Dodaj do ulubionych

Co radzicie? -moja borelioza

    • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 19.11.06, 13:36
      Od 2 dni mam straszliwe oslabienie i mdlosci. Wydaje mi sie ze to nie herx ,
      tylko wycienczenie po antybiotykach.
      Od wczoraj nie mam sily ruszyc ani reka , ani noga. Calkowity bezwlad.
      No i brak apetytu calkowity za tym idzie.

      Zamierzam tez zmienic antybiotyk, chociaz nie wiem czy juz teraz , bo narazie
      mam caly czas herxy. Planuje brac amoksycykline i metronidazol.
      Poki co skonczylam tinidazol (3 tygodnie) i mam solo tetracykline.
      Pozdrawiam
      • franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 19.11.06, 16:42
        Maryla
        To wyglada na grzyba. Czy dbasz o nystatyne, probiotyki, diete, oregano i inne?
        Jezeli srednio, to przy tych objawach powinnas zaostrzyc walke z grzybkiem. Gdy
        mnie cos atakuje, robie kuracje super intensywna przez kilka dni - zwiekszam
        dawki nystatyny i fungizonu, biore podwojna dawke probiotykow, jem surowy
        czosnek i pije zmiksowana cytryne. Do tego dodaje plukania soda i kilka kropel
        olejku oregano. Zazwyczaj po takiej intensywnej terapii wszystko przechodzi, na
        kilka tygodni...
        Ale moze to byc rowniez herxik. Tez przechodzilam przez takie totalne
        oslabienie, zreszta nadal oslabiona jestem bardzo. Trzeba wtedy przeczekac...
    • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 12:31
      To jednak nie grzyb!
      Nie wiem czy to normalne ze od 2 miesiecy (czyli od kiedy sie lecze) mam
      ciągłego herxa. Przez pierwsze 5 tygodni w kosc dawal mi glownie ukl. nerwowy
      (odrealnienie calkowite), natomist teraz raczej moje cialo wariuje - jestem
      strasznie oslabiona i plecy oraz kark bola mnie nie do wytrzymania.

      Czy herxy moga tak trwac nonstop? Ani jednego dnia wytchnienia. Zadnej
      cyklicznosci!
      • franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 12:51
        Tak , to normalne. Niektorzy sa na takim herxie przez kilka miesiecy non-stop.
        To dosc straszne uczucie, czeka sie z utesknieniem jakiejkolwiek poprawy, a tu
        nic...
        U mnie poprawa przyszla dopiero po 4 miesiacach intensywnego leczenia.
    • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 13:27
      Czyli u Ciebie juz lepiej Franiolku? Cieszę się bardzo! I czytalam w jakims
      watku że dzieci już też kończa leczenie smile
      Miałaś herxa nonstop przez 4 miesiące?
      Ja czekam kiedy troche minie , bo chcialabym choć jeden dzień mieć spokój.
      Ale borelka - starucha 8-letnia, wiec pewnie jeszcze mnie pomeczy sad
      • franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 15:44
        Napewno przyszla poprawa, w porownaniu do mojego stanu w lecie. W lipcu i
        sierpniu bylam naprawde w nieciekawej formie, wysiadalo po kolei wszystko.
        Teraz sa dolki ( czasami glebokie), ale sa tez gorki. Od czterech dni jestem na
        gorce, i dobrze mi tu! Mam nadal objawy, i to niezbyt przyjemne, ale da sie
        zyc. W tej chwili moge funkcjonowac mniej wiecej 4 godziny dziennie, zajmuje
        sie dziecmi, odrabiam z nimi lekcje, gotuje obiady, zasadzilam nawet kwiatki w
        ogrodku! Jest wiec lepiej. Mam juz w glowie gotowy dalszy plan dzialania (
        dalsze leczenie), zobaczymy jak wtedy bedzie.
        Dzieciaki sa w dobrej formie. Corka, nie miala zadnych objawow, i nadal ich nie
        ma. Przerywam wiec po dwoch miesiacach antybiotyk.
        Syn nie ma objawow juz od kilku tygodni i nikt nie chce mi juz ciagnac
        leczenia, ktore i tak juz musialam wywalczyc. Na szczescie, podczas ostatniej
        wizyty w szpitalu, pediatra uznal, ze moje dzieci maja borelioze ( do tej pory
        nikt tego nie chcial potwierdzic, pomimo testow pozytywnych, U syna
        podejrzewano rozne wirusy, nerwice matki i inne tego typu problemy). Teraz jest
        napisane w jego teczce: borelioza. Przynajmniej o to nie musze juz walczyc.
        Przerywamy leczenie i zobaczymy co bedzie dalej. Spokojna juz byc nie umiem smile

        Trzymaj sie dzielnie Maryla. Napewno herx minie i przyjda lepsze chwile. U mnie
        to trwalo 4 miesiace bez jednego dnia wytchnienia. Dopiero w pazdzierniku
        zaczelam miewac dni wytchnienia (wzglednego). Nie moge powiedziec, ze jest
        coraz lepiej, bo mam wrazenie, ze posuwam sie slimaczym rytmem i bez przerwy
        choroba sie odzywa...Sa dni bez nadzieji, a potem przychodzi polepszenie...
        Pozdrawiam Cie serdecznie i mocno o Tobie mysle. Joasia
        • stonefly Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 17:17
          Za dwa dni miną trzy miesiące leczenia,też żadnego wyrażnego herxa,za to
          sukcesywne pogarszanie zdrowia.Jednak najgorzej było na Doxy,miesiąc
          szaleństwa,poczucie oprócz dolegliwości stawowychi bólu mięsni stałego
          potężnego kaca i beznadziejności.Może to był dobry objaw i trzeba było ciągnąć.
          • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.12.06, 00:13
            Ok 5 dni temu zakonczyly sie moje herxy trwajace dwa miesiace.
            Lecze sie juz ponad 2 miesiace, narazie poprawy zadnej! Myslalam ze stopniowo
            bedzie lepiej, ale uparcie stoi w miejscu.Czy to normalne?

            Chce dociagnac tetracykline do 3 miesiecy i zmienic na inny abx + metronidazol.
            Moglibyscie mi cos polecic? Wiem ze to sprawa indywidualna ale za cenne
            wskazowki i uwagi bede wdzieczna.
            Pozdrawiam!
            • szympek88 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.12.06, 07:32
              Masz jeszcze przed sobą dość długie leczenie więc możesz sobie wybierać.
              Przykładowe zestawy: (te dwa wydają mi się odpowiednie na Twoim etapie)
              1. amoxy + okresowo metronidazol (opcjonalnie + doxy lub makrolid)
              2. doxy + okresowo metronidazol
              oczywiście w odpowiednich dawkach...
              • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 10:01
                Od tygodnia biore doxy w dawce 400 mg (waze 54 kg). Pierwsze 3 dni byly bez
                herxa (co bardzo mnie ucieszylo, bo to pierwsze bezherxowe dni od 3 miesiecy),
                ale czwartego dnia herx zwalil mnie z nog - goraczka 38 stopni, bole i
                oslabienie tak silne ze nie moglam wziac kubka z herbata. Po dwoch dniach nieco
                odpuscilo.
                Mam juz dosyc tego leczenia.Nawet zastanawiam sie czy nie przerwac, bo nie radze
                juz sobie z herxami i nie mam sil.
                • franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 14:03
                  No co Ty, Marylka?!?! Taka dzielna dziewczyna, i takie rzeczy pisze!!!
                  Oczywiscie, ze niczego przerywac nie bedziesz!!! Teraz jest bardzo ciezko, ale
                  mow sobie, ze z kazdym dniem kretkow jest coraz mniej, i ze ten stan to wlasnie
                  wynik ich smierci. Wiec poloz sie do lozka, wlacz cichutko muzyczke, i czekaj,
                  czekaj bo napewno przejdzie. W takich stanach herxowych nie wolno sie
                  przemeczac, trzeba sie polozyc i odpoczac. To tez jest czesc terapii. Musisz
                  tez bardzo duzo pic - to pomoze wyeliminowac toksyny.
                  Jezeli herx jest zbyt silny, warto zmniejszyc dawke antybiotyku na 24-48
                  godzin.
                  To nie jest tak, ze im wiecej sie cierpi i herxuje tym lepiej. Te silne herxy,
                  to generalne stany zaplane w organizmie. Te stany bardzo mecza juz i tak slaby
                  organizm, i przy tym zmniejszaja odpornosc. A przeciez nie o to chodzi. Lepiej
                  wiec zejdz na 300 lub nawet 200mg przez dzien lub dwa, odetchnij i znowu doloz.
                  Herx powinien wtedy byc lzejszy. Wyprobowalam to na sobie i faktycznie dziala.
                  Jestes szczuplutka, wiec te 400 mg jest pewnie silna dawka dla Ciebie.
                  Marylka, juz teraz znasz te chorobe. Wiesz, ze bedzie lepiej. Poddawac sie nie
                  mozemy!!! Musimy wybic jak najwiecej tych bakterii, bo jeszcze mamy tyyyyle
                  rzeczy do zrobienia w zyciu. A Ty to juz w ogole, masz tyle planow wspanialych.
                  Jestem pewna, ze zycie po boreliozie bedzie cudowne. No a teraz musimy sie bic,
                  by z tego zycia jeszcze korzystac.
                  Trzymaj sie Kochana! Jestes silniejsza od boreliozy, bij kretki ile dasz rade.
                  Moje dzieci juz sie szykuja na osiolki do Ciebie smile))
                  • predrak Re: Co radzicie? -moja borelioza 12.03.07, 22:22
                    A co długiej walki z bb. to pocieszę Cię Marylko że Twoja bb. jest młoda ja
                    swoją mam już od 14 lat, zastanawiam się ile ja to będę leczył?
            • mile13 Re: Co radzicie? -moja borelioza 13.02.07, 13:23
              Witaj .Może spróbuj zmienić na Rulid z Urotrimem -dobry zestaw.Gdzieś
              przeczytałam że myślisz o przerwaniu kuracji ,czy to prawda?Wytrwaj a napewno
              będzie coraz lepiej jak było u mnie.Pozdrawiam.
            • predrak Re: Co radzicie? -moja borelioza 07.09.08, 18:34
              Ja myślę że Ty pozornie skończyłaś herksować, to wszystko jueszcze bhędzie nawracał ale z mniejszą siłą
    • niko161 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 13:00
      Marylka - a daj Ty spokój z porzucaniem kuracji... Czarno znowu tu na forum
      mimo (a może właśnie dzieki) swiątecznej atmosfery - nic tylko choraoba
      nieuleczalna, smiertelna, po cos sie leczyć, truć antybiotykami? Masz lepsze
      perspektywy - bez antybiotyków dobrze sie czułaś (choć u ciebie w czasie herxa
      chyba jednak gorzej...)?. Ja jem prochy od konca sierpnia i jest lepiej, choc
      mam okresy pogorszenia i mam czasem tego wszystkiego dosc i ochotę rzucic to w
      diabły... ale nadziei dodają mi posty "zaleczonych" - i nie dam się, będe
      zajadać kretki antybiotykami (jakoś na razie nie odczuwam ubocznych skutków
      antybiotykoterapii - odpukać...) tak długo jak dam radę, jak długo organizm
      wytrzyma a potem przejdę na metody naturalne... Walcz i Ty, kochna, nie daj
      się zwątpieniu i czarnym myślom - mocno trzymam za Ciebie kciuki i sciskam z
      nowym Rokiem zyczac wszystkiego najlepszego!!!!!!!
      • nataszkam Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 13:39
        I to jest obowiązująca postawa na tym forum!!!
        Nie dać się krętkom!!!
        • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.01.07, 10:43
          Po czterech miesiacach leczenia i permanentnego piekielnego herxa troche sie
          uspokoilo. Herxy zmalaly, jednak w porownaniu do sytuacji przed leczeniem nie ma
          zadnej poprawy (jest nawet nieco gorzej)
          Zastanawiam sie: skoro herxy byly tak potezne i trwaly nieprzerwanie 4 miesiace
          to oznacza ze trup Borelii sial sie gesto...
          Wiec na zdrowy rozum (nie do konca zdrowy smile) to chyba powinna byc jakas poprawa?
          A tu nic po prostu!!!Dlaczego tak jest?
          • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 26.01.07, 10:04
            Po 4 dniach herxy znow wrocily w pelnej krasie... Trwaja juz ponad 4 miesiace i
            sa powalajace! Czy ktos z Was tez przechodzil je tak dlugo?
            Oglupiala chodze - bo leczenie niby dziala - na co wskazuja herxy, a z drugiej
            strony poprawy zadnej - o wyjsciu z domu nie ma co marzyc sad bo zmeczenie siega
            zenitu.
            Co jest przyyczyna tego strasznego zmeczenia? toksyny bakteryjne? Mozna jakos
            temu zmeczeniu zaradzic?
            • marteczkac1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 26.01.07, 12:25
              Połącz może tą doxy z czymś, np.: makrolid.
              • welwiczia1 Do Marteczki 26.01.07, 13:01
                Dzieki za rade smile A Ty laczylas doxy z czyms? Z czym i w jakim dawkach?
                Ja chyba musze cos zmienic bo oprocz poteznych herxow (mam nadzieje ze to herxy)
                stoje w miejscu i leczenie w ogole nie przynosi zadnych efektow.
                • marteczkac1 Re: Do Marteczki 26.01.07, 13:04
                  Ja nie moge brać doxy. Brałam biotraxon, zinnat, teraz amoxy.
                  • welwiczia1 opornie idzie 03.02.07, 17:16
                    U mnie po prawie 5-miesiecznej kuracji nie ma zadnego efektu.
                    Wiem ze przewlekla borelka jest bardzo trudna do wyleczenia, ale rozmawialam z
                    kilkoma osobami na ten temat: kazdej z nich po tylu miesiacach leczenia bylo
                    lepiej ( w mniejszym lub wiekszym stopniu)
                    Moje 4-miesieczne herxy powoli ucichly, ale ja stoje w miejscu.
                    Zastanawiam sie czy moze naleze do tych nieszczesnikow, co to w ogole nie
                    reaguja na leczenie? Tzn reaguje herxami i to poteznymi, ale niestety rowniez
                    brakiem jakiejkolwiek poprawy.
                    Kiedy cos sie w koncu ruszy?
                    • welwiczia1 koinfekcje 08.02.07, 10:09
                      5 miesiecy leczenia nie przynioslo u mnie zadnego efektu (oprocz herxow)
                      Zastanawiam sie nad koinfekcjami.
                      Erlichie odpuszczam bo 5 miesiecy jestem na tetracyklinach, babesia wyszla mi
                      ujemna, bartonelle chyba sobie podaruje bo nie mam zadnych problemow skornych.

                      Moje najbardziej dokuczliwe objawy to potezne zmeczenie, tachykardia prawie
                      nonstop, dusznosci, zadyszka, bole i slaba wytrzymalosc miesni.

                      czy te objawy moga wskazywac na jakas koinfekcje?
                      nie ukrywam ze bylabym wdzieczna gdybys Artur, rowniez Ty zabral glos w tej
                      sprawie smile
                      • mile13 Re: koinfekcje 13.02.07, 14:26
                        Może te objawy to poprostu objawy uboczne tak długo stosowanej Tetracykliny?
                        Właśnie sprawdzam należą do nich duszności, obrzęk naczynioruchowy,bół głowy i
                        kończyn,zaburzenia widzenia i podwyższone ciśnienie wewnątrzczaszkowe.Zmień
                        antybiotyk,Ja stosowałam długo Debecyline i pod koniec mój organizm się już
                        buntował.Tak sobie myśle że wszystkiego nie możemy przypisywać herksom.Zobaczmy
                        co będzie się działo ze mną włonczyłam tetracykline -kiedyś jaszcze przed
                        chorobą mój organizm jej nie tolerowal też byłam wiecznie zmęczona i ciągle
                        było mi niedobrze.Pozdrawiam.
                        • welwiczia1 Re: koinfekcje 06.03.07, 10:24
                          Lecze sie juz 5,5 miesiaca.
                          Przez pierwsze 4 miesiace mialam olbrzymie herxy.
                          Bylam 3 miesiace na tetracyklinie 1,5 g/dzien,
                          potem ponad 2 miesiace doxy 400 mg/dzien
                          Żadnej poprawy jesli chodzi o samopoczucie - wiekszosc czasu spedzalam w łóżku,
                          z braku sil i straszliwego zmeczenia

                          Od 8 dni biore Biotraxon/Tartriaxon 4g/dzien
                          Po dwoch dniach mialam herxy - klopoty z pamiecia, po 4 dniach moje ciagle
                          zmeczenie znacznie odpuscilo - i tak cudownie bylo przez 3 dni (tzn moze
                          cudownie to przesada, bo inne objawy nie ustapily)
                          Dzis rano wywleklam sie na zastrzyk i po prostu ledwie zyje. Moja pierwsza
                          podczas leczenia smile poprawa zostala wspomnieniem. Znow straszliwe zmeczenie,
                          zalewajace mnie fale goraca, walace serce i okropna zadyszka - wszystko wrocilo...
                          A juz mialam nadzieje...

                          Biotrakson bede brala jeszcze tylko 6 dni - na wiecej mnie nie stac (dzienny
                          koszt samego abx to 66 zl)

                          Dziwie mnie ze nie ma u mnie zadnej poprawy po tylu miesiacach leczenia, bo u
                          wiekszosci osob jednak sie ona pojawia, u mnie po prostu nic (oprocz tych 3 dni
                          na Bitraxonie)

                          • mile13 Re: koinfekcje 06.03.07, 18:08
                            Nie jesteś sama, Ja też do niedawna myślałam że koniec już blisko po włonczeniu
                            tetracykliny totalne pogorszenie.Leczę sie już 11 miesięcy i dziwią mnie aż tak
                            silne herxy które u mnie wystąpiły na 10 dzień tetra i trwają z któtkimi
                            przerwami do dziś.Czasami mam już dość i zastanawiam się nad sensem dalszego
                            leczenia.
                            • gaikmaik Re: koinfekcje 06.03.07, 22:26
                              Dlaczego wzielas tak strasznie duzo tego biotraxonu? Nie slyszalam, zeby ktos
                              leczyl sie u nas taka dawka. 2 g. dziennie w zupelnosci wystarcza plus okresowo
                              metro lub tini. No i moglabys 2 razy dluzej go wziac!
                              • welwiczia1 Re: koinfekcje 07.03.07, 10:51
                                To jest duza dawka - ale takie stosuje sie w borelce - wszystkie antybole w
                                duzych dawkach!
                                Zreszta jest to najwieksza dopuszczalna dawka , jaka podaja na ulotce - tak wiec
                                ja uwazam ze jest ok.
                                wiem ze za krotko , ale niestety dla mnie to za drogo smile
                                • gaikmaik Re: koinfekcje 07.03.07, 20:53
                                  Wcale nie wszystkie a juz na pewno nie ten antybiotyk - za nic nie odwazylabym
                                  sie go brac w takiej dawce. Stosuje sie teraz raczej leczenie kilkoma
                                  antybiotykami naraz zeby dzialac na wszystkie formy bakterii, a nie duze dawki
                                  jednego antybiotyku. No i nie slyszalam zeby ktos w Polsce bral 4 g.
                                  ceftriaxonu dziennie. Odwazna jestes. Poza tym nie martw sie tak bardzo - sa po
                                  nim nawroty i to dosc czeste.
                                  • mile13 Re: koinfekcje 07.03.07, 21:37
                                    Też brałam 4g Biotaksymu przez 4 tyg ,takich odważnych jest sporo tylko że
                                    większość czyta forum żadko pisze.
                                    • predrak Re: koinfekcje 12.03.07, 22:07
                                      Spokojnie ludzie ja 4g/24h brałem przez 45 dni i tak się leczy borelkę a że w
                                      monoterapii jest do bani to inna historia nawroty miałem już po miesiącu.
                                      Pamiętaj o woreczku żółciowym mi się przypchał po takich ilościach ceftriaxonu.
                                      Pozdr.
                                      Piotr
                                      • gaikmaik Re: koinfekcje 13.03.07, 01:45
                                        Nie wiedziałam, że tyle aż ktoś brał. Wiem, że o takiej ilości pisze
                                        Burrascano, ale myslałam, że raczej jest stosowana antybiotykoterapia
                                        skojarzona a nie zwiększanie dawek.
                                  • welwiczia1 Re: koinfekcje 07.03.07, 22:01
                                    - No i nie slyszalam zeby ktos w Polsce bral 4 g.
                                    > ceftriaxonu dziennie.

