Dodaj do ulubionych

antybiotyki

17.12.07, 13:38
Rozpoznano u mnie rumien charakterystyczny dla boreliozy. Lekarz
przepisal 3 leki-doxycykline, amoksycykline i tinidazol w duzych
dawkach przez 6 tygodni. Czy ktos przechodzil taka kuracje? Bo to
chyba troche duzo tego wszystkiego naraz....
Obserwuj wątek
    • jeff01 Re: antybiotyki 17.12.07, 13:50
      Mniejsze dawki i krótsza kuracja sprawiają, że czasem (1 przypadek na ileś tam) są
      nawroty. Co prawda 3 tygodnie doxy 1x100 dają niemal 90% wyleczeń, ale nie chcesz
      być w tych 10%, prawda? tongue_out
    • zgoorek Re: antybiotyki 18.12.07, 05:08
      [--peperr, odpisuję tylko Tobie, ignorując powyższe--]
      Przechodziłam kurację nawet dłuższą.
      To nie jest mało i słusznie jesteś zaniepokojony. Jednak poza
      informacją o rumieniu nie napisałeś nic o swojej chorobie. Borelioza
      ma różne etapy rozwoju, które są różnie leczone. Na podstawie
      podanej terapii wydaje mi się, że podjąłeś leczenie u lekarza
      popieranego przez Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę. Jest to
      leczenie eksperymentalne, więc radzę samemu dokładnie się
      przygotować do tej kuracji.
      Z moich przygotowań i prób zrozumienia własnej choroby powstała
      strona, której adres podaję w podpisie. Nie polecam ci jednak żadnej
      metody leczenia - od tego są lekarze.
      Może w wolnej chwili napisz coś więcej o swojej chorobie? Wzajemnie
      się od siebie uczymy.
      • peperr Re: antybiotyki 18.12.07, 12:45
        No właśnie wydaje się że żadnych innych objawów boreliozy nie mam
        Tzn jak sie uprzec to każdy u siebie coś znajdzie ale tak naprawde
        podejrzana była tylko jedna sytuacja kiedy pojawiła sie gorączka 38
        stopni i ból tak jakby mięśni pleców bez żaddnych innych objawów.
        Trwało to 1 dzień przeszło bez leczenia i w sumie nie wiadomo jaka
        była przyczyna. Co więcej tej goraczce towarzyszyla chwilowa utrata
        przytomnosci co przy goraczce w sumie mi sie zdarza ale 38 stopni to
        chyba trche za malo No i to chyba wszystko na rzaie nic wiecej sie
        nie dzieje W sumie nie mam pewnosci czy brac te antybiotyki bo
        trzytygodniowe leczenie doxycykliną zaraz po pojawieniu sie rumienia
        przeszłam i wydawało sie ż eto juz koniec leczenia a do lekarza
        poszłam tak dla pewności
        • jeff01 Re: antybiotyki 18.12.07, 14:27
          Nikt nigdy nie da pewności. W medycynie rzeczy pewnych nie ma. Chyba że trafi się
          na forum Artura, tam każdy ma pewność że dana choroba to borelioza i trzeba
          leczyć, leczyć, leczyć...

          "za" leczeniem jest fakt, że owszem, nawroty się zdarzają. Żyję w rejonie
          endemicznym, znam mnóstwo osób którym po kleszczu wyskoczył rumień, każda
          była leczona 3 tygodniową dawką i żadna nie miała nawrotu. Ale nawet tutaj na forum
          jest wątek osoby, u której nawrót się pojawił.

          "przeciw" jest cena antybiotyku, szkody jakie wyrządzi on zdrowiu (głównie chodzi o
          trwałe obniżenie odporności - niewielkie ale jednak), dyskomfort odczuwany w czasie
          leczenia.

          Musisz wybrać, nie doleczona borelioza może być teoretycznie bardzo groźną
          chorobą, z drugiej strony obniżenie odporności może być w perspektywie o wiele
          groźniejsze. Można sprawdzić, czy borelioza jest wyleczona - wykonując co jakiś czas
          okresowe testy Elisa IgG, jeśli poziom antyciał będzie wzrastał, oznacza to że parę
          krętków przeżyło i się mnożą. Zresztą obecnie każdy niemal lekarz zleca po terapii 3
          tygodniowej takie testy, właśnie z powodu tego nielicznego odsetka osób u których
          zdarzają się nawroty choroby.

          No i przede wszystkim podnieść odporność organizmu, to jest wielokrotnie
          skuteczniejszy środek zapobiegający nawrotom niż antybiotyki. Ogólnie o metodach
          leczenia i o tym jak podnieść odporność jest na www.borelioza.vegie.pl/jakleczyc.html
          • jeff01 Re: antybiotyki 18.12.07, 14:31
            ah, tak by the way

            ja bym wybrał jednak antybiotyk, ale to mój osobisty wybór - odporność mam
            wyszlifowaną do tego stopnia, że jedna terapia antybiolem nie jest w stanie mi
            poważnie zaszkodzić.
            • matthewr Re: antybiotyki 21.12.07, 13:14
              nie wiem czy zdazylem, ale bierz koniecznie te leki. borelioza jest naprawde
              grozna...nieleczona moze sie ujawnic nawet na starosc...
              tez kiedys mialem to podejrzenie... warto naprawde zabrac leki
              chociaz czasem mozesz miec od nich problemy z zoladkiem, stosc, brak apetytu,
              biegunki to z pewnoscia wszystko minie po kuracji...

            • jeff01 Re: antybiotyki 21.12.07, 18:12
              Ogólnie używanie antybiotyków sprawia, że organizm niejako "oducza" się walczyć, ma
              też parę innych mechanizmów osłabiających. To coś jak używanie windy. Jasne że są
              sytuacje, gdy trzeba bo nie ma wyjścia, jak np w boreliozie. Ale to co robią niektórzy
              (pół roku ostrej kuracji przy tylko podejrzeniu) to już całkowite przegięcie. Potem
              załapią jakiegoś wirusa, np tego który wywołuje zespół chronicznego zmęczenia - nie
              ma na to lekarstwa, i leżą, i kwiczą już do końca życia. Albo dorwie ich grypa i
              całkowicie rozwali mięsień sercowy, bo organizm czeka aż zażyje się lekarstwo
              zamiast walczyć. Poczytaj wątek np justatom, tam masz przykład niezaleczonej
              boreliozy, ale zwróć też uwagę na odporność autorki - ze zwykłego zaziębienia zrobiło
              się jej ciężkie zapalenie oskrzeli.

              Podstawa terapii przy boreliozie to przede wszystkim wzmocnienie naturalnej
              odporności, bo wszystkich krętków i tak się nie wybije - jak wejdą w strefę w
              organizmie z obniżonym metabolizmem antybiotyk tam najzwyczajniej w świecie nie
              dotrze. No i oczywiście kontrola poziomu przeciwciał po zakończeniu kuracji, test Elisa
              IgG co jakiś czas. Jak rośnie kurację powtórzyć.

              Są tutaj i za, i przeciw, sam podejmij decyzję. Dodaj do tego, że jak nie uda się
              pierwszym rzutem zaleczyć boreliozy, przy nawrocie będziesz musiał zażyć znacznie
              więcej antybiotyków.
            • jeff01 Re: antybiotyki 21.12.07, 18:18
              Innymi słowy:

              - Jak powiem "bierz standardowe 3 tygodnie" może się okazać, że będziesz miał
              nawrót i porada okaże się fatalna w skutkach

              - Jak powiem "bierz większą dawkę" może okazać się, że dostaniesz np wstrząsu,
              ostrej grzybicy, albo ogólnie uszkodzisz działanie systemu obronnego.

              Po prostu nie jest tu możliwe udzielenie dobrej rady. Mówię tylko, że ja osobiście bym
              brał. I potem BARDZO silnie wzmocnił odporność, raz żeby uniknąć skutków obniżenia
              przez antybiole, dwa żeby uniknąć nawrotu borelki.
                • jeff01 Re: antybiotyki 22.12.07, 14:00
                  a jasne że mam dobre rady big_grin

                  www.borelioza.vegie.pl/jakleczyc.html

                  www.borelioza.vegie.pl/natura.html

                  pierwszy link to "pierwsza pomoc", drugi - trudniejszy, ale wart chociaż przemyślenia
                  kompleksowy proces doprowadzania organizmu do optymalnego stanu. Obydwa
                  mojego autorstwa więc w razie pytań - pytaj.
            • zgoorek Re: antybiotyki 22.12.07, 06:19
              peperr, przepraszam, myślałam, że jesteś facetem smile
              Nie bardzo rozumiem, czemu nie ufasz swemu lekarzowi.
              Czy dlatego, że masz za mało objawów? Z literatury przedmiotu
              wynika, że wystąpienie rumienia jest jedynym pewnym wskaźnikiem
              zakażenia krętkami Borrelia burgdorferi. Bardziej pewnym od
              wszystkich testów na boreliozę. Ponieważ zaś krętki te w początkowym
              etapie choroby dają się dość łatwo wyniszczyć (przynajmniej w wielu
              przypadkach tak bywa), to warto o to zadbać. Kiedy się namnożą,
              leczenie przewlekłej boreliozy może być bardzo trudne. Wiem, bowiem
              u siebie leczyłam chorobę przewlekłą.
              Duże dawki antybiotyków są, niestety, konieczne - lekarze przyznają
              to coraz częściej. Jednocześnie lekarz powinien polecić Ci leki
              osłaniające - tzw. probiotyki i odpowiednią dietę (jogurty, jogurty,
              jogurty).
              Wszystkie elementy terapii są jednakowo ważne.
              • peperr Re: antybiotyki 22.12.07, 12:35
                probityki owszem tez sa przepisane i specjalne dieta A co do kwestii
                zaufania to niestety obawiam sie nadal nie ma do konca pewnosci jak
                sie powinno leczyc borelioze i problem polega na tym ze przy
                konsultacjcach z roznymi lekarzami kazdy ma swoja wlasna wizje
                leczenia Wiec czesem lepiej pogadac tez ze 'zwyklymi ludzmi' ktorzy
                przez to przeszli i maja swoje opinie
                • jeff01 Re: antybiotyki 22.12.07, 14:04
                  No, u mnie wyglądało to tak:

                  kilkaset ugryzień kleszcza w rejonie endemicznym gdzie ludzie od 1 ugryzienia mają
                  chorobę, penetracja krętkami boreliozy (potwierdzone testem antyciał), ani pół
                  objawu. Być może zostało nosicielstwo. Ani razu po ugryzieniu nie zażyłem
                  antybiotyku, to był chyba klucz do sukcesu. Gdybym antybiotyki zażywał po każdym
                  kleszczu "na wszelki wypadek", jak radzą niektórzy, po prostu rozwaliłbym odporność -
                  i z którymś kolejnym zakażeniem po prostu krętki okazałyby się lepsze.

                  No ale fakt, że ja nigdy rumienia nie miałem.
              • jeff01 Re: antybiotyki 22.12.07, 14:07
                Odnośnie jogurtów - ich przepisywanie to tak naprawdę efekt gigantycznej kasy, jaką
                firmy produkujące jogurty wykładają na reklamę i promowanie swoich produktów.
                Starczy popatrzeć, ile badań jest "sponsorowanych" przez danone. Bakterie z
                jogurtów ani nie są uodpornione na działanie antybiotyku, ani nie mają specjalnie
                szansy żywe ujść ze spotkania z sokiem żołądkowym. Dodatkowo jogurt może
                powodować reakcje uczuleniowe, jak każde białko mleka.

                Dużo lepszym rozwiązaniem jest tutaj kiszona kapusta (zawiera szczepy oporne na
                działanie kwasu), która dodatkowo zawiera witaminę C, oraz, co do znudzenia można
                mówić, wzmacnianie odporności - bo to ona tak naprawdę gra pierwsze skrzypce w
                walce z grzybicą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka