Dodaj do ulubionych

Ministerstwo Zdrowia-piszcie!

29.11.06, 11:40
kancelaria@mz.gov.pl

Właśnie napisałam list do Ministerstwa- list, w którym proszę o reakcję, o
badania dotyczące boreliozy i szczepionki, o uświadomienie lekarzy. Tylu
ludzi choruje, na tylu wyczynia się eksperymenty. Ja już puściłam fortunę na
włóczenie się po gabinetach i badaniach przez 9 m-cy- nie wszystkie były
bezpłatne!A ile straconego czasu?! A ile krętków mam przez to więcej?!

Piszcie, piszcie! Im nas więcej tym lepiej- ja sama wiele nie wskóramsmile
Jak nie pomożemy sobie to pomożemy innym. Buziaczki dla wszystkich!
Obserwuj wątek
    • wawan1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 12:29
      Jak Stowarzyszenie uzyska wpis w sądzie rejestrowym, wtedy pod szyldem osoby
      prawnej będziemypisac listy, pisma, petycje w różne miejsca, nie tylko do
      Ministerstwasmile
      • skrzyszowski Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 12:53
        myślę że jako stowarzyszenie będziemy mieli większe sanse na uzyskanie jakiś
        konkretniejszych informacji na temat tej choroby nie tylko a min. zdrowia ale
        również z PZH w Warszawie gdzie idą wszystkie dane na temat ilości zakażeń w
        całej Polsce.
      • borelka1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 12:59
        Czas pomęczyć tych co mają nas w nosie!
        NIE ODKŁADAJ DO JUTRA TEGO CO MOŻESZ ZROBIĆ DZIŚsmile

        Co za dużo to zdrowo!
        Im wcześniej tym upierdliwiejsmile
        Czego oczy nie widzą tego boreliozie nie żal.
        Od krętkowania zdrowie nawala.
        Ucz się ucz, bo nauka to do borelli klucz.
        Mowa jest złotem, a milczenie złomem.
        Miej sumienie czyste, zaatakuj cystę!
        Doświadczenie to domena mędrców, brak doświadczenia domeną leniwych.

        Stowarzyszenie? Jasne, jestem za. ale kto wie czy dotrwamy? A jak zaatakuje nam
        mózgi?Wróg nie śpi!I na pewno nie poczekasmile

    • borelka1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 13:17
      A poza tym, macie zamiar czekać aż ktoś za Was odwali całą robotę? Ktoś się
      stara, ktoś coś robi w sprawie nie tylko swojej,ktoś zakłada stowarzyszenie- to
      czyjś czas, czyjeś poświęcenie. Samo przytakiwanie to trochę za mało. Czas
      zrobić coś od siebie, a nie tylko jęczeć po cichu i się użalać. Wszyscy są
      przerażeni. Borelioza to nie trąd, nie ma się czego wstydzić i nie ma czego
      ukrywać.Nie przełazi przez meila.Jak dla kogoś 5 minut roboty to za mało to
      sorki...brak słów.Co kto z Was (oprócz Wrotka i jemu podobnych-rzecz jasna)
      zrobił w tej sprawie?
      A czas coś zrobić, a nie tylko gadać. Do urzędu fakt, trudno się dowlec, ale
      przed kompem posiedzieć jeszcze możnasmile

      Od kiedy to forum istnieje?
      Od kiedy wiecie o swojej chorobie?
      Dlaczego Wasi lekarze ciągle tak mało wiedzą?
      Dlaczego nie możecie znaleźć odpowiedniego lekarza?
      Dlaczego nie ma w Polsce szczepionki przeciw boreliozie (w Stanach jest!)?
      Dlaczego ludzie nic nie wiedzą o chorobie?
      Dlaczego Wy nic o niej nie wiedzieliście?
      Ilu z Was trafiło do poradni boreliozy po wystapieniu pierwszych objawów?
      Ilu z Was czuje się królikami doświadczlanymi?
      Kto jest zadowolony z działania służby zdrowia?
      Gdyby nie Wrotek, itp, skąd byście wzięli tak szczegółowe wiadomości o
      boreliozie?
      Na co czekać? Na mannę z nieba?
      Nikt do nas sam nie przyjdzie i nie weźmie za rączkę.
      A ilu ludzi męczy się z boreliozą nie wiedząc, że ją ma? Nie czujecie się po
      trosze winni za swoje milczenie? Bo ja tak! Mogłam zrobić to badanie pół roku
      temu! Moja pani doktor wcześniej widziałaby co to takiego BORELIOZA?!
      Gdyby wtedy wiedziała teraz nie jęczłabym z bólu wstając z łóżka!!!!!!!!!!!!

      Tak to już jest, że nikt w własnej woli nie zainteresuje się czymś co nie
      gryzie, co nie dotyczy. TO MY MOŻEMY ICH TYM ZAINTERESOWAĆ. Amen
      • skrzyszowski Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 13:37
        borelka1 popieram twoja decyzję o napisaniu pisma do Min Zdrowia i nie mam nic
        do tego ze napisałeś ja sam pisze pisma i czekam na odpowiedź, ale liczę że w
        końcu nas zaczną zzauważać.
        Jestem po rozmowie z Paniami z Sanepidu które dzisiaj u mnie były przeprowadzić
        wywiad więc wyglada na to ze tam na górze dostrzegli problem bo teraz musze do
        każdego chorego przyjśc i zebrac wywiad niestety nie wiem jeszcze do czego im
        to jest potrzebne czy tylko do tego żeby stwied\rdzić że ta choroba nie
        występuje u nas czy może w końcu zaczna nas chorych traktowac poważnie!
        • borelka1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 13:57
          Mów gdzie jeszcze pisać- napiszę!Uważam, że jedyną metodą na reakcję jest
          upierdliwośc i zmęczenie materiałem. W końcu może zaczną działać, żebyśmy się
          odczepili. Zauważyłam, że jest stowarzyszenie! No to już coś! Ciekawe ile osób
          się zapisze?

          A jak się okaże, że jakiś poseł ma boreliozę...to by było super! Może im
          wszystkim zrobić badania? Przecież tylu poluje w lasach.Na pewno jakiś ma,
          tylko nie wie, że ma.

          No u mnie sanepidu jeszcze nie było. Nie wyczułeś o co im chodzi? ale dobrze
          wiedzieć, jak przyjdą do mnie to nic nie powiem dopóki nie powiedząsmile
          Mnie sanepid olał 11 lat temu. Zamiast latać po biednych knajpkach i
          pensjonacikach niech się wezmą za boreliozę.Coś z trawie piszczysmile
          • wawan1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 14:17
            Wizyta lub wywiad Sanepidu to rutynowa i obowiązkowa czynność, a nie znak, że
            ktoś coś zauważył. Borelioza jest chorobą zakaźną i podlega rejestracji tak
            samo jak ospa czy świnka.
            Borelka1 - reagujesz nerwowo, my własne już tez coś zrobiliśmy, wraz z innymi
            osobami założyliśmy towrzyszenie, czekamy teraz na rejestrację. Po
            postanowieniu sądu będzie nam łatwiej, wyposażeni w delegację ustawową w
            postaci cżłonowsta w osobie prawnej, powinno nam się lepiej rozmawiać z
            odpowiednimi służbami, czy urzędami.
            Ja już ponad rok temu pisałam, że mam mnóstwo pomysłów nt. dalszej działalności
            stowarzyszenia. Już nie nie mogę doczekać, kiedy będę mogła łazić po różnych
            instytucjach wyposażona w legitymację, czy zaswiadczenie o członkostwie w
            stowarzyszeniu.
            • wroteknowynick Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 14:48
              Wizyta sanepidu u pacjenta to bardzo dobry znak. Ja musialem sam się zgłosić.
              zmęczony ledwo przytomny dojechać gdzieś tam na zadupie miasta i zgłosić raport
              obowiązkowy.
              To że sami odwiedzaja ludzi oznacza ze coram powazniej traktuja chorobe.

