Boję się o 5 - letniego synka

26.09.06, 23:25
Witam!W maju mojego syna ugryzł kleszcz(opolski).Po około 10 dniach wyszedł
niewielki rumień w miejscu ugryzienia(pępek)i drobna wysypka.Lekarz zakażnik
w Klinice ch.zakż.dzieci(Wrocław)zapisał antybiotyk OSPAMOX przez 21 dni2xpo
6ml(syn waży ok21kg.Rumień znikł bardzo szybko.Po skończeniu anyb.lekarz
pediatra w przychoni stwierził że wszystko jest ok i że nie trzeba robić
badań.Natomiast ja po miesiącu i tak na własna rękę zrobiłam badania w
zakazniku(wydawało nam się że jest to jak najbardzej odpowiednie miejsce)
Niestety nie, bo trzymal próbkę z krwia ok miesiąca i powiedzieli nam w
labolatorium, że nie nazbierali odpowiedniej ilości próbek- chociaz za to
płaciliśmy.I sami przewieżlismy próbkę do sanepidu.Wynik za dwa dni.Test
ELISA igm dodatmi 20,602 i igg ujemny 2,758.z tymi wynikami pojechaliśmy
(prywatnie)do p.dr.reumatolog pediatra.Syn bierze ZINNAT(w sumie przez 30
dni) 250mg po 4ml przez 10 dni i dalej ten sam atyb.125mg po 5ml przez 20
dni.I dodatkowo FLUMYCON 2x 5 ml.Syn nie mam innych objawów (miał tylko
rumień)nic go nie boli jest wesoły i pełny energii i chęci.Chcemy teraz
zrobić badabie WB i nie wiem czy Elisę też.I czy mój syn jest prawidłowo
leczony.Czy powinien brać jeszcze jakieś atybiotyki.i czt należy odczekać po
skończeniu anyb,by mozna było zrobić WB.I jedzcze jedno czy ktoś moze mi
doradzić gdzie we Wrocławiu najlepiej zrobić te badania.A może ktoś zna
lekarza który madoświadczenie w leczeni borel.u dzieci?Bardzo się boję o moje
dziecko.Dzięki za to forum dużo sie dowiedziałam n/t tej choroby.Pozdrawiam
    • beti_sz Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 08:23
      Witam z Opola! Mój 5-letni synek też walczy (walczył?)z boreliozą. Też miał
      tylko rumień i żadnych innych objawów. Brał przez 6 tygodni amoxycylinę.
      Leczyliśmy się u naszej p. pediatry, bo w przychodni zakaźnej dostał połowę
      dawki przez 3 tygodnie. Dostawał też Flumykon i dużo różnych probiotyków. Teraz
      chyba trzeba zrobić testy. Chciałam zrobić WB w Sanepidzie, ale piszesz, że był
      z tym problem. Sama już nie wiem. sad
      • mari_m36 Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 10:29
        Witam ponownie!W sanepidzie wrocławskim robiliśmy Elisę i mieliśmy wynik za dwa
        dni natomiast nie polecem szpitala zakażnego dla dzieci (na Bujwida-Wrocław).I
        tam lekarz zalecił Ospamox brał przez 21 dni i elisa wyszła dodatnia.Nasz
        lekarz pediatra (prywatnie)zalecił jeszcze następną kurację przez 30 dni
        (zinnat).I terz właśnie kończymy kurację i też chcemy zrobić WB.I nie wiem co
        dalej.A jake probiotyki brał Twoj syn i jakie dawki anybiotyku, bo ja ciągle
        nie wiem czy mój syn nie za krótko bierze ten antyb.I lekarz stwierdził że
        wystarczy ten Flumykon.Ja mu oczywiście podaje jogurty, kefiry itp.Chociaż w
        tym wieku róznie bywa z tym apetytem.Pozdrawiam
        • mari_m36 Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 10:31
          zamiast terz ma być teraz(poprawiałam ale nie pomogło)
    • beti_sz Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 12:02
      Mój synek brał Hiconcil (amoksycylinę), w dawce 50 mg/kg/dobę. Wyszło 3 x
      dziennie po 300 mg (waży 18 kg). A probiotyki dawałam mu różne: lakcid, trilac,
      acidolac - 3 x dziennie po posiłkach.
    • agata322 Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 15:48
      Mój 3 letni synek brał duomox 2x250 mg. Zakaźnik mówił o 4 tygodniach , ja
      dałam 6 tygodni. Teraz czekam i zrobię mu WB / od końca kuracji 6-8
      tyg./ .Robiłam wb drugiego synka w Gorzowie i tam szybko zbadali/ Diagnostyka
      medyczna ich oddział jest też we Wrocławiu/ - wynik był już 2 dni po
      pobraniu .Spytałam się tylko kiedy mam się zjawić aby w tym samym dniu co
      pobranie wysłali krew / wysyłają do Krakowa/.
      Synkowi też nic nie dolega , trochę trze oczka. Przeziębiony / my wszyscy
      jesteśmy/ . I mam nadzieję, że nic mu nie będzie.
      Elisa jak już czytałaś na forum jest robić bez sensu bo w każdym laboratorium
      wychodzi inny wynik - fałszywie dodatni , fałszywie ujemny.
      • mari_m36 Re: Boję się o 5 - letniego synka 27.09.06, 20:36
        Ja z moim synem idę jutro do lekarza, bo w sobotę bierze ostatnią dawkę
        antybiotyku(30 dzień).Zobaczę co zasugeruje,bo mam wątpliwości czy to nie za
        krótko, czy przedłużyć do 6 tygoni.
        • mari_m36 Re: Boję się o 5 - letniego synka 03.10.06, 13:13
          Witam ponownie!Po kuracji atybiotykiem byliśmy u lekarza (reumatolog pediatra)
          zalecił zrobienie badań WB za 6-8 tygodni i obserwację dziecka.Syn nie ma i nie
          miał obiawów (poza rumieniem)i z tymi wynikami mamy się zgłośić ponownie.Czy ja
          powinnam coś jeszcze zrobić w tej sytuacji.Boję się żeby czegoś nie
          przeoczyć.Zdaję sobie sprawę że jest to poważna choroba.Pozdrawiam.
          • anita.plonka Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 10:44
            czesc .Jestem w podobnej sytuacji .Lecze syna od dwoch tygodni azitromeciną .
            Ma miec kuracje przez 3 tygodnie. W zakaznym i pediatra stwierdzili ze to
            wystarczy bo miał tylko rumien , który po dwoch dniach zniknął, a ja mam
            watpliwości czy nie za krótko i czy antybiotyk jest dobry bo w FAQ znalazłam ze
            makrolidów nie podaje sie małym dzieciom.Syn ma 5 lat. Artur napisz prosze czy
            do makrolidu nie trzeba dodac innego antybiotyku.
            Pozdrawiam
            • franiolek1 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 11:08
              Makrolidy podaje sie dzieciom, ale rzadko we wczesnej postaci boreliozy.
              Najczesciej lekarze przepisuja amoksycyline. Doxy nie mozna przepisac ( chyba,
              ze nie ma innego wyjscia) dzieciom, ktore nie maja stalych zebow. Dla
              powazniejszych wersji choroby sa tez antybiotyki dozylne.
              W przypadku rumienia leczenie powinno byc dluzsze niz 3 tygodnie. Jezeli nie ma
              innych objawow, to 4-6 tygodni jest zalecane przy rumieniu.
              Po takim leczeniu, trzeba dziecko obserwowac i jezeli wyjda jakies objawy to
              znowu podac antybiotyk. Na szczescie, wielu dzieciom wystarcza pierwsze
              leczenie i objawy juz nie pojawiaja sie. Pozdrawiam Joasia
            • mari_m36 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 13:22
              Czy Twój syn miał duży rumień, bo mój syn miał mały, blady i drobną wysypkę w
              okół rumienia(nie swędziało) i po pierwaszej serii amoxicyliny(ospamox)- 3
              tygodnie.Już po kilku dniach szybko to wszystko zeszło i nie ma ślzdu do tej
              pory.Czy to ma jakieś znaczenie?
              Syn po badaniu elisa(igm dodatni igg jescze ujemny), brał jeszcze przez 4 tyg.
              zinnat.Czy to wystarczy?
              • franiolek1 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 16:31
                Znikanie rumienia nic nie oznacza. Rumien zreszta znika sam z siebie, po jakims
                czasie, nawet bez leczenia. Rumieniem w ogole sie nie przejmuj.
                Moj syn nie mial rumienia typowego. Mial i nadal zreszta ma sina plame na
                skorze jader.
                Z tego co zrozumialam Twoj synek byl leczony 7 tygodni? Nie ma innych objawow,
                tylko rumien? Moze wystarczy...nie wiadomo...musisz teraz uwaznie obserwowac
                dziecko i przy najmniejszym objawie choroby pedzic do lekarza.
                • artur737 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 16:40
                  Zgadza sie, rumien i jego znikanie nie ma najmniejszego zwiazku z prognostyka choroby.

                  Bardzo glupi lekarze stosuja masci na rumien (np sterydowe) i ciesza sie, ze znika bo dla nich to oznacza wyleczenie. Borelioza to choroba wieloukladowa a rumien pojawia sie tylko na poczatku i tylko u niektorych. Wtedy ulatwia rozpoznanie choroby. Rumien to tylko czubek gory lodowej.

                  Niestety nie ma ani dobrych badan do monitorowania choroby i jej leczenia.
            • artur737 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 16:15
              ILADS mowi 4-5 tygodni jak tylko rumien (tyle trwa cykl bakterii i chodzi by caly cykl byl pokryty) - bo 3 tygodnie lecza 'dudki'

              Krotsze leczenie = wieksza szansa na przewlekla i trudno wyleczalna chorobe


              Makrolidy sie stosuje, nie wiem skad to wzielas, ze nie. Raczej nie podaje sie tetracyklin (ale tez sa od tego wyjatki)

              Ogolnie wolalbym sie nie wypowiadac na temat leczenia dzieci bo znam sie na tym najmniej.
              • anita.plonka Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 17:55
                Ale czy sam makrolid wystarczy, bo w ulotce leku jest napisane ze stosuje sie
                go w pierwszej fazie choroby,
                Czy nie trzeba dołączyc czegoś jeszcze? Czy po tych trzech tygodniach dalej
                kontynuowac leczenie Azitromecyną?
                czekam na odpowiedz
                • artur737 Re: Boję się o 5 - letniego synka 04.10.06, 18:17
                  Moze jeszcze starczy
    • mari_m36 WB - czy moje dziecko jest juz zdrowe? 11.01.07, 00:15
      Witam po przerwie na forum(chociaż cały czas zaglądam tu i czytam)Mój syn po
      skączonym antybiotyku i odczekaniu (ponad 8 tygodni)miał przeprowadzone badania
      WB w Diagnostyce we Wrocławiu.Oto wyniki:
      IgG:
      Antygen VIsE (-)
      Atygen specyficzny p 17 (-),
      P19(-),
      p21(-),
      i ten jeden P25(OspC)(+),
      p30(-),
      p31(-),
      p39(-),
      p83(-),
      interpretacja:graniczny.

      IgM:
      p25 (OspC)(-),
      p17(-),
      p19(-),
      p21(-),
      p30(-),
      p31(-),
      p39(-),
      p83(-),
      interpretacja: ujemny.
      Bardzo proszę jezeli ktoś mógłby się wypowiedzieć n/t tych wyników, byłabym
      bardzo wdzięczna(zwłaszcza n/t tego dodatniego czyli p25(OspC)Czy ospC oznacza
      tylko długość choroby?.Syn cały czas nie ma żadnych objawów jest w bardzo
      dobrej formie.
      Jutro wybieram sie do lekarza pediatry,i chcę być przygotowana do tej rozmowy,
      żeby niczego nie przeoczyć.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
      Mariola


      • tosho Re: WB - czy moje dziecko jest juz zdrowe? 11.01.07, 00:34
        dziwne sa te interpretacje.
        ja mam tez to ospc p25 dodatni i wynik mam zinterpretowany jako dodatni;
        a Ty masz zinterpretoany jako graniczny.

        Zaczynam sie obawiac czy te laboratoria dobrze przeprowadzja/ interpretuja te
        badania
      • amwr Re: WB - czy moje dziecko jest juz zdrowe? 11.01.07, 13:52
        Moja córeczka ma boreliozę. Dowiedziałam sie o tym tuż przed Nowym Rokiem. Jest
        w trakcie leczenia. Czytam wszystko na temat tego choróbska. Test po mojemu
        można interpretować jako dobry (ujemny). Jednak z tego co wyczytałam niestety
        nie ma możliwości stwierdzenia na 100%, że jest się wyleczonym. Testy mogą
        wychodzić ujemne mimo choroby i odwrotnie. Na pewno trzeba dziecko obserwować.
        W razie niepokojących objawów (bóle głowy, rumień, drętwienia, kłopoty ze
        snem) iść do dobrego lekarza.
        • mari_m36 Re: WB - czy moje dziecko jest juz zdrowe? 12.01.07, 10:40
          To samo powiedziała nasza p.pediatra-dziecko obserwować, jak się zacznie coś
          dziać to wtedy będziemy działać.
          Mam nadzieję,że będzie ok.A teraz staram się podwyższyć naturalną odporność
          dziecka.Tylko nie wiem co będzie jak się zrobi wiosna, lato i znowu te paskudne
          kleszcze się pojawią.Tym bardziej,że syn był "psikany" i odpowiednio ubrany i
          tak go zlapał.
          A kiedy Twoja córeczka była ugryziona przez kleszcza i czy miała/ma jakieś
          obiawy?
          Pozdrawiam
          • amwr Re: WB - czy moje dziecko jest juz zdrowe? 18.01.07, 19:50
            Moją córeczkę kleszcz ugryzł ok.półtora roku temu. Kleszcza wyjęłam jak był
            jeszcze malutki - wielkości główki od szpilki. Nie było żadnych niepokojących
            objawów. W tym roku, od września, córka zaczęła łapać infekcje górnych dróg
            oddechowych, zapalenie ucha, grypę jelitową itp. W grudniu, nagle wystąpił stan
            zapalny stawów: zaczerwienienie, obrzęk, ból i plamy na ciele. Z tego powodu
            trafiłyśmy do szpitala. Tam porobiono badania i okazało się, że córka ma
            boreliozę. Nigdy wcześniej nie przyszłoby mi na myśl, że po jednym, szybko
            usuniętym kleszczu można zarazić się tym paskudztwem. Z informacją, że dziecko
            chore wypuszczono nas - bez leków- na przepustkę noworoczną. W domu ogarnęła
            mnie panika. Znalazłam forum. Dostałam namiar na lekarza i dzięki temu dziecko
            jest leczone. W szpitalu nie zaproponowali leczenia. Ocenili, że wynik jest
            słabo dodatni. Pan doktor ( ten ze szpitala) miał pomyśleć nad ewentualnym
            antybiotykiem i myśli do tej pory. Do kontroli kazał zgłosić się pod koniec
            stycznia. Staram się myśleć pozytywnie i wierzyć, że córcia całkowicie pozbędzie
            się tego paskudztwa. Czasami ogarnia mnie chandra i okropny strach o jej
            zdrowie. Dziś mam właśnie ten gorszy dzień i i chce mi się ryczeć. Jakoś się
            trzymam, bo przecież mała nie może tego widzieć. Pozdrawiam i trzymam kciuki za
            synka. Nasze słoneczka muszą być zdrowe.
Pełna wersja