a-n-n-a
17.08.07, 12:27
Witajcie,
moj partner jakies 3 tygodnie temu cierpial na okropne bole zoladka,
przypominajace objawy choroby wrzodowej. Po jakichs dwoch tygodniach bole
ustapily, ale w miedzyczasie poszedl do lekarza i zrobil wiele roznych testow
krwi i kalu, w tym na borelioze (w sumie 3, z czego 2 wyszly dodatnio). Jakis
czas temu cierpial tez na potworne bole dwoch gornych zebow, ktore wprawdzie
zostaly wyleczone przez dentystow, ale nadal bolaly. Te bole tez juz ustapily.
Wczesna wiosna uskarzal sie na bol gardla, ktory jakos przez kilka tygodni nie
mijal, ale obecnie go juz nie ma.
Lekarz powiedzial, ze ma borelioze, ale byc moze nie jest silna i dlatego chce
zrobic te same badania na poczatku wrzesnia. Choroba ta nie jest na pewno
ogromnym szokiem, poniewaz studiowal lesnictwo i kleszczy mial tyle, ze nie
jest w stanie zliczyc. Ostatniego w zeszlym roku. Natomiast nigdy nie mial
zadnego wiekszego zaczerwienienia czy opuchniecia. Ponadto pracowal w kilku
krajach afrykanskich, w rejonach malarycznych i nic mu tam bezposrednio nie
dolegalo, poza biegunka. Dodadam, ze zostal tez zbadany na kilka innych chorob
tropikalnych.
Dla mnie kontorwersyjne jest to, czy bedac jego partnerka tez moge sie
zarazic? Czytalam juz na ten temat i zdania sa podzielone (z przewaga na nie).
Jego lekarz tez powiedzial, ze nie. Sama nigdy nie mialam do tej pory
bezposredniego kontaktu z kleszczem. Niepokoi mnie jednak to, ze jakies 2
miesiace temu mialam dziwna wysypke na calym ciele oprocz twarzy, ktora
przypominala zlewajace sie ze soba ukaszenia komara lub pokrzywy, i swedziala
na tyle, ze nie moglam pojsc do pracy, ani tez zakladac ubran. Pierwszy raz
pojawila sie po umyciu pod prysznicem, za drugim razem po zjedzeniu truskawek
itd. I tak pojawiala sie i schodzila przez kilka dni bez wyraznej przyczyny,
ale z kazdym dniem coraz slabsza. Po podaniu lekow antylaergicznych ustepowala
z miejsca. Od polowy czerwca wiecej jej nie mialam. Bylam tez u alergologa i
zrobilam rozne mozliwe testy. Wyszlo, ze mam uczulenie na roztocze. Wzielam
antybiotyki, posmarowalam sie kremem z recepty. Od ponad miesiaca nic nie
biore, a mieszkam w tym samym domu, ktory z ta sama czestotliwoscia sprzatam i
poza kichaniem aktualnie brak jakichkolwiek innych objawow. Czy to mozliwe, ze
alergia ot tak sobie znikla, zmniejszyla sie czy moze to jakas inna choroba?
Zaobserwowalam tez, ze zle reaguje na ukaszenia komara. Najczesciej po kazdym
ukaszeniu pojawia sie rumien, ktory znika po kilku godzinach. Ale przy
niektorych zostaje kilka tygodni i przypomina zmniejszajacy sie stopniowo
siniak. Nie zalezy to tez od tego, czy to miejsce drapie. Nigdy nie
dezynfekuje tez miejsc ukaszen (powinnam?)
Czy macie jakies doswiadczenia z Waszymi partneram, chorujacymi na borelioze -
czy doszlo do zarazenia?
Pozdrawiam serdecznie