ketiw1
06.06.06, 15:03
Tydzień temu wyjąłem sobie kleszcza. nie wiem jak długo siedział, ale gdy go
wyjmowałem nie sprawiał wrażenia "napompowanego".
Przez ten tydzień w miejscu ugryzienia miałem czerwoną, czerwono-siną plamkę
(12mmx5mm), dosć wypukłą. jej wygląd przypominał troszkę opisywane chłoniaki,
ale była ona nieco jaśniejsza, o mniej regularnych kształtach, trochę, jak
mocno skupiona wysypka w jednym miejscu. Nie był to typowy "bąbel" czy guzek.
Lekarze z zakaźnego kazali czekać i wstrzymać się z antybiotykami. Wczoraj na
noc wziąłem przeciwalergiczny Zyrtec. Dziś rano stwierdziłem, że plamka
zaczyna zdecydowanie jaśnieć (zanikać), jest znacznie bledsza niż była. Nie
swędzi już, choć zaraz po wyjęciu kleszcza swędziała mocno.
Czy Waszym zdaniem to zwykła reakcja alergiczna? Kiedyś, gdy ugryzł mnie
kleszcz nic takiego nie miałem. Czy to mozliwe, żeby chłoniak tak szybko sie
pojawił i tak szybko zniknął? Czy warto profilaktycznie zaaplikować ze 3
tygodnie doksycyliny? Pewnie jestem przewrażliwiony i przesadzam, ale wole na
zimne dmuchać.