bosaela Re: zaczynamy leczenie 28.11.08, 23:17 Basiu!!!!Co się dzieje. Proszę napisz , martwię się o Was . Pozdrawiam ,życzę wytrwałości. Napisz cokolwiek by to nie było. Odpowiedz Link
bagnowska Re: zaczynamy leczenie 29.11.08, 06:48 bosaela, piszę teraz w wątku< Grzegorz - pogorszenie > , nie wiem, co dalej z leczeniem, mam za słaby kontakt z lekarzem, zastanawiam się nad poszukaniem lekarza, który dysponowałby większą ilością czasu dla mojego Grzesia...Tyle że, 2 lekarzy forumowych już mi odmówiło...Ciężko... POzdrawiam serdecznie i dziękuję za pamięć, to mi zawsze dodaje sił i mobilizuje - Basia Odpowiedz Link
bagnowska Re: bóle głowy po jedzeniu 30.11.08, 12:16 Witajcie, ano ciągnę wózek z Grzesiaczkiem na razie sama i czekam na odpowiedź... A póki co, Grzesiek drugi dzień na rexetinie, sztywność stawów i mięsni w grześkowej normie. Na szczęście, bo bałam się, że znowu wystąpi ta wzmożona spastyka. Grzegorz ostatnio jakby zapada w sen zimowy, Śpi, kiedy tylko może , tzn. nie zasypia podczas np. jedzenia czy rozmowy, czy oglądania tv, ale kładzie się bardzo często w ciągu dnia i śpi. W nocy też śpi.To jest taki spokojny mocny sen, gdyby nie dotyczył Grześka, określiłabym go jako "zdrowy"... No i od jakiegoś ponad miesiąca właściwie codziennie sygnalizuje mi, że ćmi, pobolewa, boli, ciąży itp. głowa. Ma też uczucie, jakby była nadmuchana.Ciśnienie jest w normie, aczkolwiek nieco wyższe od zwykłego grześkowego, bo zwykle było niskie albo b. niskie. Te bóle głowy zwykle występują po jedzeniu. Miał ktoś z Was tak?Tzn, bóle z pewnością ale czy po jedzeniu ? Pozdrawiam Wszystkich - Basia- lekarz JEDNEGO kontaktu Odpowiedz Link
bagnowska Re: bóle głowy po jedzeniu 01.12.08, 10:46 nareszcie!!! Rozmawiałam z naszą P.Dr. POdobnie, jak ja, p. Dr uważa, że te bóle głowy, to uczucie cisnienia wewnątrz czaszki, nadmierna sennośc, to działanie toksyn. Leczenie nadal zestawem chlamydiowym zwiększając nieco dawki, czyli: doxy 200, azitro 250 codziennie, acc 600, a jak się da , to 1200 + rexetin i cała reszta. POzdrawiam już grudniowo (ale ten czas leci...) Basia Odpowiedz Link
anyx27 Re: bóle głowy po jedzeniu 01.12.08, 11:11 ciesze sie nBasiu, ze udalo sie skontaktowac z p dr ja mam podobny zestaw - doxy + azitrox (ale co 2 dni). pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link
bagnowska Re: napadowe bóle brzucha 05.12.08, 18:13 Czy napadowe, silne , skurczowe bóle brzucha mogą być jedynym objawem grzybicy ? Odpowiedz Link
artur737 Re: napadowe bóle brzucha 05.12.08, 18:24 bagnowska napisała: > Czy napadowe, silne , skurczowe bóle brzucha mogą być jedynym > objawem grzybicy ? Wlasciwie to jest wrecz typowe dla grzybicy Odpowiedz Link
bagnowska Re: napadowe bóle brzucha 05.12.08, 19:33 od zaraz włączam ketokonazol, dzięki,pozdrawiam -Basia Odpowiedz Link
anyx27 Re: napadowe bóle brzucha 05.12.08, 21:32 Basiu, u was to wszystko jak u mnie ja tez mam takie bole brzucha od kilku dni i od wczoraj biore ketokonazol. Odpowiedz Link
bagnowska Re: napadowe bóle brzucha 05.12.08, 21:47 Witaj więc w klubie Tyle, że mało ekskluzywnym Anetko, ale trzymajmy się razem, "w jedności siła" Grześko nafaszerowany całym asortymentem madykamentów, padł...a ja nadrabiam zaległości w różnych dziedzinach. Dzięki kochanej fionce, która na sygnale wiozła ketokonazol i nystatyne,Grzegorz dostał już na noc porządne zabezpieczenie antycandidowe. Wracam do kuchni, ale podglądam co jakiś czas Pozdrowionka - Basia Odpowiedz Link
anyx27 Re: napadowe bóle brzucha 06.12.08, 12:10 Basiu, podzielilabym sie z wami arsenalem antycandidowym, ale sama mam tylko jeszcze keto na 5dni, a nie mam mozliwosci zaltwienia recepty. potem chce przejsc na flukonazol - tez mam tylko 1op po 7tabl., ale moze cos wykombinuje. a zaczeliscie diete? ja nie biore abx. faszeruje sie witaminami, czosnkiem, optima, aloesem, candida c. i chlorella. a co Grzegorz bierze teraz z suplementow? ja zastanawiam sie jeszcze nad olejkiem z oregano. chce poczekac kilka dni i zobaczyc czy pomoga leki na grzyba. jesli nie, wiadomo, trzeba jak najszybciej wrocic do abx. mysle o was i sciskam mocno Odpowiedz Link
bagnowska Re: napadowe bóle brzucha 07.12.08, 14:37 Witajcie.Grzegorz całkowicie bez sił Dzisiaj zsunął się z wózka, bo napady spastyki całego ciała są bardzo silne i to własnie jeden z takich gwałtownych "wyprostów' wyrzucił go z wózka , jak z katapulty.Zbierałam sztywniaka z podłogi z 20 minut...Konsekwencja? Usztywniona moja łapa, bo odezwał się dawno zapomniany a stwierdzony kilkanaście lat temu zespół cieśni kanału nadgarstka. A czy bark też ma zespół cieśni ,bo również boli jak diabli. Nie, nie jest mi do śmiechu, ale staram się nie tracić hartu i dystansu do tej choroby, bo nie wiadomo, co jeszcze ona nam wywinie... Grzegorz bierze teraz: doxy 200, azitro 250, acc (nie codzień, bo ma po nim nadal odjazdy), ketokonazol, nystatynę, candida clear, optimę, omega, koenzym Q10, body max z żeńszeniem, kwas foliowy, alanerw,essentiale forte, hepatil, chlorellę (z przerwami), sok z aloesu... Dieta była lekko rozluźniona, bo przez cały czas nie było oznak grzyba, ale od trzech dni powrót do b. restrykcyjnej. Boję się jutro iść do pracy... Serdeczności i powrotu do równowagi zdrowotnej - Basia Odpowiedz Link
bagnowska Re: czy przerwać abx? 07.12.08, 20:08 Jak mi doradzą mądre głowy ? Czy na czas leczenia grzyba (nie wiadomo jak długo...jak to poznać...) odstawić abx? Boję się o Grzegorza... jest taki dziwny...coraz bardziej niesprawny i coraz bardziej jakby zamknięty... prawie się nie odzywa, okropny jest ten stan, nie mam pewności, czy to choroba i jej postęp czy tak MUSI wyglądać leczenie...boję sie tego cholernego grzyba... Odpowiedz Link
beata.kar Re: czy przerwać abx? 07.12.08, 20:40 Basieńko, zdrowa logika wskazywałaby na odstawienie abx, bo jak jest grzyb, to one chyba go nasilają, może głupio gadam, tak mi się wydaje. Mam ten sam dylemat- u Oli też może to być grzyb, i nie wiem, czy to borelka, czy grzyb, objawy podobne... Ściskam Was serdecznie, trzymajcie się jakoś, kochani. Beata Odpowiedz Link
bagnowska Re: podjęłam decyzję... 08.12.08, 09:03 Do późnej nocy czytałam o grzybicy i jej konsekwencjach. Zbyt jest to groźne, żeby lekceważyć stan Grześka...Ja nie mam pewności, czy to jest candida, muszę chyba zrobić badania, ale dolegliwości wskazują na jej rozwój.Napisałam do b. kompetentnych ludzi ( w tym, do lekarzy, naszej Pani Dr również) z prośbą o poradę, ale na razie brak odpowiedzi... Zatem, póki co, odstawiłam dzisiaj abx, leczymy grzyba i odtruwamy się...Nie jestem zachwycona kolejną przerwą, ale najzwyczajniej boję się o życie Grzegorza i nie jest to obawa nieuzasadniona... POzdrawiam - Basia Odpowiedz Link
zazule Re: podjęłam decyzję... 08.12.08, 13:27 Basiu, a te silne skurcze brzucha nie występuje przypadkiem 1-2 godzin po zażyiu abx? Szczegolnie azytro lubi byc taka "wdzięczna" Ja bym nie podejmowała decyzji tak szybko o odstawieniu abx. Jak to poczatek grzyba to moze sie okazac ze kilka tab fluko odrazu pomoze. Odpowiedz Link
bagnowska Re: podjęłam decyzję... 08.12.08, 13:41 Te skurcze wystepują w różnych porach, nie łącze ich raczej z zażywaniem abx. Zazule, ja po prostu trochę eksperymentuję, nie mam wyjścia, działam po omacku i na wyczucie, nie moge oprzeć się na żwdnych konkretach...Chcę po prostu zaobserwować , jak Grzegorz czuje sie kilka dni bez abx, czy wrócą troche siły, bo ta słabość jest przerażająca, on chwilami nawet nie ma siły otworzyc oczu ani podnieść ręki z kubeczkiem, czy łyżką. Dr Basia napisała do mnie, że możnaby dać mocz na posiew, czy to nie jest wtórna porfiria. Jak dam rade, to jutro postaram się zanieść materiał do badania. Nabieram jednak przekonania, że to WŁAŚCIWE leczenie, tyle że dość agresywne, jak na osłabionego tyloletnią choroba Grzeska. Nie znam takiego przebiegu sm, aczkolwiek objawy niektóre są sm-owe. I , jak już nieraz mówiłam, nie twierdzę, że Grzegorz nie ma ZESPOŁU objawów sm, ale jest on spowodowany inf.bakt. POzdrawiam - Basia (jak masz jakieś sugestie czy rady - bedę ogromnie wdzięczna...)Basia Odpowiedz Link
michal056 Re: podjęłam decyzję... 08.12.08, 22:32 Basiu a czy Grzegorz miał jakimkolwiek testem potwierdzoną Boreliozę lub jakąś inną koinfekcję, . Odpowiedz Link
zazule Re: podjęłam decyzję... 08.12.08, 23:01 Basiu mysle ze to dobra decyzja w takim razie zoabcysz co i jak. ja ostanio miałm taka ilosc toksyn ze musiałam znowu przerwac minocykline, zeby jakos zyc. Po ok tyg bez mino jest lepiej. poczytaj dokładnie na stonie chlamydioza jakie sa badania na wt porfyrie bo w labie moga sie zdiwic jak powiesz co chesz badac. forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=7 Odpowiedz Link
bagnowska Rumień...?! 10.12.08, 17:26 To, o czym teraz napiszę, nie jest wytworem mojej chorej wyobraźni, bo skonsultowałam to, z kilkoma osobami i widzą to samo ... Otóż od trzech dni Grzegorz ma na kolanie powiększającą się bruntno- różowawą plamę z jaśniejszym środkiem...coś nam to przypomina, prawda? Tyle, że ostatni kleszcz, jakiego widziałam na Grzesiu i który być może sprzedał mu coś, był ok. 30 lat temu... To chyba nie jest możliwe, żeby teraz pojawił się rumień, na litość boską! Nie znalazłam nigdy info o tak długim czasie pojawienia się rumienia od ewentualnego ugryzienia. Nie jest to siniak , bo wiem jak wyglądają Grzesia siniaki...Robię codziennie zdjęcia komórką (aparat mi wysiadł),muszę kupić kabel do przegrania tych fotek i je umieszczę , jak się uda, na forum. Ocenicie sami...ja , przyznaję, zgłupiałam... Grzegorz na intensywnym odtruwaniu , bez abx, jest w nieco lepszej formie. Pozdrawiam - Basia Odpowiedz Link
bagnowska Kolejny etap leczenia 12.12.08, 08:44 Witajcie. Ciąg dalszy nastąpi. Grzesiek nadal na odtruwaniu, jest w całkiem dobrej formie.Przekonuje mnie to kolejny raz , że u niego te straszne stany pojawiaja się nie w wyniku grzyba, ale zatrucia toksynami z padajacych bakterii. Do końca roku z całą pewnością nie będzie abx.8 stycznia jestem umówiona z dr Beatą i pewnie wówczas wrócimy do abx, sądzę , że do tych samych, co ostatnio. Plama na nodze Grześka jeszcze jest, aczkolwiek mniej wyraźna. Codziennie ją fotografuję, ale mam wątpliwośi, czy to rumień... POzdrawiam - Basia Odpowiedz Link
leser57 Re: Kolejny etap leczenia 12.12.08, 08:59 bagnowska napisała: > Plama na nodze Grześka jeszcze jest, aczkolwiek mniej wyraźna. > Codziennie ją fotografuję, ale mam wątpliwośi, czy to rumień... > POzdrawiam - Basia Kiedy dwa lata temu zaczęło mi szwankować zdrowie, pojawiły się dwie plamy na stopach, dokładnie jakby chciały zrobić się stygmaty. Z czasem te plamy rozpadły się na mniejsze plamki. Teraz na jednej nodze jest jedna mała plama, a na drugiej kilka. Plamy robią się wyraźne, czerwone w czasie kąpieli. Pozdrawiam Leszek Odpowiedz Link
bagnowska Re: Kolejny etap leczenia 21.12.08, 19:40 Witam. Po konsultacji z Dr, biorąc pod uwagę dobry stan Grzesia jednak jeszcze w tym roku i to już jutro, wdrażamy abx.Dzisiaj Grzegorz wziął pierwszy raz N-Acetyl Cysteine 1x600 mg. Do tej pory brał nasz polski odpowiednik acc600, ale dzięki wspaniałemu darowi od jednego z Naszych (dzięki raz jeszcze!), mamy oryginalną acetylocysteinę. No i rąbnęła Grześka strasznie. Tak gdzieś po półtorej godzinie od zażycia, padł na kanapę i nawet nie ma siły się odezwać. Po naszej acc, krótko po wypiciu, miał zawroty głowy i lekkie osłabienia, ale dzisiaj reakcja była b. silna. Jutro wdrażamy doxy 2x 100, aztro 1x 250 co drugi dzień no i NAC 1x600. POzdrawiam - Basia Odpowiedz Link
franiolek1 Re: Kolejny etap leczenia 21.12.08, 19:53 Ej Basiu, dlaczego jutro juz wlaczacie reszte? Poczekajcie troche, narazie daj Grzesiowi jedynie ACC i niech ja sobie spokonie "przechoruje". Jezeli za bardo bedziecie sie spieszyc, to znowu toksyny powala Grzesia i trzeba bedzie przerywac leczenie. Lepiej isc wolniutko i dac Grzesiowi spokojnie eliminowac toksyny. Pozdr Joasia Odpowiedz Link
bagnowska Re: Kolejny etap leczenia 21.12.08, 20:21 franiolku, też miałam takie plany, ale w protokole leczenia myko i cpn, zalecane są przerwy, ale tylko 2-tygodniowe , a podczas przerwy zaleca się przyjmowanie np. Augmentinu, aby nie doszło do wtórnych infekcji. Boję się, że zbyt długa przerwa bez żadnego hamulca dla rozwoju bakterii, pokomplikuje to leczenie jeszcze bardziej... Bardzo to trudne... Odpowiedz Link
zazule Re: Kolejny etap leczenia 21.12.08, 21:22 BAsiu nac zastepuje aumentin jak chodzi o cpn. Na myko wogole nac i augmentin nie działaja. Nicolsonowi raczej chodzi zeby jakies nowe zakzenie sie nie przyplatało. Odpowiedz Link
bagnowska Re: Kolejny etap leczenia 21.12.08, 21:26 dzięki, zazule no to chyba parę dni przeczekamy na NAC, i zobaczymy... Pozdr - Basia Odpowiedz Link
bagnowska Re: Rumień...?! 14.12.08, 20:36 Wklejam link ze zdjęciami tego czegoś, co pojawiło się na nodze Grzegorza: www.imagic.pl/pupload/view/159299 Odpowiedz Link
anetaryd Re: zaczynamy leczenie 12.12.08, 08:53 Basiu codziennie czytam twoje nowe wpisy w watku, napewno będzie dobrze, przecierz człowiek nie moze przez cały czas tak cierpieć wkońcu zaświeci słońce, trzymam kciuki. Całuski dla ciebie i Grzesia. Odpowiedz Link
bagnowska Re: żegnam Forum... 26.12.08, 12:12 Otrzymałam polecenie, aby mój wątek pożegnalny przepisać tutaj, co też czynię (wklejam drugi raz, bo zapomniałam zmienić temat Witam Was. Od kilku dni czytając forum i niektóre wątki pojawiające się i znikające, pytałam samą siebie, czy ta formuła i zasady panujące na forum odpowiadają mi na tyle, że będę mogła znieść te agresywne i autorytarne wypowiedzi osób, które mimo wszystko dotąd darzyłam szacunkiem. Dzisiaj wiem, że nie odpowiada mi ta atmosfera, która jakoś ostatnio bardzo się zaostrzyła, a chwilami bywa żenująca... Uznałam również,że nie ma powodu, abym publicznie dalej opowiadała historię Grzegorza, krok po kroku, etap po etapie... Nie wyobrażałam sobie, że moja i Grzesia obecność na forum przeciągnie się w nieskończoność. Również mój mąż nie bardzo już chce być prawie "osobą publiczną". Chcę jednocześnie wyrazić ogromną wdzięczność za wiedzę i wsparcie, które uzyskałam od wielu z Was. Już jestem silna tą wiedzą i tym wsparciem, na tyle silna, żeby sobie radzić.Niewiele mnie w chorowaniu Grzesia może zaskoczyć, a kontakt z Panią Dr uległ zdecydowanej poprawie, za co jestem Jej wdzięczna Tak więc po ponad półtora roku zamilknę do czasu, kiedy nie będę mogła napisać o zakończeniu leczenia i jaki stan zdrowia udało się u Grzegorza uzyskać. Oczywiście, ZAWSZE odpowiem na każdego maila, który do mnie zechcecie napisać. Przepraszam, ale zmęczyła mnie ta "kotłowanina", podejrzliwość, posądzanie o niegodne zachowania osób, o których mam jak najlepsze zdanie, bo dlaczego miałoby być inaczej? Może ta wiara w ludzi jest naiwna, ale tylko ona pozwoliła mi przetrwać ten strasznie trudny czas i wzmocniła na tyle, że spróbuję już sama borykać się ze swoim problemem.Bo, jako osoba bardzo empatyczna, zaczynałam ostatnio zbytnio przejmować się tym, że tak publicznie krzywdzi się ludzi. DZIĘKUJĘ WAM RAZ JESZCZE I DO ZOBACZENIA W BARDZIEJ SPRZYJAJĄCYCH OKOLICZNOŚCIACH Basia Bagnowska Odpowiedz Link
zanka.2 Re: żegnam Forum... 26.12.08, 12:59 nie znałyśmy sie bliżej,ale szanuje Twoja decyzje,masz pewnie konkretne powody, pozdrawiam Was trzymam równiez za Was kciuki i życzę duzo sił i wiary w zwycięstwo , czego i sobie życzę (- ; ,równiez bardzo obolała ,pozdrawiam Odpowiedz Link
zazule Re: żegnam Forum... 26.12.08, 13:18 Basiu dziękuje. Bedziemy co kilka miesięcy podbijac Twój watek zby nie ulegl archiwizacji - jak oczywiscie sie zgadzasz. powodzenia w leczniu zaz Odpowiedz Link
bagnowska Re: żegnam Forum... 26.12.08, 14:07 zazule, oczywiście, że się zgadzam! To bardzo miłe dla mnie , że tak mnie postrzegacie. Jak wspomniałam, pojawię się ,kiedy tylko będę miała coś sensownego do zakomunikowania. Myślę, że również od czasu do czasu odezwę się w innych wątkach. Po prostu żegnam mój(i Grzesia) dotychczasowy wątek, bo nie chcemy ciągle "zaczynać leczenia" , a poza tym muszę przemyśleć kilka spraw, również związanych z tym, co dzieje się obecnie na forum. Muszę znaleźć do tego dystans, bo zbytnie emocje mogą wyrządzić wiele krzywdy zarówno mnie , jak i innym osobom,które, jak już podkreśliłam, szanuję, ale co do niektórych mam zastrzeżenia odnośnie właśnie zbyt pochopnie, ostro i autorytarnie wystawianych ocen. Mam nadzieję, że powrócimy z Grzesiem na krótką chwilę z bardzo dobrymi wieściami, a potem będę wspierać z całego serca i to forum i wszelkie inicjatywy podjęte w celu leczenia cieżko chorych ludzi. POzdrawiam serdecznie - Basia Odpowiedz Link
anyx27 Re: żegnam Forum... 26.12.08, 15:34 Basieńko kochana, po Swietach zdzwonimy sie na pogaduchy ściskam was mocno Odpowiedz Link
bagnowska Re: żegnam Forum... 26.12.08, 15:44 Czekam, Anetko! Z wielką chęcią pogadam i uściskam Cię niekoniecznie wirtualnie, może uda nam się spotkać realnie, pomyśl nad tym Zdróweczka - Basia Odpowiedz Link
anyx27 Re: żegnam Forum... 26.12.08, 16:19 Pewnie Basiu, w koncu mieszkamy niedaleko od siebie pa Odpowiedz Link
tajtaja Re: żegnam Forum... 26.12.08, 18:20 Basiu, choc szanuję twóją decyzję, to śmiem twierdze, że bez ciebie i Grzesia nie będzie ono już "takie samo" Wasze zmagania i hart ducha był i jest dla wielu z nas przykładem wspaniałej miłości i siły walki...podziwiam Was i myślę, że wiele innych osób również... będzie mi Was bardzo brakowało....zaglądaj tu prosze..... ja równiez jestem zniesmaczona agresywnymi zachowaniami na tym forum... serdecznie pozdrwiam i mocno trzymam kciuki za Ciebie i Grzesia taja -- wszystko o boreliozie Odpowiedz Link
bagnowska Re:Po przerwie... 11.02.09, 18:59 Witam Forumowiczów , i tych "starych" i tych "nowych" Stęskniłam się za Wami, chociaż codziennie Was podglądam i nieraz cichutko "daję głos" w innych wątkach. Nie piszę często, bo relacja byłaby po prostu nudna. Grześ nadal na protokole Wheldona, na dość niskich dawkach.Dzisiaj , po ponad miesięcznej przerwie próbujemy znowu NAC.Zobaczymy, czy wróci jakaś reakcja, bo ostatnio przed przerwą Grześ łykał to, jak cukierki. Stan zdrowia mojego męża...hmmm... Constans na etapie niezadowalającym ani Grzegorza, ani mnie, ani dr Beaty. Niby nie ma pogorszenia, ale polepszenia również brak Rexetin zrobił swoje i kondycja psychiczna i emocjonalna u Grzesia na dobrym poziomie. Pozdrawiam serdecznie - Basia Odpowiedz Link
rrrenifer Re:Po przerwie... 11.02.09, 19:07 Malutki postępik odnotowany, czyli poprawa emocjonalna. Szkoda tylko, że reszta nie idzie do przodu. Trzymam kciuki, żeby wreszcie ruszyło całościowo do przodu. Odpowiedz Link
mile13 Re:Po przerwie... 11.02.09, 20:07 Fajnie ,że napisałaś jestem starym forumowiczem cały czas slędzę wasze zmagania ,pozdrawiam i zyczę ...... postępów w leczeniu. Napewno wiesz co słychać u katowiczamki ,długo nic nie pisała . Odpowiedz Link
bagnowska Re:Po przerwie... 11.02.09, 21:00 Z Kasią , tzn katowiczanką rozmawiałam jakiś tydzien temu. U Franka brak postępów w leczeniu, Jego stan jest poważny.Lekarze w Niemczech tak naprawdę wogóle nie wiedzą, co mu jest ... Kaśka jest bardz, bardzo dzielna i bardzo, bardzo zmęczona... Ale szuka cały czas. Oni mają dobre ubezpiecznie i dzięki temu mogą wykonywać wszystkie potrzebne badania. Miejmy nadzieję, że coś wreszcie u nich ruszy ku dobremu ! Bardzo im tego życzę! Ściskam i dzięki za ciepłe słowa Odpowiedz Link
aska108 Re:Po przerwie... 11.02.09, 21:13 cieszę się Basiu,ze się odezwałaś brakowało Twojego optymizmu myśle dziweczyny ,ze zobaczymy sie we Wrocku poadr. Odpowiedz Link
swigonka :) 11.02.09, 22:19 Kochana Basieńko, najważniejsze, że nie jest gorzej! myślę o Was cieplutko! ściskam! Odpowiedz Link
bagnowska Re: :) 11.02.09, 23:20 Dzięki, Kochani! To tutaj nauczyłam się tego optymizmu, to Wy daliście mi siłę i wsparcie.Nie zapomnę A we Wrocku wyściskam każdego z osobna, ostrzegam No i Grześka postaram się wtargać na to I piętro, niech też Was ściska Odpowiedz Link
bagnowska Relacji c.d. 09.03.09, 07:50 Witam, Kochani U Grzegorza trwa bardzo powolna, ale jednak, poprawa stanu zdrowia. Tzn. wygląda to tak: fizycznie jest jeszcze marniutki, ale nie pogorszyły się objawy już istniejące. Natomiast ustępuje coraz bardziej ta upierdliwa męczliwość, Grześ jest coraz bardziej przytomny i rześki, co poniektórzy mogli zaobserwować na zjeździe Ja przez moment "wyłączyłam się" a Grzegorz z szeroko otwartymi oczami i uszami chłonął wszystko jak gąbka, a w domu kilkakrotnie wracał do wielu poruszanych tematów. Zdążyliśmy dostać malutkie wskazówki co do codziennej rehabilitacji od rehabazyla i stosujemy - są efekty w postaci nabywania umiejętności panowania nad spastyką. Ponieważ zrezygnowałam z pracy na całym etacie, mam więcej okazji do obserwowania Grzegorza no i nie pozwalam mu na dłuższe chwile "nicnierobienia". Oczywiście, są nadal reakcje na leki, zwiększyliśmy dawki i jest to widoczne.Np. po azitro jest odjazd w postaci spanka i lekko zaburzonej mowy, poczym po obudzeniu jest wszystko ok. Do dzisiaj Grzegorz jest nadal na protokole Wheldona, ale już zwiększonych dawkach, tzn. doxy 2x100, azitro 1x250 ale już codziennie, acc 1200 no i tini 4 dni co dwa tygodnie. Dzisiaj mamy kontakt na skypie z naszą Dr i zobaczymy, jakie decyzje zapadną odnośnie leczenia. I jeszcze jedno: na stronie www.eutanazja.info w sprawie Marleny wypowiada się BYŁA SM-ówka (tak siebie określa) z Białegostoku. Warto przeczytać jej relację ku pokrzepieniu serc. Dla mnie jej słowa były jak balsam, myślę, że w Marlenie również wznieciły płomyczek nadziei. Przydługo, ale chciałam przekazać Wam "całokształt" naszego leczenia. Serdecznie Was pozdrawiamy oboje, do następnego Basia i Grzegorz Odpowiedz Link
jagoda398 Re: Relacji c.d. 09.03.09, 09:11 Basiu, czekałam na taką relację od Was i czekam na następne. Miałam nadzieję,że poznam Was we Wrocławiu ale mój organizm zrobił mi niespodziankę i zostaliśmy w domu. U mnie takie niespodzianki odbierają mi chęć do aktywności i to bardziej jest niemoc psychiczna niż fizyczna. Serdeczne pozdrowienia od wiernych czytelników Waszego wątku Odpowiedz Link
danonek85 Re: Relacji c.d. 13.03.09, 15:58 Witam Cię Basiu, udało mi się przeczytać Wasz wątek w całości- wreszcie I muszę powielić to co wiele razy było tu już pisane. Jesteś NIESAMOWITA!!! Życzę z serca głębokości żeby Grześ wrócił do pełni sił i żebyście oboje mogli się tym cieszyć Ściskam. Dana Odpowiedz Link
bagnowska Re: Relacji c.d. 15.03.09, 22:25 Witam Forum Grzesiek padł po wycisku, jaki mu daję rehabilitując mu nogi wg wskazówek rehabazyl. Zwiększyliśmy dawki : doxy 2x100, azitro 250 codziennie, viregyt 1x dziennie, rexetin 1x dziennie, acc 1200 dziennie, wydłużamy puls tini do 6,8 dni i 14 dni przerwy. Nadal są reakcje na acc, azitro. Stan Grzesia ogólnie dobry, rzadziej ma problemy z mową, znacznie mniejszą męczliwość , lepszą pamięć i koncentrację.Stan fizyczny: problemy z chodzeniem są nadal, z samodzielnym staniem również, nadal potrzebna moja pomoc przy wstawaniu (nie zawsze) i przy kąpaniu. No i problemy z pęcherzem - jest chyba nadaktywny, chociaż myslę, że jest to także nieco nerwowa reakcja Grzegorza, że może być problem i tak na wszelki wypadek ... W nocy bardzo rzadko budzi się w tej sprawie i śpi bardzo dobrze. Zbieram się do napisania do rehabazyla z prośbą o jeszcze więcej ćwiczeń. Poza tym jest niezmiernie ważna taka pozytywna stymulacja w tej chorobie do aktywności umysłowej i intelektualnej. Często zapraszam Grzegorza, abyśmy razem popracowali przy kompie. Ponieważ oczy ma często zmęczone, więc podsuwam mu fajną literaturę do słuchania. Staram się wciągać go w dyskusje, zwracam uwagę, aby wzystkie te czynności, które sprawiają mu kłopot, wykonywał z zastanowieniem i metodycznie. I tak już coraz rzadziej dochodzi do krztuszenia się, jeśli zaczyna mu się plątać mowa, proszę, by powtórzył wolno i wyraźnie to, co chciał powiedzieć. I zwykle powtórka jest już wyraźna ,bez "pływania".No i Grzegorz zaczyna się uczyć, jak radzić sobie ze spastyką, bo na tym etapie (i myslę , że ostatnim), można sobie doskonale radzić poprzez odpowiednie reakcje w momencie, jak czuje się, że nadchodzi taki rzut spastyki. Tak więc ,kochani, sami widzicie, że prawie ciągła obecność na tym etapie zdrowienia jest niezbędna, nasi chorzy z czasem stają się dość bierni, jeśli nie mają niejako narzuconych zajęć i rytmu dnia.No, a że jestem chwilami upierdliwa? no cóż... To tyle na dzisiaj , serdeczności dla Wszystkich i do następnego razu ) Basia Odpowiedz Link
bagnowska Re: Relacji c.d. 05.04.09, 23:25 Witam.Jak relacja, to z całości... Od dwóch tygodni postępująca zniżka formy fizycznej i psychicznej... Od wczoraj jest źle, tak,jak jeszcze chyba nie było... Wiem, że ktoś mnie może posądzić o skrajności, ale tak własnie wygląda dwuletnie leczenie Grzesia.Rozwalona sinusoida na równi pochyłej. Odstawiłam na kilka dni leki, bo myslałam, że to toksyny, ale bez abx było jeszcze gorzej i dzisiaj wróciliśmy do abx. Martwi mnie również jego dołek psychiczny, mimo rexetinu. Mam wrażenie, że Grzegorz zaczyna wątpić w skuteczność tej kuracji...Dzisiaj, jak dowiedział się o borelce Marleny, to powiedział, że jej zazdrości. Kilka dni temu napisałam listy do Dr Beaty, do Dra Wielkoszyńskiego z prośbą o wskazanie badań, jakie moglibyśmy u Niego zrobić ...i cisza... Znam tę ciszę... POstaram się nie pisać dołujących postów, ale takie jest życie, więcej w nim porażek, niż wygranych. POzdrawiam WAs bardzo ciepło - Basia Odpowiedz Link
adomi6319 Re: Relacji c.d. 06.04.09, 19:49 Basiu, masz prawo także do dołujących postów i wsparcia z naszej strony, tak jak my otrzymujemy je wciąż od Ciebie, pomimo Waszej trudnej pod każdym względem sytuacji. Grzes w efekcie okresowych pogorszeń Jego stanu zdrowia tez ma prawo do zwątpień, ale tak jak kojarzę cały Wasz watek, to wydaje mi się, że generalnie na antybiotykach jest z nim lepiej, a tylko co jakiś czas pojawiają się te trudniejsze chwile i jeśli udaje się Wam je przetrwać, to potem znów czytamy o poprawie stanu zdrowia Grzesia. Wierzę, że i tym razem tak będzie. Pozdrawiam Was gorąco. Ala PS. Basiu zajrzyj na gazetową pocztę. Odpowiedz Link
adomi6319 Re: Relacji c.d. 06.04.09, 23:31 Basiu, czy Grzesiowi tez można przekazywac 1% podatku? Jesli tak, to napisz na forum w jaki sposób. Na pewno jest jeszcze trochę osób, które się nie rozliczyły, daj im szansę na dobry uczynek Odpowiedz Link
bagnowska 1% dla Grzesia 07.04.09, 07:51 Tak adomi ))Grześ również korzysta z dobrych serduszek ludzi w tym temacie.Namiary na fundację Grzesia: Fundacja "ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" Waszawa ul.Łomiańska 5 KRS: 0000037904 Nr konta: 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Grzegorza Bagnowskiego Serdeczności wielkie ! Basia Odpowiedz Link
kkkkk4 Re: zaczynamy leczenie 07.04.09, 07:29 Czy nie myślałaś żeby zamiast wydawć pieniądze na badania spróbować jakiejs terapii wspomagajacej. Ostatnio na forum pojawiło sie kilka alternatywnych metod ktore mają wielu zwolenników -ozon, mms, bionic 880. Dr Beata też leczyła piłkarza ozonem i on juz jest zdrowy. Kilka osób wyraźnie sie poprawia po mms a abx nie pomagały. Moze to jakaś opcja dla Grzegorza? Odpowiedz Link
bagnowska Re: zaczynamy leczenie 07.04.09, 07:43 Witaj. Piłkarz miał boreliozę, Grzesiek , jak dotychczas ma tylko to dziwne schorzenie zwane SM-em....(( To lekarz ma zaproponować ewnetualną zmianę leczenia, ja nie znam się na tym, nie mogę przecież udawać, że jestem lekarzem, nie mam wiedzy, wykształcenia i doświadczeia w tym kierunku... O ozonoterapii czytałam wiele, ale widzę również jej niebezpieczeństwa. Boję się sama decydować o poddaniu Grzeska tej metodzie. Badania zrobimy, możliwie najszerszy pakiet, fundacja zapłaci. A ja uzależniam od nich dalsze postępowanie, bo czegoś, na litość boską, muszę się trzymać. Jestem naturą badawczą, mam brata i bratową naukowców biologów, którzy serdecznie nas wspierają wiedzą i emocjami, ale nie mogę w tak ważnej sprawie, jak ratowanie człowieka opierać się na domnysłach , mrzonkach i złudnej nadziei... Grzegorz nie czyta moich postów i nie zna wszystkich moich przemysleń, bo jest w dołku i boję się, że ten dołek pogłębia jego stan fizyczny również. Ja muszę być twardą realistką.Co cię nie zabije to cię wzmocni... Dzięki za zainteresowanie, kkkkk4, bardzo jestem wdzięczna, że jeszcze czytasz te moje wypociny, bo wątek robi się już chyba bezzasadny i zaczyna trącić myszką POzdrawiam, serdecznie - Basia Odpowiedz Link
predrak Re: zaczynamy leczenie 07.04.09, 07:48 Basiu sprubujcie wlewów ozonowy mi to pomaga Odpowiedz Link
tajtaja Re: zaczynamy leczenie 07.04.09, 10:15 Basiu, tak się składa, że zwykle to ja pytam lekarza prowadzacego co sądzi o danej "nowosci" i lekarz sie wypowiada "tak", "nie".... tez mi sie wydawalo, ze powinien sam wychodzic z inicjatywa ale tak sie nie dzieje, nie wiem dlaczego, moze z przepracowania??? nie wiem czy ozonoteripa jest dobra czy nie ale pewnie trzeba szukać nowych rozwiazań...... Odpowiedz Link
piwis78 Re: zaczynamy leczenie badania 07.04.09, 16:14 Basiu zrób grzesiowy ANA hep2 i toksykologię w kierunku MAnganu. Piotr Bądź dzielna. Odpowiedz Link
bagnowska Re: zaczynamy leczenie badania 07.04.09, 17:58 dziekuje wszystkim, jestem zmeczona, musze odpoczac -basia Odpowiedz Link
adomi6319 Re: zaczynamy leczenie badania 16.04.09, 12:26 Przypominam tym, którzy jeszcze się nie rozliczyli z podatku, że możemy przekazać 1% w PITach dla Grzesia i w ten sposób choć trochę pomóc naszej dzielnej Basi. Odpowiedz Link
bagnowska Re: zaczynamy leczenie badania 20.04.09, 14:27 Witam, Kochani W czwartek zrobiliśmy badania: wb bb, myko i cpn. Czekamy na wyniki. Grześ nadal na Wheldonie, ale zastanawiam się, czy doxy 200 dziennie to nie za mało.Oprócz tego oczywiście codziennie azitro 250, viregyt, acc i pulsy tini. Odezwę się, jak tylko coś się dowiem. POzdrawiam serdecznie, jak dobrze, że Was mamy... Basia i podopieczny Odpowiedz Link
bagnowska Re: zaczynamy leczenie badania 24.04.09, 22:14 Ten wątek kończymy informacją: WB bb kl. IgG p.30 graniczny. Następny wątek: Borelioza u Grzesia. Pozdrawiam i z całą pewnością do zobaczenia jeszcze długo.Basia Odpowiedz Link