Dodaj do ulubionych

Borelioza i podejrzenie o ALS....

08.08.07, 20:02
Witam wszystkich zakladam drugi watek w ktorym bede pisala o
chorobie meza ,i bede odpowiadala na pytania innych chorych,ktorzy
maja podobne problemy.Tak zeby wszyscy zainteresowani mogli tutaj
znalezc odpowiedz.
Pozdr Kasia
Obserwuj wątek
    • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 08.08.07, 20:28
      Do dorotaza:pytasz mnie na poczcie jakie maz ma jeszcze objawy.Ma
      caly czas drzenie miesni.Nie potrafie powiedziec czy to tyko miesnie
      czy sciegna(nerwy ) tez.Ma tez plamy na mozgu.Mial robiony rezonans
      w ktorym wykluczono SM.Stad podejrzenie niemieckich lekarzy o zanik
      miesni.Skoro 4 neurologow twierdzi ze u ciebie nie ma zaniku
      miesni,to bardzo dobrze.Musisz myslec pozytywnie.Co jeszcze....maz
      po antybiotyku poczul sie gorzej tzn te symptomy ktore mial
      pogorszyly sie,zrobil sie jeszcze slabszy niz byl.Ale on rozpoczal
      leczenie 4 tyg temu,to dopiero poczatek.Jesli jeszcze masz jakies
      pytania to pisz.
      Pozdr K
      • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 08.08.07, 21:48
        Mam pytanie(jak zwykle w koncu jestem nowa)
        Maz musi zrobic badania genetyczne w kierunku Als,niestety.Zarzadala
        tego kasa chorych ktora bardzo chce sie go pozbyc i wyslac na
        rente.Strasznie sie tego boje,ale taka jest rzeczywistosc.Wiaze sie
        to wszystko z naszymi finansami i z cala nasza
        egzystecja.Oczywiscie robimy co mozemy zeby odsuwac termin badan
        jak najdalej.
        W zwiazku z tym mam pytanie jak duze jest prawdopodobienstwo ze ma
        ALs w genach,Ilu ludzi procentowo ma to w genach?
        pozdr Kasia
    • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 08.08.07, 22:16
      Kasiu
      JAk chcesz zrobic badania na chlamydie czy mykoplasmy to zrób w
      Polsce we wrocławiu na weigla ( bez skierowania, cena tez
      przystepna) mysle ze mozesz krew meża przywieżć zeby sam nie musiał
      jedźić.

      pozdr
      zaz
      • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 09.08.07, 00:17
        Zazule,bardzo Ci dziekuje i cieplutko pozdrawiam K
        • dorotaza Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 09.08.07, 10:46
          A co wykazaly badania na borelioze czy ktorys z testow wyszedl
          pozytywnie?Nie znalazlam tego w zadnym Twoim watku?Co wyszlo Twojemu
          mezowi w badniu EMG?Czy ma nieprawidlowe odruchy?
          • dorotaza Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 09.08.07, 10:49
            Z tego co wiem to ALS genetyczne jest bardzo rzadkie, jezeli w
            rodzinie meza nikt nie chorowal to uwazam, ze robienie badan
            genetycznych nie ma sensu.Genetyczne ALS najczesciej pojawia sie w
            mlodym wieku.
            • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 09.08.07, 14:44
              Witaj Dorotko,maz mial robiony test na bb,takie mial wyniki:w
              IgG-Ak (elisa) wynik watpliwy ilosc.105.(skala--<100negatywny;100-
              195watpliwy,>200pozytywny)
              IgM-Ak (elisa) wynik negatywny.
              Westernblot IgG p41,p29
              Westernblot IgM p30.
              Jesli chodzi o EMG tez mial robione bardzo zle wyniki stad
              podejrzenie o Als.Punkcje z kregoslupa tez mu robili nic nie
              znaleziono,ale byl juz w tym czasie na antybiotyku wprawdzie na
              malej dawce bo przepisal mu to lekarz niemiecki ,ale byl.Z tego co
              czytalam to robienie punkcji na antybiotyku jest bez sesu.Jesli
              chodzi o ruchy nieskoordynowane,to takich nie ma.Jedno tylko
              zauwazylam ,ze z trzy razy zdazylo mu sie usiasc na krzesle i
              podskakiwala mu noga jak zmienil jej pozycje to to ustepowalo.Mam tu
              na mysli taki odruch ktory zdarza sie tez zdrowemu czlowiekowi.
              Piszesz ze badanie genow jest bez sesu,calkowicie sie z toba
              zgadzam.Ale kiedys bedziemy musieli zrobic te badania,bo inaczej nie
              dostaniemy pieniedzy z kasy chorych...niestety.A musimy z czegos
              zyc.Maz czuje sie bardzo slaby,on juz prawie wcale nie chodzi,caly
              czas lezy w lozku.1 dziennie do kuchni na obiad,1 dziennie do wc,1
              dziennie kroplowka.Dzisiaj rano byl taki slaby ze na kroplowke
              pojedziemy po poludniu .Jestesmy w 5 tygodniu leczenia,on
              zniecierpliwiny placze mowi mi dziennie ze umiera,ze to wszysko bez
              sesu.Ale o zalach i smutkach pisze sie na innym forum.Przecztalam
              czesc twoich watkow ,dzis wieczorem postaram sie przeczytac calosc.
              Jest praktycznie obloznie chory i wymaga stalej opieki,wiec nie
              zawsze moge usiasc przy komputerze.Ale staram sie jak moge znalezc
              czas , bo bez tego forum moze by mi nawet umarl.Wiec czytam ciagle
              czytam.
              Pozdr Kasia

              • bapona Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 10.08.07, 00:17
                Kasiu, oboje jesteście bardzo dzielni. Ważne, że zaczęliście
                leczenie. Wiele osób z tego forum ciepło o Was myśli i szczerze
                życzymy Wam pogody ducha i oczywiście sukcesów w leczeniu.
                Z tego, co bodaj Artur pisał pogorszenie samopoczucia może trwać
                długo, nawet kilka miesięcy. Ważne, żeby mieć - mimo wszystko -
                nadzieję.
                Będzie dobrze, Kasiu. Napewno.
                Pozdrawiam bardzo serdecznie.
                Basia
                • dorotaza Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 10.08.07, 10:46
                  Kasiu, pytajac sie o odruchy meza-mialam na mysli badanie
                  neurologiczne, ktore jest bardzo wazne w diagnozowaniu ALS.Czy maz
                  ma spastyke -czyli napiecie miesni, nieprawidlowy odruch Babinskiego
                  (to takie badanie stopy przez neurologa, czy jego odruchy sa
                  zawyzone tzn. czy jak neurolog puka mloteczkiem to jego odruchy sa
                  bardzo zwawe?To jest bardzo wazne w diagnozowaniu tak powaznej
                  choroby-nie wystarcza tylko EMG.W USA przy podejrzeniach ALS kazdy
                  pacjent jest badany na Borelioze, a u twojego meza ja znalezli, wiec
                  trzeba byc dobrej mysli.
    • bagnowska Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 10.08.07, 21:20
      Witaj, Kasiu. Ja także walczę o zdrowie mojego męża, juz od 10 lat,. Grzegorz od
      dwóch lat jest na wózku, a od roku kule stoją w kącie bezużytecznie i
      czekają...I mam nadzieję, że w końcu Grzegorz po nie sięgnie.Mąż ma od 10 lat
      podejrzenie sm,ale choruje bezrzutowo. testy,jak dotąd, nie wykazały niczego
      odnośnie boreliozy, ale podjęliśmy próbę w ciemno i będziemy sie tego
      trzymać.Kasieńko, trzymajmy się dzielnie! Basia
      • katowiczanka10 Witaj Bapona! 15.08.07, 22:00
        Witaj Basiu,bardzo dziekuje za tyle dobrych i cieplych slow.Przykro
        mi ze odrazu nie odpislam,ale moj maz jest w bardzo zlym
        stanie,wszystko jest na mojej glowie, caly dom ,on chory ktory jest
        calkowicie na mnie zdany,korespondencja z pania Doktor,itd
        Wieczorami padam ze zmeczenia.Basienko ja Wam ,Tobie i synowi tez z
        calego serca zycze wytrwalosci i szybkiego powrotu do zdrowia.
        Pozdrawiam Kasia
        • katowiczanka10 Re: Witaj bagnowska! 15.08.07, 22:19
          Witaj Basienko,dziekuje za te mile slowa.Odpisuje dopiero dzisiaj bo
          wieczorami padam ze zmeczenia(napisalam w poscie powyzej) zycie daje
          mi w kosc.Podziwiam Cie jak mocno walczysz o zdrowie meza,do tego
          jeszcze pracujesz,i pocieszasz innych na forum.Skad bieresz te sily?
          Musisz byc bardzo mocnym czlowiekiem. Napisz znowu co u was jak
          znajdziesz troche czasu,sledze twoj watek.Pozdrawiam Ciebie i meza
          bardzo cieplutko.Kasia
          Jak przeczytalam wasze posty od Basi -bapony i Twoj-tez Basi
          to lzy kapaly mi na klawiature..
          Czlowiek jest tyle warty ile potrafi dac drugiemu nie wiem czy
          dobrze sie wyrazilam ,ale mam nadzieje ze zrozumiecie co chce
          powiedziec.Jestescie super i mam nadzieje ze was kiedys poznam
          osobiscie.
          • katowiczanka10 Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 10:53
            Mam do was pytanie.Maz jest w ciezkim stanie.Do tego dopadl go
            wczoraj wirus grypowy.Dobrze ze ma przerwe w tini,nie wiem czy podac
            mu azitox...zobacze jak bedzie po poludniu,na kroplowke tez z nim
            dzis nie pojade.Napisze do Beaty ,ale nie wiem kiedy odpisze ,bo
            jest na urlopie.Chcemu podac acc600 ,co wy na to dobry pomysl?
            Pozdr Kasia
            • da_reczka Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 19:01
              Ale po co to ACC? Jak zle sie czuje to raczej aspiryne, na ACC
              moglby zle zareagowac.
              • katowiczanka10 Re:Do da-reczka i zazule 22.08.07, 20:41
                Wszyscy w domu mamy grype.Po aspirynie zawsze bylo mu niedobrze.
                Przed godzina wzial jedna tabletke.Maz jes w tej chwili na
                biotrakson,azitrox500,tini2 razy po750mg.Wczoraj byl ostatni dzien
                tini ale wieczorem ostatniej dawki juz mu nie podalam bo mialam
                wrazenie ze musze wezwac pogotowie.Dzis mi nie wstal na kroplowke ,w
                tej chwili ma goraczke37,4.Powinnam mu podac azitrox ale sie
                boje .wyglada fatalnie,strasznie sie boje powiedzial ze wkrote umrze
                i strasznie placze.Nie wiem co mam robic
                kasia
            • zazule Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 19:36
              Dokładnie tak jak pisze dareczka
              Jak ma cpn a nalezy sie z tym liczyc moze nastapic Herx i org bedzie
              miał za duzo atrakcji.

              Proponuje wyleczyc grype (chyba ze to nie grypa a flu like syndrom-
              czyli Herx) i wtedy spróbowac właczyc acc600 chyba ze mąz dostaje
              amoxy bo to działa podobnie na cpn jak acc600 i leczenie sie dwoma
              raczej nie ma sensu.

              pozdr
              zaz



              • katowiczanka10 Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 20:48
                Wszyscy w domu mamy grype.Po aspirynie zawsze bylo mu niedobrze.
                Przed godzina wzial jedna tabletke.Maz jes w tej chwili na
                biotrakson,azitrox500,tini2 razy po750mg.Wczoraj byl ostatni dzien
                tini ale wieczorem ostatniej dawki juz mu nie podalam bo mialam
                wrazenie ze musze wezwac pogotowie.Dzis mi nie wstal na kroplowke ,w
                tej chwili ma goraczke37,4.Powinnam mu podac azitrox ale sie
                boje .wyglada fatalnie,strasznie sie boje powiedzial ze wkrote umrze
                i strasznie placze.Nie wiem co mam robic
                kasia


                • zazule Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 21:41
                  Kasia to moze jakies domowe sposoby na grype, moze duze dawki
                  witaminy C lub jakies antygripeks czy inne rzeczy dostępne w aptece
                  bez recepty.
                  Ja bym sie wstrzymala z leczeniem abx - w czasie grypy, a napewno
                  nie dodawałbym abx.
                  Przechodziłam na abx grype zoładkowa i to był koszmar. Wydawalo mi
                  sie wtedy ze jak na pare dni odłoze abx to jaka straszna krzywda mi
                  sie stanie i sie katowałam się abx na siłe.

                  Trzymajcie sie ciepło i szybko zwalczcie złe wirusy.

                  pozdr
                  zaz







                  • da_reczka Re:Pytanie o acc 600 22.08.07, 22:08
                    Wlasnie, domowe sposoby - wit. C albo rutinoscorbin, zamiast
                    aspiryny - paracetamol i wygrzac sie, wypocic. Azitroxu nie dawaj,
                    tini juz odstawiony - to dobrze. Kazdy zle sie czuje podczas grypy,
                    a Twoj maz jest oslabiony antybiotykami wiec czuje sie jeszcze
                    gorzej. Dziwna dla mnie grypa o tej porze, ale skoro jestes tego
                    pewna to sie kurujcie.
                    Glowy do gory, bedzie dobrze smile
                  • katowiczanka10 Re Do zazule 22.08.07, 22:30
                    Dziekuje Ci zazulko za odpowiedz,odstawiam mu abx,lecze grype.
                    Jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje pozdrawiam serdecznie i zycze
                    Tobie tez duzo duzo zdrowia Kasia
                    • katowiczanka10 Re: Re Do da-reczka 23.08.07, 14:43
                      Jeszcze raz dziekuje za dobre rady i wsparcie.
                      Podalam mu rutinoskorbin i witC.Co ja bym bez was zrobila...
                      Pozdrawiam serdeznie i zycze zdrowia kasia
    • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 25.08.07, 13:31
      Kasiu znalazłam dyskusje na cpn czy przerwac leczenie w czasie
      przeziębienia - sugruja zeby nie przerywac.

      Jest nawete tak cielawa opinia ze układ immunologiczny zaczłą
      walczyc z wirusami które znalazł, a przez lata tego nie robił po był
      zbyt slaby.
      Pacjenci piszą ze przez lata nie mieli tak silnych reakcji na
      przeziębienia bo ich układ immunologiczny był nieaktywny.
      Teraz dzieki abx zaczą "zdrowiec" i zaatakował ze zdowjoną sila
      wirusy dlatego przeziębienie wygląda pskudnie.


      www.cpnhelp.org/nasty_cold_do_i_temporari
      • kwiat.wisni Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 25.08.07, 18:21
        Tylko trzeba ocenic ile dany organizm zniesie. Kazdy jest inny i nie
        kazdy wszystko wytrzyma. Jesli reakcja jest bardzo zla to moim
        zdaniem trzeba przerwac chocby na pare dni. Jesli znosna - wytrzymac.
      • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 25.08.07, 19:09
        Witaj Zaulko, wczoraj wieczorem nie mialam juz sily zeby wlaczyc
        komputer,bo tak mnie absorbuje opieka nad mezem Frankiem.
        Bardz Ci dziekuje ze zadajesz sobie tyle trudu zeby mi pomoc,moze
        kiedys znajdzie sie okazja i bede sie mogla w jakis sposob
        zrewanzowac.Prawda jest taka ze bardzo jej w tej chwili
        potrzebuje.Ja jestem coraz bardziej przekonana o tym ze to
        mykoplazmy sa odpowiedzialne za jego stan zdrowia.Szczegolnie ze
        glowne symptomy u niego to tiki miesni i niedowlad.Zauwazylam u
        niego cos takiego ze jak trzyma reke przd soba to nie potrafi ruszac
        palcami dloni,a jak wykreci reke do tylu za plecy to porusza
        palcami.Wczoraj wieczorem powiedzial mi ze najchetniej odstawil by
        abx na 10 dni aby przekonac sie o tym czy stan jego zdrowia wroci do
        formy przed zazywaniem abx.On chce sie upewnic czy z dnia na dzien
        pogarszajace sie samopoczucie to po prostu nie postep choroby.Z
        drugiej strony go rozumiem,on juz prawie nie chodzi, 1 raz dziennie
        do toalety.Miesnie jego sa coraz mniejsze i strasznie wiotkie,schudl
        strasznie.Z drugiej strony od 2-3 miesiecy lezy wlozku i miesni nie
        uzywa.Czyli jedno i drugie w polaczeniu daje obraz rozpaczy.Na dzien
        dzisiejszy ma tak czy tak przewe w tini.Na kroplowke mi nie wstanie
        nie ma mowy.
        Jedyne co moge mu podac to azitrox500 co drugi dzien.Moge mu tez
        dolaczyc acc600 mam w domu ale nie wiem jak czesto sie go zazywa
        przy cpn.Dr Beata napisala mi ze moge go podac bo jest wykrztusny.
        Napisz Zazulko co o tym myslisz, moze jeszcze ktos inny sie wypowie
        jak to przeczyta.
        Serdecznie pozdrawiam Kasia
        • katowiczanka10 Re: Do kwiat wisni 25.08.07, 19:15
          Wiataj ,
          no wlasnie nie wiem co robic on 2 dni temu byl w stanie takim ze
          mialam wrazenie ze mi umrze w lozku, rozne rzeczy w zyciu
          przezylam,ale wtedy naprawde bylam przerazona.
          Dziekuje Ci za rade napewno mi sie przyda.
          Serdecznie pozdrawiam Kasia
          • kwiat.wisni Re: Do kwiat wisni 25.08.07, 19:31
            Kasiu, tu nie chodzi o to czy ACC jest lekiem wykrztusnym czy nie
            tylko o to, ze po nim Twoj maz moze miec ogromnego herxa, a tego
            chyba teraz powinien unikac. Dlatego Zaz i Dareczka pisaly, zebys go
            nie podawala mezowi. Jako srodek wykrztusny - nie zaszkodzi, jezeli
            mamy do czynienia z cpn/mykoplazmami - moze zaszkodzic. Jezeli maz
            daje rade to zostancie przy azytro.
            • katowiczanka10 Re: Do kwiat wisni 25.08.07, 19:56
              Zrozumialam,jeszcze raz b dziekuje.
              Pozdrawiam Kasia
            • kwiat.wisni Re: Do kwiat wisni 25.08.07, 20:39
              Wiesz co, powiedz mezowi, zeby wytrwal. Jezeli ma on potwierdzona
              borelioze, a byc moze jeszcze koinfekcje to niech nie przerywa
              antybiotykow, kiedy nie musi tego robic, tylko po to, zeby sprawdzic
              czy poczuje sie lepiej. Prawdopodobnie poczuje sie duzo lepiej, ale
              na krotko. Szkoda tego leczenia. Jezeli daje rade, to niech zacisnie
              zeby i jeszcze troszeczke wytrzyma. W boreliozie niestety, zeby bylo
              lepiej musi czasami byc gorzej. Czasami duzo gorzej. W cpn zreszta
              tak samo. Tylko pamietajcie, ze herxy zawsze musza byc znosne. Jesli
              dla Twojego meza sa zbyt silne - to trzeba byc moze zmniejszyc dawki
              lekow lub cos odstawic. Bo to, co Twoj maz odczuwa to ja mysle, ze
              to sa herxy. Zostancie na razie na samej azytro. Pozdrawiam Ciebie i
              meza i obojgu zycze duzo sil.
              • katowiczanka10 Re: Do kwiat wisni 26.08.07, 01:07
                Maz niestety nie chce nic brac.Bo chce sobie w ten sposob udowodnic
                ta borelioze.Wiele ludzi na tym forum ma problemy stawowe,a on
                nie.Stad jego watpliwosci ze to moze jeszcze jakas inna choroba.Ja
                szukalam w internecie i innej choroby o takich symptomach nie
                znalazlam.No chyba ze Als ale skad by sie wziely te plamy ktore ma
                na mozgu.Stwardnienie rozsiane wykluczono po punkcji.Western Blot
                watpliwy.
                Napisz mi prosze jak dlugo antybiotyk utrzymuje sie w organizmie,tzn
                po jakim czasie mozna liczyc na "poprawe",zeby sobie"udowodnil"....
                i zaraz potem zaczal znowu brac.Z jednej strony jestem na niego
                zla ,ale z drugiej strony go rozumiem.Kiedy bylismy w szpitalu na
                tej punkcji,z ktorej nic nie wyszlo(byl juz wtedy na malej dawce
                doxy)pan profesor szef kliniki powiedzial mu prosto w oczy z zimna
                krwia...no wie pan w sumie mam bardzo malo czasu i zrobilem dla pana
                wyjatek bo jest pan prywatnie ubezpieczony(wieksze pieniadze)Jest
                pan smiertelnie chory,no nie ma na to lekarstwa itd itd.Wyszlismy
                tego gabinetu i plakalismy obydwoje.Nie ma do dzis zrobionego testu
                na koinfekcje na chlamidie, dna na potwierdzenie choroby Als w
                genach.Dlatego po czesci rozumiem jego strach i nadzieje ze jesli
                to nie borelioza to co innego i trzeba znalezc inna droge.
                Ja osbiscie wiem ze ma BB plus koinfekcje.Ale ja nie jestem chora
                wiec nie wiem jak to jest jak czlowiek jst tak chory i co sie dzieje
                w jego wnetrzu.Wiem tez ze koinfekcja i grzybica dla wielu lekarzy
                nie jest choroba.
                Pozdrawiam Kasia
                • kwiat.wisni Re: Do kwiat wisni 26.08.07, 11:42
                  W ciagu tygodnia powinien widziec roznice. Tini juz odstawione,
                  ceftriaxonu nie wzial, azytro jest o przedluzonym dzialaniu wiec
                  trzeba by dac ze 3 dni, zeby spadl jej poziom w organizmie. Ale moze
                  tez nie byc w ogole poprawy. To nie jest sposob na udowodnienie
                  choroby.Jak poczuje sie lepiej to uzna, ze to borelioza, a jak
                  bedzie bez zmian to co? Zwatpi w sens leczenia? To nie bedzie dobre.
                • zazule Re: Do kwiat wisni 26.08.07, 12:24
                  Ja tez mysle ze odstawienie leków celu sprawdzenie czy bedzie
                  poprawa moze niczego nie wyjasnić.

                  Przeciez tu chodzi o zycie Franka jak dojdzie do wniosku ze to nie
                  bb i odstawi leki to pogodzi sie z diagnozą lekrzy czyli z wyrokiem
                  śmierci.

                  Obecnie nie ma zadnych mozliwosci stwierdzenia na 100% których
                  pacjentów nalezy leczyc przy pomcy abx, a których byc moze.

                  Jedynym testem jest zaczęcie leczenia i czekanie...

                  Oczywiscie sa przypadki ze chorzy mysleli ze maja Herxy a to nie
                  były zadne Herxy tylko rozwój choroby i zazywanie abx miesiącami nie
                  przyniosło poprawy.

                  Jednak jest tak duzo pozytywnych historii ze kazdy pacjent, bedący
                  w sytuacji Franka, kótry tylko chce sie leczyc abx powinnen miec tą
                  szansę.

                  Musicie sie uzbroic w cierpliowsć. Czas pokaze czy leczenie Franka
                  abx ma sens czy nie innej mozliwosci nie ma.

                  pozdr
                  serdecznie

                  z
                  • katowiczanka10 Re: Do kwiat wisni i zazule 26.08.07, 19:18
                    Dzieki wam dziewczyny za dobre rady,ja mam takie samo zdanie jak wy.
                    Zrobilam co moglam dla niego ,tak mysle.Zawiozlam go do Krakowa bo
                    nikt naprawde tutaj nie chcial go leczyc ,siedzialam i siedze po
                    nocach w internecie zeby zdobyc jak najwiecej informacji o tej
                    paskudnej chorobie.W ciagu dnia opiekuje sie nim myje go karmie
                    ubieram,wszystko co piszecie na forum tlumacze mu na niemiecki itd.
                    Wiecej zrobic nie moge,to dorosly facet.To jego decyzja i jego zycie.
                    Chyba jeszcze do konca nie zrozumial w jakim ciezkim jest
                    stanie.Czasem mam takie wrazenie ze on mysli ze jak bedziej juz
                    bardzo krytycznie to niemieccy lekarze mu pomoga.Nie wiem....
                    Ja jestem juz tym wszystkim bardzo zmeczona psychicznie a wiem ze to
                    dopiero poczatek.
                    Pozdrawiam Kasia
                    • bagnowska Re: Do kwiat wisni i zazule 26.08.07, 20:58
                      Witaj, Kasiu! Przeżywam podobne rozterki, jestem równie zmęczona, tyle tylko, że
                      mój Grzegorz, mimo, że nie chodzi, ma w sobie wiele siły i optymizmu, aczkolwiek
                      bardzo realnie podchodzi do sprawy i wie, że kuracja może okazać się
                      nietrafiona. Grześ z wenflonami w łapie wychodzi ( wyjeżdża) z naszą psiurą na
                      spacer, sam przygotowuje sobie proste posiłki, oczywiście, wtedy, gdy czuje się
                      na siłach.Ale są dni, kiedy właściwie poleguje z małymi przerwami cały
                      dzień.Kasieńko czy wiesz, jaki wynik w badaniu płynu mózgowo-rdzeniowego
                      wykluczył sm u Twojego Franka.Interesuje mnie to, bo Grzegorz również miał to
                      badanie i rzekomo nie wykluczyło sm.Chciałbym je skonfrontować, może to być
                      ciekawa i potrzebna dla Ciebie i dla mnie wiedza. Dużo siły! Pozdrawiam Cię
                      ciepło - Basia
                      • katowiczanka10 Re: Do Basi 26.08.07, 23:54
                        • katowiczanka10 Re: Do Basi 27.08.07, 00:11
                          Witaj Basiu,
                          niestety nie wiem co o tym zadecydowalo ze wykluczyli SM w
                          punkcji,nie widzielismy tych wynikow bo lacznie z innymi zostaly
                          przeslane do specjalnej kliniki gdzie robia badania
                          genetyczne.Frank czeka w kolejce na termin badania .To taka klinika
                          dla ludzi dla ktorych nie ma ratunku. wiem tylko ze zaraz po
                          zdjeciach mozgu, czlowiek ktory to robil powiedzial ze robi to od
                          lat i takie plamy spotyka sie w boreliozie.
                          Jak tylko bede wiedziec cos wiecej to sie do Ciebie odezwe.
                          Trzymajcie sie!!!
                          Pozdrawiam Kasia
    • katowiczanka10 Re: O objawach Bb 27.08.07, 15:49
      Witajcie,
      dzis Frank czuje sie lepiej jesli chodzi o grupe.Rozmawialam przez
      telefon z jego niemieckim lekarzem.Zalatwilam z nim ze jutro
      jedziemy do niego na pobranie krwi,wysle ja do Köln beda szukac
      mykoplasm.Mowilam mu o tym zeby zrobil tez badania na babesje i
      bartonelle,ale sie troche krzywil.(to chyba za drogie wszystko naraz)
      Jak mi sie nie uda z tym testem na babesje i bartonelle to pojade w
      srode rano do kolezanki ktora pracuje u lekarza i on zrobi mu
      badania na babesje i bartonelle.Troche daleko bo tam i spowrotem
      musze przejechac 270km, ale coz.Franka zapakuje do auta i koniec,ta
      kolezanka nawet powiedziala ze jak nie bedzie mial sily wejsc do
      tego lekarz to pobierze mu krew w aucie.Napiszcie mi prosze jakie
      badania moglibysmy zrobic jeszcze .Chce wykorzystac ten moment kiedy
      nie jest na antybiotyku.W srode jak wrocimy zaczne mu znow podawac
      antybiotyk,tak juz z nim ustalilam.Dopisze jeszcze ze mial robiony
      test na chlamydia trachomatis i wynik mial watpliwy.Czytalam na
      forum ze trachomatic i pneunom.daja obraz krzyzowy,dlatego pytam czy
      nalegac na test na chlamydie pneun.
      Jak zacznie brac w srode po poludniu antybiotyk ,to w sumie w
      calosci mialby 7 dni przerwy.Na zadna poprawe nie czekamy przkonalam
      zodiakalnego barana.
      Serecznie was pozdrawiam i dziekuje za to ze zadajecie sobie tyle
      trudu zeby nam pomoc.
      Kasia
      • nataszkam Re: O objawach Bb 28.08.07, 13:07
        katowiczanka10 napisała:
        >Na zadna poprawe nie czekamy przkonalam
        > zodiakalnego barana.

        Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, to jestem pełna podziwu dla Twoich
        umiejętności mediacyjnych smile Przekonać barana! To dopiero jest
        dokonanie smile

        Kasiu, przed wyjazdem na mój urlop gdzieś w wątku Zazuli o abaxach w
        SMie wspomniałam o badaniach, wg których u SMsowców zazwyczaj daje
        się znaleźć mykoplazmy w mózgu (w badaniu posmiertnym, oczywiście).
        To daje objawy boreliozy, ale leczy sie jednak inaczej.

        • katowiczanka10 Re: O objawach Bb 30.08.07, 20:25
          Witaj Nataszkam,dzieki za info.
          Sciskam Cie mocno i pozdr Kasia
          • katowiczanka10 Re: Witajcie, 30.08.07, 23:13
            Witajcie,Frank czuje sie lepiej jezeli chodzi o grype.Jesili chodzi
            o polepszenie to nie ma zadnego.Wykorzystalam dni wolne od
            antybiotyku maksymalnie.Lekarz ktory go"leczy" w niemczech pobral mu
            krew na bad chlam .pneun. i mykoplasmy, wiecej testow nie chcial
            zrobic.Zadzwonilam do laboratorium i zrobilismy na wlasna reke
            badania kalu i krwi na grzyba.Pani w laboratorium nie potrafila
            zrozumiec dlaczego "na wlasna reke" i musialam z nia dlugo
            dyskutowac ale w koncu sie zgodzila.Bala sie ze labor.straci dobra
            opinie jesli jakis lekarz lub szpital dowie sie o czyms takim.No bo
            jak lekarz nie widzi sesu w badaniu,to w niemczech nie mozna
            podwazyc jego opini.Jeszcze by cos znalezli i lekarz wyszedl by na
            glupka. To dopiero meksyk!!!!
            Dzis przejechalam ok 280 km do lekarza u ktorego pracuje kolezanka
            dal mu skierowanie na cala reszte badan bartonelle babesje
            anaplasmy ,gatunki Bb,LTT;i inne wypisal mu wszystko co mozliwe.Od
            niego pojechalismy prosto do laboratorium na pobranie krwi.Jestem
            super zadowolna ,ciesze sie ze maksymalnie wykorzystalam czas
            przerwy w abx.W przyszlm tygodniu bede miala wyniki.
            Moim najwiekszym problemem jest to ze lekarz ktory mu podawal
            kroplowki powiedzial ze robi mu przewe ,"bo organizm musi odpoczac,a
            przede wszystkim watroba",nie wytrzymalam i spytalam go czy jego
            zdaniem mam posadzic meza na wozek potem pochowac ale"ze zdrowa
            watroba"Stwierdziam ze nie ma z kim gadac.On cos wie o Bb ale za
            malo,nawet mowil ze slyszal o leczeniu abx ktore jego zdaniem nic
            nie daje.Zrozumialam ze nie ma sesu zanosc mu materialow dla
            lekarzy,bo on juz swoje zdanie ma.Musze szukac innego lekarza ktory
            bedzie mu robil badania raz w miesiacu i dawal zwolnienia.
            Poki co nie ma mu kto podac kroplowki.
            Serdecznie was pozdrawiam Kasia
            • katowiczanka10 Re: Witajcie, 03.09.07, 19:49
              Mam do was pytanie.Dzis odebralam wyniki badania krwi meza.Lekarz
              niemiecki powidzial mi ze Frank za duzo je a malo sie porusza.
              Chodzi mi o Triglyceride(po niemiecku)ponoc jest to za duzo tluszczu
              w krwi.Ma taki wynik 549mg/dl a norma przewiduje ponizej
              200.Kolezanka mi powiedziala ze to typowe przy boreliozie.Ma tez
              niski poziom glukozy i lekko podwyzszony poziom cholesterolu.
              Bede wdzieczna za info.
              Pozdrawiam Kasia
              • katowiczanka10 Re: Witajcie, 04.09.07, 14:33
                prosze moze ktos odpowie
                • 12.07.66jg Re: Witajcie, 04.09.07, 16:55
                  Witam,zeby nie pokrecic napisze cos o kwasachtluszczowych po
                  niemiecku,a pozniej po polsku.Neutralfette,die aus drei mit Glyzerin
                  veresteten Fettsäuren bestehen;exogeneTriglyzeride werden mit der
                  Nahrung aufgenommen und im Darm Monoacylglyzerine und freie
                  Fettsäuren gespalten;nach Resorptoin und anschlie?ender Resynthese
                  im blut werden sie in Chylomikronen transportiert.Endogene
                  Triglyzeride werdenvon auch in Leber,niere und Herzmuskel aus
                  Glyzerin-3-phosphat über die Zwieschenstufen Phosphytidsäuren und
                  Diacylglyzerine synthetisiert und im Blut in VLDL
                  transportiert.Physiologische bedeutung von auch als
                  energielieferant,Speicherung in Form von Depottfett;Phatologische
                  Erhöhung der Triglyzeride:Hypertiglyzeridämie,Hyperlipoproteinämie
                  (TypIV);Erniedrigung:Hypotriglyzeridämie.

                  Tluszcze neutralne,trzy kwasy tluszczowe polaczone z
                  Gliceryna.Egzogenne( z zewnatrz)tryglicerydy przyjmowane sa z
                  pokarmem i w jelitach rozdzielane na monogliceryne oraz wole kwasy
                  tluszczowe.Po resorpcji( wchlonieciu) i resyntezie(zlozeniu) sa
                  transportowane we krwi.
                  Endogenne( od wewnatrz) sa w watrobie,nerkach oraz miesniu sercowym
                  z gliceryny-3 fosfatu i gliceryny diacylowej syntetyzowane i
                  transportowane we krwi w postaci VLDL.Znaczenie fizjologiczne:jako
                  dostawca energii oraz zasob depozytowy.Podwyzszone moga oznaczac
                  Podwyzszenie triglicerydow w serum,podwyzszenie Lipoproteiny
                  (proteiny-bialka)w serum typu 4.Zanizone:zanizenie trigliceryny w
                  serum.
                  Mam nadzieje,ze w jakis sposob moglam pomoc.Pozdrowienia.Jola
              • misiunia100 Re: Witajcie, 04.09.07, 17:03
                Jeśli przy antybiotykach Twój mąż jest na zalecanej tu diecie
                bezcukrowej, niskowęglowodanowej, to normalne, że ma niski poziom
                glukozy.
                • katowiczanka10 Re: Witajcie, 14.09.07, 23:48
                  Witam wszystkich forumowiczow po dlugiej przerwie.
                  Zabieram sie juz od kilku dni do napisania co u nas,ale niestety
                  wieczorem jestem tak zmeczona ze nie daje rady.
                  w zwiazku z tym ze zrobilam mezowi przerwe w antybiotykach
                  zrobilismy wszystkie mozliwe badania .Oto wyniki:

                  Wyniki badania kalu:

                  Znalezino bardz duze ilosc Candidia glabrata
                  W Niemczech okresla sie to 6 stpniami-to ten najgorszy,nie wiem jak
                  jest w Polsce,to chyba 6 stopien,a jest chyba 8.
                  Komentarz:
                  "Pathogene Mykoflora" W patogenowej mikroflorze znaleziono
                  przeciwciala ktore wytworzyl system imulogiczny przez zasiedlenie
                  drozdzakami tkanek .......
                  Fakt znalezienia candidia nie swiadczy o zasiedleniu calego
                  organizmu,moga one wystepowac pasmami.

                  Badanie krwi na obecnosc grzyba-nic nie znaleziono.
                  Badania byly robine po 8 dniach przerwy w antybiotyku.
                  Niestety nie wiedzialam ze nalezy zbadac w laboratorium jaki lek
                  dziala na tego grzyba,w kazdym razie wyczytalam ze fukonazole nie
                  dzialaja,no chyba ze w polaczeniu z innymi tabletkami.wiec musze
                  zrobic badania ponownie.Zastanawiam sie czy moze ma jeszcze innego
                  grzyba,bo przeciez nie tylko jest candida.Moze ktos sie wypowie
                  jakie inne grzybki mogly by sie jeszcze przytrafiac?? Bo jak co to
                  nalezalo by leczyc wszystkie.

                  Wynik badan Mykoplasma pneumoniae-AK:

                  Mykoplasmy IgG ilosc 74
                  RE/ml normy: <16---negatywny

                  16-22--watpliwy

                  >22 pozytywny
                  MykoplasmyIgA pozytywny
                  Komentarz:
                  Wynik swiadczy o toczacej sie infekcji albo o swiezej infekcji.
                  Miejscami obserwuje sie (persistenz)postepujaca infekcje IgA pomimo
                  tego ze znalezino przeciwciala.
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Chl.Trachomatis-AK

                  Chl.trachomatis IgG 1.00
                  Chl.trachomatis IgA <0.9


                  Komentarz:
                  Znaleziono infekcje Chl.trachomatis.Niewielkie ilosci swiadcza o
                  przebytej infekcji.w przypadku podejrzenia swiezej infekcji zaleca
                  sie wykonanie badania moczu.
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Borelie---nic nie znaleziono w Elisa
                  Westernblot IgG p41
                  Westernblot IgM P30
                  test robiony w 5 dniu przerwy w antybiotyku .
                  ---------------------------------------------------------------------
                  Pierwsze badania na borelioze z kwietnia tego roku,bez antybiotyku:

                  Borelia IgG-Ak(Elisa) wynik 105--watpliwy
                  Borelia IgM-Ak(Elisa) wynik -negatywny

                  Borr.Westernblot IgG p41,p29
                  Borr.Wesrernblot IgM p30

                  Na dzien dzisiejszy maz oficjalnie nie ma boreliozy Poniewaz czytam
                  forum jak tylko czas mi na to pozwala bede go leczyla na borelke i
                  mykoplasmy.(doxy,azitrox,tini);a te mykoplasmy w pierwszej
                  kolejnosci.Mysle ze jesli u pacjentow z Als wykryto mykoplasmy w
                  mozgu,a takie plamy ma moj maz,to takie leczenie bedzie
                  najlepsze.Powoli pozaje wroga.Martwie sie tez tym grzybkiem.Na dzien
                  dzisiejszy maz ma przyznana 2 grupe inwalidzwtwa.Jest mi tak
                  naprawde bardzo ciezko.Jego stan z dnia na dzien sie pogarsza,mam
                  nadzieje ze uda nam sie pokonac ta chorobe.Oprocz leczenia i opieki
                  walcze jeszcze z biurokracja i korespondencjami z
                  ubezpieczalniami.Srednio dziennie dostaje 5 listow.
                  Pozdrawiam was wszystkich serdecznie dziekuje wam za to ze tu
                  jestescie i ze ze zawsze sluzycie mi rada.Szczegolnie dziekuje
                  osobie ktora udzielila mi wielu cennych rad na prywatnej poczcie.
                  Jutro tez mam dostac nastepne wyniki dot.chlamyidia pn,ciekawa
                  jestem czy cos znajda.
                  Kasia
                  Ps.czy ktos z was mial podobne wyniki na bb?



                  • katowiczanka10 Re: Witajcie, 16.09.07, 11:30
                    Na dzien dzisiejszy maz ma przerwe w antybiotykach,bo oslabienie
                    jego organizmu przekroczylo wszelkie granice.Poniewaz nie bierze abx
                    bede robila mu jeszcze raz badanie kalu i o czym wczesniej nie
                    wiedzialam mikrogram na ktore leki reaguje ten grzyb lub
                    grzyby.Wczoraj byla u niego pani od gimnastyki i powiedziala ze ma
                    bardzo postepujacy zanik miesni,jestem przerazona tym
                    wszystkim.Powiedziala tez ze nie spotkala sie jeszcze z takim
                    przypadkiem a ma multum pacjentow.Mowila ze u pacjentow z diagnoza
                    ALS trwa to min 4 lata.Moze jest ktos na forum kto wytlumaczy mi
                    dlaczego jesli jest uszkodzony uklad nerwowy(tiki miesni) zanikaja
                    miesnie?Czy sa tez tacy pacjenici na amerykanskim forum? Iczy maja
                    jakies szanse na wyleczenie,czy po prostu umieraja? Napiszcie mi
                    prawde.
                    Pozdr Kasia
                    • katowiczanka10 Re: :((((( 18.09.07, 21:20
                      Witam wszystkich serdecznie i prosze o przjecie mojego zgloszenia do
                      klubu.Dzis odebralam moj osobisty wynik na borelioze,w sumie zawsze
                      sie juz zle czulam i pomyslala a co tam tez sie przetestuje ....i
                      jest
                      IgG--120 watpliwy
                      Westernblot IgG p41,p39,p30
                      ..oprocz tego :
                      YersinienIgG--50,4 pozytywny
                      Na razie mam totalny metlik w glowie wiec pojde z psem na spacer a
                      potem spac.Dzisiejszy dzien przyniosl mi zbyt duzo "wrazen".Zrobie
                      tak jak Vivien Leigh w "Przeminelo z wiatrem" pomysle o tym jutrosmile
                      Pozdrawiam Kaska
                      • franiolek1 Re: :((((( 19.09.07, 09:38
                        Kasiu
                        To smutne wiadomosci od Ciebie.
                        Musisz wykrzesac z siebie jeszcze troche energii, zeby wszystko
                        udzwignac. Nie mamy wyboru, trzeba isc do przodu z nadzieja, ze
                        bedzie juz tylko coraz lepiej.
                        WB Twojego meza mozna uznac za pozytywny. Prawdopodobnie wielu nas
                        tutaj mialoby takie wyniki badan: jakies mykoplasmy, chlamydie,
                        candidy... Borelioza i inne tego typu infekcje sa immunosupresyjne.
                        Mozemy wiec rozwinac choroby, ktore dotad drzemaly w naszym
                        organizmie, trzymane w karbach przez nasz uklad odpornosciowy.
                        Niektorzy nagle rozwijaja ciezkie formy toksoplasmozy inni zapalenia
                        pluc. Tak juz natura tej choroby.
                        Trzeba przeanalizowac spokojnie sytuacje, wybrac odpowiedni zestaw
                        antybiotykow, srodkow na pasozyty i grzyby i leczyc sie. To jest
                        koronkowa robota, trzeba czesto cos korygowac w terapii, ciagle
                        trzymac reke na pulsie.
                        Macie dobrego lekarza, masz w sobie duzo samozaparcia, wiec dacie
                        rade i zwyciezycie.
                        Odwagi Kasiu!
                        • dorotaza Re: :((((( 19.09.07, 12:26
                          Kasiu, czy Twoj maz mial powtorzone EMG?Jedno o niczym nie swiadczy-
                          jest to bardzo trudne badanie i powinno byc wykonane przez
                          fachowca.Ponadto EMG nie przesadza o ALS wazne jest badanie przez
                          lekarza i to czy ma objaw Babinskiego,zawyzone odruchy, klonusy czy
                          spastyke.Mysle rowniez, ze maz powinien sie skonsultowac z2 a nawet
                          3 neurologami.Drzenia miesni i ich zanik sa spowodowane obumieraniem
                          neuronow ruchowych.Jednak aby potwierdzic taka diagnoze trzeba
                          wykonac szereg innych badan wykluczajacych infekcje (moze jeszcze
                          mykoplasmy bys zrobila), choroby rdzenia kregowego, mozgu,
                          metaboliczne, tarczycy.Nie trac nadzieji i szukaj.A przede wszystkim
                          wspieraj meza.
                      • 12.07.66jg Re: :((((( 19.09.07, 12:39
                        Witaj Kasiu.Moja historie znasz poprzez renix i skomentowalyscie
                        mnie odpowiednio,co zmobilizowalo moje sily do podjecia walki.i
                        dziekuje wam za to.U mnie w niemieckich laboratoriach wykryto
                        Chlamydia pneum. i borelioze.W czwartek bylam u dr.Beaty i
                        otrzymalam leczenie.Leki natychmiast wykupilam i od piatku zaczelam
                        lykac.Wczoraj moje kolana zaczely bardziej bolec niz zawsze,dzisiaj
                        bola mnie barki i miesnie wich okolicy,jakby mnie ktos kijem
                        obil.Mam bardzo luzne stolce po kilka razy na dzien.
                        Intensywnie sledze wasza historie i trzymam za was kciuki,nie
                        poddawac sie walczyc.Skorzystaj z rady i wykonaj jeszcze pare
                        badan,ktore ci polecono.Zycze wam wytrwalosci.Pozdrawiam.Jola
    • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 23.09.07, 17:49
      KAsiu może warto poysleć o LDN - w Polsce jest nie dosepny ale w
      niemczech chyba jest - czasami pomaga chorym na ALS, SM etc

      www.cpnhelp.org/what_does_ldn_mean_please#comment-18838
      • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 08:11
        Witajcie,jestesmy po kolejnych roznych badaniach i czekamy na
        wyniki.Od tego wszystkiego mozna dostac zawrotow glowy.Miedzy innymi
        robilismy badanie zywej kropli krwi,pod jakims super
        mikroskopem.Pani Dr.Biolog powiedziala ze u Franka czerwone cialka
        (ktore powinny byc rownej wielkosci )sa znieksztalcone niektore za
        duze i za male ,do tego w srodku sa przebarwione co swiadczy o
        braku jakiegos mineralu lub witaminy w organizmie.Powiedziala ,ze to
        bardzo wazne zeby znalezc przyczyne ,bo trzeba te braki uzupelnic w
        organizmie azeby system odpornosciowy dzialal prawidlowo.Przeslala
        mi emalem cala liste badan krwi ,ktore zrobilismy.Wyniki beda w
        przyszlym tygodniu.Puki co zaczelam mu podawac od wczoraj po 400mg
        unidoxu,a od srody chce mu poawac azitrox i tini.Dziekuje wszystkim
        ktorzy do mnie napisali i pisza ,serdecznie Was pozdrawiamy
        Kasia i Frank
        • franiolek1 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 10:47
          Kasiu
          Babesja, czesta choroba odkleszczowa, daje wlasnie taki obraz
          znieksztalconych czerwonych krwinek z przebarwieniem. Porozmawiaj o
          tym z pania laborantka, spytaj czy moze zrobila zdjecia tych
          komorek, albo zanies jej zdjecie komorek z babesja i spytaj czy
          obraz byl podobny. Weterynarze potrafia tez lepiej rozpoznac babesje
          w krwi, moze znasz jakiegos wterynarza, ktory zgodzilby sie te
          krwinki Franka obejrzec pod mikroskopem.
          Pozdrawiam Was i zycze sily
          Joasia
          • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 18:34
            Witaj,bede miala to wszystko na cd,wiec tak jak mi radzisz pojde z
            tym do weterynarza.Maz mial robione badania na babesje ,i nic nie
            znalezono,ale byl wtedy w 10 -tym dniu przerwy w antybiotyku.Czy
            antybiotyk ma na badania wplyw?
            Dziekuje za dobra rade i za czytanie moich postow.
            Pozdrawiamy Kasia i Frank
            • franiolek1 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 18:50
              Nie Kasiu, antybiotyk nie wplywa na babesje. Testy na babesje sa
              bardzo malo czule, rzadko wykrywaja infekcje. Jest tez wiele roznych
              babesji, test niekoniecznie szukal dobrej babesji.
              Lepszym testem jest wlasnie szukanie tego pierwotniaka w kropli
              krwi. Nie zawsze mozna nawet tam go przylapac, trzeba spedzic duzo
              czasu na szukaniu.
              Dobrze, ze macie CD, dowiedz sie od weterynarza jak wyglada obraz
              babesji w czerwonej krwince i potem sama przeszukaj wszystkie
              zdjecia. To zajmuje duzo czasu i rzadko ktoremu laborantowi chce sie
              takie cos robic. Pacjent ma silniejsza motywacje smile
              Trzymajcie sie dzielnie Joasia
              • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 19:02
                Dziekuje ci Joasiu ,zrobie tak jak mowisz.
                Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam cieplutko.
                Kasia
        • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 20:25
          Czytałam o tym badniu - to nowość- nie wiem czy to nie jakies hokus
          pokus. Na cpn jednej osobie wyszlo w tym badaniu ze krwniki sie
          kleją do siebie a po abx mniej sie klejasmile
          Pozdr
          z
          • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 21:07
            Witaj Zazulko,ciesze sie ze zajrzalas do mojego watku.Zroilismy to
            badanie ,bo lapiemy sie wszystkiegosmile
            Jesli tu zajrzysz to mam pytanie:
            Podaje od wczoraj Frankowi 400mg unidoxu,chciala bym mu dopiero od
            srody podawac do tego azotrix i tini,czy moze tak byc??.Mamy bardzo
            wazna sprawe urzedowa do zalatwienia i boje sie ze go tak zetnie ze
            mi nie wstanie.
            Pozdrowka i zdrowka Kasia
            • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 21:14
              Kasiu oczywiscie ze tak, jak mus to mus, to przy takim leczeniu
              długim kilka dni nie robi wiekszej róznicy.
              • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 30.09.07, 21:25
                Wielkie dzieki,i duzo pozdroweksmile
                Kasia
                • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 05.10.07, 10:16
                  Witajcie,jestesmy po badaniu "zywej kropli krwi".Mam nawet 2 Cd na
                  ktorym mam to wszystko nagrane.Okazuje sie ze w czerwonych cialkach
                  zamieszkuja bakterie(mysle ze wlasnie w ten sposob dostaly sie do
                  jego mozgu i robia tam swoje);wygladaja jak kropeczki w jenym cialku
                  jest ich np6-10 sztuk.Oprocz tego widac plywajace paleczki podobne
                  do zapalki z dwiema koncowkami,i inne .Pani Dr, biolog
                  powiedziala ,ze organizm Franka jest ostro zaatakowany przez
                  bakterie.Niestety nie potrafi dokladnie sprecyzowac jakie to
                  bakterie,bo zeby to dokladnie okreslic trzeba znalezc biologa ktory
                  zajmuje sie dokladnie tym tematem.Na jednym z video widac jak powoli
                  umieraja cialka i zaczynaja z nich wypadac te wszystkie
                  pasozyty.Zadzwonilam dzisiaj do instytutu chorob tropikalnych w
                  Hamburgu, chetnie bym meza tam poslala bo wtedy mozna by bylo zrobic
                  mu konkretne badania (wyizolowac chore czerwone cialko),i wtedy
                  dowiedziec sie co go "zre".Zrobie mu termin,jak nie da rady to
                  pojade tam sama i zabiore te Cd ,niech ktos to obejrzy.
                  Jesli mozna by bylo dokladnie sprecyzowac jakie to bakterie ,to moze
                  w naszych przypadkach(chorych)"poprawe" w leczeniu mozna by bylo
                  szybciej uzyskac.A w przypadku chrych ktorzy maja wyniki negatywne
                  lub graniczne w ten sposob wlasnie diagnozowac,moze nalezalo by
                  zaczynac od takich badan.Przeciez w Polsce tez ktos musi miec taki
                  mikroskop.Sedecznie was pozdrawiam i prosze o komentarze.
                  Kasia i Frank
                  • franiolek1 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 05.10.07, 10:26
                    Kasiu
                    Tu obejrzyj jak wyglada babesja w czerwonych krwinkach
                    tinyurl.com/3bbuaw
                    Czy poznajesz podobny obraz w krwi Franka?
                    Warto faktycznie isc z tym do szpitala ze specjalizacja
                    parazytologii i chorob zakaznych. Niech oni sie poglowia co to
                    takiego.
                    Pisz regularnie co sie u Was dzieje.
                    Chyba sie wybiore do Was na takie badanie....
                    Pozdrawiam Joasia
                  • franiolek1 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 05.10.07, 10:38
                    Wczoraj myslalam o Twoim Franku.
                    Bylam z moja Julka na rehabilitacji u fizjoterapeuty i ta kobieta mi
                    opowiadala, ze ma pacjentke, 40 lat, lekarz pediatra, u ktorej
                    piostawiono diagnoze ALS. Kobieta pamieta kleszcza, pamieta rumien,
                    myslala nawet o boreliozie. Zrobila badania i wyszly negatywne (
                    prawdopodobnie byla to Elisa, bo we Francji robia jedynie Elise),
                    wiec wykluczyla borelioze. Podobno jest zrozpaczona, chwyta sie
                    wszystkiego, probuje nawet terapie genowa ( nie wiem czy to sie tak
                    nazywa po polsku).
                    Nie znam tej kobiety, nie wiem skad jest, nie moge do niej dotrzec.
                    Fizjoterapeutka nie chce posredniczyc, bo jest objeta tajemnica
                    zawodowa i byla nawet przerazona, ze mi cala sytuacje opowiedziala.
                    Po rozmowie ze mna zgodzila sie podac na kartce numer telefonu
                    mojego lekarza tej kobiecie. Moze to cos da...
                    Ile takich przerazonych i cierpiacych ludzi jest w okol nas...
                    To przerazajace.
                    • wroteknowynick Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 05.10.07, 11:33
                      Formy ktore widac pod mikroskopem u wielu z nas posiadaja wiele nazw.
                      Formy plazmolityczne, pseudokrętki, formy L...
                      Nikt jednak nie wie co to jest, nie jest to na pewno rezultat apoptozy poniewaz
                      apoptoza wytwarza okrągłe bańki a nie podłużne pałeczki.
                  • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 05.10.07, 18:33
                    cpn - ciałka podstawowe wykorzystuja erytrocyty do podrózowania.
                    Chociaz ja w to badanie z kropli krwoi to tak średnio wierze
                    • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 06.10.07, 00:14
                      Witajcie ,dziekuje za to ze do nas zagladacie.
                      Joasiu,dzieki ze o nas pamietasz i myslisz,jesli bys chciala zrobic
                      sobie takie badania,to mozesz do nas przyjechac w kazdej
                      chwili,miejsca mamy dosyc.Serdecznie zapraszamy.
                      Jesli by ktos chcial zobaczyc video lub zdjecia krwi,to moge
                      przeslac.
                      pozdrawiamy K+F
                      • franiolek1 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 07.10.07, 11:27
                        Odbierz Kasiu poczte gazetowa
                        • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 22.11.07, 21:58
                          Witam was wszystkich serdecznie po takiej wielkiej przerwie,mam
                          nadzieje ze jeszcze sobie mnie i mojego Franka przypominacie.Zbieram
                          sie juz do tego pisania od kilku dni nic mi z tego nie wychodzi ale
                          dzis sie mobilizuje!
                          Frank byl w szpitlu ok miesiaca.Najpierw sama go zawiozlam na
                          immunologie ostry dyzur,bo doszlam do wniosku ze cos niedobrego sie
                          z nim dzieje,z dnia na dzien byl coraz slabszy,odstawilam mu
                          antybotyki i nic.....coraz gorzej.Jest prywatnie ubezpieczony wiec
                          nie musi miec skierowania.Powiedzialam panu profesorowi ze
                          podejrzewam u Franka streptokoki,on wysluchal mnie grzecznie,polozyl
                          go do lozka na na tydzien robili mu badania wszystkie mozliwe
                          (zrobili na nim kase) ale nie na to o co ja prosilam.wypisali go po
                          tygodniu i stwierdzili ze nic mu nie dolega.Na 3 dni wzielam go do
                          domu. Nastepny oddzial neurologia(to juz musowo bo kasa chorych
                          czeka na diagnoze ALS,zeby wyslac go na rente!)Dzwonia mi nawet na
                          komorke,posylaja dziwne listy z dziwnymi pytaniami)Jest dosc drogim
                          pacjentem nie dosc te szystkie badania to jeszcze musza mu placic,ma
                          dobra polise.Idzie z tego wszystkiego zwariowac.
                          Najlepsze z tego wszystkiego zdarzylo sie w miedzy czasie,bolalo
                          mnie tak serce z tego wszystkiego,przez kilka dni ze pewnego dnia
                          kiedy Frank byl w szpitalu,poszlam na ostry dyzur i powiedzialam ze
                          bardzo boli mnie serce,Frak strasznie nalegal wiec poszlam...
                          zrobili mi EKG i od razu znalazlo sie przy mnie kilka osob zaczeli
                          mi dawac cos na rozcienczenie krwi i od tego momentu nic do picia
                          nic do jedzenia,cos z tym serduszkiem nie bylo tak .Potem juz na
                          oddziale kardiologi jakis palant budzil mnie w nocy pobieral
                          krew,mierzyl cisnienie,podawl mi basen i szpitalne podpaski.Myslalam
                          ze mi sie to wszystko sni jakis niedobry sen,jakas paranoja ale to
                          dzialo sie naprawde.Frank na neurologi na 8 pietrze a ja na 2
                          kardiologia.Szpital ten jest on naszego miejsca zamieszkania
                          oddalony ok 30 km.Na szczescie jest u nas i byla w tym czasie moja
                          mama ,bo nasz pies i papugi chyba by pozdychaly.Jak zadzwonilam do
                          mamy do domu to nic tyko placz.Wypuscili mnie po 3 dniach ze
                          skierowaniem do kardiologa.Ale musze czekac do polowy grudnia na
                          wizyte,a jak bedzie mi gorzej to znow ostry dyzur.
                          Tak na marginesie to ja mysle ze to serce to moja borelioza.
                          Jeszcze sie nie lecze,nie mam czasusmile
                          Dalej o Franku...Profesor neurolog nawet sympatyczny.zrobil mu
                          wszystkie badania w kierunku ALS i podobnym schorzenim
                          neurologicznym,i zaczal kiwac glowa w mojej obecnosci.powiedzial ze
                          duzo symptomow jakie ma Frank jest nietypowych i nie pasuja do ALS.
                          Wypuscili go teraz w piatek .....bez diagnozy.Za to podali mu w
                          szpitalu Intrateck imunnoglobuliny,6 butelek po 200ml.Artur chyba
                          kiedys o tym pisal to strasznie drogi lek.Ta dawka kosztowala ok
                          6000tys euro.Profesor powiedzial ze 17 grudnia nastepne 6 butelek i
                          czeka na jakas poprawe,jesli tak bedzie, to nie bedzie mial diagnozy
                          ALS.Profesor powiedzial ze to nie takie proste podac nawet jemu taki
                          lek,bo on to musi uzasadnic i wytlumaczyc kasie chorych.Ciesze sie z
                          tego, wiem ze to nie antybiotyk,ale napewno mu to nie zaszkodzi.
                          Od niedzieli zaczelam mu podawac doxy 200mg ,dzis 4 dzien od jutra
                          bede mu dawac 400mg .Wiem ze to malo,ale on jest bardzo slaby ,juz
                          tylko raz dziennie wstaje z lozka...Po drugim dniu podania doxy
                          dostal wysypki na dloniach od strony wewnetrznej takiej
                          oporyszczki.Poca mu sie dlonie.Lekarz domowy powiedzial ze to jest
                          mozliwe ze jesli ma steptokoki pneumonie to jesli byly w dloniach w
                          ktorych ma niedowlad to to moze byc reakcja skory na toksyny.
                          Zaraz bede pisac dalej.....

    • zazule Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 22.11.07, 22:55
      Witaj kasiu , martwiłam sie co tam u Was co to za dziwna bakteria o
      której piszesz?
      pozdr
      zaz
      • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 22.11.07, 23:21
        Witaj Zazulko,ciesze sie ze o nas nie zapomnials.Teraz musze sie
        zajac Frankiem:Mowie o streptococcus pneumoniae,to ta bakteria ktora
        obecnie wywoluje sepsje w Polsce:Reszte napisze jutro.
        Pozdrawiam Cie mocno
        • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 23.11.07, 21:07
          Witam,oto czesc dalsza dla zainteresowanych.
          Wyniki badan w szpitalu:
          przeciwciala na paciorkowce podwyzszone,granica lezy ponizejIE/ml 200
          jego wynik 236
          plyn mozowy czysty

          podwyzszony alphaFordin(nie wiem co to jest)
          norma..mniej niz 15 U/ml u niego 28
          Yersinia Elisa IgG 48,77 norma ponizej20
          YersiniaW blot IgG watpliwa
          Mykoplasma pneumonie Elisa IgG 37,70 norma ponize 20
          Borelia Elisa IgG 35,91 norma ponizej20
          Chlamydia pneumonie Elisa IgA podwyzszona
          Chlam.pneum Elisa IgG podwyzszona
          Wycieli mu tez kawalek nerwu w okolicy piety i beda badac czy jest
          stan zapalny, wyniki za 2 tygodnie.
          Nie wiem jak to nazwac wiec napisze tak:
          W barierze krew mozg stan zapalny podwyzszone proteiny norma ponizej
          50-ciu a frank ma 97
          Pozdrawiam Kaska
          • katowiczanka10 Re: Dó Artura 09.12.07, 22:50
            witaj Artur,kiedys pisalam w watku usuwanie toksyn o tej ;maszynce;
            o nazwie Detox Spa ktora ponoc miala usowac toksyny,pisales wtedy ze
            dobrze dziala na nerwy jesli sa uszkodzone.Miales racje moj maz po
            jakims czasie zaczal poruszac stopa ktora wczesniej ciagnal za
            soba.W zwiazku z tym mam do Ciebie pytanie,czy mozna w tej misce
            moczyc dlonie??Frank nie potrafi juz sam jejsc,moze mu to pomoze?
            Poza tym w najblizszym czasie dostanie diagnoze,wiec bylo by dobrze
            zeby nie dostal diagnozy ALS....
            Napisz prosze co sadzisz o podaniu glutation w zastrzykach ?
            Z gory dziekuje Kaska
            • katowiczanka10 Re: Do wszystkich 16.12.07, 00:03
              Witajcie,
              chciala bym was spytac o rade.Frank idzie w poniedzialek do szpitala
              dostanie nastepna porcje imunnoglobulin -6 butelek po 200ml(z tego
              co pamietam nazywa sie to intrateck).W tej chwili podaje mu 450mg
              unidoxu na dzien, plus witam i probityki.Czy powinnam mu na czas
              podania odstawic antybityk?Czy moga byc jakies reakcje krzyzowe?
              z gory dziekuje Kaska
            • artur737 Re: Dó Artura 16.12.07, 06:19
              Mysle, ze mozna sprobowac i na dlonie, w kazdym razie nie przypuszczam by jakos
              specjalnie zaszkodzilo jezeli nawet nie pomoze. Watpie aby to urzadzenie usuwalo
              toksyny - raczej cos tam zmienia i neurony zaczynaja troche lepiej dzialac.

              Nie mam zdania na temat tego glutationu.
              • franiolek1 Re: Dó Artura 16.12.07, 11:22
                Wiesz co we Francji istnieje olejek, ktory swietnie poprawia stan
                skory. Kiedys juz to wpisywalam na forum - to jest olej ogorecznika
                lekarskiego. Jest rewelacyjny - poprawia stan skory, ale tez wplywa
                na regeneracje ukladu nerwowego. Po francusku to huile de bourrache,
                tu jest link fr.wikipedia.org/wiki/Bourrache_officinale.
                Napewno znajdziesz to w Niemczech.
                Sprobuje zaraz znalezc watek o oleju.
                • katowiczanka10 Re: stopy i dlonie,biotrakson 16.02.08, 01:26
                  Chcialam spytac czy ktos spotal sie z takim objawem.Frank 3 tydzien
                  tylko na biotraksonie.Kazdego wieczora zaczynaja go piec stopy i
                  dlonie ,po prostu ogien.Czy ktos tak mial??
                  Pozdrawiam Kaska
                  • franiolek1 Re: stopy i dlonie,biotrakson 16.02.08, 01:59
                    Kilka osob taki objaw opisywalo, czesto jest tak przy bartonnelli.
                  • hanka78 Re: stopy i dlonie,biotrakson 16.02.08, 15:36
                    ja czuję od niedawna pod stopami takie fale gorąca ale raczej nie
                    pieczenia, bartonelle mam...
                    • katowiczanka10 Re: stopy i dlonie,biotrakson 17.02.08, 19:43
                      Dziekuje za odpowiedzi,we wtorek wysylam krew na badania bartoneli i
                      babesi.
                      Chcialam sie jeszcze zapytac czy ktos sie z czyms takim spotkal.Otoz
                      przy badaniu pod mikroskopem w kierunku babesi lekarz napisal ze
                      babesji wprawdzie nie ma ale widac mocna Lymphomonozytose.I w tym
                      tygodniu badania krwi standartowe i znowu podwyzszona ilosc
                      limfocytow.Czy sa jakies badania ktore mogly by wyjasnic co w tych
                      limfocytach jest w srodku?Pewnie glupie pytanie, ale ja po prostu
                      sie nie znam.
                      Pozdrawiam Kasia
                      • mea_51 Re: stopy i dlonie,biotrakson 18.02.08, 08:03
                        Mam ustawiczne pieczenie głowy, stóp /czasami dłoni / od 5 lat.Mam bart,
                        podejrzewam tez babs. Pozdrawiam ciepło
                        mea_51
                      • zazule Re: stopy i dlonie,biotrakson 18.02.08, 08:23
                        Uczucie palenia to moze być efekt bartonelli ( ja tak miałam).
                        Jednak cpn tez lubi stopy wiec jak są bóle to mogą byc dodatkowo od
                        cpn.
                        Ja miałam monocytoze - czyli za duza ilosc monocytów. Spadlo po
                        doksy.

                        pozdr
                        z
                        • katowiczanka10 Re: bartonella babesia 18.02.08, 19:09
                          Dzis dzownilam do laboru,jutro wysylam krew .Rozmawialam z panem
                          biologiem o chorobie i symptomach Franka.Powiedzial ze jesli juz
                          jest tak dlugo chory to nie robic pcr tylko elisa czy sa
                          przeciwciala.Co wy na to??
                          pozdr Kasia
                        • hanka78 Re: stopy i dlonie,biotrakson 18.02.08, 20:14
                          w którymś wątku już o tym pisałam, mnie od kiedy mam rozszalała borelką monocyty
                          wzrosły 2,5 raza. Monocytoza najczęściej jest przy mononukleozie zakaźnej ale
                          też przy kile - więc czemu nie przy borelce smile ?
                      • hanka78 Re: stopy i dlonie,biotrakson 18.02.08, 20:03
                        ja też mam od wielu lat izolowaną limfocytozę, taka limfocytoza zdaża się czasem
                        w stwardnieniu rozsianym... z tego co jeszcze czytałam to taka limfocytoza może
                        w rzeczywistości nie być limfocytozą - tylko odsetkowo limfocyty są powiększone
                        przez spadek granulocytów, które są notorycznie wyniszczane w walce z bakteriami.
                        mnie 4 lata temu podejrzewano PBL ale się z tego wycofali...
                        • katowiczanka10 Re: babesia bartonella 18.02.08, 21:37
                          Dziekuje Haniu za info kazda wskazowka mi sie przyda.A czy nie
                          myslalas kiedys o leichsmani,ten pan biolog do ktorego bede wysylac
                          krew powiedzial mi wlasnie ze taki objaw(limfomonozytoza) wystepuje
                          w tej chorobie?jak wiesz z pewnoscia ta choroba wystepuje czesto u
                          psow.A nasz pies mial juz 2 razy z niewiadomej przyczyny jakies
                          uczulenie i wygryzl sobie czesc futra na grzbiecie.od weterynarza
                          dostal antybiotyk i mu przeszlo.
                          Napiszcie kochani co sadzicie o "elsa" na babesie i bartonelle?
                          Czy uperac sie przy " pcr".
                          Pozdrawiam Kasia
                          • hanka78 Re: babesia bartonella 19.02.08, 18:21
                            ojej a co to takiego ta leichsmania?
    • katowiczanka10 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 19.02.08, 18:30
      Haniu,troche przekrecilam ,i wklejam prawidlowa nazwe
      pl.wikipedia.org/wiki/Leiszmanioza
      • katowiczanka10 Re: wyniki biopsji, 20.02.08, 14:08
        jak pisalam wczesniej Frank mial biopsje nerwa.Nic nie
        znaleziono.Ale tak przypuszczalam ze nic nie znajda.Bylo to w
        listopadzie ubieglego roku.Rana po szyciu wprawdzie sie zagoila ale
        po prawie 3 msc bardzo dziwnie wyglada.Miejsce szycia jest wisniowo-
        fioletowe, ale zagojone.Ponadto z 2 tyg temu skaleczyl sie,takie
        zwykle zdrapanie skory.Moim zdaniem bardzo powoli goi sie to
        zdrapanie,to chyba nie jest normalne.Macie jakies doswiadczenia w
        tym temacie?
        Moga byc przyczyna jakies bakterie ew pasozyty?
        pozdrawiam Kasia
        • bagnowska Re: wyniki biopsji, 20.02.08, 15:13
          Kasia, mój Grzesiek wylał sobie na nogę trochę gorącej wody, nawt nie wrzątek,
          to było ze trzy miesiące temu. pomijając, że goiło się to i ślimaczyło bardzo
          długo, to teraz pozostał bardzo brzydka fioletowo-sina ( nie czerwona) paskudna
          blizna. A nie wygladało to aż tak grożnie...No i znowu jakaś zbieżność, co Ty na
          to? Pozdr - Basia
      • hanka78 Re: Borelioza i podejrzenie o ALS.... 20.02.08, 16:59
        dziękuję Kasiu za info... wydaje mi się, że nie mam tego... ale kto wie...? Ja
        mam bardzo podobne objawy do twojego męża, dlatego zawsze czytam co piszesz i
        sama piszę jeśli to jest choć troszkę na temat....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka