trinity28
20.04.06, 18:31
Odnosnie możliwości zakażenia także Babesia microti znalazłam coś na temat
leczenia, może to komuś pomoże:
Babesia microti klindamycyna (600 mg p.o. 3 x dz.) + chinina (650 mg p.o. 3
x dz.) przez 7 dni; ciężkie przypadki można leczyć klindamycyną w połączeniu z
chininą podawanymi i.v. (postać i.v. chininy nie jest dostępna w USA) W
badaniach na chomikach oraz u 5 chorych, u których nie uzyskano poprawy po
leczeniu według schematu opisanego obok,, skuteczne było stosowanie atowakwonu
(750 mg p.o. 3 x dz.) z azytromycyną (500 mg 1 x dz.) przez 21 dni;[7,8] do
schematu opisanego obok można dodać którykolwiek z tych leków. Opisywano
współistnienie inwazji Babesia z zakażeniem Borrelia (choroba z Lyme) lub
erlichiozą granulocytarną u ludzi (choroba o przebiegu podobnym do gorączki
Gór Skalistych,, wywołana przez drobnoustroje z rodzaju Ehrlichia należące do
riketsji - przyp. tłum.). W razie podejrzenia mieszanego zakażenia do schematu
opisanego obok można dołączyć doksycyklinę.
www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=962&print=1&_tc=29BF1D288B53418890EC1230EBFCC6CC