Dodaj do ulubionych

Po jakim czasie pierwsze objawy?

20.10.06, 08:45
Około 5 dni po ukąszeniu kleszcza pojawiły mi się bóle mięsniowo-stawowe w
kończynach, które utrzymują się do dziś (13-ty dzień od ukąszenia). Innych
objawów nie mam. Internistka kilka dni temu mnie spławiła twierdząc ze na
objawy chorób odkleszczowych jest za wcześnie, że badania mogą dawać
miarodajne wyniki dopiero po 6-ciu tygodniach. Mam wrazenie że ta pani się
trochę myli. Po jakim czasie jest sens robić test WB?
Pozdrwiam
Beta.
Obserwuj wątek
    • mag68 Re: Po jakim czasie pierwsze objawy? 20.10.06, 13:32
      U mnie pierwsze objawy pojawiły się ok. 10 dni po ukąszeniu, poczytaj forum,
      tu jest wiele opisów wczesnych infekcji i objawów im towarzyszących.
      A test WB jak najbardziej jest sens zrobić po 6 tygodniach. Jeśli bolą cię
      stawy i mięśnie to nie zwlekaj.
      • beta32 Re: Po jakim czasie pierwsze objawy? 20.10.06, 14:15
        Tzn z czym nie zwlekać? Z badaniem czy z leczeniem? Przed upływem 6 tygodni nie
        ma sensu robić testu WB...dobrze zrozumiałam?
        Nie mam pewności że to jest borelioza. Mogą to być objawy jakiejś infekcji
        wirusowej - a w takich nie leczy się antybiotykami. Czy jest szansa na wczesne
        zdiagnozowanie boreliozy jeśli nie wystąpił rumień?
        • niko161 Re: Po jakim czasie pierwsze objawy? 20.10.06, 14:22
          ja chyba nie czekałabym na WB choć rozpoczęcie leczenia 6-8 tygodni od
          ukaszenia jest wczesnym rozpoczęciem... Ale jednocześnie krętki dostaja trochę
          czasu na rozprzestrzenienie sie i bezkarne zadomowienie w kolejnych
          narządach... Pewnie jestem przewrazliwiona (jak wiem to co wiem - nie dziwne...)
          ale chyba zaczełabym się leczyć jak najwczesniej - 8 tygodni (jesli dobrze
          pmiętam) słusznymi dawkami. I mocno życzę zeby to spotakanie z kleszczem szybko
          stało się tylko wspomnieniem...
        • mag68 Re: Po jakim czasie pierwsze objawy? 20.10.06, 14:48
          Jakoś mi się przeczytało, że jesteś 13 tydz. po ukąszeniu. W drugim tyg.
          infekcji istnieje możliwość diagnozowania po objawach klinicznych tylko,
          obserwuj się pilnie, jeśli w najbliższych dniach nie ustąpią objawy
          ( domniemanej inf. wirusowej ), to pomna swoich doświadczeń nie zwlekałabym
          z antybiotykiem.
    • artur737 Re: Po jakim czasie pierwsze objawy? 20.10.06, 16:23

      Ja bym od razu zaserwowal antybiotyk, i to na wiele tygodni, przynajmniej 8 tyg
      albo wiecej.
    • beta32 PCR dodatni 31.01.07, 14:37
      Niniejszym dołączam do Waszego drogiego grona.
      Poniżej opiszę moją dotychczasową historię

      Ukąszenie kleszcza - poczatek października 2006
      Rumienia nie było

      Objawy:
      5 dni po ukąszeniu - do dziś: lekkie przemijające bóle stawów - prawie wszystkie
      wszystkie stawy kończyn, gównie w nadgarstkach, stopach, czasem lewe kolano.
      Bóle te pojawiają się na ok. jednej do kilku godzin dziennie, czasem na kilka
      dni ustępują.
      czas j.w. - okresowe skurcze mięśni łydek

      Nie mam i nie miałam żadnych innych typowych dla boreliozy objawów - temperatura
      w normie, nic więcej nie boli, kondycja - tak jak zwykle o tej porze roku.

      Jakie robiłam badania:
      16-11-2006 ELISA - ujemna w obu klasach
      20-11-2006 Western Blot w PZH - ujemny w obu klasach (IgG p57/59)
      17-01-2007 ELISA IgG 0,199 (-) IgM 0,487 (-)
      31-01-2007 Real-Time PCR w CB DNA w Poznaniu - dziś dzwoniłam - wynik dodatni

      c.d.n.
      • ewax100 Re: PCR dodatni 31.01.07, 15:31
        Niesamowite wszystko ujemne a dopiero PCR dodatni.Czyli nie mozna polegać na
        Elisie a nawet na WB?Co teraz masz zamiar robić?
        • beta32 Re: PCR dodatni 31.01.07, 16:05
          Leczyć boreliozę. Tak jak mi 3 miesiące temu zalecił Artur - dużymi dawkami abx.
          Skoro jestem juz tego pewna - będę chodzić od annasza do ...wink aż uzyskam
          odpowiadnie leczenie. Nie wiem tylko jak to zniesie mój mocno podatny na
          grzybice organizm.
      • beta32 Re: PCR dodatni...c.d. 31.01.07, 16:36
        Co mówią lekarze:
        Internistka - zaraz po wystąpieniu pierwszych objawów - "No na pewno nie od
        kleszcza. Proszę wziąć paracetamol"
        Zakaźnik - tydzień później - Zapytał czy miałam rumień, "Prawopodobie nie jest
        to borelioza." Zalecił serologię w szpitalu na Wolskiej 6 tyg. po ukąszeniu,
        morfologię, badania w kierunku reumatyzmu i paracetamol
        Zakaźnik (ten sam) - gdy zobaczył wyniki ELISY i WB - przyznał że WB jest lepszy
        i że nie ma miarodajnego testu, że czasem podejmuje leczenie na podstawie
        objawów, ale że testy są ujemne a objawy za słabe - nie jest w stanie postawić
        jednoznacznej diagnozy. Zapisał DicloDue, skierował na konsultację do
        reumatologa a jeśli ona nic nie potwierdzi - zrobi mi kompleks badań w szpitalu
        - boreliza, chlamydia i takie tam różne
        Reumatolog - po mojej sugestii przyznała że przyczyną może być jakaś choroba
        zakaźna, po wnikliwym wywiadzie skierowała badania w kierunku boreliozy, WZW i
        tarczycy.

        Wyniki pozostałych badań:
        morfologia, biochemia CM, transaminazy, antyHBS, hormony CM - w normie
        !!! antyHCV - dodatni - 1,15 (norma do 1)
        HCV RNA - ujemny

        Dziś wybieram sie do mojego pana zakaźnika z wynikami HCV RNA i z radosną nowiną
        o wynikach PCR na boreliozę. Zobaczymy.
        Pozdrawiam serdecznie
        Beta
        • franiolek1 Re: PCR dodatni...c.d. 31.01.07, 21:14
          Czasami dobrze jest nie mowic calej prawdy o rumieniu. Niektorzy lekarze musza
          miec kleszcza + rumien + pozytywne testy + objawy, by sie im zapalila lampka
          boreliozy. Dlatego, mozna powiedziec, ze jakas tam plama byla, ale ze nie
          zwrocilas za bardzo na nia uwagi. W ten sposob lekarz poczuje sie komfortowo i
          moze latwiej przepisze Ci leczenie.
          Wiem, ze to bez sensu, ale tak juz jest...
          • beta32 Re: PCR dodatni...c.d. 31.01.07, 22:34
            Ja też się czuję bardziej komfortowo jeśli mówię lekarzowi prawdę. Chociaż nie
            ukrywam że bez żadnych wyrzutów sumienia nie stosuję się do wielu lekarskich
            zaleceń (antybiotyk na grypę i takie tam..), tego paracetamolu ani DicloDuo
            nawet nie spróbowałam smile. Nie wykluczam jednak że jeśli pomimo pozytywnego PCR-a
            nie będą chcieli mnie leczyć to będę się uciekać do kłamstw. Zwłaszcza że teraz
            sama jestem już tego pewna.
      • beta32 c.d. 31.01.07, 22:57
        Moje dotychczasowe próby leczenia:
        Pod koniec listopada byłam leczona z powodów stomatologicznych 10 dni
        amoxycyliną 2x1g. Nie zauważyłam jakichś wyraźnych herxów ani poprawy. Z to pod
        koniec leczenia dostałam wysypki sad
        Zmieniłam trochę nawyki żywieniowe - kawę zastępuję zieloną herbatą, unikam
        słodyczy i alkoholu
        Prawie od początku objawów piję citrosept, jem jakieś kompleksy witamin i magnez.

        Co by było:
        Gdybym posłuchała Waszych wcześniejszych rad, być może teraz bym już była po
        kuracjach (byłabym na etapie leczenia grzybicy), może nawet wyleczona z
        boreliozy. Chociaż nie ukrywam ze gdy zobaczyłam pozytywny antyHCV -
        błogosławiłam to iż nie posłuchałam. Szczerze mówiąc sama nie wiem co jest gorsze...
        Gdybym nie czytała tego forum i ślepo ufała lekarzom - pozostałabym na etapie
        ELISY (albo i nie) i leczyłabym się na reumatyzm

        Gdyby dziś był październik 2006 - nie traciłabym czasu na chodzenie do lekarzy
        ani na czekanie na pojawienie się przeciwciał tylko od razu zrobiłabym real-time
        PCR bez zastanawiania się ile to kosztuje i w jakim mieście to robią.
        • artur737 Re: c.d. 31.01.07, 23:06
          <amoxycyliną 2x1g>

          Dawka za mala by wywolac herxa.
    • beta32 Leczenie 09.02.07, 09:02
      Przedwczoraj zaczęłam kurację: Unidox 2x200 mg. Od początku kuracji odczuwam
      wyraźne osłabienie. Wszystko w zwolnionym tempie: chodzenie, myślenie, prace
      domowe. Wystarczy ze przebiegnę kilka metrów - i już mam zadyszkę. Mam nadzieje
      że to normalne przy takiej dawce doxy (ważę 56 kg). I że nie muszę tego kojarzyć
      z grzybicą.
      Od początku stosuję dietę - jedyne odstępstwa to tabletki powlekane i raz
      dziennie zielona herbata. Probiotyki: lacibios femina, probactri4, lacidofil -
      każdy 1xdziennie, nystatyna 2xdziennie. Żołądek na razie funkcjonuje, chociaż
      czasem mam nudności, ale czuję już świąd w pochwie. Zamówiłam sobie candida
      clear ale przyślą mi dopiero w przyszłym tygodniu. Zastanawiam się czy odczekać
      czy zażyć już fluconazol dopóki nie dostanę tego ziołowego specyfiku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka