Dodaj do ulubionych

Ofiara śmiertelna forum borelioza?

18.11.07, 01:09
Tak, to znowu ja - znalazłem coś czym MUSZĘ się podzielić. Może na początek
odpowiem na parę pytań do mnie:

1. tak, na stronie vegie.pl podałem parę błędnych informacji na temat testów, tamten
tekst miał dawno temu być poprawiony. Mea culpa że tego nie zrobiłem do tej pory.

2. testy Elisa na chlamydię wychodzą czasem fałszywie dodatnie, a w klasie IgG
wychodzą dodatnie niejako z reguły, starczy że organizm 3 lata temu miał przez
tydzień kontakt z bakterią. Dodatkowo test IgM wychodzi pozytywny po każdym
zapaleniu gardła - cały czas mamy styczność z chlamydia pneumoniae, to jest tak
popularne przecież jak katar. Problem stanowi tylko dla osób bez "genu odporności".

3. Owszem, uzupełniam stronkę o boreliozie, owszem czytam - obecnie próbuję
dociec, czy marshall (jakkolwiek to się pisze) to ściema czy nie. Jeszcze raz wszystkim
polecam dział "naturalne metody", naprawdę warto

4. Specjalnie dla Pionek1 - a także pozostałych, w regeneracji nerwów niezbędna jest
cała gama różnych środków, m. in. witamina B12, która w końskich dawkach działa jak
magiczna różdżka, czasem nawet likwidując paraliż. Druga rzecz, mówisz że na
wyjazdach nabierasz wyjątkowej energii.. a może po prostu przejście choroby ujawniło
alergię na roztocza? Ostatnio poszedłem na 1 dzień do szpitala (prostowanie
przegrody), chroniczne zapalenie gardła, naprawdę ciężkie (nie chciano mnie
dopuścić do zabiegu, próbowano wciskać ciężkie antbiotyki) znikło w ciągu 24 godzin.

5. specjalnie dla nienawidzacych mnie - byc moze zdecyduje sie "na wszelki wypadek"
na krotkotrwala terapie antybiotykiem, aby sprawdzic wystapienie herksa. Co prawda
glownie ze wzgledu na chlamydia trachomatis, ktora moglem od jednej laski zalapac,
ale przy okazji tez wykryje gdyby pare kretkow przezylo u mnie atak bialych krwinek.
Jest to dosc watpliwe, ale jednak mozliwe. Bedziecie mieli o czym pisac, hihi.

Dobra, a teraz o czym chciałem napisać.

www.borelioza.org/historie/klematis.htm
czy pani klematis7 przeżyła kurację na którą namówili ją spece z forum borelioza?

Początek choroby

Autorka opisuje swoje schorzenie, które nijak nie przypomina boreliozy - rozwija się
zbyt szybko, daje ujemne testy, nie reaguje na antybiotyki.


maj 2006

"Na szczeście znalazłam FORUM. Przez trzy dni płakałam ze strachu. Ale dostałam
adres lekarza, to już coś! "

Czerwiec 2006

Wyraźnie opisane objawy infekcji pierwotniakowej

Lipiec 2006

Opisane objawy drożdżycy wywołanej nieumiejętnym ordynowaniem antybiotyków

Sierpień 2006

Wyraźnie opisana niezwykle silna reakcja na środek zwalczający infekcje
pierwotniakami.

Październik 2006

Polecona przez "mądrych" w internecie dieta przeciw drożdżycy doprowadza do
znacznego pogorszenia stanu zdrowia.

I teraz uwaga, najlepsze - albo najtragiczniejsze:

Wrzesień 2007

Po zastrzyku z nowego antybiotyku bohaterka wyraźnie opisuje objawy, które mogą
świadczyć o uczuleniu na ten środek. Każdy kto chociaż TROCHĘ orientuje się w
medycynie wie, że drugie podanie tego samego środka wywoła reakcję o wiele
mocniejszą. Najprawdopodobniej śmiertelną.

Październik 2007

"Udało mi się znaleźć wreszcie przychodnię, w której robią mi te zastrzyki. Bez
lignokainy, wolno, żeby nie rozerwać mięśnia. Więc jednak się da to zrobić dobrze.
Chciałam tutaj przeprosić wszystkich, których musiałam okłamać, żeby dostać te
zastrzyki. Nie miałam innego wyjścia sad"



Pytanie, czy pani Klematis7 przeżyła drugą dawkę antybiotyku?

Dlaczego nikt jej nie powiedział, żeby wybrała inny antybiotyk, o identycznym
działaniu?

Dlaczego nikt nie zasugerował, aby przeprowadziła próbną terapię przeciw
pierwotniakom?

Dlaczego nie brała leków powstrzymujących oczywisty przecież objaw
autoimmunologiczny?

Dlaczego nie przeprowadziła badań na schorzenia autoimmunologiczne, skoro po
pierwsze miała ich objawy, po drugie nie było dobrej reakcji na antybiotyk (która to
reakcja jest dowodem na istnienie schorzenia), po trzecie wreszcie - borelioza ponoć
jest w stanie tego typu schorzenia po prostu wywołać?

Dlaczego nie prowadziła intensywnej, równoległej terapii chroniącej stawy i nerwy -
takie terapie są możliwe?

Reasumując, pani Klematis7 najprawdopodobniej prowadziła terapię na niewłaściwą
chorobę, na dodatek w niewłaściwy sposób, co doprowadziło do stanu silnego
zagrożenia życia, a być może do śmierci. Jest oczywiście możliwe że faktycznie miała
boreliozę, ale... to naprawdę baaaaaardzo wątpliwy scenariusz.

Jest bardzo prawdopodobne, że dobry lekarz w kilka dosłownie tygodni wyleczyłby
właściwe schorzenie, najprawdopodobniej autoimmunologiczne albo infekcję
pierwotniakiem produkującym toksyny prowokujące reakcję właśnie
autoimmunologiczną. No ale przecież "Na szczeście znalazłam FORUM. Przez trzy dni
płakałam ze strachu. Ale dostałam adres lekarza, to już coś!"

To tyle, dziękuję za uwagę smile
Obserwuj wątek
    • klematis7 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 18.11.07, 15:36
      Pierwsza ofiara smiertelna forum borelioza bedziesz ty, jak cie
      tylko dorwe ty genetyczna pomylko ewolucji. Jak widzisz mam sie
      dobrze, ale jesli wolisz to mozesz sobie myslec, ze pisze do ciebie
      zza swiatow. Mam gdzies to twoje beznadziejne forum mirror i jesli
      bedziesz mnie prowokowal i zabieral mi wolne niedzielne chwile na
      odpowiadanie na twoje glupawe posty, to obiecuje ci, ze po smierci z
      pewnoscia nie dam ci spokoju. Niech ci sie nie wydaje, ze jestes
      madrzejszy od lekarza, ktory mnie leczy - jest zakaznikiem, a nie
      wyczynowo uprawiającym sport wuefista, który robi uprawnienia
      instruktora sportu i chce zostać mistrzem Polski (w czym? w rzucie
      głupota na odległość?). Masz maniere aptekarza, ktoremu nie udalo
      sie skonczyc medycyny i wymadrza sie nad kazda recepta. Jesli jestes
      taki swietny, to otworz prywatna praktyke, nagroda w niebie cie
      pewnie nie minie. Posurfuj troche w sieci i uzupelnij wiedze -
      niektore borelki leczy sie kilka lat.
      No, jeff, to mi dales teraz nieoczekiwaną motywacje do
      wyzdrowienia!!! O niczym innym w tej chwili nie marze, tylko o tym
      zeby cie spotkac! Chociaż pewno to ryzykowne, bo jeśli uprawiasz
      kulturystykę na sterydach, to nie mam szans.

      ps. moderatorzy tego forum wyraźnie sobie nie radzą z moderowaniem
      • jeff01 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 18.11.07, 21:17
        o, przezyla

        OK, pomylilem sie. To NA PEWNO jest borelioza. Z cala pewnoscia najwlasciwsza
        terapia to gigantyczne dawki antybiotykow.

        Masz absolutna racje. Nie przejmuj sie, ze antybiotyki nie dzialaja. Nie zwracaj uwagi
        na to, ze testy wychodza negatywne. Pamietaj, zeby regularnie zwiekszac dawki
        lekarstw. Koniecznie korzystaj tylko z uslug lekarza poleconego na FORUM, jak ognia
        unikaj wszystkich innych - to oszusci i idioci.

        W zadnym wypadku nie rob testow na te kilkaset innych chorob, ktore daja identyczne
        objawy. Szkoda pieniedzy, to na pewno borelioza. Chyba, ze koledzy z FORUM poleca
        test, wtedy zrob go od razu. Na przyklad na przenoszona przez kleszcza chlamydia
        pneumoniae. Pamietaj, aby nie zwracac uwagi na to, iz wg medycyny chlamydia jest
        bakteria odpowiedzialna za zapalenie gardla i kazdy to ma raz w roku. To bzdury,
        spisek lekarzy. Racje maja tylko koledzy z forum. Pamietaj o tym przy kazdej dawce
        antybiotyku, ktory zazyjesz.

        Pod zadnym pozorem nie probuj terapii przeciw pierwotniakom. To, ze najsilniej
        reagowalas na srodek antypierwotniakowy to czysty przypadek, szkoda zdrowia zeby
        isc ta droga.

        Nigdy, ale to nigdy nie probuj terapii przeciw schorzeniom autoimmunologicznym,
        ktore objawiaja sie opuchlizna stawow, bardzo silnymi bolami w tym rejonie,
        wycienczeniem organizmu. Z pewnoscia nie masz takiej choroby. Nie wchodz
        przypadkiem na stronke www.borelioza.vegie.pl gdzie niedlugo bedzie wypis
        najpopularniejszych schorzen autoimmunologicznych atakujacych stawy, jak rowniez
        metody diagnozy i leczenia. Ta stronka jest beznadziejna, autor to idiota i czytanie
        tego to strata czasu

        A teraz idz i zazyj swoja dzisiejsza dawke antybiotyku.


        (niech ktos zrobi cos, abym byl w stanie dotrzymac obietnicy nie-pisania i
        pozostawienia oszukanych ludzi ich wlasnemu losowi)
        • ccicci Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 18.11.07, 22:42
          Jeff, mam wrażenie że czasami nie myślisz. Może zadaj sobie trud i
          przeczytaj skrupulatnie na poziomie komórkowym co to są choroby
          autoimmunologiczne. Osobiście uważam alergie i ch.
          autoimmunologiczne za bzdury. Zawsze mi wmawiano jakieś alergie,
          albo choroby reumatyczne na tle autoimmunologicznym, które dziwnym
          przypadkiem szybko mijały po podaniu antybiotyków a zupełnie nie
          ustępowały po nawet długotrwałym leczeniu lekami przeciwzapalnymi
          czy przeciwhistaminowymi. Tak oczywiste dla doktorów objawy alergii
          jak załzawione oczy i lecąca ciurkiem woda z nosa, po 3 dniach
          antybiotykoterapii zamieniała się w gęste zielone ropne kluchy,
          podczas gdy wcześniejsze leki na alergię podawane przez ponad
          miesiąc tylko pogarszały stan.
          Jeśli chodzi o chlamydię pneumonia, to według mojego podręcznika
          pt"Mikrobiologia lekarska" , powoduje ona zakażenia grypopodobne,
          zapalenia zatok, gardła, oskrzeli, atypowe zapalenie płuc(
          niesłyszalne przy osłuchu) oraz bierze udział w tworzeniu płytek
          miażdżycowych w tętnicach wieńcowych, więc może być też sprawcą
          zawałów serca. Ponieważ występuje powszechnie i łatwo się przenosi
          jest źródłem częstych zakażeń a nieleczona u wielu ludzi może
          przechodzić w stany przewlekłe.
          • baska192 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 00:11
            cos Ci sie pomerdalo.Reakcja wstrzasowa wystapic zawsze
            moze ,niezaleznie czy jest to drugie czy 17 wstrzykniecie
            antybiotyku.A wlasciwie co Ty masz wspolnego z medycyna????Chyba
            nic!!!!
          • jeff01 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 00:41
            nie rozumiem jednego - po co się wypowiadasz, skoro nie masz praktycznie żadnej
            wiedzy? Nie uważasz, że powodujesz zagrożenie - ktoś to jeszcze przeczyta i weźmie
            na poważnie?

            Pierwszy błąd - załzawione oczy i woda lecąca ciurkiem mogą ale nie muszą być
            objawem alergii. Zazwyczaj są, czasem nie. Dodatkowo, mogą być objawem reakcji
            na produkty przemiany materii bakterii - powiedzmy nieszkodliwych dla 99,9%
            populacji bakterii, reakcja zaś może być niealergiczna. To powinien być pierwszy strzał
            lekarza. Faktem jest, że w 95% przypadków leki przeciwalergiczne pomagają, nic
            dziwnego że lekarz strzelał w tym kierunku.

            Drugi błąd - o choroba autoimmunologicznych (czy może raczej reakcjach
            autoimmunologicznych) nie wiesz nic. Poczytaj i się dowiedz. Są leki które to leczą, po
            2 latach antybiotyków nie ma żadnej poprawy, stawy dalej rypią, po tygodniu terapii
            na właściwą chorobę po bólu nie ma śladu. Ale zawsze możesz wierzyć, że takie leki
            nie mają prawa działać i należy dalej podawać antybiotyk. Bo u jednej jakieśtam osoby
            zadziałał.

            Cały problem to właściwie zdiagnozować chorobę. Niektóre toksyny wytwarzają
            specyficzną reakcję autoimmunologiczną, dającą identyczny obraz jak np
            reumatoidalne zapalenie stawów. Niektóre reakcje są naprawdę bardzo rzadko
            spotykane, np pewien bardzo rzadki gatunek pierwotniaka może produkować toksynę,
            która sprowokuje reakcję tylko u bardzo nielicznych osób - i taki np może być
            przypadek klematis7. Medycyna nie zna nawet połowy możliwych chorób. W
            przypadku braku rozpoznania (ujemna Elisa, zła reakcja na antybiotyk) leczy się na 2
            sposoby - po pierwsze objawowo, po drugie obserwując reakcję na leki. No, ale to dla
            ludzi którzy trafili do _dobrego_ lekarza.

            Chlamydia pneumoniae - znowu piszesz bzdury. Nie jest prawdą, że powoduje
            powstawanie blaszki miażdżycowej. Prawdą jest, że u bardzo wąskiej grupy ludzi, ludzi
            najprawdopodobniej z defektem genetycznym, taka reakcja faktycznie zachodzi. Ale
            dla 99,9% populacji chlamydia pneumoniae nie stanowi większego zagrożenia niż np
            katar. Zaś testy Elisa wyjdą u nich pozytywnie, a jakże. Na przeziębienie też wyjdą
            dodatnie.

            Chlamydia nie przejdzie w stan przewlekły u zdrowego człowieka. Można się
            przejmować, jeśli ma się np AIDS albo inne tego typu schorzenia.

            Atypowe zapalenie płuc można wysłuchać, chociaż faktycznie jest to nieco utrudnione.
            Głównie nasłuchuje się wtedy szum pęcherzykowy.

            Podstawą diagnostyki przewlekłej chlamydiozy naczyń wieńcowych (tej, która
            powoduje powstawanie płytek) jest podanie antybiotyku, obserwacja herksa - o ile
            wystąpi, następnie porównanie poziomu przeciwciał klasy IgM przed i po terapii.

            Na koniec, odnośnie Twojego przypadku - jak masz objawy pseudoalergiczne które nie
            schodzą po podaniu leków antyalergicznych, za to schodzą po podaniu antybiotyków,
            może powinnaś po prostu zbadać sobie jelito grube? Dla mnie to wygląda na
            bakteryjne zapalenie jelita grubego, przekształcające się w zapalenie wrzodziejące na
            tle bakteryjnym. Taka choroba bardzo pozytywnie zareaguje na antybiotyki. Objawami
            są właśnie stany zapalne stawów oraz alergopodobne objawy ze strony oczu i nosa.
            Po prostu robią się przecieki jelita, które powodują zatrucie organizmu toksynami
            produkowanymi przez bakterie. Podanie antybioli po pierwsze zabije te bakterie, po
            drugie sprawi, że nadżerki się zagoją. Choroba jest trudno diagnozowalna, jako że w
            sporej części przypadków po prostu nie występuje ból brzucha.

            Byłbym naprawdę bardzo wdzięczny, jakbyś opisała swoją kupę. Nie, nie żartuję teraz.
            Ile razy dziennie, jak wygląda (przede wszystkim czy nie jest spłaszczona albo
            mazista). Czy masz bulgotanie w jelitach, czy masz brzydko pachnące gazy. Tego
            typu objawy pozwalają często wykluczyć choroby jelit bez badania.

            Mam też przy okazji pytanie, czy którykolwiek lekarz pytał Cię o takie rzeczy?

            Jeśli trafiłem w jednostkę chorobową, będzie można pogadać o skierowaniu do
            odpowiedniego specjalisty i terapii uzupełniającej. Jak nie, może jednak podaj
            pozostałe objawy...

            ps. o zapaleniach jelita grubego jest osoby rozdział na wiadomej stronce internetowej,
            właśnie z tego powodu, że ludzie mylą często te choroby z boreliozą.
            • zgoorek Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 07:21
              Znowu będę Cię karcić, Jeff.
              W poprzedniej wypowiedzi: po 1 akapicie nie chce się człowiekowi
              dalej czytać. Od razu widać, że zanim dojdzie się do jakiejkolwiek
              treści, trzeba się przebijać przez Twoje pokrzykiwania - bez
              szacunku dla rozmówcy i bez uzasadnienia.
              Spróbuj może zaczynać pisanie od razu od drugiego akapitu, co?
              • jeff01 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 12:12
                jak tylko osoby które przeczytały jeden rozdział jednej książki medycznej przestaną
                wmawiać mi, że wiedzą więcej od lekarzy - oraz, co najważniejsze, PRZESTANĄ
                DAWAĆ RADY INNYM.

                Zresztą... to nie ja jestem chory, to nie ja powinienem się martwić czy ktoś odbierze
                moją radę czy zignoruje.
                • ccicci Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 16:03
                  jeff jak zaobserwujesz u siebie objawy , które przeszkadzają w
                  normalnym życiu prawdopodobnie będzie już za późno na skuteczne
                  leczenie, wtedy zapytasz się siebie dlaczego nie leczyłem się
                  wcześniej w sposób właściwy, kiedy zmiany organiczne były
                  nieznaczne, tylko stosowałem półśrodki poprawiajace samopoczucie na
                  rok lub kilka lat a może kilka miesięcy a potem znowu koksujesz się
                  suplementami. To jest jak pudrowanie pryszcza, z wierzchu nic nie
                  widać a pod spodem zaraza robi swoje. Bo jak Ci zarazki psują
                  metabolizm komórkowy to Ty poprawiasz go stymulując chemicznie,
                  pozostawiając przyczynę, żeby dalej mogła psuć, to co tak skrzętnie
                  naprawiasz. To są syzyfowe prace, ja już się w to nie bawię, nie mam
                  na to czasu.
                  • jeff01 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 19:00
                    Dobra, mam dość, próbowałem pomóc. Podałem kierunek, w którym należy szukać.
                    Skoro wolisz słuchać kolesi z forum i leczyć chorobę, której na 99,9% nie masz, wolna
                    wola. Uświadom sobie tylko, że niemal wszyscy z forum borelioza NIE mają tej
                    choroby. Każdy tam wpada, dopasowuje sobie objawy - dokładnie jak Ty to zrobiłaś,
                    wykrzykuje radośnie "hurra, mam! mam! wiem!", potem rok, dwa lata terapii, zero
                    poprawy. I szukanie następnego forum, z następnymi "mądrzejszymi od lekarza"?

                    To naprawdę nie jest tak, że borelioza to taka strasznie trudna w leczeniu choroba, że
                    parę lat bez poprawy się leczą. Nie. Borelioza to choroba w leczeniu bardzo łatwa,
                    wystarczą 2-3 miesiące aby niemal całkowicie usunąć krętki, parę tygodni aby usunać
                    95% krętków (z wyjątkiem może ciężkich przypadków neuroboreliozy). Ci wszyscy
                    ludzie których znasz, którzy latami leczą boreliozę terapią ABX bez żadnego efektu,
                    są po prostu tacy sami jak Ty - mają kompletnie inne schorzenie. Ewentualnie mają
                    zespół poboreliozowy, czyli fizycznie zniszczone szare komórki i powierzchnie stawów -
                    które, niestety, nie zregenerują się już nigdy, ile by antybiotyków na nie nie wylać.

                    Jaką następną chorobę sobie wmówisz? Boreliozę już przerabiałaś, chlamydię też. Co
                    teraz? Mycoplasma? Też ładna nazwa, też prawie każdy ma przeciwciała, też można
                    sobie wmówić że ma się przewlekłą wersję. I następny rok leczenia. A potem może
                    forum candida? Też mają parę teorii, nic to że cała współczesna medycyna się z nich
                    śmieje. Ale spoko, poświęć kolejny rok na leczenie tego, co tam Ci wymyślą.