              Ciekawe z czego to wynika, może duża część pacjentów z boreliozą się nie
              zgłaszała.
              • wawan1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 14:58
                Wrotku, nic z tego nie wynika. Pracuję w instytucji, której Sanepid Powiatowy
                podlega, mam tam znajomych, z którymi rozmawiałam na ten temat. To jest rutyna,
                bo muszą odnotowac i tyle, kropka. Potem to przesyłają w formie raportów do
                sanepidu wojewódzkiego, a temci jeszcze wyżej, i z tych danych tworzone są dane
                statystyczne, ewentualnie określane rejony endemiczne.
            • borelka1 Wawan 29.11.06, 19:05
              co mi się dziwisz, że nerwowo reaguję. Tu jest kupa ludzi, którzy męczą się z
              tym od lat i po cichu na wszystko się godzą. Chwała Wam za to, że Wy w końcu
              coś zrobiliście. Ja nie lubię milczeć. Przeczytałam chyba wszystko z tego
              forum, mdliło mnie od tych tragedii tutaj- ze mną nie jest tak źle jak z
              niektórymi. Pamiętam dokładnie niektóre wpisy. Przecież to szok, że nie mogą
              liczyć na fachową pomoc. To mnie denerwuje. nie wiem jak można było siedzieć
              cicho tyle czasu. Wiem, wiem, niewiedza, skołowanie, brak informacji, brak
              kontaktu z ludźmi z tą samą chorobą- to tłumaczy. Ja sama byłam skołowana, ale
              przez 2 tygodnie! Po 4 wpadłam na pomysł z Ministrem. Wy ze stowarzyszeniem. I
              dobrze! I bardzo dobrze! Chylę czoła. Dziwię się tylko temu wcześniejszemu
              milczeniu....Może to i lepiej, że reaguję nerwowo niż wcale. Jestem z Wami- nie
              przeciwko Wamsmile
      • artur737 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 15:53
        Szczepionki nie ma nigdzie. Nie wiem skad wzielas, ze jest w Stanach.

        Co do Wrotka i Marshalla to juz niejednokrotnie pisalem, ze MP to dalekie rubieze medycyny a szansa na poprawe po tej metodzie leczenia, ktora w dodatku jest dlugotrwala, uciazliwa i bardzo nieprzyjemna wynosi zapewne 1% lub mniej.

        Marshall zostal usuniety z ILADS z uwagi na niska skutecznosc jego metody i naciaganie faktow naukowych dla swoich potrzeb.

        Listy trzeba pisac, choc praktyka innych stowarzyszen pacjentow w Polsce sugeruje, ze ciezko cokolwiek zmienic.

        W USA listy pisze sie do poslow i senatorow aby ci zmienili prawo w sposob korzystny dla pacjenta z borelioza i ta metoda okazala sie skuteczna w poszczegolnych stanach.

        Listy do wladz administracyjnych takich jak np FDA lub CDC nie przyniosly rezultatow, choc pare razy sie juz prawie wydawalo, ze tak bo ktos byl przychylniejszy. Koniec koncow nic sie jednak nie zmienilo.

        W Polsce trzeba dopiero opracowac metody i plan dzialania i Stowarzysznie powinno w tym miec niebagatelny udzial.
        • borelka1 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 18:50
          Arturze....skąd wzięłam info o szczepionce? A z artykułu lek. med.Moniki
          Serafin, Asystenta w Oddziale Dermatologicznym Stołecznego Szpitala
          Dermatologicznego im. św Łazarza w Warszawie

          www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2950d.php
          W rozdziale ZAPOBIEGANIE pani doktor napisała:
          "Od stycznia 1999 r. w Stanach Zjednoczonych jest dostępna szczepionka
          przeciwko boreliozie, zawierająca rekombinowane białko OspA, lecz ze względu na
          różnice antygenowe krętków w USA i Europie może się ona okazać nieskuteczna w
          naszych warunkach."

          No nie wiem...przeczytałam to zdanie kilka razy, właśnie dlatego, że tutaj
          wszyscy zgodnie twierdzą, że szczepionka nie istnieje.

          Pozdrawiam serdeczniesmile

        • borelka1 Artykuł z info o szczepionce w USA. Co Wy na to? 29.11.06, 18:54
          www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2950d.php
          Czyt.rozdział- ZAPOBIEGANIE.
          A wszyscy mówią, że jej nie ma. Nic nie rozumiem.

          Pozdrawiamsmile


          • klematis7 Re: Artykuł z info o szczepionce w USA. Co Wy na 29.11.06, 19:04
            to jest artykul z 2000 roku. Chodzi pewnie o te szczepionke, ktora zarazila
            boreliozą wielu ludzi. Juz dawno zostala wycofana. Obecnie nie ma szczepionki
            na borelioze.
    • foczka55 Re: Ministerstwo Zdrowia-piszcie! 29.11.06, 15:25
      Zrobiłam to samo. Jeżeli zalejemy ich strumieniem listów na ten sam temat to
      może da do myślenia?. Też uważam, że warto robić cokolwiek, by sprawę nagłośnić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka