bogarset1
18.02.07, 11:32
Witam,
Bardzo potrzebuję waszej pomocy, dlatego tez będę musiał niestety opisać swoje liczne objawy i wykonane badania, abyście mogli mi pomóc. Mam nadzieję,że admin będzie wyrozumiały. Więc zaczynam. Mam obecnie 29 lat, diagnozuję się o ponad 2,5 roku. Wszystko zaczęło się za granicą, gdzie wyjechałem za pracą, mnóstwo stresów, mało higieniczny tryb życia, mało snu, kiepskie jedzenie, permanentne zmęczenie. Któregoś wieczora (choć objawy takie już sporadycznie pojawiały się wcześniej) próbując zasnąć czułem jakby prąd mi przez głowę przechodził, jakbym miał upaść. Usiadłem na łózku i strasznie kreciło mi się w głowie - jakby podłoga mi odjeżdżała, taki brak równowagi, jakbym miał zemdleć. Obajwy się zaczeły wtedy (w sumie nagle) i trwaja do dziś, tyle, ze z dużo większym natężeniem. Oprócz nich mam także (niemalże codziennie i to przez większą część dnia):
Bóle głowy, uczucie utraty przytomności, uczucie przeszycia prądem,ucisk w głowie (ciśnienie w głowie),bóle szyi,drżenie szyi i głowy,ból za uszami,ścisk w gardle (klucha w gardle),ból w klatece piersiowe,kołatanie serca,mdłości, uderzenia gorąca w klatce piersiowej,drżenie calego ciała,drżenie i mrowienie rąk i nóg, uczucie "obcej skóry", uczucie odrealnienia, permanentne stany podgorączkowe (do max. 37,6),bardzo zła tolerancja alkoholu (mniej więcej od roku, ale postępująca), silne rozchwianie emocjonalne, brak apetytu, ogromna nadwrażliwość na dźwięki. Pewnie o czymś zapomniałem, ale sam już się gubie w tym wszystkim.
Wykonałem następujące badania: MRI głowy (3 razy - ostatnio styczeń 2007 wynik prawidłowy), MRI szyi (2007 - początki dyskopatii szyjnej, ale ponoć to nie moze odpowiadać za aż taki stan), Doppler naczyń domózgowych ( 2 razy - w porządku), Hormony teraczycy (FT3 FT4 TSH -2 razy - ideał), Echo serca (2 razy - w porządku), holter ekg (w porzadku), holter ciśnieniowy (w porządku), ENG błędników (w porządku), Audiometria tonalna (idealnie), mapa tarczycy (idealnie), USG jamy brzusznej (w porządku), Gastroskopia + Helicobacter (w porządku),RTG szyi (jak prawie każdy -zniesienie lordozy szyjnej), RTG klatki piersiowej (ok), Elektrolity (Mg, Ca, Na, P, K - zarówno krew i mocz, także w dobowej zbiórce moczu raczej ok, lekkie niedobory Mg i Ca), Densytometria kości (początki osteopenii spowodowane niedoborami minerałów - etiologia nieznana), USG szyi i węzłow chłonnych (w porządku), HIV (w porządku), morfologia+OB+CRP (idealnie), EBV (wirus mononukleozy zakaźnej - ok), kilkanaście razy robione EKG spoczynkowe (ok), pomiar ciśnienia tętniczego bez objawów jak i w trakcie ich trwania (idealnie - nigdy nie przekroczył 135/90, a zazwyczaj jest około 120/75). Jestem super zdrowy... podobno, a czuję się jakbym miał zejśc z tego świata zaraz. Aha, zdiagnozowano mi na podstawie braku somatycznych schorzeń NERWICĘ.
Zrobiłem także test (2 razy) ELISA pod kątem boreliozy - oczywiście ujemne wyszły, potem PCR w PZH w Warszawie i też wyszedł ujemny. Dowiedziałem się jednak,że to nic nie znaczy i że należałoby zrobić ten test ale w "real time" ale po podaniu wcześniej przez kilka dni preparatów grapefriutowych (np, citroseptu). Co o tym sądzicie - czy to może być BORELIOZA, czy raczej trzeba szukać innej przyczyny???? Może to jednak rzeczywiście nerwica. Słyszałem też, że to moze być Chlamydia alb mycoplasma, ale nie wiem, bo moje objwy średnio mi pasują chorób wyuwołanych przez te drobnoustroje.
Dodam jeszcze na koniec, że jestem osobą, która bardzo się wszytkim przejmuje i stres potęguje te objawy strasznie.
Z gory przepraszam za tak gługi wywód, ale chciałem Wam pokazać możliwie pełny obraz mojego stanu - możę coś poradzicie, co robić???
Dzięki za każdą radę.