17.01.07, 18:41
          Troche przeczytałem o tych grzybach. Ścisłą diete stosuje od zaraz, może za
          późno. Niewiem czy ciągnąć dalsze leczenie czy przerwać. A może jakbym poszedł
          do lekarza rodzinnego aby coś zapisał np. Nystatyne i nie przerywać leczenia.
          • nataszkam Re: Prosze o interpretacje wyniku 18.01.07, 15:16
            Ciekawi mnie niezmiennie od 2 lat, czyli od momentu, kiedy trafiłam na to
            forum, argumentacja lekarzy za leczeniem przerywanym. I dlaczego tego nie
            stousuje sie np. w gruźlicy... I czy nie taniej, nie efektywniej byłoby leczyć
            raz a porządnie, a nie dawać antybiotyki tak na "odczep się" i czekać, aż się
            wyzerują ELISY w nadziei, że ubędzie kolejnego hipochondryka.Tzn. czy
            którykolwiek z lekarzy, optując za takim "leczeniem", uruchamia swoje szare
            komórki do myslenia i jest świadomy, co to za bakteria z tej borelli. Bo nie
            spotkałam się w medycynie z żadnym przypadkiem choroby bakteryjnej, której
            leczenie polega na kilkutygodniowym "zaleczaniu" przez całe życie. Czy lekarze
            tak postępujący mają amputowane mózgi???
            • darko092 Re: Prosze o interpretacje wyniku 20.01.07, 13:03
              Dzięki za odpowiedz i słowa otuchy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka