artel82
16.07.07, 15:54
Witam wszystkich. Nigdy bym nawet nie pomyślał ze takie coś Mi się przytrafi.
Nigdy nie chodziłem do lasu bo zawsze się bałem kleszczy. Nie stety ale i
dopadł mnie,nad jeziorem w okolica 15 czerwca br. Nie wiem ile go nosiłem,
tydzień lub dzień, nie wiem. AlE jak go wyciągałem to był już rumien taki 3cm
na 3cm, nie był to klasyczny rumień obwodowy ale był. Była to niedziela rano
jak to zauważyłem więc wybrałem się do pogotowia, ale lekarka popatrzyła i
powiedziała ze ona nie widzi w tym nic specjalnego i mnie puściła z niczym.
Następnego dnia wybrałem się do swojego lekarza rodzinnego który przepisał mi
profilaktycznie doxy 200g/24h przez 10 dni i powiedział zeby się nie
przejmować. Po pieci dniach brania antybiotyku pojawiły się zawroty głowy, tem
do 37 stopni, pieczenie rąk. Po tygoniu znowu poszedłem do niego ale on
stwierdził ze to jest reakcja uczeleniowa po antybiotyku, że musiałem przeywać
na słońcu. I rzeczywiście tak było bo on mnie nie poinformował ze nie mogę
wychodzić na słońce no i mu postanowiłem uwierzyć. Nie stety pieczenie rąk nie
utępowało więc udałemn się do super dermatologa w Torunia. stwierdził ze to po
antybiotyku może być, ale powiedział ze musze zrobic badania pcr. Dał mi
zestaw wysyłkowy i kazał jak najszybciej zrobić badania. Oczywiście sam
zawoziłem surowice w ubiegłym tygodniu w czwartek, bo nasza poczta to by
doszła po kilku dniach, a z resztą tak mi nawet było na ręke bo jeżdze
służbowo do Poznania. Obecnie czekam na wyniki badań ale już jestem pewien ze
mam tą okropną chorobę. Po prostu czuje się źle, ma takie objawy jak:
pieczenie rąk,
tem do 37 stopni,
drętwienie nóg,
nawet palce od rąk mnie dziś bolą,
kark też mi sztywnieje,
a ponadto nie moge spać za bardzo.
Teraz sam nie wiem co robić, czy czekać na badania, czy już zaczynać leczenie.
Z jednej strony chciałbym się już leczyć, z drugiej już mam zaplanowane
wakację z moją drugą połówką - tą gorszą

.
Nie wiem czy ja dam radę to przejść. Obawiam się ze podczas brania
antybiotyków moj stan zdrowia jeszcze się pogorszy i nie bede mógł pracować. A
pracę mam związaną z częstymi wyjazdami służbowymi. Za 20 minut ma spotkanie z
moim pracodawcą i bede z nim rozmawiał na ten temat. Na szczęście w nie
szczęści jest on dobrym człowiekiem i powin podejść po ludzku do mojego
przypadku.
Jestem załamany i zrozpaczony tą całą sytuacją. Mninał lekko ponad miesiąc a
ja sie czuje już tak źle, mam tyle obiawów tego bakcyla. Mam namiary już na
kraków i na bielsko białą ale jeszcze nie wiem z którego skorzystam, bliżej
mam do krakowa. Sam nie wiem, czy już zaczynać leczenie. Najgorsze jest to że
ostatnio chciałem żeby mi lekarz przepisał doxy 500g na dobe, ale nie chciał,
powiedział ze poczekamy na wyniki pcr na tym citosepcie.
W zasadzie po krótce tak wygląda moja historia, najgorsze jest to że zawsze od
małego musiałem walczyć o swoje, sam do wszystkiego dochodzić. Rok temu
skończyłem ciężkie studia, no a teraz sobie myśle że to tylko stracony czas
był. Mam cichą nadziej że da się to jakoś opanować, ale zdaje sobie sprawę że
bedzie drogo i ciężko.
pozdrawiam wszystkich
Artel82