                                    To chyba niewiele jeszcze slyszalas, wystarczy dokladnie przeczytac forum - duzo
                                    osob bralo taka dawke.
                                    Nie biore go solo, tylko z tinidazolem

                                    oza tym nie martw sie tak bardzo - sa po
                                    >
                                    > nim nawroty i to dosc czeste.


                                    Dzieki za wsparcie!
                                    • welwiczia1 Hibernacja 09.03.07, 21:23
                                      Od 3 dni zapadam na kilka godzin w hibernacje: mam wrazenie jakby zycie ze mnie
                                      uchodzilo, robie sie zimna, czuje jakby serce prawie przestalo bic, nie
                                      rejestruje co sie dzieje wokół i nie moge sie ruszyć, ani nic powiedziec, do
                                      tego wielka sennosc i otępienie.
                                      Czy to może być objaw grzybicy?
                                      Wczesniej tez mialam takie "zapadanie się w sobie" ale nigdy nie trwało to tyle
                                      godzin.
                                      Mi trudno odróżnić herxy od postępów choroby. Od kiedy sie leczę jest jeden
                                      wielki koszmar i teraz z rozrzewnieniem wspominam okres sprzed leczenia (choć
                                      też było ciężko)
                                      Bardzo poważnie zastanawiam sie nad zakończeniem leczenia. Po prostu nie
                                      wytrzymuje juz tego co sie dzieje, a mysle ze jak przestane łykać abx to troche
                                      się uspokoi.
                                      U mnie nie ma zadnej poprawy, więc nie widzę też sensu dalszego katowania się.
                                      Ostatnie pół roku to dla mnie jakaś czarna dziura.
                                      • franiolek1 Re: Hibernacja 09.03.07, 21:56
                                        MARYLA
                                        Nie przerywaj leczenia! Zbierz jeszcze reszte sil i przetrwaj. Kochana, nie
                                        wiem jak Ci przeslac troche mojej energii, chcialabym bardzo Ci pomoc. Wiem co
                                        czujesz, przechodze przez to samo i gdy nie moge spac w nocy, to snuje
                                        postanowienia, ze koniec z tym, koniec leczenia, ze wiecej nie
                                        wytrzymam....Potem przychodzi rano i znowu siegam po antybiotyk i warcze na
                                        krentki. Marylka, u mnie tez jest ciezko, ale jestem pewna ze w pewnej chwili
                                        ten koszmar sie skonczy. A przerywajac, bedzie jeszcze gorzej, trzeba bedzie
                                        potem zaczynac od nowa. Tyle juz sie wycierpialas...Gdy sie czyta forum
                                        Lymenetu, to widac, ze leczenie trwa zazwyczaj ponad dwa lata. A my jeszcze do
                                        roku nie dobrnelysmy i juz mamy dosyc? Nie! Marylka Slonko, trzymaj sie.
                                        Ten stan to nie grzyb, ale herx po rocephinie - swietnie to znam co
                                        opisujesz...ale bedzie poprawa.
                                        Jezeli juz nie wytrzymujesz to na dwa -trzy dni zmniejsz dawke o polowe.
                                        Odzyjesz troche, nabierzesz sil i znowu dowalisz bakteriom.
                                        W kryzysowych chwilach ratowala mnie tez aspiryna. To jedyny lek, ktory odtykal
                                        mi troche glowe. Moj lekarz mowi, ze aspiryna pewnie zmniejszala u mnie stan
                                        zapalny, i dlatego bylo lepiej.
                                        I zmiksuj tez ekologiczna cytryne, dodaj lyzke oleju rzepakowego lub oliwy i
                                        pij te miksture. To pomoze w wydalaniu toksyn.
                                        Bardzo tez pomaga masaz. Namow meza na masaz, mnie to bardzo pomaga. Niech
                                        wezmie troszke oliwy i dlugo masuje Ci plecy, nogi, ramiona ( ale nie tak
                                        bardzo delikatnie, tylko mocno, do glebi miesnia). Po takim masazu bedzie Ci
                                        cieplo, idz potem pod cieply prysznic i do lozka. Masujac, toksyny szybciej
                                        zostana usuniete.
                                        Marylka, chcialabym Ci jeszcze pomoc. Jak tylko cos wymysle to do Ciebie
                                        napisze.
                                        Mocno Cie przytulam i przesylam Ci duzo ciepelka, zeby Cie ogrzac...Pa Joasia
                                        • myalgan Re: Hibernacja 10.03.07, 05:32
                                          mam szanse leczenia boreliozy tylko z objawami klinicznymi i ujemnymi wynikami
                                          ale jak czytam te katorgi ktore przechodzicie w czasie leczenia ogarnia mnie
                                          paniczny strach
                                          jeszcze miesiac no moze dwa temu bylam nastawiona na te meczarnie kurcze
                                          zaczynac czy co
                                          normalnie mam cykora czy ja to wytrzymam


                                          herksow nie mialam ale ze strachu to chyba dolegliwosci mi maleja

                                          a moze to jednak tak silna nerwica
                                          • mile13 Re: Hibernacja 10.03.07, 16:29
                                            Czy to wytrzymasz? To zależy od twojego nastawienia ,wiesz Ja zaczynałam w
                                            zeszłym roku w maju już 11 miesiąc ostro walcze z tym k....i powiem Ci że chyba
                                            warto było.Fakt czasami miałam dość jak żle się czólam ,ale zdecydowanie
                                            poprawę widać .Te miesiące minione jakoś szybko mi przeleciały chyba dlatego że
                                            nazywałam je nazwami antybiotyków lub czterotygodniowymi okresami pogorszeń
                                            lub poprawy.Jak nastawisz się na zwycięstwo to Ci się napewno uda przez to
                                            przejść i czasem też się uśmiechać .
                                            • welwiczia1 Re: Hibernacja 12.03.07, 17:55
                                              Dzięki za wsparcie! I Franiolkowi - ona już wie za co !smile smile smile
                                              Myalgan, Ty sie tak nie nastawiaj - ja jestem wyjątkowo ciężkim przypadkiem - U
                                              Ciebie pewnie nie bedzie tak zle!
                                              Po tym jak prawie wykorkowalam w sobote (zreszta niewiele pamietam z tego
                                              dnia)zmniejszylam dawki Biotraksonu do 2 g. Niestety dzis moje zyly sie
                                              zbuntowaly - bylam kluta 6 x po to zeby zrobic jeden zastrzyk - po kilku
                                              kroplach abx lzy mi ciekly z bolu.
                                              Z dozylniakami chyba koniec smile

                                              Wywaliło mi wezly chlonne - szyje mam jak prosiak... i boli sad Ktos wie o co
                                              chodzi z tymi wezlami?
                                              No chyba nie musze dodawac ze samopoczucie do bani sad
                                              • franiolek1 Re: Hibernacja 12.03.07, 19:02
                                                Marylka
                                                Bardzo czekalam na wiadomosci od Ciebie. Z tego co piszesz nie jest jeszcze
                                                dobrze...
                                                Wezly chlonne powiekszone to czesta sprawa przy boreliozie, leczonej. Uklad
                                                odpornosciowy walczy z infekcja. Moj lekarz nie byl zaniepokojony moimi
                                                wezlami, tez mialam wielkie pilki na szyji. Strasznie bolaly. Co jakis czas
                                                jeszcze sie odzywaja.
                                                Rozumiem, ze zastrzyki masz robione zwykla strzykawka. Popros pielegniarke o
                                                motylka, najmniejszy rozmiar. One ladnie wchodza. Gdy antybiotyk wyleje sie
                                                poza zyle, bol jest okropny. Szczegolnie rocephina bardzo boli. U mnie
                                                pielegniarka znalazla dobre zyly jedynie na reku, ale do tego trzeba
                                                cieniutkich igielek. Mozna tez szukac zyl na nogach, czasami sa latwiejsze i
                                                mocniejsze. No jak nic z tego, to pozostaje tyleczek sad((
                                                U nas polecaja reperowac zyly okladami z glinki. Nie wiem czy cos takiego
                                                istnieje w Polsce. Mozesz tez robic oklady ze spirytusu.
                                                Marylka, trzymaj sie dzielnie. Napewno bedzie dobrze. Caly czas o Tobie mysle i
                                                przesylam pelno dobrej energii, cieplego powietrza z Paryza i zapachu kwiatkow
                                                z ogrodka. Pa Joasia
                                                • klematis7 Re: Hibernacja 12.03.07, 19:25
                                                  Jakie wy jestescie dzielne.
                                                  Modle sie za was goraco
                                                  • predrak Re: Hibernacja 12.03.07, 22:19
                                                    Dzieczyny a czemu nie założycie sobie venflonu i same sobie wtedy będziecie
                                                    podawały leki ja już tak drugi miesiąc ciągnę i codziennie nie będziecie się
                                                    kuły venflon dobrze utrzymany wytrzyma 3-4 dni trochę później altacetem
                                                    posmarować i po sprawie.
                                                    pozdr.
                                                    Piotr
                                                  • franiolek1 Re: Hibernacja 13.03.07, 08:38
                                                    Mnie nikt nie chcial wenflonu zalozyc na kilka dni, bo mam bardzo niski poziom
                                                    bialych krwinek. Zbyt duze ryzyko infekcyjne. Mialam wiec wenflon jedynie w
                                                    szpitalu, potem bylam juz kluta codziennie sad((
                                              • marteczkac1 Re: Hibernacja 17.03.07, 16:37
                                                Nic się nie martw o te węzły, ja miałam identycznie przy kuracji biotraxonem,
                                                wywaliło mi węzły i wysypke na dekoldzie. Zresztą inni też pisali o takiej
                                                reakcji węzłów. Ja się zawsze pocieszam, że jeśli jest gorzej, to jest SUPER,
                                                tzn. że coraz bliżej żeby było lepiej.
                                                • welwiczia1 Re: Hibernacja 17.03.07, 22:26
                                                  marteczkac1 napisała:

                                                  > Nic się nie martw o te węzły, ja miałam identycznie przy kuracji biotraxonem,
                                                  > wywaliło mi węzły i wysypke na dekoldzie. Zresztą inni też pisali o takiej
                                                  > reakcji węzłów. Ja się zawsze pocieszam, że jeśli jest gorzej, to jest SUPER,
                                                  > tzn. że coraz bliżej żeby było lepiej.


                                                  No tylko u mnie od poczatku leczenia czyli 6 miesiecy jest gorzej, a jakos tego
                                                  lepiej ani widu ani slychu... smileA Ty Marteczka ciagle na abx? Trzymaj sie!
                                    • gaikmaik Re: koinfekcje 13.03.07, 01:50
                                      welwiczia1 napisała:

                                      > Dzieki za wsparcie!

                                      Nie chcialam Cie dolowac, jesli nie zrozumialas mojego wpisu - przykro mi.
                                      • welwiczia1 Żołądek 15.03.07, 09:33
                                        W czasie leczenia Biotraxonem pojawialy mi sie na kilka godzin (prawie
                                        codziennie) bole żołądka - takie dziwne sssace...i intensywne.
                                        Biotraxonu nie biore juz od dwoch dni, a zoladek bolal mnie cala noc - dopiero
                                        po kilku kubkach siemienia lnianego zalagodzilam nieco i udalo mi sie zasnac.

                                        Czym mozna łagodzić te bóle?
                                        Chyba moj żołądek w koncu sie zbuntowal!

                                        • welwiczia1 Re: Żołądek 17.03.07, 22:29
                                          Żoładek ciagle mi nawala - w nocy i nad ranem strasznie bolesne ssanie a abx
                                          trzeba jeszcze ładować brrr...
                                          Gotuje sobie siemie lniane - znacznie łagodzi ból, ale ja sie tak zastanawiam
                                          czy taki glut smile z siemienia to nie uposledza jakos wchlanianaia abx?
                                          Bierzecie cos oslaniajacego na żołądek?
                                          • niko161 Re: Żołądek 19.03.07, 15:56
                                            mnie gastrolog (dobra, podobno...) powiedziała że nie ma leków działających
                                            typowo ochronnie na zaoładek (tak jak to jest w przypadku wątroby...) - trzeba
                                            dbać o dobrą kondycje całego układu pokarmowego - a to za sprawą diety i
                                            probiotyków... ale czy tak jest rzeczywiscie - nie wiem ... już za żadnego
                                            lekarza nie dam sobie ręki uciać...
                                            a Ciebie, marylka - mocno sciskam, pozdrawiam... mam nadzieję na jakieś
                                            przeałamanie złej passy u Ciebie.
                                          • artur737 Re: Żołądek 19.03.07, 16:09
                                            Takie ssanie moze byc od grzybicy.

                                            Gdyby to byla tylko nadkwasnosc to lekarz moze przepisac lek zmniejszajace
                                            kwasnosc zoladka. Wazne by sprawdzic interakcje z abx by leki sie nie gryzly.
                                            • mile13 Re: Żołądek 19.03.07, 18:06
                                              Sprawdziłam ,siemie lniane i herbatki na żołądek znacznie opóżniają wchłanianie
                                              leków.Takim ssaniem i przelawaniem w żołądku u mnie objawiały się
                                              grzybki.Polecam oprucz Nystatyny sprawdzony sposób- jogurt naturalny z
                                              cynamonem działa łagodząco i przeciwgrzybiczo ,polecam bo naprawde dziala.
                                              • welwiczia1 Re: Żołądek 19.03.07, 18:39
                                                Dzieki Mile! Od Jutra biore sie za jogurt z cynamonem - chociaz nie lubie i
                                                tego, i tego smile
                                                • welwiczia1 W koncu poprawa 24.04.07, 11:59
                                                  Ufff... w koncu, po ponad 7 miesiacach leczenia i pol roku straszliwych herksow,
                                                  kiedy marzylam tylko o tym zeby umrzec, nastapila POPRAWA!
                                                  Od 2 tygodni mieszkam na wsi i maluje sciany, uwijam sie, jezdze rowerkiem itd -
                                                  nie jest rewelacyjnie, sporo jeszcze zostalo badziewia, ale w miare funkcjonuje
                                                  smile no i leb mam czysty!!!
                                                  Chyba grzyb mnie zre, bo rano padam na pysk z oslabienia...Mysle ze to wlasnie
                                                  grzyb a nie borelka
                                                  Zmniejszylam tez dawki - biore od miesiaca 4 g amoxy i 1 g klarytromycyny (waze
                                                  55 kg) - mam nadzieje ze jest to jednak dawka dzialajaca na borelke. Okresowo
                                                  biore tez tinidazol.
                                                  Mam juz dosc antyboli...Kleszczy u nas na wsi zatrzesienie, ale co ma byc to
                                                  bedzie... smile
                                                  Pozdrawiam!
                                                  • welwiczia1 Rezygnuje 11.05.07, 10:00
                                                    Hehe moja poprawa trwala tylko 7 dni. Potem sieklo mnie i powalilo.
                                                    Podjelam decyzje ze koncze za 3 tygodnie z braniem abx.
                                                    8 miesiecy intensywnej antybiotykoterapii , mimo ponad polrocznych herxow , w
                                                    ogole mi nie pomoglo.
                                                    Nie ma po prostu zadnej zmiany na lepsze(no oprocz tych siedmiu dni smile, ale co
                                                    to jest w skali 8 miesiecy sad

                                                    No i psycha mi jakos siada, nie wiem czy to sprawa borelki, czy raczej
                                                    swiadomosci ze nigdy sie nie wylecze
                                                    pozdrawiam!
                                                  • franiolek1 Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:06
                                                    Gosia, wyleczysz sie. A te dni poprawy to wlasnie dobry znak, te poprawy powoli
                                                    robia sie coraz czestsze i coraz dluzsze. Jestes juz po najgorszym. Nie warto
                                                    teraz konczyc.
                                                    Psychika Ci siada, gdy jest gorzej. U mnie jest to samo. Bo bardzo sie chce
                                                    wierzyc, ze juz bedzie coraz lepiej. Leczenie boreliozy to ciagle gorki i
                                                    dolki. Pokonalysmy juz najwieksza gore, przed nami jeszcze troche pagorkow.
                                                    Wiem jak ciezko sie pozbierac po takim upadku, ale znajdziesz w sobie jeszcze
                                                    sily. Masz tyle rzeczy do zrobienia, borelioza Ci na nie nie pozwoli.
                                                    Trzymaj sie Kochana. Przesylam Ci jak moge najwiecej otuchy i sily.
                                                    Joasia
                                                  • likorek Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:19
                                                    Gosiu, jestem na początku leczenia czy w Twojej perspektywie powiesz mi, zebym
                                                    sobie dała spokój bo to nie ma sensu?
                                                  • welwiczia1 Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:56
                                                    Likorku! W moim przypadku to nie ma sensu! Ale kazdy reaguje inaczej, wiec nie
                                                    mozesz sugerowac sie tym co pisze. Ja mam borelioze dlugoletnia, przewlekla i
                                                    jakas bardzo oporna smile
                                                    Niektorym osobom leczenie pomaga, innym nie. Dlatego musisz sam/a sprobowac.

                                                    Uscisk dla Franiolka smileJa jednak pasuje - nie widze sensu dalszego trucia sie smile
                                                  • kantyczka Re: Rezygnuje 11.05.07, 11:25
                                                    Gosiu, od miesięcy śledzę Twoje zmagania z choroba-jesteś bardzo dzielna,
                                                    zresztą sama wiesz najlepiej-to co przeszłaś...
                                                    Rozumiem Cię, wiem, że to nie jest łatwa decyzja, i pewnie bardzo przemyślana.
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
                                                    Magda

                                                  • likorek Re: Rezygnuje 11.05.07, 13:17
                                                    skąd mam wiedzieć, jak będzie ze mną? czytając forum można zwątpić we
                                                    wszystko.ale próbuję i sądzę, że pomimo twoich zmagań powinnaś próbować dalej
                                                    bo może akurat dla ciebie to też początek ale końca. tego nikt nie wie a szkoda
                                                    trudu, który się przeszło.
                                                  • agata2723 Marylka może nie rezygnuj 11.05.07, 12:58
                                                    Miałaś lepszy tydzień, może za bardzo się przemęczałas i dlatego nastąpiło
                                                    pogorszenie. Wiesz, to malowanie ścian.
                                                    A może powinnaś zmienić antybiotyki? Wiesz, że leczenie boreliozy może trwać
                                                    nawet kilka lat. Nie poddawaj się.
                                                    Serdecznie Cie pozdrawiam.
                                                    Agata
                                                  • zazule Re: Marylka może nie rezygnuj 11.05.07, 20:25
                                                    Cóż specem od boreliozy nie jestem, ale przyłacze sie do opini nie rezygnuj
                                                    tylko poczekaj na nastepna porawe i zobacz jak długo bedzie trwała.

                                                    Ja mam chlpamydie pn i jest tak ze jak jest poprawa to sie ciesze i odrazu
                                                    zanjduje sobie prace oczywiscie fizyczne, potem wszystkie odchorowuje.
                                                    I tak wkółko. To strasznie wytraca z równowagi psychicznej -tworza sie takie
                                                    huśtawki nastrojów.
                                                    Raz jest super czlowiek ma siłe , za kilka dni totalny zjazd. Takie wpadanie ze
                                                    skrajnosci w skrajnosc rozbija psychicznie. To jest gorsze niz toksyny bakteri.
                                                    Na to nie ma innej rady niz nauczyc sie z tym życ i poprostu przeczekac.
                                                    powodzenia
                                                    zaz
                                                  • nataszkam Re: Rezygnuje 12.05.07, 17:53
                                                    Marylko, mam nadzieję, że to tylko Twoje chwilowe załamanie i zmienisz jednak
                                                    zdanie. Ja na razie niemiałam żadnego dnia, kiedy byłoby już znośnie, ale nie
                                                    rezygnuję i nawet o tym nie myślę.
                                                    Trzymam kciuki za Ciebie.
                                                  • welwiczia1 Re: Rezygnuje 12.05.07, 18:17
                                                    Dzieki za wsparcie smile
                                                    Ja jednak podjelam juz decyzje. Przed leczeniem czulam sie jednak o niebo
                                                    lepiej, a to 8 miesiecy leczenia to jakis koszmar.
                                                    Wiem, herxy smile Ale mam wrazenie ze herxy mialam ogromne przez 7 miesiecy, a
                                                    teraz przez ostatni miesiac to nie wiem co to: calkowity brak poprawy tzn jestem
                                                    w takim samym stanie jak przed leczeniem, a moze to grzybica, a moze zdycham juz
                                                    po abx?
                                                    Planuje pic nalewki czosnkowe i propolisowe - mam nadzieje ze jakos wydole na
                                                    tych naturalnych.
                                                    Nie wierze w mozliwosc wyleczenia w moim przypadku (zreszta chyba w ogole w
                                                    przypadku przewleklej boreliozy - na czym niby mialoby polegac to wyleczenie?),
                                                    bo u mnie to idzie strasznie opornie.
                                                    Obserwuje tez na forum przebieg leczenia osob z przewlekla borelka i widze ze
                                                    jesli nawet jest poprawa to bardzo niewielka i to po wielomiesiecznej kuracji abx.
                                                    Wiem ze dola tutaj zapodaje, ale ja nie wierze, po tych 8 miesiacach ze mozna
                                                    sie wyleczyc, a jesli nie wierze to znaczy ze w moim przypadku nie ma sensu brac
                                                    antyboli smile
                                                    Pozdrawiam Was cieplo z mojej cud-wiochy smile
                                                  • welwiczia1 ciagle objawy 01.07.07, 10:50
                                                    No wiec jak pisalam w innym watku nie zrezygnowalam, bo poczulam sie lepiej -
                                                    niestety tylko na jakis czas.
                                                    Teraz znow jestem bardzo oslabiona, czuje caly dzien taki bezwlad i umyslowy i
                                                    fizyczny, jakbym byla zahibernowana.
                                                    Zastanawiam sie czy to moze byc wciaz borelka (koncze 9. miesiac antyboli)czy
                                                    raczej grzybica?
                                                    No ale z tego co sie orientuje ciezko rozpoznac przyczyne, nie tylko mi smile
                                                    No wiec znow mam wrazenie ze wrocilam prawie do punktu wyjscia.
                                                    Moja lekarka radzi mi zakonczyc leczenie, bo uwaza ze i tak sie nie wylecze do
                                                    konca i, i tak bede miala zawsze juz lepsze i gorsze dni.
                                                    Ja biore jeszcze pod uwage ze moj organizm pada na ryjek bo za duzo chemii
                                                    ostatnio dostawal.
                                                  • welwiczia1 płacz i zgrzytanie zębami 26.07.07, 13:09
                                                    Ja już po prostu nie wiem co robić. Leczę się 11 miesięcy, miałam 7 miesiecy
                                                    poteznych herksow, lacznie z tym ze 6 razy ladowalam na pogotowiu - mialam
                                                    zapascie.
                                                    żadne z moich objawow, ktore mialam przed choroba mi nie przeszly, a sa to m.in
                                                    zmeczenie, stan podgoraczkowy!!!,silne bole miesni, oslabienie, niemoznosc
                                                    pisania dlugopisem - mam bardzo sztywne dlonie, nerwowośc, dziwny stan w
                                                    glowie smile i dziwne poczucie ciała, taka ociężałość, prawie ciagla tachykardia,
                                                    uczucie gorąca.
                                                    Juz nie wiem co robic - skoro byly i sa nadal herksy i to bardzo intensywne
                                                    (wlasciwie przez ponad 7 miesiecy nie bylam w stanie wyjsc z domu) to powinna
                                                    byc jakas poprawa.
                                                    Z tego co sie orientuje u wiekszosci osob proces zdrowienia postepuje szybciej,
                                                    a u mnie nic do przodu (a to 11 miesiecy leczenia to najciezszy okres w moim
                                                    zyciu - nawet trudno mi o tym myslec co przeszlam)
                                                    Ech, musialam sie pozalic - bo juz po prostu mam mysli samobojcze.
                                                  • anna.zyg Re: płacz i zgrzytanie zębami 26.07.07, 13:16
                                                    odbierz maila.
                                                  • reni5553 Re: płacz i zgrzytanie zębami 23.08.07, 11:13
                                                    Wlewicza1-napisz co u Ciebie, śledzę Twój wątek i mocno trzymam
                                                    kciuki.
                                                  • welwiczia1 Re: płacz i zgrzytanie zębami 24.08.07, 12:41
                                                    Dzieki Reni - ciesze sie ze ktos tu jeszcze o mnie pamieta smile, bo ze starej
                                                    gwardii zostalo bardzo malo osob smile
                                                    Nie pisze bo nie mam dobrych wiesci sad
                                                    Lecze sie od 12 miesiecy, a efekty sa marne (a herxy byly straszne - trwaly
                                                    ponad 7 miesiecy i nie byly warte efektow)
                                                    Wlasciwie w stosunku do mojego stanu spzed leczenia to poprawa jest moze 10 %. A
                                                    samo leczenie bylo koszmarne - przez 7 miesiecy wlasciwie nie wychodzilam z domu
                                                    bo nie bylam w stanie.
                                                    Za 3 tyg koncza mi sie antybole i juz nie kontynuuje leczenia - bo nie wierze (i
                                                    wcale nie dlatego ze z natury jestem pesymistka, wrecz odwrotnie smilew to ze w
                                                    moim przypadku moze byc lepiej.
                                                    Pozdrawiam!!!
                                                  • baska192 Re: płacz i zgrzytanie zębami 25.08.07, 18:56
                                                    Czesc.przeczytalam caly Twoj watek.I rzeczywiscie sytuacja wydaje
                                                    sie byc patowa.Przede wszystkim odpoczynek od antybiotykow dobrze Ci
                                                    zrobi.Prawdopodobnie dorobilas sie grzybicy.Zreszta kazdy sie jej
                                                    dorabia.Grzybice leczy sie tez bardzo dlugo a czytalam ,ze daje
                                                    podobne objawy do borelki.Moze powtorzylabys sobie badania i
                                                    zobaczyla czy cos drgnelo w przeciwcialach.Jestes taka drobna istota-
                                                    55kg-tylko pozazdroscic a pakowalas w siebie konskie dawki przez tak
                                                    dlugi okres.Ja lecze sie 5 miesiac i po prostu nie trawie juz
                                                    antybiotykow.Mam przewlekly stan biegunkowy i nie pomagaja mi zadne
                                                    probiotyki i tego typu duperele.Enterol tez mi nie pomaga.Obecnie
                                                    przeszlam na debecyline plus 4 dni w tygodniu metronidazol.I przez
                                                    ten okres pomysle co robic dalej.W kazdym razie konskie dawki
                                                    odpadaja.ostatnio w watku geodety(on tez zle sie czuje)
                                                    wyczytalam ,ze mozna wprowadzic mniejsze dawki antybiotyku a wtedy
                                                    leczy sie znacznie dluzej.Ale moze to jest bezpieczniejsze.A moze
                                                    nalezy wprowadzac przerwy aby organizm sie zregenerowal.Ta choroba
                                                    przeciez nie jest dokladnie poznana.Trzymaj sie dzielnie tak jak do
                                                    tej pory.I napisz jak czujesz sie bez abx.Pozdrawiam.Bralam takie
                                                    lekarstwo ktore bardzo dobrze wplywalo mi na nastroj.Dawalo mi
                                                    takiego kopa do zycia.Gdybys chciala nazwe to Ci podam.Teraz juz
                                                    przestalo dzialac.Lekarstwo dostalam od neurologa jak poszlam z
                                                    problemem rozpierania i dretwien w nogach.Oj rozgadalam sie.
                                                  • nataszkam Re: płacz i zgrzytanie zębami 28.08.07, 14:49
                                                    welwiczio, a rozważałaś sprawę koinfekcji?
                                                    Przypomnij sobie, jak wiosną pisałas, że jest już super. To znaczy,
                                                    że takmożesz się czuć, że nie masz utrwalonych zmian. Tylko trzeba
                                                    rozprawić się z tymi gadami, które dostałaś razem z borelką, albo
                                                    przemysleć, czy nie przyplątało się coś nowego (zaraz mnie pewnie
                                                    ktoś pogoni, ale przyjrzałabym się tarczycy).
                                                  • welwiczia1 Re: płacz i zgrzytanie zębami 29.08.07, 19:06
                                                    Nataszkam! Tarczyce badalam - ok.
                                                    Nie wiem czy u mnie to borelka ciagle szaleje, czy faktycznie jakas konifekcja,
                                                    czy moze grzyb.
                                                    Zmierzam do tego zeby zrobic badanie na bartonelle - juz niebawem.
                                                    Dziwne, bo mimo poteznych 7-miesiecznych herxow nie ma u mnie zadnej poprawy, a
                                                    lecze sie juz 12 miesiecy.
                                                    Dzis po prostu umieram.
                                                  • welwiczia1 bez abx 04.12.07, 20:48
                                                    Od 1,5 miesiaca jestem bez abx, troche z wyboru, troche z braku mozliwosci
                                                    zdobycia abx (tymczasowa mala mobilnosc, a lekarza mam daleko)

                                                    Czuje sie o duzo lepiej (co nie znaczy ze dobrze smile, z czego wyciagam wniosek ze
                                                    abx mnie zatruwaly i stad moje zle samopoczucie. Wiem ze wiekszosc osob jak sie
                                                    pisze o zlym samopoczuciu to uwaza ze to herx, jednak ja po tylu miesiacach
                                                    leczenia dobrze rozpoznaje herxy i wiem ze w ostatnich miesiacach to nie bylo to smile

                                                    Pamietam ze ARTUR kiedys pisal (nie moge tego znalezc, to bylo ok rok temu) , ze
                                                    skutkiem ubocznym abx moga byc silne bole miesni, co zreszta mialam, a teraz
                                                    troche sie cofa (no oczywiscie wiem ze to takze objaw BB)

                                                    Zeby bylo mi razniej okazalo sie ze BB ma i moja mama , i tata - zawsze bylismy
                                                    wszyscy lesnymi łazikami.

                                                    Pozdrawiam

                                                    W styczniu byc moze podejme dalsze leczenie, choc teraz jak sie troche lepiej
                                                    poczulam to zastanawiam sie czy nie regenerowac sie naturalsami, w koncu
                                                    antybole bralam ponad 13 miesiecy i efektu nie bylo zadnego.
                                                  • welwiczia1 PCR 15.02.08, 14:59
                                                    Odebralam dzis PCR na BB ilosciowy - negatywny, wczesniej w marcu (podczas
                                                    antybiotykoterapii ) tez wyszedl negatywny.
                                                    Kurde - nie wiem co o tym myslec - i NaTASZKAM i Tosho maja negatywne PCR-y -
                                                    a nalezymy do osob ktore leczyly sie ok roku i to bardzo intensywnie. U mnie po
                                                    8 miesiacach leczenia nie bylo juz herxow - moze to oznacza ze wytluklam borelke?

                                                    Kurde trudne to wszystko... zwlaszcza ze wyniki opatrzone sa dosc duzym bledem.

                                                    Z koinfeikcji mam narazie potwierdzona tylko CPN, czekam na PCR Babesia,
                                                    wczesniej w Lublinie Babesia i Bart. ujemne.

                                                    A moje samopoczucie jest tragiczne, multum ciezkich objawow, hehe i nie wiem co
                                                    dalej - chyba uderze narazie tylko na CPN - leczenie jest dosc lagodne.

                                                    A moze to grzyb? Nie przestrzegalam diety ani troche i tez jakos nie leczylam
                                                    grzyba.

                                                    Moje najbardziej uciazliwe objawy:
                                                    - tachykardia non stop
                                                    - bole miesni, niemoznosc utrzymania rak w powietrzu, kucania itd
                                                    - bole calego ciala, dziwne poczucie ciala sad
                                                    - nerwowosc, otepienie, sennosc
                                                    - zadyszka, straszliwe zmeczenie
                                                    - dretwienia palcow i rak
                                                    - fale goraca bez potow
                                                    I jeszcze sporo ale takich mniej uciazliwych.

                                                    No wiec teraz mam niezly orzech do zgryzienia. Pozdrawiam
                                                  • dorota1011 Re: PCR 15.02.08, 16:45
                                                    jedziemy na tym samym wózku- wynki ujemne a samopoczucie złe. ja też
                                                    nie byłam na diecie, a teraz candida wyszła ujemnie- Pcr. nie wiem
                                                    co robić. czy artur pisał że abx mogą powodować bóle mięśni? ja
                                                    czasami mam taki palący ból mięśni- ale nie cyklicznie, raz lepiej,
                                                    raz gorzej. zastanawiam się czy candida w przewodzie pokarmowym może
                                                    powodować bóle mięśni nóg?
                                                  • kornelcia75 Re: PCR 15.02.08, 18:05
                                                    he ja też mam ujemny PCR na borelkę,za to zis odebrałam wyniki kału i...mam
                                                    grzyba,do tego zmiany na twarzy a od dermatologa kre przeciwgrzybiczny,objawy
                                                    podobne do Ciebie bóle mięśni,otępienie,drgania mięsni i czasem drętwienia.
                                                    Jednak ja obstawiam grzyba i skutki brania przez 6 mc abx i folgując z dietą.
                                                    Mam jeszcze do zbadania bartonelle,ale zamierzam odstawić abx oczywiscie za
                                                    porozumieniem doktor.Obym dziś sie dodzwoniła.
                                                  • welwiczia1 Re: PCR 16.02.08, 14:01
                                                    Artur ok. 1,5 roku temu pisal ze skutkiem ubocznym abx moga byc bole miesni.
                                                    Natomiast ok 3 miesiace temu pisal ze bol miesni moga wywolywac toksyny z
                                                    martwych bakterii, ktore organizm zbyt wolno wydala.

                                                    A ja mysle ze to BB i inne paskudztwa.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kornelcia75 Re: PCR 16.02.08, 14:09
                                                    dokładnie nikt nie wie co jest od czego bo podone dolegliwości może dać borelka
                                                    i grzyb,ja narazie odstawiłam abx,zrobie badania na bart i na borel nawet jak
                                                    coś wyjdzie to uważam że dobrze przeleczyć grzybka
                                                  • dorota1011 Re: PCR 16.02.08, 15:08
                                                    ja kiedyś czytałam wypowiedz artura że leki nie powodują bóli mięśni
                                                    tylko toksyny bakteryjne. ja nie mam cyklicznoścci objawów- co mnie
                                                    dziwi. każdy lekarz leczący boreliozę mówi co innego - to mnie
                                                    trochę irytuje i nie rozumiem tego. ta sama choroba- inne poglądy.
                                                    gdyby był trzeci lekarz pewnie powiedziałby cś innego...
                                                    to takie leczenie w ciemno nie wiadomo czego.
                                                  • welwiczia1 Re: PCR 01.06.08, 20:59
                                                    Dawno sie nie odzywalam. U mnie dosc ciezko, sporo czasu spedzam w lozku -
                                                    wlasciwie do godz. ok 14 jestem trupem, ktory nie ma na nic sily.
                                                    Obecnie lecze grzybice, a za ok 2 tyg zaczynam po raz drugi dluga
                                                    antybiotykoterapie.
                                                    Wczoraj zlapalam 4 kleszcze za jednym zamachem, tzn dziwne zjawisko - jeden
                                                    kleszcz wbity i opity, a na nim dodatkowe 3 kleszcze siedzace.
                                                    Mam nadzieje ze nie sprzedal mi zadnej koinfekcji.
                                                    W miejscu , w ktorym mieszkam zeby uniknac kleszcza musialabym w ogole nie
                                                    wychodzic z domu.

                                                    Kleszczy zatrzesienie, sciagam z siebie po 2-3 dziennie (baaardzo mnie lubia) ,
                                                    oczywiscie nie wbite, bo ogladam sie dosc czesto.
                                                  • anyx27 Re: PCR 01.06.08, 23:54
                                                    Wiesz, myslalam dzisiaj o tobie smile i mialam pytac co u ciebie.
                                                    bardzo mi przykro, ze nadal zle sad jak poczytasz moj watek, to
                                                    dowiesz sie, ze u mnie tez nie najlepiej sad piszesz, ze duzo czasu
                                                    spedzasz w lozku. z nogami gorzej, czy takie ogolne oslabienie? a
                                                    skad ten grzyb, skoro mialas przerwe w abx? jejku, a gdzie ty
                                                    mieszkasz, ze tyle tych kleszczy? sad
                                                  • welwiczia1 Re: PCR 02.06.08, 10:41
                                                    Rano mam bardzo silne oslabienie, nie moge sie wybudzic do ok. 10
                                                    (a zawsze wstawalam ok 5 rano i fruuu na ptaki), czuje sie jakby zatruta,
                                                    nieprzytomna, straszne.
                                                    Z nogami tez nie najlepiej.
                                                    Grzyba lecze na czuja, tzn zanim zaczne znow brac abx, chce go przeleczyc,
                                                    poniewaz uwazam ze mam go na pewno.
                                                    Mieszkam na wsi, gdzie duzo malowniczych lak i tam siedza kleszcze.
                                                    I do mnie tak lgną, mam po 2-3 dziennie, a moj maz w tym roku nie mial jeszcze
                                                    zadnego.
                                                    Wlasciwie w moim przypadku nie sposob ich uniknac, bo lapie je nawet jak ide
                                                    wyprowadzic koze, lub gdy ide do ogrodu, mimo ze wykosilismy sobie sciezki.
                                                  • welwiczia1 Powrót do leczenia 10.06.08, 10:57
                                                    Za kilka dni zaczynam taki zestaw:
                                                    Rifampicyna 600 mg (wiem ze trzeba zaczynac od malej dawki)
                                                    NAC (ACC600) 1200 - 2400 mg
                                                    Roxytromycyna 600 mg
                                                    Doustna cefalosporyna 2. generacji Xorimax 1000 mg

                                                    Do tego tini w pulsach

                                                    Troche mnie przeraza ten zestaw - w ogole mnie przeraza zestaw jako taki! Ja
                                                    leczylam sie raczej monoterapia caly czas plus tinidazol w pulsach - moze
                                                    dlatego moje leczenie nie dalo zadnego efektu?

                                                    Teraz moja lekarka zapisala mi powyzszy zestaw - podobno dziala na /BB, Bart i CPN.

                                                    Co myslicie o tym zestawie? Ja boje sie ze padne po nim na pysk, zwlaszcza ze
                                                    moj obecny stan okreslam jako ciezki.

                                                    Czy tylko rifampicyne powinnam zaczac od malych dawek, czy wszystkie abx?

                                                    Prosze , poradzcie cos bo mnie ta ilosc abx przerazila!!!
                                                  • nataszkam Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 19:57
                                                    ojejku, ależ wielki zestaw masz sad

                                                    Moja mama nie ma potwierdzonej boreliozy, tylko bartonellę (Lublin i
                                                    Poznań), no i cpn (serologia i reakcja na ACC600). Pzez prawie pól
                                                    roku umierała niemal na doxy z dodatkami. Potem przeszła na rif,
                                                    doxy i tini i też miewała różne jazdy. Teraz od ponad miesiąca jest
                                                    na rif i azitro i czuje się najlepiej patrząc na ostatnie
                                                    kilkanaście lat. A na razie rif bierze nadal tylko 300 dziennie, bo
                                                    miała herxy i poważne problemy z sercem podczas nich,kiedy brała rif
                                                    600 (lądowała na eRce). Na tym mini- zestawie pociągnie jeszcze ze 2-
                                                    3 miesiące. Jeslio masz CPN, to chyba wszystko powolutku trzeba
                                                    wprowadzać, bo jazdy murowane...
                                                  • anyx27 Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:04
                                                    Nataszko, ja tez mam CPN i nie mialam zadnych reakcji na leki. jazdy
                                                    nie sa wiec przesądzone.

                                                    Welwiczia, moja lekarka twierdzi, ze xorimax i inne leki II
                                                    generacji nie sa zbyt skuteczne. tzn. bez porownania z tymi z III
                                                    generacji. chcialam zastapic cedax xorimaxem, bo tanszy, ale Pani
                                                    doktor wybila mi ten pomysl z glowy. nie wiem, dlaczego tak jest,
                                                    ale ja ufam mojej Pani doktor smile
                                                  • nataszkam Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:17

                                                    anyx... Welwiczia już teraz prawie z łózka nie wstaje... Dlatego
                                                    lepiej powoli, niż mialaby umierać. Jej infekcja wygląda na bardzo
                                                    zaawansowaną. Podałam przykład mojej mamy, bo tak MOŻE być. Co nie
                                                    oznacza, że musi.
                                                    Hm... Powiem Ci tak, że Cedax jest najlepszy, ale z doustnych
                                                    cefalosporyn; najlepszy bezapelacyjnie jest jednak biotrakson
                                                    dożylnie (przynajmniej nie ma dywagacji, czy ma szanse dostać się do
                                                    mózgu, jak przy abaxach doustnych).
                                                  • julka4166 Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:42
                                                    Przepraszam, że wcinam się w ten wątek, ale Nataszkam napisz mi jak dokładnie Twoja mama rozkładała sobie branie tych leków. Ja od jutra zaczynam Rifampicynę, Doxy i Tini. Niestety mam Rif w dawce 300 więc chyba muszę zacząć od razu 2razy 300mg.
                                                  • zazule Re: PCR 10.06.08, 13:31
                                                    NAc moze na poczatek 600mg a potem 1200mg ( 2400 to raczej dla
                                                    duzego faceta lub dla osoby kóra sie długo leczy), Rif lepiej
                                                    zaczac od 300mg i rif jak najdalej od calej reszty abx.

                                                    Oczywiscie zapytaj lekrza czy tak moze byc.
                                                    pozdr
                                                    zaz
                                                    -
                                                    wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
                                                    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
                                                  • welwiczia1 Do ZAZULE 11.06.08, 20:23
                                                    Dzieki Zazulo!
                                                    Mam jeszcze pytanie dotyczace ACC600
                                                    Czy NAC trzeba trzymac z dala od abx, z dala od suplementow? Czy lepiej brac 1 x
                                                    dziennie czy dzielic na dwie dawki w ciagu dnia?
                                                    Bierzesz podczas posilku czy z dala?

                                                    Czy w ogole sa jakies zasady brania NAC, bo moze o czyms nie wiem smile
                                                    Sciskam Cie mocno!
                                                  • dx771 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 07:48
                                                    Może do tego jeszcze dołóż Candidie Clear to być może będzie ci lepiej w
                                                    sprawach jelitowych???
                                                  • welwiczia1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:01
                                                    Dzieki za rady. Faktycznie przemyslalam, konsultowalam z moja lekarka oraz z dr
                                                    Piotrem i bede brala teraz:
                                                    Rif 300 mg, potem 450 mg , w swietlanej przyszlosci dochodzac do 600 mg
                                                    Doxy 400 mg (zaczne od 200 mg, zeby nie wyruszyc od razu w zaswiaty - no tylko
                                                    problem ze sloncem moze byc)
                                                    Tini co 2 dni 1000 mg (jakos przemawia do mnie teoria dr Piotra, ze trzeba brac
                                                    co 2 dni aby nie powstawaly
                                                    nowe cysty (tini wlacze zreszta dopiero po kilku dniach)
                                                    ACC 2x 600 mg

                                                    Z perspektywy czasu widze ze przy moim pierwszym leczeniu urzadzilam sobie
                                                    straszliwa rzeznie , czesto ladowalam na erce - no ale jak to u mnie jest -
                                                    chcialam dowalic zeby miec szybsze efekty sad

                                                    Nataszkam! Mam potwierdzona CPN, do tego mysle ze Bart tez mam (mialam w zyciu
                                                    dziesiatki kleszczy - wiec statystycznie na pewno jest, mimo ze badania ujemne)
                                                    Ciesze sie ze z Twoja mama lepiej, mam nadzieje ze u Ciebie tez w koncu ruszy!
                                                    Jak Twoja mama bierze ACC 600? 1x dziennie wystarczy?

                                                    Anyx - najlepsze sa cefalosporyny dozylne, jednak w moim przypadku nie jest
                                                    mozliwe zebym je teraz brala.

                                                    DX-ie - odezwij sie Wacpan jak Twoje leczenie! A to Candida Clear to warto?
                                                    Wczoraj zamowilam pelno suplementow - straszna kasa poszla!

                                                    Pozdrawiam!!!




                                                  • franiolek1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:22
                                                    No a pisalas jeszcze o roxytromycynie i cefalosporynie. Narazie tego
                                                    nie wlaczasz?
                                                  • welwiczia1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:39
                                                    Franiolek!
                                                    Ja z moja lekarka dyskutowalam 2 opcje (ona jest otwarta na moj glos):
                                                    1. rif, roxy, xorimax, tini, ACC
                                                    2. Rif, doxy, tini. ACC

                                                    Ja sklanialam sie do pierwszej ze wzgledu na lato, natomiast ona i dr Piotr do
                                                    drugiej, co mnie ostatecznie przekonalo.

                                                    Wlasnie zrobilam sobie grafik leczenia - za uwagi bede wdzieczna, bo moze cos
                                                    ustawilam nie taksmile

                                                    5:00 Rifampicyna 300 mg

                                                    9:00 tran, wit. C

                                                    9:30 Doxy 200 mg/Liv 52 - czy to mozna brac razem???

                                                    10:00 Sniadanie, tini 500 mg

                                                    11:00 ACC 600 mg

                                                    13:30 Vilcacora, wit. C, Liv 52

                                                    14:30 Obiad, wit. D, slowmag B6, probiotyk

                                                    17:30 - w przyszlosci rifampicyna 300 mg

                                                    19:00 Liv 52

                                                    19:30 kolacja, slow mag B6

                                                    21:00 doxy 200 mg

                                                    22:00 tinidazol 500 mg

                                                    24:00 probiotyk, wit, C, lisc oliwny


                                                    Ciezko mi bylo ustalic, bo podczas poprzedniego leczenia z suplementow bralam
                                                    tylko probiotyki - wiec nie bylo tego tak duzo
                                                    Pozdrawiam




                                                  • franiolek1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 23:01
                                                    Riafmpicyne mozesz brac za jednym zamachem calosc rano, na czczo.
                                                    Moj lekarz tak ja kaze brac.
                                                    Doxy mozesz wziac troche pozniej, wieczorem, tez calosc za jednym
                                                    zamachem. W wiekszej dawce doxy dziala lepiej, wiec jezeli tylko
                                                    mozesz to lepiej wziac razem.
                                                    Rozdziel tini, choc Zazula i ja teraz bierzemy tini tez za jednym
                                                    razem.
                                                    Witamine D znowuz trzeba brac rano - bo ona lubi slonce, wiec niech
                                                    korzysta jak najdluzej....
                                                    To takie moje przemyslenia...
                                                  • welwiczia1 czas dzialania abx 13.06.08, 10:43
                                                    Franiolku!
                                                    A czy jesli doxy, rifa bierze sie 1x dziennie cala dawke, to czy nie dochodzi
                                                    do sytuacji, że przez kilka godzin w organizmie nie ma abx?
                                                    Tzn czy rifa i doxy sa w stanie dzialac az 24 godziny?
                                                    Sciskam i pisz co u Ciebie!
                                                  • anyx27 Re: czas dzialania abx 13.06.08, 10:48
                                                    Jesli bierzesz abx raz dziennie, czyli od razu podwojna dawke, to
                                                    nie ma to znaczenia w przypadku doxy i rif, czy wezmiesz je raz
                                                    dziennie czy 2 razy.
                                                  • franiolek1 Re: czas dzialania abx 13.06.08, 11:57
                                                    Gosiu
                                                    I rifa i doxy to antybiotyki, ktore utrzymuja sie dlugo we krwi. Moj
                                                    lekarz i jedno i drugie przepisuje w dawkach pojedynczych, wrecz
                                                    prosi by je brac za jednym razem - wysokie stezenie tych lekow
                                                    lepiej dziala przy naszych infekcjach.
                                                    To sie nie tyczy amoksycyliny, ktora trzeba rozbiajc na kilka dawek.
                                                    Tini w zasadzie tez mozesz brac za jednym zamachem, ale mozesz miec
                                                    po nim spora reakcje. Wtedy lepiej rozbijac dawki, zeby nie czuc sie
                                                    az tak zle.
                                                    Ja tez sciskam i mocno trzymam kciuki, zeby tym razem leczenie
                                                    poskutkowalo.
                                                    Joasia
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 18.06.08, 11:43
                                                    Dwa dni temu zaczelam brac ACC w dawce 2x600 mg/dzien.
                                                    Po ok 3 godzinach zaczely sie u mnie silne dretwienia - na ok pol godziny dlon
                                                    stala sie biala, sztywna i bez czucia, i tak co kilka godzin. Do tego dreszcze i
                                                    roztrzesienie.
                                                    Wczoraj dolaczylam doxy 2x200 mg.
                                                    Dzis juz moja glowa calkiem oderwana od swiata, silne dretwienia (co wczesniej
                                                    nie bylo tak nasilone), oslabienie, zmeczenie.

                                                    Oceniam ze to glownie za sprawa ACC.

                                                    Rifampicyne zaczne pewnie dopiero jak sie troche uspokoi,
                                                    ide do wyra, papa
                                                  • zazule Re: czas dzialania abx 18.06.08, 12:49
                                                    Czesc

                                                    ale Cie siekłobig_grin

                                                    Z Acc jest tak ze z niego silne Herxy nie trwaj dłuzej niz miesiac
                                                    ale pewnie herxy od abx sie nałoza.
                                                    Niaktórzy lekarze od cpn w usa daj najpierw pacjentowi przez miesiac
                                                    acc i nic wiecej zeby go nie dobić.

                                                    Na forum cpnhelp farmaceuta ( albo jakis spec od lekow) radzi zeby
                                                    zawze trzymac rif conajmniej 5 godzin od innych abx. wiec to musisz
                                                    sobie dopasowac.

                                                    Acc mozesz brac kiedy chcesz ( mozez brac 1200mg na raz) , sa tacy
                                                    co ponim nie spią wiec musisz zoabczyc czy tez tak Ci sie nie dzieje
                                                    bo szkoda sie w nocy meczyć.
                                                    JAk by boal ci ponim zoładek to zawsze bierz z jedzeniem, popija nim
                                                    sobie sniadanko albo cos innego.

                                                    Zoabcz na strone o chlamydii jest nowy protokoł leczenia.
                                                    Leczenia absolutnie nie musisz zmienac ale dodaj sobie ( to bez
                                                    recepty) najlpiej okazjonalnie ( bo to dosc drogie, wspomagacz dla
                                                    sportowców) pirogronian wapnia. Bedziesz sie mniej meczyc na
                                                    Herxach po tini. Chociaz mozesz herxowac na samym pirogronianie. Na
                                                    poczatku nie bierz wiecej niz 3-4 gramy na dobę . Potem wyczczujesz
                                                    sam czy mozesz zwiekszyć.

                                                    pozdr
                                                    zaz
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 26.06.08, 11:14
                                                    Od 4 dni biore rifa w dawce 300 mg/1xdziennie
                                                    Baaardzo silne oslabienie, "lejace sie" miesnie i jakis dol w glowie straszliwy
                                                    i nadwrazliwosc na bol.
                                                    Nie mam juz sil do tego chorobska, nawet nie pamietam jak to jest czuc sie
                                                    normalniesad

                                                    Zazule, czy to ACC w trakcie leczenia trzeba zwiekszac obligatoryjnie? Tzn czy
                                                    koniecznie po jakims czasie trzeba dochodzic do duzej dawki (jakiej?) Ja biore
                                                    narazie 2x600 mg.
                                                    pzdr
                                                  • zazule Re: czas dzialania abx 26.06.08, 17:02
                                                    Nie, ja biore 1200mg na dobe i nie zmaierzam zwiekszac. Wezme sobie
                                                    moze kiedys 2400mg i zoabcze jak reaguje ale sadze ze nie bede miec
                                                    Herxów. Wazna jest systematycznosc.
                                                  • dx771 Re: czas dzialania abx 26.06.08, 23:01
                                                    To Nac to bierze się bardzo długo czy pulsacyjnie wybijasz te ciałka podstawowe???
                                                  • maria.kopacz Re: czas dzialania abx 30.06.08, 00:35
                                                    NAC powinno sie brać przez cały okres leczenia, zeby zapobiec reinfekcji.
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 30.06.08, 10:58
                                                    U mnie bardzo zle. Caly czas sen. W piatek polozylam sie ok. 20 do łóżka, w
                                                    sobote ocknęłam się dopiero po 16 i to ledwo, ledwo, nieprzytomna zupełnie...
                                                    Wczoraj to samo - spałam 15 godzin.
                                                    Dzis udalo mi sie zwlec juz o 10.

                                                    Pojawił sie u mnie dziwny objaw, myśle ze to skutek uboczny rifampicyny:
                                                    bolą mnie wszystkie "paznokcie", zwłaszcza przy opuszkach palców, jest to taki
                                                    silny rwący ból plus ból przy dotyku. Scislej piszac to nie paznokcie a palce
                                                    pod paznokciami. Mam na nich czerwone smugi i to tylko w obrębie paznokci. Nie
                                                    wiem co to za paskudztwo może być.

                                                    Poza tym spiaczka straszna i osłabienie potworne.
                                                  • franiolek1 Re: czas dzialania abx 30.06.08, 11:08
                                                    Czekaj, Marylka, ja to juz kilka razy czytalam - czerwone smugi pod
                                                    paznokciami. zaraz bede szukac, bo wiem, ze o tym gdzies juz bylo....
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 01.07.08, 13:47
                                                    Franio! znalazlas? Ja mam takie rwanie, ze ciezko wytrzymac. Moja lekarka
                                                    dopiero jutro pod telefonem, zreszta nie wiem czy bedzie wiedziala co sie dzieje.
                                                    Szukalam w necie jakiegos info, ale nic nie znalazlam.
                                                    Sciskam Cie mocno!
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 07.09.08, 18:24
                                                    Ja od ok 3 miesiecy na zestawie : doxy 400, rifampicyna 600 (na poczatku 300),
                                                    xorimax 1000 mg.
                                                    Po ok. miesiacu i dotkliwym poparzeniu (mea culpa!) doxy zmienilam na roxy 300 mg
                                                    Do tego caly czas ACC 1200 mg
                                                    Przez ok pierwszy miesiac mialam tragiczne samopoczucie, znow w lozku przymusowe
                                                    lezakowanie. Potem poprawa - ok 3-4 tygodniowa.
                                                    Gdy wlaczylam tini 500 mg /doba (wiecej nie dawalam rady) to znow dol maksymalny
                                                    i powrot do wyrka.

                                                    Moje najgorsze objawy to:
                                                    totalne oslabienie, wrecz bezwlad i umyslowy i fizyczny, jakby zapadanie sie w
                                                    czarna dziure, podniesienie reki w takich momentach graniczy z cudem, bo i cialo
                                                    i wola za slabe
                                                    zmeczenie
                                                    bole karku i kregoslupa
                                                    dol, dol, czarna rozpacz, placzliwosc, nic mnie nie cieszy sad
                                                    tachykardia
                                                    ciezkie bolace nogi, bol miesni
                                                    odjazd w glowie, pustka
                                                    okresowe dretwienia
                                                    niemoznosc wstania rano z łóżka, sennosc

                                                    aLE NAJGORSZE JEST TO OBEZWLADNIAJACE OSLABIENIE!!!

                                                    Nie wiem kiedy to sie skonczy i czemu trwa juz tyle czasu...
                                                  • geodeta_31 Re: czas dzialania abx 07.09.08, 19:43
                                                    welwiczia1 napisała:

                                                    > Moje najgorsze objawy to:
                                                    > totalne oslabienie, wrecz bezwlad i umyslowy i fizyczny, jakby
                                                    zapadanie sie w
                                                    > czarna dziure, podniesienie reki w takich momentach graniczy z
                                                    cudem, bo i cial
                                                    > o
                                                    > i wola za slabe
                                                    > zmeczenie
                                                    > bole karku i kregoslupa
                                                    > dol, dol, czarna rozpacz, placzliwosc, nic mnie nie cieszy sad
                                                    > tachykardia
                                                    > ciezkie bolace nogi, bol miesni
                                                    > odjazd w glowie, pustka
                                                    > okresowe dretwienia
                                                    > niemoznosc wstania rano z łóżka, sennosc
                                                    >
                                                    > aLE NAJGORSZE JEST TO OBEZWLADNIAJACE OSLABIENIE!!!

                                                    Welwiczia - opisałaś dokładnie mój komplecik + oczy i petocje. U
                                                    mnie to osłabienie pewnie w mniejszym trochę wydaniu bo w łóżku to
                                                    może ze dwa dni spędziłem, ale wszystko wygląda baaaardzo podobnie.
                                                    Na marginesie - przypomnij może jaki robal poza Bb Cie podgryza, hmm?
                                                  • welwiczia1 Re: czas dzialania abx 10.09.08, 19:49
                                                    Geo!
                                                    Ja juz dawno mialam do Ciebie napisac - no ale moj bezwlad... ciezko mi sie zebrac!
                                                    Sledze Twoj watek od poczatku i widze ze jedziemy na tym samym wozku, czyli w
                                                    zasadzie calkowity brak poprawy (a mysle ze niewielu osobom sie to zdarza tzn
                                                    wiekszosc osob ma jakas tam dluzsza poprawe)
                                                    Petocje pojawiaja mi sie tez od czasu do czasu, tylko mety mnie jeszcze nie
                                                    dopadly smile
                                                    Z koinfekcji wyszla mi CPN.
                                                    Robilam kilka razy badania na Babs i Bart - zawsze ujemne. Mam jednak
                                                    podejrzenia ze moga to byc wyniki falszywie ujemne - kleszcze mialam dziesiatki
                                                    razy - wiec juz same statystyki swiadcza na moja niekorzysc.

                                                    Reszty koinfekcji nie badalam.
                                                    NaPISZ MI CO CIEBIE GRYZIE OPROCZ BB?

                                                    Musimy wyzdrowiec zeby w tych naszych domach troche pomieszkac (ja remontuje
                                                    taki stuleni smile
                                                  • geodeta_31 No widzisz... 10.09.08, 21:03
                                                    ...jak mawiają najwięksi mędrcy boreliozowi - jesteśmy razem głęboko
                                                    w ciemnej d....e.
                                                    Z kleszczami masz podobnie do mnie - wielu pasażerów na gapę z
                                                    siebie zdejmowałem a to, że koinfekcje nie wychodzą podpisałbym
                                                    bardziej pod immunosupresję niż to, że ich nie posiadamy.
                                                    Hmm, przynajmniej o tyle masz dobrze, że jako tako jeszcze widzisz.
                                                    U mnie zdecydowanie niefajnie na tym polu również. Na zestawie doxy-
                                                    azitrox-malarone, moje zmęczenie przybiera na sile do rozmiarów nie
                                                    znanych mi wcześniej, czyli to stanu takiego, że są autentycznie
                                                    momenty że ciężko mi ruszyć kopytem a wokół serducha jakoś mi tak
                                                    malinowo się robi. Mocno mi wtedy niefajnie i stracham się, że jakiś
                                                    stan przedzawałowy. Do tego mocno mi się nasilają bóle wokół
                                                    kręgosłupa, karku i okolic nerek. Ech, czemu nigdy nie jest lepiej a
                                                    wciąż tylko pogorszenia?
                                                    U mnie poza Bb wychodzi mykoplazma. Teraz wysłałem krew na CPN ale
                                                    sądzę, że będzie plusik. Reszta na minus. Muszę Ci powiedzieć, że te
                                                    trzy najbardziej zjadliwe k.... na opanowały i do tego mamy zapewne
                                                    problemy z hormonami. To wszystko na temat. Nie wiem czy czytałaś
                                                    moje spostrzeżenia w innych wątkach, ale wszyscy ci, którzy poza Bb
                                                    mają mykoplazmy lub chlamydie, stoją w miejscu...
                                                    Domu 100 letniego bardzo Ci gratuluję smile Sam chciałbym kiedyś taki
                                                    wyremontować. Ten, który teraz wykańczam też zbudowałem na bazie
                                                    starego domu - z roku 80 hehehe smile Kiedy zacząłem przeróbkę okazało
                                                    się, że jest tak marnie zbudowany, ze musiałem go zburzyć łącznie z
                                                    fundamentami i wybudowac zupełnie coś nowego, ooo.

                                                    Geo.
                                                    e-mail: geodeta31@gmail.com
                                                    "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
                                                    lekceważy."
                                                  • szympek88 Re: No widzisz... 10.09.08, 21:07
                                                    geodeta_31 napisał:

                                                    > Nie wiem czy czytałaś
                                                    > moje spostrzeżenia w innych wątkach, ale wszyscy ci, którzy poza Bb
                                                    > mają mykoplazmy lub chlamydie, stoją w miejscu...

                                                    Geodeto, ja miałem/mam chlamydie pneumonie potwierdzoną testami a nie mogę
                                                    powiedzieć o sobie, żebym podczas leczenia stał w miejscu. Pozdrawiam.
                                                  • tadeusz998 Re: No widzisz... 10.09.08, 21:20
                                                    Geo - ja też mam chlamydie pn ( również potwierdzona testem ) i po 4 miesiącach
                                                    leczenia jest duża poprawa . Czego i wam życzę .
                                                    Pozdrawiam .
                                                  • geodeta_31 Trudno więc... 10.09.08, 21:38
                                                    ... szanowni "chlamydiowcy" zwracam Wam honor... Pozostają
                                                    członkowie klubu z mykoplazmami, ale tutaj Welwiczia - przynajmniej
                                                    na razie - nie pasujesz wink Sęk w tym, że to dobrze dla Ciebie, choć
                                                    wiesz przecież że to że czegoś nie ma nie znaczy że tak rzeczywiście
                                                    jest...
                                                  • metroo Re: czas dzialania abx 10.09.08, 21:40
                                                    Właśnie to są także najgorsze moje objawy plus do tego trząchawka całego
                                                    ciała,dodrze ,że lęki odeszły.
                                                    Mam potwierdzoną Borelkę,Babesje,Barta i właśnie wyszła mi Mykoplazma
                                                  • anyx27 ciemna d... 10.09.08, 22:40
                                                    welwiczia, dolaczam do klubu bywalcow ciemnej d...
                                                    mam bb, bart, babs, cpn, yers i myko.......
                                                    k.... czy jest cos, czego ja nie mam?????? no tak, jeszcze erlichia
                                                    zostaje.
                                                  • welwiczia1 Re: ciemna d... 11.09.08, 21:35

                                                    Geo!
                                                    Dom stuletni to nie takie rurki z kremem smile Piknie ale worek bez dna, ciagle cos
                                                    latamy, a remonty - wyglada na to ze beda tak dlugie jak leczenie borelki smile

                                                    ja lada dzien do Poznania sie wybrac musze i koinfekcje wszelkie znow przebadac,
                                                    bo kleszcza mialam ponownie jakis czas temu i moze paskude mi nowa wszczepil.

                                                    Lecze Bart i Myco na slepo, no ale z Babs w zwiazku z kosztami to gul mi troche
                                                    skacze, skoro nie mam potwierdzonej.


                                                    zastanawiam sie nad protokolem Buhnera, chociaz widze ze tzw ciezkim przypadkom
                                                    (Geo, Tosho) i tak to na nic sie nie zdalo.
                                                    zrobilam sobie mieszanke olejkow eterycznych i wieczorkami mnie maz masuje, no
                                                    ale na za wiele nie licze ...


                                                    Wyglowkowalam ostatnio ze wiekszosc moich dolegliwosci bierze sie prawdopodobnie
                                                    z zaburzen krazenia, glownie braku dotlenienia. Czy sa jakies srodki
                                                    wspomagajace krazenie, rozszerzajace naczynia, zeby wiecej tlenu moglo tam hulac?

                                                    Anyx! zestaw swinstw masz imponujacy. Trzymam kciuki za leczenie!

                                                    Pozdrawiam z ciemnej d... z bardzo ciemnego zadupia!




                                                  • mea_51 Re: ciemna d... 11.09.08, 21:51
                                                    Aspiryna -to środek rozszerzający i mnie jako tako często usprawniający , ale w
                                                    wysokiej dawce 1 g / 2 tabl x 500 mg/ 1 raz lub 2 razy dziennie.
                                                  • franiolek1 Re: ciemna d... 11.09.08, 22:00
                                                    Czesc Marylka smile)
                                                    Nie placz, nie jecz, bo tak wyglada wlasnie leczenie tego
                                                    paskudztwa. W takim stanie oslabienia mozesz niestety byc przez
                                                    dlugie miesiace. Ja moge to potwierdzic. Dopiero po dlugich
                                                    miesiacach "cos" sie ruszylo i odkorkowalo. Wszsytko idzie wolniutko
                                                    i krok do przodu i dwa do tylu.
                                                    U mnie juz bylo tak pieknie, a teraz znowu jest beee i musze klasc
                                                    sie do lozka i czekac az przejdzie.
                                                    Marylka, na dotlenienie mozesz brac wyciag z milorzebu. Mnie
                                                    przepisywano Tanakan - u nietorych wywoluje herxy bo zwieksza
                                                    penetracje antybiotykow poprawiajac krazenie i rozszerzajac naczynia.
                                                    Istnieje tez wyciag z ananasa - bromelaina. Ten srodek wplywa na
                                                    fibryne, ktorej mamy zbyt wiele w krwi. Bromelaina likwiduje
                                                    nadmiary fibryny i usprawnia krazenie krwi. Kiedys ktos mi
                                                    powiedzial , ze osoby z borelioza mozna poznac z daleka, bo maja
                                                    sine lub czerwone rece- wynik zlego krazenia krwi. Ja mysle, ze jest
                                                    to raczej objaw babesji - ten pierwotniak lepiej sie czuje w
                                                    miejscach gdzie sa atory krwi, nie lubi szybkiego krazenia.

                                                    Marylka, wiesz jak bardzo Ci kibicuje i mocno trzymam kciuki za
                                                    Twoje zdrowie. Sciskam Cie cieplo ( a wiem ze ciagle marzniesz smile
                                                    Joasia
                                                  • welwiczia1 D... troche pojasniala. 06.10.08, 13:04
                                                    Jak w tytule! D... troche jasnieje niemrawo, bo niemrawo, ale cos sie dzieje.
                                                    Od kiedy jestem na zestawie rif, roxy, xorimax, acc, tini- cos ruszylo. Po raz
                                                    pierwszy od 2 lat leczenia mam jakies male poprawki.
                                                    Najpierw pojawila sie w lipcu na kilka dni.
                                                    Teraz znow od ok 5 dni czuje sie lepiej, sa u mnie znajomi i geba cieszy mi sie
                                                    jak za dawnych lat i siedze sobie z nimi i leb mam czysty i do lozka klasc sie
                                                    nie musze, no oby trwalo to jak najdluzej. Oczywiscie full dolegliwosci trzyma
                                                    nadal, ale przynajmniej mam jakas namiastke normalnoci i ochote, w koncu po
                                                    latach na wybryki i glupoty.
                                                    Pozdrawiam!!!
                                                  • dx771 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 15:38
                                                    roxy, xorimax - to to samo chyba



                                                    Jeszcze zbadaj sobie B12.
                                                  • anyx27 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 15:52
                                                    Welwiczia, bardzo sie ciesze smile wiesz, ze kibicuje ci bardzo smile u
                                                    mnie tez ciut lepiej. jak odstawilam abx i wytoczylam walke
                                                    grzybowi. od jutra wlaczam po malu leki - najpierw doxy, potem
                                                    azitrox i tini. pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki smile))
                                                  • welwiczia1 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 19:23
                                                    DX! Roxy to Xitrocin a Xorimax to cefalposporyna. Ciagle jestes gluchy na moje
                                                    prosby zebys napisal jak u Was idzie leczenie smileAle ja bede Cie napastowac do
                                                    skutku!!
                                                    Anyx! ja tez sledze Twoj watek i widze olbrzymie podobienstwa w przebiegu
                                                    naszego chorobska - serdecznosci wysylam i przytulam mocno zebys wytrwala!!!
                                                  • geodeta_31 Re: D... troche pojasniala. 07.10.08, 19:55
                                                    Heh, witaj, witaj smile Ciesze się, że dane Ci w końcu wyjrzeć z
                                                    otchłani ciemnej doopy tongue_out Nasi górą! U mnie też ostatnio zacniej.
                                                    Zestawy boreliozowo-mykoplazmowe dla wszystkich ciężkich przypadków
                                                    poproszę!!!
                                                  • welwiczia1 Coraz gorzej 03.12.08, 12:28
                                                    Jak w tytule: straszne zmeczenie, koszmarne lęki, bole miesni, permanentna
                                                    tachykardia, oslabienie i wiele innych.

                                                    Znow rozpatruje zakonczenie leczenia, bo to leczenie w ogole nie dziala, minely
                                                    2 lata, a ciagle jest gorzej niz przed leczeniem: w moim przypadku rozpoczecie
                                                    leczenia bylo jak otwarcie puszki Pandory: jak to wytlumaczyc - nie wiadomo.

                                                    Forum czytam od wiosny 2005 i takie sa moje obserwacje (smutne niestety):
                                                    - oprocz fikemoli nie ma osob ktore wyleczylyby sie z przewleklej BB (a
                                                    pocieszanie sie, ze takie osoby sa, ale nie pisza jest dla mnie dosc naiwne)
                                                    - jest za to wiele osob ktore lecza sie 2 lata i ponad i nie maja efektow, lub
                                                    sa one bardzo nikle
                                                    - u osob z przewlekla BB dlugosc leczenia przewaznie (!) nie jest
                                                    proporcjonalna do poprawy - tzn obserwujac watki weteranow/weteranek forum widze
                                                    ze np 6., 10., 20. miesiac leczenia sa podobne , jesli chodzi o natężenie objawów

                                                    W zwiazku z powyzszym pytanie, ile czasu sie leczyc? Odpowiedz teoretyczną znam
                                                    smile, ale wg mnie mozna niepotrzebne zjadac antybiotyki przez np 10 lat i niczego
                                                    wiekszego nie osiagnac niz przy leczeniu np rocznym.
                                                    Bo ja mam wrazenie, ze w przypadku moim i jeszcze wielu osob z tego forum
                                                    leczenie niczego nie zmieni tzn ze po pol roku, 2 latach leczenia beda sie czuly
                                                    podobnie jak po pieciu latach leczenia (po 5 latach zapewne jeszcze gorzej - z
                                                    powodu grzybicy, duzych ilosci abx itd, dodatkowego stresu)
                                                    Tak wiec reasumujac, mysle (no brutalne, ale tak mysle) ze wzajemne pocieszanie
                                                    sie, ze to herx lub ze bedzie lepiej, to w wielu przypadkach zwykle mamienie sie.
                                                    Takie mam wnioski z ponad trzyletnich obserwacji tego , co dzieje sie na forum.

                                                  • fionka21 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 13:16
                                                    Leczę się 17 miesiąc. Poprawa bardzo duża, ale wciąż mam kilkudniowe
                                                    pogorszenia, które zwykle udaje mi się wyjaśnić przyjmowanymi lekami. Postęp
                                                    leczenia nastąpił na zestawia bb+myko-.

                                                    Zdecydowanie widzę sens dalszego leczenia, natomiast przestaję widzieć
                                                    możliwości finansowe... Przeraża mnie wizja wieloletniej kuracji. Wydaje mi się
                                                    jednak, że nie ma innego wyjścia i przynajmniej w pulsach, jestem skazana na
                                                    dożywocie z abx. Choruję co najmniej od 1975, a może wcześniej...

                                                    Pozdrawiam, Anka
                                                  • zazule Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:10
                                                    np Szympek jest zdrowy - 2 lata brał abx w b wyskoch dawkach.

                                                  • kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:22
                                                    Każdy ma prawo do swojego zdania ale wystarczy dowiedzieć sie jaka
                                                    jest skutecznosć wyleczeń ilads. Chyba dość spora. Znam osobiście
                                                    trzy osoby, które się wyleczyły na długiej antybiotykoterapii,
                                                    cztery, które sie lecza ale są już zupełnie bez obajwów. U mnie stan
                                                    jest bardzo dobry a też było źle wiec chyba troche na wyrost siejesz
                                                    takie czarne myśli. Na forum byłą osoba Joanna Bernat, która też
                                                    jest wyleczona, sam dr Burrascano, dr Beata, prezes SCHNB z tego co
                                                    wiem chyba kiedyś miał problemy z chodzeniem a teraz jest zdrów.
                                                    Rozumiem że jest ci ciężko ale nie mozna podważac systemu leczenia,
                                                    który jako jedyny postawił na nogi miliony cieżko chorych ludzi na
                                                    podstawie kilku wątków i kilku forumowych obserwacji.
                                                  • anyx27 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:26
                                                    Kkkkk4, Joasia nie brala abx, nie jest wyleczona, ma remisje choroby.

                                                    Maryla, spojrz na moj watek i ostatnie wpisy pod tytulem "coraz
                                                    gorzej"... my to chyba nigdy z tej ciemnej d... nie wyjdziemy sad
                                                  • welwiczia1 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:32
                                                    Joanna Bernat nigdy nie byla wyleczona. Szympek leczyl sie przez dwa lata zaraz
                                                    po pojawieniu sie rumienia, a jego sugestie ze chorowal juz wczesniej sa tylko
                                                    jego hipoteza. Ja tez nie bylam za zdrowym dzieckiem i maialam duzo
                                                    chorob/objawow ktore by mozna podpiac pod BB, jednak zakladam, co jest chyba
                                                    dosc rozsadne ze mam BB od czasu rumienia i masowego ataku objawow po nim.
                                                    KKKkk: nie sieje nihilizmu, ale po prostu pisze prawde - czesc osob chronicznie
                                                    chorych, takze z tego forum nigdy sie nie wyleczy, ani nie zaleczy na tyle, zeby
                                                    w miare funkcjonowac i uwazam ze to ze beda braly abx przez kolejne lata,
                                                    niewiele zmieni w ich polozeniu.
                                                    Prawda brutalna, takze i dla mnie, ale rowniez lekarze Ilads maja duzo takich
                                                    przypadkow.
                                                    Jesli po 2 latach leczenia nic nie ruszylo, albo bardzo niewiele, to dla mnie
                                                    dalsze leczenie jest raczej pozbawione sensu.
                                                    Ale to tylko moje zdanie i przeciez nie pisze nikomu ze ma sie nie leczyc!!!
                                                    Anyx - ja zawsze czytam Twoj watek, mamy bardzo podobne objawy i hmmm... nie
                                                    wiem co ci napisac... Nie chce pisac jak wiekszosc osob, ze to herx, albo ze
                                                    bedzie dobrze, bo ja to slysze juz od 2 lat i jakos to dobrze nie nadchodzi..
                                                  • kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:45
                                                    Zostawmy więc tą Joannę.Ja trzymam sie naocznych przykładów z mojego
                                                    otoczenia i są one zachęcajace. Nie wszyscy chorzy bywają na forum.
                                                    Tu zalegają raczej ci cieżej chorzy, a ja znam wile osób, które
                                                    leczą się i to naprawdę dobrze idzie- oni nie śledzą forum tylko
                                                    normalnie funkcjonują w życiu. Jeśli uważasz że leczenie nie daje
                                                    rezultatów a lepiej się czułaś bez leczenia to masz prawo wyboru i
                                                    nikt ciebie nie zmusi. Ale z tego co czytam kilka twoich wpisów to
                                                    chyba w trakcie leczenia byłaś dodatkowo gryziona przez kleszcze i
                                                    miałas ich wiele- to napewno utrudnia leczenie. CO do danych ilads
                                                    to nie wiem jak to jest procentowo jeśli chodzi o wyleczalność na
                                                    pewno są też przypadki ciężkie ale na pewno jest ich nie tak dużo.
                                                    Dla mnie mechanizm wyglada tak, ze bakterię leczy się antybiotykami,
                                                    teraz antybiotyki sa bardzo dobre więc w końcu wygrają z bakterią.
                                                    Jednak wiekszośc osób z naszego forum się poprawia i to znacznie
                                                    wiec uważam borelioze za chorobę wyleczlną aczkolwiek ciężko.
                                                    Rozumiem, ze jest ci ciężko ale pesymizm nie sprzyja wyleczeniu.
                                                  • anyx27 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:50
                                                    Porownywanie swiezej bb z przewlekla jest bez sensu. swieza bb jest
                                                    jak najbardziej wyleczalna, ale przewlekla niestety nie sad mozna ją
                                                    tylko zaleczyc i ja na to jeszcze po cichu licze.
                                                    Maryla czy ty mialas przerwe w czasie tego leczenia? klika osob po
                                                    odstawieniu abx "odzylo", moze warto sprobowac?
                                                  • kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 16:03
                                                    Przykłady z mojego otoczenia dotyczą choroby wrodzonej, oraz obecnej
                                                    od conajmniej 7-25 lat w zależnosci od przypadku lub dłuzej. NIe
                                                    znam nikogo kto leczyłby świeżą boreliozę wsród moich znajomych. W
                                                    tej grupie sa dzieci i osoby strasze. Ogólnie w moim otoczeniu o
                                                    ostatnim czasie przewineło sie kilaknascie osób i tylko jedna po
                                                    zakończeniu leczenia ma nawrót, ale to osoba strasza, która nie
                                                    przestrzegała zaleceń i skończyła leczenie po 8 miesiącach bo
                                                    uważała ze to i tak długo i nie wytrzymała presji otoczenia. Obecnie
                                                    objawy wracają ale niewielkie.
                                                  • franiolek1 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 16:25
                                                    Maryla, ok! nie wyleczysz sie i co dalej? Postanowilas umierac czy
                                                    co chcesz zrobic z tym fantem, ktory Ci pozostaje tzn z zyciem?

                                                    Moj lekarz tez twierdzi, ze niektorych osob nie moze wyleczyc
                                                    latami, az do dnia, kiedy zdrowieja.
                                                    Niektorzy biora leki kilka lat i maja wrazenie, ze nic sie nie
                                                    rusza, lub wrecz, ze jest gorzej. I nagle, nie wiadomo dlaczego cos
                                                    zadziala i zdrowieja. Wystarczy dobre combo, lub dobra kolejnosc
                                                    lekow, lub nowy lek, lub jakis inny czynnik....
                                                    Ja tez mam czarne mysli, lecze sie bez przerwy i ciagle dolek goni
                                                    dolek, ale przeciez nie usiade i nie powiem: dobra, smierci przyjdz
                                                    juz.
                                                    Wierze, ze leczenie wedlug ILADS jest jedynym, ktore narazie mamy i
                                                    bede nadal walczyc, pomimo przeciwnosci.
                                                  • fionka21 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 18:23
                                                    Przypomnij sobie faceta z "Under...", tego z parku narodowego. Polepszyło mu się
                                                    po 3 latach. Fajnie jest, jeśli jest poprawa w czasie leczenia, bo wtedy
                                                    wiadomo, że jest się na dobrej drodze. Jeżeli tego nie ma, albo jest
                                                    nieadekwatne do wysiłku i kosztów to z pewnością można się zfilcowac, ale
                                                    ....alternatywy brak.

                                                    Myślę, że my wszyscy, zaczynając leczenie, popełniamy ten sam błąd - wierzymy,
                                                    że to pójdzie szybko. A rzeczywistośc skrzeczy...
    • nataszkam Rachunek sumienia 03.12.08, 20:41

      Myślę, że wiele osób zaklina rzeczywistość. Aby leczenie chorób
      odkleszczowych miało szanse okazać się skutecznym, to trzeba je
      rozpatrywac w czterech aspektach:
      1. prawidłowo dobrany lek
      2. Odpowiednia dawka
      3. Odpowiednio długi czas leczenia
      4. Brak przerw

      Welwiczia, Ty masz całkiem niezłą kolekcję zyjątek- czy przez cały
      okres leczenia brałaś antybiotyki, działające na nie wszystkie?
      Myślę, że ta odpowiedź jest decydująca w Twoim wypadku.

      Jeśli ktoś przerywa leczenie na choćby kilka tygodni, to niech
      weźmie pod uwage, że bakterie w tym czasie świętują- przy
      nieobecności antybiotyku mają znowu szanse rozszaleć się bezkarnie
      po organizmie. Wobec tego każda dłuższa przerwa niweczy
      poprzedzający ją okres leczenia...

      To samo się dzieje przy nieodpowiednim antybiotyku (np.
      cefalosporyna bije krętka, ale bartonella, cpn czy myko w tym czasie
      mają wolne pole do zasiedlenia).

      Napisałaś, że u Szympka to ta borelioza wrodzona jest naciągana.
      Hm... O ile pamiętam z rozmów z nim, to w pewnym momencie
      stwierdził, że po wielu miesiącach leczenia czuje się tak dobrze,
      jak nigdy dotąd. Mój syn tez tak twierdził ponad rok temu- po 11
      miesiącach non stop na abx. Ale jeśli to zbieg okoliczności, to
      napiszę Ci co innego. Moje dziecko było ukąszone przez kleszcza pod
      koniec lipca 2006r.- rumienia nie było, kleszcz wyjęty bardzo szybko
      (myślę, że mógł tam być <policzek> max 2-3 godz.). Objawy pojawiły
      sie na początku wrzesnia; leczenie od początku stycznia 2007r.
      Zdecydowana poprawa nastąpiła dopiero koło maja, ale prawie
      bezobjawowy był dopiero w listopadzie/ grudniu. czyli- jak na młodą
      boreliozę, to dosyć długo czekał na poprawę... Niestety, to "prawie"
      wywiodło mnie w pole i przed Bożym Narodzeniem przeszedł już tylko
      na zestaw bartonellozowy ( makrolid z rif), co po miesięcu
      spowodowało powrót objawów, a po dalszym miesiący jego stan nie
      różnił sie za wiele od tego, w jakim zaczynał leczenie. Pod koniec
      lutego wrócił więc na zestaw boreliozowy. Tym razem na bezobjawowość
      czekalismy do października. Czyli znowu- jak na prawie bezobjawową
      boreliozę jakoś wyjątkowo szybko doszło do rozwoju choroby i jakoś
      długo powracał do pełnego zdrowia. Jeśli jego borelioza jest
      wrodzona (a bardzo, bardzo wiele na to wskazuje), to rozwijała się w
      nim 9,5 roku, nim zaczęła być leczona. On do kompletu miał/ ma
      bartonellę i chlamydię trachomatis. Nadmienię tylko, że nadal w jego
      cotygodniowych wynikach PCRa pojawiają się kopie DNA Bb.

      Ja przerwałam leczenie, bo nie było widoków na poprawę- z
      perspektywy wiem, że podczas tego leczenia nie zawsze ono pokrywało
      także mykoplazmy i bartonellę, które też mi wyszły. Czyli leczyłam
      Bb, ale pozostałe albo były chwilowo podduszane odpowiednimi
      abaxami, albo rozmnażały sie w najlepsze. Od sierpnia leczę chyba
      wszystko razem, więc nawet nie wliczam wczesniejszego okresu
      leczenia i zakładam, że przede mna jeszcze przynajmniej 2,5 roku na
      takim leczeniu. Niestety, ja nie widzę innej alternatywy...

      Pozdrawiam
      • dx771 Kilka zdań: 03.12.08, 21:17
        1. Czytałem na naszym forum lub chlamydiowym że dosycyklina źle działa na
        mykoplazmy (tak pokazują jakieś badania w USA).

        2. Tutaj ( www.infekcje.com.pl/antybiot.php ) zaś można przeczytać że:
        "...Oporność na makrolidy ma charakter krzyżowy w obrębie grupy (szczep oporny
        na określony preparat makrolidowy jest równocześnie oporny na wszystkie inne
        makrolidy)..."

        I tak sobie myśle że jak ktoś leczył się nawet rok tymi antybiotykami i brał do
        tego a. bakteriobójcze które nie działają przecież na mykoplazmy to może się
        takie leczenie okazać całkowicie nieskuteczne choć tak intensywne. Łatwo wtedy
        popasć w zniechęcenie. Pewnie podobnie może być w przypadku innych bakterii. Tak
        było u Dexowej no i u mnie też aż tu nagle Mino dokonała pewnego kroku do
        przodu. Może trzeba cierpliwie czekać na ten odpowiedni antybiotyk.

        Inna sprawa to jednak odpowiednia ochrona przed grzybem - z tm też u nas kiepsko
        a to z racji dostępności do dobrych środków jak i kasy.
        • bagnowska Re: Kilka zdań: 05.12.08, 13:06
          No, ta wiadomość o złym działaniu doxy na myko zaniepokoiła mnie...
          Grzesiek od wielu m-cy jest na doxy, azitro i tini, a myko i cpn, to
          jedyne, co się jakos tam pokazało w badaniach.
          To jakiś odwrót byłby w podejściu do leczenia myko, do tychczas doxy
          uważano za dobry abx na cpn i myko...
          dx - gdzie to można przeczytac, bo nie łapię...
          Pozdrawiam - Basia
          • zazule Re: Kilka zdań: 05.12.08, 13:44
            ja nic na ten temat nie wiem zeby doksy na myko nie byla dobra. Z
            tego co czytam mino wydaje sie silniejsza. Oczywiscie moze sie tak
            trafic ze ze mamy myko oporne na dosky, tetracykline, oprone na
            makrolidy i oprone na rifampicyne. Jednak to chyba malo
            prawdopodbne.
            Mino moze pentruje tam gdzie te pozostale abx gorzej docieraja i
            200mg mino pentruje do CUN co tez jest duzym plusem.

            Basiu napewno warto przetesowac z czasem rekacje na mino u Grzesia
            ale mino jest dal wielu lzej chorych osob trudne to zniesienie wiec
            trzeba byc ostrożnym.
            • bagnowska Re: Kilka zdań: 05.12.08, 14:07
              Zazule, z całą pewnością nie będę TERAZ próbować z mino, bo Grześ i
              tak z trudem, aczkolwiek dzielnie znosi doxy i spółkęsmileA o doxy
              czytałam ostatnio, że działa nie tylko przeciwbakteryjnie, ale
              działa również b. pozytywnie na system nerwowy, na jego regenerację.
              I do tego jest jednym z niewielu abx, które mozna stosować b.
              długoterminowo.Tak więc wyboru na razie wielkiego nie mamy...
              Dzięki za uspokojenie mysli, bo mi się zwoje mózgowe na chwilę
              zjeżyły, a potem wyprostowały, jak pomyslałam, że od tylu m-cy
              szkodzę a nie pomagam.
              Serdeczności - Basia
              • dx771 Re: Kilka zdań: 05.12.08, 14:26
                Ktoś niedawno podał na forum link do artykułu w j. ang. o tym że wg. badań w USA
                doxy nie działa za bardzo na mykoplazmy. Nawet dyskutowano na forum o tym czy
                można wyciągać podobne wnioski odnośnie leczenia myko w Polsce.
                Jak znajdę ten link to wkleje.
      • zazule Re: Rachunek sumienia 05.12.08, 22:13

        >
        > Welwiczia, Ty masz całkiem niezłą kolekcję zyjątek- czy przez cały
        > okres leczenia brałaś antybiotyki, działające na nie wszystkie?
        > Myślę, że ta odpowiedź jest decydująca w Twoim wypadku.
        >

        W naszym org mamy 10 do 13 kom wlasnych i 10 do 14 kom innych org.
        Przypuszczam ze wziecie abx działających na nie wszyksie zabiło by
        nas w ciagu kilku minutwink

        >
        > To samo się dzieje przy nieodpowiednim antybiotyku (np.
        > cefalosporyna bije krętka, ale bartonella, cpn czy myko w tym
        czasie
        > mają wolne pole do zasiedlenia).

        Trudno. Czasmi nie da sie leczyc wszystkiego naraz.




        >
        • nataszkam Re: Rachunek sumienia 06.12.08, 21:46
          zazule napisała:

          >
          > Trudno. Czasmi nie da sie leczyc wszystkiego naraz.
          >

          No ale wtedy chyba nie narzeka się, że leczenie jest nieskuteczne i
          bez sensu.
          • franiolek1 Re: Rachunek sumienia 06.12.08, 23:08
            Ponarzekac zawsze mozna...
    • aaa9941 Re: Co radzicie? -moja borelioza 05.12.08, 11:08
      Chyba jednak jest trochę wiecej osób które się wyleczyły więc nie
      trzeba być takim pesymistą. Wystarczy spytać dr Beaty, bo ona leczy
      najdłuzej i tych zdrowych pacjentów ma bez liku a sytuacje naprawdę
      były tragiczne. Wielokrotnie widziałam osoby w damatycznej kondycji,
      które z wizyty na wizytę się poprawiały.
      W stowarzyszenieu jest ok130 osób (chyba) a wiadomo że częśc to
      członkowie rodzin, podobnie nie wszyscy korzystają z forum. Znam
      osoby wyleczone wiec tego nie podważam.
      Przypadkowo trafiłam na ten wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=66933364&v=2&s=0
      • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 17.06.09, 22:30
        U mnie nic dobrego niestety, a nawet gorzej.
        Od ok. pol roku mam ciagle zawroty glowy i problemy z rownowaga (to nowe objawy,
        wczesniej ich nie bylo)
        Kolejna rzecz - czasem siedze/ide/leze i nagle na mala chwile jakby ktos mnie
        walnął w głowe, wszystko zaczyna na bardzo szybko wirowac przed oczami. Ohydne
        uczucie!!! Takie wirowania pojawily sie po raz pierwszy pol roku temu i od tego
        czasu mialy miejsce ok 7-8 razy.
        Lecze sie juz prawie 3 lata, z malymi przerwami. I co ja mam do diabla robic?
        Zadnej poprawy, a dochodza nowe objawy.

        Od 3 dni biore antydepresant Rexetin (po raz pierwszy w zyciu biore
        antydepresanty) i od tych 3 dni objawy neuro mi sie nasilily, a stan beznadziei
        osiagnal jakies apogeum.

        Ja po prostu nie wiem co robic.
        Nie odzywalam sie tak dlugo, bo nie lubie sie skarzyc, ale takie niestety sa fakty.
        • jmgpk6 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 08:35
          Witam.Antydepresanty to bardzo indywidualna sprawa,każdemu pomaga
          inny,trzeba wybierać aż się natrafi na "swój"(mnie np.pomagał tylko
          coaxil).Także leczę się już 2,5 roku bez wyrażnych postępów,co
          przypisuję domieszkom :chlamydii i prawdopodobnie mykoplażmie.Ale
          ja mam objawy znacznie mniej uciążliwe-chroniczne
          zmęczenie,trudności oddechowe,trochę mięśnie,trochę staw
          jakiś,kiepski sen.Ale moja choroba była 22.letnia,może także dlatego
          taka trudna.Też kończą mi się pomysły-co dalej.Może przerwa i
          głodówka? a potem powrót do leczenia. jmgpk6
          • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 13:18
            jmgpk6, mi bardziej chodzi o to, czy to prawda, ze jak zaczyna sie brac
            antydepresant to przez 1-2 tygodnie objawy sie nasilaja? Gdzies slyszalam cos
            takiego (jak sie okazalo nie ma o tym nic w ulotce - dzis dokladnie
            sprawdzilam)? Miales gorsze samopoczucie na poczatku brania antydepresantow?
            Moja borelioza ma tez ponad 20 lat. W wieku 11 lat mialam jednorazowy atak
            padaczki i przez ok rok bardzo bolala mnie glowa - przyczyn wtedy nie ustalono,
            ale moja mama kilka miesiecy temu skojarzyla ze mialam wtedy cos jak rumien.
            Potem glowa przestala mnie bolec, ot tak po prostu, tyle ze nie mialam juz
            takiej dobrej kondycji jak wczesniej.

            Tez mam CPN potwierdzona i mysle ze koinfekcje mieszaja tu duzo.

            Chcesz sobie zrobic glodowke? Taka kilkudniowa, na wodzie? Nie wiem czy w naszym
            stanie to dobry pomysl. Glodowka na pewno oczysci z grzyba, zlogow i toksyn, ale
            z bakterii to juz mi sie wydaje ze nie. Jak nie bedziesz dostarczal bakteriom
            jadla, to pewnie zrobia jeszcze wieksze spustoszenie w organizmie.
            Pozdrawiam
            • dx771 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 15:17
              welwiczia1 może chinolony by Ci coś pomogły jezeli jeszcze nie brałaś? Piszę tak
              nie dlatego że je teraz biorę i zachwalam lecz dlatego że jak ktoś już próbował
              kilka makrolidów, cefalosporyn i tetracyklin i nie pomogło to może lek z innej
              grupy coś pomoże.
              • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 11:39
                Myslalam o tym moim calym leczeniu i mam niestety straszne wrazenie ze jestem
                coraz bardziej chora i choroba sie rozwija. Lecze sie 3 lata i nie ma zadnej
                trwalej poprawy, a dochodzi mnostwo nowych ciezkich objawow - np od stycznia
                2009 ciagle zawroty glowy, problemy z rownowaga, uczucie falowania ziemi pod
                stopami i silne dretwienia twarzy - objaw ktorego wczesniej nigdy nie bylo. Nie
                jest to herx, poniewaz od stycznia trzyma bez przerwy , czy biore abx, czy nie
                (mialam krotka przerwe w lutym z powodu grzybicy)
                Nie wiem co robic.
                Do tego dochodza duze zmiany w psychice i zachowaniu. Caly czas jestem bardzo
                oslabiona, a jednoczesnie nabuzowana, pelna agresji i zlosci i pluje zolcia na
                okolo - biore to na karb zmian organicznych, bo przed choroba takie uczucia byly
                mi niemal obce.
                Nienawidze potwora ktory siedzi w mojej glowie i pozbawil mnie calej radosci i
                milosci do ludzi.
                • anyx27 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 15:25
                  Welwiczia, a nie myslałaś o tym, zeby zrobic dłuższą przerwe? po takim czasie,
                  moze bardziej dokucza ci zatrucie abx, niz sama choroba.
                • ania.1111 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 16:55
                  A czy mialas takie objawy jak powiekszone wezly chlonne za uchem i
                  pod broda?
                  • rybkka48 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.10.09, 08:09
                    podziwiam Ciebie bardzo,jak bym się czuła gorzej,to bym odstawiła leki.Ja brałam
                    leki 25 dni,ale nie mogłam jeść ani pić,uczucie,że wędlina jest be...woda
                    be...zawroty głowy,w gardle uczucie włosów,suchy język,zęby jak metal,a dodam,że
                    dietę trzymałam,aby nie było grzybicy.Nie wytrzymałam i odstawiłam leki.Teraz
                    nadrabiam zaległości w jedzeniu-chleb ze smalcem i z cebulą,śledzie w
                    occie,kapusta kiszona-gorzej jak kobieta w ciąży.
                    • welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 12:01
                      Dopadła mnie grzybica, zaraz po dwoch dniach od zmodyfikowania zestawu, kiedy
                      zaczelam brac doxy. Dziala ona na mnie strasznie grzybotworczo, juz kilka razy
                      probowalam ja brac, ale po dwoch dniach grzyb mnie atakowal w pelnej krasie.

                      Mam teraz przerwe w abx, lecze sie flukonazolem.
                      Za ok 2-3 tygodnie jak grzybol sie troche uspokoi zaczynam minocykline i
                      chinolony - zamierzam brac je 4 miesiace.
                      Jak to nie pomoze to koncze terapie abx.

                      Abx biore lacznie 3 lata, 2 miesiace - efektow zero, samopoczucie do bani, od
                      kilku miesiecy brak herxow.
                      • piwis78 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 12:43
                        Poszukaj wirusów..... moja rada piwis78
                        • tosho Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 13:17
                          Ja jestem w tym samym położeniu co Welwiczia. Koszmar jednym słowem. Wirusy
                          badałem, wszystko wyszło ujemne, tylko igg epsteinbarr dosyć wysoki, ale tego
                          nie ma najmniejszego sensu leczyć.
                          • szila2008 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 13:41
                            To znaczy,że po trzech latach nie przeszły ci żadne objawy czy
                            niektóre?Czy cały czas bierzesz abx czy były przerwy?Ja teraz
                            właśnie jestem na Doxy i Tavaniku ale mam na tym duuże pogorszenie.8
                            miesięc leczenia po 3 wielka poprawa a potem dół.
                          • piwis78 do tosho 04.11.09, 14:31
                            s Mozsz napis wynik na EBV? Jest sen leczyc z tego co czytale,
                            poczytaj na stronach USA. EBV jest baradz wredny i może sie namnażać
                            a wyszki poziom przeciwiała o tym świadczy..,, wlacz lecznie na EBV
                            i powtórz perzeciwciała. Pozdrawiam piwis78
                            • piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 14:40
                              to działa na EBV Famvir, Heviram w dawce 5 razy dziennie 800mg.
                              Piwis78
                              • piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 14:46
                                Toshi haj zrobisz badanie CD57 i masz spadek subpoplacji CD4 to
                                masz katywnego wira. Pozdrawiam piwis78
                                • piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 14:59

                                  Tekst linka
                                  • piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 15:05
                                    Tekst linka
                                    • tosho Re: do tosho 04.11.09, 17:54
                                      Dzięki Piwis. Może sobie zbadam to CD.
                                      Nie chce mi się patrzeć do wyników, pamiętam że był dość wysoki ten igg. Igm był ujemny. Kontakt z EpsteinBarrem ma 95% ludności.
                                      Na Lymenecie znajdziesz sporo osób, które zdecydowały się leczyć wirusy, często przy bardzo wysokich wskazaniach przeciwciał i nic im to nie dało. Moim zdaniem szkoda męczyć wątrobę. Wirusy się aktywują jak jest osłabiony organizm (np. chroniczną infekcją bakteryjną) i przechodzą z powrotem w stan uśpienia w miarę skutecznego leczenia infekcji bakteryjnej.
                                      Chyba, że ktoś ma jakiś rodzaj, który koniecznie wymaga leczenia, to wtedy inna sprawa.
                                      • piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 18:32
                                        Wirusy potrafią wylaczyć odporność i wlasnie to cd4 o tym świadczy,
                                        ja na Twoim miejscu wziołbym na próbę Heviran na 2 tyg. piwis78
                                        • welwiczia1 Re: do tosho 05.11.09, 18:22
                                          Szila! lecze sie ponad 3 lata z niewielkimi przerwami, kiedy to atakowal mnie
                                          grzyb. Leczenie nie pomoglo mi wcale a wrecz spowodowalo pojawienie sie mnostwa
                                          nowych objawow i z osoby, ktora przed rozpoczeciem leczenia czula sie zle,
                                          zrobilo osobe na niemal niepelnosprawna. Mi leczenie wrecz zaszkodzilo i jakby
                                          obudzilo demona (i nie sa to juz herxy)
                                          Dziwne, straszne, ale prawdziwe. No i dosc nietypowe sad

                                          Piwis - ja badalam wiekszosc wirusow i wychodzily ujemne, mysle ze moj problem
                                          to glownie BB i Bart.

                                          Tosho - trzymaj sie smilesmile
                                          • szila2008 Re: do tosho 05.11.09, 18:39
                                            Bardzo mi przykro.A u kogo się leczysz?
                                            • welwiczia1 Koniec 13.02.10, 22:46
                                              Nastapil ostateczny koniec mojego 3,5-letniego romansu z antybiotykami. Romans
                                              zakonczony calkowita porazka i zdrada ze strony abx - od dwoch tygodni wiem, ze
                                              mam zapalenie watroby i trzustki (liczne zwłóknienia) - lekarze nie maja
                                              watpliwosci (ja tez), ze to od abx.
                                              Trzustke mam w tak zlym stanie, ze raczej dlugotrwala terapie abx moge pozegnac
                                              na zawsze.
                                              No wiec koniec leczenia.
                                              • fionka21 Re: Koniec 13.02.10, 22:57
                                                O kurcze...

                                                Czy miałaś jakieś sygnały ze strony trzustki i wątroby - podwyższone wyniki
                                                amylazy i transmitaz, dolegliwości?

                                                A jak się czujesz boreliozowo?

                                                • welwiczia1 Re: Koniec 13.02.10, 23:06
                                                  Bol brzucha, wzdecia i niestrawnosc mam od wielu lat - myslalam ze to bartonella
                                                  lub grzyb. Proby watrobowe zawsze mialam w dolnej granicy normy. Enzymow
                                                  trzustkowych nigdy nie robilam podczas leczenia.
                                                  W ciagu ostatnich kilku miesiecy objawy brzuszne, niestrawnosc, wzdecia bardzo
                                                  sie nasilily , prawie nic nie moglam jesc. Potem ataki strasznego bolu -
                                                  oczywiscie lekarze stawiali bledne diagnozy. A teraz bingo - powiekszona
                                                  watroba, zapalenie i zwloknienia w trzustce, jakby boreliozy bylo malo.
                                                  Jesli chodzi o BB to choroba postepuje i calkowicie wylaczyla mnie z zycia.
                                                  • 1.teresa Re: Koniec 13.02.10, 23:20
                                                    A jak u Ciebie z cukrami.
                                                  • anyx27 Re: Koniec 14.02.10, 12:02
                                                    Welwiczcia, kibicuję ci od bardzo dawna, a ponieważ nasze historie (i objawy)
                                                    były bardzo podobne, mam nadzieję i wierzę mocno, że twój organizm zareaguje na
                                                    odstawienie abx tak jak mój i wreszcie zaczniesz ŻYĆ.
                                                  • mniamumniamu Re: Koniec 14.02.10, 13:16
                                                    anyx27 napisała:

                                                    > Welwiczcia, kibicuję ci od bardzo dawna, a ponieważ nasze historie (i objawy)
                                                    > były bardzo podobne, mam nadzieję i wierzę mocno, że twój organizm zareaguje na
                                                    > odstawienie abx tak jak mój i wreszcie zaczniesz ŻYĆ.


                                                    Anyx, co chcesz powiedziec, ze lepiej ci po odstawieniu? A co na to twoj
                                                    zwierzyniec?
                                                    Tzymajmy wiec wszyscy kciuki, by Wel. to pomogło.
                                                  • kleszczorak Re: Koniec 14.02.10, 13:27
                                                    Trzymam mocno kciuki...
                                                  • anyx27 Re: Koniec 14.02.10, 14:03
                                                    Mniamumniamu, tutaj napisałam na ten temat:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,73554409,102762993,Re_Rozpoczynamy_walke_.html?wv.x=2
                                                  • gmbh1 Re: Koniec moje wnioski 14.02.10, 16:39
                                                    kochani,
                                                    ja leczylam sie standardowo ,potem w krakowie,potem w wrszawie....
                                                    ciagle Wb dodatni.....poszlm do szpitala i...wynik byl ujemny po
                                                    dozylnym abx...teraz po roku cos aczelo mnie znow brac...tn bole
                                                    statwow,mrowienia...zrobilam Wb hmmmm ujemny ,daodatni jest tylko P41
                                                    4 ajkeis watpliwe,reszt aujemna....ale ja sie zle czuje..biore
                                                    abx.... nie che myslec czy to pomoze czy nie?
                                                    boje sie starsznie
                                                    le wniosek jest jeden- czy takei czy tkei leczenie to paskudztwo i
                                                    tak wraca!!!!
                                                    a po tak dlugiej kuracji...duzo innych narzadow siada...stjemy sie
                                                    wiekszymi warkami
                                                    zycze wszystkim zdrowia!
                                                    pozdrawiam
                                                  • piwis78 Re: Koniec 14.02.10, 17:35
                                                    Witaj mam nadzieję ze wygrasz walkę i pomyśl o ziolach.... piwis78
                                                  • izek.1 Re: Koniec 15.02.10, 15:22
                                                    Smutne,smutne strasznie smutne.........
                                                    Leczyłam się 14m-cy teraz mam przerwę na odgrzybianie,a efekty ? -tak jak u
                                                    Ciebie,jedno wielkie bagno.Objawy też podobne do Twoich,zamiast
                                                    tachykardii(bardzo rzadko miewam)koszmarne bóle głowy!Co mówi Twój lekarz
                                                    prowadzący od boreliozy? Próbowałaś jakiś metod oczyszczania organizmu?-może to
                                                    jeszcze naszą nadzieją.Pozdrawiam.
                                                  • welwiczia1 Re: Koniec 20.02.10, 18:22
                                                    Izek! Ja na podstawie wielu przemyslen i obserwacji jestem swiecie przekonana,
                                                    ze gdybym nie rozpoczela leczenia 3,5 roku temu, teraz nie bylabym w takim
                                                    oplakanym stanie. Przed rozpoczeciem leczenia chorowalam ponad 6 lat, ale to
                                                    rozpoczecie leczenia rozpetalo najwieksze zlo. Mysle ze zlozyly sie na to
                                                    olbrzymie herxy (ktore mi zaszkodzily), oslabienie ukladu immunologicznego,
                                                    grzybica i olbrzymi ciagly stres zwiazany z tak duza zapascia zdrowotna i
                                                    brakiem poprawy. Mysle tez ze skutki abx wychodza dopiero po dluzszym czasie -
                                                    mi wlasciwie caly uklad pokarmowy padl, niczego nie trawie sad
                                                    Moja lekarka wie tyle co ja - czyli juz nie wie co mogloby mi pomoc. A moj stan
                                                    ostatnio jest bardzo nieciekawy. Objawy neuro tak nasilone, ze wlasciwie
                                                    zawieszam sie na caly dzien.
                                                    W najblizszy poniedzialek bede robila tomografie jamy brzusznej - pewnie da to
                                                    dosc dokladny obraz spustoszen jakie zrobily u mnie abx.

                                                    Anyx - mialam okresy kiedy nie bralam abx i u mnie jest niestety tak, ze
                                                    obojetnie czy je biore, czy nie - nic sie nie zmienia.

                                                    Piwis - nadzieja matka glupich smile, po tylu latach trzeba stanac twarza w twarz
                                                    wobec niektorych rzeczy i nie ma sie co mamic ze nagle sie odmieni

                                                    Z perspektywy czasu uwazam ze bledem w MOIM PRZYPADKU bylo podjecie leczenia. No
                                                    i mysle tez (dolujace - wiem), ze niektore osoby z tego forum zostana na zawsze
                                                    w tym g... w ktorym tkwia.
                                                  • szila2008 Re: Koniec 20.02.10, 20:16
                                                    I pewnie masz rację ale dużo z nich sie uda.Mi pewnie też nie i
                                                    muszę się z tym pogodzić póki czas.Jak wyglądały twoje wyniki
                                                    podczas leczenia?Czy nic nie wskazywało na to co nastąpiło?

                                                    Pozdrawiam,Wiola
                                                  • margolcia_63 Re: Koniec 20.02.10, 20:46
                                                    Welewiczia każdy najlepiej zna swój organizm i nie chciała bym wchodzić z
                                                    Twoim zdaniem w polemikę ale rozważ, czy to, że masz uszkodzone wątrobę i
                                                    trzustkę nie jest spowodowane własnie jakąś niezidentyfikowaną infekcją bo
                                                    nawet tak na logikę to takich przypadków jak Twój powinno być więcej.
                                                    Poza tym nigdy nie należy tracić nadziei, ja 10 lat chorowałam na stany
                                                    zapalne oczu, najpierw spojówek, potem powiek na koniec rogówki. Leczona
                                                    byłam przez różnych okulistów metodą prób i błędów na uczulenie, bakterie,
                                                    wirusy, trądzik różowaty, poszukiwano pasożytów bez rezultatów. Zużyłam
                                                    litry kropli do oczu i kilogramy maści i jak już się poddałam i leczyłam
                                                    tylko objawowo wzięło i samo minęło. Nawet po zachorowaniu na bb więcej
                                                    się nie odnowniło. Do dzisiaj nie wiem co to było. Nie jest to opowieść
                                                    wyssana z palca, na pocieszenie. Więc, nigdy nie wiadomo. Pozdrawiam
                                                  • welwiczia1 Re: Koniec 20.02.10, 21:25
                                                    Szila - o moich objawach i wynikach badan podczas leczenia pisalam w moim
                                                    wczesniejszym poscie.

                                                    Margolcia - pewnie, ze nie moge byc pewna w 100 %, ale jednak duzo przemawia za
                                                    tym ze ten caly ambaras jest skutkiem naduzywania abx.

                                                    Wiem, ze teoretycznie jakas nadzieje powinna byc, ale po ponad 10 latach tak
                                                    ciezkiego chorowania duzo rzeczy jest juz nie do odwrocenia.

                                                    We wtorek bede widziala sie z moja lekarka i bedziemy glowkowac co moze byc
                                                    przyczyna tak silnych objawow. Moze oprocz chorob odkleszczowych mam jeszcze
                                                    jakiegos pasozyta: glista, lamblia - nie wiem...

                                                    To troche jak szukanie igly w stogu siana.

                                                    Wiem, ze dołuje, ale ostatnie dwa tygodnie to u mnie prawdziwy koszmar.
                                                  • mniamumniamu Re: Koniec 20.02.10, 22:02
                                                    Welwiczia, spróbuj zrobić badanie kału na obecność cyst lamblii. Ciężko je
                                                    wykryć, nie zawsze cysty są w kale nawet jeśli masz lamblie. Znajdź dobre
                                                    laboratorium przede wszystkim,to podstawa, zanieś parę próbek z rzędu. Często
                                                    lamblie dają bardzo przykre objawy neurologiczne.
                                                  • anyx27 Re: Koniec 20.02.10, 22:24
                                                    mniamumniamu napisała:

                                                    > Welwiczia, spróbuj zrobić badanie kału na obecność cyst lamblii.

                                                    Welwiczia zjadła tyle tinidazolu, ze nawet, jesli lamblie były, to mało
                                                    prawdopodobne, ze się uchowały.
                                                  • mniamumniamu Re: Koniec 21.02.10, 09:04
                                                    A ja myśle, że prawdopodobne. Jeśli miała lamblie, to b.wysokie
                                                    prawdopodobieństwo, że miala też jakiegoś pasożyta obłego, bo tak jest b.
                                                    często. I jeśli w takim wypadku nie wyleczy się najpierw obłego, a tylko uderzy
                                                    w lamblie, to kazdy lek tylko przetrzebi populację zamiast lamblie wybić. No a
                                                    potem już i tini nie pomoże, bo lamblie na czesto stosowane leki się szybko
                                                    uodparniają.
                                                    No i jescze zostaje inna kwestia: świat pasożytów jest chyba jeszcze mniej znany
                                                    niż świat boreliozy. Można nie miec ani glisty, ani lamblii ani owsików czyli
                                                    zadnego z 3 najbardziej znanych nam świnstw, ale można miec pełno innych
                                                    towarzyszy, które zdarzają się rzadziej, a jednak.
                                                  • margolcia_63 Re: Koniec 20.02.10, 22:02
                                                    To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale
                                                    przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na
                                                    diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w
                                                    końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane
                                                    są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne
                                                    jagody to warto też rozważyć bąblowca i pewnie jeszcze dziesiątki innych
                                                    przyczyn. Na pewno wiesz, że wyłapanie pasożytów też nie jest proste ale
                                                    kto powiedział, że będzie łatwo. Pozdrawiam
                                                  • depakinka11 Re: Koniec 20.02.10, 22:20
                                                    margolcia_63 napisała:

                                                    > To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale
                                                    > przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na
                                                    > diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w
                                                    > końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane
                                                    > są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne
                                                    > jagody to warto też rozważyć bąblowca i pewnie jeszcze dziesiątki innych
                                                    > przyczyn. Na pewno wiesz, że wyłapanie pasożytów też nie jest proste ale
                                                    > kto powiedział, że będzie łatwo. Pozdrawiam

                                                    Wlasnie ,powinnas zrobic badania w kierunku
                                                    Bąblowca.Rozmawialam z Kobieta niedawno
                                                    ktora to miala.W Warszawie ja dopiero zdiagnozowali w jakiejs
                                                    klinice!
                                                    A tutaj stawiali juz krzyzyk nad Nia!
                                                    Zaatakowal jej zoladek!
                                                    Chudla ,z dnia na dzien!
                                                    Mowila z,e zupelnie dobrze sie czuje!
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • depakinka11 Re: do welwiczia1 20.02.10, 22:27
                                                    jeszcze ta Kobieta mowila,ze zadne badania
                                                    nie mogly wykryc tego,tylko chyba
                                                    tomograf czy cos takiego zoladka.
                                                    Trzymaj sie dzielnie!
                                                  • margolcia_63 Re: do welwiczia1 20.02.10, 22:45
                                                    Anyx to nie jest oczywiste, choć powinno. Szokiem dla mnie i lekarza było,
                                                    jak u osoby leczącej się na bb i zgodnie ze sztuką zażywającą Tynidazol w
                                                    2 tygodniowych pulsach, w dwóch, z trzech pobranych próbek stwierdzono
                                                    lamblie.
                                                  • anyx27 Re: do welwiczia1 20.02.10, 23:12
                                                    margolcia_63 napisała:

                                                    > Anyx to nie jest oczywiste, choć powinno. Szokiem dla mnie i lekarza było,
                                                    > jak u osoby leczącej się na bb i zgodnie ze sztuką zażywającą Tynidazol w
                                                    > 2 tygodniowych pulsach, w dwóch, z trzech pobranych próbek stwierdzono
                                                    > lamblie.

                                                    Może nie była na diecie antyrobalowej albo świeżo złapane. oczywiście cuda się
                                                    zdarzaja, ale rzadko. poz tym, nic innego na lamblie poza tini i dietą nie
                                                    zadziała skutecznie.
                                                  • geodeta_31 Re: do welwiczia1 03.05.10, 18:45
                                                    anyx27 napisała:


                                                    > zdarzaja, ale rzadko. poz tym, nic innego na lamblie poza tini i dietą nie
                                                    > zadziała skutecznie.

                                                    Hmmm, czyżby?
                                                  • geodeta_31 Re: Koniec 03.05.10, 18:44
                                                    margolcia_63 napisała:

                                                    > To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale
                                                    > przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na
                                                    > diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w
                                                    > końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane
                                                    > są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne
                                                    > jagody to warto też rozważyć bąblowca...

                                                    A świstak siedzi i zawija w sreberka...
                                              • bagnowska Re: Koniec 20.02.10, 21:42
                                                Witaj, welwiczia.
                                                Jesteśmy (tzn. mój Grzesiek) zdaje się w tej samej grupie...
                                                Do mnie już dawno dotarła świadomość, że Grzesiek nigdy nie odzyska
                                                zdrowia i sprawności... Teraz walczę o to, żeby jego organizm
                                                doszedł do takiego stanu, żeby nie pozwalać na autoagresję, która z
                                                całą pewnością niszczy go choćby jako konsekwencja długo nieleczonej
                                                złożonej infekcji...
                                                Od dłuższego czasu wycofaliśmy się z agresywnej terapii abx, bo
                                                Grzesiek na niej umierał. Ale, jak się okazało , bez abx tak
                                                zupełnie , życie Grzeska też stawało się nie do zniesienia. Tak więc
                                                wybraliśmy lekarza, który jako chyba jeden wśród grona leczących wg
                                                ILADS , w takich ciężkich przypadkach, jak mój mąż, stosuje bardzo
                                                ograniczoną terapię abx, łącząc mądrze i bardzo przemyślanie z
                                                metodami medycyny tzw. niekonwencjonalnej, a ostatnio powoli
                                                przechodzimy na zioła, pozostając na jednym abx w dawkach
                                                minimalnych, CEDAX jest tym antybiotykiem, który działa na Grzegorza
                                                całkiem efektywnie.Bezcenną pomocą jest dla Grzegorza rehabilitacja
                                                metodą PNF, która traktuje człowieka całościowo, oddziałując
                                                również, a może przede wszytkim na emocje, umysł i tymi drogami
                                                dopiero na fizyczność.
                                                Welwiczia, jeśli możesz jeszcze odpowiedzieć, czy przez te 3,5
                                                roku byłaś cały czas na wysokich, agresywnych dawkach złożonej
                                                antybiotykoterapii
                                                ?
                                                Droga moja , nie rezygnuj, ale sama wiesz, że ta metoda nie działa
                                                na wszystkich przewlekle chorych,szczególnie na tych, którzy mają
                                                głębokie objawy neurologiczne, u niektórych zdiagnozowane jako sm...
                                                Ściskam Cię bardzo mocno i cały czas Ci sekunduję - Basia
                                                D
                                                • welwiczia1 Re: Koniec 21.02.10, 10:18
                                                  Hej!
                                                  dzieki za rady! Badania na robale na pewno wykonam w najblizszym czasie -
                                                  zreszta jedna z lekarek tez sugerowala mi lambliE. U mnie pasozyty jak
                                                  najbardziej mozliwe bo nie zyje w jakims szczegolnie sterylnym srodowisku smile
                                                  Oczywiscie biore tez pod uwage ze jedyna choroba ktora mi dolega jest infekcja
                                                  odkleszczowa - tyle ze ciezka i niepodatna na leczenie.

                                                  Basiu - leczylam BB caly czas agresywna antybiotykoterapia, zwlaszcza przez
                                                  pierwszy rok leczenia dowalilam sobie zdrowo - mialam takie herxy, ze wlasciwie
                                                  niewiele pamietam z tego okresu, ale w ogole nie wstawalam z lozka pograzona w
                                                  jakims odretwieniu calkowitym. Myslalam wtedy, ze jak dowale z grubej rury to
                                                  szybciej sie wylecze, wiec hibernowalam w imie lepszego jutra. Z perspektywy
                                                  czasu uwazam ze bardzo sobie tymi olbrzymimi herxami zaszkodzilam i nigdy nie
                                                  powinno sie doprowadzac do takiego stanu.
                                                  Pozdrawiam!
                                                  • piwis78 Re: Koniec 21.02.10, 10:34
                                                    Witaj szczegolnie zbadaj toxocarozę to wredy i podstepny robal. piwis78
                                                  • anyx27 Re: Koniec 21.02.10, 12:02
                                                    welwiczia1 napisała:

                                                    > Hej!
                                                    > dzieki za rady! Badania na robale na pewno wykonam w najblizszym czasie -
                                                    > zreszta jedna z lekarek tez sugerowala mi lambliE.

                                                    na jakiej podstawie? masz jakies objawy?
                                                  • kleszczorak Re: Koniec 21.02.10, 12:20
                                                    welwiczia1

                                                    Prześledziłam jeszcze raz cały Twój wątek.
                                                    Szukałam informacji o wynikach USG w ciągu kuracji.
                                                    Czy robiłaś kontrolne USG?

                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie
                                                  • szila2008 Re: Koniec 21.02.10, 18:12
                                                    Ja również przebrnełam przez twój wątek i chciałam zapytać z jakiego
                                                    badania wyszło ze masz zwłóknienia bo niby USG tego nie pokazuje a
                                                    wątrobę i trzustkę raczej często kontrolujemy z krwi?
                                                  • melka1109 Re: Koniec 21.02.10, 19:23
                                                    Przed badniem w kierunku lamblii dobrze jest zażywać przez 3 dni leki
                                                    żólciopędne (Rapacholin). Moja Ciocia,calkiem przypadkowo,zażywala Balsam
                                                    Kapucynski,który też ma wpływ na wydzielanie żólci i test za pierwszym razem
                                                    wyszedł pozytywny.
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                    Monia
                                                  • welwiczia1 Re: Koniec 22.02.10, 21:54
                                                    Hej, odpowidam na pytaniasmile
                                                    Lamblie lekarka zasugerowala zebym zbadala poniewaz mam duze problemy z
                                                    trawieniem (wlasciwie trawie piate przez dziesiate), biegunki i zapalenie trzustki.
                                                    Podczas leczenia nie robilam usg, a tylko morfologie, mocz, proby watrobowe -
                                                    regularnie - zawsze wszystko wychodzilo idealnie smile

                                                    Fakt zwloknienia zostal wykryty podczas badania usg. Mialam tez znacznie
                                                    podwyzszone enzymy trzuskowe we krwi plus typowe objawy zapalenia trzustki.
                                                    Powiekszona watroba tez wyszla na usg - mimo ze robione dzien wczesniej proby
                                                    watrobowe byly idealne sad

                                                    Pozdrawiam!!!

                                                  • piwis78 Re: Koniec 23.02.10, 12:50
                                                    Jeszcze ci raz ardzę zrób toxocarozę to jest wredny robal. piwis78
                                                  • cez77 Do Welwiczia 01.05.10, 15:50
                                                    Cześć, jak w tej chwili u Ciebie z tym zapaleniem trzustki? Masz
                                                    jeszcze objawy? Kojarzę, że wróciłaś do abx, czy zmieniłaś dietę w
                                                    związku z tą trzustką? Temat mam akurat na tapecie i bardzo mnie
                                                    interesuje, jak leczysz trzustkę łącząc z terapią abx...
                                                  • welwiczia1 Re: Do Welwiczia 02.05.10, 21:49
                                                    Cez, wtedy mialam dwutygodniowy, bardzo silny atak. Od tamtego czasu taki silny
                                                    bol nie powtorzyl sie. Czesto mnie pobolewa, ale nie jest to duzy bol.
                                                    ABX nie biore od kilku miesiecy i raczej nie zamierzam do nich wracac, bo nic mi
                                                    nie pomogly.
                                                    Diety nie stosuje, chociaz "z natury" jem raczej nietlusto.
                                                  • geodeta_31 Hmmm... 03.05.10, 18:42
                                                  • welwiczia1 Koszmar 21.06.10, 11:07
                                                    Koszmaru ciąg dalszy, czuje sie caly czas bardzo zle, oslabienie i sennosc
                                                    porazajace, do tego tachykardia ciagla (leki nie pomagaja), bole miesni, ciagle
                                                    odrealnienie, braK SIL.
                                                    Jesienia pojawily mi sie przed oczami latajace czarne paprochy, klebuszki -
                                                    teraz jest tego tak duzo, ze prawie nic nie widze, a patrzenie na cokolwiek az
                                                    mnie boli.

                                                    Do tego dochodza coaraz gorsze zmiany skorne - na nogach - cos a'la duza gesia
                                                    skorka, takie czerwone grudki, cale nogi mam tym usiane, do tego mam jakby
                                                    przerzedzona skore, przeswitujaca, tak jakby mi zanikala. Po kapieli i ognisku
                                                    (czyli pod wplywem goraca) silne zaczerwienienie calych nog wygladajace jak
                                                    oparzenie, po kilkunastu minutach schodzi.

                                                    Do tego zanik tarczycy - a wyniki wszelkie tarczycowe z krwi jak najbardziej w
                                                    normie - dlatego nikt jeszcze nie podjal sie mi tego leczyc, bo tylko wiadomo ze
                                                    to jakas choroba autoimmunologiczne (ale nie hashimoto - przynajmniej dwoch
                                                    endokrynologow u ktorych bylam rozklada rece)

                                                    USG TARCZYCY Z DNIA 27 maja 2010
                                                    Sama tarczyca jak najbardziej ok jesli chodzi o strukture, echogenicznosc itd,
                                                    wynik opisany jako prawidlowy, ale OBJETOSC CALKOWITA TARCZYCY to 6,85 cm3
                                                    (norma dla kobiet ok. 18 cm3)
                                                    plat prawy objetosc 3,95 cm3
                                                    plat lewy 2,90 cm3
                                                    ciesn 5 mm

                                                    USG TARCZYCY z 19 stycznia 2006:
                                                    Sama tarczyca jak najbardziej ok jesli chodzi o strukture, echogenicznosc itd,
                                                    wynik opisany jako prawidlowy,, OBJETOSC CALKOWITA 12,7 cm3
                                                    plat prawy 8,5 cm3
                                                    plat lewy 4,2 cm3

                                                    Czyli tarczyca w ciagu 4 lat skurczyla sie o polowe!!!!


                                                    Tak naprawde to ledwo zipie, i po 7 latach ciezkiego chorowania naprawde nie mam
                                                    juz zadnej woli zycia, zwlaszcza ze jest coraz gorzej, wszystko postepuje.
                                                  • kasroz Re: Koszmar 15.11.10, 11:14
                                                    Wieliczko ja mam ten sam problem co ty z wątrobą i trzustką starsznie się boje gdyż już nie mogę dalej się leczyć a objawy wracają ze zdwojoną siłą na abx czułam się swietnie ale niestety powiększona wątroba i trzustka oraz duże zawartości tłuszczu i skrobi w stolcu próbuje ziół ale jak narazie zero porawy, a trzucha boli.sad
                                                  • gozillas Re: zwłóknienia 21.03.11, 19:22
                                                    Hej Welwiczia1, czym leczyłaś te zwłóknienia w trzustce?
                                                  • baska192 Re: zwłóknienia 21.03.11, 21:38
                                                    Moglabys wpisac wyniki Tsh,Ft3,Ft4 razem z normami.Czy robilas przeciwciala na tarczyce.?
                                                  • welwiczia1 Re: zwłóknienia 10.02.12, 22:08
                                                    Długo się nie odzywałam, bo mój stan jest cały czas bardzo cięzki i bez zmian. Od prawie roku biorę zioła Buhnera, niestety mój stan neurologiczny cały czas się pogarsza.
                                                    Już wiem, że nie ma dla mnie ratunku, przestałam się mamić, dalsze leczenie nie ma sensu - lecze sie juz 6 lat i jest coraz gorzej. Podjęłam decyzję o eutanazji, chociaż widzę, że będzie to karkołomne przedsięwzięcie, ale nie chcę żyć na takim poziomie jak obecnie, wiem również, że spróbowałam już wszystkich metod leczenia BB i one nie skutkują. Moim problemem jest na pewno BB, więc tylko mi nie sugerujcie , że to może coś innego. Takich przypadków jak ja jest całkiem sporo, tylko rzadko odzywają się na forum, bo co tu pisać...
                                                  • iza-pal Re: zwłóknienia 11.02.12, 22:52
                                                    Welwiczia1: Od wczoraj ze smutkiem i szczerze mówiąc z przerażeniem myślę o Twoim wpisie i nie wiem jakie słowa mogą być tutaj stosowne czy pomocne.Mam nadzieję,że znajdziesz jeszcze wolę walki. 6 lat to długo i można zwątpić, w pełni to rozumiem.Z drugiej strony- to tylko 6 lat wobec tych wszystkich, które mogą być przed Tobą.Jest się o co bić.Życzę Ci powrotu wiary.
                                                    Skąd ta pewność, że to tylko BB?
                                                  • bagnowska Re: zwłóknienia 12.02.12, 13:55
                                                    Tak, welwiczia, bo co tu pisać... jest nas sporo, dużo za dużo...............
                              • iza-pal Re: EBV leczenie 11.02.12, 22:39
                                Podbijam. Zainteresował mnie temat,ponieważ ma b. wysokie p/ciała IgG. Nie znalazłam informacji, że Heviran, Famvir działa również na EBV. Do tej pory mi mówiono, że EBV się nie leczy.Czy ktoś z Was próbował się przeleczyć również na EBV?
                                • bagnowska Re: EBV leczenie 12.02.12, 14:05
                                  iza-pal napisała:

                                  > Podbijam. Zainteresował mnie temat,ponieważ ma b. wysokie p/ciała IgG. Nie znal
                                  > azłam informacji, że Heviran, Famvir działa również na EBV. Do tej pory mi mówi
                                  > ono, że EBV się nie leczy.Czy ktoś z Was próbował się przeleczyć również na EBV
                                  > ?

                                  Po wielu latach poszukiwań powodu ciężkiego i pogarszającego się stanu mojego meża, zrobiliśmy również testy EBV (zresztą całą obszerną diagnostykę robiliśmy prywatnie, na co przeznaczaliśmy częściowo środki ze sprzedaży mieszkania...) Testy wyszły tak wysoko dodatnie,że pani w laboratorium mocno się zdziwiła... I na tym reakcje ludzi medycyny się zakończyły.... Żaden z kilku lekarzy różnych specjalności nie podjął tematu... Nie licz na to...
                                  • pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 09:32
                                    Mozna wyjsc z bardzo ciezkiego stanu:

                                    www.youtube.com/watch?v=KLjgBLwH3Wc
                                    www.terrywahls.com/
                                    Poza tym u mnie bardzo pomoglo nano srebro.

                                    Pawel


                                    • bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 10:42
                                      pawel96b napisał:

                                      > Mozna wyjsc z bardzo ciezkiego stanu:
                                      >
                                      > www.youtube.com/watch?v=KLjgBLwH3Wc
                                      > www.terrywahls.com/
                                      > Poza tym u mnie bardzo pomoglo nano srebro.
                                      >
                                      > Pawel
                                      >
                                      > Od kilku miesięcy jesteśmy (ja i chory mąż) na diecie paleo, tzn. bezglutenowej, bezcukrowej, beznabiałowej i bez strączkowych.... Efekt jest widoczny na razie tylko u mnie- gubię zbędne kilogramy , mam więcej energii , szybciej się regeneruje po zmęczeniu i nie potrzebuję takiej iości snu, jak kiedyś. U Grzegorza jest wręcz osłabienie, stąd od czasu do czasu podaję mu bardziej energetyczny posiłek, kierując jego smakiem czy ochotą na coś w danym momencie.
                                      Jak widać, to wszystko nie jest takie czarne i białe... Może i są osoby, którym dieta przywraca równowagę zdrowotną, ale nie u wszystkich pomoże tylko zmiana sposobu żywienia... Organizm w stanie długoletniej, przewlekłej i złożonej infekcji samą dietą nie poradzi sobie....
                                      • pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:01
                                        Ja oprocz produktow wymienionych przez Ciebie musialem wywalic jeszcze mieso, ewidentnie zle na mnie dzialalo (w parenascie minut goraco w glowie po zjedzeniu). Nie jestem jakims tam wegetarianinem z przekonania, ale wydaje mi sie teraz, ze masowo hodowane kurczaki/swinie to nie jest normalne jedzenie. Poza tym ludzie dawniej jedli mniej miecha, bo go po prostu nie bylo. Nie mieli tyle zwierzakow, zeby je codziennie zabijac.

                                        Zamiast tego wrzucam wiecej ryb, orzechy, owoce. Mam zdecydowanie wiecej energii, znacznie mniejsze natezenie objawow neuro, uklad immunologiczny sie uspokoil (znikla egzema-AZS). Dla mnie jest brakujacy kawalek leczenia bb - rozchwiany uklad immunologiczny wieloletnim zakazeniem. W tym sensie wierze w zespol poboreliozowy. A nie herxowalem juz na niczym.

                                        Nano srebro robilem tym generatorem:
                                        meissnerresearch.com/products/silver-generator
                                        Inwestycja rzedu 70 zl potem robisz ile chcesz tylko trzeba dokupowac wode destylowana, ale to jest akurat tanie.

                                        Mozna je laczyc z woda utleniona (kilka kropel na 200-400ml nanosrebra). Przez pewien czas na tym herxowalem jak zwiekszalem dawki, potem juz nie. Jak juz kompletnie nie herxowalem na niczym, to wzialem sie za diete. I jakos sie ciagnie. Nie zeby 100% bez objawow, ale jest dosc przyzwoicie.

                                        Pawel
                                        • bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:10
                                          Mięso jadamy, ale w umiarkowanych ilościach i staram się je troszkę "oczyszczać" kapiąc w roztworze sody, który uwalnia z mięcha różne świństwa. Również nadrabiamy rybami i orzechami. J a z całą pewnością będę się taki już żywić zawsze, u Grzegorza tzreba coś jeszcze włączyć. Wezmę pod uwagę srebro... Dzięki za porady, fajnie, że są jeszcze ludzi poszukujący i eksperymentujący smile)) Pozdrawiam, Basia.
                                          • pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:21
                                            Dopisze jeszcze tylko, ze ten generator z linka to: 2x bateria R6, dwa srebrne druty grubosci 2mm, jeden ma 10 drugi 15 cm, opornik 4.7k do ograniczenia pradu (w zasadzie nie potrzebny) i kabelki laczace to wszystko. Aha i sloik 1L + woda destylowana.

                                            Proces trwa ok 48h-72h. Potem uzyskuje sie nanosrebro o stezeniu ok 13ppm, wymiar czasteczek 2-4nm. Na stronie ktora podeslalem sa pdfy z badania tak produkowanego nanosrebra, wiec generator, mozna powiedziec, jest nawet zweryfikowany.

                                            Co do miesa - ja bym odpuscil na co najmniej tydzien. Nikt jeszcze od tego nie umarl, a moze bedzie jakas pozytywna reakcja. Ta lekarka, Terry Wahls je mieso, ale tylko "grass fed meat", czyli takie, ktore zarlo trawe, a nie bylo tuczone ziarnem. Mieso ma wtedy duza zawartosc omega 3.

                                            To chyba tyle smile

                                            Pzdr,
                                            Pawel
                                            • bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 12:27
                                              Staram się 2,3 w ciągu roku stosować dietę oczyszczającą dr Dąbrowskiej przez 2,3 tygodnie. Jemy wtedy samo zielsko, bez tłuszczu smile)) Czasem jest fajnie i energetycznie, czasem przerywamy, bo któremuś nie służy tym razem... Oj, trudne to wszystko... Trzeba bardzo siebie słuchać, a ja jeszcze muszę sluchać, co piszczy w Grzesku, bo z nim kontakt mocno utrudniony...
                                              • metroo welwiczia1 14.05.12, 16:52
                                                Marylka,żyjesz jeszcze?
                                                daj znać jak się czujesz?
                                                czy ustąpily ci zawroty glowy?

                                                • welwiczia1 Re: welwiczia1 15.05.12, 20:42
                                                  Żyję, i mam się troszke lepiej - na ziołach Buhnera. Mam dni kiedy moge trochę podziałac i chce mi się żyć, ale są tez takie, kiedy leżę plackiem. Ale i tak jest bez porownania lepiej niż kilka miesięcy temu.

                                                  Zaburzenia równowagi, które miałam non stop tez się zmniejszyly. Wtedy kiedy lepiej się czuję , nawet przez kilka dni nie ma ich wcale, natomiast gdy mam pogorszenie to pojawiają sie.

                                                  Dla mnie najważniejsze, że jest w końcu jakas poprawa.
                                                  • metroo Re: welwiczia1 15.05.12, 21:00
                                                    Super Marylka,
                                                    bardzo się cieszę,że w końcu u ciebie coś się ruszylo,
                                                    śledzę twój wątek,bo mialaś takie same objawy jak ja i w tym samym czasie zaczęlyśmy leczenie.
                                                    Także trzymam kciuki,aby bylo juz tylko lepiej.
                                                    ania

                                                  • pawel96b Re: welwiczia1 17.05.12, 10:40
                                                    Ciesze sie, ze znalazlas sposob na zawroty, gratulacje smile

                                                    Mi w tym temacie pomaga nanosrebro + dieta a la Terry Wahls, z tym, ze wywalilem jeszcze mieso (natomiast ryby jem).

                                                    Pawel
                                                  • abi0312 Re: welwiczia1 17.05.12, 18:55
                                                    Witaj.
                                                    I ja przyłączam się do gratulacji.
                                                    Nie pisałam nigdy w Twoim wątku, ale czytałam i wiem, że bylo Ci bardzo ciężko.
                                                    Cieszę się tym bardziej, ze to zioła dają radę. Życzę dalszej, systematycznej poprawywink
                                                    Pozdrawiam
                                                    Abi
                                                  • welwiczia1 Re: welwiczia1 17.05.12, 22:01
                                                    Hej,

                                                    Dziękuję za miłe słowa. Byłam już na granicy, ale jednak nigdy nie warto tracić nadziei, bo jednak ziola pomagają. Zdaję sobie sprawę, że daleko mi do sprawności sprzed choroby i z bardzo wielu rzeczy musialam zrezygnować - np. jazdy rowerem, chodzenia po gorach itd - na to nie mam szans, ale jednak wracam do 6 latach powoli do żywych!
                                                  • dx771 Re: welwiczia1 17.05.12, 22:09
                                                    No to fajnie że masz jakąś poprawę, od ładnych kilku lat było u Ciebie tylko gorzej. Taka drobna poprawa jest bardzo ważna, szczególnie że medycyna nie dawała Ci żadnej pomocy.
                                                  • only_simon35 Re: welwiczia1 27.05.12, 17:04
                                                    Witaj.
                                                    Gratulacje z mojej strony
                                                    Nigdy nie pisalem w Twoim wątku, ale czytałam z zaciekawieniem gdyz w pewnych płaszczyznach mamy podobna sytuację. Fajnie ze zioła okazują się pomocne również w twoim wypadku

                                                    Pozdrawiam
                                                  • mtm.3 Re: welwiczia1 28.05.12, 22:23
                                                    Jak dobrze przeczytac takie wieści!
                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie! Ja do Buhnera dodałam jeszcze nalewkę ze szczeci - na mnie działa rewelacyjnie. Może kiedyś spróbujesz, jak uznasz za słuszne...
                                                  • anyx27 Re: welwiczia1 28.05.12, 22:31
                                                    Marylko, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że u ciebie taka zmiana smile Ściskam cię mocno i czekam na następne dobre wieści smile
                                                  • welwiczia1 Wieści ode mnie 07.01.13, 14:59
                                                    Zioła Buhnera brałam ponad rok. Obecnie, od około 2 miesięcy biorę szczeć, nalewkę z głogu na problemy z sercem oraz nalewkę z propolisu.
                                                    W porównaniu do antybiotyków na metodach naturalnych jest poprawa. Większość dni jestem w miarę na chodzie, część niestety jeszcze w łóżku, ale mało.
                                                    Szukam jeszcze innych metod naturalnych żeby polepszyć swoje samopoczucie. Od antyboli strzeż mnie Bogini, nigdy więcej!
                                                  • abi0312 Re: Wieści ode mnie 07.01.13, 16:22
                                                    Dzięki za wieści. To dobrze, że widzisz jakś poprawę. Trzeba czasu po tylu latach choroby.
                                                    Ja też biorę zioła polskie, baaardzo złożona mieszanka (+ jedne z Rosji na chlamydię).
                                                    Ostatnio najbardziej namacalną zmianą jest to, że wychodzę na szybkie marsze i lekkie bieganie i mogę tak dobrą godzinę smile moje córki też. Cieszę sie z tego jak dziecko. Na początku choroby na 2 piętro wchodzilam z przystankami, ledwo, ledwo.
                                                  • bamba-ryla Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 07:50
                                                    >Od antyboli strzeż mnie Bogini, nigdy więcej!
                                                    Ciekawe, co na to obóz M63 i spółka?

                                                    Ja gratuluje, że w końcu na czymś się poprawiło i trzymam kciuki, żeby lada chwila nastąpiła trwała poprawa.
                                                  • tajtaja Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 14:16
                                                    Welwiczka, taki wpis cieszy. Najważniejsze, ze idzie do przodu.

                                                    Abi, to super wiadomość o twojej kondycji smile
                                                  • welwiczia1 Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 16:46
                                                    Dzięki, fajnie, że o mnie pamiętacie smile
                                                    Idzie do przodu, powoli, ale idzie. W porównaniu z tym, co było np. na abx jakieś 3 lata temu to poprawa jest duża.
                                                    Jednak daleko mi jeszcze do poczucia bycia zdrową np. o rowerze moge na razie pomarzyć.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka