iwona150
14.09.06, 20:16
Witam wsztskich, mam pytanie, ale wcześniej może krótko przedstawię historię
swojej choroby. Od dwóch lat pojawiły się u mnie kłopoty z pamięcią i
koncentracją (mam 34 lata), lekkie bóle stawów, i bardzo duże zmęczenie.
Uznawałam, ze to przepracowanie słaba morfologia itd. pod koniec kwietnia
pojawił się u mnie rumień ponad 10 cm średnicy. Nie widziałam kleszcza.
Zlecono mi doxycyclinę 2x100g, wyniki w maju - dodatni Western blott w
kierunku boreliozy. Zmiana lekarza. Przez następny tydzień Amoxycyclina 4x1g
na dobę i dwa razy w tygodniu Metronidazol 2x500g. Następnie przez dwa
miesiące Amoxy 3x1g plus dwa razy w tyg. Metronidazol 2x500g - badania
western blott dodatni (igg, igm). Od. ok połowy lipca 20 dni Amoxy 4x1g i
dodatkowo następne 10 dni Metronidazol 3x500g, od 23go sierpnia Amoxy co 3
godz. również w nocy od 22go września włączam Metronidazol 3x500g. Między
antybiotykami 3x dziennie vit C po dwie tabl. Echinacea 3x2tabl, lacidofil 3x
po jedzeniu, nystatyna i czosnek - 3x2tabl. Piję również Alveo. Neurolog
zlecił Nootropil 2x dziennie - pamięć lekko się poprawiła, bóle w kolanach
lekkie kłucie. Średnio raz w miesiącu pojawiają się stany podgorączkowe i
ogólnie grypopodobne. Wykonałam badanie PCR metodą wielokrotnego powielania
DNA w Poznaniu i wyszedł wynik negatywny.
Moje pytania:
czy sądzicie, że byłam już wcześniej chora na boreliozę a pojawił się rumień
wtórny?
czy leczenie jest ok?
czy mój wynik PCR o czymś świadczy?