                    Póki co wmówiono Ci że masz boreliozę nie dającą herksa, powoli niszczącą organizm,
                    żyjącą sobie w nosie i objawiającą się... katarem. Chorobę, która - po wystąpieniu
                    objawów - nie daje się leczyć. Powiedziałbym wprost co o tym myślę, ale znowu
                    zgoorek mnie okrzyczy. Równie dobrze możesz zacząć leczyć implant wszczepiony
                    przez ufonautów, tak samo trzymałoby się to kupy.

                    Co to w ogóle za "a jak zaobserwujesz objawy to już będzie za późno". Może mam
                    sobie co miesiąc dla sportu chemioterapię robić, bo a nuż mam nowotwór? Nie no, to
                    by jeszcze miało jakiś sens, bo późno wykryty nowotwór jest niewyleczalny, a późno
                    wykrytą boreliozę leczy się bez żadnych problemów. Takie teksty to pasują do sekty, a
                    nie do forum w założeniach medycznego.

                    Polecam wam wszystkim wizytę na oddziale zakaźnym, zobaczcie kiedyś z bliska ten
                    jeden raz w życiu chorego na boreliozę - naprawdę chorego, to przestaniecie (...). No.

                    Może jednak pora poszukać _dobrego_ lekarza? Jak pisałem, zacznij od chirurga
                    układu pokarmowego. Choroby jelit dają objawy jak przy boreliozie i często reagują
                    pozytywnie na antybiotyki. To się naprawdę w ogromnej większości przypadków dość
                    prosto leczy docelowymi środkami przeciwzapalnymi i odpowiednią dietą, czasem
                    delikatną interwencją chirurgiczną.

                    I do cholery, jak nie miałaś herksa to NIE MASZ boreliozy. Jeśli ktoś powiedział że jest
                    inaczej, to zostałaś ordynarnie, bezczelnie, po chamsku okłamana. No cóż, bywałaś w
                    miejscach gdzie kłamstwo to chleb powszedni.
                • wawan1 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 16:49
                  jeff01 napisał:
                  > jak tylko osoby które przeczytały jeden rozdział jednej książki
                  medycznej przes
                  > taną
                  > wmawiać mi, że wiedzą więcej od lekarzy - oraz, co najważniejsze,
                  PRZESTANĄ
                  > DAWAĆ RADY INNYM.

                  Do tej pory nie pisałam. I pisac raczej nie będę, lecz prosze o
                  odpowiedź tylko i wyłacznie na to pytania:
                  1) Ile książek medycznych, lub tez ich rozdziałów przeczytałeś? 2)
                  2) Na jakiej uczelni i na jakim Wydziele ukończyłeś swoją edukację?
                  Dalsza ewentualna dyskusja jest związana z odpowiedziami na powyższe
                  pytania. Myślę, że nie jestem zbyt wymagajaca.
                  Pozdr. Wawan
                  • jeff01 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 23.11.07, 01:22
                    Nie odbieraj tego osobiście, ale...

                    ...po prostu nie mam czasu na dyskusje o niczym i bicie piany. I tak za dużo go tracę
                    (i nerwów przy okazji też) "karcąc" ludzi udających mądrzejszych od lekarzy.
            • mariano_84 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 19.11.07, 18:15
              "Chlamydia nie przejdzie w stan przewlekły u zdrowego człowieka. Można się
              przejmować, jeśli ma się np AIDS albo inne tego typu schorzenia." Skad wynajdujesz takie bzdury? Tak sie składa ze u mnie mycoplasma przeszła w taka forme to i chlamydia przejdzie, jezeli jest sie chorym od malego kiedy to system odpornosciowy jest jeszcze slaby a objawow nie ma, albo sa ktorymi sie w ogole nie przejmjemy. Denerwuje mnie takie bzdurne pisanie i dlatego tym forum nie zawracam sobie glowy. Wchodze tutaj jedynie zeby sie posmiac z bzdur wypisywanych takich jak wlsnie czytam, bzdór ktore zmyla czesc osob nie majacych zadnego pojecia czym jest mysoplasma, chlamydia itd, bzdur pisanych przez osoby udajace ze wiedza o co chodzi jakby, wiec jezeli nie masz pojecia do konca czy dana informacja jest faktem czy mitem to lepiej wstrzymaj sie i nie pisz nic!
      • kazia_g Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 22.11.07, 13:09
        pytanie do klematis7 : czy mozesz podac namiary na lekarza / albo
        wątek / , do ktorego kontakt znalazlas poprzez forum borelioza , a
        ktory jest ZAKAZNIKIEM ?
    • klematis7 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 20.11.07, 19:40
      "Z góry przepraszam, jeśli popieprzyłem parę rzeczy - np źle
      zinterpretowałem reakcję na antybiotyk, niewłaściwie postawiłem
      wstępną diagnozę schorzenia autoimmunologicznego. Nie moja działka,
      miałem prawo się pomylić."

      Szanowny Panie T.W. Ma pan racje, nie Pana dzialka i nie Pana
      sprawa. Nie zycze sobie, zeby Pan szastal moim nickiem na prawo i
      lewo i bez mojej zgody stawial mi diagnozy na jakichs obcych
      stronach www. W necie chyba tez obowiazuje jakies prawo. Dlatego
      prosze o natychmiastowe usuniecie mojej historii ze strony
      www.grupy.senior.pl
      • klematis7 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 20.11.07, 20:18
        Zadam usuniecia mojej historii ze wszystkich innych stron, na
        ktorych Pan ja bezprawnie umiescil.
        Publikacja tresci zaczerpnietych z cudzych stron jest kradziezą,
        więc przestepstwem.
        • wroteknowynick Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 20.11.07, 22:58
          Hey klematis, dobre piwo serwują w zaświatach ? Zimne ?
          • wroteknowynick Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 20.11.07, 22:59
            Czy poszłać do piekła i grzańce pijesz.
            • ccicci do jeffa 22.11.07, 17:20
              Polecam:
              www.microbiology.pl/pm/web/suplement/sup12004007.pdf.
              • jeff01 Re: do jeffa 23.11.07, 01:18
                No ale co tam jest niby takiego? Że choroby zakaźne wywołują reakcje
                autoimmunologiczne to wszyscy wiedzą, takie coś zresztą podejrzewam u klematis7.
                Pytanie jaka to choroba. Że wywołują raka to też wiedza powszechna, od dawna są
                zresztą szczepionki przeciw niektórym nowotworom, np wątroby czy szyjki macicy.

                Co siedzi u Ciebie pewnie da się ustalić w ciągu 15 minut (w każdym razie ogólny
                rodzaj problemu), tylko wypisz objawy tongue_out
    • wawan1 Re: Ofiara śmiertelna forum borelioza? 25.11.07, 11:52
      W dalszym ciagu oczekuję na odpowiedzi na moje pytania, zadane parę
      postów wyżej. Cytuję:

      "1) Ile książek medycznych, lub tez ich rozdziałów przeczytałeś? 2)
      2) Na jakiej uczelni i na jakim Wydziele ukończyłeś swoją edukację?
      Dalsza ewentualna dyskusja jest związana z odpowiedziami na powyższe
      pytania. Myślę, że nie jestem zbyt wymagajaca."
      • pionek1 Usuniety post 26.11.07, 10:06
        Tu znajdował się obraźliwy post jan_marya_rokita vel dartom.www.
        Post jak i jego autor zostali usunieci z forum.
        • aska108 Re: Usuniety post 26.11.07, 22:10
          zlitujcie się i okażcie jeffo1 trochę litości.To jest człowiek chory
          psychicznie,któremu cos podziurawiło mózg-wiec nie dajcie sie
          wciągac w te intrygi
          • beata.kar Re: do Jeffa 27.11.07, 14:03
            No widzisz, tak piszesz o tych chorobach autoimmunologicznych, a na
            sprawę trzeba popatrzeć z dwóch stroch. Moje dziecko ma stracone
            3lata życia, rozwalony organizm, wiesz dzięki komu? Dzięki błędnej
            diagnozie reumatologa. Przy bólach stawowych miała zrobioną pełną
            diagnostykę w kilku wiądących szpitalach w stolicy. I cóż, akurat
            pasowała diagnoza toczeń rumieniowaty układowy, więc leczenie poszło
            pełną parą, sterydy, leki immunosupresyjne, potem chemioterapia, a
            na wszystko była nietypowa reakcja, stan zamiast się poprawiać,
            coraz bardziej się pogarszał, rok temu leżała kilka miesięcy w
            szpitalu w b złym stanie, wyszła na wózku. Jak doszły objawy
            neurologiczne, których nie ma przy toczniu, lekarz rozkładał ręce.
            Jak siadł kręgosłup- sto badań, wszystko w normie, ale nikt nie
            sprawdził boreliozy. I co, jak się sama doczytałam, zrobiłam
            badania, które potwierdziły boreliozę, zaczęłam leczyć dziecko
            antybiotykami u lekarza, którego tak obsmarowywujesz, poprawa była b
            szybka, herxy też były, teraz dziecko biega, chodzi do szkoły, od
            miesiąca nie ma żadnych objawów, za niedługo kończymy leczenie. A
            toczeń się sam wyleczył, przeciwciała zniknęły, więc proszę, nie
            popadaj w skrajności, bo pomyłki są w obie strony. Gdyby nie tamto
            forum moje dziecko pewnie by się już wykończyło na teń "toczeń"
            To tak ku rozwadze co piszesz...
            • jeff01 Re: do Jeffa 27.11.07, 15:01
              W każdym porządnym szpitalu w takich wypadkach sprawdzają przewlekłe choroby
              m.in. bakteryjne - boreliozę, chlamydiozę i inne, które mogą wywołać tego typu
              objawy (jako że nie tylko borelioza to potrafi). Nie sprawdzili, no cóż, jest powód dla
              którego w stosunku do lekarzy używam często określenia "idioci", za co zgoorek tak
              mnie nie lubi.

              Leczenie nie dające przewidywanych rezultatów przerywa się po miesiącu, góra
              dwóch - czy to będzie ABX bez herksa, czy leczenie sterydami na zapalenie stawów
              po którym stan się pogarsza.

              Zauważ, że "ofiara" omawiana w tym wątku po pierwsze nie ma poprawy po
              antybiotykach, po drugie nie sprawdziła ewentualnych innych chorób. Czyli to coś jak u
              Ciebie, ale w drugą stronę i do tego jeszcze gorzej, bo nawet nie ma próby leczenia
              bądź diagnozowania czego innego (Ty spróbowałaś z boreliozą).
              • zgoorek Re: do Jeffa 27.11.07, 19:53
                jeff01 napisał:
                > Nie sprawdzili, no cóż, jest powód dla którego w stosunku do
                > lekarzy używam często określenia "idioci", za co zgoorek
                > tak mnie nie lubi.
                Między uzasadnioną oceną negatywną a określaniem kogoś idiotą mieści
                się jeszcze kwestia elementarnych manier.
                O lubieniu czy nie pomiędzy nami w ogóle nie ma mowy. Jesteś mi
                kompletnie obojętny.
                Czuję się jednak upoważniona do karcenia cię za brak manier, który
                często uniemożliwia lub co najmniej przeszkadza w prowadzeniu
                rozsądnej dyskusji.
                • jeff01 Re: do Jeffa 27.11.07, 21:31
                  No cóż, nie mam zamiaru silić się na uprzejmość wobec kogoś, kto bierze życie
                  dziecka na swoje sumienie, a następnie popełnia elementarne błędy. Na koniec
                  okazuje się, że zrobił z siebie idiotę, z dziecka kalekę - i co? I pstro, kobieta nie może
                  liczyć na żadne odszkodowanie. W normalnym kraju za ten błąd w sztuce poleciałoby
                  taka kasa, że dzieciak mieszkałby w kryształowym pałacu - chociaż to nie zwróci mu
                  uszczerbku na zdrowiu, najprawdopodobniej niestety trwałego.

                  To samo dotyczy lekarzy, którzy stosują ABX mimo braku reakcji na leczenie (herksa),
                  co jest najzwyklejszym dowodem na pomyłkę. Zwykłym idiotyzmem albo wyłudzaniem
                  kasy - mniejsza zresztą o motywy. Liczy się efekt. A efektem będzie w tym wypadku
                  trwały uszczerbek na zdrowiu, za które ten lekarz wziął odpowiedzialność. Oczywiście
                  na odszkodowanie człowiek, z którego lekarzyna zrobił kalekę, nie ma co liczyć...

                  Nie będę też starał się być uprzejmy wobec ludzi, którzy od lekarzy udają
                  mądrzejszych i mówią "to na pewno borelioza, nie sprawdzaj innych przyczyn, lecz się
                  u naszego lekarza", chociaż objawy wskazują na coś kompletnie innego - np
                  parestezje czy częstobicia serca niemal zawsze są objawem niedoborów (w
                  odróżnieniu od porażeń mięśniowych czy bólu serca). Jak ktoś umiera z pragnienia i
                  nie ma innych objawów, najpierw daje mu się wodę, a potem zastanawia czy to
                  przypadkiem nie cholera.

                  Masz z tym problem. Trudno. Ja mam problem z radami typu "gimnastyka" dla
                  człowieka mającego nie rozpoznaną chorobę układu ruchowego. Przy niektórych
                  schorzeniach tego typu aktywność fizyczna może doprowadzić do kalectwa, w ogóle
                  nie powinno się ruszać do końca terapii.o.
                  • beata.kar Re: do Jeffa 27.11.07, 22:36
                    To smutne, do ciebie jednak nic nie dociera. Takie sprostowanie-
                    moje dziecko nie jest kaleką, tylko dzięki mnie, forum borelioza, i
                    długotrwałemu leczeniu antybiotykami. Zapewniam cię, że idiotki z
                    siebie nie robiłam, konsultowałam chorobę córki u naprawdę wielu
                    specjalistów w tym kraju. To, że lekarze popełniają błędy, to
                    ewidentny fakt, a ty nie oceniaj innych, zwłaszcza w wulgarny
                    sposób, bo nie masz takiego prawa. Po to lekarze kończą medycynę, by
                    zajmowali się leczeniem i diagnostyką. To, że latami szukałam
                    przyczyny choroby córki, to dla ciebie elementarny błąd? To, że
                    musiałam sama wpaść na trop choroby, bo lekarze nie pomyśleli, to
                    co??? Ja nie jestem lekarzem, miałam szczęście, że udało mi się
                    naprawić to, co spaprali "fachowcy". Więc nie oceniaj, posłuchaj
                    czasem innych, a jak nie potrafisz, to lecz się, ale na głowę...
                    • jeff01 Re: do Jeffa 28.11.07, 00:04
                      rotfl, czytaj ze zrozumieniem bo męczące jest wyjaśnianie w co drugim poście "co ja
                      napisałem".

                      Gdzieś napisałem, że popełniłaś jakiś błąd? Pisałem o lekarzach - nieudacznikach
                      leczących Twoje dziecko, którzy mieli zafajdany obowiązek sprawdzić czy to nie jest
                      choroba bakteryjna. Z którego to obowiązku się nie wywiązali. Może nawet dalej masz
                      szansę podać szpitale czy konkretnych lekarzy do sądu za błąd w sztuce i wywalczyć
                      odszkodowanie / zadośćuczynienie, to naprawdę może być grubsza kasa, dziesiątki
                      albo i setki tysięcy. Przyda się na start w życie dla dzieciaka.

                      Super, fajnie, dzięki forum znalazłaś odpowiedź. Jesteś statystycznym przykładem na
                      to, że każde zło da w efekcie trochę dobra. W sumie jak się każdemu jednemu
                      człowiekowi z każdym jednym schorzeniem wmawia boreliozę, w końcu przypadkiem
                      trafi się na kogoś, kto faktycznie ją ma i może nawet życie mu uratuje. Z tego co na
                      forum widziałem, jest to jakieś 5% ludzi (nie licząc tych z rumieniem). Szkoda tych
                      wszystkich ludzi, którzy bez powodu kaleki z siebie antybiotykami zrobili (bo niestety,
                      ale ABX prowadzi do kalectwa, pytanie w jakim stopniu), no ale nie można odmówić
                      racji w tej kwestii, że faktycznie forumowi "eksperci" czasem, przypadkiem trafią z
                      diagnozą. W zasadzie równie dobrze można każdemu proponować chemioterapię "bo
                      może akurat ma raka o którym nie wie". Też jakiś tam procent zostanie w ten sposób
                      wyrwany z objęć śmierci...
            • jeff01 Re: do Jeffa 28.11.07, 02:40
              No, spać po ciężkim dniu (i połowie nocy) pracy, ale jeszcze mam jedno pytanie

              > zaczęłam leczyć dziecko
              > antybiotykami u lekarza, którego tak obsmarowywujesz,

              (zakładając, że mówimy o tym samym lekarzu)

              Jesteś PEWNA, że to dobra decyzja? Lekarz którego obsmarowuję widział chlamydia
              pneumoniae w kleszczach i kazał ludziom robić na to badania, bo jak tego się nie
              wyleczy to nie wyleczy się boreliozy. Każdy kto chociaż trochę zna się na chorobach
              zakaźnych powie od razu, że takie tezy to zwykły bełkot - tu nawet nie ma co szukać
              delikatnych słów typu pomyłka czy nieścisłość, to najzwyklejszy bełkot.

              Do czego dążę - antybiotyki do ABX potrafi przepisać każdy lekarz. Przepisać ludziom
              którzy nie mają zrobionych badań, nie reagują na leczenie ale płacą za wizyty - też.
              Czemu nie, pieniądz nie śmierdzi jak mawiali Rzymianie.

              Ale poprowadzić terapię ABX małemu dziecku to już taniec na naprawdę cieniutkiej
              linie. Tutaj potrzebne jest prawdziwe mistrzostwo. Antybiotyki w tym wieku mogą być
              stosowane, nawet w sporych dawkach, ale tylko odpowiednie antybiotyki i pod
              naprawdę ostrą kontrolą, z użyciem sporej ilości leków osłonowych. Dla przykładu,
              tetracykliny, antybiotyki najczęściej stosowane w tego typu terapii, potrafią
              kompletnie rozwalić procesy mineralizacji w kościach i zębach. Inne antybiotyki mają
              silny wpływ na hormony, których równowaga kształŧuje się w tym wieku. Także w tym
              wieku można załapać całkiem sporą ilość alergii - zwłaszcza, gdy ma się wyjałowione
              jelito grube.

              Innymi słowy, przepisać antybiotyki "Wg schematu" potrafiłby nawet weterynarz (nie
              obrażając zacnego zawodu weterynarza), myślę że nawet weterynarz który widział
              chlamydię w kleszczu. Ale czy taki lekarz zagwarantuje, że w wieku 20 lat dziecko nie
              będzie wyglądało jak mój znajomy, potraktowany antybiotykami w niewłaściwy
              sposób? Gość ma chyba połowę zębów, reszta wypadła. Te co są to w zasadzie pieńki.
              Kości łamią mu się jak zapałki, co i raz ma coś złamane. To nie wyszło od razu, w
              czasie terapii (raptem parę tygodni) i jakiś czas po niej wszystko było OK. Dopiero po
              latach matka zorientowała się, że lekarz nieudacznik zrobił z jej dziecka kalekę.

              Może jednak lepiej było poszukać lekarza, który nie próbuje wmawiać ludziom, iż
              boreliozy nie wyleczy się nie lecząc wcześniej "koinfekcji", zwłaszcza erm...
              odkleszczowej chlamydia pneumoniae? Ja rozumiem, że na "forum" polecają, ale tam
              polecają każdego lekarza, który poprowadzi terapię ABX każdemu kto zapłaci.
              Normalny lekarz widząc brak herksa przerwie terapię po miesiącu, góra po dwóch w
              drugim zmieniając antybiotyki na wypadek gdyby bakteria była oporna na poprzedni
              zestaw. Czyli przerwie terapię u 80% forumowiczów. Nic dziwnego, że o dobrego
              lekarza tam naprawdę ciężko...
              • aardwolf chlamydie w kleszczach 28.11.07, 09:19
                Przepraszam że się wtrącam, ale już nie wytrzymałem.
                Pokaż mi wątek w którzym ktokolwiek pisze o "chlamydii w kleszczach". ja takiego
                wątku na forum borelioza nigdy nie widziałem.

                Chyba że chodzi ci o ten wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70900830&a=70900830
                sam go założyłem siedząc z laptopem w poczekalni w szpitalu w Genewie po tym jak
                dowiedziałem się że w cenie badań tak naprawdę koszty laboratorium to 30% a cała
                reszta to koszty lekarzy szpitalnych których jedyna praca to
                1. przepisanie z kartki którą mu dałem listy badań które chcę przeprowadzić
                2. odebranie faksu z laboratorium i danie go mi.
                Wtedy pomyślałem że może skoro te badania mają kosztować i tak tyle to zapłacę o
                5% więcej i dowiem sie czy nie jestem nosicielem chlamydii (akurat o trachomatis
                mi chodziło)
                Ale nawet w tym wątku nie ma nic o chlamydii w kleszczu.
                • jeff01 Re: chlamydie w kleszczach 28.11.07, 14:30
                  Sorki ale dostałem tam bana za sugestię, że może należy sprawdzić też inne
                  choroby sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka