Dodaj do ulubionych

Efekty suplementacji :P

04.12.07, 16:57
Wystarczyło wyjść z założenia że lekarze to durnie i się nie znają. 2 lekarzy wmawiało
mi, że nie mam niedoborów B12, magnezu i innych takich. Prywatnie zamówiłem
zastrzyk z witaminką (wziąłem jeden, chociaż lekarz chciał mi przepisać 5),
machnąłem poziom magnezu w preparatach do 400mg, cynku do 30 mg, witaminy C
ponad 500... parę innych też podniosłem. Dziś zrobiłem kontrolną morfologię, wyniki
dość... porażające. Akurat mam możliwość porównać z poprzednimi.

białe ciałka krwi (te które odpowiadają m.in. za walkę z krętkami boreliozy)

przed - 5.3 po - 8.3

Prawie 2 krotnie wzrosła zdolność organizmu do obrony... jadziem dali:

krwinki czerwone (odpowiadają za ogólną wydajność organizmu i samopoczucie)

przed - 4.89 po - 5.13

Hemoglobina

przed - 15,7 po - 16,4

Hematokryt

przed - 45,7 po - 47.4

MCV (wielkość krwinki)

przed - 94.6 po - 92.4

płytki krwi

przed - 180 po - 228

Innymi słowy, wzrosło mi wszystko co odpowiada za odporność i samopoczucie.
Wzrosło w stopniu wykluczającym przypadek, w niektórych przypadkach wydajność
organizmu skoczyła niemal 2 krotnie. Samopoczucie tez mam niesamowite, czuję się
jak na amfetaminie - tyle, że ten stan nie mija.

Suplementacja dużymi ilościami dodatków typu magnez i cynk trwa u mnie raptem
kilka dni, wcześniej brałem małe ilości. Przy B12 bałem się brać zalecane ilości żelaza
i kwasu foliowego, niezbędnego do odbudowy krwinek, wydawało mi się, że są wręcz
toksyczne.

No nic, zwiększę suplementy odpowiedzialne za wspomaganie pracy witaminy B12,
dodam parę elementów których w zeszłym tygodniu nie było - bo mi się nie chciało ich
dodawać, za 2 tygodnie kontrola.
Obserwuj wątek
    • ccicci Re: Efekty suplementacji :P 04.12.07, 21:09
      To ja mam lepsze wyniki tych badań niż Ty a i tak czuję się podle.
      No może poza jednym, raczej nigdy nie przekraczam 5,o czerwonych
      ciałek, ale baba jestem to mogę sobie o tym tylko pomarzyć. Jak już
      łykasz żelazo z kwasem foliowym, to dorzuć sobie vit.C, bo zwiększa
      wchłanianie żelaza z jelit.
      • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 04.12.07, 21:25
        Czujesz się podle, bo masz chorobę której nie leczysz (i która nie jest boreliozą).
        Dodatkowo rozwalasz czy tam rozwaliłaś sobie zdrowie antybiolami, bo "eksperci" z
        sąsiedniego forum "zapomnieli" powiedzieć, że przy leczeniu boreliozy zawsze
        występuje herx, a jak go nie ma leczenie się przerywa po paru tygodniach. Można się
        zastanawiać, czy tylko ich głupota stała za zatajeniem tej informacji?

        Ale to już parę razy pisałem.
    • jachora Re: Efekty suplementacji :P 05.12.07, 16:47

      >Wystarczyło wyjść z założenia że lekarze to durnie i się nie znają.

      Nie ma to jak samozwańczy specjalista forumowy jeff. Ciebie to do
      księgi Guinessa bym wysłała, bo poziomem twojej durnosci to nikt cię
      nie przebuje
    • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 08.12.07, 10:51
      6 dzień suplementacji ilościami na granicy maksymalnej dozwolonej dawki, a w
      niektórych przypadkach przekraczającymi tą dawkę wielokrotnie. Nie jest powiedziane,
      że to bezpieczne, no ale cóż. Najwyżej przejadę się na tym, inni będą mieli
      ostrzeżenie.

      Może w skrócie przypomnę moją historię.

      Półtora roku temu - tragedia po prostu, z łóżka ledwo byłem w stanie wstać. Olewałem
      jakiś czas sprawę, wierząc lekarzowi kretynowi który mi wmawiał że to nerwica.
      Winnym okazało się doprowadzenie do rozwoju pleśni w pokoju, wilgoć skraplała się na
      plastikowych oknach i skapywała gdzie nie trzeba tworząc ładne warunki do rozwoju
      dziadostwa. Po usunięciu przyczyny wszystko wróciło do normy - no, prawie wszystko.
      Ale zanim tą przyczynę znalazłem (pleśniak był na ściance szafy przylegającej do
      ściany), przebadałem się na wszystkie strony. Tak właśnie też trafiłem na fora
      dotyczące boreliozy, swoją drogą okazało się że mam pozytywa IgG. Którego z
      premedytacją olewam big_grin

      Aha, miałem też wszelkie możliwe objawy nerwicy lękowej, łącznie z atakami paniki.
      Które po prostu znikły po usunięciu pleśniaka.

      Minęło pół roku względnego spokoju, pozbierałem się do kupy, wróciłem do treningów.
      Co zawiniło - do tej pory nie wiem. Nagle, bez ostrzeżenie coś jak grypa ale bez silnej
      gorączki i bólu stawów, za to połączone z rozwolnieniami i wszystkimi możliwymi
      objawami niedoborowymi i bardzo silnymi objawami jelitowymi. Może to efekt
      włączenia ogrzewania i rozpylanie przez kaloryfer zarodków pleśniaka które na nim
      osiadły, może efekt drożdżowego preparatu który doprowadził do rozwoju candida. A
      może co innego. Znowu postanowiłem zaufać lekarzom, 3 miesiące szukania co mi
      dolega (kolonoskopia, gastroskopia etc). Bez rezultatu, sugestie że to może nerwica -
      tym razem wyśmiałem lekarza (już innego).

      Było w sumie takie... upierdliwe. Średnia temperatura 37.3 utrzymująca się kilka
      miesięcy, ciągły ból gardła, lekkie rozkojarzenie jak to przy temperaturze. Nic
      groźnego, ale w pracy przeszkadza. Na dodatek minęło bez śladu jak wyjechałem na
      jakiś czas z domu, wróciłem - wróciło. Tyle, że to jednak nie alergia, po prostu wyjazd
      zmobilizował organizm.

      3 tygodnie temu powiedziałem - dość. Koniec z lekarzami, czas zacząć to leczyć.
      Swoją drogą, lekarze wyśmiali sugestię że to może wina niedoborów czy złej diety.
      Pierwsze 2 tygodnie to był zastrzyk z B12 i suplementy na regenerację krwi (żelazo,
      kwas foliowy, białko), w poniedziałek postanowiłem dołączyć wszystko co można, w
      ilościach *dużo*. Jest 500 mg magnezu, 700 wapnia, potas, cynk, witaminy C w
      zasadzie 1500 mg (naturalnej), ponad 1000 już teraz ug jodu, końskie dawki witamin
      B, witaminy B12, górna dozwolona dawka witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

      Jak mówiłem, 6 dzień. Samopoczucie - jak na hyperdrive, energia mnie po prostu
      roznosi. Temperatura póki co spadła do 36.8. Rozwolnienia zdarzają się, ale rzadko.
      Gardło też czasem boli, ale tylko czasem i leciutko. W zasadzie czuję się kompletnie
      zdrowy.

      No, ale to może być stan przejściowy. Zobaczymy, co będzie dalej.
      • kskwarka Re: Efekty suplementacji :P 29.08.08, 23:04
        cześć
        zupełnie przypadkiem trafilam na to forum.Parszywie sie czuję, juz
        jakis czas. Objawy mam zupełnie takie same. Jestem slaba, ledwo
        zwlekam się z łuzka rano, mam rozwolnienia, chce mi sie żygać(zwykle
        jak wstaje rano, ale wieczorami też czasem) sprawdzilam juz że w
        ciąży nie jestem.No i ta temperatura-zwykle ok 36.9, a 37.3.Do tego
        peka mi głowai mam takie dziwne stany , nerwicowe, czy lękowe. Nie
        mam pojęcia jak to opisać. Wszystko dzieje się jakos tak szybko i
        ogólnie wydaje mi sie że albo jestem po amfie i mam zjazd(bo
        wszystko mnie wtedy boli i mam przyspieszone tętno, serce mi wali i
        jest mi goraco)albo wypilam duzo za duzo kawy?
        Tak jak ty mam wilgoć w mieszkaniu, para skrapla się na oknach,
        pranie nie schnie i jest tez grzyb który kwitnie jak grzejemy/
        Rozumiem, że ty jestes chory na boreliozę. To oznacza że ja powinnam
        sie przebadac , czy to poprostu wpływ tego że mieszkam w
        zawilgoconym domu?Jak polepszyć swój stan?
        • aardwolf Re: Efekty suplementacji :P 29.08.08, 23:41
          Jeff przestal pisac na tym forum.
          Jesli chcesz sie z nim skontaktowac to mozesz to zrobic na
          groups.google.com/group/pl.sci.medycyna/topics
          • aardwolf zapomniale dopisac 29.08.08, 23:45
            wystarczy ze napiszesz tam nowy watek, on prawdopodobnie odpowie jako tomasz
            wilicki.
        • kotakot1984 Re: Efekty suplementacji :P 30.08.08, 12:33
          Ksawerka nie jestem lekarzem ani jeffem ale moim skromnym zdaniem w
          Twoim przypadku jest to raczej grzybica niż borelka. Choć badania na
          obecność bb możesz a może i powinnaś dla pewności zrobić. Ja bym
          zrobił Western Blotta w dobrym labie i w zalezności od wyników
          decydował co dalej + diagnostyka grzybicy o której nic Ci nie powiem
          bo po prostu nic nie wiem ;/

          Pozdrawiam i życzę szybkiego powritu do zdrowia.
          • kotakot1984 Re: Efekty suplementacji :P 30.08.08, 12:34
            kskwarka oczywiście- hehe przekręcanie nazw jest objawem wiadomo
            czego ;P;P;P
    • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 10.12.07, 01:04
      Stała się rzecz tak niesamowita, że aż o tym napiszę.

      Zaczął swędzieć mnie duży palec u nogi. Podrapałem się i... poczułem to. Aż mi
      szczęka opadła. Czucie w nim straciłem około 3 lata temu - nieważne w jakich
      okolicznościach, na pewno nie z powodu żadnej boreliozy, jakby ktoś miał wątpliwości.

      Troszkę chyba jest odrętwiały, ale w porównaniu do tego co było to niebo a ziemia.
      Zastanawiam się, co tu podziałało - strzał z B12? B1 w dawkach "dla konia"? Silne
      wzmocnienie systemu immunologicznego?

      Ból gardła niestety nie schodzi, no ale to dopiero 6 dni. Niby jest trochę mniejszy, ale
      wolę nie interpretować - zejdzie całkowicie to uznam to za sukces. Jutro odbieram
      wyniki tarczycy (15 lat bez ryby morskiej w ustach, miała pełne prawo się popsuć).
      Temperatura dalej o kilka kresek niżej niż była.

      Objawów przedawkowania nie ma.

      (ten cały wątek jest dla ludzi którzy zastanawiają się czy takie dawki jakie biorę są
      bezpieczne, robię tu za królika doświadczalnego).
    • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 17.12.07, 20:33
      Bez wielkich zmian, w każdym razie nic, czego nie można wyjaśnić chwilową poprawą
      stanu zdrowia. Za to jedna rzecz ciekawa - włosy, zawsze mi wypadały, słabo się
      trzymały i w ogóle. Od paru dni na grzebieniu nie zauważam rano prawie żadnego. I
      wyglądają tak ładniej jakoś...

      Po przejrzeniu wyników krwi dodałem końską dawkę żelaza (maks dozwolony na
      opakowaniu) i kwasu foliowego (3 krotna dozwolona dawka), do tego 1200 jm witaminy
      D3 - zgodnie z zasadą że organizm wie najlepiej czego mu trzeba, a ja ostatnio mam
      niezłego smaka na produkty zawierające wapń. Który, jak wiadomo, nie wchłania się
      jak powinien bez dobrego nasycenia organizmu witaminą D3. Jak się na tym przejadę
      z hiperwitaminozą będzie wesoło big_grin
      • zgoorek Usunięty post 23.12.07, 04:28
        Usunęłam post Jefa z 23-XII godz. 1:33
        szydzący z wiary i religii.
    • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 28.12.07, 04:53
      lol, widzę moderatorzy tutaj najwyraźniej się nudzą. Poszliby lepiej do dobrego
      lekarza, podobno to pomaga. Może lepiej jednak usuwać posty szydzące z
      inteligencji? Czy nie przejdzie?

      No nic, recenzja pomysłu na terapię naturalną - ciąg dalszy.

      W sumie bez większych zmian - temperatura od 2 tygodni jak zaklęta stoi na 36,6 -
      piękne uczucie po kilku miesiącach z temperaturą powyżej 37'. W zasadzie wystarczył
      tydzień z lekkim hakiem aby "wyleczyć" to coś, co miałem. Podejrzewam, że był to
      najzwyklejszy zespół chronicznego zmęczenia, czy jak to tam nazywają.

      biegunka również niemal całkowicie zanikła, wczoraj nażarłem się co prawda grzybów
      które wręcz pływały w nieco nieświeżym oleju i mnie tak solidniej przeczyściło, ale
      pozatym OK.

      Białe krwinki na takim samym, wysokim poziomie, który zabezpiecza w zasadzie
      przed wszystkimi chorobami typu grypa, przeziębienie, katar etc. No, chyba że ktoś
      ma np chore zatoki.

      Coś mi się zdaje, że to była biegunka tłuszczowa. Możliwe, że po zażyciu B12
      organizm zaczął jak szalony produkować krwinki i po prostu zużył cały kwas foliowy. W
      życiu bym nie wpadł na takie rozwiązanie, bo czego jak czego ale kwasu foliowego nie
      mało prawa mi zabraknąć. Chyba, że miałem przedłużający się brak B12 i organizm
      na bieżąco zużywał co dostał, jeśli są niedobory tak właśnie się dzieje. No nic, teraz
      już za późno na sprawdzenie tej teorii.

      W zasadzie można powiedzieć, że w 80% sukces, znikły niemal wszystkie objawy.
      Czasem pojawi się biegunka, czasem poczuję się nienajlepiej. Jutro się do lekarza
      przejdę spytać, do ilu mogę zwiększyć podaż kwasu foliowego, a konkretnie to spytać
      o skierowanie na badanie poziomu tego cudeńka, bo cholercia szkoda mi kasy na to.
      Coś mi się zdaje, że to on był kluczem do sukcesu.

      Z efektów ubocznych - jak zapomnę o uzupełnianiu elektrolitów (a to dość ważne przy
      jednoczesnym przyjmowaniu magnezu i biegunce), z miejsca zaczynają strzelać
      wszystkie stawy, potem ból mięśni, na koniec stawów, bo się wycierają przy strzelaniu.
      Uzupełniam i po paru dniach przestają strzelać. Dodatkowo cały czas mam wrażenie,
      że zrobiłem sobie niezłą "huśtawkę" jeśli chodzi o równowagę magnezu i wapnia, raz
      biorę dużo jednego, raz drugiego. W efekcie jedno jest naprzemiennie blokowane i
      wypłukiwane przez drugie.

      Wnioski - lepiej jednak robić takie coś stale kontrolując poziom wapnia, magnezu,
      elektrolitów. Dodatkowo przydałoby się kontrolować morfologię, u mnie po 2
      tygodniach niektóre wskaźniki wyskoczyły poza normę - efekt gigantycznego
      pobudzenia organizmu do produkcji krwinek.
      • maria.50 Re: Efekty suplementacji :P 28.12.07, 10:48
        Jak widzę,lekarz do którego się zwracasz,cieszy się Twoim zaufaniem!Ja swojemu
        lek. rodzinnemu nie mogę nawet zasugerować Irlandii(wiekowa już pani)a bardziej
        polegać na własnym instynkcie,kontroli w obawie,ze się znów cos p.dr.pomyli.
        1.latem,po ukąszeniu przez kleszcza(rumień)doxy(?)kazała mi przerwać po ośmiu
        dniach-sama dojadłam do piętnastu dn.(w szpitalu powiedzieli,ze leczenie było
        niewłaściwe za krótkie.
        2.Kiedy na poczatku jesieni,dwa razy mialam omdlenia z dusznoscią i arytmią(przy
        najmniejszym wysiłku,arytmia się wzmagała z dnia na dzień,pomimo brania beta
        blokera(biorę od 7-lat,kardiolog),powiedziała mi,ze nie widzi żebym się
        dusiła(siedząc na krześle!)i poradziła bym kupiła sobie BIOSTERON-on daje kopa!
        Kopa nie chciałam!chyba,że...!Znalazłm forum Fibromyalgia,której dopatrzyla się
        trzy lata tamu reumatolog,i tu przeczytałam o tych wszystkich
        dziadostwach.Polazłam do dochtórki a ona nawet nie wiedziała jak sie bada
        boreliozę.Dała mi do poczytania z gaz.med.o borreli,a sama dzwoniła gdzieś,by po
        rozmowie,oznajmić mi,ze za dobrze wyglądam na borelkę,ale dala mi płatnę
        badania-64złElisa,które wyszły w dwóch klasach dodatnie.Szczena jej z lekka
        opadła i koloryt na twarzy jej się zmiemił,kiedy powiedziałam jej,ze już od niej
        nic nie chcę,tylko jedno!by szczerze poleciła mi doktora zakażnika.I poleciła!!!
        udało się!!!Trafiłam na człowieczego lekarza a zarazem Ord.Szpit.Zakaż....Cicho
        kończę,z nadzieją ze nie zapeszę....
        • jeff01 Re: Efekty suplementacji :P 28.12.07, 13:52
          Oh nie, absolutnie swojemu lekarzowi nie ufam. Fakt faktem że w większości tematów
          wie on więcej ode mnie, ale to co mi mówi traktuję raczej jako wskazówki. Było nie
          było, to ja znam swoje ciało i wiem jak się czuję. Jeszcze lekarzom chyba nie zdarzyło
          się trafić u mnie z diagnozą, a lekarza "domowego" wybrałem po długiej selekcji,
          biorąc tego który nie próbuje przepisywać stosu leków firmy, z którą akurat ma
          umowę. W ciężkich przypadkach, gdy mam wątpliwości, chodzę do naprawdę dobrego
          lekarza prywatnie. Też jeszcze z diagnozą nie trafił, hehe, ale widać że chłop wie
          naprawdę dużo - no i ma wspaniałe podejście do pacjenta, czyli wypisuje te leki które
          sobie zażyczę big_grin

          W zasadzie to głównie chciałbym od lekarza domowego skierowanie na bezpłatne
          badania poziomu kwasu foliowego, chętnie zwiększyłbym dawkę tego dziadostwa - ale
          bez sprawdzenia poziomu wolę nie ryzykować, a badanie drogie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka