welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 19.11.06, 13:36 Od 2 dni mam straszliwe oslabienie i mdlosci. Wydaje mi sie ze to nie herx , tylko wycienczenie po antybiotykach. Od wczoraj nie mam sily ruszyc ani reka , ani noga. Calkowity bezwlad. No i brak apetytu calkowity za tym idzie. Zamierzam tez zmienic antybiotyk, chociaz nie wiem czy juz teraz , bo narazie mam caly czas herxy. Planuje brac amoksycykline i metronidazol. Poki co skonczylam tinidazol (3 tygodnie) i mam solo tetracykline. Pozdrawiam Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 19.11.06, 16:42 Maryla To wyglada na grzyba. Czy dbasz o nystatyne, probiotyki, diete, oregano i inne? Jezeli srednio, to przy tych objawach powinnas zaostrzyc walke z grzybkiem. Gdy mnie cos atakuje, robie kuracje super intensywna przez kilka dni - zwiekszam dawki nystatyny i fungizonu, biore podwojna dawke probiotykow, jem surowy czosnek i pije zmiksowana cytryne. Do tego dodaje plukania soda i kilka kropel olejku oregano. Zazwyczaj po takiej intensywnej terapii wszystko przechodzi, na kilka tygodni... Ale moze to byc rowniez herxik. Tez przechodzilam przez takie totalne oslabienie, zreszta nadal oslabiona jestem bardzo. Trzeba wtedy przeczekac... Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 12:31 To jednak nie grzyb! Nie wiem czy to normalne ze od 2 miesiecy (czyli od kiedy sie lecze) mam ciągłego herxa. Przez pierwsze 5 tygodni w kosc dawal mi glownie ukl. nerwowy (odrealnienie calkowite), natomist teraz raczej moje cialo wariuje - jestem strasznie oslabiona i plecy oraz kark bola mnie nie do wytrzymania. Czy herxy moga tak trwac nonstop? Ani jednego dnia wytchnienia. Zadnej cyklicznosci! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 12:51 Tak , to normalne. Niektorzy sa na takim herxie przez kilka miesiecy non-stop. To dosc straszne uczucie, czeka sie z utesknieniem jakiejkolwiek poprawy, a tu nic... U mnie poprawa przyszla dopiero po 4 miesiacach intensywnego leczenia. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 13:27 Czyli u Ciebie juz lepiej Franiolku? Cieszę się bardzo! I czytalam w jakims watku że dzieci już też kończa leczenie Miałaś herxa nonstop przez 4 miesiące? Ja czekam kiedy troche minie , bo chcialabym choć jeden dzień mieć spokój. Ale borelka - starucha 8-letnia, wiec pewnie jeszcze mnie pomeczy Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 15:44 Napewno przyszla poprawa, w porownaniu do mojego stanu w lecie. W lipcu i sierpniu bylam naprawde w nieciekawej formie, wysiadalo po kolei wszystko. Teraz sa dolki ( czasami glebokie), ale sa tez gorki. Od czterech dni jestem na gorce, i dobrze mi tu! Mam nadal objawy, i to niezbyt przyjemne, ale da sie zyc. W tej chwili moge funkcjonowac mniej wiecej 4 godziny dziennie, zajmuje sie dziecmi, odrabiam z nimi lekcje, gotuje obiady, zasadzilam nawet kwiatki w ogrodku! Jest wiec lepiej. Mam juz w glowie gotowy dalszy plan dzialania ( dalsze leczenie), zobaczymy jak wtedy bedzie. Dzieciaki sa w dobrej formie. Corka, nie miala zadnych objawow, i nadal ich nie ma. Przerywam wiec po dwoch miesiacach antybiotyk. Syn nie ma objawow juz od kilku tygodni i nikt nie chce mi juz ciagnac leczenia, ktore i tak juz musialam wywalczyc. Na szczescie, podczas ostatniej wizyty w szpitalu, pediatra uznal, ze moje dzieci maja borelioze ( do tej pory nikt tego nie chcial potwierdzic, pomimo testow pozytywnych, U syna podejrzewano rozne wirusy, nerwice matki i inne tego typu problemy). Teraz jest napisane w jego teczce: borelioza. Przynajmniej o to nie musze juz walczyc. Przerywamy leczenie i zobaczymy co bedzie dalej. Spokojna juz byc nie umiem Trzymaj sie dzielnie Maryla. Napewno herx minie i przyjda lepsze chwile. U mnie to trwalo 4 miesiace bez jednego dnia wytchnienia. Dopiero w pazdzierniku zaczelam miewac dni wytchnienia (wzglednego). Nie moge powiedziec, ze jest coraz lepiej, bo mam wrazenie, ze posuwam sie slimaczym rytmem i bez przerwy choroba sie odzywa...Sa dni bez nadzieji, a potem przychodzi polepszenie... Pozdrawiam Cie serdecznie i mocno o Tobie mysle. Joasia Odpowiedz Link
stonefly Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.11.06, 17:17 Za dwa dni miną trzy miesiące leczenia,też żadnego wyrażnego herxa,za to sukcesywne pogarszanie zdrowia.Jednak najgorzej było na Doxy,miesiąc szaleństwa,poczucie oprócz dolegliwości stawowychi bólu mięsni stałego potężnego kaca i beznadziejności.Może to był dobry objaw i trzeba było ciągnąć. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.12.06, 00:13 Ok 5 dni temu zakonczyly sie moje herxy trwajace dwa miesiace. Lecze sie juz ponad 2 miesiace, narazie poprawy zadnej! Myslalam ze stopniowo bedzie lepiej, ale uparcie stoi w miejscu.Czy to normalne? Chce dociagnac tetracykline do 3 miesiecy i zmienic na inny abx + metronidazol. Moglibyscie mi cos polecic? Wiem ze to sprawa indywidualna ale za cenne wskazowki i uwagi bede wdzieczna. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
szympek88 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.12.06, 07:32 Masz jeszcze przed sobą dość długie leczenie więc możesz sobie wybierać. Przykładowe zestawy: (te dwa wydają mi się odpowiednie na Twoim etapie) 1. amoxy + okresowo metronidazol (opcjonalnie + doxy lub makrolid) 2. doxy + okresowo metronidazol oczywiście w odpowiednich dawkach... Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 10:01 Od tygodnia biore doxy w dawce 400 mg (waze 54 kg). Pierwsze 3 dni byly bez herxa (co bardzo mnie ucieszylo, bo to pierwsze bezherxowe dni od 3 miesiecy), ale czwartego dnia herx zwalil mnie z nog - goraczka 38 stopni, bole i oslabienie tak silne ze nie moglam wziac kubka z herbata. Po dwoch dniach nieco odpuscilo. Mam juz dosyc tego leczenia.Nawet zastanawiam sie czy nie przerwac, bo nie radze juz sobie z herxami i nie mam sil. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 14:03 No co Ty, Marylka?!?! Taka dzielna dziewczyna, i takie rzeczy pisze!!! Oczywiscie, ze niczego przerywac nie bedziesz!!! Teraz jest bardzo ciezko, ale mow sobie, ze z kazdym dniem kretkow jest coraz mniej, i ze ten stan to wlasnie wynik ich smierci. Wiec poloz sie do lozka, wlacz cichutko muzyczke, i czekaj, czekaj bo napewno przejdzie. W takich stanach herxowych nie wolno sie przemeczac, trzeba sie polozyc i odpoczac. To tez jest czesc terapii. Musisz tez bardzo duzo pic - to pomoze wyeliminowac toksyny. Jezeli herx jest zbyt silny, warto zmniejszyc dawke antybiotyku na 24-48 godzin. To nie jest tak, ze im wiecej sie cierpi i herxuje tym lepiej. Te silne herxy, to generalne stany zaplane w organizmie. Te stany bardzo mecza juz i tak slaby organizm, i przy tym zmniejszaja odpornosc. A przeciez nie o to chodzi. Lepiej wiec zejdz na 300 lub nawet 200mg przez dzien lub dwa, odetchnij i znowu doloz. Herx powinien wtedy byc lzejszy. Wyprobowalam to na sobie i faktycznie dziala. Jestes szczuplutka, wiec te 400 mg jest pewnie silna dawka dla Ciebie. Marylka, juz teraz znasz te chorobe. Wiesz, ze bedzie lepiej. Poddawac sie nie mozemy!!! Musimy wybic jak najwiecej tych bakterii, bo jeszcze mamy tyyyyle rzeczy do zrobienia w zyciu. A Ty to juz w ogole, masz tyle planow wspanialych. Jestem pewna, ze zycie po boreliozie bedzie cudowne. No a teraz musimy sie bic, by z tego zycia jeszcze korzystac. Trzymaj sie Kochana! Jestes silniejsza od boreliozy, bij kretki ile dasz rade. Moje dzieci juz sie szykuja na osiolki do Ciebie )) Odpowiedz Link
predrak Re: Co radzicie? -moja borelioza 12.03.07, 22:22 A co długiej walki z bb. to pocieszę Cię Marylko że Twoja bb. jest młoda ja swoją mam już od 14 lat, zastanawiam się ile ja to będę leczył? Odpowiedz Link
mile13 Re: Co radzicie? -moja borelioza 13.02.07, 13:23 Witaj .Może spróbuj zmienić na Rulid z Urotrimem -dobry zestaw.Gdzieś przeczytałam że myślisz o przerwaniu kuracji ,czy to prawda?Wytrwaj a napewno będzie coraz lepiej jak było u mnie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
predrak Re: Co radzicie? -moja borelioza 07.09.08, 18:34 Ja myślę że Ty pozornie skończyłaś herksować, to wszystko jueszcze bhędzie nawracał ale z mniejszą siłą Odpowiedz Link
niko161 Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 13:00 Marylka - a daj Ty spokój z porzucaniem kuracji... Czarno znowu tu na forum mimo (a może właśnie dzieki) swiątecznej atmosfery - nic tylko choraoba nieuleczalna, smiertelna, po cos sie leczyć, truć antybiotykami? Masz lepsze perspektywy - bez antybiotyków dobrze sie czułaś (choć u ciebie w czasie herxa chyba jednak gorzej...)?. Ja jem prochy od konca sierpnia i jest lepiej, choc mam okresy pogorszenia i mam czasem tego wszystkiego dosc i ochotę rzucic to w diabły... ale nadziei dodają mi posty "zaleczonych" - i nie dam się, będe zajadać kretki antybiotykami (jakoś na razie nie odczuwam ubocznych skutków antybiotykoterapii - odpukać...) tak długo jak dam radę, jak długo organizm wytrzyma a potem przejdę na metody naturalne... Walcz i Ty, kochna, nie daj się zwątpieniu i czarnym myślom - mocno trzymam za Ciebie kciuki i sciskam z nowym Rokiem zyczac wszystkiego najlepszego!!!!!!! Odpowiedz Link
nataszkam Re: Co radzicie? -moja borelioza 02.01.07, 13:39 I to jest obowiązująca postawa na tym forum!!! Nie dać się krętkom!!! Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 21.01.07, 10:43 Po czterech miesiacach leczenia i permanentnego piekielnego herxa troche sie uspokoilo. Herxy zmalaly, jednak w porownaniu do sytuacji przed leczeniem nie ma zadnej poprawy (jest nawet nieco gorzej) Zastanawiam sie: skoro herxy byly tak potezne i trwaly nieprzerwanie 4 miesiace to oznacza ze trup Borelii sial sie gesto... Wiec na zdrowy rozum (nie do konca zdrowy ) to chyba powinna byc jakas poprawa? A tu nic po prostu!!!Dlaczego tak jest? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 26.01.07, 10:04 Po 4 dniach herxy znow wrocily w pelnej krasie... Trwaja juz ponad 4 miesiace i sa powalajace! Czy ktos z Was tez przechodzil je tak dlugo? Oglupiala chodze - bo leczenie niby dziala - na co wskazuja herxy, a z drugiej strony poprawy zadnej - o wyjsciu z domu nie ma co marzyc bo zmeczenie siega zenitu. Co jest przyyczyna tego strasznego zmeczenia? toksyny bakteryjne? Mozna jakos temu zmeczeniu zaradzic? Odpowiedz Link
marteczkac1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 26.01.07, 12:25 Połącz może tą doxy z czymś, np.: makrolid. Odpowiedz Link
welwiczia1 Do Marteczki 26.01.07, 13:01 Dzieki za rade A Ty laczylas doxy z czyms? Z czym i w jakim dawkach? Ja chyba musze cos zmienic bo oprocz poteznych herxow (mam nadzieje ze to herxy) stoje w miejscu i leczenie w ogole nie przynosi zadnych efektow. Odpowiedz Link
marteczkac1 Re: Do Marteczki 26.01.07, 13:04 Ja nie moge brać doxy. Brałam biotraxon, zinnat, teraz amoxy. Odpowiedz Link
welwiczia1 opornie idzie 03.02.07, 17:16 U mnie po prawie 5-miesiecznej kuracji nie ma zadnego efektu. Wiem ze przewlekla borelka jest bardzo trudna do wyleczenia, ale rozmawialam z kilkoma osobami na ten temat: kazdej z nich po tylu miesiacach leczenia bylo lepiej ( w mniejszym lub wiekszym stopniu) Moje 4-miesieczne herxy powoli ucichly, ale ja stoje w miejscu. Zastanawiam sie czy moze naleze do tych nieszczesnikow, co to w ogole nie reaguja na leczenie? Tzn reaguje herxami i to poteznymi, ale niestety rowniez brakiem jakiejkolwiek poprawy. Kiedy cos sie w koncu ruszy? Odpowiedz Link
welwiczia1 koinfekcje 08.02.07, 10:09 5 miesiecy leczenia nie przynioslo u mnie zadnego efektu (oprocz herxow) Zastanawiam sie nad koinfekcjami. Erlichie odpuszczam bo 5 miesiecy jestem na tetracyklinach, babesia wyszla mi ujemna, bartonelle chyba sobie podaruje bo nie mam zadnych problemow skornych. Moje najbardziej dokuczliwe objawy to potezne zmeczenie, tachykardia prawie nonstop, dusznosci, zadyszka, bole i slaba wytrzymalosc miesni. czy te objawy moga wskazywac na jakas koinfekcje? nie ukrywam ze bylabym wdzieczna gdybys Artur, rowniez Ty zabral glos w tej sprawie Odpowiedz Link
mile13 Re: koinfekcje 13.02.07, 14:26 Może te objawy to poprostu objawy uboczne tak długo stosowanej Tetracykliny? Właśnie sprawdzam należą do nich duszności, obrzęk naczynioruchowy,bół głowy i kończyn,zaburzenia widzenia i podwyższone ciśnienie wewnątrzczaszkowe.Zmień antybiotyk,Ja stosowałam długo Debecyline i pod koniec mój organizm się już buntował.Tak sobie myśle że wszystkiego nie możemy przypisywać herksom.Zobaczmy co będzie się działo ze mną włonczyłam tetracykline -kiedyś jaszcze przed chorobą mój organizm jej nie tolerowal też byłam wiecznie zmęczona i ciągle było mi niedobrze.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: koinfekcje 06.03.07, 10:24 Lecze sie juz 5,5 miesiaca. Przez pierwsze 4 miesiace mialam olbrzymie herxy. Bylam 3 miesiace na tetracyklinie 1,5 g/dzien, potem ponad 2 miesiace doxy 400 mg/dzien Żadnej poprawy jesli chodzi o samopoczucie - wiekszosc czasu spedzalam w łóżku, z braku sil i straszliwego zmeczenia Od 8 dni biore Biotraxon/Tartriaxon 4g/dzien Po dwoch dniach mialam herxy - klopoty z pamiecia, po 4 dniach moje ciagle zmeczenie znacznie odpuscilo - i tak cudownie bylo przez 3 dni (tzn moze cudownie to przesada, bo inne objawy nie ustapily) Dzis rano wywleklam sie na zastrzyk i po prostu ledwie zyje. Moja pierwsza podczas leczenia poprawa zostala wspomnieniem. Znow straszliwe zmeczenie, zalewajace mnie fale goraca, walace serce i okropna zadyszka - wszystko wrocilo... A juz mialam nadzieje... Biotrakson bede brala jeszcze tylko 6 dni - na wiecej mnie nie stac (dzienny koszt samego abx to 66 zl) Dziwie mnie ze nie ma u mnie zadnej poprawy po tylu miesiacach leczenia, bo u wiekszosci osob jednak sie ona pojawia, u mnie po prostu nic (oprocz tych 3 dni na Bitraxonie) Odpowiedz Link
mile13 Re: koinfekcje 06.03.07, 18:08 Nie jesteś sama, Ja też do niedawna myślałam że koniec już blisko po włonczeniu tetracykliny totalne pogorszenie.Leczę sie już 11 miesięcy i dziwią mnie aż tak silne herxy które u mnie wystąpiły na 10 dzień tetra i trwają z któtkimi przerwami do dziś.Czasami mam już dość i zastanawiam się nad sensem dalszego leczenia. Odpowiedz Link
gaikmaik Re: koinfekcje 06.03.07, 22:26 Dlaczego wzielas tak strasznie duzo tego biotraxonu? Nie slyszalam, zeby ktos leczyl sie u nas taka dawka. 2 g. dziennie w zupelnosci wystarcza plus okresowo metro lub tini. No i moglabys 2 razy dluzej go wziac! Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: koinfekcje 07.03.07, 10:51 To jest duza dawka - ale takie stosuje sie w borelce - wszystkie antybole w duzych dawkach! Zreszta jest to najwieksza dopuszczalna dawka , jaka podaja na ulotce - tak wiec ja uwazam ze jest ok. wiem ze za krotko , ale niestety dla mnie to za drogo Odpowiedz Link
gaikmaik Re: koinfekcje 07.03.07, 20:53 Wcale nie wszystkie a juz na pewno nie ten antybiotyk - za nic nie odwazylabym sie go brac w takiej dawce. Stosuje sie teraz raczej leczenie kilkoma antybiotykami naraz zeby dzialac na wszystkie formy bakterii, a nie duze dawki jednego antybiotyku. No i nie slyszalam zeby ktos w Polsce bral 4 g. ceftriaxonu dziennie. Odwazna jestes. Poza tym nie martw sie tak bardzo - sa po nim nawroty i to dosc czeste. Odpowiedz Link
mile13 Re: koinfekcje 07.03.07, 21:37 Też brałam 4g Biotaksymu przez 4 tyg ,takich odważnych jest sporo tylko że większość czyta forum żadko pisze. Odpowiedz Link
predrak Re: koinfekcje 12.03.07, 22:07 Spokojnie ludzie ja 4g/24h brałem przez 45 dni i tak się leczy borelkę a że w monoterapii jest do bani to inna historia nawroty miałem już po miesiącu. Pamiętaj o woreczku żółciowym mi się przypchał po takich ilościach ceftriaxonu. Pozdr. Piotr Odpowiedz Link
gaikmaik Re: koinfekcje 13.03.07, 01:45 Nie wiedziałam, że tyle aż ktoś brał. Wiem, że o takiej ilości pisze Burrascano, ale myslałam, że raczej jest stosowana antybiotykoterapia skojarzona a nie zwiększanie dawek. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: koinfekcje 07.03.07, 22:01 - No i nie slyszalam zeby ktos w Polsce bral 4 g. > ceftriaxonu dziennie. To chyba niewiele jeszcze slyszalas, wystarczy dokladnie przeczytac forum - duzo osob bralo taka dawke. Nie biore go solo, tylko z tinidazolem oza tym nie martw sie tak bardzo - sa po > > nim nawroty i to dosc czeste. Dzieki za wsparcie! Odpowiedz Link
welwiczia1 Hibernacja 09.03.07, 21:23 Od 3 dni zapadam na kilka godzin w hibernacje: mam wrazenie jakby zycie ze mnie uchodzilo, robie sie zimna, czuje jakby serce prawie przestalo bic, nie rejestruje co sie dzieje wokół i nie moge sie ruszyć, ani nic powiedziec, do tego wielka sennosc i otępienie. Czy to może być objaw grzybicy? Wczesniej tez mialam takie "zapadanie się w sobie" ale nigdy nie trwało to tyle godzin. Mi trudno odróżnić herxy od postępów choroby. Od kiedy sie leczę jest jeden wielki koszmar i teraz z rozrzewnieniem wspominam okres sprzed leczenia (choć też było ciężko) Bardzo poważnie zastanawiam sie nad zakończeniem leczenia. Po prostu nie wytrzymuje juz tego co sie dzieje, a mysle ze jak przestane łykać abx to troche się uspokoi. U mnie nie ma zadnej poprawy, więc nie widzę też sensu dalszego katowania się. Ostatnie pół roku to dla mnie jakaś czarna dziura. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Hibernacja 09.03.07, 21:56 MARYLA Nie przerywaj leczenia! Zbierz jeszcze reszte sil i przetrwaj. Kochana, nie wiem jak Ci przeslac troche mojej energii, chcialabym bardzo Ci pomoc. Wiem co czujesz, przechodze przez to samo i gdy nie moge spac w nocy, to snuje postanowienia, ze koniec z tym, koniec leczenia, ze wiecej nie wytrzymam....Potem przychodzi rano i znowu siegam po antybiotyk i warcze na krentki. Marylka, u mnie tez jest ciezko, ale jestem pewna ze w pewnej chwili ten koszmar sie skonczy. A przerywajac, bedzie jeszcze gorzej, trzeba bedzie potem zaczynac od nowa. Tyle juz sie wycierpialas...Gdy sie czyta forum Lymenetu, to widac, ze leczenie trwa zazwyczaj ponad dwa lata. A my jeszcze do roku nie dobrnelysmy i juz mamy dosyc? Nie! Marylka Slonko, trzymaj sie. Ten stan to nie grzyb, ale herx po rocephinie - swietnie to znam co opisujesz...ale bedzie poprawa. Jezeli juz nie wytrzymujesz to na dwa -trzy dni zmniejsz dawke o polowe. Odzyjesz troche, nabierzesz sil i znowu dowalisz bakteriom. W kryzysowych chwilach ratowala mnie tez aspiryna. To jedyny lek, ktory odtykal mi troche glowe. Moj lekarz mowi, ze aspiryna pewnie zmniejszala u mnie stan zapalny, i dlatego bylo lepiej. I zmiksuj tez ekologiczna cytryne, dodaj lyzke oleju rzepakowego lub oliwy i pij te miksture. To pomoze w wydalaniu toksyn. Bardzo tez pomaga masaz. Namow meza na masaz, mnie to bardzo pomaga. Niech wezmie troszke oliwy i dlugo masuje Ci plecy, nogi, ramiona ( ale nie tak bardzo delikatnie, tylko mocno, do glebi miesnia). Po takim masazu bedzie Ci cieplo, idz potem pod cieply prysznic i do lozka. Masujac, toksyny szybciej zostana usuniete. Marylka, chcialabym Ci jeszcze pomoc. Jak tylko cos wymysle to do Ciebie napisze. Mocno Cie przytulam i przesylam Ci duzo ciepelka, zeby Cie ogrzac...Pa Joasia Odpowiedz Link
myalgan Re: Hibernacja 10.03.07, 05:32 mam szanse leczenia boreliozy tylko z objawami klinicznymi i ujemnymi wynikami ale jak czytam te katorgi ktore przechodzicie w czasie leczenia ogarnia mnie paniczny strach jeszcze miesiac no moze dwa temu bylam nastawiona na te meczarnie kurcze zaczynac czy co normalnie mam cykora czy ja to wytrzymam herksow nie mialam ale ze strachu to chyba dolegliwosci mi maleja a moze to jednak tak silna nerwica Odpowiedz Link
mile13 Re: Hibernacja 10.03.07, 16:29 Czy to wytrzymasz? To zależy od twojego nastawienia ,wiesz Ja zaczynałam w zeszłym roku w maju już 11 miesiąc ostro walcze z tym k....i powiem Ci że chyba warto było.Fakt czasami miałam dość jak żle się czólam ,ale zdecydowanie poprawę widać .Te miesiące minione jakoś szybko mi przeleciały chyba dlatego że nazywałam je nazwami antybiotyków lub czterotygodniowymi okresami pogorszeń lub poprawy.Jak nastawisz się na zwycięstwo to Ci się napewno uda przez to przejść i czasem też się uśmiechać . Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Hibernacja 12.03.07, 17:55 Dzięki za wsparcie! I Franiolkowi - ona już wie za co ! Myalgan, Ty sie tak nie nastawiaj - ja jestem wyjątkowo ciężkim przypadkiem - U Ciebie pewnie nie bedzie tak zle! Po tym jak prawie wykorkowalam w sobote (zreszta niewiele pamietam z tego dnia)zmniejszylam dawki Biotraksonu do 2 g. Niestety dzis moje zyly sie zbuntowaly - bylam kluta 6 x po to zeby zrobic jeden zastrzyk - po kilku kroplach abx lzy mi ciekly z bolu. Z dozylniakami chyba koniec Wywaliło mi wezly chlonne - szyje mam jak prosiak... i boli Ktos wie o co chodzi z tymi wezlami? No chyba nie musze dodawac ze samopoczucie do bani Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Hibernacja 12.03.07, 19:02 Marylka Bardzo czekalam na wiadomosci od Ciebie. Z tego co piszesz nie jest jeszcze dobrze... Wezly chlonne powiekszone to czesta sprawa przy boreliozie, leczonej. Uklad odpornosciowy walczy z infekcja. Moj lekarz nie byl zaniepokojony moimi wezlami, tez mialam wielkie pilki na szyji. Strasznie bolaly. Co jakis czas jeszcze sie odzywaja. Rozumiem, ze zastrzyki masz robione zwykla strzykawka. Popros pielegniarke o motylka, najmniejszy rozmiar. One ladnie wchodza. Gdy antybiotyk wyleje sie poza zyle, bol jest okropny. Szczegolnie rocephina bardzo boli. U mnie pielegniarka znalazla dobre zyly jedynie na reku, ale do tego trzeba cieniutkich igielek. Mozna tez szukac zyl na nogach, czasami sa latwiejsze i mocniejsze. No jak nic z tego, to pozostaje tyleczek (( U nas polecaja reperowac zyly okladami z glinki. Nie wiem czy cos takiego istnieje w Polsce. Mozesz tez robic oklady ze spirytusu. Marylka, trzymaj sie dzielnie. Napewno bedzie dobrze. Caly czas o Tobie mysle i przesylam pelno dobrej energii, cieplego powietrza z Paryza i zapachu kwiatkow z ogrodka. Pa Joasia Odpowiedz Link
klematis7 Re: Hibernacja 12.03.07, 19:25 Jakie wy jestescie dzielne. Modle sie za was goraco Odpowiedz Link
predrak Re: Hibernacja 12.03.07, 22:19 Dzieczyny a czemu nie założycie sobie venflonu i same sobie wtedy będziecie podawały leki ja już tak drugi miesiąc ciągnę i codziennie nie będziecie się kuły venflon dobrze utrzymany wytrzyma 3-4 dni trochę później altacetem posmarować i po sprawie. pozdr. Piotr Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Hibernacja 13.03.07, 08:38 Mnie nikt nie chcial wenflonu zalozyc na kilka dni, bo mam bardzo niski poziom bialych krwinek. Zbyt duze ryzyko infekcyjne. Mialam wiec wenflon jedynie w szpitalu, potem bylam juz kluta codziennie (( Odpowiedz Link
marteczkac1 Re: Hibernacja 17.03.07, 16:37 Nic się nie martw o te węzły, ja miałam identycznie przy kuracji biotraxonem, wywaliło mi węzły i wysypke na dekoldzie. Zresztą inni też pisali o takiej reakcji węzłów. Ja się zawsze pocieszam, że jeśli jest gorzej, to jest SUPER, tzn. że coraz bliżej żeby było lepiej. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Hibernacja 17.03.07, 22:26 marteczkac1 napisała: > Nic się nie martw o te węzły, ja miałam identycznie przy kuracji biotraxonem, > wywaliło mi węzły i wysypke na dekoldzie. Zresztą inni też pisali o takiej > reakcji węzłów. Ja się zawsze pocieszam, że jeśli jest gorzej, to jest SUPER, > tzn. że coraz bliżej żeby było lepiej. No tylko u mnie od poczatku leczenia czyli 6 miesiecy jest gorzej, a jakos tego lepiej ani widu ani slychu... A Ty Marteczka ciagle na abx? Trzymaj sie! Odpowiedz Link
gaikmaik Re: koinfekcje 13.03.07, 01:50 welwiczia1 napisała: > Dzieki za wsparcie! Nie chcialam Cie dolowac, jesli nie zrozumialas mojego wpisu - przykro mi. Odpowiedz Link
welwiczia1 Żołądek 15.03.07, 09:33 W czasie leczenia Biotraxonem pojawialy mi sie na kilka godzin (prawie codziennie) bole żołądka - takie dziwne sssace...i intensywne. Biotraxonu nie biore juz od dwoch dni, a zoladek bolal mnie cala noc - dopiero po kilku kubkach siemienia lnianego zalagodzilam nieco i udalo mi sie zasnac. Czym mozna łagodzić te bóle? Chyba moj żołądek w koncu sie zbuntowal! Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Żołądek 17.03.07, 22:29 Żoładek ciagle mi nawala - w nocy i nad ranem strasznie bolesne ssanie a abx trzeba jeszcze ładować brrr... Gotuje sobie siemie lniane - znacznie łagodzi ból, ale ja sie tak zastanawiam czy taki glut z siemienia to nie uposledza jakos wchlanianaia abx? Bierzecie cos oslaniajacego na żołądek? Odpowiedz Link
niko161 Re: Żołądek 19.03.07, 15:56 mnie gastrolog (dobra, podobno...) powiedziała że nie ma leków działających typowo ochronnie na zaoładek (tak jak to jest w przypadku wątroby...) - trzeba dbać o dobrą kondycje całego układu pokarmowego - a to za sprawą diety i probiotyków... ale czy tak jest rzeczywiscie - nie wiem ... już za żadnego lekarza nie dam sobie ręki uciać... a Ciebie, marylka - mocno sciskam, pozdrawiam... mam nadzieję na jakieś przeałamanie złej passy u Ciebie. Odpowiedz Link
artur737 Re: Żołądek 19.03.07, 16:09 Takie ssanie moze byc od grzybicy. Gdyby to byla tylko nadkwasnosc to lekarz moze przepisac lek zmniejszajace kwasnosc zoladka. Wazne by sprawdzic interakcje z abx by leki sie nie gryzly. Odpowiedz Link
mile13 Re: Żołądek 19.03.07, 18:06 Sprawdziłam ,siemie lniane i herbatki na żołądek znacznie opóżniają wchłanianie leków.Takim ssaniem i przelawaniem w żołądku u mnie objawiały się grzybki.Polecam oprucz Nystatyny sprawdzony sposób- jogurt naturalny z cynamonem działa łagodząco i przeciwgrzybiczo ,polecam bo naprawde dziala. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Żołądek 19.03.07, 18:39 Dzieki Mile! Od Jutra biore sie za jogurt z cynamonem - chociaz nie lubie i tego, i tego Odpowiedz Link
welwiczia1 W koncu poprawa 24.04.07, 11:59 Ufff... w koncu, po ponad 7 miesiacach leczenia i pol roku straszliwych herksow, kiedy marzylam tylko o tym zeby umrzec, nastapila POPRAWA! Od 2 tygodni mieszkam na wsi i maluje sciany, uwijam sie, jezdze rowerkiem itd - nie jest rewelacyjnie, sporo jeszcze zostalo badziewia, ale w miare funkcjonuje no i leb mam czysty!!! Chyba grzyb mnie zre, bo rano padam na pysk z oslabienia...Mysle ze to wlasnie grzyb a nie borelka Zmniejszylam tez dawki - biore od miesiaca 4 g amoxy i 1 g klarytromycyny (waze 55 kg) - mam nadzieje ze jest to jednak dawka dzialajaca na borelke. Okresowo biore tez tinidazol. Mam juz dosc antyboli...Kleszczy u nas na wsi zatrzesienie, ale co ma byc to bedzie... Pozdrawiam! Odpowiedz Link
welwiczia1 Rezygnuje 11.05.07, 10:00 Hehe moja poprawa trwala tylko 7 dni. Potem sieklo mnie i powalilo. Podjelam decyzje ze koncze za 3 tygodnie z braniem abx. 8 miesiecy intensywnej antybiotykoterapii , mimo ponad polrocznych herxow , w ogole mi nie pomoglo. Nie ma po prostu zadnej zmiany na lepsze(no oprocz tych siedmiu dni , ale co to jest w skali 8 miesiecy No i psycha mi jakos siada, nie wiem czy to sprawa borelki, czy raczej swiadomosci ze nigdy sie nie wylecze pozdrawiam! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:06 Gosia, wyleczysz sie. A te dni poprawy to wlasnie dobry znak, te poprawy powoli robia sie coraz czestsze i coraz dluzsze. Jestes juz po najgorszym. Nie warto teraz konczyc. Psychika Ci siada, gdy jest gorzej. U mnie jest to samo. Bo bardzo sie chce wierzyc, ze juz bedzie coraz lepiej. Leczenie boreliozy to ciagle gorki i dolki. Pokonalysmy juz najwieksza gore, przed nami jeszcze troche pagorkow. Wiem jak ciezko sie pozbierac po takim upadku, ale znajdziesz w sobie jeszcze sily. Masz tyle rzeczy do zrobienia, borelioza Ci na nie nie pozwoli. Trzymaj sie Kochana. Przesylam Ci jak moge najwiecej otuchy i sily. Joasia Odpowiedz Link
likorek Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:19 Gosiu, jestem na początku leczenia czy w Twojej perspektywie powiesz mi, zebym sobie dała spokój bo to nie ma sensu? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Rezygnuje 11.05.07, 10:56 Likorku! W moim przypadku to nie ma sensu! Ale kazdy reaguje inaczej, wiec nie mozesz sugerowac sie tym co pisze. Ja mam borelioze dlugoletnia, przewlekla i jakas bardzo oporna Niektorym osobom leczenie pomaga, innym nie. Dlatego musisz sam/a sprobowac. Uscisk dla Franiolka Ja jednak pasuje - nie widze sensu dalszego trucia sie Odpowiedz Link
kantyczka Re: Rezygnuje 11.05.07, 11:25 Gosiu, od miesięcy śledzę Twoje zmagania z choroba-jesteś bardzo dzielna, zresztą sama wiesz najlepiej-to co przeszłaś... Rozumiem Cię, wiem, że to nie jest łatwa decyzja, i pewnie bardzo przemyślana. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Magda Odpowiedz Link
likorek Re: Rezygnuje 11.05.07, 13:17 skąd mam wiedzieć, jak będzie ze mną? czytając forum można zwątpić we wszystko.ale próbuję i sądzę, że pomimo twoich zmagań powinnaś próbować dalej bo może akurat dla ciebie to też początek ale końca. tego nikt nie wie a szkoda trudu, który się przeszło. Odpowiedz Link
agata2723 Marylka może nie rezygnuj 11.05.07, 12:58 Miałaś lepszy tydzień, może za bardzo się przemęczałas i dlatego nastąpiło pogorszenie. Wiesz, to malowanie ścian. A może powinnaś zmienić antybiotyki? Wiesz, że leczenie boreliozy może trwać nawet kilka lat. Nie poddawaj się. Serdecznie Cie pozdrawiam. Agata Odpowiedz Link
zazule Re: Marylka może nie rezygnuj 11.05.07, 20:25 Cóż specem od boreliozy nie jestem, ale przyłacze sie do opini nie rezygnuj tylko poczekaj na nastepna porawe i zobacz jak długo bedzie trwała. Ja mam chlpamydie pn i jest tak ze jak jest poprawa to sie ciesze i odrazu zanjduje sobie prace oczywiscie fizyczne, potem wszystkie odchorowuje. I tak wkółko. To strasznie wytraca z równowagi psychicznej -tworza sie takie huśtawki nastrojów. Raz jest super czlowiek ma siłe , za kilka dni totalny zjazd. Takie wpadanie ze skrajnosci w skrajnosc rozbija psychicznie. To jest gorsze niz toksyny bakteri. Na to nie ma innej rady niz nauczyc sie z tym życ i poprostu przeczekac. powodzenia zaz Odpowiedz Link
nataszkam Re: Rezygnuje 12.05.07, 17:53 Marylko, mam nadzieję, że to tylko Twoje chwilowe załamanie i zmienisz jednak zdanie. Ja na razie niemiałam żadnego dnia, kiedy byłoby już znośnie, ale nie rezygnuję i nawet o tym nie myślę. Trzymam kciuki za Ciebie. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Rezygnuje 12.05.07, 18:17 Dzieki za wsparcie Ja jednak podjelam juz decyzje. Przed leczeniem czulam sie jednak o niebo lepiej, a to 8 miesiecy leczenia to jakis koszmar. Wiem, herxy Ale mam wrazenie ze herxy mialam ogromne przez 7 miesiecy, a teraz przez ostatni miesiac to nie wiem co to: calkowity brak poprawy tzn jestem w takim samym stanie jak przed leczeniem, a moze to grzybica, a moze zdycham juz po abx? Planuje pic nalewki czosnkowe i propolisowe - mam nadzieje ze jakos wydole na tych naturalnych. Nie wierze w mozliwosc wyleczenia w moim przypadku (zreszta chyba w ogole w przypadku przewleklej boreliozy - na czym niby mialoby polegac to wyleczenie?), bo u mnie to idzie strasznie opornie. Obserwuje tez na forum przebieg leczenia osob z przewlekla borelka i widze ze jesli nawet jest poprawa to bardzo niewielka i to po wielomiesiecznej kuracji abx. Wiem ze dola tutaj zapodaje, ale ja nie wierze, po tych 8 miesiacach ze mozna sie wyleczyc, a jesli nie wierze to znaczy ze w moim przypadku nie ma sensu brac antyboli Pozdrawiam Was cieplo z mojej cud-wiochy Odpowiedz Link
welwiczia1 ciagle objawy 01.07.07, 10:50 No wiec jak pisalam w innym watku nie zrezygnowalam, bo poczulam sie lepiej - niestety tylko na jakis czas. Teraz znow jestem bardzo oslabiona, czuje caly dzien taki bezwlad i umyslowy i fizyczny, jakbym byla zahibernowana. Zastanawiam sie czy to moze byc wciaz borelka (koncze 9. miesiac antyboli)czy raczej grzybica? No ale z tego co sie orientuje ciezko rozpoznac przyczyne, nie tylko mi No wiec znow mam wrazenie ze wrocilam prawie do punktu wyjscia. Moja lekarka radzi mi zakonczyc leczenie, bo uwaza ze i tak sie nie wylecze do konca i, i tak bede miala zawsze juz lepsze i gorsze dni. Ja biore jeszcze pod uwage ze moj organizm pada na ryjek bo za duzo chemii ostatnio dostawal. Odpowiedz Link
welwiczia1 płacz i zgrzytanie zębami 26.07.07, 13:09 Ja już po prostu nie wiem co robić. Leczę się 11 miesięcy, miałam 7 miesiecy poteznych herksow, lacznie z tym ze 6 razy ladowalam na pogotowiu - mialam zapascie. żadne z moich objawow, ktore mialam przed choroba mi nie przeszly, a sa to m.in zmeczenie, stan podgoraczkowy!!!,silne bole miesni, oslabienie, niemoznosc pisania dlugopisem - mam bardzo sztywne dlonie, nerwowośc, dziwny stan w glowie i dziwne poczucie ciała, taka ociężałość, prawie ciagla tachykardia, uczucie gorąca. Juz nie wiem co robic - skoro byly i sa nadal herksy i to bardzo intensywne (wlasciwie przez ponad 7 miesiecy nie bylam w stanie wyjsc z domu) to powinna byc jakas poprawa. Z tego co sie orientuje u wiekszosci osob proces zdrowienia postepuje szybciej, a u mnie nic do przodu (a to 11 miesiecy leczenia to najciezszy okres w moim zyciu - nawet trudno mi o tym myslec co przeszlam) Ech, musialam sie pozalic - bo juz po prostu mam mysli samobojcze. Odpowiedz Link
reni5553 Re: płacz i zgrzytanie zębami 23.08.07, 11:13 Wlewicza1-napisz co u Ciebie, śledzę Twój wątek i mocno trzymam kciuki. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: płacz i zgrzytanie zębami 24.08.07, 12:41 Dzieki Reni - ciesze sie ze ktos tu jeszcze o mnie pamieta , bo ze starej gwardii zostalo bardzo malo osob Nie pisze bo nie mam dobrych wiesci Lecze sie od 12 miesiecy, a efekty sa marne (a herxy byly straszne - trwaly ponad 7 miesiecy i nie byly warte efektow) Wlasciwie w stosunku do mojego stanu spzed leczenia to poprawa jest moze 10 %. A samo leczenie bylo koszmarne - przez 7 miesiecy wlasciwie nie wychodzilam z domu bo nie bylam w stanie. Za 3 tyg koncza mi sie antybole i juz nie kontynuuje leczenia - bo nie wierze (i wcale nie dlatego ze z natury jestem pesymistka, wrecz odwrotnie w to ze w moim przypadku moze byc lepiej. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
baska192 Re: płacz i zgrzytanie zębami 25.08.07, 18:56 Czesc.przeczytalam caly Twoj watek.I rzeczywiscie sytuacja wydaje sie byc patowa.Przede wszystkim odpoczynek od antybiotykow dobrze Ci zrobi.Prawdopodobnie dorobilas sie grzybicy.Zreszta kazdy sie jej dorabia.Grzybice leczy sie tez bardzo dlugo a czytalam ,ze daje podobne objawy do borelki.Moze powtorzylabys sobie badania i zobaczyla czy cos drgnelo w przeciwcialach.Jestes taka drobna istota- 55kg-tylko pozazdroscic a pakowalas w siebie konskie dawki przez tak dlugi okres.Ja lecze sie 5 miesiac i po prostu nie trawie juz antybiotykow.Mam przewlekly stan biegunkowy i nie pomagaja mi zadne probiotyki i tego typu duperele.Enterol tez mi nie pomaga.Obecnie przeszlam na debecyline plus 4 dni w tygodniu metronidazol.I przez ten okres pomysle co robic dalej.W kazdym razie konskie dawki odpadaja.ostatnio w watku geodety(on tez zle sie czuje) wyczytalam ,ze mozna wprowadzic mniejsze dawki antybiotyku a wtedy leczy sie znacznie dluzej.Ale moze to jest bezpieczniejsze.A moze nalezy wprowadzac przerwy aby organizm sie zregenerowal.Ta choroba przeciez nie jest dokladnie poznana.Trzymaj sie dzielnie tak jak do tej pory.I napisz jak czujesz sie bez abx.Pozdrawiam.Bralam takie lekarstwo ktore bardzo dobrze wplywalo mi na nastroj.Dawalo mi takiego kopa do zycia.Gdybys chciala nazwe to Ci podam.Teraz juz przestalo dzialac.Lekarstwo dostalam od neurologa jak poszlam z problemem rozpierania i dretwien w nogach.Oj rozgadalam sie. Odpowiedz Link
nataszkam Re: płacz i zgrzytanie zębami 28.08.07, 14:49 welwiczio, a rozważałaś sprawę koinfekcji? Przypomnij sobie, jak wiosną pisałas, że jest już super. To znaczy, że takmożesz się czuć, że nie masz utrwalonych zmian. Tylko trzeba rozprawić się z tymi gadami, które dostałaś razem z borelką, albo przemysleć, czy nie przyplątało się coś nowego (zaraz mnie pewnie ktoś pogoni, ale przyjrzałabym się tarczycy). Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: płacz i zgrzytanie zębami 29.08.07, 19:06 Nataszkam! Tarczyce badalam - ok. Nie wiem czy u mnie to borelka ciagle szaleje, czy faktycznie jakas konifekcja, czy moze grzyb. Zmierzam do tego zeby zrobic badanie na bartonelle - juz niebawem. Dziwne, bo mimo poteznych 7-miesiecznych herxow nie ma u mnie zadnej poprawy, a lecze sie juz 12 miesiecy. Dzis po prostu umieram. Odpowiedz Link
welwiczia1 bez abx 04.12.07, 20:48 Od 1,5 miesiaca jestem bez abx, troche z wyboru, troche z braku mozliwosci zdobycia abx (tymczasowa mala mobilnosc, a lekarza mam daleko) Czuje sie o duzo lepiej (co nie znaczy ze dobrze , z czego wyciagam wniosek ze abx mnie zatruwaly i stad moje zle samopoczucie. Wiem ze wiekszosc osob jak sie pisze o zlym samopoczuciu to uwaza ze to herx, jednak ja po tylu miesiacach leczenia dobrze rozpoznaje herxy i wiem ze w ostatnich miesiacach to nie bylo to Pamietam ze ARTUR kiedys pisal (nie moge tego znalezc, to bylo ok rok temu) , ze skutkiem ubocznym abx moga byc silne bole miesni, co zreszta mialam, a teraz troche sie cofa (no oczywiscie wiem ze to takze objaw BB) Zeby bylo mi razniej okazalo sie ze BB ma i moja mama , i tata - zawsze bylismy wszyscy lesnymi łazikami. Pozdrawiam W styczniu byc moze podejme dalsze leczenie, choc teraz jak sie troche lepiej poczulam to zastanawiam sie czy nie regenerowac sie naturalsami, w koncu antybole bralam ponad 13 miesiecy i efektu nie bylo zadnego. Odpowiedz Link
welwiczia1 PCR 15.02.08, 14:59 Odebralam dzis PCR na BB ilosciowy - negatywny, wczesniej w marcu (podczas antybiotykoterapii ) tez wyszedl negatywny. Kurde - nie wiem co o tym myslec - i NaTASZKAM i Tosho maja negatywne PCR-y - a nalezymy do osob ktore leczyly sie ok roku i to bardzo intensywnie. U mnie po 8 miesiacach leczenia nie bylo juz herxow - moze to oznacza ze wytluklam borelke? Kurde trudne to wszystko... zwlaszcza ze wyniki opatrzone sa dosc duzym bledem. Z koinfeikcji mam narazie potwierdzona tylko CPN, czekam na PCR Babesia, wczesniej w Lublinie Babesia i Bart. ujemne. A moje samopoczucie jest tragiczne, multum ciezkich objawow, hehe i nie wiem co dalej - chyba uderze narazie tylko na CPN - leczenie jest dosc lagodne. A moze to grzyb? Nie przestrzegalam diety ani troche i tez jakos nie leczylam grzyba. Moje najbardziej uciazliwe objawy: - tachykardia non stop - bole miesni, niemoznosc utrzymania rak w powietrzu, kucania itd - bole calego ciala, dziwne poczucie ciala - nerwowosc, otepienie, sennosc - zadyszka, straszliwe zmeczenie - dretwienia palcow i rak - fale goraca bez potow I jeszcze sporo ale takich mniej uciazliwych. No wiec teraz mam niezly orzech do zgryzienia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
dorota1011 Re: PCR 15.02.08, 16:45 jedziemy na tym samym wózku- wynki ujemne a samopoczucie złe. ja też nie byłam na diecie, a teraz candida wyszła ujemnie- Pcr. nie wiem co robić. czy artur pisał że abx mogą powodować bóle mięśni? ja czasami mam taki palący ból mięśni- ale nie cyklicznie, raz lepiej, raz gorzej. zastanawiam się czy candida w przewodzie pokarmowym może powodować bóle mięśni nóg? Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: PCR 15.02.08, 18:05 he ja też mam ujemny PCR na borelkę,za to zis odebrałam wyniki kału i...mam grzyba,do tego zmiany na twarzy a od dermatologa kre przeciwgrzybiczny,objawy podobne do Ciebie bóle mięśni,otępienie,drgania mięsni i czasem drętwienia. Jednak ja obstawiam grzyba i skutki brania przez 6 mc abx i folgując z dietą. Mam jeszcze do zbadania bartonelle,ale zamierzam odstawić abx oczywiscie za porozumieniem doktor.Obym dziś sie dodzwoniła. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: PCR 16.02.08, 14:01 Artur ok. 1,5 roku temu pisal ze skutkiem ubocznym abx moga byc bole miesni. Natomiast ok 3 miesiace temu pisal ze bol miesni moga wywolywac toksyny z martwych bakterii, ktore organizm zbyt wolno wydala. A ja mysle ze to BB i inne paskudztwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kornelcia75 Re: PCR 16.02.08, 14:09 dokładnie nikt nie wie co jest od czego bo podone dolegliwości może dać borelka i grzyb,ja narazie odstawiłam abx,zrobie badania na bart i na borel nawet jak coś wyjdzie to uważam że dobrze przeleczyć grzybka Odpowiedz Link
dorota1011 Re: PCR 16.02.08, 15:08 ja kiedyś czytałam wypowiedz artura że leki nie powodują bóli mięśni tylko toksyny bakteryjne. ja nie mam cyklicznoścci objawów- co mnie dziwi. każdy lekarz leczący boreliozę mówi co innego - to mnie trochę irytuje i nie rozumiem tego. ta sama choroba- inne poglądy. gdyby był trzeci lekarz pewnie powiedziałby cś innego... to takie leczenie w ciemno nie wiadomo czego. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: PCR 01.06.08, 20:59 Dawno sie nie odzywalam. U mnie dosc ciezko, sporo czasu spedzam w lozku - wlasciwie do godz. ok 14 jestem trupem, ktory nie ma na nic sily. Obecnie lecze grzybice, a za ok 2 tyg zaczynam po raz drugi dluga antybiotykoterapie. Wczoraj zlapalam 4 kleszcze za jednym zamachem, tzn dziwne zjawisko - jeden kleszcz wbity i opity, a na nim dodatkowe 3 kleszcze siedzace. Mam nadzieje ze nie sprzedal mi zadnej koinfekcji. W miejscu , w ktorym mieszkam zeby uniknac kleszcza musialabym w ogole nie wychodzic z domu. Kleszczy zatrzesienie, sciagam z siebie po 2-3 dziennie (baaardzo mnie lubia) , oczywiscie nie wbite, bo ogladam sie dosc czesto. Odpowiedz Link
anyx27 Re: PCR 01.06.08, 23:54 Wiesz, myslalam dzisiaj o tobie i mialam pytac co u ciebie. bardzo mi przykro, ze nadal zle jak poczytasz moj watek, to dowiesz sie, ze u mnie tez nie najlepiej piszesz, ze duzo czasu spedzasz w lozku. z nogami gorzej, czy takie ogolne oslabienie? a skad ten grzyb, skoro mialas przerwe w abx? jejku, a gdzie ty mieszkasz, ze tyle tych kleszczy? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: PCR 02.06.08, 10:41 Rano mam bardzo silne oslabienie, nie moge sie wybudzic do ok. 10 (a zawsze wstawalam ok 5 rano i fruuu na ptaki), czuje sie jakby zatruta, nieprzytomna, straszne. Z nogami tez nie najlepiej. Grzyba lecze na czuja, tzn zanim zaczne znow brac abx, chce go przeleczyc, poniewaz uwazam ze mam go na pewno. Mieszkam na wsi, gdzie duzo malowniczych lak i tam siedza kleszcze. I do mnie tak lgną, mam po 2-3 dziennie, a moj maz w tym roku nie mial jeszcze zadnego. Wlasciwie w moim przypadku nie sposob ich uniknac, bo lapie je nawet jak ide wyprowadzic koze, lub gdy ide do ogrodu, mimo ze wykosilismy sobie sciezki. Odpowiedz Link
welwiczia1 Powrót do leczenia 10.06.08, 10:57 Za kilka dni zaczynam taki zestaw: Rifampicyna 600 mg (wiem ze trzeba zaczynac od malej dawki) NAC (ACC600) 1200 - 2400 mg Roxytromycyna 600 mg Doustna cefalosporyna 2. generacji Xorimax 1000 mg Do tego tini w pulsach Troche mnie przeraza ten zestaw - w ogole mnie przeraza zestaw jako taki! Ja leczylam sie raczej monoterapia caly czas plus tinidazol w pulsach - moze dlatego moje leczenie nie dalo zadnego efektu? Teraz moja lekarka zapisala mi powyzszy zestaw - podobno dziala na /BB, Bart i CPN. Co myslicie o tym zestawie? Ja boje sie ze padne po nim na pysk, zwlaszcza ze moj obecny stan okreslam jako ciezki. Czy tylko rifampicyne powinnam zaczac od malych dawek, czy wszystkie abx? Prosze , poradzcie cos bo mnie ta ilosc abx przerazila!!! Odpowiedz Link
nataszkam Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 19:57 ojejku, ależ wielki zestaw masz Moja mama nie ma potwierdzonej boreliozy, tylko bartonellę (Lublin i Poznań), no i cpn (serologia i reakcja na ACC600). Pzez prawie pól roku umierała niemal na doxy z dodatkami. Potem przeszła na rif, doxy i tini i też miewała różne jazdy. Teraz od ponad miesiąca jest na rif i azitro i czuje się najlepiej patrząc na ostatnie kilkanaście lat. A na razie rif bierze nadal tylko 300 dziennie, bo miała herxy i poważne problemy z sercem podczas nich,kiedy brała rif 600 (lądowała na eRce). Na tym mini- zestawie pociągnie jeszcze ze 2- 3 miesiące. Jeslio masz CPN, to chyba wszystko powolutku trzeba wprowadzać, bo jazdy murowane... Odpowiedz Link
anyx27 Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:04 Nataszko, ja tez mam CPN i nie mialam zadnych reakcji na leki. jazdy nie sa wiec przesądzone. Welwiczia, moja lekarka twierdzi, ze xorimax i inne leki II generacji nie sa zbyt skuteczne. tzn. bez porownania z tymi z III generacji. chcialam zastapic cedax xorimaxem, bo tanszy, ale Pani doktor wybila mi ten pomysl z glowy. nie wiem, dlaczego tak jest, ale ja ufam mojej Pani doktor Odpowiedz Link
nataszkam Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:17 anyx... Welwiczia już teraz prawie z łózka nie wstaje... Dlatego lepiej powoli, niż mialaby umierać. Jej infekcja wygląda na bardzo zaawansowaną. Podałam przykład mojej mamy, bo tak MOŻE być. Co nie oznacza, że musi. Hm... Powiem Ci tak, że Cedax jest najlepszy, ale z doustnych cefalosporyn; najlepszy bezapelacyjnie jest jednak biotrakson dożylnie (przynajmniej nie ma dywagacji, czy ma szanse dostać się do mózgu, jak przy abaxach doustnych). Odpowiedz Link
julka4166 Re: Powrót do leczenia 12.06.08, 20:42 Przepraszam, że wcinam się w ten wątek, ale Nataszkam napisz mi jak dokładnie Twoja mama rozkładała sobie branie tych leków. Ja od jutra zaczynam Rifampicynę, Doxy i Tini. Niestety mam Rif w dawce 300 więc chyba muszę zacząć od razu 2razy 300mg. Odpowiedz Link
zazule Re: PCR 10.06.08, 13:31 NAc moze na poczatek 600mg a potem 1200mg ( 2400 to raczej dla duzego faceta lub dla osoby kóra sie długo leczy), Rif lepiej zaczac od 300mg i rif jak najdalej od calej reszty abx. Oczywiscie zapytaj lekrza czy tak moze byc. pozdr zaz - wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach Polska strona i forum na temat Chlamydii pn Odpowiedz Link
welwiczia1 Do ZAZULE 11.06.08, 20:23 Dzieki Zazulo! Mam jeszcze pytanie dotyczace ACC600 Czy NAC trzeba trzymac z dala od abx, z dala od suplementow? Czy lepiej brac 1 x dziennie czy dzielic na dwie dawki w ciagu dnia? Bierzesz podczas posilku czy z dala? Czy w ogole sa jakies zasady brania NAC, bo moze o czyms nie wiem Sciskam Cie mocno! Odpowiedz Link
dx771 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 07:48 Może do tego jeszcze dołóż Candidie Clear to być może będzie ci lepiej w sprawach jelitowych??? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:01 Dzieki za rady. Faktycznie przemyslalam, konsultowalam z moja lekarka oraz z dr Piotrem i bede brala teraz: Rif 300 mg, potem 450 mg , w swietlanej przyszlosci dochodzac do 600 mg Doxy 400 mg (zaczne od 200 mg, zeby nie wyruszyc od razu w zaswiaty - no tylko problem ze sloncem moze byc) Tini co 2 dni 1000 mg (jakos przemawia do mnie teoria dr Piotra, ze trzeba brac co 2 dni aby nie powstawaly nowe cysty (tini wlacze zreszta dopiero po kilku dniach) ACC 2x 600 mg Z perspektywy czasu widze ze przy moim pierwszym leczeniu urzadzilam sobie straszliwa rzeznie , czesto ladowalam na erce - no ale jak to u mnie jest - chcialam dowalic zeby miec szybsze efekty Nataszkam! Mam potwierdzona CPN, do tego mysle ze Bart tez mam (mialam w zyciu dziesiatki kleszczy - wiec statystycznie na pewno jest, mimo ze badania ujemne) Ciesze sie ze z Twoja mama lepiej, mam nadzieje ze u Ciebie tez w koncu ruszy! Jak Twoja mama bierze ACC 600? 1x dziennie wystarczy? Anyx - najlepsze sa cefalosporyny dozylne, jednak w moim przypadku nie jest mozliwe zebym je teraz brala. DX-ie - odezwij sie Wacpan jak Twoje leczenie! A to Candida Clear to warto? Wczoraj zamowilam pelno suplementow - straszna kasa poszla! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:22 No a pisalas jeszcze o roxytromycynie i cefalosporynie. Narazie tego nie wlaczasz? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 21:39 Franiolek! Ja z moja lekarka dyskutowalam 2 opcje (ona jest otwarta na moj glos): 1. rif, roxy, xorimax, tini, ACC 2. Rif, doxy, tini. ACC Ja sklanialam sie do pierwszej ze wzgledu na lato, natomiast ona i dr Piotr do drugiej, co mnie ostatecznie przekonalo. Wlasnie zrobilam sobie grafik leczenia - za uwagi bede wdzieczna, bo moze cos ustawilam nie tak 5:00 Rifampicyna 300 mg 9:00 tran, wit. C 9:30 Doxy 200 mg/Liv 52 - czy to mozna brac razem??? 10:00 Sniadanie, tini 500 mg 11:00 ACC 600 mg 13:30 Vilcacora, wit. C, Liv 52 14:30 Obiad, wit. D, slowmag B6, probiotyk 17:30 - w przyszlosci rifampicyna 300 mg 19:00 Liv 52 19:30 kolacja, slow mag B6 21:00 doxy 200 mg 22:00 tinidazol 500 mg 24:00 probiotyk, wit, C, lisc oliwny Ciezko mi bylo ustalic, bo podczas poprzedniego leczenia z suplementow bralam tylko probiotyki - wiec nie bylo tego tak duzo Pozdrawiam Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Do ZAZULE 12.06.08, 23:01 Riafmpicyne mozesz brac za jednym zamachem calosc rano, na czczo. Moj lekarz tak ja kaze brac. Doxy mozesz wziac troche pozniej, wieczorem, tez calosc za jednym zamachem. W wiekszej dawce doxy dziala lepiej, wiec jezeli tylko mozesz to lepiej wziac razem. Rozdziel tini, choc Zazula i ja teraz bierzemy tini tez za jednym razem. Witamine D znowuz trzeba brac rano - bo ona lubi slonce, wiec niech korzysta jak najdluzej.... To takie moje przemyslenia... Odpowiedz Link
welwiczia1 czas dzialania abx 13.06.08, 10:43 Franiolku! A czy jesli doxy, rifa bierze sie 1x dziennie cala dawke, to czy nie dochodzi do sytuacji, że przez kilka godzin w organizmie nie ma abx? Tzn czy rifa i doxy sa w stanie dzialac az 24 godziny? Sciskam i pisz co u Ciebie! Odpowiedz Link
anyx27 Re: czas dzialania abx 13.06.08, 10:48 Jesli bierzesz abx raz dziennie, czyli od razu podwojna dawke, to nie ma to znaczenia w przypadku doxy i rif, czy wezmiesz je raz dziennie czy 2 razy. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: czas dzialania abx 13.06.08, 11:57 Gosiu I rifa i doxy to antybiotyki, ktore utrzymuja sie dlugo we krwi. Moj lekarz i jedno i drugie przepisuje w dawkach pojedynczych, wrecz prosi by je brac za jednym razem - wysokie stezenie tych lekow lepiej dziala przy naszych infekcjach. To sie nie tyczy amoksycyliny, ktora trzeba rozbiajc na kilka dawek. Tini w zasadzie tez mozesz brac za jednym zamachem, ale mozesz miec po nim spora reakcje. Wtedy lepiej rozbijac dawki, zeby nie czuc sie az tak zle. Ja tez sciskam i mocno trzymam kciuki, zeby tym razem leczenie poskutkowalo. Joasia Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 18.06.08, 11:43 Dwa dni temu zaczelam brac ACC w dawce 2x600 mg/dzien. Po ok 3 godzinach zaczely sie u mnie silne dretwienia - na ok pol godziny dlon stala sie biala, sztywna i bez czucia, i tak co kilka godzin. Do tego dreszcze i roztrzesienie. Wczoraj dolaczylam doxy 2x200 mg. Dzis juz moja glowa calkiem oderwana od swiata, silne dretwienia (co wczesniej nie bylo tak nasilone), oslabienie, zmeczenie. Oceniam ze to glownie za sprawa ACC. Rifampicyne zaczne pewnie dopiero jak sie troche uspokoi, ide do wyra, papa Odpowiedz Link
zazule Re: czas dzialania abx 18.06.08, 12:49 Czesc ale Cie siekło Z Acc jest tak ze z niego silne Herxy nie trwaj dłuzej niz miesiac ale pewnie herxy od abx sie nałoza. Niaktórzy lekarze od cpn w usa daj najpierw pacjentowi przez miesiac acc i nic wiecej zeby go nie dobić. Na forum cpnhelp farmaceuta ( albo jakis spec od lekow) radzi zeby zawze trzymac rif conajmniej 5 godzin od innych abx. wiec to musisz sobie dopasowac. Acc mozesz brac kiedy chcesz ( mozez brac 1200mg na raz) , sa tacy co ponim nie spią wiec musisz zoabczyc czy tez tak Ci sie nie dzieje bo szkoda sie w nocy meczyć. JAk by boal ci ponim zoładek to zawsze bierz z jedzeniem, popija nim sobie sniadanko albo cos innego. Zoabcz na strone o chlamydii jest nowy protokoł leczenia. Leczenia absolutnie nie musisz zmienac ale dodaj sobie ( to bez recepty) najlpiej okazjonalnie ( bo to dosc drogie, wspomagacz dla sportowców) pirogronian wapnia. Bedziesz sie mniej meczyc na Herxach po tini. Chociaz mozesz herxowac na samym pirogronianie. Na poczatku nie bierz wiecej niz 3-4 gramy na dobę . Potem wyczczujesz sam czy mozesz zwiekszyć. pozdr zaz Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 26.06.08, 11:14 Od 4 dni biore rifa w dawce 300 mg/1xdziennie Baaardzo silne oslabienie, "lejace sie" miesnie i jakis dol w glowie straszliwy i nadwrazliwosc na bol. Nie mam juz sil do tego chorobska, nawet nie pamietam jak to jest czuc sie normalnie Zazule, czy to ACC w trakcie leczenia trzeba zwiekszac obligatoryjnie? Tzn czy koniecznie po jakims czasie trzeba dochodzic do duzej dawki (jakiej?) Ja biore narazie 2x600 mg. pzdr Odpowiedz Link
zazule Re: czas dzialania abx 26.06.08, 17:02 Nie, ja biore 1200mg na dobe i nie zmaierzam zwiekszac. Wezme sobie moze kiedys 2400mg i zoabcze jak reaguje ale sadze ze nie bede miec Herxów. Wazna jest systematycznosc. Odpowiedz Link
dx771 Re: czas dzialania abx 26.06.08, 23:01 To Nac to bierze się bardzo długo czy pulsacyjnie wybijasz te ciałka podstawowe??? Odpowiedz Link
maria.kopacz Re: czas dzialania abx 30.06.08, 00:35 NAC powinno sie brać przez cały okres leczenia, zeby zapobiec reinfekcji. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 30.06.08, 10:58 U mnie bardzo zle. Caly czas sen. W piatek polozylam sie ok. 20 do łóżka, w sobote ocknęłam się dopiero po 16 i to ledwo, ledwo, nieprzytomna zupełnie... Wczoraj to samo - spałam 15 godzin. Dzis udalo mi sie zwlec juz o 10. Pojawił sie u mnie dziwny objaw, myśle ze to skutek uboczny rifampicyny: bolą mnie wszystkie "paznokcie", zwłaszcza przy opuszkach palców, jest to taki silny rwący ból plus ból przy dotyku. Scislej piszac to nie paznokcie a palce pod paznokciami. Mam na nich czerwone smugi i to tylko w obrębie paznokci. Nie wiem co to za paskudztwo może być. Poza tym spiaczka straszna i osłabienie potworne. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: czas dzialania abx 30.06.08, 11:08 Czekaj, Marylka, ja to juz kilka razy czytalam - czerwone smugi pod paznokciami. zaraz bede szukac, bo wiem, ze o tym gdzies juz bylo.... Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 01.07.08, 13:47 Franio! znalazlas? Ja mam takie rwanie, ze ciezko wytrzymac. Moja lekarka dopiero jutro pod telefonem, zreszta nie wiem czy bedzie wiedziala co sie dzieje. Szukalam w necie jakiegos info, ale nic nie znalazlam. Sciskam Cie mocno! Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 07.09.08, 18:24 Ja od ok 3 miesiecy na zestawie : doxy 400, rifampicyna 600 (na poczatku 300), xorimax 1000 mg. Po ok. miesiacu i dotkliwym poparzeniu (mea culpa!) doxy zmienilam na roxy 300 mg Do tego caly czas ACC 1200 mg Przez ok pierwszy miesiac mialam tragiczne samopoczucie, znow w lozku przymusowe lezakowanie. Potem poprawa - ok 3-4 tygodniowa. Gdy wlaczylam tini 500 mg /doba (wiecej nie dawalam rady) to znow dol maksymalny i powrot do wyrka. Moje najgorsze objawy to: totalne oslabienie, wrecz bezwlad i umyslowy i fizyczny, jakby zapadanie sie w czarna dziure, podniesienie reki w takich momentach graniczy z cudem, bo i cialo i wola za slabe zmeczenie bole karku i kregoslupa dol, dol, czarna rozpacz, placzliwosc, nic mnie nie cieszy tachykardia ciezkie bolace nogi, bol miesni odjazd w glowie, pustka okresowe dretwienia niemoznosc wstania rano z łóżka, sennosc aLE NAJGORSZE JEST TO OBEZWLADNIAJACE OSLABIENIE!!! Nie wiem kiedy to sie skonczy i czemu trwa juz tyle czasu... Odpowiedz Link
geodeta_31 Re: czas dzialania abx 07.09.08, 19:43 welwiczia1 napisała: > Moje najgorsze objawy to: > totalne oslabienie, wrecz bezwlad i umyslowy i fizyczny, jakby zapadanie sie w > czarna dziure, podniesienie reki w takich momentach graniczy z cudem, bo i cial > o > i wola za slabe > zmeczenie > bole karku i kregoslupa > dol, dol, czarna rozpacz, placzliwosc, nic mnie nie cieszy > tachykardia > ciezkie bolace nogi, bol miesni > odjazd w glowie, pustka > okresowe dretwienia > niemoznosc wstania rano z łóżka, sennosc > > aLE NAJGORSZE JEST TO OBEZWLADNIAJACE OSLABIENIE!!! Welwiczia - opisałaś dokładnie mój komplecik + oczy i petocje. U mnie to osłabienie pewnie w mniejszym trochę wydaniu bo w łóżku to może ze dwa dni spędziłem, ale wszystko wygląda baaaardzo podobnie. Na marginesie - przypomnij może jaki robal poza Bb Cie podgryza, hmm? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: czas dzialania abx 10.09.08, 19:49 Geo! Ja juz dawno mialam do Ciebie napisac - no ale moj bezwlad... ciezko mi sie zebrac! Sledze Twoj watek od poczatku i widze ze jedziemy na tym samym wozku, czyli w zasadzie calkowity brak poprawy (a mysle ze niewielu osobom sie to zdarza tzn wiekszosc osob ma jakas tam dluzsza poprawe) Petocje pojawiaja mi sie tez od czasu do czasu, tylko mety mnie jeszcze nie dopadly Z koinfekcji wyszla mi CPN. Robilam kilka razy badania na Babs i Bart - zawsze ujemne. Mam jednak podejrzenia ze moga to byc wyniki falszywie ujemne - kleszcze mialam dziesiatki razy - wiec juz same statystyki swiadcza na moja niekorzysc. Reszty koinfekcji nie badalam. NaPISZ MI CO CIEBIE GRYZIE OPROCZ BB? Musimy wyzdrowiec zeby w tych naszych domach troche pomieszkac (ja remontuje taki stuleni Odpowiedz Link
geodeta_31 No widzisz... 10.09.08, 21:03 ...jak mawiają najwięksi mędrcy boreliozowi - jesteśmy razem głęboko w ciemnej d....e. Z kleszczami masz podobnie do mnie - wielu pasażerów na gapę z siebie zdejmowałem a to, że koinfekcje nie wychodzą podpisałbym bardziej pod immunosupresję niż to, że ich nie posiadamy. Hmm, przynajmniej o tyle masz dobrze, że jako tako jeszcze widzisz. U mnie zdecydowanie niefajnie na tym polu również. Na zestawie doxy- azitrox-malarone, moje zmęczenie przybiera na sile do rozmiarów nie znanych mi wcześniej, czyli to stanu takiego, że są autentycznie momenty że ciężko mi ruszyć kopytem a wokół serducha jakoś mi tak malinowo się robi. Mocno mi wtedy niefajnie i stracham się, że jakiś stan przedzawałowy. Do tego mocno mi się nasilają bóle wokół kręgosłupa, karku i okolic nerek. Ech, czemu nigdy nie jest lepiej a wciąż tylko pogorszenia? U mnie poza Bb wychodzi mykoplazma. Teraz wysłałem krew na CPN ale sądzę, że będzie plusik. Reszta na minus. Muszę Ci powiedzieć, że te trzy najbardziej zjadliwe k.... na opanowały i do tego mamy zapewne problemy z hormonami. To wszystko na temat. Nie wiem czy czytałaś moje spostrzeżenia w innych wątkach, ale wszyscy ci, którzy poza Bb mają mykoplazmy lub chlamydie, stoją w miejscu... Domu 100 letniego bardzo Ci gratuluję Sam chciałbym kiedyś taki wyremontować. Ten, który teraz wykańczam też zbudowałem na bazie starego domu - z roku 80 hehehe Kiedy zacząłem przeróbkę okazało się, że jest tak marnie zbudowany, ze musiałem go zburzyć łącznie z fundamentami i wybudowac zupełnie coś nowego, ooo. Geo. e-mail: geodeta31@gmail.com "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go lekceważy." Odpowiedz Link
szympek88 Re: No widzisz... 10.09.08, 21:07 geodeta_31 napisał: > Nie wiem czy czytałaś > moje spostrzeżenia w innych wątkach, ale wszyscy ci, którzy poza Bb > mają mykoplazmy lub chlamydie, stoją w miejscu... Geodeto, ja miałem/mam chlamydie pneumonie potwierdzoną testami a nie mogę powiedzieć o sobie, żebym podczas leczenia stał w miejscu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tadeusz998 Re: No widzisz... 10.09.08, 21:20 Geo - ja też mam chlamydie pn ( również potwierdzona testem ) i po 4 miesiącach leczenia jest duża poprawa . Czego i wam życzę . Pozdrawiam . Odpowiedz Link
geodeta_31 Trudno więc... 10.09.08, 21:38 ... szanowni "chlamydiowcy" zwracam Wam honor... Pozostają członkowie klubu z mykoplazmami, ale tutaj Welwiczia - przynajmniej na razie - nie pasujesz Sęk w tym, że to dobrze dla Ciebie, choć wiesz przecież że to że czegoś nie ma nie znaczy że tak rzeczywiście jest... Odpowiedz Link
metroo Re: czas dzialania abx 10.09.08, 21:40 Właśnie to są także najgorsze moje objawy plus do tego trząchawka całego ciała,dodrze ,że lęki odeszły. Mam potwierdzoną Borelkę,Babesje,Barta i właśnie wyszła mi Mykoplazma Odpowiedz Link
anyx27 ciemna d... 10.09.08, 22:40 welwiczia, dolaczam do klubu bywalcow ciemnej d... mam bb, bart, babs, cpn, yers i myko....... k.... czy jest cos, czego ja nie mam?????? no tak, jeszcze erlichia zostaje. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: ciemna d... 11.09.08, 21:35 Geo! Dom stuletni to nie takie rurki z kremem Piknie ale worek bez dna, ciagle cos latamy, a remonty - wyglada na to ze beda tak dlugie jak leczenie borelki ja lada dzien do Poznania sie wybrac musze i koinfekcje wszelkie znow przebadac, bo kleszcza mialam ponownie jakis czas temu i moze paskude mi nowa wszczepil. Lecze Bart i Myco na slepo, no ale z Babs w zwiazku z kosztami to gul mi troche skacze, skoro nie mam potwierdzonej. zastanawiam sie nad protokolem Buhnera, chociaz widze ze tzw ciezkim przypadkom (Geo, Tosho) i tak to na nic sie nie zdalo. zrobilam sobie mieszanke olejkow eterycznych i wieczorkami mnie maz masuje, no ale na za wiele nie licze ... Wyglowkowalam ostatnio ze wiekszosc moich dolegliwosci bierze sie prawdopodobnie z zaburzen krazenia, glownie braku dotlenienia. Czy sa jakies srodki wspomagajace krazenie, rozszerzajace naczynia, zeby wiecej tlenu moglo tam hulac? Anyx! zestaw swinstw masz imponujacy. Trzymam kciuki za leczenie! Pozdrawiam z ciemnej d... z bardzo ciemnego zadupia! Odpowiedz Link
mea_51 Re: ciemna d... 11.09.08, 21:51 Aspiryna -to środek rozszerzający i mnie jako tako często usprawniający , ale w wysokiej dawce 1 g / 2 tabl x 500 mg/ 1 raz lub 2 razy dziennie. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: ciemna d... 11.09.08, 22:00 Czesc Marylka ) Nie placz, nie jecz, bo tak wyglada wlasnie leczenie tego paskudztwa. W takim stanie oslabienia mozesz niestety byc przez dlugie miesiace. Ja moge to potwierdzic. Dopiero po dlugich miesiacach "cos" sie ruszylo i odkorkowalo. Wszsytko idzie wolniutko i krok do przodu i dwa do tylu. U mnie juz bylo tak pieknie, a teraz znowu jest beee i musze klasc sie do lozka i czekac az przejdzie. Marylka, na dotlenienie mozesz brac wyciag z milorzebu. Mnie przepisywano Tanakan - u nietorych wywoluje herxy bo zwieksza penetracje antybiotykow poprawiajac krazenie i rozszerzajac naczynia. Istnieje tez wyciag z ananasa - bromelaina. Ten srodek wplywa na fibryne, ktorej mamy zbyt wiele w krwi. Bromelaina likwiduje nadmiary fibryny i usprawnia krazenie krwi. Kiedys ktos mi powiedzial , ze osoby z borelioza mozna poznac z daleka, bo maja sine lub czerwone rece- wynik zlego krazenia krwi. Ja mysle, ze jest to raczej objaw babesji - ten pierwotniak lepiej sie czuje w miejscach gdzie sa atory krwi, nie lubi szybkiego krazenia. Marylka, wiesz jak bardzo Ci kibicuje i mocno trzymam kciuki za Twoje zdrowie. Sciskam Cie cieplo ( a wiem ze ciagle marzniesz Joasia Odpowiedz Link
welwiczia1 D... troche pojasniala. 06.10.08, 13:04 Jak w tytule! D... troche jasnieje niemrawo, bo niemrawo, ale cos sie dzieje. Od kiedy jestem na zestawie rif, roxy, xorimax, acc, tini- cos ruszylo. Po raz pierwszy od 2 lat leczenia mam jakies male poprawki. Najpierw pojawila sie w lipcu na kilka dni. Teraz znow od ok 5 dni czuje sie lepiej, sa u mnie znajomi i geba cieszy mi sie jak za dawnych lat i siedze sobie z nimi i leb mam czysty i do lozka klasc sie nie musze, no oby trwalo to jak najdluzej. Oczywiscie full dolegliwosci trzyma nadal, ale przynajmniej mam jakas namiastke normalnoci i ochote, w koncu po latach na wybryki i glupoty. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
dx771 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 15:38 roxy, xorimax - to to samo chyba Jeszcze zbadaj sobie B12. Odpowiedz Link
anyx27 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 15:52 Welwiczia, bardzo sie ciesze wiesz, ze kibicuje ci bardzo u mnie tez ciut lepiej. jak odstawilam abx i wytoczylam walke grzybowi. od jutra wlaczam po malu leki - najpierw doxy, potem azitrox i tini. pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki )) Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: D... troche pojasniala. 06.10.08, 19:23 DX! Roxy to Xitrocin a Xorimax to cefalposporyna. Ciagle jestes gluchy na moje prosby zebys napisal jak u Was idzie leczenie Ale ja bede Cie napastowac do skutku!! Anyx! ja tez sledze Twoj watek i widze olbrzymie podobienstwa w przebiegu naszego chorobska - serdecznosci wysylam i przytulam mocno zebys wytrwala!!! Odpowiedz Link
geodeta_31 Re: D... troche pojasniala. 07.10.08, 19:55 Heh, witaj, witaj Ciesze się, że dane Ci w końcu wyjrzeć z otchłani ciemnej doopy Nasi górą! U mnie też ostatnio zacniej. Zestawy boreliozowo-mykoplazmowe dla wszystkich ciężkich przypadków poproszę!!! Odpowiedz Link
welwiczia1 Coraz gorzej 03.12.08, 12:28 Jak w tytule: straszne zmeczenie, koszmarne lęki, bole miesni, permanentna tachykardia, oslabienie i wiele innych. Znow rozpatruje zakonczenie leczenia, bo to leczenie w ogole nie dziala, minely 2 lata, a ciagle jest gorzej niz przed leczeniem: w moim przypadku rozpoczecie leczenia bylo jak otwarcie puszki Pandory: jak to wytlumaczyc - nie wiadomo. Forum czytam od wiosny 2005 i takie sa moje obserwacje (smutne niestety): - oprocz fikemoli nie ma osob ktore wyleczylyby sie z przewleklej BB (a pocieszanie sie, ze takie osoby sa, ale nie pisza jest dla mnie dosc naiwne) - jest za to wiele osob ktore lecza sie 2 lata i ponad i nie maja efektow, lub sa one bardzo nikle - u osob z przewlekla BB dlugosc leczenia przewaznie (!) nie jest proporcjonalna do poprawy - tzn obserwujac watki weteranow/weteranek forum widze ze np 6., 10., 20. miesiac leczenia sa podobne , jesli chodzi o natężenie objawów W zwiazku z powyzszym pytanie, ile czasu sie leczyc? Odpowiedz teoretyczną znam , ale wg mnie mozna niepotrzebne zjadac antybiotyki przez np 10 lat i niczego wiekszego nie osiagnac niz przy leczeniu np rocznym. Bo ja mam wrazenie, ze w przypadku moim i jeszcze wielu osob z tego forum leczenie niczego nie zmieni tzn ze po pol roku, 2 latach leczenia beda sie czuly podobnie jak po pieciu latach leczenia (po 5 latach zapewne jeszcze gorzej - z powodu grzybicy, duzych ilosci abx itd, dodatkowego stresu) Tak wiec reasumujac, mysle (no brutalne, ale tak mysle) ze wzajemne pocieszanie sie, ze to herx lub ze bedzie lepiej, to w wielu przypadkach zwykle mamienie sie. Takie mam wnioski z ponad trzyletnich obserwacji tego , co dzieje sie na forum. Odpowiedz Link
fionka21 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 13:16 Leczę się 17 miesiąc. Poprawa bardzo duża, ale wciąż mam kilkudniowe pogorszenia, które zwykle udaje mi się wyjaśnić przyjmowanymi lekami. Postęp leczenia nastąpił na zestawia bb+myko-. Zdecydowanie widzę sens dalszego leczenia, natomiast przestaję widzieć możliwości finansowe... Przeraża mnie wizja wieloletniej kuracji. Wydaje mi się jednak, że nie ma innego wyjścia i przynajmniej w pulsach, jestem skazana na dożywocie z abx. Choruję co najmniej od 1975, a może wcześniej... Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
zazule Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:10 np Szympek jest zdrowy - 2 lata brał abx w b wyskoch dawkach. Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:22 Każdy ma prawo do swojego zdania ale wystarczy dowiedzieć sie jaka jest skutecznosć wyleczeń ilads. Chyba dość spora. Znam osobiście trzy osoby, które się wyleczyły na długiej antybiotykoterapii, cztery, które sie lecza ale są już zupełnie bez obajwów. U mnie stan jest bardzo dobry a też było źle wiec chyba troche na wyrost siejesz takie czarne myśli. Na forum byłą osoba Joanna Bernat, która też jest wyleczona, sam dr Burrascano, dr Beata, prezes SCHNB z tego co wiem chyba kiedyś miał problemy z chodzeniem a teraz jest zdrów. Rozumiem że jest ci ciężko ale nie mozna podważac systemu leczenia, który jako jedyny postawił na nogi miliony cieżko chorych ludzi na podstawie kilku wątków i kilku forumowych obserwacji. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 14:26 Kkkkk4, Joasia nie brala abx, nie jest wyleczona, ma remisje choroby. Maryla, spojrz na moj watek i ostatnie wpisy pod tytulem "coraz gorzej"... my to chyba nigdy z tej ciemnej d... nie wyjdziemy Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:32 Joanna Bernat nigdy nie byla wyleczona. Szympek leczyl sie przez dwa lata zaraz po pojawieniu sie rumienia, a jego sugestie ze chorowal juz wczesniej sa tylko jego hipoteza. Ja tez nie bylam za zdrowym dzieckiem i maialam duzo chorob/objawow ktore by mozna podpiac pod BB, jednak zakladam, co jest chyba dosc rozsadne ze mam BB od czasu rumienia i masowego ataku objawow po nim. KKKkk: nie sieje nihilizmu, ale po prostu pisze prawde - czesc osob chronicznie chorych, takze z tego forum nigdy sie nie wyleczy, ani nie zaleczy na tyle, zeby w miare funkcjonowac i uwazam ze to ze beda braly abx przez kolejne lata, niewiele zmieni w ich polozeniu. Prawda brutalna, takze i dla mnie, ale rowniez lekarze Ilads maja duzo takich przypadkow. Jesli po 2 latach leczenia nic nie ruszylo, albo bardzo niewiele, to dla mnie dalsze leczenie jest raczej pozbawione sensu. Ale to tylko moje zdanie i przeciez nie pisze nikomu ze ma sie nie leczyc!!! Anyx - ja zawsze czytam Twoj watek, mamy bardzo podobne objawy i hmmm... nie wiem co ci napisac... Nie chce pisac jak wiekszosc osob, ze to herx, albo ze bedzie dobrze, bo ja to slysze juz od 2 lat i jakos to dobrze nie nadchodzi.. Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:45 Zostawmy więc tą Joannę.Ja trzymam sie naocznych przykładów z mojego otoczenia i są one zachęcajace. Nie wszyscy chorzy bywają na forum. Tu zalegają raczej ci cieżej chorzy, a ja znam wile osób, które leczą się i to naprawdę dobrze idzie- oni nie śledzą forum tylko normalnie funkcjonują w życiu. Jeśli uważasz że leczenie nie daje rezultatów a lepiej się czułaś bez leczenia to masz prawo wyboru i nikt ciebie nie zmusi. Ale z tego co czytam kilka twoich wpisów to chyba w trakcie leczenia byłaś dodatkowo gryziona przez kleszcze i miałas ich wiele- to napewno utrudnia leczenie. CO do danych ilads to nie wiem jak to jest procentowo jeśli chodzi o wyleczalność na pewno są też przypadki ciężkie ale na pewno jest ich nie tak dużo. Dla mnie mechanizm wyglada tak, ze bakterię leczy się antybiotykami, teraz antybiotyki sa bardzo dobre więc w końcu wygrają z bakterią. Jednak wiekszośc osób z naszego forum się poprawia i to znacznie wiec uważam borelioze za chorobę wyleczlną aczkolwiek ciężko. Rozumiem, ze jest ci ciężko ale pesymizm nie sprzyja wyleczeniu. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 15:50 Porownywanie swiezej bb z przewlekla jest bez sensu. swieza bb jest jak najbardziej wyleczalna, ale przewlekla niestety nie mozna ją tylko zaleczyc i ja na to jeszcze po cichu licze. Maryla czy ty mialas przerwe w czasie tego leczenia? klika osob po odstawieniu abx "odzylo", moze warto sprobowac? Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 16:03 Przykłady z mojego otoczenia dotyczą choroby wrodzonej, oraz obecnej od conajmniej 7-25 lat w zależnosci od przypadku lub dłuzej. NIe znam nikogo kto leczyłby świeżą boreliozę wsród moich znajomych. W tej grupie sa dzieci i osoby strasze. Ogólnie w moim otoczeniu o ostatnim czasie przewineło sie kilaknascie osób i tylko jedna po zakończeniu leczenia ma nawrót, ale to osoba strasza, która nie przestrzegała zaleceń i skończyła leczenie po 8 miesiącach bo uważała ze to i tak długo i nie wytrzymała presji otoczenia. Obecnie objawy wracają ale niewielkie. Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 16:25 Maryla, ok! nie wyleczysz sie i co dalej? Postanowilas umierac czy co chcesz zrobic z tym fantem, ktory Ci pozostaje tzn z zyciem? Moj lekarz tez twierdzi, ze niektorych osob nie moze wyleczyc latami, az do dnia, kiedy zdrowieja. Niektorzy biora leki kilka lat i maja wrazenie, ze nic sie nie rusza, lub wrecz, ze jest gorzej. I nagle, nie wiadomo dlaczego cos zadziala i zdrowieja. Wystarczy dobre combo, lub dobra kolejnosc lekow, lub nowy lek, lub jakis inny czynnik.... Ja tez mam czarne mysli, lecze sie bez przerwy i ciagle dolek goni dolek, ale przeciez nie usiade i nie powiem: dobra, smierci przyjdz juz. Wierze, ze leczenie wedlug ILADS jest jedynym, ktore narazie mamy i bede nadal walczyc, pomimo przeciwnosci. Odpowiedz Link
fionka21 Re: Coraz gorzej 03.12.08, 18:23 Przypomnij sobie faceta z "Under...", tego z parku narodowego. Polepszyło mu się po 3 latach. Fajnie jest, jeśli jest poprawa w czasie leczenia, bo wtedy wiadomo, że jest się na dobrej drodze. Jeżeli tego nie ma, albo jest nieadekwatne do wysiłku i kosztów to z pewnością można się zfilcowac, ale ....alternatywy brak. Myślę, że my wszyscy, zaczynając leczenie, popełniamy ten sam błąd - wierzymy, że to pójdzie szybko. A rzeczywistośc skrzeczy... Odpowiedz Link
nataszkam Rachunek sumienia 03.12.08, 20:41 Myślę, że wiele osób zaklina rzeczywistość. Aby leczenie chorób odkleszczowych miało szanse okazać się skutecznym, to trzeba je rozpatrywac w czterech aspektach: 1. prawidłowo dobrany lek 2. Odpowiednia dawka 3. Odpowiednio długi czas leczenia 4. Brak przerw Welwiczia, Ty masz całkiem niezłą kolekcję zyjątek- czy przez cały okres leczenia brałaś antybiotyki, działające na nie wszystkie? Myślę, że ta odpowiedź jest decydująca w Twoim wypadku. Jeśli ktoś przerywa leczenie na choćby kilka tygodni, to niech weźmie pod uwage, że bakterie w tym czasie świętują- przy nieobecności antybiotyku mają znowu szanse rozszaleć się bezkarnie po organizmie. Wobec tego każda dłuższa przerwa niweczy poprzedzający ją okres leczenia... To samo się dzieje przy nieodpowiednim antybiotyku (np. cefalosporyna bije krętka, ale bartonella, cpn czy myko w tym czasie mają wolne pole do zasiedlenia). Napisałaś, że u Szympka to ta borelioza wrodzona jest naciągana. Hm... O ile pamiętam z rozmów z nim, to w pewnym momencie stwierdził, że po wielu miesiącach leczenia czuje się tak dobrze, jak nigdy dotąd. Mój syn tez tak twierdził ponad rok temu- po 11 miesiącach non stop na abx. Ale jeśli to zbieg okoliczności, to napiszę Ci co innego. Moje dziecko było ukąszone przez kleszcza pod koniec lipca 2006r.- rumienia nie było, kleszcz wyjęty bardzo szybko (myślę, że mógł tam być <policzek> max 2-3 godz.). Objawy pojawiły sie na początku wrzesnia; leczenie od początku stycznia 2007r. Zdecydowana poprawa nastąpiła dopiero koło maja, ale prawie bezobjawowy był dopiero w listopadzie/ grudniu. czyli- jak na młodą boreliozę, to dosyć długo czekał na poprawę... Niestety, to "prawie" wywiodło mnie w pole i przed Bożym Narodzeniem przeszedł już tylko na zestaw bartonellozowy ( makrolid z rif), co po miesięcu spowodowało powrót objawów, a po dalszym miesiący jego stan nie różnił sie za wiele od tego, w jakim zaczynał leczenie. Pod koniec lutego wrócił więc na zestaw boreliozowy. Tym razem na bezobjawowość czekalismy do października. Czyli znowu- jak na prawie bezobjawową boreliozę jakoś wyjątkowo szybko doszło do rozwoju choroby i jakoś długo powracał do pełnego zdrowia. Jeśli jego borelioza jest wrodzona (a bardzo, bardzo wiele na to wskazuje), to rozwijała się w nim 9,5 roku, nim zaczęła być leczona. On do kompletu miał/ ma bartonellę i chlamydię trachomatis. Nadmienię tylko, że nadal w jego cotygodniowych wynikach PCRa pojawiają się kopie DNA Bb. Ja przerwałam leczenie, bo nie było widoków na poprawę- z perspektywy wiem, że podczas tego leczenia nie zawsze ono pokrywało także mykoplazmy i bartonellę, które też mi wyszły. Czyli leczyłam Bb, ale pozostałe albo były chwilowo podduszane odpowiednimi abaxami, albo rozmnażały sie w najlepsze. Od sierpnia leczę chyba wszystko razem, więc nawet nie wliczam wczesniejszego okresu leczenia i zakładam, że przede mna jeszcze przynajmniej 2,5 roku na takim leczeniu. Niestety, ja nie widzę innej alternatywy... Pozdrawiam Odpowiedz Link
dx771 Kilka zdań: 03.12.08, 21:17 1. Czytałem na naszym forum lub chlamydiowym że dosycyklina źle działa na mykoplazmy (tak pokazują jakieś badania w USA). 2. Tutaj ( www.infekcje.com.pl/antybiot.php ) zaś można przeczytać że: "...Oporność na makrolidy ma charakter krzyżowy w obrębie grupy (szczep oporny na określony preparat makrolidowy jest równocześnie oporny na wszystkie inne makrolidy)..." I tak sobie myśle że jak ktoś leczył się nawet rok tymi antybiotykami i brał do tego a. bakteriobójcze które nie działają przecież na mykoplazmy to może się takie leczenie okazać całkowicie nieskuteczne choć tak intensywne. Łatwo wtedy popasć w zniechęcenie. Pewnie podobnie może być w przypadku innych bakterii. Tak było u Dexowej no i u mnie też aż tu nagle Mino dokonała pewnego kroku do przodu. Może trzeba cierpliwie czekać na ten odpowiedni antybiotyk. Inna sprawa to jednak odpowiednia ochrona przed grzybem - z tm też u nas kiepsko a to z racji dostępności do dobrych środków jak i kasy. Odpowiedz Link
bagnowska Re: Kilka zdań: 05.12.08, 13:06 No, ta wiadomość o złym działaniu doxy na myko zaniepokoiła mnie... Grzesiek od wielu m-cy jest na doxy, azitro i tini, a myko i cpn, to jedyne, co się jakos tam pokazało w badaniach. To jakiś odwrót byłby w podejściu do leczenia myko, do tychczas doxy uważano za dobry abx na cpn i myko... dx - gdzie to można przeczytac, bo nie łapię... Pozdrawiam - Basia Odpowiedz Link
zazule Re: Kilka zdań: 05.12.08, 13:44 ja nic na ten temat nie wiem zeby doksy na myko nie byla dobra. Z tego co czytam mino wydaje sie silniejsza. Oczywiscie moze sie tak trafic ze ze mamy myko oporne na dosky, tetracykline, oprone na makrolidy i oprone na rifampicyne. Jednak to chyba malo prawdopodbne. Mino moze pentruje tam gdzie te pozostale abx gorzej docieraja i 200mg mino pentruje do CUN co tez jest duzym plusem. Basiu napewno warto przetesowac z czasem rekacje na mino u Grzesia ale mino jest dal wielu lzej chorych osob trudne to zniesienie wiec trzeba byc ostrożnym. Odpowiedz Link
bagnowska Re: Kilka zdań: 05.12.08, 14:07 Zazule, z całą pewnością nie będę TERAZ próbować z mino, bo Grześ i tak z trudem, aczkolwiek dzielnie znosi doxy i spółkęA o doxy czytałam ostatnio, że działa nie tylko przeciwbakteryjnie, ale działa również b. pozytywnie na system nerwowy, na jego regenerację. I do tego jest jednym z niewielu abx, które mozna stosować b. długoterminowo.Tak więc wyboru na razie wielkiego nie mamy... Dzięki za uspokojenie mysli, bo mi się zwoje mózgowe na chwilę zjeżyły, a potem wyprostowały, jak pomyslałam, że od tylu m-cy szkodzę a nie pomagam. Serdeczności - Basia Odpowiedz Link
dx771 Re: Kilka zdań: 05.12.08, 14:26 Ktoś niedawno podał na forum link do artykułu w j. ang. o tym że wg. badań w USA doxy nie działa za bardzo na mykoplazmy. Nawet dyskutowano na forum o tym czy można wyciągać podobne wnioski odnośnie leczenia myko w Polsce. Jak znajdę ten link to wkleje. Odpowiedz Link
zazule Re: Rachunek sumienia 05.12.08, 22:13 > > Welwiczia, Ty masz całkiem niezłą kolekcję zyjątek- czy przez cały > okres leczenia brałaś antybiotyki, działające na nie wszystkie? > Myślę, że ta odpowiedź jest decydująca w Twoim wypadku. > W naszym org mamy 10 do 13 kom wlasnych i 10 do 14 kom innych org. Przypuszczam ze wziecie abx działających na nie wszyksie zabiło by nas w ciagu kilku minut > > To samo się dzieje przy nieodpowiednim antybiotyku (np. > cefalosporyna bije krętka, ale bartonella, cpn czy myko w tym czasie > mają wolne pole do zasiedlenia). Trudno. Czasmi nie da sie leczyc wszystkiego naraz. > Odpowiedz Link
nataszkam Re: Rachunek sumienia 06.12.08, 21:46 zazule napisała: > > Trudno. Czasmi nie da sie leczyc wszystkiego naraz. > No ale wtedy chyba nie narzeka się, że leczenie jest nieskuteczne i bez sensu. Odpowiedz Link
aaa9941 Re: Co radzicie? -moja borelioza 05.12.08, 11:08 Chyba jednak jest trochę wiecej osób które się wyleczyły więc nie trzeba być takim pesymistą. Wystarczy spytać dr Beaty, bo ona leczy najdłuzej i tych zdrowych pacjentów ma bez liku a sytuacje naprawdę były tragiczne. Wielokrotnie widziałam osoby w damatycznej kondycji, które z wizyty na wizytę się poprawiały. W stowarzyszenieu jest ok130 osób (chyba) a wiadomo że częśc to członkowie rodzin, podobnie nie wszyscy korzystają z forum. Znam osoby wyleczone wiec tego nie podważam. Przypadkowo trafiłam na ten wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=66933364&v=2&s=0 Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 17.06.09, 22:30 U mnie nic dobrego niestety, a nawet gorzej. Od ok. pol roku mam ciagle zawroty glowy i problemy z rownowaga (to nowe objawy, wczesniej ich nie bylo) Kolejna rzecz - czasem siedze/ide/leze i nagle na mala chwile jakby ktos mnie walnął w głowe, wszystko zaczyna na bardzo szybko wirowac przed oczami. Ohydne uczucie!!! Takie wirowania pojawily sie po raz pierwszy pol roku temu i od tego czasu mialy miejsce ok 7-8 razy. Lecze sie juz prawie 3 lata, z malymi przerwami. I co ja mam do diabla robic? Zadnej poprawy, a dochodza nowe objawy. Od 3 dni biore antydepresant Rexetin (po raz pierwszy w zyciu biore antydepresanty) i od tych 3 dni objawy neuro mi sie nasilily, a stan beznadziei osiagnal jakies apogeum. Ja po prostu nie wiem co robic. Nie odzywalam sie tak dlugo, bo nie lubie sie skarzyc, ale takie niestety sa fakty. Odpowiedz Link
jmgpk6 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 08:35 Witam.Antydepresanty to bardzo indywidualna sprawa,każdemu pomaga inny,trzeba wybierać aż się natrafi na "swój"(mnie np.pomagał tylko coaxil).Także leczę się już 2,5 roku bez wyrażnych postępów,co przypisuję domieszkom :chlamydii i prawdopodobnie mykoplażmie.Ale ja mam objawy znacznie mniej uciążliwe-chroniczne zmęczenie,trudności oddechowe,trochę mięśnie,trochę staw jakiś,kiepski sen.Ale moja choroba była 22.letnia,może także dlatego taka trudna.Też kończą mi się pomysły-co dalej.Może przerwa i głodówka? a potem powrót do leczenia. jmgpk6 Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 13:18 jmgpk6, mi bardziej chodzi o to, czy to prawda, ze jak zaczyna sie brac antydepresant to przez 1-2 tygodnie objawy sie nasilaja? Gdzies slyszalam cos takiego (jak sie okazalo nie ma o tym nic w ulotce - dzis dokladnie sprawdzilam)? Miales gorsze samopoczucie na poczatku brania antydepresantow? Moja borelioza ma tez ponad 20 lat. W wieku 11 lat mialam jednorazowy atak padaczki i przez ok rok bardzo bolala mnie glowa - przyczyn wtedy nie ustalono, ale moja mama kilka miesiecy temu skojarzyla ze mialam wtedy cos jak rumien. Potem glowa przestala mnie bolec, ot tak po prostu, tyle ze nie mialam juz takiej dobrej kondycji jak wczesniej. Tez mam CPN potwierdzona i mysle ze koinfekcje mieszaja tu duzo. Chcesz sobie zrobic glodowke? Taka kilkudniowa, na wodzie? Nie wiem czy w naszym stanie to dobry pomysl. Glodowka na pewno oczysci z grzyba, zlogow i toksyn, ale z bakterii to juz mi sie wydaje ze nie. Jak nie bedziesz dostarczal bakteriom jadla, to pewnie zrobia jeszcze wieksze spustoszenie w organizmie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
dx771 Re: Co radzicie? -moja borelioza 18.06.09, 15:17 welwiczia1 może chinolony by Ci coś pomogły jezeli jeszcze nie brałaś? Piszę tak nie dlatego że je teraz biorę i zachwalam lecz dlatego że jak ktoś już próbował kilka makrolidów, cefalosporyn i tetracyklin i nie pomogło to może lek z innej grupy coś pomoże. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 11:39 Myslalam o tym moim calym leczeniu i mam niestety straszne wrazenie ze jestem coraz bardziej chora i choroba sie rozwija. Lecze sie 3 lata i nie ma zadnej trwalej poprawy, a dochodzi mnostwo nowych ciezkich objawow - np od stycznia 2009 ciagle zawroty glowy, problemy z rownowaga, uczucie falowania ziemi pod stopami i silne dretwienia twarzy - objaw ktorego wczesniej nigdy nie bylo. Nie jest to herx, poniewaz od stycznia trzyma bez przerwy , czy biore abx, czy nie (mialam krotka przerwe w lutym z powodu grzybicy) Nie wiem co robic. Do tego dochodza duze zmiany w psychice i zachowaniu. Caly czas jestem bardzo oslabiona, a jednoczesnie nabuzowana, pelna agresji i zlosci i pluje zolcia na okolo - biore to na karb zmian organicznych, bo przed choroba takie uczucia byly mi niemal obce. Nienawidze potwora ktory siedzi w mojej glowie i pozbawil mnie calej radosci i milosci do ludzi. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 15:25 Welwiczia, a nie myslałaś o tym, zeby zrobic dłuższą przerwe? po takim czasie, moze bardziej dokucza ci zatrucie abx, niz sama choroba. Odpowiedz Link
ania.1111 Re: Co radzicie? -moja borelioza 24.09.09, 16:55 A czy mialas takie objawy jak powiekszone wezly chlonne za uchem i pod broda? Odpowiedz Link
rybkka48 Re: Co radzicie? -moja borelioza 03.10.09, 08:09 podziwiam Ciebie bardzo,jak bym się czuła gorzej,to bym odstawiła leki.Ja brałam leki 25 dni,ale nie mogłam jeść ani pić,uczucie,że wędlina jest be...woda be...zawroty głowy,w gardle uczucie włosów,suchy język,zęby jak metal,a dodam,że dietę trzymałam,aby nie było grzybicy.Nie wytrzymałam i odstawiłam leki.Teraz nadrabiam zaległości w jedzeniu-chleb ze smalcem i z cebulą,śledzie w occie,kapusta kiszona-gorzej jak kobieta w ciąży. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 12:01 Dopadła mnie grzybica, zaraz po dwoch dniach od zmodyfikowania zestawu, kiedy zaczelam brac doxy. Dziala ona na mnie strasznie grzybotworczo, juz kilka razy probowalam ja brac, ale po dwoch dniach grzyb mnie atakowal w pelnej krasie. Mam teraz przerwe w abx, lecze sie flukonazolem. Za ok 2-3 tygodnie jak grzybol sie troche uspokoi zaczynam minocykline i chinolony - zamierzam brac je 4 miesiace. Jak to nie pomoze to koncze terapie abx. Abx biore lacznie 3 lata, 2 miesiace - efektow zero, samopoczucie do bani, od kilku miesiecy brak herxow. Odpowiedz Link
piwis78 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 12:43 Poszukaj wirusów..... moja rada piwis78 Odpowiedz Link
tosho Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 13:17 Ja jestem w tym samym położeniu co Welwiczia. Koszmar jednym słowem. Wirusy badałem, wszystko wyszło ujemne, tylko igg epsteinbarr dosyć wysoki, ale tego nie ma najmniejszego sensu leczyć. Odpowiedz Link
szila2008 Re: Co radzicie? -moja borelioza 04.11.09, 13:41 To znaczy,że po trzech latach nie przeszły ci żadne objawy czy niektóre?Czy cały czas bierzesz abx czy były przerwy?Ja teraz właśnie jestem na Doxy i Tavaniku ale mam na tym duuże pogorszenie.8 miesięc leczenia po 3 wielka poprawa a potem dół. Odpowiedz Link
piwis78 do tosho 04.11.09, 14:31 s Mozsz napis wynik na EBV? Jest sen leczyc z tego co czytale, poczytaj na stronach USA. EBV jest baradz wredny i może sie namnażać a wyszki poziom przeciwiała o tym świadczy..,, wlacz lecznie na EBV i powtórz perzeciwciała. Pozdrawiam piwis78 Odpowiedz Link
piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 14:40 to działa na EBV Famvir, Heviram w dawce 5 razy dziennie 800mg. Piwis78 Odpowiedz Link
piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 14:46 Toshi haj zrobisz badanie CD57 i masz spadek subpoplacji CD4 to masz katywnego wira. Pozdrawiam piwis78 Odpowiedz Link
tosho Re: do tosho 04.11.09, 17:54 Dzięki Piwis. Może sobie zbadam to CD. Nie chce mi się patrzeć do wyników, pamiętam że był dość wysoki ten igg. Igm był ujemny. Kontakt z EpsteinBarrem ma 95% ludności. Na Lymenecie znajdziesz sporo osób, które zdecydowały się leczyć wirusy, często przy bardzo wysokich wskazaniach przeciwciał i nic im to nie dało. Moim zdaniem szkoda męczyć wątrobę. Wirusy się aktywują jak jest osłabiony organizm (np. chroniczną infekcją bakteryjną) i przechodzą z powrotem w stan uśpienia w miarę skutecznego leczenia infekcji bakteryjnej. Chyba, że ktoś ma jakiś rodzaj, który koniecznie wymaga leczenia, to wtedy inna sprawa. Odpowiedz Link
piwis78 Re: do tosho 04.11.09, 18:32 Wirusy potrafią wylaczyć odporność i wlasnie to cd4 o tym świadczy, ja na Twoim miejscu wziołbym na próbę Heviran na 2 tyg. piwis78 Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: do tosho 05.11.09, 18:22 Szila! lecze sie ponad 3 lata z niewielkimi przerwami, kiedy to atakowal mnie grzyb. Leczenie nie pomoglo mi wcale a wrecz spowodowalo pojawienie sie mnostwa nowych objawow i z osoby, ktora przed rozpoczeciem leczenia czula sie zle, zrobilo osobe na niemal niepelnosprawna. Mi leczenie wrecz zaszkodzilo i jakby obudzilo demona (i nie sa to juz herxy) Dziwne, straszne, ale prawdziwe. No i dosc nietypowe Piwis - ja badalam wiekszosc wirusow i wychodzily ujemne, mysle ze moj problem to glownie BB i Bart. Tosho - trzymaj sie Odpowiedz Link
welwiczia1 Koniec 13.02.10, 22:46 Nastapil ostateczny koniec mojego 3,5-letniego romansu z antybiotykami. Romans zakonczony calkowita porazka i zdrada ze strony abx - od dwoch tygodni wiem, ze mam zapalenie watroby i trzustki (liczne zwłóknienia) - lekarze nie maja watpliwosci (ja tez), ze to od abx. Trzustke mam w tak zlym stanie, ze raczej dlugotrwala terapie abx moge pozegnac na zawsze. No wiec koniec leczenia. Odpowiedz Link
fionka21 Re: Koniec 13.02.10, 22:57 O kurcze... Czy miałaś jakieś sygnały ze strony trzustki i wątroby - podwyższone wyniki amylazy i transmitaz, dolegliwości? A jak się czujesz boreliozowo? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Koniec 13.02.10, 23:06 Bol brzucha, wzdecia i niestrawnosc mam od wielu lat - myslalam ze to bartonella lub grzyb. Proby watrobowe zawsze mialam w dolnej granicy normy. Enzymow trzustkowych nigdy nie robilam podczas leczenia. W ciagu ostatnich kilku miesiecy objawy brzuszne, niestrawnosc, wzdecia bardzo sie nasilily , prawie nic nie moglam jesc. Potem ataki strasznego bolu - oczywiscie lekarze stawiali bledne diagnozy. A teraz bingo - powiekszona watroba, zapalenie i zwloknienia w trzustce, jakby boreliozy bylo malo. Jesli chodzi o BB to choroba postepuje i calkowicie wylaczyla mnie z zycia. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Koniec 14.02.10, 12:02 Welwiczcia, kibicuję ci od bardzo dawna, a ponieważ nasze historie (i objawy) były bardzo podobne, mam nadzieję i wierzę mocno, że twój organizm zareaguje na odstawienie abx tak jak mój i wreszcie zaczniesz ŻYĆ. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: Koniec 14.02.10, 13:16 anyx27 napisała: > Welwiczcia, kibicuję ci od bardzo dawna, a ponieważ nasze historie (i objawy) > były bardzo podobne, mam nadzieję i wierzę mocno, że twój organizm zareaguje na > odstawienie abx tak jak mój i wreszcie zaczniesz ŻYĆ. Anyx, co chcesz powiedziec, ze lepiej ci po odstawieniu? A co na to twoj zwierzyniec? Tzymajmy wiec wszyscy kciuki, by Wel. to pomogło. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Koniec 14.02.10, 14:03 Mniamumniamu, tutaj napisałam na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,73554409,102762993,Re_Rozpoczynamy_walke_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link
gmbh1 Re: Koniec moje wnioski 14.02.10, 16:39 kochani, ja leczylam sie standardowo ,potem w krakowie,potem w wrszawie.... ciagle Wb dodatni.....poszlm do szpitala i...wynik byl ujemny po dozylnym abx...teraz po roku cos aczelo mnie znow brac...tn bole statwow,mrowienia...zrobilam Wb hmmmm ujemny ,daodatni jest tylko P41 4 ajkeis watpliwe,reszt aujemna....ale ja sie zle czuje..biore abx.... nie che myslec czy to pomoze czy nie? boje sie starsznie le wniosek jest jeden- czy takei czy tkei leczenie to paskudztwo i tak wraca!!!! a po tak dlugiej kuracji...duzo innych narzadow siada...stjemy sie wiekszymi warkami zycze wszystkim zdrowia! pozdrawiam Odpowiedz Link
piwis78 Re: Koniec 14.02.10, 17:35 Witaj mam nadzieję ze wygrasz walkę i pomyśl o ziolach.... piwis78 Odpowiedz Link
izek.1 Re: Koniec 15.02.10, 15:22 Smutne,smutne strasznie smutne......... Leczyłam się 14m-cy teraz mam przerwę na odgrzybianie,a efekty ? -tak jak u Ciebie,jedno wielkie bagno.Objawy też podobne do Twoich,zamiast tachykardii(bardzo rzadko miewam)koszmarne bóle głowy!Co mówi Twój lekarz prowadzący od boreliozy? Próbowałaś jakiś metod oczyszczania organizmu?-może to jeszcze naszą nadzieją.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Koniec 20.02.10, 18:22 Izek! Ja na podstawie wielu przemyslen i obserwacji jestem swiecie przekonana, ze gdybym nie rozpoczela leczenia 3,5 roku temu, teraz nie bylabym w takim oplakanym stanie. Przed rozpoczeciem leczenia chorowalam ponad 6 lat, ale to rozpoczecie leczenia rozpetalo najwieksze zlo. Mysle ze zlozyly sie na to olbrzymie herxy (ktore mi zaszkodzily), oslabienie ukladu immunologicznego, grzybica i olbrzymi ciagly stres zwiazany z tak duza zapascia zdrowotna i brakiem poprawy. Mysle tez ze skutki abx wychodza dopiero po dluzszym czasie - mi wlasciwie caly uklad pokarmowy padl, niczego nie trawie Moja lekarka wie tyle co ja - czyli juz nie wie co mogloby mi pomoc. A moj stan ostatnio jest bardzo nieciekawy. Objawy neuro tak nasilone, ze wlasciwie zawieszam sie na caly dzien. W najblizszy poniedzialek bede robila tomografie jamy brzusznej - pewnie da to dosc dokladny obraz spustoszen jakie zrobily u mnie abx. Anyx - mialam okresy kiedy nie bralam abx i u mnie jest niestety tak, ze obojetnie czy je biore, czy nie - nic sie nie zmienia. Piwis - nadzieja matka glupich , po tylu latach trzeba stanac twarza w twarz wobec niektorych rzeczy i nie ma sie co mamic ze nagle sie odmieni Z perspektywy czasu uwazam ze bledem w MOIM PRZYPADKU bylo podjecie leczenia. No i mysle tez (dolujace - wiem), ze niektore osoby z tego forum zostana na zawsze w tym g... w ktorym tkwia. Odpowiedz Link
szila2008 Re: Koniec 20.02.10, 20:16 I pewnie masz rację ale dużo z nich sie uda.Mi pewnie też nie i muszę się z tym pogodzić póki czas.Jak wyglądały twoje wyniki podczas leczenia?Czy nic nie wskazywało na to co nastąpiło? Pozdrawiam,Wiola Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: Koniec 20.02.10, 20:46 Welewiczia każdy najlepiej zna swój organizm i nie chciała bym wchodzić z Twoim zdaniem w polemikę ale rozważ, czy to, że masz uszkodzone wątrobę i trzustkę nie jest spowodowane własnie jakąś niezidentyfikowaną infekcją bo nawet tak na logikę to takich przypadków jak Twój powinno być więcej. Poza tym nigdy nie należy tracić nadziei, ja 10 lat chorowałam na stany zapalne oczu, najpierw spojówek, potem powiek na koniec rogówki. Leczona byłam przez różnych okulistów metodą prób i błędów na uczulenie, bakterie, wirusy, trądzik różowaty, poszukiwano pasożytów bez rezultatów. Zużyłam litry kropli do oczu i kilogramy maści i jak już się poddałam i leczyłam tylko objawowo wzięło i samo minęło. Nawet po zachorowaniu na bb więcej się nie odnowniło. Do dzisiaj nie wiem co to było. Nie jest to opowieść wyssana z palca, na pocieszenie. Więc, nigdy nie wiadomo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Koniec 20.02.10, 21:25 Szila - o moich objawach i wynikach badan podczas leczenia pisalam w moim wczesniejszym poscie. Margolcia - pewnie, ze nie moge byc pewna w 100 %, ale jednak duzo przemawia za tym ze ten caly ambaras jest skutkiem naduzywania abx. Wiem, ze teoretycznie jakas nadzieje powinna byc, ale po ponad 10 latach tak ciezkiego chorowania duzo rzeczy jest juz nie do odwrocenia. We wtorek bede widziala sie z moja lekarka i bedziemy glowkowac co moze byc przyczyna tak silnych objawow. Moze oprocz chorob odkleszczowych mam jeszcze jakiegos pasozyta: glista, lamblia - nie wiem... To troche jak szukanie igly w stogu siana. Wiem, ze dołuje, ale ostatnie dwa tygodnie to u mnie prawdziwy koszmar. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: Koniec 20.02.10, 22:02 Welwiczia, spróbuj zrobić badanie kału na obecność cyst lamblii. Ciężko je wykryć, nie zawsze cysty są w kale nawet jeśli masz lamblie. Znajdź dobre laboratorium przede wszystkim,to podstawa, zanieś parę próbek z rzędu. Często lamblie dają bardzo przykre objawy neurologiczne. Odpowiedz Link
anyx27 Re: Koniec 20.02.10, 22:24 mniamumniamu napisała: > Welwiczia, spróbuj zrobić badanie kału na obecność cyst lamblii. Welwiczia zjadła tyle tinidazolu, ze nawet, jesli lamblie były, to mało prawdopodobne, ze się uchowały. Odpowiedz Link
mniamumniamu Re: Koniec 21.02.10, 09:04 A ja myśle, że prawdopodobne. Jeśli miała lamblie, to b.wysokie prawdopodobieństwo, że miala też jakiegoś pasożyta obłego, bo tak jest b. często. I jeśli w takim wypadku nie wyleczy się najpierw obłego, a tylko uderzy w lamblie, to kazdy lek tylko przetrzebi populację zamiast lamblie wybić. No a potem już i tini nie pomoże, bo lamblie na czesto stosowane leki się szybko uodparniają. No i jescze zostaje inna kwestia: świat pasożytów jest chyba jeszcze mniej znany niż świat boreliozy. Można nie miec ani glisty, ani lamblii ani owsików czyli zadnego z 3 najbardziej znanych nam świnstw, ale można miec pełno innych towarzyszy, które zdarzają się rzadziej, a jednak. Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: Koniec 20.02.10, 22:02 To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne jagody to warto też rozważyć bąblowca i pewnie jeszcze dziesiątki innych przyczyn. Na pewno wiesz, że wyłapanie pasożytów też nie jest proste ale kto powiedział, że będzie łatwo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
depakinka11 Re: Koniec 20.02.10, 22:20 margolcia_63 napisała: > To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale > przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na > diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w > końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane > są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne > jagody to warto też rozważyć bąblowca i pewnie jeszcze dziesiątki innych > przyczyn. Na pewno wiesz, że wyłapanie pasożytów też nie jest proste ale > kto powiedział, że będzie łatwo. Pozdrawiam Wlasnie ,powinnas zrobic badania w kierunku Bąblowca.Rozmawialam z Kobieta niedawno ktora to miala.W Warszawie ja dopiero zdiagnozowali w jakiejs klinice! A tutaj stawiali juz krzyzyk nad Nia! Zaatakowal jej zoladek! Chudla ,z dnia na dzien! Mowila z,e zupelnie dobrze sie czuje! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
depakinka11 Re: do welwiczia1 20.02.10, 22:27 jeszcze ta Kobieta mowila,ze zadne badania nie mogly wykryc tego,tylko chyba tomograf czy cos takiego zoladka. Trzymaj sie dzielnie! Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: do welwiczia1 20.02.10, 22:45 Anyx to nie jest oczywiste, choć powinno. Szokiem dla mnie i lekarza było, jak u osoby leczącej się na bb i zgodnie ze sztuką zażywającą Tynidazol w 2 tygodniowych pulsach, w dwóch, z trzech pobranych próbek stwierdzono lamblie. Odpowiedz Link
anyx27 Re: do welwiczia1 20.02.10, 23:12 margolcia_63 napisała: > Anyx to nie jest oczywiste, choć powinno. Szokiem dla mnie i lekarza było, > jak u osoby leczącej się na bb i zgodnie ze sztuką zażywającą Tynidazol w > 2 tygodniowych pulsach, w dwóch, z trzech pobranych próbek stwierdzono > lamblie. Może nie była na diecie antyrobalowej albo świeżo złapane. oczywiście cuda się zdarzaja, ale rzadko. poz tym, nic innego na lamblie poza tini i dietą nie zadziała skutecznie. Odpowiedz Link
geodeta_31 Re: do welwiczia1 03.05.10, 18:45 anyx27 napisała: > zdarzaja, ale rzadko. poz tym, nic innego na lamblie poza tini i dietą nie > zadziała skutecznie. Hmmm, czyżby? Odpowiedz Link
geodeta_31 Re: Koniec 03.05.10, 18:44 margolcia_63 napisała: > To prawda Welwiczia, że wszyscy szukamy igły w stogu siana ale > przynajmniej co niektórym uda się ją znaleść bo nie poprzestaliśmy na > diagnozach typu: to taka uroda, albo nerwica albo wiek. Myślę,że Ty też w > końcu znajdziesz tą swoją igłę. Temat pasożytów to może być to. Opisywane > są przypadki zapalenia trzustki w zakażeniu glistą. Jak jadałaś czarne > jagody to warto też rozważyć bąblowca... A świstak siedzi i zawija w sreberka... Odpowiedz Link
bagnowska Re: Koniec 20.02.10, 21:42 Witaj, welwiczia. Jesteśmy (tzn. mój Grzesiek) zdaje się w tej samej grupie... Do mnie już dawno dotarła świadomość, że Grzesiek nigdy nie odzyska zdrowia i sprawności... Teraz walczę o to, żeby jego organizm doszedł do takiego stanu, żeby nie pozwalać na autoagresję, która z całą pewnością niszczy go choćby jako konsekwencja długo nieleczonej złożonej infekcji... Od dłuższego czasu wycofaliśmy się z agresywnej terapii abx, bo Grzesiek na niej umierał. Ale, jak się okazało , bez abx tak zupełnie , życie Grzeska też stawało się nie do zniesienia. Tak więc wybraliśmy lekarza, który jako chyba jeden wśród grona leczących wg ILADS , w takich ciężkich przypadkach, jak mój mąż, stosuje bardzo ograniczoną terapię abx, łącząc mądrze i bardzo przemyślanie z metodami medycyny tzw. niekonwencjonalnej, a ostatnio powoli przechodzimy na zioła, pozostając na jednym abx w dawkach minimalnych, CEDAX jest tym antybiotykiem, który działa na Grzegorza całkiem efektywnie.Bezcenną pomocą jest dla Grzegorza rehabilitacja metodą PNF, która traktuje człowieka całościowo, oddziałując również, a może przede wszytkim na emocje, umysł i tymi drogami dopiero na fizyczność. Welwiczia, jeśli możesz jeszcze odpowiedzieć, czy przez te 3,5 roku byłaś cały czas na wysokich, agresywnych dawkach złożonej antybiotykoterapii ? Droga moja , nie rezygnuj, ale sama wiesz, że ta metoda nie działa na wszystkich przewlekle chorych,szczególnie na tych, którzy mają głębokie objawy neurologiczne, u niektórych zdiagnozowane jako sm... Ściskam Cię bardzo mocno i cały czas Ci sekunduję - Basia D Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Koniec 21.02.10, 10:18 Hej! dzieki za rady! Badania na robale na pewno wykonam w najblizszym czasie - zreszta jedna z lekarek tez sugerowala mi lambliE. U mnie pasozyty jak najbardziej mozliwe bo nie zyje w jakims szczegolnie sterylnym srodowisku Oczywiscie biore tez pod uwage ze jedyna choroba ktora mi dolega jest infekcja odkleszczowa - tyle ze ciezka i niepodatna na leczenie. Basiu - leczylam BB caly czas agresywna antybiotykoterapia, zwlaszcza przez pierwszy rok leczenia dowalilam sobie zdrowo - mialam takie herxy, ze wlasciwie niewiele pamietam z tego okresu, ale w ogole nie wstawalam z lozka pograzona w jakims odretwieniu calkowitym. Myslalam wtedy, ze jak dowale z grubej rury to szybciej sie wylecze, wiec hibernowalam w imie lepszego jutra. Z perspektywy czasu uwazam ze bardzo sobie tymi olbrzymimi herxami zaszkodzilam i nigdy nie powinno sie doprowadzac do takiego stanu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
piwis78 Re: Koniec 21.02.10, 10:34 Witaj szczegolnie zbadaj toxocarozę to wredy i podstepny robal. piwis78 Odpowiedz Link
anyx27 Re: Koniec 21.02.10, 12:02 welwiczia1 napisała: > Hej! > dzieki za rady! Badania na robale na pewno wykonam w najblizszym czasie - > zreszta jedna z lekarek tez sugerowala mi lambliE. na jakiej podstawie? masz jakies objawy? Odpowiedz Link
kleszczorak Re: Koniec 21.02.10, 12:20 welwiczia1 Prześledziłam jeszcze raz cały Twój wątek. Szukałam informacji o wynikach USG w ciągu kuracji. Czy robiłaś kontrolne USG? Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link
szila2008 Re: Koniec 21.02.10, 18:12 Ja również przebrnełam przez twój wątek i chciałam zapytać z jakiego badania wyszło ze masz zwłóknienia bo niby USG tego nie pokazuje a wątrobę i trzustkę raczej często kontrolujemy z krwi? Odpowiedz Link
melka1109 Re: Koniec 21.02.10, 19:23 Przed badniem w kierunku lamblii dobrze jest zażywać przez 3 dni leki żólciopędne (Rapacholin). Moja Ciocia,calkiem przypadkowo,zażywala Balsam Kapucynski,który też ma wpływ na wydzielanie żólci i test za pierwszym razem wyszedł pozytywny. Pozdrawiam serdecznie Monia Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Koniec 22.02.10, 21:54 Hej, odpowidam na pytania Lamblie lekarka zasugerowala zebym zbadala poniewaz mam duze problemy z trawieniem (wlasciwie trawie piate przez dziesiate), biegunki i zapalenie trzustki. Podczas leczenia nie robilam usg, a tylko morfologie, mocz, proby watrobowe - regularnie - zawsze wszystko wychodzilo idealnie Fakt zwloknienia zostal wykryty podczas badania usg. Mialam tez znacznie podwyzszone enzymy trzuskowe we krwi plus typowe objawy zapalenia trzustki. Powiekszona watroba tez wyszla na usg - mimo ze robione dzien wczesniej proby watrobowe byly idealne Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
piwis78 Re: Koniec 23.02.10, 12:50 Jeszcze ci raz ardzę zrób toxocarozę to jest wredny robal. piwis78 Odpowiedz Link
cez77 Do Welwiczia 01.05.10, 15:50 Cześć, jak w tej chwili u Ciebie z tym zapaleniem trzustki? Masz jeszcze objawy? Kojarzę, że wróciłaś do abx, czy zmieniłaś dietę w związku z tą trzustką? Temat mam akurat na tapecie i bardzo mnie interesuje, jak leczysz trzustkę łącząc z terapią abx... Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Do Welwiczia 02.05.10, 21:49 Cez, wtedy mialam dwutygodniowy, bardzo silny atak. Od tamtego czasu taki silny bol nie powtorzyl sie. Czesto mnie pobolewa, ale nie jest to duzy bol. ABX nie biore od kilku miesiecy i raczej nie zamierzam do nich wracac, bo nic mi nie pomogly. Diety nie stosuje, chociaz "z natury" jem raczej nietlusto. Odpowiedz Link
welwiczia1 Koszmar 21.06.10, 11:07 Koszmaru ciąg dalszy, czuje sie caly czas bardzo zle, oslabienie i sennosc porazajace, do tego tachykardia ciagla (leki nie pomagaja), bole miesni, ciagle odrealnienie, braK SIL. Jesienia pojawily mi sie przed oczami latajace czarne paprochy, klebuszki - teraz jest tego tak duzo, ze prawie nic nie widze, a patrzenie na cokolwiek az mnie boli. Do tego dochodza coaraz gorsze zmiany skorne - na nogach - cos a'la duza gesia skorka, takie czerwone grudki, cale nogi mam tym usiane, do tego mam jakby przerzedzona skore, przeswitujaca, tak jakby mi zanikala. Po kapieli i ognisku (czyli pod wplywem goraca) silne zaczerwienienie calych nog wygladajace jak oparzenie, po kilkunastu minutach schodzi. Do tego zanik tarczycy - a wyniki wszelkie tarczycowe z krwi jak najbardziej w normie - dlatego nikt jeszcze nie podjal sie mi tego leczyc, bo tylko wiadomo ze to jakas choroba autoimmunologiczne (ale nie hashimoto - przynajmniej dwoch endokrynologow u ktorych bylam rozklada rece) USG TARCZYCY Z DNIA 27 maja 2010 Sama tarczyca jak najbardziej ok jesli chodzi o strukture, echogenicznosc itd, wynik opisany jako prawidlowy, ale OBJETOSC CALKOWITA TARCZYCY to 6,85 cm3 (norma dla kobiet ok. 18 cm3) plat prawy objetosc 3,95 cm3 plat lewy 2,90 cm3 ciesn 5 mm USG TARCZYCY z 19 stycznia 2006: Sama tarczyca jak najbardziej ok jesli chodzi o strukture, echogenicznosc itd, wynik opisany jako prawidlowy,, OBJETOSC CALKOWITA 12,7 cm3 plat prawy 8,5 cm3 plat lewy 4,2 cm3 Czyli tarczyca w ciagu 4 lat skurczyla sie o polowe!!!! Tak naprawde to ledwo zipie, i po 7 latach ciezkiego chorowania naprawde nie mam juz zadnej woli zycia, zwlaszcza ze jest coraz gorzej, wszystko postepuje. Odpowiedz Link
kasroz Re: Koszmar 15.11.10, 11:14 Wieliczko ja mam ten sam problem co ty z wątrobą i trzustką starsznie się boje gdyż już nie mogę dalej się leczyć a objawy wracają ze zdwojoną siłą na abx czułam się swietnie ale niestety powiększona wątroba i trzustka oraz duże zawartości tłuszczu i skrobi w stolcu próbuje ziół ale jak narazie zero porawy, a trzucha boli. Odpowiedz Link
gozillas Re: zwłóknienia 21.03.11, 19:22 Hej Welwiczia1, czym leczyłaś te zwłóknienia w trzustce? Odpowiedz Link
baska192 Re: zwłóknienia 21.03.11, 21:38 Moglabys wpisac wyniki Tsh,Ft3,Ft4 razem z normami.Czy robilas przeciwciala na tarczyce.? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: zwłóknienia 10.02.12, 22:08 Długo się nie odzywałam, bo mój stan jest cały czas bardzo cięzki i bez zmian. Od prawie roku biorę zioła Buhnera, niestety mój stan neurologiczny cały czas się pogarsza. Już wiem, że nie ma dla mnie ratunku, przestałam się mamić, dalsze leczenie nie ma sensu - lecze sie juz 6 lat i jest coraz gorzej. Podjęłam decyzję o eutanazji, chociaż widzę, że będzie to karkołomne przedsięwzięcie, ale nie chcę żyć na takim poziomie jak obecnie, wiem również, że spróbowałam już wszystkich metod leczenia BB i one nie skutkują. Moim problemem jest na pewno BB, więc tylko mi nie sugerujcie , że to może coś innego. Takich przypadków jak ja jest całkiem sporo, tylko rzadko odzywają się na forum, bo co tu pisać... Odpowiedz Link
iza-pal Re: zwłóknienia 11.02.12, 22:52 Welwiczia1: Od wczoraj ze smutkiem i szczerze mówiąc z przerażeniem myślę o Twoim wpisie i nie wiem jakie słowa mogą być tutaj stosowne czy pomocne.Mam nadzieję,że znajdziesz jeszcze wolę walki. 6 lat to długo i można zwątpić, w pełni to rozumiem.Z drugiej strony- to tylko 6 lat wobec tych wszystkich, które mogą być przed Tobą.Jest się o co bić.Życzę Ci powrotu wiary. Skąd ta pewność, że to tylko BB? Odpowiedz Link
bagnowska Re: zwłóknienia 12.02.12, 13:55 Tak, welwiczia, bo co tu pisać... jest nas sporo, dużo za dużo............... Odpowiedz Link
iza-pal Re: EBV leczenie 11.02.12, 22:39 Podbijam. Zainteresował mnie temat,ponieważ ma b. wysokie p/ciała IgG. Nie znalazłam informacji, że Heviran, Famvir działa również na EBV. Do tej pory mi mówiono, że EBV się nie leczy.Czy ktoś z Was próbował się przeleczyć również na EBV? Odpowiedz Link
bagnowska Re: EBV leczenie 12.02.12, 14:05 iza-pal napisała: > Podbijam. Zainteresował mnie temat,ponieważ ma b. wysokie p/ciała IgG. Nie znal > azłam informacji, że Heviran, Famvir działa również na EBV. Do tej pory mi mówi > ono, że EBV się nie leczy.Czy ktoś z Was próbował się przeleczyć również na EBV > ? Po wielu latach poszukiwań powodu ciężkiego i pogarszającego się stanu mojego meża, zrobiliśmy również testy EBV (zresztą całą obszerną diagnostykę robiliśmy prywatnie, na co przeznaczaliśmy częściowo środki ze sprzedaży mieszkania...) Testy wyszły tak wysoko dodatnie,że pani w laboratorium mocno się zdziwiła... I na tym reakcje ludzi medycyny się zakończyły.... Żaden z kilku lekarzy różnych specjalności nie podjął tematu... Nie licz na to... Odpowiedz Link
pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 09:32 Mozna wyjsc z bardzo ciezkiego stanu: www.youtube.com/watch?v=KLjgBLwH3Wc www.terrywahls.com/ Poza tym u mnie bardzo pomoglo nano srebro. Pawel Odpowiedz Link
bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 10:42 pawel96b napisał: > Mozna wyjsc z bardzo ciezkiego stanu: > > www.youtube.com/watch?v=KLjgBLwH3Wc > www.terrywahls.com/ > Poza tym u mnie bardzo pomoglo nano srebro. > > Pawel > > Od kilku miesięcy jesteśmy (ja i chory mąż) na diecie paleo, tzn. bezglutenowej, bezcukrowej, beznabiałowej i bez strączkowych.... Efekt jest widoczny na razie tylko u mnie- gubię zbędne kilogramy , mam więcej energii , szybciej się regeneruje po zmęczeniu i nie potrzebuję takiej iości snu, jak kiedyś. U Grzegorza jest wręcz osłabienie, stąd od czasu do czasu podaję mu bardziej energetyczny posiłek, kierując jego smakiem czy ochotą na coś w danym momencie. Jak widać, to wszystko nie jest takie czarne i białe... Może i są osoby, którym dieta przywraca równowagę zdrowotną, ale nie u wszystkich pomoże tylko zmiana sposobu żywienia... Organizm w stanie długoletniej, przewlekłej i złożonej infekcji samą dietą nie poradzi sobie.... Odpowiedz Link
pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:01 Ja oprocz produktow wymienionych przez Ciebie musialem wywalic jeszcze mieso, ewidentnie zle na mnie dzialalo (w parenascie minut goraco w glowie po zjedzeniu). Nie jestem jakims tam wegetarianinem z przekonania, ale wydaje mi sie teraz, ze masowo hodowane kurczaki/swinie to nie jest normalne jedzenie. Poza tym ludzie dawniej jedli mniej miecha, bo go po prostu nie bylo. Nie mieli tyle zwierzakow, zeby je codziennie zabijac. Zamiast tego wrzucam wiecej ryb, orzechy, owoce. Mam zdecydowanie wiecej energii, znacznie mniejsze natezenie objawow neuro, uklad immunologiczny sie uspokoil (znikla egzema-AZS). Dla mnie jest brakujacy kawalek leczenia bb - rozchwiany uklad immunologiczny wieloletnim zakazeniem. W tym sensie wierze w zespol poboreliozowy. A nie herxowalem juz na niczym. Nano srebro robilem tym generatorem: meissnerresearch.com/products/silver-generator Inwestycja rzedu 70 zl potem robisz ile chcesz tylko trzeba dokupowac wode destylowana, ale to jest akurat tanie. Mozna je laczyc z woda utleniona (kilka kropel na 200-400ml nanosrebra). Przez pewien czas na tym herxowalem jak zwiekszalem dawki, potem juz nie. Jak juz kompletnie nie herxowalem na niczym, to wzialem sie za diete. I jakos sie ciagnie. Nie zeby 100% bez objawow, ale jest dosc przyzwoicie. Pawel Odpowiedz Link
bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:10 Mięso jadamy, ale w umiarkowanych ilościach i staram się je troszkę "oczyszczać" kapiąc w roztworze sody, który uwalnia z mięcha różne świństwa. Również nadrabiamy rybami i orzechami. J a z całą pewnością będę się taki już żywić zawsze, u Grzegorza tzreba coś jeszcze włączyć. Wezmę pod uwagę srebro... Dzięki za porady, fajnie, że są jeszcze ludzi poszukujący i eksperymentujący )) Pozdrawiam, Basia. Odpowiedz Link
pawel96b Re: EBV leczenie 13.02.12, 11:21 Dopisze jeszcze tylko, ze ten generator z linka to: 2x bateria R6, dwa srebrne druty grubosci 2mm, jeden ma 10 drugi 15 cm, opornik 4.7k do ograniczenia pradu (w zasadzie nie potrzebny) i kabelki laczace to wszystko. Aha i sloik 1L + woda destylowana. Proces trwa ok 48h-72h. Potem uzyskuje sie nanosrebro o stezeniu ok 13ppm, wymiar czasteczek 2-4nm. Na stronie ktora podeslalem sa pdfy z badania tak produkowanego nanosrebra, wiec generator, mozna powiedziec, jest nawet zweryfikowany. Co do miesa - ja bym odpuscil na co najmniej tydzien. Nikt jeszcze od tego nie umarl, a moze bedzie jakas pozytywna reakcja. Ta lekarka, Terry Wahls je mieso, ale tylko "grass fed meat", czyli takie, ktore zarlo trawe, a nie bylo tuczone ziarnem. Mieso ma wtedy duza zawartosc omega 3. To chyba tyle Pzdr, Pawel Odpowiedz Link
bagnowska Re: EBV leczenie 13.02.12, 12:27 Staram się 2,3 w ciągu roku stosować dietę oczyszczającą dr Dąbrowskiej przez 2,3 tygodnie. Jemy wtedy samo zielsko, bez tłuszczu )) Czasem jest fajnie i energetycznie, czasem przerywamy, bo któremuś nie służy tym razem... Oj, trudne to wszystko... Trzeba bardzo siebie słuchać, a ja jeszcze muszę sluchać, co piszczy w Grzesku, bo z nim kontakt mocno utrudniony... Odpowiedz Link
metroo welwiczia1 14.05.12, 16:52 Marylka,żyjesz jeszcze? daj znać jak się czujesz? czy ustąpily ci zawroty glowy? Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: welwiczia1 15.05.12, 20:42 Żyję, i mam się troszke lepiej - na ziołach Buhnera. Mam dni kiedy moge trochę podziałac i chce mi się żyć, ale są tez takie, kiedy leżę plackiem. Ale i tak jest bez porownania lepiej niż kilka miesięcy temu. Zaburzenia równowagi, które miałam non stop tez się zmniejszyly. Wtedy kiedy lepiej się czuję , nawet przez kilka dni nie ma ich wcale, natomiast gdy mam pogorszenie to pojawiają sie. Dla mnie najważniejsze, że jest w końcu jakas poprawa. Odpowiedz Link
metroo Re: welwiczia1 15.05.12, 21:00 Super Marylka, bardzo się cieszę,że w końcu u ciebie coś się ruszylo, śledzę twój wątek,bo mialaś takie same objawy jak ja i w tym samym czasie zaczęlyśmy leczenie. Także trzymam kciuki,aby bylo juz tylko lepiej. ania Odpowiedz Link
pawel96b Re: welwiczia1 17.05.12, 10:40 Ciesze sie, ze znalazlas sposob na zawroty, gratulacje Mi w tym temacie pomaga nanosrebro + dieta a la Terry Wahls, z tym, ze wywalilem jeszcze mieso (natomiast ryby jem). Pawel Odpowiedz Link
abi0312 Re: welwiczia1 17.05.12, 18:55 Witaj. I ja przyłączam się do gratulacji. Nie pisałam nigdy w Twoim wątku, ale czytałam i wiem, że bylo Ci bardzo ciężko. Cieszę się tym bardziej, ze to zioła dają radę. Życzę dalszej, systematycznej poprawy Pozdrawiam Abi Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: welwiczia1 17.05.12, 22:01 Hej, Dziękuję za miłe słowa. Byłam już na granicy, ale jednak nigdy nie warto tracić nadziei, bo jednak ziola pomagają. Zdaję sobie sprawę, że daleko mi do sprawności sprzed choroby i z bardzo wielu rzeczy musialam zrezygnować - np. jazdy rowerem, chodzenia po gorach itd - na to nie mam szans, ale jednak wracam do 6 latach powoli do żywych! Odpowiedz Link
dx771 Re: welwiczia1 17.05.12, 22:09 No to fajnie że masz jakąś poprawę, od ładnych kilku lat było u Ciebie tylko gorzej. Taka drobna poprawa jest bardzo ważna, szczególnie że medycyna nie dawała Ci żadnej pomocy. Odpowiedz Link
only_simon35 Re: welwiczia1 27.05.12, 17:04 Witaj. Gratulacje z mojej strony Nigdy nie pisalem w Twoim wątku, ale czytałam z zaciekawieniem gdyz w pewnych płaszczyznach mamy podobna sytuację. Fajnie ze zioła okazują się pomocne również w twoim wypadku Pozdrawiam Odpowiedz Link
mtm.3 Re: welwiczia1 28.05.12, 22:23 Jak dobrze przeczytac takie wieści! Pozdrawiam Cię serdecznie! Ja do Buhnera dodałam jeszcze nalewkę ze szczeci - na mnie działa rewelacyjnie. Może kiedyś spróbujesz, jak uznasz za słuszne... Odpowiedz Link
anyx27 Re: welwiczia1 28.05.12, 22:31 Marylko, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że u ciebie taka zmiana Ściskam cię mocno i czekam na następne dobre wieści Odpowiedz Link
welwiczia1 Wieści ode mnie 07.01.13, 14:59 Zioła Buhnera brałam ponad rok. Obecnie, od około 2 miesięcy biorę szczeć, nalewkę z głogu na problemy z sercem oraz nalewkę z propolisu. W porównaniu do antybiotyków na metodach naturalnych jest poprawa. Większość dni jestem w miarę na chodzie, część niestety jeszcze w łóżku, ale mało. Szukam jeszcze innych metod naturalnych żeby polepszyć swoje samopoczucie. Od antyboli strzeż mnie Bogini, nigdy więcej! Odpowiedz Link
abi0312 Re: Wieści ode mnie 07.01.13, 16:22 Dzięki za wieści. To dobrze, że widzisz jakś poprawę. Trzeba czasu po tylu latach choroby. Ja też biorę zioła polskie, baaardzo złożona mieszanka (+ jedne z Rosji na chlamydię). Ostatnio najbardziej namacalną zmianą jest to, że wychodzę na szybkie marsze i lekkie bieganie i mogę tak dobrą godzinę moje córki też. Cieszę sie z tego jak dziecko. Na początku choroby na 2 piętro wchodzilam z przystankami, ledwo, ledwo. Odpowiedz Link
bamba-ryla Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 07:50 >Od antyboli strzeż mnie Bogini, nigdy więcej! Ciekawe, co na to obóz M63 i spółka? Ja gratuluje, że w końcu na czymś się poprawiło i trzymam kciuki, żeby lada chwila nastąpiła trwała poprawa. Odpowiedz Link
tajtaja Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 14:16 Welwiczka, taki wpis cieszy. Najważniejsze, ze idzie do przodu. Abi, to super wiadomość o twojej kondycji Odpowiedz Link
welwiczia1 Re: Wieści ode mnie 08.01.13, 16:46 Dzięki, fajnie, że o mnie pamiętacie Idzie do przodu, powoli, ale idzie. W porównaniu z tym, co było np. na abx jakieś 3 lata temu to poprawa jest duża. Jednak daleko mi jeszcze do poczucia bycia zdrową np. o rowerze moge na razie pomarzyć. Odpowiedz Link